wpisz minimum 3 znaki

 

NAGRADZAMY AUTORSKIE RECENZJE
CZYTAJ, GRAJ, OGLĄDAJ, SŁUCHAJ, BAW SIĘ, PISZ I WYGRYWAJ!

W KAŻDY PONIEDZIAŁEK wybieramy najlepsze recenzje spośród wszystkich zgłoszonych.


Nagrodą za najlepszą recenzję jest BON 50zł OD GANDALF.COM.PL

 

 

Dodatkowo za recenzje przyznajemy punkty lojalnościowe, które będą dodane

do Twojego konta i pozwolą Ci opłacić zamówienie!

Autor pierwszej otrzyma 15. pkt. do konta klienta,autor drugiej 10. pkt. i trzeciej - 8. pkt.
 

Recenzje, które będą punktowane muszą mieć od 400 do 3000 znaków.
Aby zdobyć punkty musisz być zalogowany.

 

DUŻO CZYTAJ, DUŻO PISZ, WYGRYWAJ NAGRODY!

8/05/2019

#MALINOWSKAK

15.00 pkt.

Granica Podroż wokół Rosji

Erika Fatland zaczęła swoją podróż od wyprawy przez Morze Barentsa, po czym dopłynęła do Czukotki. Kolejnym przystankiem były takie kraje jak Korea Północna, Chiny, Mongolia, Kazachstan, kraje Kaukazu, a potem europejskie państwa jak Ukraina, Białoruś, Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia i sama Norwegia (tak, ten kraj także graniczy z Rosją). Norweżka skupiła się na pokazaniu codziennego życia, a także skomplikowanych dziejów tych krajów w kontekście tak potężnego sąsiada, jakim była i jest Rosja.

Autorka poruszyła problem trzymania w garści krajów sąsiadujących z potężną Federacją Rosyjską poprzez polityczne i gospodarcze powiązania. Ciekawe są fragmenty dotyczące zależności krajów, które należą dzisiaj do Unii Europejskiej.

Bardzo podobała mi się ta praca. Uważam, że Polacy powinni się z nią zapoznać. Chociaż nie ukrywam: fragmenty o Polsce są mocne i pewnej grupie społecznej mogą się nie spodobać. Z drugiej strony ta książka pokazuje, że wbrew temu co sądzimy - problem Rosji to nie jest tylko nasz problem i jest więcej krajów, również bardzo bogatych, które z tak potężnym i nieprzewidywalnym sąsiadem muszą być bardzo ostrożni w prowadzeniu swojej polityki.

Polecam Wam lekturę tej książki. Myślę, że to doskonała praca dla studentów studiów politologicznych, stosunków europejskich, a także dziennikarskich czy europeistyki. To też doskonała książka dla każdego Polaka, który chciałby zrozumieć powagę sytuacji w stosunkach z Moskwą.

Skończyłem kampanię po 12 rozdziale. Załoga to Legolas i Gimli, znalezionych 5 przedmiotów i uzsykanych 5 tytułów.
Większość mojej kolekcji to gry fantasy, bo uwielbiam ten klimat. Jednak w tym przypadku znalazłem go dużo więcej w Posiadłości szaleństwa. Kafle terenu, owszem, ładne, ale nikt nie siedzi i nie patrzy na nie z bliska. Z nad stołu nie widać, czy to ruiny, jakiś zagajnik itp. Dużo bardziej wolę skalę z Descenta, gdzie faktycznie widać, że znajdujemy wóz, ognisko goblinów itp. Tutaj kafle to dla mnie tylko numerki, które muszę umieścić zgodnie z aplikacją.
Gra na 2 postacie ma mało sensu, bo zazwyczaj nie ma jak odpalić efektu "pobliski bohater". Poza tym, jeśli chcemy zbadać większość mapy, to raczej scenariusz przegramy. Do 10 rozdziału miałem bilans 4/6. Zmieniłem strategię i zacząłem wygrywać, ale przez to połowa ikon z mapy nie została w ogóle odkryta.

Zarządzanie talią jest bardzo dobrze przemyślane, używanie kart na kilka sposobów to jest coś, co tygryski lubią najbardziej:).
Fabuła może i nie porywa, ale w kampanii stanowi spójną całość. Ciekawe opisy lokacji i wydarzeń zdecydowanie na plus.
Następną kampanię planuję na 4-5 postaci, mam nadzieję, że będzie lepiej, bo póki co gra jest dla mnie słabsza od wspomnianych: Posiadłości Szaleństwa i Descenta.

Mam nadzieję, że dodatki dadzą nam możliwość rozgrywania przygód książkowych, tak jak to było w LCG.
Przeprawa przez Morię, walka z Balrogiem czy ucieczka przed Czarnymi Jeźdzcami to by było coś! Póki co, Tolkiena
w tym za bardzo nie czuć...

No i czekam na dodatek z Gandalfem;)

Polecam wszystkim fanom kooperacji, fantasy i Tolkiena:)

Klimat powieści H. P. Lovecrafta zawsze mnie bardzo fascynował. Dlatego postanowiłam zainwestować w kilka pozycji wydawnictwa Fantasy Flight.
Jak na razie Horror w Arkham LCG to dla mnie najlepszy zakup. Gramy w dwójkę razem z mężem, dzielnie stawiając czoła wszystkim wyzwaniom i potworom. Gra jest wciągająca i pochłania nas kompletnie. Nie ma czasu na nudę i czekanie na ruchy drugiego gracza. Przecież oboje w tym jesteśmy. Co prawda pierwszą część scenariusza przechodziliśmy 3 razy, aż zapamiętaliśmy wszystkie zasady i obraliśmy właściwą strategię. Ale już w połowie kampanii wiedziałam, że muszę dokupić kolejne części.
Zaletą gry jest to, że zajmuje mało miejsca i też nie potrzeba ogromnej przestrzeni dla rozgrywki. Historia jest wciągająca, a co najlepsze bez względu na to czy uda spełnić się wymagania scenariusza czy nie, zawsze jest jakieś zakończenie. Przez co można przejść do kolejnej części kampanii ale akceptując konsekwencje naszych działań. Skoro jest to LCG talię można rozbudować i dopieszczać. Gra ma ładną oprawę graficzną, wspólną dla innych wydań z serii "Horror w Arkham". I jak dla mnie jedno z najlepszych rozwiązań, to worek chaosu używany do wykonywania testów i innych wyzwań. Jak dla mnie o wiele lepsze rozwiązanie niż rzucanie kośćmi (gdzie wynik to np. tylko sukces, lub brak sukcesu, czy sukces - wskazówka- nic). Daje większą losowość i dodatkowo modyfikując zawartość worka możemy zmieniać poziom trudności w grze.
Jeśli chodzi o wady to tak samo jak zaletą jest iż gra to tylko karty tak samo to pewne utrudnienie. Bohaterzy przemieszczając się po danej lokalizacji są umieszczani obok karty reprezentującej dane miejsce. To często ruszanie kart czasami wprowadza bałagan. Czy wręcz brak miejsca gdzie umieścić kolejną postać. Dodatkowo czasami mieliśmy problem ze zrozumieniem poleceń i instrukcji. Czy wręcz zdarzały się sytuacje, że nie mogliśmy znaleźć odpowiedzi na nasze pytania w kompletnej księdze zasad. I tak jak wspomniałam wcześniej, aby nabrać wprawy potrzeba było rozegrać pierwszą część 3 razy aby zrozumieć w pełni mechanizm gry.
Podsumowując jest to świetna gra kooperacyjna dla 2 osób. Szczególnie lubujących się w tajemniczych i pełnych grozy opowieściach. Wciągająca i wymagająca główkowania i porządnej współpracy między graczami. Gorąco polecam!

18/04/2019

Popkulturowy Kociołek

15.00 pkt.

DUDS HUNT

Manga jest zwartym jednotomowym dziełem, które początkowo może wydawać się mało odtwórcze. Czytelnik będzie odnosił wrażenie powielana sprawdzonych schematów i implementację w tytule jednej z setek wariacji klasycznego ?battle royale?. To jednak tylko pozory, dość szybko okazuje się, że gra? Duds Hunt? będąca uwypuklonym elementem fabuły, jest tylko przedsmakiem do prawdziwej treści. Tetsuya Tsutsui w swoim dziele zastosował bardzo złożoną budowę. Każdy kard, każdy dialog, są tutaj małymi puzzlami, które odpowiednio umiejscowione, stanowią jednolitą i nierozerwaną całość. Nie ma tutaj miejsca dla żadnych niepotrzebnych elementów, mogących stanowić wypełniacz wydłużający czytanie. Autor od samego początku wyraźnie dążył do celu, aby stworzyć mangę krótką, ale treściwą, doskonałą do pochłonięcia przez czytelnika w jeden wieczór.

Pod względem artystycznym, manga prezentuje się równie ciekawe co fabuła. Mocna, wyrazista (momentami specjalnie zbyt twarda) kreska, doskonale współgra z serwowaną treścią i podtrzymuje klimat. Tła są bardzo oszczędne (nawet momentami ich kompletnie brak) co jeszcze bardziej uwidacznia dobrze narysowane postacie.

W przypadku rodzimego wydania na słowa uznania zasługuje wydanie mangi na śliskim, dobrym jakościowo papierze. Dzięki czemu całość prezentuje się jeszcze lepiej, a przerzucanie kolejnych kartek to czysta przyjemność. Zastosowane czcionki są duże i wyraziste, dzięki czemu dobrze się je czyta, jakichkolwiek wpadek tłumaczeniowych czy korektorskich nie stwierdziłem.

?Duds Hunt The Network Survival Game? jest mangą dobrą, zapewniającą zarówno czystą rozrywkę, jak i serwującą poważniejsze treści. Dedykowana jest ona tylko i wyłącznie dorosłemu odbiorcy (głównie ze względu na bardzo wyrazistą i realistyczną przemoc). Co prawda nie znajdzie się tutaj nic nowego czego nie można by było spotkać w innych wydanych tytułach dla dorosłych, ale manga ma jednak w sobie to coś, co sprawia, że warto ją przeczytać i posiadać w swojej kolekcji.

8/04/2019

magda k pisze

15.00 pkt.

Do końca świata

Jerzy jest prezesem instytutu i prowadzi ważny i tajny projekt. Jego praca owiana jest tajemnicą i tylko on sam wie jak będzie wyglądać finalny produkt, który już niebawem ma zostać wprowadzony na rynek. Jerzy strzeże swoją wizję, gdyż nie chce by ubiegła go w czymś konkurencja no i uważa, że tajemnica podsyca ciekawość potencjalnych odbiorców.
Jednak praca Jerzego to nie główny wątek książki, to tylko tło... Jerzego poznajemy w trudnym momencie życia. Jego nienajlepszy stan psychiczny wpływa bezpośrednio na najbliższe otoczenie, rodzinę i przyjaciół. Syn Jan nie może znieść depresji ojca. Stara się pomóc mu stanąć na nogi, choć sam potrzebuje ojcowskiej miłości i wsparcia. Przyjaciele Jerzego również robią wszystko, by Jerzy wrócił do normalności...

To książka o stracie. O tej wielkiej pustce jaką pozostawia po sobie osoba, która odchodzi. Pustce, której niczym i nikim nie da się już wypełnić.. "
"Do końca świata" to opowieść od dwóch rzeczywistościach, o byciu i niebyciu jednocześnie, choć to niebycie wydaje się tu bardziej realne... O różnych odcieniach miłości, przywiązania. O tym, że czasem jest już za późno na drugą szansę..

Mądra, dobra książka. Inna niż inne, niezwykła i wyróżniająca się ze względu na pomysł, historię i formę. Choć dla mnie trochę trudna w odbiorze, ze względu na język, to trzeba pogratulować autorowi stylu, który jest naprawę osobliwy. Ciekawe metafory, mądre refleksje zawarte w ciekawej i niebanalnej historii. Autor miał naprawdę pomysł (przez duże P) na książkę

Książkę można lubić lub nie, na pewno nie da się o niej zapomnieć...To taka z tych, o których się pamięta, niezależnie od wrażeń.

5/04/2019

Ambros

15.00 pkt.

Run away

Run Away Weroniki Dobrzynieckiej to mroczna i tajemnicza historia. Nic nie jest w tej powieści jasne i oczywiste. Wszystko jest skrzętnie ukrywane, a zatem staje się intrygujące i niedopowiedziane. Smaczku powieści dodaje chłodna i mroczna atmosfera grozy, tajemnicze i zaskakujące okoliczności wydarzeń, pojawiający się znikąd przyjaciele Austina, wieczna ucieczka przed kimś, nie wiadomo kim. Odnosi się wrażenie, że każda scena jest dokładnie zaplanowana, nic nie dzieje się z przypadku. Ale czy tak jest rzeczywiście? Autorka z precyzją zaplanowała każdy element powieści. Aż dziw bierze, jak umiejętnie schowany został prawdziwy zamysł autorki. Na światło dzienne wyciągnęła wątek związany z ciągłą ucieczką Etinet, a czy ktoś zastanowił się, dlaczego ona ucieka? Dlaczego ktoś chce ją zabić? Tu jest ukryta prawdziwa głębia lektury. Rozwiązanie tej zagadki to nie lada wyzwanie dla czytelnika, ale w końcu wzburza i szokuje. Mną wstrząsnęło.
Od pierwszych stron pędzimy jak po szerokiej amerykańskiej autostradzie, nie ma gdzie się zatrzymać, ale też i po co. Przed oczami przewijają się osoby, zdarzenia i sytuacje. Zapada zmrok, mgła delikatnie spowija wyludnione okolice, napięcie gęstnieje, robi się chłodno i nieprzyjemnie. Wkoło czuć zapach krwi. Czyjeś kroki się zbliżają, są coraz bliżej, bliżej ? A my uciekamy. Nie wiemy dlaczego, ale uciekamy przed śmiercią, która depcze nam po piętach. To już nie wyścig z czasem, ale z śmiercią ?
Run Away to historia o trudnej i niechlubnej przeszłości, która niechciana wraca do bohaterów i zmienia ich przyszłość. To świetny obraz rodzącej się, mimo przeciwnościom losu, czystej i pięknej miłości nastolatków, miłości, która z uwagi na okoliczności nie może się spełnić. Ale jest żywa i na zawsze pozostaje w sercach. Ale z tej mrocznej historii można wysnuć wniosek, że każdy ma jednak swojego Anioła Stróża. Nie zawsze on jest widoczny i na wyciągnięcie ręki, ale zawsze się nami opiekuje, o czym my nawet nie wiemy, i nad czym się pewnie nie często zastanawiamy. Intrygujące zakończenie powieści wywołuje skrajne emocje i lawinę pytań. Każdy może napisać dalszy jej ciąg, według własnego uznania.
?Miłość to trudny temat ? mruknęłam, zerkając na niego spod rzęs. (?) - Ale jest piękna. Dla miłości ludzie robią szalone rzeczy, bo jeśli kochają, są w stanie poświęcić wszystko. To taki stan, kiedy nie umiesz myśleć racjonalnie, kiedy serce bije szybciej, a oddech się urywa. Miłość jest wtedy, kiedy dobro drugiej osoby i jej szczęście stawiasz ponad własne. Kiedy jesteś w stanie wyrzec się wygód dla jej dobra ...?.
Polecam. Szybka jazda bez trzymanki, sportowym samochodem bez hamulców, po wyboistych i krętych drogach. Aż strach się bać, jak taka jazda może się zakończyć ?

