Sekrety urody Koreanek Elementarz pielęgnacji - Charlotte Cho - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Sekrety urody Koreanek Elementarz pielęgnacji (miękka)

książka

Sekrety urody Koreanek Elementarz pielęgnacji - opis produktu:

Nieskazitelna, promienna cera jest w zasięgu ręki - odkryj, jak to robią Koreanki

W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty.

Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą.

Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję.

Oczyszczaj, złuszczaj, nawilżaj, regeneruj i lśnij!
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: poradniki,  uroda,  kosmetyka
  • Wydawnictwo: Znak
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 160x200
  • Ilość stron: 224
  • ISBN: 978-83-240-3590-8
  • Wprowadzono: 17.02.2016
  • RecenzjeRecenzje
  • Książka
  • Sekrety urody Koreanek Elementarz pielęgnacji
4.5/5 ( 17 ocen )
    5
    14
    4
    0
    3
    1
    2
    1
    1
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Estrella

  • 3-03-2017
  • 19:51

Autorką poradnika Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji jest Charlotte Cho - profesjonalna kosmetyczka i właścicielka sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami. Charlotte Cho, jako amerykanka z koreańskimi korzeniami, obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji.

Charlotte Cho w poradniku przedstawia kilka prostych, sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić promienną, nieskazitelną cerą. Większość tych porad jest dobrze znana każdej kobiecie, która interesuje się kosmetykami i pielęgnacją w szerszym zakresie. Książka jest skierowana głównie dla osób, takich jak ja, które cenią sobie naturalność i nie znają się zbytnio na kosmetykach. Poradnik pomaga zrozumieć jak zadbać o skórę, aby wyglądała naturalnie, czyli tak jak lubimy.

Autorka przekazuje wiedzę o pielęgnacji i dzieli się z czytelnikami swoimi doświadczeniami. Opisuje jak bardzo zaskoczyła ją kultura w Korei, która jest zupełnym przeciwieństwem amerykańskich trendów. Opalenizna jest trendy a zmarszczki i niedoskonałości maskuje się grubą warstwą makijażu? Koreanki mówią temu stanowcze nie! Cera ma być świeża z efektem ?chok chok", czyli promienna i lekko błyszcząca.

Nigdy nie przywiązywałam dużej wagi do filtrów przeciwsłonecznych, które okazują się niezbędne dla naszej skóry nie tylko latem, ale przez cały rok. Dopiero ten poradnik uświadomił mi, że słońce jest naszym największym wrogiem, a przecież tak bardzo je kochamy, gdy ogrzewa naszą skórę. Cho podkreśla, że wybór kosmetyków musi być kwestią indywidualną. To co rewelacyjnie działa na skórę koleżanki, może zupełnie nie sprawdzić się u nas. Jeśli szczypie to oznacza, że kosmetyk nie jest dla nas, choć czasem błędnie można zinterpretować to, że produkt działa.

Autorka proponuje kosmetyki, których sama używa, niestety niemal wszystkie były mi obce i na pewno nie dostępne w polskich sklepach. Koreańskich kosmetyków nie znajdziemy na półce w drogerii. Zapewne w Internecie tak, jednak nadal są to produkty luksusowe i niedostępne. Natomiast dla Koreanek te produkty są tanie i powszechne. Dodatkowo producenci dbają o wygląd produktu, który musi cieszyć oko. Na bieżąco prześcigają się z tworzeniem nowszych i lepszych produktów. Na koniec autorka zabiera nas w podróż po Seulu. Opowiada w jakich miejscach warto zjeść, co najlepiej zobaczyć, gdzie robić zakupy. Dzieli się z czytelnikiem koreańską kulturą.

Muszę przyznać się, że aspekty kulturalne zaciekawiły mnie bardziej niż same kosmetyczne porady. Zapewne dlatego, że nie jestem kosmetykomaniaczką, a wymienione sekrety były mi w większości znane. Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji uświadomił mi jak powinnam zadbać o skórę twarzy, aby zachować świeży i młody wygląd na dłużej. Pomocna okazała się tabelka z zestawieniem niezbędnych składników pielęgnacyjnych, na które warto zwrócić uwagę kupując określone produkty. Myślę, że będę często do niej zaglądać, zanim wybiorę się na zakupy.

www.mowmikate.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Malwi90

  • 10-02-2017
  • 20:18

Książka urozmaiciła mój codzienny zbiór rytuałów. Dużo mam na swoim koncie przeczytanych poradników urodowych, a jednak wyciągnęłam z niej kilka przydatnych rzeczy, które na stałe wprowadziłam w moją pielęgnacyjną codzienność. Polecam, przyjemnie się czyta.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

BookParadise

  • 3-10-2016
  • 20:18

Recenzja również na http://bookparadisebynatalia.blogspot.com


Nie ukrywam, że nieczęsto zdarza mi się sięgać po poradniki, a tym bardziej, o zgrozo! po poradniki urodowe. Tym razem jednak, skoro miałam możliwość, postanowiłam się przełamać i sięgnąć po sławne "Sekrety urody Koreanek".