27/03/2019

Ver.reads

15.00 pkt.

Pościg


Różne charaktery, temperamenty, hierarchie wartości - podobno przeciwieństwa się przyciągają. Ten unoszący się w powietrzu magnetyzm pewnego dnia łączy ze sobą Summer i Fitza. Czy budująca się pomiędzy nimi burzliwa relacja będzie w stanie przetrwać próbę czasu? Czy może jednak w końcu się wypali, pozostawiając po sobie jedynie ogromny żal?

O twórczości Elle Kennedy niejednokrotnie słyszałam wiele dobrego, dlatego też widząc nadchodzącą premierę stwierdziłam, że najwyższy czas zapoznać się z piórem autorki - i nie żałuję! Mimo iż postaci przez nią wykreowane budzą skrajne, chwilami niezbyt pozytywne uczucia, to z pewnością nie można odmówić im autentyczności i silnych charakterów. Summer to niestety nie moja bajka, rozpuszczona, płytka i banalna niczym jej imię, dodatkowo kierująca się niezrozumiałymi przeze mnie wartościami. Natomiast bardzo pozytywnie zaskoczył mnie główny męski bohater, Fitz. Rozdziały ukazane jego oczami nie zakrzywiały rzeczywistości, nie były zbytnio przesłodzone czy też ckliwe, co niestety coraz częściej ma miejsce w romansach. Ponadto przedstawienie historii z dwóch różnych perspektyw pozwala nie tylko lepiej poznać postaci, ale również kłębiące się głęboko w nich emocje oraz fragmenty ich przeszłości.

Fabuła "Pościgu" w połączeniu ze sporym tempem akcji porwała mnie niemal od pierwszej strony i sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać aż do samego końca. Przesiąknięty testosteronem świat hokeja, stopniowo rodzące się miłosne relacje i ogromna dawka dobrego humoru, przez którą niejednokrotnie uśmiechałam się do kartek papieru - czego chcieć więcej?

Nowa książka Kennedy zapewniła mi dwa przyjemnie spędzone wieczory i chwilowe oderwanie od rzeczywistości, pozycja idealna dla fanek zabawnych i jednocześnie pikantnych romansów, polecam i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!

23/03/2019

ansomia

15.00 pkt.

Magnat Manhattan. Tom 1

Wszystko ma swój czas. Nie uciekniemy przed tym, co jest nam pisane. W życiu dokonujemy wyborów, które nie zawsze okazują się właściwe. Gdy los jest nam przychylny, dostajemy tak zwaną ?drugą szansę?. Czy odpowiednio ją wykorzystamy, zależy tylko od nas. Niekiedy warto się odważyć i postawić wszystko na jedną kartę, abyśmy kiedyś, w przyszłości, nie zastanawiali się: ?co by, było gdyby...".

Twórczość Katy Evans miałam okazję poznać podczas czytania serii Manwhore. Spod jej pióra wyszły również serie takie jak Real oraz Biały Dom, a 10 marca do księgarń trafiła nowa powieść autorki o tytule Magnat. Została ona wydana nakładem Wydawnictwa Kobiecego (w przyszłości możemy spodziewać się kolejnego tomu tej serii).

Bryn Kelly przyjechała do Nowego Jorku, aby rozpocząć nowe życie. Bohaterka szuka kogoś, kto pomoże jej rozwinąć biznes. Niestety, próby znalezienia partnera nieustannie kończą się fiaskiem. W końcu kobieta decyduje się poprosić o pomoc Aarica Christosa ? przyjaciela ze szkolnych czasów, który z biegiem lat stał się jednym z najbardziej wpływowych biznesmenów w mieście. Problem polega na tym, że tych dwojga kiedyś łączyło uczucie, któremu Bryn nie pozwoliła się rozwinąć. Czy Aaric zdecyduje się jej pomóc?

Bardzo lubię literacki styl, jakim posługuje się Katy Evans. Sprawia, że powieść czyta się bardzo lekko i z ciekawością. Cenię tę autorkę, ponieważ, mimo że tworzy powieści z gatunku romans/erotyk, potrafi zaskoczyć. Takie książki posiadają swego rodzaju utarte schematy, które raczej trudno ominąć. Pisarka jednak nie rozpoczyna swoich lektur od gorących scen, jak to często możemy zauważyć w tego typu literaturze. Wręcz przeciwnie, bohaterzy na początku budują swoją relację i dopiero gdy zaczyna ich coś łączyć, decydują się na krok dalej.

Od początku polubiłam bohaterów. Przyznaję jednak, że po przeczytaniu opisu z tyłu powieści myślałam, że Aaric będzie zupełnie inną osobą. Szybko okazało się, że to tak naprawdę wrażliwy mężczyzna, pełen dobroci, który pragnie założyć rodzinę. Bryn także na początku jawiła mi się jako inna postać, ale zaimponowała mi swoją zaradnością.

Magnat to powieść na jeden wieczór. Trafiłam na tę książkę w bardzo dobrym momencie. Po ciężkim dniu mogłam się zrelaksować przy tej historii i zapomnieć o problemach życia codziennego. Książka opowiada historię miłości dwojga ludzi, którzy spotkali się po latach. Daje nadzieję i pozostawia czytelnika w dobrym nastroju. Sprawia, że mamy ochotę na więcej. Jeżeli lubicie podobne powieści, to na pewno nie zawiedziecie się na tym tytule. Polecam, szczególnie na trudne dni.

15/03/2019

Bibliotecznie

15.00 pkt.

Pani Henryka i morderstwo w autokarze

Moje drugie spotkanie z panią Henryką Orłowską uważam za bardzo udane. Lekka powieść, napisana z humorem i zagadką kryminalną, to idealna propozycja na popołudnie po długim, męczącym dniu. Przyznam jednak, że czytałam nie tylko po południu, ale właściwie w każdej wolnej chwili ;-)


Tym razem Pani Henryka postanowiła zafundować sobie odrobinę luksusu i wykupiła wycieczkę do Paryża. Wraz z nią w podróż wyrusza kilka nieznanych emerytce osób. Autorka postarała się, by postacie były różnorodne, więc z przyjemnością poznawałam kolejnych bohaterów powieści. Niezawodna pani Henia szybko poznaje kolejnych współpasażerów, a dzięki jej obserwacjom zaznajamiamy się z nimi całkiem nieźle. Kierowca autokaru, pan Ireneusz, jest niezwykle przeczulony na punkcie swojego wspaniałego pojazdu i nie pozwala pasażerom na żadne ekscesy w stylu picia czy jedzenia w jego wnętrzu. Ani w ogóle na nic poza siedzeniem na fotelach. Pani przewodniczka Urszula natomiast większość czasu podczas jazdy spędza w świecie filmów i seriali, które ogląda nałogowo na telefonie. Wśród uczestników wycieczki mamy też dwa małżeństwa, Krystynę i Stanisława oraz Franceskę i Kacpra, pewnego początkującego pisarza, a także wirtuoza smaku. Kto z nich zginie i w jaki sposób? Odpowiedzi na te pytania poznacie sięgając po drugi tom przygód pani Henryki.


Najlepiej rozumiem chyba Kacpra, który pracuje w bibliotece i nie może oderwać się od czytania książek :D Z dużym zainteresowaniem śledziłam poczynania Orłowskiej i naprawdę próbowałam zapamiętywać wszystkie szczegóły i szczególiki pojawiające się w treści. Przyznaję się, że mimo starań nie udało mi się wszystkiego przewidzieć ;-) Ale zabawę miałam przednią, szczególnie podczas lektury fragmentów, w których pani Henia wykorzystywała swoje zdolności aktorskie, aby uzyskać od "przesłuchiwanych" bohaterów potrzebne informacje.

Przy okazji towarzyszenia głównej bohaterce podczas rozwiązywania sprawy, mamy okazję spędzić trochę czasu z jej zwierzakami, świnką morską, Biszkoptem, i kotkiem Czizem. Mali towarzysze Orłowskiej są bardzo pocieszni, a ich obecność dodaje ciepłego klimatu całej opowieści. Zdradzę Wam po cichu, że w toku śledztwa pojawi się jeszcze jedno zwierzątko...

Druga przygoda pani Henryki podobała mi się nawet bardziej niż pierwsza, więc liczę na kolejne spotkanie z samozwańczą panią detektyw.

Pokaż więcej

8/05/2019

Dsml

10.00 pkt.

Rebel Gra Charterstone Gra typu Legacy

Charterstone to rewelacyjna gra, która wzbudza wiele emocji. Z gry na grę moje uzależnienie wzrastało, po każdej rozgrywce miałam niedosyt i od razu chciałoby się zagrać kolejną. Polecam tę grę nie tylko zaawansowanym graczom. Uważam że system gry pozwoli początkującym graczom pokochać planszówki. Rozpoczynając grę nie trzeba wgryzac się w skaplikowane instrukcje i z każda rozgrywkę poziom skomplikowania stopniowo wzrasta. Generalnie polecam, jak do tej pory jedna z moich ulubionych gier i na pewno zakupie pakiet odnawialny, żeby ponownie przeżyć tą przygodę.

Jeżeli chcesz odciągnąć dzieci od konsoli, laptopów i telefonów to jest właśnie to. Ciekawa od pierwszego razu, w stylu "easy to start - hard to master". Mam 10-letniego syna, który od pierwszego razu poczuł klimat tej zabawy. Pięknie wykonane figurki, karty i rozbudowane mechaniki gry. Możesz sam sobie ustawić poziom trudności w jakim chcesz rozgrywać bitwę. Może to być relatywnie prosta "strzelanina", albo strategiczna rozkminka jaką eskadrę warto złożyć. Dla mnie 5/5.

2/05/2019

Bibliotecznie

10.00 pkt.

Zula i rozgniewany las Czarodziejka Zula

Cykl książek o małej czarodziejce Zuli to ciekawa propozycja dla dzieci w wieku od 6 do 10 lat. Kiedy dziewczynka dowiaduje się, że będzie musiała zamieszkać z dwiema nieznanymi jej dotąd ciotkami, Helą i Melą, nawet nie przypuszcza, jak bardzo zmieni się jej dotychczasowe życie. Każdy tom to nowa niezwykła przygoda, którą Zula przeżywa wraz z przyjaciółmi. Często jest śmiesznie, ale chwilami bywa niebezpiecznie, jednak grupka dzieciaków zawsze wychodzi zwycięsko z wszystkich tarapatów.


Tym razem główny wątek związany jest z przyrodą, która zaczyna się buntować. Chociaż wiosna powinna już brać świat we władanie, wszędzie wciąż panują chłód i śnieg. Mieszkańcy Poziomkowa zaczynają się martwić zaistniałą sytuacją, ale tylko nieliczni domyślają się, że to nie jest takie zwykłe zawirowanie pogodowe...
Kim jest złośliwy Eszmegel i do czego namawia mieszkańców lasu? Dlaczego Leander nagle przestał rozumieć mowę drzew? Kto znajdzie się w ekipie ratunkowej, która stawi czoła niebezpieczeństwom i sprawi, że wiosna wreszcie zawita do Poziomkowa? Odpowiedzi na wszystkie pytania znajdziecie w piątym tomie przygód Zuli i jej przyjaciół.

Temat ekologiczny został potraktowany bardzo profesjonalnie. Autorka w bardzo przystępny sposób wyjaśnia najważniejsze aspekty tego obszernego zagadnienia, wykorzystując najczęściej rozmowy bohaterów tej historii. To oni mówią o problemach związanych z zaśmiecaniem okolicy, o recyklingu czy o oszczędzaniu wody.
Może ta część jest bardziej "przegadana" niż poprzednie, ale w końcu poruszona w tym tomie tematyka wymaga dokładniejszego wyjaśnienia.

Zabawne ilustracje znów dopełniają idealnie tekst. Tym razem postawiono na kolor zielony, czyli ten najbardziej związany z przyrodą i ekologią.

Cała seria książek opowiadających o Zuli to świetna lektura zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców. Tekstu nie jest dużo, więc nawet ci średnio zaawansowani mali czytelnicy mogą poznać przygody młodej czarodziejki samodzielnie. Jest to również idealna pozycja do wspólnej lektury, na przykład do poczytania z rodzicami lub starszym rodzeństwem.

29/04/2019

Iśka

8.00 pkt.

Lilith

Miasteczko Lipniów od lat osnute jest mroczną tajemnicą. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku- nie brakuje sklepów z pamiątkami ani miejscowych, chętnych do opowiadania turystom tutejszych legend. Jednak w chwili, gdy w okolicy zaczynają znikać niewinne kobiety na jaw wychodzą historie sprzed wieków, które miały nadzieję nigdy nie ujrzeć światła dziennego...
Do Lipniowa wprowadza się młoda para spodziewająca się dziecka. Piotr- zachwycony okolicą i Lidia- dręczona złymi przeczuciami. Miejscowe legendy drażnią kobietę i sprawiają, że nie może nocą zmrużyć oka. Przyjaźń z zakręconą właścicielką księgarni, w której jest "wszystko i nic" pozwala jej lepiej zapoznać się z historią miasta. Czarownice płonące na stosach, Anastazja, która podobno była kochanką samego diabła- to wszystko z wolna doprowadza Lidkę do szaleństwa. Boi się, chociaż sama nie wie czego. W dodatku jej mąż odsuwa się od niej i staje się coraz bardziej obojętny.
"Lilith" jest moją ulubioną pozycją pani Rudnickiej. Ciekawa fabuła, wiele wątków i wartka akcja- to wszystko przemawia na korzyść tej powieści. Bohaterowie zostali bardzo zręcznie nakreśleni i nie sposób zarzucić im braku charakteru. Książka spodoba się wielbicielom legend i historii z dreszczykiem.

27/04/2019

Marck

8.00 pkt.

Głębia. Bezkres #4

Uff. W końcu koniec tej historii... Ciężko było ale się skończyło. W ostatnim tomie serii czytelnik może oczekiwać domknięcia wątków i wyjaśnienia tego, czego nie wyjaśniano przez poprzednie tomy. Tu jednak może cię spotkać zawód. Kim jest Andy? Czy Myrton kajtnął czy tylko trochę i jest nowym transgresem? No i o co chodzi z Habem Tanskim - Cała seria rozwija jego wątek by... By się skończyć w jednej chwili i to bez wyjaśnienia. Ciekawy pomysł na serię, lecz czegoś tu brakuje. Wątki militarne opisane po łebkach, akcja skacze i się urywa. Nawet główny bohater - z Pochodzenia Polak spod Grunwaldu - to jedynie napompowane hasło - bohater który pół pierwszego tomu się nie pokazywał, przez 2 tom był w crio lub hibernacji, by w 3 zabłysnąć.. Ale czym? Nijak się to ma do innych Space Oper, gdzie bohater jest właściwie zarysowany jak choćby Admirał Grey w serii Jacka Campbella, gdzie 12 książek łyka się nie wiadomo kiedy. No ale jak na polskie SF - coraz lepiej. Plagostwo zaliczone

Wspaniały produkt do wykończenia makijażu! Matuje lekko skórę, ale nie tłumi tego, co już zostało na nią nałożone. Dla mnie najważniejszym atutem Meteorytów jest to, że matują ale są prawie niezauważalne (dla innych), nie podkreślają zmarszczek mimicznych i dają leciutką poświatę, przez co twarz nabiera ładnej barwy. No i mają bardzo ładny, delikatny zapach. Długo szukałam idealnego pudru do wykończenia i właśnie go znalazłam :)
Polecam do cery mieszanej dla Pań w okolicach 40-stki ;)

19/04/2019

Matka z książką

8.00 pkt.

Skaza

Niech Was nie zmyli tytuł - ta książka tak naprawdę nie ma żadnej skazy ???? Chełmża
Komisarz Gross znajduje przypadkowo dwa ciała na jeziorze - jedno pod lodem, drugie w zacumowanej łódce. Czy te sprawy się łączą? I co mają wspólnego ze zniknięciem kilku osób 10 lat temu? Żeby się dowiedzieć trzeba przeczytać książkę ????
Satysfakcja ze Skazy jest gwarantowana. Ostatnio kilka książek, które miały bardzo dobrą promocję i rozpisywano się wszędzie na ich temat tak naprawdę nie pozwalało. Tym razem jest inaczej - książkę od samego początku czyta się przyjemnie i wciąga od pierwszej strony. Bez zbędnych długich wstępów i wyjaśnień nasz bohater znajduje ciało pod lodem a akcja tylko się rozkręca. Główny bohater - komisarz Gross to człowiek po przejściach, z problemami osobistymi, ale bez trudu wyczuwający skazę w innych. Nie odpuszcza, daje z siebie w śledztwie wszystko, ma intuicję, która zdecydowanie mu w tym zawodzie pomaga. Nie jest to jednak ?tylko? kryminał, jest tu też coś głębszego - mentalność małego miasteczka, problem zdrady i utraty ukochanej osoby, ale też problemy policji jako instytucji i policjantów. Autor doskonale łączy kryminał z wątkiem obyczajowym i świetnie oddaje nastroje społeczeństwa. Nic dziwnego że książka zdobyła tytuł Najlepszej Miejskiej Powieści Kryminalnej 2018 roku.
Po lekturze Skazy nie pozostaje nic innego, jak tylko rozpoczęcie Wady - może autor bez skazy ujawni jakąś swoją wadę w kolejnej książce ????

19/04/2019

Nietoperz

10.00 pkt.

Nowa w przedszkolu

Zuri, czarnoskóra dziewczynka po raz pierwszy idzie do przedszkola, towarzyszy jej ukochane drewniane żyrafiątko-prezent od babci. Zuri boi się, jak będzie wyglądać przedszkole, i czy uda się jej znaleźć przyjaciółki. Dzieci, początkowo zafascynowane jej odmiennością, zaczynają się od niej odsuwać po rasistowskiej reakcji Kuby. Jak dalej potoczą się losy Zuri? Czy dzieci ją zaakceptują? I na jaki pomysł wpadły pani przedszkolanka wraz z mamą Zuri? Przeczytajcie!



Niewiele na polskim rynku wydawniczym jest książek zapoznających dzieci z innym kolorem skóry, zwłaszcza w konwencji bajki. "Nowa w przedszkolu" to książka opowiadająca o częstym braku tolerancji, o rasizmie, o wpływie rodziców na przekonania dzieci (Kuba, który powtarza słowa ojca), ale i o tym, że poznane przestaje być złe i przerażające, bo właśnie poznanie czegoś przełamuje uprzedzenia. Mówi również o ogromnej miłości matki, która nie pozostaje bierna na przemoc wobec córki, działa i zmienia sytuację, o tym, że czasem potrzeba interwencji z zewnątrz, by tej zmiany dokonać. Bardzo podobają mi się wypowiedzi żyrafiątka w formie nijakiej, tak rzadko w Polsce używanej. Jedynym minusem, jaki udało mi się zauważyć, jest traktowanie Afryki jako jednego państwa, kulturowo czy językowo jednorodnego, bo babcia Zuri mieszka w Afryce, jedzą afrykańskie jedzenie, czy dzieci poznają afrykańskie zabawy. Afryka to ogromny i bardzo różnorodny kontynent, traktowanie go jako całości jest krzywdzące i mija się z rzeczywistością.

Pierwszym moim skojarzeniem z książką "Nowa w przedszkolu" była "Zaina", choć "Zaina" skierowana jest do starszych dzieci, a "Nowa" do przedszkolaków właśnie, powtarzają się w nich motywy rasizmu i stereotypów przekazywanych dzieciom przez dorosłych.

Czy polecam? Jak najbardziej, z uwagą, iż trzeba również zwrócić uwagę na różnorodność Afryki. Książka ta może być dodatkowym wstępem do podjęcia tematu edukacji globalnej z dziećmi.

13/04/2019

BarbaraT

8.00 pkt.

Jej historia. 50 kobiet i dziewczyn...

Jako kobieta i mama jestem zachwycona rosnącą liczbą publikacji o silnych kobietach, które zmieniały i zmieniają świat. Wydawnictwo AMEET wydało fantastyczną książkę "Jej historia. 50 kobiet i dziewczyn, które zadziwiły świat". Znajdziemy w niej biografie niesamowitych kobiet. Książka ma duży format, twardą oprawę i ślicznie mieniącą się okładkę. W środku jest równie pięknie, ale i ciekawie. Każdej pani poświęcono dwie strony - z fotografiami, ilustracjami, cytatami. To one sprawiły, że publikacja nabrała życia. Nie znajdziemy tu suchych faktów, ale spójną opowieść o wkładzie, jaki bohaterki wniosły do świata oraz lekcje, jaką możemy wynieść z ich życia i doświadczeń. Tekst został napisany zrozumiałym dla dzieci językiem, a jest go tyle, aby młodzi czytelnicy nie znudzili się podczas lektury. Co ważne historie pań nie są wyidealizowane i przedstawiono również sytuacje, które w naszych czasach są naganne. Książka zainspiruje czytelników w każdym wieku. Doskonała publikacja, która powinna się znaleźć w każdej biblioteczce.

Pokaż więcej

12/05/2019

Hrosskar

Pierścień

Pierścień Larryego Nivena ma już blisko 50 lat, ale czytając tę książkę ma się wrażenie, jakby czas zupełnie nie imał się tej powieści. Czyta się ją naprawdę lekko i przyjemnie, a autor przez cały czas potrafi zainteresować czytelnika. Jest to powieść pełna przygód, akcji i humoru połączonych z wieloma ciekawymi i interesującymi koncepcjami i przemyśleniami na temat rzeczywistości, które są bodaj jeszcze bardziej aktualne niż 50 lat temu. Zaś bohaterów nie sposób nie polubić, szczególnie ich zwariowanych przygód na dziwnym, ale niezwykłym świecie Pierścienia.

Tytułowy Pierścień od samego początku budzi ogromne zainteresowanie, również u czytelnika. Jest to ogromny obiekt w kształcie pierścienia, poruszający się wokół słońca i zapewniający sztuczną grawitację mniej więcej taką samą jak na Ziemi. Od strony wewnętrznej, czyli skierowanej ku słońcu, ma powierzchnię nadającą się do zamieszkania, która tysiące razy przewyższa obszar naszej planety, a także atmosferę i temperaturę optymalną dla ludzi. Zróżnicowanie na dzień i noc zapewnia zaś wewnętrzny pierścień kwadratów, poruszających się wokół słońca, i połączonych ze sobą cienką, ale bardzo mocną nicią. Natomiast powierzchnia zewnętrzna pochłania aż 40% neutrin, co jest ewenementem w skali całego kosmosu. Nic więc dziwnego, że lalecznicy wysyłają misję, która ma zbadać Pierścień i dowiedzieć się, kto go zbudował. Jest to przemyślana i dopracowana koncepcja świata, która z każdą kolejną informacją nabierała w moich oczach coraz bardziej realnych kształtów. Choć dużo już zostało odkryte, to jeszcze więcej czeka na odkrycie.

W misji zwiadowczej bierze udział czwórka bohaterów: Louis Wu, Teela Brown, Mówiący-do-Zwierząt oraz Nessus. Louis Wu ma dwieście lat, jest zwyczajnym i znudzonym życiem człowiekiem, który pewnego dnia spotyka w dość niecodziennych okolicznościach lalecznika i zostaje zwerbowany do załogi, która ma zbadać Pierścień. Teela Brown jest kobietą, która ma niezwykłe szczęście - nigdy nie została skrzywdzona, ani nic złego jej się nigdy nie stało. I z tego właśnie powodu zostaje kolejnym członkiem załogi. Mówiący-do-Zwierząt należy do razy kzinów i przypomina z wyglądu tygrysa. Jest młodszym dyplomatą, który został specjalnie przeszkolony, aby radzić sobie z innymi gatunkami bez ich zabijania. Wyprawa jest dla niego okazją do zdobycia statku z napędem nadprzestrzennym, dzięki któremu jego lud wygra w końcu wojnę z ludźmi. Natomiast Nessus jest lalecznik i bodaj najbardziej niezwykłą postacią w książce - posiada trzy nogi zakończone kopytami oraz dwie głowy. W opinii swoich pobratymców jest uważany za szalonego, ponieważ wykazuje się nieco większą odwagę niż inni i jest gotowy wyruszyć w podróż do Pierścienia, żeby go zbadać. Czwórka bohaterów ze skrajnie różnymi charakterami i osobowościami, których zachowania są niekiedy przedziwne i absurdalne, ale dzięki temu nie sposób się nudzić. Czekam z niecierpliwością na ich dalsze przygody!

Pierścień jest pierwszym tomem cyklu science-fiction o ogromnym świecie, który ma kształt pierścienia obracającego się wokół słońca. Po blisko 50 latach książka wciąż potrafi zainteresować - pełno w niej przygód, humoru i ciekawych przemyśleń.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!

12/05/2019

https://oczymszumiakartki.wordpress.com/

Ku odległym brzegom

Bardzo ciekawa i wciągająca powieść o trudach wybaczania, ponownym zaufaniu oraz o odzyskaniu utraconej miłości. Trudno jest wybaczyć i zapomnieć Jenny, że ukochana osoba ją okłamywała, zraniła. Pomimo starań Ryana o ponowne zaufanie Jenny nie może się przemóc po raz kolejny zacząć mu wierzyć z obawy, że ponownie zostanie przez niego skrzywdzona. Za każdym razem gdy Jenny już mu prawie wybaczyła na jaw wychodzą jego nowe kłamstwa. Wiemy dobrze z własnego doświadczenia, że trudno jest wybaczyć nawet małą krzywdę ukochanej osobie. Oprócz tego, że jest to powieść z wątkiem miłosnym autorka przekazuje nam również, że warto być szczerym wobec wszystkich, warto wybaczać i nie bać się prosić o wybaczenie. Warto się przyznać do tego, że postąpiło się źle to pomoże nam stawić czoło konsekwencjom i żyć spokojnie bez wyrzutów sumienia. Bardzo dobrze dobrani bohaterowie silna i dzielna Jenny, oraz miły, spokojny i trochę ciapowaty Ryan. Dzięki opisom hodowli ostryg możemy poznać jak powstają perły ulubione klejnoty kobiet. Poboczne opisy nadają powieści szczególnego charakteru i sprawiają, że nie jest to tylko zwykły romans. Autorka opisuje wszystko dokładnie i przejrzyście dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko i nie można się od niej oderwać. Autorka dopracowała wszystko, nie ma w powieści zbędnych wątków ani opisów. Mały wątek kryminalny gdzie życie Ryana jest zagrożone nadaje powieści dreszczyk emocji.

12/05/2019

Blanka94

Prosty układ

Łucja Zarzycka właśnie kończy trzeci rok studiów i próbuje zacząć dorosłe życie. Dymitr to bogaty przystojniak, za którym szaleje większość dziewczyn, mimo że wcale ich nie szanuje. Łucja i Dymitr poznają się przypadkiem, ona początkowo była nim średnio zainteresowana, ale kiedy chłopak ratuje ją przed gwałtem, jej niechęć słabnie. Łucja jednak marzy o prawdziwej miłości, a Dymitr proponuje jej wejście w niezobowiązujący układ, na który dziewczyna przystaje?

?Dymitr, cholera jasna! Uspokój się! Jeszcze ktoś wejdzie do windy. [?]
-Szczerze? Mało mnie to interesuje. ? Uśmiechnął się. ? Zapakuję cię.
- Co zapakujecie? ? Kompletnie go nie rozumiałam.
- Mam ochotę cię zapakować. ? Uśmiechnął się chytrze i podniósł brew ku górze".

Ten cytat wspaniale oddaje poziom żenady tej książki. Nie miałam wygórowanych oczekiwań wobec niej, ale bez przesady? Po prostu dramat. Bohaterowie są niedojrzali, irytujący i sztuczni, jak ich ksywki ? Łuki, Fibi, Kami, Dymi (w ogóle to pierwszy raz podczas czytania, tak strasznie denerwowały mnie pseudonimy, nawet nie wiedziałam, że tak można :D) Najgorsza i najbardziej irytująca z nich wszystkich jest chyba Łucja, osoba naiwna, która wie, że ma do czynienia z seksualnym ogierem, a dalej marzy o wielkiej miłości z nim, przeżywa i płacze, że on jest, jaki jest, czego przed nią nie ukrywał. Dodatkowo co kilka-kilkanaście stron ma wahania nastroju, jęczy, drży i ma mrowienia (w różnych częściach ciała). No ile można?! Książka jest też pełna różnych nielogicznych sytuacji, nad którymi nie chcę się teraz rozwodzić i spojlerować. Autorka pisze lekko, co przekłada się na szybkość czytania i to chyba jedyny plus tej książki.

To mój pierwszy przeczytany erotyk, jak na razie ostatni, ponieważ przez ?Prosty układ? zostałam skutecznie zniechęcona. Nie polecam.