Charlotte Cho napisała o dziesięciu elementach, dzięki, którym Koreanki wyglądają doskonale.

1. Zamiast zakrywać skórę makijażem i nakładać kolejne warstwy pudrów w Korei Południowej stawiają na to, żeby cera była zawsze czysta, a co za tym idzie zdrowa.

2. Najważniejsze jest oczyszczanie cery: dwuetapowe, dwa razy dziennie.

3. Używanie dobrej jakości toników, które nawilżają cerę. Sucha skóra nie przyjmie innych kosmetyków,  jeśli nie będzie dobrze przygotowana na to (czyt.: oczyszczna)

4. Złuszczanie, czyli wątek, w którym Charlotte napisała o koreańskich Spa (K-Spa), w których ludzie poddają się zabiegom złuszczania skóry z całego ciała.

5. Nawilżanie, które zapewnia pełną blasku cerę, jakiej pożądają wszystkie Koreanki.

6. Maseczki w płachtach, czyli takie, które zapewniają największe nawilżenie.

7. Zdrowy tryb życia, który jest niezbędny do posiadania zdrowej, pięknej cery.

8. Kremy BB i CC, czyli lżejsze podkłady, które nie wysuszają skóry, zapewniają ochronę przed słońcem, maskują, ale co najważniejsze dzięki nim nadal możemy wyglądać naturalnie.

9. Makijaż, bez makijażu- czyli stawiamy na rozświetlenie cery i delikatny makijaż.

10. Ochrona przed słońcem, czyli właściwe dobieranie kremów z filtrami przeciwsłonecznymi.

Ogólnie w książce nie znalazłam nic odkrywczego. Owszem, miło napisany poradnik z ilustracjami. Dobrze się czyta, przyjemnie ogląda, język jest prosty, informacje podane w sposób przystępny.
Nic specjalnego.

Ciekawe rzeczy zaczynają się jednak w innych wątkach książki- autorka przeplata porady na temat urody z wątkami kulturowymi, czyli informacjami o Korei, o tradycjach, o życiu. Sprawia to, że książka nie jest nudna, a natłok informacji nie męczy.
Umówmy się, że książka nie jest za specjalna, ale język, jakim posługuje się autorka to istny majstersztyk! Dziewczyna ma ogromny talent do przekonywania- fantastycznie pisze, a umiejętności przekonywania, nawet największego sceptyka zachęcą do dbania o cerę.
Książkę polecam osobom, które potrzebują wiedzy jak zadbać o siebie w kilku krokach- na pewno się nie przeliczycie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kierunek Wschód

  • 2-06-2016
  • 21:16

Już nie mogłam się doczekać wiosny. Na szczęście wróciła i od kilku dni zaczęła nas rozpieszczać. Z tego też powodu postanowiłam dodać recenzję książki, o której w ostatnich tygodniach jest bardzo głośno, i która bardzo pasuje do tej pory roku. Po zimie jesteśmy zmęczone, ociężałe, zniechęcone, a najbardziej cierpi na tym nasze ciało i cera (dusza też, ale nie jest widoczna).
Mowa o książce ?Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji?. Autorką jest Charlotte Cho ? ekspertka od koreańskiej pielęgnacji skóry, urodzona w Ameryce, profesjonalna kosmetyczka.
Właścicielka sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami LINK TUTAJgdzie dostaniemy mnóstwo różnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ale też inne np. do makijażu itd.
Jak już zauważyliście jestem zakochana we Francji i we wszystkim, co francuskie, więc musiałam się przekonać, o co chodzi z tymi Koreankami. Sama okładka już zachęca, bo jest bardzo dziewczęca i utrzymana w tonacji pudrowego różu (który po czarnym jest moim drugim ulubionym kolorem).
Poradnik składa się z 11 rozdziałów. Pod koniec każdego umieszczone zostały wywiady z modelkami, redaktorami itd. Z kart książki dowiadujemy się wielu rzeczy o życiu autorki, która urodziła się w Stanach i przez 21 lat zamieszkiwała ten kraj. Była typową kalifornijską dziewczyną. Wszystko zmieniło się, odkąd wyjechała do Korei. Ale to nie jest treścią książki. Charlotte skupia się na przekazaniu nam tajników Koreanek, które są naturalnie piękne, i które wiedzą jak dbać o wygląd. Autorka przybliża nam jak prawidłowo oczyszczać twarz, jak prawidłowo złuszczać naskórek czy jak odpowiednio nawilżać cerę. Poradnik napisany jest łatwym językiem i bardzo przyjemnie się czyta.
Na koniec (standardowo w tego typu poradnikach) autorka podaje koreańskie adresy, gdzie można dobrze zjeść, napić się czy też zadbać o urodę.
Najbardziej do gustu przypadł mi rozdział o koreańskim rytuale pielęgnacji w 10 krokach.