12/05/2019

na_marginesie_ksiazki

Kołysanka z Auschwitz

Niesamowite są dla mnie historie ludzi niezłomnych, ludzi którzy mimo upokorzeń i ciągłego igrania ze śmiercią potrafili walczyć. Walka ta miała wiele twarzy i form, zawsze jednak ci którzy ją podejmowali mieli nadzieję.
Jedną z owych niezłomnych osób była postać Helene Hannemann, bohaterka powieści Mario Escobara "Kołysanka z Auschwitz" , która stała się właśnie taką iskrą dla dzieci przebywających w obozie cygańskim.

Trafia ona do obozu, gdzie wyznaczona zostaje przez doktora Mengele do prowadzenia obozowego przedszkola. Korzystając ze wszystkich dostępnych środków stara się dać tym najbardziej bezbronnym choć odrobinę nadziei.

Książkę czyta się szybko, jest stosunkowo krótka i napisana w sposób przystępny.
O ile jednak styl i dostosowany do czytelnika język jest niezwykle ważny, o tyle książkę chłonie się głownie ze względu na ciekawą fabułę i poruszająca historię.

Autor przedstawił tę niechlubna kartę z historii świata w sposób bardzo realistyczny. Świetnie oddał klimat tego miejsca. Poznamy ze szczegółami jak działał aparat śmierci III Rzeszy. Znajdziemy się w ciasnym bydlęcym wagonie, poczujemy chroniczny głód, odczujemy przenikliwe zimno, aż wreszcie spotkamy się oko w oko ze śmiercią.
Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy dzielić z bohaterką strach, ból, smutek ale i tak cenne w obozie koncentracyjnym chwile szczęścia. Jej kołysanka, jej przedszkole pozwoliła dzieciom, które swoje krótkie życie miały zakończyć w komorach gazowych na chwile radości i spokoju. Stało się azylem dla dzieci w Auschwitz.

Przede wszystkim ta historia pokazuje że nawet w miejscu które wydaje się opuszczone przez boga zawsze jest nadzieja. O tym że miłość matki i jej bezgraniczne im oddanie jest silniejsze niż śmierć.

Jest to bolesna lekcja historii, którą powinno poznać jak najwięcej osób. Powinno się ją przeczytać by w zapomnienie nie poszły poświecenie i bohaterstwo nie tylko Helene, ale i wielu innych, by nie poszło ono a marne.

12/05/2019

czytanie.na.platanie

Freddie Mercury. Biografia

"Who Wants To Live Forever"? Pewnie znalazłoby się wielu takich, którzy by chcieli.

Queen i Freddie Mercury wywarli wpływ na wielu z nas. Kto nie śpiewał "We Are The Champions" na imprezach sportowych, "Show Must Go On" gdy coś się kończyło, a życie toczyło się dalej.

Freddie zmarł gdy byłam w liceum, całą lekcję polskiego poświęciliśmy rozmowom o nim i jego muzyce, dzięki naszej wychowawczyni, która również była fanką Queen.

Biografia zdecydowanie nie jest zwykłą, nudną historią życia wokalisty Queen. Już samo to, że Freddie zawsze był osobą barwną, nietuzinkową, łamiącą konwenanse i przekraczającą bariery, czyni ją fascynującą.

Ponadto od pierwszej strony zachwycają ilustracje hiszpańskiego rysownika Alfonso Casasa, który część historii przedstawił w formie komiksu.

To kompendium wiedzy o wokaliście Queen, pozostałych członkach zespołu i ich wspólnej ścieżce kariery podane w pięknej i oryginalnej graficznie formie.

Zajrzyjcie koniecznie, aż chce się czytać i oglądać, słuchając największych przebojów Queen, z którymi wiąże się tak wiele wspomnień.

12/05/2019

KotFilemon

Taśmy rodzinne

"Taśmy rodzinne" Macieja Marcisza od samego początku zbierały sporo pozytywnych opinii, postanowiłam więc zaryzykować. Piszę "zaryzykować", ponieważ debiut polskiego autora w mojej świadomości tkwi niekoniecznie w kategorii "sukces murowany" ;) Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron i od razu zachwyciła. Nie wiem co o tym zadecydowało - fantastyczny styl autora, bliska mi tematyka, nostalgiczne podróże w czasy dzieciństwa... Czy polecam? Zdecydowanie!

12/05/2019

KotFilemon

Taśmy rodzinne - mobi, epub

"Taśmy rodzinne" Macieja Marcisza od samego początku zbierały sporo pozytywnych opinii, postanowiłam więc zaryzykować. Piszę "zaryzykować", ponieważ debiut polskiego autora w mojej świadomości tkwi niekoniecznie w kategorii "sukces murowany" ;) Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron i od razu zachwyciła. Nie wiem co o tym zadecydowało - fantastyczny styl autora, bliska mi tematyka, nostalgiczne podróże w czasy dzieciństwa... Czy polecam? Zdecydowanie!

12/05/2019

Popkulturka Osobista

Morderstwo ma motyw

Doświadczenia z angielskimi kryminałami nie mam praktycznie żadnego, bowiem w moim życiu zdarzyło mi się przeczytać wyłącznie ,,Strzały w Stonygates" Agathy Christie, które były zresztą moją lekturą szkolną. Przyznam, że do książki Francusa Duncana podeszłam bez jakichkolwiek większych oczekiwań i nie wiedziałam, czego mogę się po niej tak naprawdę spodziewać, ponieważ kryminały nigdy znajdowały się wśród moich ulubionych gatunków książek. Cóż... jednak po ,,Morderstwo na motyw" nabrałam ochoty na więcej podobnych historii.

Dalmering to malownicza, brytyjska miejscowość, do której przybywa detektyw amator Mordecai Tremaine w celu odwiedzenia swoich przyjaciół. Zaraz po po dotarciu na miejsce dowiaduje się o okropnej tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami tego spokojnego miejsca. W Dalmering doszło do tajemniczego morderstwa i Mordecai, jako ogromny fan kryminalnych zagadek i badacz ludzkich zachowań, wręcz nie potrafi powstrzymać się od pomocy w schwytaniu zabójcy.
W międzyczasie odbywają się próby amatorskiej grupy teatralnej, która przygotowuje się do wystawienia nietypowej sztuki o tytule ,,Morderstwo ma motyw". Każdego z aktorów poruszyła nagła śmierć osoby zaangażowanej w całe przedsięwzięcie, jednak nie zmienia to faktu, że równie dobrze jeden z nich może mieć z nim jakiś związek...
Spokojne miasteczko zaczyna powoli zamieniać się w miejsce, gdzie nikt nie może czuć się bezpiecznie, a w powietrzu unosi się ciągłe uczucie strachu i obawy o własne życie. Dawni przyjaciele stają się wrogami i już nikt nie wie, komu tak naprawdę może zaufać.
Fabuła jest ciekawa i do samego końca nie można być pewnym, jak to wszystko się skończy. Co rusz pojawia się zwrot akcji, który zmienia postrzeganie na całe dochodzenie. Czytelnik poznaje nowe fakty, nowe osoby, ukrywaną prawdę... Mordecai Tremaine ma więc z tą sprawą naprawdę nie lada wyzwanie!
Muszę niestety stwierdzić, że na początku trochę się przy tej książce nudziłam. Co prawda nie było aż tak źle, jednak jakoś nie potrafiłam się wciągnąć w fabułę i ten cały klimat... Na szczęście to było jedynie chwilowe i szybko udało mi się z tym problemem uporać. Może to po prostu było spowodowane moim sceptycznym podejściem do angielskich kryminałów?

Bohaterów jest dość sporo, jednak każdy z nich jest na tyle barwny, że zapamiętanie ich wszystkich nie jest wcale aż tak wielkim problemem. No i oczywiście w dodatku po jakimś czasie ich ilość zaczyna się powoli zmniejszać, jak to w kryminałach często bywa... Niestety Mordecai i policjanci mają przez to jeszcze więcej pracy! Bardzo polubiłam głównego bohatera. Jest on naprawdę uroczym starszym panem, który z całego serca chce pomóc policjantom w odnalezieniu zabójcy.
Cóż, przyznam, że ja detektywem byłabym beznadziejnym. Żadna z moich teorii się niestety nie sprawdziła! Jak dobrze, że to nie ode mnie zależało, czy mieszkańcy Dalmering będą bezpieczni i wolni od mordercy!

,,Morderstwo ma motyw" to naprawdę świetny brytyjski kryminał. Akcja książki osadzona jest w spokojnym, niezwykle klimatycznym miasteczku, co pozwala wciągnąć się w perypetie bohaterów już od pierwszych rozdziałów. W Dalmering trup ściele się gęsto, a ludzie zaczynają obawiać się, kto będzie następny... Do samego końca czytelnikowi towarzyszy uczucie niepokoju i niepewności. Choć jestem kryminalnym laikiem, sprawa, którą zajął się Mordecai Tremaine bardzo mnie wciągnęła i być może jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś książkę w podobnym klimacie. Zdecydowanie polecam.

12/05/2019

czytanie.na.platanie

Szklany las

Jak dobrze znasz swoich najbliższych? Czy wiesz wszystko o osobie, z którą idziesz przez życie?

Każdy z nas skrywa sekrety, mniejsze lub większe, o których nie mówi nikomu.

Angie jest szczęśliwą mężatką i matką maleńkiego Pi Dżeja. Jej mąż to przystojny, ciepły człowiek o artystycznej duszy, dla którego rodzina jest oczkiem w głowie. Ale, czy na pewno?

Gdy bratowa opuszcza rodzinę, a jego brat popełnia samobójstwo, Paul wraz z rodziną jedzie wesprzeć ich nastoletnią córkę Ruby. Okazuje się, że nie wszystko jest takie na jakie początkowo wygląda. Gdy sekrety rodzinne zamiatane pod dywan wychodzą na jaw, Angie przekonuje się, że szczęście rodzinne jest jedynie pozorem, a jej życie może być zagrożone.

Książka mocno trzymająca w napięciu, mimo niespiesznie toczącej się akcji. Przedstawiająca historię trzech kobiet - Angie, Silje i jej córki Ruby, uwikłanych w związki z psychopatami. Mroczna, intrygująca i niepokojąca, bo pokazuje, że tak naprawdę nie można poznać nikogo, może nawet samego siebie.

12/05/2019

czytanie.na.platanie

Ty (okładka filmowa)

Podnosisz głowę i widzisz, że to ONA, twoja druga połowa, osoba na którą czekałaś/eś całe życie. Co robisz? A co robi Joe Goldberg, gdy ta jedyna przekracza próg jego księgarni?

Internet okazuje się niewyczerpanym źródłem informacji. Tylko czy zainteresowanie Joego osobą Beck jest niewinne? Ależ nie, zrobi wszystko by ją zdobyć.

Uważaj, bo zagłębiając się w fabułę książki, wchodzisz do świata stalkera, psychopaty i mordercy. Przez pierwsze 50 stron trudno było mi przyzwyczaić się do takiej formy narracji, będącej swoistym monologiem Joego skierowanym do Beck, ale później przepadałam zupełnie.

Próbowałam postawić w roli Beck, spojrzeć na mężczyznę z jej perspektywy. Czy również odebrałabym go jako innego, atrakcyjnego? Czy mogłabym uwikłać się w tak chorym i niebezpiecznym związku?

"Problemem każdej książki jest to że kiedyś się kończy." Ja z jednej strony chciałam by opowieść trwała, a jednocześnie byłam bardzo ciekawa jej zakończenia. Język powieści bezpośredni, momentami wulgarny może niektórych razić, również specyficzna narracja nie do każdego trafi.

Teraz pozostaje mi obejrzeć serial żeby porównać jak wypada na tle książki.

?Mroczna miłość? to dobrze napisany debiut, podobnie jak jego kontynuacja - "Mroczne pożądanie", który wciąga od pierwszej strony i opowiada ciekawą historię dwójki młodych ludzi pokiereszowani przez los, których serca przepełnia mrok, umysł zalewają ciężkie wspomnienia, a przyszłość jest spowitą mgła. W historii Frazier nie ma czasu na nudę, dlatego książki czyta się niezwykle szybko. Mimo powtarzającego się schematu w twórczości autorki, warto sięgnąć po jej książki, bo na pewno spędzicie z nimi przyjemnie czas.

12/05/2019

Kate

Save me

?Save me? to kolejna wartościowa powieść, która wyszła spod pióra Mony Kasten. To historia o dorastaniu, zakazanej miłości i problemach u progu dorosłości. Historia Ruby i Jamesa wciągnęła mnie od pierwszej strony i pochłonęłam ją natychmiast. Mona Kasten przez całą powieść zachowuje odpowiednie tempo akcji, serwując czytelnikowi wiele emocji i nieoczekiwane zwroty w fabule. Jednak to zakończenie zasługuje na duże brawa, gdyż łamie serce i pozostawia nas z ogromną niewiadomą.

"Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko" to bezcenna lekcja historii, którą koniecznie musisz odrobić. Tom Phillips porusza tematy ludzkich niepowodzeń, o których się nie mów, choć miały ogromny wpływ na historię i poczynania naszego gatunku. Ta książka wciąga lepiej niż niejedna powieść lub film akcji, czyta się ją z zapartym tchem i ciężko się od niej oderwać. Jeżeli wydaje ci się, że właśnie udało ci się coś spieprzyć, to po lekturze tej książki przekonasz się, że to nic w porównaniu do efektownych i przerażająco głupich poczynań twoich przodków. "Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko" to niezwykle dowcipna i lekka książka, która umili ci niejeden wieczór i zagwarantuje wiedzę, z którą zabłyśniesz na nie jednym spotkaniu towarzyskim ;)


12/05/2019

czytanie.na.platanie

Wada

A cóż to za Wada, w której wad doszukać się nie sposób?

Chyba, że za wadę uznać można, że druga część cyklu z komisarzem Bernardem Grossem wydaje się bardziej mroczna, smutna, nie tyle przez samą zbrodnię, co osobiste problemy i tragedie bohaterów.

Zalet mamy za to co niemiara. Począwszy od lekkiego języka, sprawiającego, że czytając płynie się po kolejnych stronach, przez stosowaną, ale intrygującą fabułę, a na mocnych, realnych bohaterach skończywszy.

W lesie nad jeziorem zostaje odnaleziony pusty namiot ze śladami krwi wskazującymi na popełnioną zbrodnię. Nie ma jednak ciała, narzędzia zbrodni i żadnych poszlak co do tożsamości sprawcy. Jak już wiemy komisarz Gross nie jest z tych, którzy łatwo się poddają. I podobnie jak w pierwszej części, okazuje się, że przeszłość może mieć ogromny wpływ na bieżące wydarzenia.

To kolejny doskonały kryminał autora, który mnie wciągnął i zachwycił, ale i zasmucił losami Bernarda Grossa, którego życie (lub autor) nie rozpieszcza. Jeżeli nie czytaliście pierwszej części, "Skazy", to koniecznie od niej zacznijcie, żeby w pełni utożsamiać się z bohaterami i zrozumieć ich decyzje.

12/05/2019

Coś Na Półce

Złota klatka

Niestety ? rozczarowanie?

Camilla Läckberg szumnie powróciła na rynek wydawniczy niniejszym tytułem, jednak coś w tym powrocie wybitnie nie zagrało jak należy. Książka ma swoje plusy, ale generalnie - niestety rozczarowuje. Dlaczego? Czy to wina wysoko zawieszonej dotychczasową twórczością poprzeczki? Czy może na szybko stworzonej i za szybko napisanej, niedopracowanej historii (bo takie można odnieść wrażenie), przez co ucierpiała każda prawie fabularna warstwa książki? Poniżej spróbuję do tego dojść?

Faye to piękna i utalentowana młoda kobieta z trudną przeszłością. Obecnie z pozoru niesamowicie szczęśliwa, ma bowiem wszystko: wspaniałego męża Jacka, córkę Julienne, a jej codzienne życie opływa w bogactwa, którymi cieszy oczy w luksusowych sztokholmskich apartamentach. To jednak tylko pozory ? główna bohaterka to ofiara przemocy domowej, której sprawcą (oprawcą) jest notorycznie zdradzający żonę mąż-sadysta. Pewnego dnia Jack wybiera się z córką na wycieczkę, z której jednak żadne z nich nie wraca. W miejscu, w którym powinni się znajdować policja znajduje kałużę krwi? Pierwsze podejrzenie pada na Jacka ? czyżby zabił swoją córkę? Być może? Nie jest to jednak takie oczywiste, a kolejne rozdziały serwują nam szereg zwrotów akcji ukazując całą opowieść w niespodziewanym początkowo świetle.

Pomysł na powieść bardzo ciekawy ? to przyznać trzeba. Może i trochę oklepany, ale jednak interesujący. Ciekawy zwłaszcza ze względu na osobę autorki nazywanej przecież ?Królową szwedzkiego kryminału?; ciężko nie być ciekawym, jak też Camilla Läckberg ugryzła taki temat. Książka ? właśnie z uwagi na sam pomysł ? może być ciekawa i może się podobać, jednak to trochę mało jak na takie nazwisko?

Same pozytywy (które nie stanowią niestety większości końcowych wniosków po lekturze) to przede wszystkim wspomniany pomysł oraz (pomimo deprecjonowania przez czytelników) mimo wszystko warstwa psychologiczna książki. Są to jednak tylko takie, powiedziałbym, ?pozytywy w zarysie?. Läckberg miała szereg dobrych pomysłów, ale albo przekombinowała, albo rozjechała się z wizją, którą można by uznać za dobrą. Nie rozumiem tego rozdźwięku przyznam szczerze? Pomysły autorki są godne uwagi, lecz ich wykonanie i przelanie na papier pozostawia już trochę do życzenia.

Największe minusy książki to posunięta do granicy śmieszności przewidywalność kolejnych zdarzeń i do tego stopnia sztuczni bohaterowie, że aż bije to niestety momentami po oczach? Dla czytelników chcących szybkiej rozrywki może to być niezauważalne i do przyjęcia, jednak jeśli przeczytało się już sporo tego rodzaju lektur, to widać mankamenty? Faye to postać kompletnie (niestety) nieprzekonująca. Pełna werwy energiczna osoba pozwala zmienić swoje życie w piekło pełne przemocy stając się kurą domową? Wszystko zaś po to, żeby po tragedii wyszły na jaw brzemienne w skutki fakty z przeszłości głównej bohaterki, które znowu odmieniają rys charakterologiczny postaci o 180 stopni? Wielka szkoda, że tak to wygląda, ale centralna postać powieści jest kompletnie niewiarygodna. Fakty z jej przeszłości z kolei w tak oczywisty sposób rzutują na kolejne wydarzenia, że zakończenia książki można spodziewać się na długo przed przeczytaniem ostatniej strony.

W ?Złotej klatce? razi też w oczy mocno zabarwione snobizmem, wygodą i obrzydliwym luksusem bogactwo całego tła fabularnego. Zgoda, przypomina to tytułową ?Złotą klatkę? (jeśli o warunki życiowe chodzi), przez co ma to wszystko pozory wiarygodności, aczkolwiek jest to klatka mocno sztuczna. Całkowicie niepotrzebne wydają się też marnej ?jakości? erotyczne wyczyny bohaterów umieszczone w pewnych częściach książki ? to rzeczywiście wytwór autorstwa Camilli Läckberg, czy też szmira pokroju ?Pięćdziesięciu twarzy Greya? i ?365 dni???? Niesamowity zawód?

Przez lwią część książki ma się wrażenie, że nie napisała jej Camilla Läckberg, a ktoś inny ? i to ktoś o bardzo małym doświadczeniu twórczym. Jak to się stało, że światowej klasy pisarka popełniła w książce tyle błędów i jeszcze się pod nimi podpisała firmując całość swoim cieszącym się powszechnym uznaniem nazwiskiem? Niepojęte? I bardzo przykre. Nie odpowiem niestety na pytanie, czemu to wszystko wygląda tak, a nie inaczej. Chyba każdy biorąc tę książkę do ręki liczył na dużo więcej.

Chciałbym móc napisać o ?Złotej klatce? jeszcze coś pozytywnego, naprawdę? Ale nie bardzo mogę (poza ciepłymi słowami na temat przepięknej okładki, i to w dwóch wersjach kolorystycznych). Miejmy nadzieję, że to wypadek przy pracy i Camilla Läckberg zatrze to nieprzyjemne wrażenie kolejną książką, napisaną już na miarę swoich możliwości i umiejętności. Oby tak się stało. Szkoda by było, gdyby takie nazwisko na rynku wydawniczym kojarzone było w przyszłości z negatywnymi opiniami?

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

12/05/2019

czytanie.na.platanie

Nagranie

W Toruniu giną młodzi mężczyźni w wieku 22-28 lat. W taki sam sposób, w tym samym miejscu, bez żadnych śladów. Policja nie ma żadnych poszlak, dopóki morderca nie przysyła nagrania z pierwszym z zaginionych chłopaków świadczącego o jego śmierci.

I dalej mam kłopot z oceną, bo książkę czytało się całkiem przyjemnie, ale bohaterów bym zadusiła gołymi rękami.

Główny bohater, komisarz Maciej Gorczyński zachowuje się jak dziecko w piaskownicy, które nie wie, na którą zabawkę się zdecydować. Tą starą, zepsutą, którą darzy sentymentem, czy nową i piękną, dającą mu poczucie ekscytacji. Najlepiej wziąć obie.

Nie mniej denerwuje mnie Sylwia Trojanowska, jasnowidzka nieformalnie pomagająca w śledztwie, prywatnie kochanka Macieja. Cóż z tego, że komisarz ma dwójkę dzieci i umierającą na raka żonę, ona musi go mieć. Przecież nie robią nic złego... Jeżeli celem autorki było wzbudzenie emocji, to z pewnością jej się to udało.

Żeby jeszcze komisarz Gorczyński był świetnym śledczym, ale i tu się nie popisuje, więcej do śledztwa wnoszą jego dzieci, niż on sam. Mam wrażenie, że to one są tu najbardziej dorosłe i odpowiedzialne.

Mimo antypatii, którą zapałałam do bohaterów, książkę czytało się przyjemnie, dzięki lekkiemu językowi i podziałowi na krótkie rozdziały. To dość niewymagająca lektura na jeden wieczór.

12/05/2019

Literackieprzeszpiegi.pl

Pani Henryka i morderstwo w autokarze

"Jak tak dalej pójdzie, strach będzie gdzieś z panią pójść, żeby nie potknąć się o zwłoki".

Henryka Orłowska, przemiła starsza pani na emeryturze, debiut detektywistyczny ma już za sobą. By odpocząć, w biurze podróży Niezapomniane Doznania, wykupuje autokarową wycieczkę do Paryża. Radości z podróży nie psuje jej nawet skromne i dość specyficzne grono współpasażerów. Kierowca despota, leniwa przewodniczka z nosem w smartfonie, malkontenci i młode małżeństwo. Wybuchowa mieszanka branży biznesowej z literacko -kulinarno - kosmetyczną.

Trudy podróży
Niestety, wycieczka nie dotarła do celu, ba - nie opuściła nawet Polski. A winien temu pan Staszek, który został otruty. Małe grono podejrzanych, specyficzna trucizna i szare komórki Pani Henryki zaczynają pracować na zwiększonych obrotach. A wszyscy zapomnieli o jednej zasadzie z dzieciństwa - jak nieznajomy częstuje, to grzecznie odmawiamy ;)

Wścibska starsza pani?
Pani Henryka już w poprzedniej części dała się poznać jako ciepła, dość energiczna i bezkonfliktowa osoba. Dalej lubi zadawać pytania, dociekać, chociaż - o ile się nie mylę - żadnego kursu detektywistycznego nie ukończyła. Za łatwo idzie jej wyciąganie informacji od innych. Zupełnie jakby wszyscy byli przekonani, że starsza pani nie zrobi z nich absolutnie żadnego użytku i chce tylko zaspokoić swoją ciekawość.
Tylko, że im bliżej finału, tym bardziej Pani Henia robi się tajemnicza. Wcześniej wszystko było podane na tacy - znaczy się: pytanie i odpowiedź (nawet ta wymijająca!). A teraz? Jak nic, staruszka skąpi czytelnikowi informacji, któremu pozostaje tylko czekać na błyskotliwe rozwiązanie.

Łódź to jednak małe miasto?
Łódź to trzecie miasto pod względem liczby mieszkańców w Polsce, ale na stronach tej książki jakby się kurczy. Wszyscy podejrzani mieszkają albo pracują stosunkowo niedaleko od siebie. Rodzi to zbyt dużo zbiegów okoliczności... Tak samo - za dużo osób się zna, choć się tego stanowczo wypiera. Ba, konflikty czy żale są tu na porządku dziennym... Tylko czyja nienawiść była tak duża, by uśmiercić pana Staszka, największego malkontenta tej wycieczki?

"Pani Henryka i morderstwo w autokarze" to bardzo lekki kryminał. Szkoda, że humor z poprzedniej części nieodwracalnie wyparował. Ale postać Pani Henryki sprawia, że to naprawdę lekka i przyjemna lektura na spędzenie wolnego popołudnia. A łodzianie mogą dreptać za starszą panią po ulicach własnego miasta.

Księżycowy czar ? podobnie jak pierwsza część sagi - to lektura polecana dla dzieci i młodzieży, ale ale będzie również przyjemna w odbiorze dla dorosłych. W powieści wzajemnie przenikają i uzupełniają się dwa światy, ten ziemski, nam bliski i drugi ? dla nas raczej nieosiągalny, świat baśniowy. Co nas może spotkać w świecie realnym, każdy wie. Ale co się dzieje po drugiej stronie tafli jeziora, to tylko wiedzą wtajemniczeni. Ten kto sięgnie po tę książkę, będzie miał szansę przeżyć piękne i tajemnicze chwile w świecie istot pozaziemskich: elfów, wodników, wilkołaków, a i wróżek nie zabraknie. Jaki jest tamten świat? Inny, bardzo intrygujący i pełen niespodzianek. Rządzi się on swoimi prawami, nam często niezrozumiałymi i niewyobrażalnymi. Ciągnie nas do niego, gdyż nie wiemy co nas tam może spotkać. Pozostaje nam tylko nasze wyobrażenie, a może złudzenie ?
Księżycowy czar to powieść godna polecenia dla młodzieży. Dlaczego? W doskonały, pełen delikatności i subtelności sposób uczy miłości, zrozumienia, poświęcenia dla drugiej osoby. Przestają się liczyć nasze potrzeby, ważniejsza staje się ta druga, bliska nam osoba. Naszym celem jest jej dobro, nawet kosztem naszego szczęścia. Pragniemy, aby osoba, na której nam zależy, była szczęśliwa i zadowolona, jesteśmy w stanie usunąć się w cień, aby tylko jej nie zranić. Ale też warto sobie udzielić odpowiedzi na pytanie: czy jednak nasze potrzeby się w ogóle nie liczą, a może warto zawalczyć o realizację swoich marzeń i pomóc losowi? Po lekturze tej powieści będziecie w stanie udzielić zdecydowanej odpowiedzi.
Nie jestem wielką miłośniczką książek o tematyce fantastycznej, raczej ten inny świat mnie nigdy nie pociągał. Ale ta powieść mnie zaintrygowała. Czułam się jak w pięknej baśni, wokół sami przyjaźnie nastawieni do mnie przyjaciele. Cały weekend żyłam w przekonaniu, że otacza mnie dobro i miłość, ciepło i serdeczność. Nie miałam ochoty kończyć tej książki, chciałam, aby jeszcze trwała, chciałam więcej, i więcej. Nie mogłam rozstać się z jej bohaterami, zaprzyjaźniałam się z bywalcami ziemskiego życia, byli tacy mi bliscy, ciepli i serdeczni. Nawiązałam nowe przyjaźnie, które mam nadzieję, że się nie skończą wraz z zakończeniem tego tomu, liczę na dalszy ciąg przygód, zakończenie wskazuje na to, że się jeszcze spotkamy, i to nie raz.
Ta książka powinna należeć dzisiaj do kanonu lektur szkolnych. Co prawda są tam również źli bohaterowie, ale tak naprawdę, jest ona doskonałą lekcją życia dla młodzieży. Uczy miłości i przyjaźni, walki o swoje przekonania i racje, pokazuje, że warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji. Pokazuje, że czasem trzeba być pokornym, a czasem mieć pazura i zdecydowanie walczyć ze złem.
Polecam zdecydowanie, wyśmienita lekcja życia. Pozwoli młodym ludziom wkroczyć w dorosłe życie z plecakiem pełnym dobrych uczuć, nadziei i wiary.