Ciekawostki z książki
? w Korei, jeśli zamówisz jedzenie na wynos, dostaniesz je na prawdziwych talerzach. Zjadasz, wynosisz je na zewnątrz a przy najbliższej okazji dostawca je zabiera (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
? w Korei do spa chodzi się wspólnie, nawet całą rodziną
? mężczyźni wiedzą bardzo dużo o pielęgnacji ciała i twarzy
? dowiedziałam się jaka jest różnica między esencją, ampułką, serum i koncentratem
? przyjacielem każdej Koreanki jest nawilżacz powietrza
? palenie papierosów przez Koreanki jest niemile widziane
? mucyna ślimaka to substancja pełna składników odżywczych.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Joanna Korneta

  • 13-03-2016
  • 20:13

Niby to poradnik, a w rzeczywistości zestaw autobiograficznych tematyzowanych reportaży. Autorka wie doskonale, czego w modzie i kosmetologii potrzebują Amerykanki, a swoje doświadczenia podpiera autorytetem całej nacji: odwołuje się do koreańskich sposobów pielęgnacji skóry i próbuje przekazać najciekawsze porady dotyczące zachowywania świeżej cery i promiennego wyglądu. Zanim to jednak nastąpi, przedstawia siebie. Przedstawia siebie przez cały system historyjek z prywatnego życia, własnych wspomnień, wyznań dotyczących poszukiwania najlepszych kosmetyków... Przy okazji prezentuje elementy własnej egzystencji - niekoniecznie potrzebne w zwykłym poradniku, ale tu idealnie sprawdzające się jako "zestaw polecający". Jednym słowem, autorka budzi zaufanie do siebie i przez rozmaite zwierzenia wprowadza familiarną atmosferę. Kiedy jest już z odbiorczyniami zaprzyjaźniona, może łatwiej przekonać je do wypróbowywania swoich podpowiedzi, co czasami oznacza radykalne zmiany w sposobie pielęgnowania cery. Cała książka dzieli się na dwie części: w pierwszej Charlotte Cho przedstawia siebie, przestaje być anonimową autorką, której nie wiadomo, czy warto ufać. W drugiej - zbiera konkretne zabiegi pielęgnacyjne i swoje ulubione kosmetyki (nie zawsze dostępne na polskim rynku, ale w dobie internetu - nie niemożliwe do zdobycia) - i rzeczowo je opisuje. Taki podział oznacza, że do książki zajrzeć mogą nawet odbiorcy niezainteresowani bezpośrednio sposobami na zdrową skórę, ale po prostu zaciekawieni różnicami kulturowymi i gotowi chłonąć zwierzenia Cho. Książka została bardzo dobrze przygotowana - nie tylko pod względem merytorycznym, ale i - co niespotykane w tym gatunku - rozrywkowym. W związku z tym zasługuje na polecanie nie tylko w dziale poradników, ale i lifestyleu. Zwłaszcza że miłośnikom podróży i odkrywania ciekawych kultur przypadnie do gustu zaglądanie do koreańskich salonów piękności. To spore lekturowe przeżycie, nikt by się tego nie spodziewał po "poradnikowym" tytule.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

www.ksiazkaznadzieją

  • 23-02-2016
  • 21:58

?Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji? to bardzo fajny poradnik. Zawiera dużo ciekawych informacji na temat pielęgnacji cery podane w bardzo przejrzysty i przyjemny sposób. Jednak nie uważam żeby informacje w niej były jakimiś odkrywczymi nowościami. Bardzo przyjemny poradnik ? wszystkie najważniejsze informacje o pielęgnacji cery w pigułce, podane w przyjemny i bardzo przejrzysty sposób. Autorką książki jest Charlotte Cho która w bardzo przejrzysty sposób usystematyzowała moją wiedzę o pielęgnacji skóry twarzy. Charlotte urodziła się w USA, gdzie z Korei Południowej wyemigrowali jej rodzice. Gdy dorosła postanowiła odwiedzić kraj swoich rodziców i tam odkrywa prawdę na temat nieskazitelnej cery Koreanek. Wprowadza do swojego planu dnia rytuały pielęgnacyjne tamtego kręgu kulturowego. Plusem tej książki jest nie tylko to jak podane są informacje, ale też to, że autorka przeplata w niej opowieści o życiu i sposobie bycia mieszkańców Korei. A to jest bardzo interesujące bo uwielbiam poznawać inne kultury. Na okładce książki pojawia się też podtytuł ?Elementarz pielęgnacji? więc książkę podzielono na rozdziały w których pojawiają się szczegółowe sposoby pielęgnacji skóry. Charlotte Cho ? autorka książki- jest ekspertką od koreańskiej pielęgnacji skóry jest profesjonalną, wykształconą kosmetyczką i jednocześnie właścicielką sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Małgorzata R.