12/05/2019

Matka z książką

Niebezpieczna gra

Kto się czubi ten się lubi - tak najkrócej można opisać relację bohaterów debiutanckiej książki @emiliawituszynska

Wera i Przemek/Remek są na siebie początkowo skazani, ale z upływem czasu zaczynają się coraz lepiej poznawać, dogadywać a ostatecznie się w sobie zakochują. Nie jest to żaden spojler bo takiego zakończenia można się spodziewać od samego początku ????
Niebezpieczna gra to właściwie romans z wątkiem kryminalnym w tle napisany niesamowicie lekko, wciągający i nabierający tempa z każdą kolejną stroną. Wszystko dzieje się szybko, jest wiele świetnych dialogów i nie ma zbędnych opisów lub zbyt wielu wątków pobocznych. Czyta się bardzo szybko - w zasadzie to lektura na jeden wieczór i szczerze mówiąc aż prosi się o kolejną część (na co mam ogromną nadzieję ????).
Bohaterów od razu da się lubić - oboje są charakterni a zarazem zabawni, mają świetne riposty i czasami czarny humor. Weronika zmaga się z problemem alkoholowym po stracie przyjaciela ale nie da sobie w kaszę dmuchać. Przemek jest filmowym amantem, na początku irytującym, ale ostatecznie okazuje się całkiem fajnym facetem.
Nie ma się co oszukiwać - cała historia jest kompletnie nieprawdopodobna i ocieka romantyzmem, ale przecież to nie jest literatura żeby się czepiać takich szczegółów. Ja osobiście daję ogromny plus za bardzo eleganckie i nienachalne elementy erotyki, które nie powodują wybuchów śmiechu swoim odrealnieniem.
Podsumowując, zgodnie z dedykacją autorki bawiłam się świetnie i czytałam z zapartym tchem śledząc wątek kryminalny na równi z romantycznym. Miło byłoby jeszcze spotkać się z tymi bohaterami w kolejnej książce, ale z przyjemnością przeczytam każdą kolejną książkę tej autorki ????

12/05/2019

pola_pola

Była sobie miłość

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak potoczyłyby się historie bohaterów powieści, gdyby żyli w kompletnie innym miejscu i czasie? Czy udałoby się im uniknąć przeznaczenia, czy może ich los byłby z góry przesądzony?
Harasimowicz w "Była sobie miłość" przenosi słynną parę zakochanych w różne punkty czasoprzestrzeni. Choć momentami mogą się one wydawać zaskakujące, to za każdym razem autor robi to z niebywałą gracją i swobodą. Każda z ponad 600 stron powieści była dla mnie przyjemnością, polecam!

12/05/2019

Ania Kowalska

Anioł i prokurator

Najgorsza książka jaką przyszło mi przeczytać w moim życiu. Żałuję każdej ze zmarnowanych godzin na próbę przeczytania jej. Mam wrażenie, że autorka sama nie miała pojęcia o czym pisze. Próba zestawienia mądrych i z pozoru wyszukanych słów sprawiła, że książka jest o niczym. Te wyszukane "metafory" mają chyba jedynie sens dla autorki. Nie polecam, encyklopedia PWN jest bardziej porywająca niż ta książka.

12/05/2019

eddieegger

Szklany las

"Szklany las" C. Swanson to jedna z najlepszych książek jakie w ostatnim czasie przeczytałam. To thriller psychologiczny, który swoim nieco mrocznym klimatem przypomina mi doskonale znane "Ostre przedmioty". Tutaj też zachowanie i postawy bohaterów trzymają w napięciu i przerażają. Szczerze przyznam, że na początku nie było nam całkiem po drodze. Przeczytanie pierwszych 50 stron było dla mnie trudne. Nie potrafiłam się wczuć i odkładałam książkę na półkę. Wciągnęłam się jednak momentalnie i przepadłam. Nagle nie potrafiłam się już oderwać od tej historii. Opowiada ona o 21-letniej Angie - młodej mamie i szczęśliwej żonie dużo starszego Paula. Angie z dnia na dzień zostaje rzucona na głęboką wodę - musi zająć się nie tylko domem i synem, ale także 17-letnią bratanicą męża, która w tajemniczych okolicznościach została opuszczona przez rodziców. Brat Paula prawdopodobnie popełnił samobójstwo, a matka nastoletniej Ruby zniknęła bez śladu. Angie wyrusza z mężem i synkiem na ciężką dla całej rodziny wyprawę. Wprowadza się do szklanego domu w środku lasu i próbuje wesprzeć męża i jego bratanicę w trudnych chwilach. Z każdym dniem zaczyna dostrzegać coraz więcej tajemnic skrywanych przez męża i jego bliskich - czy mroczne sekrety Glassów mają jakiś związek z ostatnimi wydarzeniami? Książka zdecydowanie trzyma w napięciu, a sama fabuła sprawia, że chcemy poznać więcej szczegółów z życia bohaterów. Poznajemy je z trzech perspektyw - Angie, nastoletniej Ruby i zaginionej matki dziewczyny - Silji. Jest to ciekawy zabieg, ponieważ w emocjonujący sposób doświadczenia bohaterów splatają się w jedną całość. Ta książka jest rewelacyjna. Polecam ją wszystkim lubiącym thrillery psychologiczne. Daję jej bardzo wysoką notę!

12/05/2019

Monika

Pamięć lawendy

Takie książki jak ?Pamięć lawendy? czytam w osamotnieniu, niewidziana przez nikogo, nie dzieląca się emocjami, nieobnażona. Książka do wyciszenia i rozmyślania. Z bohaterką można się identyfikować.

Piękna Iza marzy o wielkiej miłości i karierze filmowej, jednak jej dominująca matka postanawia wybić jej to z głowy. Kiedy zahukana dziewczyna poznaje starego austriackiego milionera, przekonuje ją do wyjścia za niego za mąż. Izę gnębi poczucie wyobcowania, a przede wszystkim obrzydzenie do grubego, łysego męża. Po latach zdarza się cud ? spełnienie marzenia o wielkiej miłości. Iza poznaje przypadkowo przystojnego, polskiego psychoterapeutę, w którym zakochuje się nieprzytomnie. Pod pozorem odwiedzenia rodziny jedzie z nim do Warszawy. Niestety, mężczyzna jest wprawdzie pod wrażeniem przeżytego z nią wspaniałego seksu, lecz stanowi ona dla niego tylko obiekt pożądania. Gdy wyznaje to Izie, ta doznaje szoku i wpada w psychozę. Nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że Kajetan jej nie kocha. Myśli, że on po prostu nie chce wiązać się z mężatką. Ponieważ uwielbiający ją mąż nigdy nie zgodzi się na rozwód, przychodzi jej do głowy myśl, by go otruć. Odrzuca jednak ów niecny zamiar na rzecz pozbycia się go w inny sposób. Interesuje się ezoteryką, okultyzmem, satanizmem. Wytęża ?złą energię?, by ściągnąć śmierć na męża. Gdy ten umiera na zawał, psychoza całkowicie ogarnia jej świadomość. Przekonana jest, że zabiła człowieka, czego nie może sobie darować.
Kajetan długo pozostaje pod urokiem jej ciała. Jednak nie zamierza poddawać się uczuciu, które zakiełkowało w jego sercu. Postanawia zdusić je w zarodku. Tymczasem Iza wraca do Polski z zamiarem odzyskania Kajetana. Zmienia wygląd, dostosowując się do gustu ukochanego. Wykorzystując zdolności aktorskie zmienia też swoją osobowość i sposób bycia. Jest teraz Ewą. Rozpoczyna walkę o jego uczucie. Udaje się. Kajetan zakochuje się w nowo poznanej kobiecie, która pod każdym względem odpowiada jego ideałowi. Widzi w niej pewne podobieństwo do Izy, jednak trudno jest mu rozpoznać szczupłą piękność w pulchnej blondynce. Kiedy odtrącił Izę miał jej za złe, że od razu poszła z nim do łóżka. Wyznał jej, że lubi zdobywać kobietę. Teraz więc musi krok po kroku zabiegać o łaski nieprzystępnej Ewy.
To bardzo pomysłowa historia, wciągająca i intrygująca. Współczesna powieść obyczajowa o miłości, namiętności i szaleństwie, a głównie o wewnętrznej przemianie pod wpływem cierpienia, z pełnokrwistymi oryginalnymi postaciami o interesujących życiowych doświadczeniach. Czyta się ją jednym tchem.

Dziś przedstawiam recenzję książki o dość nietypowym tytule: ?Władcy umysłów?, która przedstawia siedem biografii niezwykłych ludzi, którzy wymyślili XXI wiek. Sam tytuł pobudza naszą wyobraźnię i skłania do zapoznania się z treścią lektury.

Oczywiście książka nie wyczerpuje tematu sław XXI wieku, lecz postaci w niej opisane to osoby wielkie, sławne, wpływowe, o których na pewno słyszeliśmy i warto zagłębić się w szczegóły ich życia i osiągnięć ogólnoświatowych. Poznamy zarówno ich życie prywatne jak i zawodowe, a także natkniemy się na liczne relacje istniejące między bohaterami książki.
Poznamy między innymi dziewięć żywotów miliardera Roberta Maxwella, jego wzloty i upadki oraz sekrety życia jednego z najbogatszych ludzi na świecie. Czy uda nam się rozwikłać zagadkę jego śmierci?

Przeczytamy także o aferze podsłuchowej i medialnym imperium Ruperta Murdocha, który rządzi mediami w wielu rejonach świata. Ujrzymy historię rozwoju stacji CNN oraz Teda Turnera - miliardera z misją uratowania całej planety, który jednocześnie zrewolucjonizował przemysł telewizyjny.

A może do przeczytania książki skłoni nas opowieść o trzydziestoletnim letnim miliarderze Billu Gatesie, znanemu nam założycielowi Microsoft? Czytając książkę uwagę moją zwrócił Elton Musk - kolejny miliarder, współczesny człowiek renesansu, wynalazca, człowiek pracowity, mający wizję i dążący do realizacji zamierzonych celów. Może w ślad za nim zaczniemy realizować swoje cele albo stawiać przed sobą coraz wyższe wymagania?
Poznamy także szczegóły sukcesu Marka Zuckerberga znanego nam jako założyciela Facebooka, ale czy na pewno i jego pomysłodawcy? Nie zabraknie tu także biografii Steva Jobsa i jego wpływu na współczesny świat informatyki, mediów i życie codzienne milionów ludzi na całym świecie.

Książka pokazuje nam, jak wiele można osiągnąć dzięki ciężkiej pracy, świadomości swoich celów oraz wytrwałości. Wiek, pochodzenie, różnice kulturowe nie są przeszkodą w realizacji marzeń, zdobywaniu świata i kroczenia wyznaczoną sobie drogą. Znajdziemy tu motywację do działania i wyznaczania sobie celów, które będą coraz wyższe i bardziej ambitne. Oprócz działalności biznesowej i zarządczej przedstawione życiorysy ukazują nam także działalność filantropijną oraz wyższe cele i dążenia przedstawionych w niej postaci.

Zapraszam do lektury!

12/05/2019

Kasia Głowacka

Kwiaty dla Algernona

Jak myślicie, czy jest lub będzie możliwe zwiększenie zdolności umysłowych człowieka? "Kwiaty dla Algernona" to książka wydana po raz pierwszy prawie 60 lat temu. Na tyle znakomita, że w 1966 roku otrzymała nagrodę Nebula, by w końca zostać zekranizowana w 1968 roku jako Charly. Wydawnictwo Rebis podjęło się wydania "Kwiatów dla Algernona" w nowej serii Wehikuł Czasu. Mimo upływu lat powieść nadal wartościowa i na czasie. Kiedyś wydana jako gatunek science-fiction, a dziś ... ? Ciekawe do jakiego gatunku ją przypiszecie. Główny bohater Charlie Gordon to trzydziestodwulatek upośledzony umysłowo, z ilorazem inteligencji na poziomie 68 punktów. Charlie w dzieciństwie zostaje porzucony przez rodziców, trafia pod opiekę właściciela piekarni, który daje mu pracę i troszczy się o niego. Dzięki naukowcom z Uniwersytetu Beekmana, zostaje poddany zabiegowi chirurgicznemu, który ma zwiększyć jego zdolności umysłowe. Wcześniej z pozytywnym skutkiem taki właśnie zabieg przeszła mysz Algernon. Kiedy zaczęłam czytać tę powieść pomyślałam, że książka nie przeszła korekty. Strony zapisane prostym językiem pełnym błędów ortograficznych i gramatycznych. Książka napisana jest w formie dziennika Charliego. Eksperyment trwa, strona za stroną błędów pojawia się mniej. Charlie się zmienia, jego umysł z każdym dniem staje się bardziej jasny, otwarty na świat. Z mężczyzny, który z trudnością czytał i pisał staje się człowiekiem oczytanym, umysłem żądnym wiedzy. Dzieje się to w krótkim czasie. Charlie walczy ze swoimi emocjami. Powoli zaczyna rozumieć relacje jakie łączyły go z poznanymi do tej pory ludźmi. Jest dorosłym mężczyzną, zaczyna rozumieć swoje pragnienia, choć we wszystkim jest mnóstwo strachu i niezdecydowania. Myślę, że czytając książkę Daniela Keyesa będziecie próbowali odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Jak dla mnie bardzo refleksyjna i niepokojąca. Autor był mi wcześniej znany z powieści "Człowiek o 24 twarzach". Gdybym miała je poddać ocenie, to "Kwiaty dla Algernona" zajęłyby pierwsze miejsce.

Książka, która zawiera pełną wersja lektury oraz szczegółowe opracowanie doskonale sprawdzi się w szkole. Nieduży format to kolejna zaleta. Ja kupiłam również książkę z serii Kolorowa Klasyka, która jest przepięknie wydana i zawiera ilustracje.

12/05/2019

BarbaraT

Syzyfowe prace Kolorowa Klasyka

"Syzyfowe prace" to trudna lektura, którą jednak warto przeczytać. Poznajemy historię ucznia Marcina Borowicza, obraz szkoły w rosyjskim Królestwie Polskim i walkę polskiej młodzieży z rusyfikacją. Wydanie zasługuje na 6, piękne kolorowe ilustracje, świetnej jakości papier. Od razu przyjemniej się czyta. Do szkoły dla syna kupiłam drugie wydanie z serii Lektura z opracowaniem, które mam mniejszy format. Zawiera nie tylko całą lekturę , ale także szczegółowe opracowanie. Polecam

12/05/2019

BarbaraT

Tajemniczy ogród

Jedna z moich ulubionych książek o przyjaźni, potrzebie miłości i uwagi, na jakie zasługuje każde dziecko. Autorka zachwyca swoim kunsztem pisarskim i porywa nas do wspaniałego świata. To doskonale napisana opowieść. Pięknie wydana z kolorowymi ilustracjami idealnie oddającymi klimat powieści. Polecam kupić również książkę z serii Lektura z opracowaniem. Ona bowiem doskonale sprawdzi się w szkole. Takie dwa wydania są bardzo praktyczne.

12/05/2019

BarbaraT

Akademia Pana Kleksa

Dla mnie bomba! Mamy nie tylko całą lekturę, ale także opracowanie, które jest bardzo pomocne w szkole dla dzieci. My mamy także wydanie z serii Kolorowa Klasyka, bo jednak dzieciom przyjemniej się czyta, jeśli są piękne, kolorowe ilustracje.

12/05/2019

BarbaraT

Akademia Pana Kleksa

Bardzo przyjemnie się czyta tak pięknie wydaną książkę. Kolorowe ilustracje idealnie komponują się z tekstem. Do nauki jednak kupiłam dla dzieci Lekturę z opracowaniem. Ma mniejszy format i co najważniejsze oprócz całej lektury zawiera streszczenie i fantastyczne opracowanie.

Książka, która zawiera pełną wersja lektury oraz szczegółowe opracowanie doskonale sprawdzi się w szkole. Nieduży format to kolejna zaleta. Ja kupiłam również książkę z serii Kolorowa Klasyka, które jest przepięknie wydane w twardej oprawie.

12/05/2019

BarbaraT

Wesele Kolorowa Klasyka

Prześliczne ilustracje i ogólnie szata graficzna. Mam też wydanie Lektura z opracowaniem i streszczeniem, które dzieci zabierają do szkoły. Ma mniejszy format i co najważniejsze opracowanie :)

12/05/2019

BarbaraT

Krzyżacy Lektura z opracowaniem

Książka, która zawiera pełną wersja lektury oraz szczegółowe opracowanie doskonale sprawdzi się w szkole. Nieduży format to kolejna zaleta. Ja kupiłam książkę w pakiecie z wydaniem "Krzyżacy" z serii Kolorowa Klasyka, które jest przepięknie wydane w twardej oprawie i większym formacie.

12/05/2019

BarbaraT

Krzyżacy

"Krzyżacy" to jedna z moich ulubionych lektur szkolnych. Czyta się ją z wielką przyjemnością. Na pewno nie grozi nam nuda. Wydanie z serii Kolorowa Klasyka jest przepiękne - duży format, twarda oprawa, świetnej jakości papier, a do tego klimatyczne ilustracje. To wspaniała ozdoba biblioteczki. Do szkoły na lekcję polecam jednak "Krzyżacy (wydanie z opracowaniem i streszczeniem)". Książka idealnie mieści się do plecaka, można na niej umieszczać notatki. Polecam kupić dwa wydania, bo to naprawdę praktyczne.

12/05/2019

Bibliotecznie

Jaga Kwiat paproci, Tom 0,5

Chociaż K. B. Miszczuk twierdziła swego czasu, że nie powstanie kolejny tom serii Kwiat paproci, po cichu miałam jednak nadzieję na to, że zmieni zdanie. Jak widać, tak się stało, a do rąk wszystkich zainteresowanych czytelników już wkrótce, bo 15 maja, trafi piąty tom cyklu. Jego główną bohaterką jest, znana fanom serii z poprzednich części, Jarogniewa.

Jarogniewa obejmuje stanowisko szeptuchy w Bielinach po śmierci babci Radomiły. Kiedy przybywa do odziedziczonej po staruszce chatki, ze zgrozą odkrywa, że domek został ona doszczętnie splądrowany. Nie wiadomo przez kogo, ale z pewnością był to ktoś, kto nie bał się gniewu szeptuchy i rzucenia ewentualnego uroku. Młoda Jaga nie ma doświadczenia, wciąż niewiele umie, gdyż nie zdążyła poznać wszystkich tajników tego zawodu. Chociaż posiada zeszyt, który dostała od babci, nie potrafi jeszcze zbyt wiele. W dodatku złodziej ogołocił bezcenny kredens babki, pełen wykonanych przez nią leków. Jaga została z niczym... Do tego po jej przybyciu na terenie wsi pojawiło się podejrzenie dużo upirów, które wyraźnie na kogoś dybią. Mieszkańcy wioski zaś niespecjalnie spieszą się do odwiedzania nowej szeptuchy. Nie ufają jej i wolą jeździć dalej, do znanej im Mirosławy, która przyjmuje pacjentów w Hucie Nowej. W sumie nie ma im się co dziwić, skoro Jaga dopiero skończyła studia, ubiera się we współczesne ciuchy i ani trochę nie mówi gwarą. Co z niej za szeptucha? ;-)
Jak dziewczyna przekona do siebie mieszkańców Bielin? Które upiry przyjdzie jej spacyfikować i z czyją pomocą tego dokona? Czy wyjdzie bez szwanku z wszystkich przygód, w które się wpakuje?

Początkowo nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czytam o Gosławie i jej pierwszych miesiącach pracy w Bielinach. I nie wiem czy autorce chodziło o to, by obie bohaterki były do siebie podobne, czy też po prostu zadziałała schematyczność w tworzeniu postaci. Jednak jest między nimi jedna istotna różnica. Jarogniewa nie ma obsesji na punkcie czystości i zarazków :D

Kiedy tylko "Jaga" znalazła się w moich rękach, zaczęłam czytać. Tyle czekałam na poznanie losów Baby Jagi, kiedy była młodą dziewczyną, że nie chciałam zwlekać. I powiem Wam, że warto było poświęcić każdą chwilę na tę lekturę! Pełna humoru i lekka, napisana prostym językiem, bez niepotrzebnych dłużyzn. Dodam, że nie jest to typowy romans, jak piszą w sieci niektórzy. Owszem, jest wątek zbliżony do miłosnego, ale to jednak nie to. Nie mogę zdradzić co i jak, bo zepsuję Wam przyjemność zapoznania się z tą historią :-) Wspomnę tylko, że możecie się spodziewać między innymi niebezpiecznych walk z upirami, prześmiesznych podchodów Mszczuja, a także różnego formatu wtop poszczególnych bohaterów powieści. Dodajcie do tego zabawne dialogi, ciekawie skonstruowane postacie, trochę opisów z mitologii słowiańskiej (tak w sam raz, żeby się połapać, o co chodzi) i wiecie co? Autorka zostawiła sobie furtkę do kolejnych tomów ;-) Czegóż chcieć więcej? Chyba tylko świętego spokoju, żeby móc zagłębić się w ten fantastyczny świat.

12/05/2019

Młody Giercownik

Gra Wielka Pętla

Jedna z najlepszych wyścigowych rodzinnych gier planszowych. Jedna z nielicznych na świecie gier planszowych o kolarstwie. Liczne nagrody, piękne wzornictwo, sprawdzona mechanika. Gorąco polecam. Recenzja i filmy na blogu Młody Giercownik, zapraszam.

Kolejne premiery powieści Ilony Andrews od Fabryki Słów są miodem na moje serce. Chociaż swoją przygodę z Kate skończyłam już w sierpniu ubiegłego roku, kiedy to w oryginale wyszła ostatnia część cyklu, nie potrafię wyrazić swojej radości, że polskie wydawnictwo nadgania opóźnienia i polscy fani też mają możliwość poznawać kolejne przygody naszej ulubionej namiestniczki.

A naprawdę jest o czym czytać! Z tomu na tom Kate dojrzewa, a stawka w grze staje się coraz wyższa. Nowi wrogowie, interesujące mitologie, starzy przyjaciele oraz wspaniałe zwroty akcji - Ilona Anderws dostarcza dawki emocji w "Magia niszczy" jak jeszcze nigdy dotąd!

Kolejne premiery powieści Ilony Andrews od Fabryki Słów są miodem na moje serce. Chociaż swoją przygodę z Kate skończyłam już w sierpniu ubiegłego roku, kiedy to w oryginale wyszła ostatnia część cyklu, nie potrafię wyrazić swojej radości, że polskie wydawnictwo nadgania opóźnienia i polscy fani też mają możliwość poznawać kolejne przygody naszej ulubionej namiestniczki.

A naprawdę jest o czym czytać! Z tomu na tom Kate dojrzewa, a stawka w grze staje się coraz wyższa. Nowi wrogowie, interesujące mitologie, starzy przyjaciele oraz wspaniałe zwroty akcji - Ilona Anderws dostarcza dawki emocji w "Magia niszczy" jak jeszcze nigdy dotąd!

"Marzyciel" Laini Taylor stał się dla mnie jedną z tych powieści, do których będę wracać przez całe życie. Napisany pięknym, poetyckim językiem, zachwycał wspaniałą historią chłopca, który pragnął spełnić swoje marzenie. Kiedy sięgałam po "Muzę koszmarów", wiedziałam, że czeka mnie kolejna niesamowita przygoda. I nie myliłam się.

W twórczości Laini Taylor jest coś wyjątkowego, co sprawia, że nie można wypuścić jej książki z rąk, zanim się jej nie przeczyta do końca. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji, aby sięgnąć po tę dylogię zachęcam Was, abyście zrobili to jak najszybciej. :)

"Marzyciel" Laini Taylor stał się dla mnie jedną z tych powieści, do których będę wracać przez całe życie. Napisany pięknym, poetyckim językiem, zachwycał wspaniałą historią chłopca, który pragnął spełnić swoje marzenie. Kiedy sięgałam po "Muzę koszmarów", wiedziałam, że czeka mnie kolejna niesamowita przygoda. I nie myliłam się.

W twórczości Laini Taylor jest coś wyjątkowego, co sprawia, że nie można wypuścić jej książki z rąk, zanim się jej nie przeczyta do końca. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji, aby sięgnąć po tę dylogię zachęcam Was, abyście zrobili to jak najszybciej. :)

"Marzyciel" Laini Taylor stał się dla mnie jedną z tych powieści, do których będę wracać przez całe życie. Napisany pięknym, poetyckim językiem, zachwycał wspaniałą historią chłopca, który pragnął spełnić swoje marzenie. Kiedy sięgałam po "Muzę koszmarów", wiedziałam, że czeka mnie kolejna niesamowita przygoda. I nie myliłam się.

W twórczości Laini Taylor jest coś wyjątkowego, co sprawia, że nie można wypuścić jej książki z rąk, zanim się jej nie przeczyta do końca. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji, aby sięgnąć po tę dylogię zachęcam Was, abyście zrobili to jak najszybciej. :)

12/05/2019

Inthefuturelondon

Wynajmij sobie chłopaka (okładka filmowa)

Głównym bohaterem powieści jest Brooks. Chłopak, któremu z całego serca zależy na studiowaniu na uniwersytecie Columbia, jednak ciągle brakuje mu punktów do uzyskania wymaganej ich liczby. Jednak nie poddaje się on i uparcie dąży do spełnienia swojego marzenia. Pojawia się jednak drugi problem: pieniądze. Nauka wiele kosztuje, a chłopak pracuje tylko w zapuszczonej restauracji. Niespodziewanie proponuje, że zabierze na bal kuzynkę znajomego, którą wystawił chłopak. W nagrodę otrzymuje aż trzysta dolarów napiwku, co skłania go do dalszej pracy w tej, nazwijmy to, dziedzinie.

Z początku miałam pewne wątpliwości co do tego, czy polubię tego bohatera. Naprawdę, bałam się, że okaże się okropnie upierdliwy i irytujący, a ja nie będę w stanie przez niego przebrnąć przez tę powieść. Nic bardziej mylnego! O dziwo, Brooks zyskał moją sympatię i muszę nawet przyznać, że w pewnej sprawie przypomina on trochę mnie.

Oczywiście, w książce przewija się mnóstwo bohaterów, którzy bardzo różnią się od siebie. Jednak pewna dziewczyna zwróciła moją szczególną uwagę. Mówię tu o Celii Lieberman, która choć wydaje się dość wredna, nieprzyjemna i rozpieszczona, to tak naprawdę jest naprawdę świetną dziewczyną. Potrafi być zabawna, wrażliwa i po prostu miła. Właśnie dzięki tym cechom ją tak polubiłam.

Mimo tego, że jest to historia okropnie schematyczna, to czyta się ją bardzo dobrze. Tak naprawdę wystarczyłyby spokojnie dwa wieczory, żeby pochłonąć całą tę książkę. Jest to taki typ młodzieżówek, który może nie zaskakuje za bardzo, ale który czyta się przyjemnie, szybko, a sama historia na swój sposób jest bardzo wciągająca.

Steve Bloom stworzył powieść, która przy tej swojej schematyczności, niesie pewne wartości. Ja odnalazłam tutaj przesłanie dotyczące spełniania swoich marzeń, mimo sprzeciwu ze strony rodziców i mimo wielu kłód, jakie rzucają się nam pod nogi. Myślę, że historia Brooksa oraz jego upór będą dla mnie genialnym wzorem do naśladowania. Przecież tyle, ile ten chłopak stracił nerwów i pieniędzy na to wszystko, to jest coś szalonego. Wszystko tylko po to, żeby pójść na wymarzoną uczelnię.

Myślę, że Wynajmij sobie chłopaka przypadnie do gustu miłośnikom właśnie takich lekkich młodzieżówek z wątkiem romansu oraz samym czytelnikom romansów. Przede mną teraz do obejrzenia film, który powstał właśnie na podstawie tej historii, a o którym być może opowiem Wam, jak go skończę.

12/05/2019

Aleks00

Kwaśne pomarańcze

Dojrzałe pisarstwo. Historie przewrotne, które mogły się zdarzyć, ponieważ życie bywa okrutne i nierzadko stajemy się ofiarami innych. Również wiele dobrych przypadków ukazujących niesprawiedliwość społeczną. Warto przeczytać.

12/05/2019

Migotka

Kwaśne pomarańcze

Jedna z tych książek, które warto miec pod ręką w trudnym czasie. Historie bohatera możemy odnieść do siebie, i na tej podstawie wyciągać ważne wnioski.

12/05/2019

Oliwia

Kwaśne pomarańcze

Historie, które zmuszają do przemyśleń. Wyciągnięcia wniosków. Bardzo przyjemnie się czyta, książka z działaniem terapeutycznym.

12/05/2019

Nietoperz

Potwór z ulicy Pomidorowej

Lokalnemu smakoszowi, Panowi Maurycemu Bombie, tajemniczy Potwór pożarł śniadanie. Nikt nie wie, jak ów Potwór wygląda i do czego jeszcze jest zdolny, za to cała społeczność nie potrafi mówić już o niczym innym. Dzieci z przedszkola podejmują próbę rozwiązania zagadki. Czy im się uda? Przeczytajcie ;)



"Potwór z ulicy Pomidorowej" jest zabawną książeczką, której głównym bohaterem wcale nie jest tytułowy Potwór, a grupa przedszkolaków, które samodzielnie, czasem ukrywając swoje działania przed Panią przedszkolanką, próbują znaleźć odpowiedź na pytanie - kim jest Potwór? Współdziałanie, pomysłowość, determinacja grupy w osiągnięciu celu grają główną rolę w całej historii. Zapewne domyślacie się czy udało się im rozwiązać tajemnicę ;) Cieszę się, bo brak tutaj podziału chłopcy - dziewczynki, czy stereotypowych zachowań i zabawek przypisanych płci. Nawet klub założony przez dzieci nazywa się Klubem Deptaczek i Deptaczy. Duża czcionka pozwala dzieciom czytać tą opowieść samodzielnie, a zabawne ilustracje rozbawią do łez. Minusów nie znalazłam.