  • 20-02-2016
  • 20:12

Sekrety urody Koreanek to przyjemny krótki poradnik dotyczący pielęgnacji cery.

Choć z pozoru wydaje się to znane, ponieważ każda kobieta pielęgnuje swoją cerę na swój sposób. Autorka pokazuje najważniejsze informacje na temat podstawowych kroków podczas pielęgnacji i wykonaniu nieskazitelnego makijażu, tak aby nasza cera była nieskazitelna, rozświetlona i promienna.

Na samym początku poznajemy autorkę jako normalną dziewczynę, która mieszka w USA, kocha plaże, słońce i piękną opaleniznę. Kiedy wyjeżdża do Korei jej nawyki odnośnie pielęgnacji diametralnie się zmieniają. Współpracownicy i znajomi pokazują jej jak wygląda dbanie o cerę w ich kulturze. Każdy z pracowników na biurku ma krem do rąk, nawilżacz powietrza i szczoteczkę do zębów co u nas jeszcze jest dosyć rzadkie.

Moją uwagę zwróciło to, że Charlotte pokazuje również jak ważne jest dla Koreańczyków jest spędzanie wolnego czasu z rodziną i znajomymi w ośrodkach SPA. I nie są to spa jakie my znamy. Krótki zabieg relaks i powrót do domu. Tamtejsze spa to także możliwość odpoczynku, zjedzenia posiłku, kąpiel różnego rodzaju sauny i masaże. I co zaskakującego niektóre te miejsca są czynne 24 godziny na dobę.

Duży plus za pokazanie ogólnej mentalności mieszkańców Seulu, przepysznych regionalnych dań (spożywanych zawsze z przyjaciółmi), nienagannego wyglądu (ubrania, uczesanych włosów i makijażu) jak również miejsc wartych zobaczenia podczas wycieczki do stolicy Korei.

Autorka wskazuje także jaką rolę spełniają poszczególne kosmetyki i jak należy je używać. Zamieszcza także listę swoich ulubionych.

Polecam książkę wszystkim bo każda z nas znajdzie coś dla siebie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Małgorzata R.

  • 20-02-2016
  • 20:12

Sekrety urody Koreanek to przyjemny krótki poradnik dotyczący pielęgnacji cery.

Choć z pozoru wydaje się to znane, ponieważ każda kobieta pielęgnuje swoją cerę na swój sposób. Autorka pokazuje najważniejsze informacje na temat podstawowych kroków podczas pielęgnacji i wykonaniu nieskazitelnego makijażu, tak aby nasza cera była nieskazitelna, rozświetlona i promienna.

Na samym początku poznajemy autorkę jako normalną dziewczynę, która mieszka w USA, kocha plaże, słońce i piękną opaleniznę. Kiedy wyjeżdża do Korei jej nawyki odnośnie pielęgnacji diametralnie się zmieniają. Współpracownicy i znajomi pokazują jej jak wygląda dbanie o cerę w ich kulturze. Każdy z pracowników na biurku ma krem do rąk, nawilżacz powietrza i szczoteczkę do zębów co u nas jeszcze jest dosyć rzadkie.

Moją uwagę zwróciło to, że Charlotte pokazuje również jak ważne jest dla Koreańczyków jest spędzanie wolnego czasu z rodziną i znajomymi w ośrodkach SPA. I nie są to spa jakie my znamy. Krótki zabieg relaks i powrót do domu. Tamtejsze spa to także możliwość odpoczynku, zjedzenia posiłku, kąpiel różnego rodzaju sauny i masaże. I co zaskakującego niektóre te miejsca są czynne 24 godziny na dobę.

Duży plus za pokazanie ogólnej mentalności mieszkańców Seulu, przepysznych regionalnych dań (spożywanych zawsze z przyjaciółmi), nienagannego wyglądu (ubrania, uczesanych włosów i makijażu) jak również miejsc wartych zobaczenia podczas wycieczki do stolicy Korei.

Autorka wskazuje także jaką rolę spełniają poszczególne kosmetyki i jak należy je używać. Zamieszcza także listę swoich ulubionych.

Polecam książkę wszystkim bo każda z nas znajdzie coś dla siebie.

Czy recenzja była pomocna?