Czy polecam? Tak. Książka pobudza ciekawość, uczy współpracy, jeśli miałabym nazwać ją nazwą jakiegoś gatunku, to jest to zdecydowanie kryminał dla maluchów. Kto wie, może pod jej wpływem ktoś zechce zostać detektywem bądź detektywką? ;)

11/05/2019

Mariusz

Była sobie miłość

"Była sobie miłość" to ciekawe spojrzenie na opowieść o Tristanie i Izoldzie i ich tragicznej miłości. Przepiękna książka, która próbuje odpowiedzieć na wiele pytań i miłość, jej sens czy nieszczęśliwa historia głównych bohaterów udałaby się w innym miejscu, w innym czasie. Na każdej stronie czuć kunszt pisarski Harasimowicza, różne czasy, różne historie wymuszają na autorze innych stylów, innego rodzaju opowiadania historii i to wszystko naprawdę cudownie się czyta! Jedna z najlepszych książek tego roku!

11/05/2019

Amanda Says

Przeznaczenie i pierwszy pocałunek


ZOMBIE LOVE STORY
Gdybym miała opisać tę książkę jednym zdaniem, napisałabym po prostu - Kasie West jest w formie! Dlaczego?
Po pierwsze, pomysł na fabułę. Lancey ma wrażenie, że jej marzenia zaczynają się spełniać. Dostaje główną rolę w filmie. I co z tego, że to niskobudżetowe zombie love story, skoro u jej boku gra sam Grant James - bożyszcze nastolatek. Chwilowo brakuje między nimi chemii na ekranie, ale to jeszcze da się naprawić, prawda? Niestety, to nie jest jedyny problem Lancey. Ktoś na planie ewidentnie chce jej zaszkodzić. Dodatkowo, jej ojciec jest nieco nadopiekuńczy i znajduje dziewczynie korepetytora, by ta nie zaniedbywała lekcji. Jak widać, trochę się dzieje, a wszystko to jest utrzymane w charakterystycznym klimacie powieści K. West.
Po drugie, bohaterowie. Lancey łatwo polubić i zacząć kibicować, by udało jej się spełnić marzenia. Dodatkowo, bohaterka nie jest obca miłośnikom twórczości autorki. Jeśli czytaliście Miłość i inne zadania na dziś, to możecie kojarzyć Lancey - była tam bohaterką drugoplanową - przyjaciółką Abby. Ta druga zresztą na chwilę pojawi się również i tutaj, co uważam za fajny ukłon w stronę fanów autorki. (Spokojnie, jeśli nie czytaliście książki o Abby, to nie ma problemu - to zupełnie oddzielne powieści.) Kogo jeszcze polubiłam w tej książce? Zdecydowanie koleżankę z planu Lancey, czyli Amandę Roth (nie tylko za to, że dzielimy to samo imię) oraz chórzystę i blogera w jednym - Donavana Lakea. Oboje byli wykreowani bez grama sztuczności i miło było śledzić ich losy. Myślę, że super pomysłem byłoby, gdyby teraz powstała książka, gdzie to Amanda stanie się główną bohaterką. ;-)
Po trzecie, humor. Książka napisana jest zgrabnie i z poczuciem humoru. Mamy chłopaka, który pisze recenzje oraz nawiązania do Taylor Swift. Sam pomysł na film, w którym gra Lancey jest zabawny - zombie zakochuje się w łowcy zombie. ;-) Fakt, momentami bywa nierealnie, ALE autorka była tego świadoma i zwróciła na to uwagę w podziękowaniach. W końcu nie chodziło tutaj o dokładne odwzorowanie procesu kręcenia filmu, a o dobrą zabawę w czasie lektury. A to się udało. Mamy też pościg za tajemniczym wrogiem, który może nie będzie takim zaskoczeniem, bo łatwo się domyślić, o kogo chodzi, ale podobało mi się wytłumaczenie, jakie za tym stało.

STRUKTURA
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których narrację powierzono Lancey. Poznajemy życie na planie i poza nim właśnie jej oczami i był to zdecydowanie udany zabieg. Poza tym, rozdziały poprzedzone są wstawkami ze scenariusza filmu, w którym grała dziewczyna. Mogliśmy nieco wgłębić się w fabułę hollywoodzkiej produkcji. Jeśli chodzi o styl pisania, Kasie West jak zwykle zaserwowała nam przyjemną w odbiorze, lekką i prosto napisaną historię. Nie miałam żadnych zgrzytów w czasie lektury.

PODSUMOWUJĄC
Przeznaczenie i pierwszy pocałunek to historia idealna na leniwe wieczory. Jedna z tych, które sprawiają, że robi się cieplej na sercu. Lekka, przyjemna i zabawna. Oczywiście, nie jest to jakaś ambitna lektura, ale tutaj chodzi o coś innego. O dobrą zabawę i mile spędzony czas. A to zdecydowanie tu otrzymamy. Sądzę, że fani autorki będą równie zadowoleni z lektury, jak ja. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Kasie West, a tymczasem...
Serdecznie polecam! ;-)

Uwielbiam jeże. Te małe kolczaste stworzenia od dawna skradły moje serce, dlatego gdy zobaczyłam pierwsze informacje o książce ,,25 gramów szczęścia? wiedziałam, że będę musiała się z nią zapoznać. Tym bardziej iż nie kojarzę innych pozycji skierowanych do starszego czytelnika dotyczących tych uroczych zwierząt. Dlatego dziś zapraszam do poznania historii Massimo Vacchetta i jego jeży.

Pewne spotkania odmieniają życie człowieka. Tak było w przypadku weterynarza Massimo Vacchetta, któremu ewidentnie brakowało czegoś w życiu, przez co nie mógł w pełni się z niego cieszyć, a przynajmniej tak było do czasu aż jego losy złączyły się z życiem małej samiczki jeża ? zaledwie 25 gramowej, bliskiej śmierci Ninny. To drobne, bliskie śmierci zwierze od tej pory staje się całym jego światem, a jak się szybko okazuje Ninna będzie dopiero początkiem jego przygody z jeżami.

Przyznam szczerze, że sięgając po ,,25 gramów szczęścia? nie spodziewałam się niczego więcej ponad lekką, pokrzepiającą historię o jeżach. Coś co nieco wzruszy, a przede wszystkim zauroczy pozwalając na chwilę relaksu. Niestety już na wstępie muszę powiedzieć, że mocno się zawiodłam.

Przede wszystkim niezwykle rzadko zdarza mi się narzekać na styl w jakim napisana jest książka. Tutaj sprawiał on, że początkowo czytało mi się ją fatalnie i gdyby nie to, że jest ona wyjątkowo krótka pewnie bym zaniechała lektury. Antonella Tomaselli, która spisała historię Massima i jego jeży ma niezwykle irytujący zwyczaj pisania krótkich zdań. Czułam się jakbym czytała pracę dziecka z podstawówki, któremu kazano napisać sprawozdanie z kilku dni swojego życia. Bardzo proste słownictwo i konstrukcja zdań, w dodatku podobnej długości przez co lektura jest bardzo monotonna. Dialogi, których jest niewiele są równie bezbarwne, tak samo opisy, nie tyle opisujące coś, co narzucające czytelnikowi uczucia bohatera. Wyjątkiem są fragmenty w których opisywane są sposoby postępowania z jeżami i opieka nad nimi. Tam rzeczywiście czułam jakby głos zabierał fachowiec chcący przekazać jak najwięcej swojej wiedzy i podzielić się swoimi doświadczeniami.

Tutaj dochodzę do kolejnego problemu jaki miałam z lekturą książki ? zdecydowanie więcej z niej było o życiu Massima niż o jeżach. Teoretycznie nie powinno to być problemem, w końcu to opowieść o nim i jego miłości do tych niezwykłych małych zwierząt, o których wiele osób zapomina. A jednak im więcej książki miałam za sobą tym bardziej odrzucała mnie jego osoba. Szanuję go za jego wiedzę i poświęcenie za pomoc zwierzętom, jednak osobiście nie chciałabym znać tego człowieka. To idealny przykład osoby popadającej ze skrajności w skrajność. Miałam wrażenie, że odkąd zajął się jeżami całkowicie ignorował ludzi ważnych w jego życiu. O jego dziewczynie dowiadujemy się tylko jako wspomnienie na początku i końcu książki. Kompletnie nie potrafię też wybaczyć sceny gdy Ninna zostaje przekazana na kilka dni pod opiekę jego matki, która następnie przez trzy dni nie odbiera telefonu, co u Massimo wywołuje ataki paniki o jeża, a gdy mężczyźnie w końcu udaje mu się dodzwonić, z ulgą stwierdza, że to tylko jego matka złamała rękę. A już czarę goryczy przelała scena w której zarówno Massimo jak i rodzice ośmioletniej dziewczynki, która praktycznie bezmyślnie rzuciła się pod koła samochodu by zapobiec rozjechaniu rannego jeża, bezkrytycznie chwalą jej zachowanie. Ratowanie zwierząt jest ważne i chęć pomocy jest piękna, ale naprawdę nie rozumiem jak choć przez chwilę nikt nie mógł pomyśleć, że mała sama mogła przypłacić to życiem. A niestety takich scen w których Massimo zapomina nie tylko o swoim zdrowiu czy potrzebach innych osób, wymuszając by rzuciły one wszystko by pomagać jeżom, jest zbyt dużo by nie nasunął się wniosek, że w jego sercu zabrakło sympatii i troski dla przedstawicieli własnego gatunku.

Cała recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.

Pokaż więcej

 


Regulamin promocji "Zdobądź punkty za recenzje"

1. Organizatorem konkursu jest GANDALF Sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi przy ul. Beskidzka 37, 91-612 Łódź, wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, XX Wydział Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000381992, posiadająca NIP 527-26-52-185, posiadająca kapitał zakładowy w wysokości 17 205 000.00 zł wg stanu na dzień 01.08.2011r.

2. Konkurs przeprowadzany będzie na stronach księgarni internetowej Gandalf.com.pl, prowadzonej pod adresem URL https://www.gandalf.com.pl

3. W konkursie może wziąć udział każdy, kto w dowolnym tygodniu trwania konkursu prześle drogą elektroniczną recenzję wybranego przez siebie produktu (książki, zabawki, gry, płyty, perfumy, kosmetyki, itd.) z oferty księgarni Gandalf (zamieści ją pod danym produktem w przygotowanym formularzu).

4. Recenzja powinna być przesłana do sklepu www.gandalf.com.pl za pomocą przycisku "wyślij recenzję" pod opisem produktu oraz zaznaczeniem opcji 'zgłoś recenzję do konkursu' (użytkownik musi być zalogowany, aby opcja była aktywna).

5. Recenzja powinna być oryginalna, nigdzie niepublikowana oraz powinna być wynikiem własnej intelektualnej pracy uczestnika.

6. Na potrzeby konkursu za moment nadesłania recenzji uznaje się moment, w którym zostanie ona zapisana na serwerze księgarni internetowej www.gandalf.com.pl. Przesyłając recenzję autor wyraża zgodę na nieodpłatne publiczne udostępnianie recenzji na stronach www.gandalf.com.pl w nieograniczonym czasie.

7. W konkursie nie mogą brać udziału pracownicy i przedstawiciele księgarni Gandalf.

8. Uczestnik konkursu powinien podać organizatorowi dane osobowe niezbędne do zawiadomienia o wygranej przewidzianej niniejszym regulaminem (adres e-mail).

9. Spośród nadesłanych recenzji komisja Księgarni Gandalf w każdy poniedziałek przez czas trwania konkursu będzie wybierać najciekawszą recenzję tygodnia. Autorowi tej recenzji zostanie przyznana nagroda. O wygranej autor zostanie powiadomiony pocztą elektroniczną w ciągu 7 dni roboczych.

10. Nagrodą główną jest przyznanie 15. pkt. w sklepie www.gandalf.com.pl oraz bon o wartości 50 zł na zakupy do gandalf.com.pl przy minimalnej wartości zamówienia 50 zł.

11. Organizator ma prawo przyznania drugiego miejsca i 10 pkt. w sklepie Gandalf, trzeciego miejsca i 8 pkt. w sklepie Gandalf. Organizator zaznacza, że przyznanie miejsc drugiego i trzeciego nie jest obligatoryjne a uzależnione od wartości merytorycznej recenzji.

12. Nagroda może mieć wyłącznie postać określoną niniejszym regulaminem, regulamin nie przewiduje możliwości wypłaty jej równowartości w gotówce lub zamiany na inną nagrodę rzeczową.

13. Każdy ze zwycięzców konkursu wyraża zgodę na opublikowanie jego imienia, nazwiska oraz adresu e-mail na stronach serwisu Gandalf.com.pl. W przypadku braku możliwości skontaktowania się ze zwycięzcą w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu nagroda przepada.

14. Księgarnia Gandalf dokłada wszelkich starań by zgromadzone przez nią dane osobowe uczestników konkursu podlegały ochronie przewidzianej w przepisach prawa dotyczących ochrony danych osobowych, w tym na zasadach Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) oraz obowiązującej ustawy o ochronie danych osobowych.

15. Administratorem danych osobowych uczestników konkursu, udostępnionych Księgarni Gandalf jest Gandalf Sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi przy ul. Beskidzkiej 37, tel. +48 42 252 39 23, posługująca się adresem e-mail: info@gandalf.com.pl

 

17. Dane osobowe przetwarzane są na podstawie zgody wyrażonej dobrowolnie przez uczestnika konkursu, w celu przeprowadzania konkursu, tj. wyłaniania zwycięzców i przyznawania nagród, wydawania, odbioru i rozliczania nagród.

 

18. Dane osobowe uczestników konkursu są przechowywane przez okres trwania konkursu lub do momentu złożenia przez uczestnika konkursu sprzeciwu wobec przetwarzania jego danych osobowych.

 

19. Dane osobowe uczestników konkursu mogą być przekazywane podmiotom wspierającym Księgarnię w świadczeniu usług drogą elektroniczną, w tym przede wszystkim dostawcom usług informatycznych oraz podmiotom zapewniającym wsparcie oraz działanie narzędzi i systemów informatycznych Administratora, a także podmiotom współpracującym przy prowadzeniu akcji marketingowych.

 

20. Każdy uczestnik konkursu ma prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, żądania ograniczenia przetwarzania oraz ich przenoszenia. Ponadto, uczestnik konkursu ma również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania jego danych osobowych. Ponadto, uczestnikom konkursu przysługuje prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, tj. do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. 

 

21. Podanie danych osobowych przez uczestnika konkursu jest dobrowolne, ale niezbędne w celu wzięcia udziału w konkursie (e-mail), a w przypadku zwycięzców w celu otrzymania nagrody (imię i nazwisko).

 

22. Księgarnia stosuje odpowiednie środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzanych danych osobowych. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych uczestników konkursu wykorzystywanych przez Księgarnię zostały opisane w Polityce prywatności i wykorzystywania plików cookies, która dostępna jest tutaj.

 

 

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

23.89

2.99

14.99

14.99

2.99

1.98

8.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź