wpisz minimum 3 znaki

 

NAGRADZAMY AUTORSKIE RECENZJE
CZYTAJ, GRAJ, OGLĄDAJ, SŁUCHAJ, BAW SIĘ, PISZ I WYGRYWAJ!

W KAŻDY PONIEDZIAŁEK wybieramy najlepsze recenzje spośród wszystkich zgłoszonych.


Nagrodą za najlepszą recenzję jest BON 50zł OD GANDALF.COM.PL

 

 

Dodatkowo za recenzje przyznajemy punkty lojalnościowe, które będą dodane

do Twojego konta i pozwolą Ci opłacić zamówienie!

Autor pierwszej otrzyma 15. pkt. do konta klienta,autor drugiej 10. pkt. i trzeciej - 8. pkt.
 

Recenzje, które będą punktowane muszą mieć od 400 do 3000 znaków.
Aby zdobyć punkty musisz być zalogowany.

 

DUŻO CZYTAJ, DUŻO PISZ, WYGRYWAJ NAGRODY!

13/01/2019

Bookendorfina

15.00 pkt.

Nigdy nie zapomnisz

"Można kogoś znać latami i nigdy tak naprawdę go nie poznać."<br> <br> Książkę czyta się w szybkim tempie, prowadzi ku mrocznemu światu przeszłości, tajemnic, które zawsze domagają się ujrzenia światła dziennego, ujawnienia prawdy, choćby nie wiem jak była ona bolesna. A jednak nie wszystko poszło gładko podczas spotkania z thrillerem. Najbardziej podobała mi się pierwsza część powieści, autorka zgrabnie odmalowuje barwy niedowierzania, strachu, lęku i smutku. Umiejętnie podgrzewa atmosferę, stopniowe wprowadza nowe informacje, zwinnie odwołuje się do emocji odbiorcy. Środkowe rozdziały zajmująco drażniły wyobraźnię, ale materiał ze szkolnych retrospekcji nie przekonywał, może ze względu na młody wiek postaci, ich jeszcze infantylne spojrzenie na świat i kształtujące się uczucia, trochę się przy tym nudziłam. Natomiast ostatnie fragmenty thrillera, choć miały ciekawe brzmienie i złowieszczy klimat, to wydały mi się mało prawdopodobne, sztucznie naciągane, a na dodatek przewidywalne, tak jakby za szybko została wypuszczana para z zaplecionej intrygi.<br> <br> Momentami niekorzystnie wypadała też kluczowa postać, zbyt pasywna, bezwolna, ekstremalnie ulegała, nieustannie przewidująca tylko negatywne scenariusze zdarzeń i intencje pojawiających się w jej życiu osób. Podejrzewam, że służyło to podkreśleniu trwogi ciągłego oglądania się za własnym cieniem, nierozpracowanych brzmień przeszłości, zaszczucia poczuciem winy i braku kary, która powinna nadejść. A gdzie w tym wszystkim pomoc psychologa, niepotrzebnie urwana, bo i tam można było popracować nad napięciem thrillera? Wrażenia po spotkaniu z książką mieszane, są istotne mankamenty, ale też zbytnio nie przeszkadzają w śledzeniu scenariusza zdarzeń, po prostu brakuje większej dojrzałości i wyrobienia w precyzyjnym określeniu grupy docelowej thrillera i dobrania odpowiednich narzędzi literackich. Ze względu na atrakcyjne pomysły na fabułę, zadziorny klimat, śmiałe zmiany akcji, mimo wszystko można przyjaźnie odnosić się do tej przygody czytelniczej. Ale większą zabawę miałam podczas spotkań z poprzednimi książkami Kathryn Croft ("Nie ufaj nikomu", "Tylko jedno kłamstwo").<br> <br> Leah Mills próbuje zdystansować się do traumatycznych przeżyć z przeszłości, wyprowadza się z rodzinnego miasteczka do Londynu, zamieszkuje w małej kawalerce i pracuje jako bibliotekarka. Trzydziestolatka unika nawiązywania bliskich relacji z ludźmi, nie prezentuje roszczeniowej postawy wobec innych i siebie, stara się jak najmniej przeszkadzać światu swoim istnieniem, oczekuje, że i on o niej zapomni. Potrzebuje codziennej rutyny, ustalonego porządku dnia, aby nie czuć się bezbronną, nie wracać myślami do tego, co było, i co doprowadziło ją do takiej postawy społecznej. Jednak drobne niepokojące incydenty zaburzają szablony zachowań, wybijają z rytmu schematyczności i nawyków. Leah liczyła się z tym, że przeszłość może ją dopaść, lecz nie przypuszczała, że w takim stopniu i z tak niespodziewanej strony. Kto stoi za zrujnowaniem jej obecnego życia, jakie przesłanki nim kierują, w jaki sposób można mu się ewentualnie przeciwstawić, stawić czoło koszmarom zakopanym głęboko w ciemnej stronie duszy? <br> <br> bookendorfina.pl

1/01/2019

Patrycja Kuchta

15.00 pkt.

Złamane dusze

Ciężko jest patrzeć w przyszłość, kiedy przeszłość nadal jest zaognioną raną, rozdrapywaną wciąż i wciąż na nowo. Dla Fiony Sheridan, trzydziestosiedmioletniej dziennikarki, taką zadrą w sercu, która trzyma ją w szponach przeszłości jest morderstwo jej starszej siostry, Deb, sprzed dwudziestu lat. W tym przypadku czas nie zagoił ran. Choć sprawca został osądzony i skazany, Fiona nie może zostawić starej sprawy w spokoju. Jej dziennikarski instynkt, od lat, nieustannie każe drążyć i szukać kolejnych poszlak. Coś w tej sprawie poszło nie tak, coś jej umyka i Fiona jest zdeterminowana, by dowiedzieć się co. Nawet jeśli ma jej to zrujnować życie. Przełomem w prywatnym śledztwie okazuje się remont starej, dawno zamkniętej szkoły z internatem, na której terenie zostało znalezione ciało Deb. Fiona postanawia napisać artykuł o historii mrocznego gmaszyska, które od lat wzbudza przerażenie mieszkańców miasteczka, bo czuje, że właśnie tam może znaleźć odpowiedzi, których od tak dawna szukała. Jednak pewne dramatyczne odkrycie sprawi, że dziennikarka będzie musiała rozwiązać więcej zagadek niż początkowo podejrzewała. A prawda okaże się prawdziwym koszmarem.<br> <br> W ?Złamanych duszach?, autorka serwuje nam prawdziwy koktajl mrocznych zdarzeń i potworności, pogranicza różnych, wzbudzających dreszczyk gatunków literackich. Mamy tu odrobinę kryminału (w postaci nierozwiązanego śledztwa sprzed lat), sporą porcję dramatu, (bo wszystkich bohaterów, bez wyjątku, dotknęła w życiu jakaś okrutna tragedia, z którą nie mogą sobie poradzić), wątki historyczne (związane z przeszłością jednej z uczennic szkoły z internatem), a także- wisienkę na torcie- czyli przyprawiający o ciarki horror o duchu nawiedzającym ponure gmaszysko Idlewild Hall. Przyznam szczerze, że to wyjątkowo ponury i mroczny mix gatunków, ale sprawne pióro Simone St. James, uczyniło z nich uzależniającą i przyprawiającą o dreszcze mieszankę, która wciąga, przejmuje i nie daje spokoju do ostatniej strony, a za razem ma szansę spodobać się naprawdę zróżnicowanej grupie czytelników. Choć nie lubię kryminałów i średnio przepadam za horrorami, autorce udało się przykuć moją uwagę i wciągnąć w wykreowany przez siebie mroczny świat, którego, przyznam szczerze, nie miałam ochoty opuszczać.<br> <br> Głównych wątków w książce jest tak naprawdę kilka, ale wszystkie łączy Idlewild Hall, czyli mroczna szkoła z internatem. Oprócz rozgrywającego się w teraźniejszości dziennikarskiego śledztwa Fiony, równolegle poznajemy też historię czterech uczennic Idlewild Hall z 1950 roku. Obydwie historie przeplatają się ze sobą, przeszłość zaczyna wywierać wpływ na teraźniejszość, a gdzieś między tymi wszystkimi wątkami przechadza się tajemnicza dama w czarnym woalu, która jest czymś więcej niż zwykłą legendą i z przyjemnością pokaże Ci Twoje największe lęki. Szalenie spodobał mi się ten horrorowo-dramatycznie-historyczny mix pełen mrocznych tajemnic, zagadek do rozwiązania i cieni kryjących się w mroku. Choć autorka wypełniła po brzegi swoją powieść tą mroczną materią, udało jej się to zrobić w odpowiednio wyważony sposób. Nie napisała kryminału, horroru, dramatu, czy powieści historycznej- stworzyła coś pomiędzy. Książkę, która intryguje, przeraża, wzrusza, ale jednocześnie jest naprawdę lekka i przyjemna w odbiorze.<br> <br> O CZYM? Najprostszą odpowiedzią na pytanie, o czym są ?Złamane dusze?, to- o nawiedzonej szkole z internatem. Jednak to zbyt ogólne i nie do końca szczere stwierdzenie. Dla mnie była to wielowątkowa i nieoczywista książka (jak wskazuje sam tytuł), o złamanych kobiecych duszach. Zarówno Fiona, dziewczynki uczące się przed laty w szkole, jak i sama zjawa strasząca je wszystkie, przeszły przez coś, co je złamało, zraniło i ukształtowało takimi jakie są. I chyba właśnie o to w tej książce chodzi. Pod mieszanką gatunków i wciągającą, pełną zagadek fabułą, kryje się historia kobiet, których los został ukształtowany przez życiowe tragedie. Jeśli lubicie gatunkowe hybrydy, a także złożone, wielowątkowe historie, które nie tylko przerażają, ale także poruszają do głębi, będziecie zachwyceni tą książką.

29/12/2018

katarzyna kat

15.00 pkt.

Atlas szczęścia

"Atlas szczęścia" to książka, która na każdej stronie posiada przepis na to, abyśmy byli szczęśliwi. Pokazuje nam, jak na całym świecie, w każdym zakątku Ziemi, ludzie próbują czuć radość i patrzeć pozytywnie na życie.<br> Helen Russell zabiera nas w podróż dookoła świata. Sądzę, że każdy z nas, kiedykolwiek, marzył o tym, aby zobaczyć najbardziej i najmniej znany kawałek naszej Ziemi. Jednak ten atlas zdecydowanie różni się od standardowych atlasów. Jak sama nazwa wskazuje jest to "atlas szczęścia", w którym poznajemy sekrety i tajniki na szczęście z każdej części naszego globu. Dzięki tej książce mamy okazję do poznania kultury i interesujących powiedzeń, które mają nam symbolizować uśmiech losu. Autorka przedstawia nam sposoby na szczęście z krajów takich jak Kanada, w której fart określany jest jako Joie de vivre, ale równiez z Kostaryki, z Nowej Zelandii czy też Republiki Południowej Afryki, gdzie powodzenie zwane jest Ubuntu. To tylko kilka przykładów, bo w tej pozycji znajdziemy trzydzieści trzy sposoby na bycie szczęśliwym. Autorka pozwala nam poczuć optymistyczną energię, która płynie z każdej strony, a to jak dla mnie ważne, bo w obecnych czasach ciężko jest znaleźć osoby pozytywnie nastawione do życia, a w dobie dwudziestoczterogodzinnych wiadomości, w których pełno jest okrucieństwa, nienawiści i złości trudno jest nastawić się życzliwie do ludzi i świata. Książka ta wzbogacona jest też pięknymi ilustracjami, na których znajdują się mapy przedstawianego kraju oraz rysunki odzwierciedlające treść. Poza tym, myślę, że każdy z Was wyciągnie pewne wnioski odnośnie swojego życia. Szczęście w różnych zakątkach świata całkowicie inaczej jest rozumiane, ale to podobnie jak w życiu każdego z nas. Dla jednych szczęście to wygrana w loterii, dla drugiego kupno nowego samochodu, a dla kolejnej osoby będzie to kawa z dawno niewidzianym przyjacielem. Szczęście to pojęcie względne, dlatego też ta książka będzie miała inny odbiór u każdego z Was. Plusem tej książki jest to, że ma w sobie wiele ciekawostek z różnych krajów, a nie jest ona typowym poradnikiem, który miałby nam wskazać idealną drogę do osiągnięcia sukcesu. <br> Jeśli lubicie poznawać nowinki ze świata dotyczące kultury, języka i stylu bycia, to ta książka jest dla Was. Ja osobiście lubię czytać o różnych krajach, przekonywać się o różnicach, które dzielą różne narody, dlatego też, jeśli Wy również lubicie, ta książka na pewno przypadnie Wam do gustu.

21/12/2018

Zaczytana na zabój

15.00 pkt.

Magia grudniowej nocy

Święta czas magii, cudów i ogromnej mocy miłości. Czy miłość gości w każdym z nas? Czy każdy potrafi ją okazać? Czy każdy potrafi wybaczyć i w ten magiczny dzień jeden w roku się zjednać?

FABUŁA:
Bieszczadzkie miasteczko obsypane śniegiem, urocze miejsca i kochani mieszkańcy. Nadchodzą święta, a wraz z nimi wszystkim udziela się świąteczna atmosfera, ale zaraz czy na pewno każdemu? Michalina, która spodziewa się dziecka. Jeśli znacie jej losy z poprzednich części, to wiecie, że dziewczyna nie miała szczęścia w miłości, a kiedy ją znalazła wszystko posypało się jak domek z kart. Czy Przemek potrafi zaufać i wybaczyć Michalinie? Czy dziecko, którego spodziewają się wychowa się w pełnej rodzinie? Te i wiele pytań dręczy dziewczynę. Babcia Michaliny - Zofia, która prowadzi cukiernie "Cynamonowe serca" również boryka się z problemami. Wystarczył niefortunny wypadek, aby wszelkie świąteczne zamówienia stanęły pod znakiem zapytania. Okaże się, że to najwyższy czas aby zatrudnić jakiegoś pomocnika do cukierni. Nie pozostaną nam obojętne losy przedsiębiorczej Amelii, która zechce zakupić stary dworek i stworzyć w nim SPA. Arleta przedstawi nam natomiast niesamowitą i niezwykłą opowieść o miłości, która się tam rozegrała. Każdy będzie borykał się ze swoimi problemami, ale przecież święta to magiczny czas i wszystko może jeszcze się zdarzyć...


MOIM ZDANIEM:
Niezwykle emocjonująca, budująca i pokrzepiająca książka. Nie będę ukrywać, że mimo wszystko postacie nie były jakoś bardzo rozbudowane i nacechowane, ale jednak ciekawiły i pozwalały zatopić się w powieści. Cała książka niezwykle oddaje klimat świąt i atmosfery z nimi związanej. Polubiłam Michalinę, ale największą sympatię wzbudziła we mnie Zofia. Ciepła i miła osoba, budząca wiele pozytywnych emocji. Kojarzy się z prawdziwą babcią, która niezwykle dba o rodzinne dobro. Nie znajdziemy w tej powieści tylko świątecznych pełnych wzruszeń chwil radości, będzie też złość i łzy. Powieść obfituje w różnorakie emocje i barwy, dzięki temu jest wyjątkowa i nie przekłamuje rzeczywistości. Ciekawe i nienudzące historie kobiet i nie tylko wciągną Was na długie chwile! Zdecydowanie ta książka pozwoli Wam poczuć magię świąt! Nie zapominajmy jednak, że aby ta historia wgłębiła nas na dobre byłoby dobrze przeczytać poprzednie części, oczywiście to nie obowiązkowe - zapewniam! :)


DLA KOGO:
Chcecie poczuć magię świąt? Ta książka będzie idealna, ale nie tylko. To książka o ludziach dla ludzi. O emocjach, uczuciach i miłości. O tym co powinno towarzyszyć nam cały rok, nie tylko od święta :)

www.zaczytana-na-zaboj.pl

16/12/2018

Patrycja K

15.00 pkt.

Chocolate Heart Zestaw do makijażu

Postanowiłam zrobić sobie wcześniejszy prezent gwiazdkowy. Ot tak - od siebie - dla siebie i wtedy zobaczyłam go... zestaw Chocolate Heart. To będzie strzał w dziesiątkę, wiedziałam to od razu i podekscytowana dokonałam zakupu.

Wysyłka nastąpiła ekspresowo i paczkę zamówioną we wtorek rano już w środę odebrałam z paczkomatu! :D Jeśli chodzi o przesyłkę, ekipa Gandalf.com.pl zapakowała mój zakup w bardzo staranny i bezpieczny sposób. Nawet przy niezbyt delikatnym kurierze nie było szans, aby coś złego stało się zawartości kartonu.

Przechodząc do zestawu, w obu paletkach cienie są doskonałej jakości - nawet u wielu droższych marek nie można liczyć na tak przyjemną pracę z produktem oraz tak dobrą pigmentację. Na szczególną uwagę zasługuje moim zdaniem paletka Red Velvet ? te kolory oraz balans pomiędzy matami, a cieniami o błyszczącym wykończeniu, to czysta doskonałość. Już po pierwszym użyciu stała się ona moją ulubioną paletką z MakeUp Revolution (a kilka paletek tej marki mam). Czekoladka Peanut Butter również jest niczego sobie. Jest idealna do tworzenia bardziej stonowanego makijażu, posiada jednak także cienie, które pozwalają poszaleć, wystarczy odrobina fantazji i zwariowany look gotowy.

Pralinkowa paletka do konturowania twarzy też jest cudna, uwielbiam zwłaszcza rozświetlacze. Najspokojniejszą częścią jest prawie-matowy bronzer, pozostałe produkty są zdecydowanie ?na wysoki połysk?. Spokojnym bronzerem zdecydowanie nie jest ten w serduszku. Produkt ten zapewni ocieplające konturowanie, zawiera bowiem mnóstwo złotych drobinek. Zaskakująca jest jego wydajność, używam go cały czas, a zużycie wcale nie jest zauważalne.

Z całego serca polecam zestaw MUR Chocolate Heart, to zdecydowanie mój najlepszy makijażowy zakup w 2018 roku.

9/12/2018

Maximus

15.00 pkt.

Lacerta Gra Patchwork (edycja polska)

Świetna gra dla dwojga, moja narzeczona Ją uwielbia, Ja muszę przełykać najczęściej gorycz porażki. No cóż szycie to chyba domena kobiet. Mimo to polecam parom bo to kawał fajnej zabawy i mużdżenia jak tu z tych kawałków uszyć koc i wygrać. Gra ciekawa również dla dzieci, na pewno chętnie policzą guziki i będą układały mozaiki z różnokolorowych materiałów. Generalnie gra powinna się znaleźć na półce w każdym domu.

2/12/2018

TTick

15.00 pkt.

Effet Miroir

Słuchając Effet Miroir można zatopić się w dźwiękach prawdziwie francuskiej muzyki, która wprowadza nas w iście romantyczny klimat paryskich uliczek. Piosenki są przeróżne - od rytmów samby ("Que Vendra") poprzez spokojniejsze i melancholijne utwory ("Demain cest toi"). Artystka ukazuje w tym albumie swoje wnętrze, drogocenne pokłady swej wrażliwości i muzycznej wędrówki, poruszając przeróżne tematy - od najbardziej popularnego czyli miłości, po temat wędrówki, która zaczyna się w życiu każdego z nas wtedy, gdy wydajemy nasz pierwszy okrzyk na tym świecie. I choć płyta na pewno odzwierciedla artystkę, wszystkie jej wrażliwości, smutki, żale, radości, przemyślenia, to wsłuchując się w nietuzinkowy głos piosenkarki, w utworach można odnaleźć siebie. Nieważne gdzie jej słuchamy, zawsze mocno chwyci za serce i zapoczątkuje rozmyślenia w naszej głowie. Dodatkowo melodie, które możemy usłyszeć na tym krążku zostaną w naszych głowach jeszcze długo po zakończeniu tej cudownej francuskiej płyty.

19/11/2018

gacek

15.00 pkt.

Tatuażysta z Auschwitz

Gdyby historie Lalego i Gity przenieść w inne miejsce na świecie, inne czasy to nie powstałoby nic niezwykłego. Ot, młody chłopak zakochał się w pięknej i młodej dziewczynie i stara się o jej względy. Jednak to właśnie czas i miejsce czynią z tej historii i jej bohaterów coś co rozświetla mrok najstraszniejszego miejsca, najciemniejszych czasów historii człowieka.
Książka pokazuje, że nawet w tak strasznym miejscu i tak beznadziejnych okolicznościach może rozkwitnąć uczucie, które połączy dwojga ludzi na całe życie. Miłość, która daje nadzieje i chęć do przeżycia.

14/11/2018

BarbaraT

15.00 pkt.

Disney Uczy. Elementarz Przygoda z czytaniem

Prędzej, czy później nasza pociecha wykaże zainteresowanie nauką czytania. Naszym zadaniem, jako rodziców jest pomóc dziecku odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Jak więc nauczyć dziecko czytać? Na pewno sprawdzi się tutaj propozycja wydawnictwa AMEET -"Disney Uczy. Przygoda z Czytaniem. Elementarz".
Z elementarza mogą korzystać zarówno dzieci, które nie znają liter, jak i te, które już zaczęły naukę czytania. Pierwsze, na co zwróciłam uwagę to niezwykle przemyślany układ. Jest naprawdę przejrzyście. Litery prezentowane są w czterech wariantach: małe i wielkie drukowane oraz pisane (w liniaturze). Dodatkowo mamy zapisany wyraz podstawowy z podziałem na sylaby oraz głoski. Jest on zilustrowany obrazkiem. Dzięki temu dzieci utrwalają sobie wprowadzaną literę. Litery, które poznaje dziecko przedstawione są w nagłosie (na początku wyrazu), śródgłosie (w środku wyrazu) oraz w wygłosie (na końcu wyrazu). Są one zawsze wyszczególnione na niebiesko, a więc bardzo widoczne dla dzieci. Czytanki mają urozmaiconą formę (listy, rymowanki, opowiadania) i stopniowo są coraz dłuższe. Na pierwszych stronach Elementarza składają się z kilku słów i zostały zapisane z podziałem na sylaby, a na końcu zajmują całą stronę. Teksty są ciekawe, zabawne i poruszają tematykę atrakcyjną dla najmłodszych. Wszystkie te cechy sprawiają, że dziecko nie nudzi się podczas nauki i szybko widzi efekty swojej pracy, a to motywuje je do dalszych ćwiczeń. A jak wiemy "ćwiczenie czyni mistrzem".
Nie bez znaczenia jest, że elementarz jest pięknie wydany i od razu przyciąga uwagę dziecka. Twarda oprawa, świetnej jakości papier, dużą czcionka i 96 stron z ulubionymi bohaterami znanymi z filmów i seriali Disneya. Ilustracje są niesamowicie barwne. Mogę się założyć, że ten elementarz może stać się ulubionym, domowym podręcznikiem niejednego dziecka.

Pokaż więcej

13/01/2019

Qultura słowa

10.00 pkt.

Impresjonizm

Rzecz o impresjonizmie
Tematem impresjonizmu, nurtu w sztuce drugiej połowie XIX stulecia, jest wszystko to, co jest ulotne, przejściowe i co wyraża emocje. Takie wrażenie też mamy, kiedy patrzymy na obrazy, bowiem impresjoniści stosowali nietypową technikę malarstwa, zwaną dywizjonizmem. Na początku delikatnie szkicowali ogólny zarys obrazu, a później kładli farbę na płótno. Używali do tego czubek pędzla, a farba kładziona była bardzo gęsto, plamka przy plamce. Dlatego też możemy zachwycać się tymi pełnymi życia obrazami,
Najważniejsze założenia tego kierunku wskazywały na konieczność oddania danego momentu w taki sposób, w jaki był postrzegany przez twórcę obrazu, a zwolennicy tego nurtu najbardziej cenili martwą naturę, krajobrazy, pejzaże, postacie w ruchu. Największe znaczenie miało dla nich ?bycie tu i teraz?, moment, który pragnęli oddać w sposób dokładny, uwzględniając grę świateł i kolorystykę. Dlatego też obrazy impresjonistyczne często powstawały w pośpiechu, zaś artyści zaczęli wychodzić ze swoimi sztalugami w plener.
Co jednak sprawiło, że impresjonizm się pojawił? W jaki sposób ewoluował? Jacy byli jego czołowi przedstawiciele i ich życie? Dowiemy się tego z pięknej książki / albumu pt. ?Impresjonizm. Inspiracje i dziedzictwo?. To kolejny już tom opublikowany nakładem Wydawnictwa ARKADY, który składa się na serię ?Encyklopedia sztuki? (recenzja ?VAN GOGH? TU). To wyjątkowy cykl dla osób ceniących sobie sztukę, a szerzej ? piękno, które są zainteresowane przemianami społecznymi, znajdującymi swoje odzwierciedlenie w obrazach mistrzów, a także dla tych wszystkich, którzy chcą po prostu przyswoić sobie wiedzę (arteterapeutów, nauczycieli plastyki, studentów) na temat kierunków w malarstwie oraz czołowych przedstawicieli świata sztuki.
Na kolejnych stronach książki cofać się będziemy do początków XIX wieku, bowiem tam właśnie należy szukać początków impresjonizmu, koncepcji i form ekspresji, które doprowadziły do jego powstania. Rozpoczęło się wówczas powolne odchodzenie od tematów historycznych, religijnych czy alegorycznych, w kierunku codzienności. Impresjonizm czerpał inspirację z wielu kierunków, choć najważniejszym był klasycyzm, opierający się na pojęciu doskonałości. Poznamy nie tylko podstawowe założenia klasycyzmu, ale również nurt, który zajmował się tematyką daleką klasycyzmowi, czyli pejzażem. Społeczeństwo brytyjskie uwielbiało pejzaże, a choć malarstwo pejzażowe również ulegało przemianą, to dzieła Turnera czy Constable`a stanowią przykład mistrzowskiego podejścia do tematu i odzwierciedlenia na obrazach niezwykłej atmosfery, w którą chcemy wręcz wniknąć.
Przeniesiemy się również do Paryża połowy XX wieku, by podziwiać prace wystawiane na dorocznym Salonie, będącym przepustką do sławy, zajrzymy również do tzw. Salonu Odrzuconych, gdzie swoje prace prezentował m.in. Cézanne, Pissarro, Manet i wielu innych. Poznamy podstawowe założenia impresjonizmu i genezę samego określenia tego kierunku w sztuce. Zachwycimy się dziełami Edouarda Maneta, poznamy także życie jego, jak i innych malarzy tego okresu, m.in. Moneta ? największego zwolennika malowania w plenerze, Alfreda Sisleya i Renoira, który ? choć należał do szkoły impresjonistów, głównym tematem swoich obrazów uczynił przedstawienie kobiecego ciała, a nie pejzaży.
Wiedza merytoryczna zawarta w książce, w połączeniu z reprodukcjami obrazów i pięknym wydaniem encyklopedii, podkreślającym jeszcze piękno tych dzieł sztuki sprawia, że książka ?Impresjonizm. Inspiracje i dziedzictwo?, co cenna pozycja w biblioteczce każdego miłośnika piękna. To również ? dla wielu ? początek malarskich odkryć i być może poszukiwań nurtu i artysty, który najbardziej przemawia do naszej duszy.

Jakim typem osobowości jesteś?
Jesteś oddanym pracownikiem, który w firmie realizuje z powodzeniem nawet te projekty, których nikt nie chce się podjąć, natomiast w życiu prywatnym nie dajesz rady nauczyć się anielskiego czy zrealizować postanowienia o zmianie sposobu odżywiania? A może wciąż dociekasz, po co dane czynności są potrzebne, co przyjdzie z ich wykonania, ku zdenerwowaniu partnerów / współlokatorów / współpracowników i szefa? Buntujesz się przeciwko słowom żony, nawet jeśli wiesz, że ma racje? A może czujesz się ograniczany przez zasady i reguły ustanowione w pracy? Jeśli którekolwiek z tych pytań wydaje się być skierowane do ciebie lub człowieka, z którym musisz współpracować, to znak, że powinieneś sięgnąć po książkę ?4 tendencje. Poznaj profile osobowości, aby żyć i działać skuteczniej?, autorstwa Gretchen Rubin.
Opublikowana nakładem Wydawnictwa Studio Emka książka, to nie tylko instrukcja obsługi nas samych i źródło zrozumienia naszych porażek, ale również swego rodzaju schemat postępowania z ludźmi, którzy do tej pory wydawali się trudni we współpracy, od których nie mogliśmy wyegzekwować realizacji prostych nawet zadań. Co więcej, to podpowiedź, jak postępować z partnerem, dzieckiem, szefem, a wreszcie ze samym sobą tak, by przekuć dotychczasowe niepowodzenia w sukces, żeby wreszcie zacząć osiągać rezultaty, o jakich marzymy. Tym samym jest to lektura dla szerokiego groma odbiorców, począwszy od gospodyń domowych, żon i matek, przez pracowników, a wreszcie osoby zarządzające ludźmi.
Autorka prezentuje stosunkowo nowy sposób podejścia do tematu osobowości, a co za tym idzie ? do sposobu reagowania na pewne bodźce, w tym bodźce motywacyjne. Lata badań i obserwacji różnych modeli zachowań, doprowadziły ją do wniosku, że ? w zależności od stosunku do wewnętrznych i zewnętrznych oczekiwań ? możemy wyróżnić cztery typy osobowości. Rubin w swojej książce omawia szczegółowo te typy, definiując przez pryzmat spełniania oczekiwać sylwetki prymusa (akceptującego zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne oczekiwania), sceptyka (kwestionującego wszystkie oczekiwania), obowiązkowego (który spełnia wewnętrzne oczekiwania, ale z trudem przychodzi mu spełnienie tych zewnętrznych), a także buntownika (stawia opór wszelkim oczekiwaniom).
Swoje odkrycie, które poniekąd może zrewolucjonizować życie wielu z nas, poprawiając jego jakość i osobistą efektywność, a także ułatwiając kontakty interpersonalne, Rubin nazwała systemem czterech tendencji, a jego największą zaletą jest bez wątpienia fakt, że pokazuje on i wyjaśnia prawidłowości w ludzkich zachowaniach. Tym samym możemy lepiej zrozumieć siebie i innych, zyskać świadomość na temat zalet i wad, a także sposobów postępowania. Określając miejsce w systemie (swoje lub drugiego człowieka), poznamy nie tylko czynniki decydujące o sukcesie czy porażce, ale również wyzbędziemy się nierealistycznych oczekiwać wobec innych, nauczymy się z nimi komunikować. Zrozumiemy także, dlaczego każdy z nas lubi inny rodzaj pracy, będziemy też w stanie wskazać te, w których najlepiej się odnajdziemy.
Zawarty w rozdziale drugim tekst pozwoli nam umiejscowić się, wpisać w schemat, choć zapewne wielu z nas już w trakcie lektury przykładów przytoczonych przez autorkę, będzie w stanie zdefiniować swoją osobowość. A to już pierwszy krok na drodze prowadzonej do sukcesu, bowiem w kolejnych rozdziałach dowiemy się, jak ten sukces ? w pracy z sobą i z innymi, odnieść. Tym samym ten podręcznik / poradnik pt. ?4 tendencje?, jest w stanie znacząco podnieść jakość naszego funkcjonowania, zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej.

2/01/2019

Bookendorfina

10.00 pkt.

Sekrety i śmierć

"Śledztwa opierają się na dowodach, dowody pochodzą z tropów, a wiele tropów wywodzi się wprost z plotek. "<br> <br> Lekki i niezobowiązujący kryminał, niewymagający wielkiego zaangażowania, nieaktywujący w pełni szarych komórek, ale sympatycznie spędza się z nim czas, coś dla szybkiego resetu po ciężkim dniu pracy, czy na chwilową ucieczkę od problemów codzienności. Intryga nie jest złożona czy zawiła, wiele sytuacji udaje się przewidzieć, powtarzający się mechanizm zachowań postaci. A i zakończenie nie jest zaskakujące czy nieszablonowe, odniosłam wrażenie, że nie do końca zostało ono przemyślane, zbyt łatwo potoczyły się pewne zdemaskowania czarnych charakterów. Autorka pokazuje jak niszczące potrafią być tajemnice i sekrety, jak cienka granica dzieli od niebezpieczeństwa ich ujawnienia, i jak wielkie spustoszenie może spowodować wyciągnięcie ich na światło dzienne. Otoczka obyczajowa nie wprowadza niczego nowego, swobodnie nawiązuje do wcześniejszych wydarzeń. W życiu prywatnym głównych bohaterów wciąż panuje nastrój zgody i idylli, od czasu do czasu zazębiający się z detektywistycznymi wyzwaniami. Co ciekawe, powieść w delikatny sposób nawiązuje do przyszłości, lat sześćdziesiątych dwudziestego pierwszego wieku, choć w mniejszym stopniu niż w poprzednich tomach.<br> <br> Ambitna i dociekliwa porucznik Eve Dallas, detektyw z nowojorskiego wydziału kryminalnego, ciesząca się popularnością wśród lokalnej społeczności, w tej odsłonie serii musi zmierzyć się z wyzwaniem złapania mordercy ikony telewizyjnego programu rozrywkowo-plotkarskiego. Kobieta zostaje zabita niemal na oczach Eve, w luksusowym manhattańskim barze. W miarę odkrywania faktów, rozmów z potencjalnymi świadkami, przeszukiwania baz danych, także i tożsamość ofiary nie wydaje się jasna i pewna. Dlaczego wszystko związane z życiem zabitej jest niewyraziste i mroczne? Komu zależało, aby usunąć z drogi dociekliwą i pyskatą dziennikarkę? Co kierowało mordercą? Opisywana historia uwzględnia aspekty poprzednich odsłon serii (choćby "Obsesja i śmierć", Pożądanie i śmierć", "Bractwo śmierci", "Uczeń i śmierć"), nawiązuje do znanych wcześniej bohaterów i postaci, jednak każdą z przygód można czytać niezależnie od siebie. <br> <br> bookendorfina.pl

31/12/2018

katarzyna kat

8.00 pkt.

Nigdy nie pozwolę ci odejść

To niezwykła książka o sile miłości, więzi, która tworzy się i łączy dwoje ludzi w obliczu tragedii. Poruszająca prawda o człowieku, jego dobrych i złych stronach. Myślę, że wielu z Was przypadnie do gustu.
Książka "Nigdy nie pozwolę ci odejść" to historia określana mianem współczesnej opowieści o Jasiu i Małgosi. Postanowiłam przekonać się, gdzie znajdziemy wspólny mianownik w obu opowieściach. Hansel i Gretel, czyli w naszej historii Holden i Griselda, dwoje dzieci, które porzucone przez własnych rodziców, trafiają do jednej rodziny zastępczej. Jeszcze nieświadomi jakie nieszczęście ich czeka. Kiedy wraz z całą rodziną wybierają się na piknik, Griselda postanawia wybawić z kłopotów swoją starszą przyszywaną siostrę i udaje się w drogę do sklepu. Holden rusza razem z nią, nie wiedzą jednak, że będą to ich ostatnie chwile względnej radości, bo kiedy na ich drodze pojawia się "wujek" Caleb w swojej ciężarówce, nic już nigdy nie będzie takie samo. Książka przepełniona emocjami, zresztą jak każda powieść wydawana przez Wydawnictwo NieZwykłe. Małe dzieci, które przeżywają potworny koszmar z rąk chorego psychicznie mężczyzny, ucieczka, która udaje się tylko jednemu z nich. Spotkanie po latach, kiedy oboje myśleli, że nigdy się już nie zobaczą. Katy Regnery w subtelny sposób przedstawia nam brutalność tej książki, nie mamy tutaj dawki okrucieństwa, jakie w rzeczywistości mogli przeżywać, jednak wydarzenia w niej zawarte dają nam dużo do myślenia. Jak na przykład to, że z czasem oprawca może zmienić się w osobę, która dba o ofiarę i troszczy się o nią. Te i wiele, wiele więcej myśli dopadło mnie kiedy skończyłam czytać tę książkę. Dlatego też trudno mi opisać i ocenić tę pozycję. Historia ta pokazuje nam również to, że miłość, pierwsza, prawdziwa, taka która zostaje z nami na zawsze, nie ma prawa zniknąć. Zawsze będzie ożywała w pewnych momentach, chwilach sentymentu i co by się nie działo będziemy pamiętać o osobach darzonych przez nas uczuciem. Może nie ma tutaj spektakularnej akcji, ale książka pozwala nam spędzić czas w emocjonalnej karuzeli oprawionej dużą dawką miłości, niepewności i demonów przeszłości, które będą dopadać naszych bohaterów w najmniej oczekiwanych momentach.
Historia nieprawdziwa, a jednocześnie tak bardzo prawdopodobna. Nawiązanie do współczesnych baśni jest oryginalnym i ciekawym zabiegiem, który w tym przypadku sprawdził się w stu procentach. Zdecydowanie muszę nadrobić pierwszą część i czekam na kolejne tomy!

28/12/2018

Joscelin

10.00 pkt.

Gra Ubongo 3D

Ubungo 3D<br> <br> Byli w gospodarstwie Kasia, Jaś i Władek<br> Nad nimi zawsze czuwał ukochany dziadek,<br> Listy do Mikołaja dzieci wysłały a napisał Władek,<br> Prezenty zakupić musiał ukochany dziadek,<br> <br> Kasia pieska dostała, Jaś łakocie, a Ubungo 3D Władek.<br> Palpitacji serca płacąc dostał ukochany dziadek<br> Wieczorem rodzina gra w Ubungo prym wiedzie Władek,<br> A w deszczu z psem na spacer idzie ukochany dziadek,<br> <br> Kasieńka głowi się nad stołem, myśli też Władek,<br> łakocie już zjedzone, smakiem obszedł się dziadek,<br> Jaś układa kombinacje proste te trudniejsze Władek,<br> gorącą herbatę dla wnuczków robi ukochany dziadek,<br> <br> Ubungo chce mieć też Kasieńka, oddać nie chce Władek,<br> Jaś wersję łatwiejszą pieniędzy na to nie ma dziadek,<br> W domu codziennie już w Ubungo gra Władek,<br> Z nim Kasieńka, na wszystko patrzy dziadek,<br> <br> Kreatywności nauczyła się Kasieńka, logiki Władek,<br> Jaś koncentracji, cierpliwości nauczył się dziadek,<br> Kasieńka dostała się na Studia, do liceum Władek,<br> Jaś do przedszkola, a odcisków na rękach dostał dziadek,<br> <br> Ubungo zmienia rodzinne przyzwyczajenia mówi dziś Władek,<br> Gdybym to ja wiedział wcześniej poprawia go dziadek<br> Kasieńka grę bardzo poleca, zachwala ją też Władek,<br> Jaś dostał wersję 2D, do emerytury musiał dorabiać dziadek

Żyjemy w czasach, w których stres, życie w biegu, brak czasu dla siebie i rodziny to rzeczy spotykające nas praktycznie codziennie. Maciej Wielobób, nauczyciel medytacji i jogi, duchowy przewodnik, w książce "Sny, senne wizje i przypowieści" postara wyjaśnić i przybliżyć nam sens sufickiej szkoły Inayati oraz jak pracować ze śnieniem.
Joga, medytacja, chęć odkrycia swojego prawdziwego ja od lat mocno mnie interesuje. Lubię zagłębić się w książkę, która ma za zadanie przybliżyć mi tę umiejętności lub chociaż wytłumaczyć, co i jak. W tej pozycji znajdziecie bogaty obraz jak rozpocząć swoją przygodę z jogą śnienia. Autor jednak zaznacza, że nie można rozpoczynać tej duchowej ścieżki bez dobrych podstaw, które mają swoje odbicie w naszym życiu codziennym, tym jaką drogą podążamy, jak żyjemy z ludźmi, jacy jesteśmy prywatnie, czyli ogólnie mówiąc jak wygląda nasza duchowa ścieżka. Mobilizuje nas do tego aby porzucić swoje myśli, ciało i spojrzeć na siebie tak jakby z zewnątrz. Nie jestem specjalistką w tym temacie, dlatego też trudno mi dobrze Wam przekazać sens tej pozycji. Jednak jeśli w małym stopniu interesuje Was joga, medytacja, fascynują Was sny i chęć samodoskonalenia, to ta książka z pewnością Was zaciekawi. Pełno w niej wskazówek, modlitw, ćwiczeń, które powinniśmy wykonywać. Autor daje nam również rady, aby osiągnąć stan głębokiego relaksu, jak oczyścić umysł po całym dniu pracy, a także jak poprawić stan swojej koncentracji. To wszystko zawarte w niewielkich rozmiarach książce, która może wprowadzić nas w całkowicie inny świat, świat w którym możemy być lepszą wersją siebie i zmienić nasz pogląd na otaczających nas ludzi i środowisko. Osobiście bardzo chciałabym poznać siłę spokoju umysłu, koncentracji i objąć taką ścieżkę, w której bym się spełniała, jednak to wcale nie jest takie proste, na jakie może wyglądać. To zdecydowanie trudna i długa praca nad sobą, swoimi myślami i umysłem, jednak warto ciągle próbować zgłębiać te wszystkie tajniki.
Jeśli interesuje Was ta tematyka to na pewno ta pozycja Was zaciekawi. Pozwoli nam odkryć kilka fascynujących aspektów psychologii duchowej czy też z medytacji. Temat ten jest tak obszerny, że to z pewnością nie jest ostatnia taka książka poznana przeze mnie!

19/12/2018

http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/

10.00 pkt.

Jak Kalle rozprawił się z bykiem

Akcja opowieści napisanej przez Astrid Lindgren rozgrywa się w jednym z gospodarstw małej smalandzkiej wioski. Jej fabuła jest prosta i urocza zarazem. Jest wielkanocny poranek. Gospodarz wraz z rodziną siedzi wspólnie przy świątecznym śniadaniu, a tymczasem jego zwierząt dogląda pracownik. Mężczyzna pracuje w oborze. W pewnym momencie zwykle spokojny i łagodny byk Adam wpada w szał, zrywa się z powroza, taranuje zagrodę i wybiega z impetem na podwórko. Pracownik ucieka w ostatniej chwili przed jego rogami. Na szczęście teren wokół obory jest ogrodzony więc byk nie wydostaje się na zewnątrz gospodarstwa. Niestety nie myśli też o tym aby powrócić o obory. Nikt nie potrafi znaleźć rozwiązania w tej sytuacji. Nawet gospodarz boi się Adama. Czy znajdzie się śmiałek, który stawi mu czoła? Czy wielki byk w końcu ustąpi?<br> <br> Opowieść jest bardzo klimatyczna i sielska. Astrid Lindgren usłyszała wiele podobnych z ust rodziców, ale też wiele zobaczyła w swym życiu na własne oczy. Jest więc przepełniona mądrością i życiowymi prawdami. Autorka pokazuje czytelnikowi, że czasem na nic zda się siła czy groźby gdyż więcej można osiągnąć dobrym słowem, opanowaniem i inteligentnym podejściem. Opowiada to w wyjątkowo barwny i niepozbawiony humoru sposób, dlatego historii przez nią stworzonych zawsze słucha się bądź czyta z największą przyjemnością bez względu na wiek i tak było również w naszym domu. Uroku lekturze dodają niebywałe akwarelowe ilustracje Marit Törnqvist prezentujące przepiękne stare domy, ludzi, ich stroje, otoczenie i po prostu zwyczajną smalandzką codzienność. Miałam okazję podziwiać już jej dzieła czytając inną Zakamarkową książkę "Jak Johan uratował cielaka", także autorstwa Astrid Lindgren. Przyznam, że aż trudno oderwać od nich wzrok.<br> <br> Książka wydana w poziomym podłużnym formacie wizualnie prezentuje się bardzo elegancko, wystarczy spojrzeć tylko na jej piękną okładkę. Jest oprawiona w twardą oprawę, szyta a tekst nadrukowano na grubym wytrzymałym papierze. Przygoda z taką lekturą to wręcz czysta przyjemność. Zdecydowanie polecam tę opowieść wszystkim dzieciom. Będzie ona też idealnym pomysłem na wartościowy prezent dla malucha chociażby z okazji nadchodzących świąt ;)

19/12/2018

Bookendorfina

8.00 pkt.

Nie powiem

"Coś wyrywa mnie ze snu i już, w ułamku sekundy, świat wiruje i wszystko się zmienia."

Przygoda czytelnicza dla tych, którzy uwielbiają zagłębiać się w różnorodne emocje głównych bohaterów, rozkładać je na czynniki pierwsze, intrygująco wyszukiwać informacji o źródłach zachowań i z niepewnością wyczekiwać konsekwencji czynów. Lawirowanie między teraźniejszymi wydarzeniami, bliską i daleką przeszłością, a przy tym odnajdywanie cech wspólnych, pomostów wiodących do zrozumienia przedstawianych zdarzeń. Narracja w wolnych rytmach prowadzi po fabule, wiele jej elementów jesteśmy w stanie przewidzieć, mamy świadomość tego, co najprawdopodobniej będzie miało miejsce, ale zakończenie zaskoczy każdego. Przyznam, że momentami dłużyło mi się to spotkanie czytelnicze, liczyłam na więcej akcji i napięcia, a tu głównie analizowanie uczuć postaci i poddawanie ich interpretacji. Jednakże historia nostalgicznie skłania do refleksji.

Klimatyczna, przejmująca i bolesna opowieść, o różnych barwach miłości, sile przyjaźni, umiejętności wybaczania, zwłaszcza samemu sobie, ale także o trudnej konfrontacji z prawdą, zawiedzionych nadziejach, marzeniach, na których znacząco zaciążył zaledwie jeden incydent, lecz na tyle mocno i dotkliwie, że zmienił bieg losów kluczowych postaci. Obserwujemy chaos drzemiący w sercu, poszukiwanie własnego ja, porzuconego i zagubionego pod warstwą wyrzutów sumienia, niespełnionych pragnień, dojmującego poczucia winy, żalu za tym, co nigdy już nie powróci, i skruchy wobec nieodwracalności faktów. Czy Chatherine, dotknięta na skutek traumy mutyzmem selektywnym, będzie w stanie otworzyć się na świat, znaleźć drogę podchwycenia własnych myśli, uporządkowania ich w logiczną całość? Jak przełamać milczenie, które tylko pozornie staje się bezpiecznym azylem? Dlaczego trzeba wracać do zdarzeń sprzed piętnastu lat, aby nadać sens współczesności, odnaleźć ukojenie wśród bliskich, rozliczyć się z tym, co już dawno powinno zostać zamknięte? Czemu najtrudniej przemawia się we własnym imieniu?

bookendorfina.pl

Długo zastanawiałam się czy kupić te magnesy. Teraz wiem, że to był strzał w dziesiątkę. Magnesy są super, przyklejone na lodówce wprawiają w dobry nastrój za każdym razem, kiedy je czytam. Nie sposób przejść obok nich obojętnie, kiedy wiszą na wysokości oczu. Są śmieszne, a jednocześnie zawierają bardzo mądre myśli. Z pewnością kupię jeszcze inne zestawy. Doskonale nadają się na mały prezent dla kogoś bliskiego, albo znajomej osoby. Polecam wszystkim.

Pokaż więcej

To książka przedstawiająca stoicyzm w praktyce. Autor na przykładzie wymyślonej postaci - Eryka, opisuje zmagania i bolączki zwykłego człowieka. Pokazuje jak stoicyzm pomaga w walce ze stresem, negatywnymi emocjami, złością i codziennymi nieprzyjemnymi sytuacjami. Książka jest dość podstawowa jeśli chodzi o filozofię stoicką. Nie wymaga żadnej wiedzy filozoficznej. Jest dobrym wprowadzeniem a przede wszystkim walczy ze stereotypem jakoby filozofia była nie praktyczna. Nic bardziej mylnego! Stoicyzm jest na wskroś praktyczny i wcielony w codzienność może zmienić czyjś światopogląd i pośrednio życie. Przeczytajcie a zrozumiecie!

Książka ?O matko i córko? napisana przez Panią Kasię i Paulinę, była przez nas wyczekiwana, nie ukrywając, śledzimy ich kanał oraz inne portale społecznościowe prawie od początku ich działalności na YouTube.


Ale cóż można powiedzieć o książce?
Naszym zdaniem, jest to bardzo dobrze spisana rozmowa dwóch mądrych kobiet, dzielącymi się swoją historią z innymi. Według nas książka jest dopracowana w najmniejszym detalu: tekst, to jak wyżej wspomniałyśmy to zwyczajna rozmowa Matki z Córką, którą czyta się bardzo przyjemnie, z każdą kolejną wypowiedzią chce się więcej, przyjemna dla oka, delikatna grafika, oraz masa zdjęć, na które bardzo miło popatrzeć.

Podziwiamy dziewczyny za poruszenie tylu ciężkich tematów w książce, o których albo w ogóle nie wspominały na kanale, albo były to wzmianki znikome. Jest to niewątpliwie trudna książka, trudne wyznania do spisania dla samego autora. Książka mimo tych poruszanych nie łatwych tematów, aż pali się w rękach!

My mimo tego, że jesteśmy już kilka lat straszę od Pauliny, dzięki tej książce wniesiemy kilka rzeczy do naszych relacji mama - córka.Żałujemy, że taka książka nie pojawiła się wcześniej, gdy byłyśmy nastolatkami, może ułatwiłaby nam kilka spraw.

Jest to pozycja nie tylko dla ?córek?, ale także, a może przede wszystkim dla ?mam?.
Myślimy, że książka może być idealnym pomysłem na spędzenie wieczoru dla mamy i córki razem.

Kończąc już to byłyśmy sceptycznie nastawione na tę publikację, ale bardzo nas zaskoczyła i polecamy ją z całego serca.

Mimo niezliczonej ilości seriali o tematyce kryminalnej, medycznej, prawniczej, a nawet programów dokumentalnych poświęconych prawdziwym zbrodniom, nasza wiedza o pracy koronera sprowadza się zazwyczaj do kilku nieścisłych ogólników. John Bateson w swojej książce "Sprawa dla koronera" odkrywa kulisy zawodu, w którego codzienność wpisana jest śmierć. Jak funkcjonuje biuro koronera? Jak koroner zabiera się do pracy i czego szuka? Jak powiadania się rodziny o śmierci bliskiego? Jak zmienia się świat patologii sądowej wraz z postępem technologicznym? To tylko kilka z aspektów z zawodu, które w swojej publikacji porusza amerykański autor. Pracy, dzięki której zaczyna doceniać się życie.<br> <br> Ken Holmes pracował jako koroner w hrabstwie Marin przez blisko czterdzieści lat. Odtwarzając przebieg jego kariery, od początków w zakładzie pogrzebowym, pierwszego raportu dotyczącego zabójstwa napisanego przez Holmesa, przez dziesiątki spraw, którymi się zajmował John Bateson wraz ze swoim rozmówcą, wprowadza czytelnika w tajniki pracy zawodu, opowiada o początkach tej instytucji, która sięga XII wieku. Co zaskakujące, w krajach anglosaskich koroner nie musi się legitymować żadnym wykształceniem medycznym, jest urzędnikiem wybieranym przez lokalną społeczność lub z nadania. W kolejnych rozdziałach dowiadujemy się jaka jest różnica między przyczyną, a sposobem śmierci, jak wygląda postępowanie na miejscu zbrodni, określanie czasu śmierci. Przekraczamy mury więzienia San Quentin, poznajemy mroczną historię mostu Golden Gate, które jest ulubionym miejscem samobójców oraz inne historie śmierci tajemniczych, przypadkowych, brutalnych, pechowych, z którymi Holmes zetknął się przez lata swojej kariery.<br> <br> "Sprawa dla koronera" przedstawiając wiele interesujących spraw z którymi zetknął się Ken Holmes i jego koledzy, odpowiada na wiele pytań z zakresu kryminalistyki, procedur śledczych, pokazuje przy tym jak wielkiej wiedzy, silnej psychiki i ogromnej empatii do drugiego człowieka wymaga zawód koronera. Holmes jest przekonany, że rodzina i bliscy osoby zmarłej zasługują na to, by dowiedzieć się co się stało, mieć szansę pożegnać się i przeżyć żałobę, bez względu na to jak długo trwa śledztwo. "Koroner ma do czynienia ze śmiercią, ale jego zadaniem jest znalezienie odpowiedzi dla żywych."<br> <br> "Sprawa dla koronera" Johna Batesona jest lekturą obowiązkową dla wszystkich, którzy interesują się kryminalistyką i medycyną sądową. Czasem przerażająca, zawsze interesującą książką nad którą unosi się śmierć, woń rozkładu, tajemnice, ale i nadzieja, że jest ktoś, kto bliskim ofiary potrafi powiedzieć co się stało, dając szansę pożegnać się i żyć dalej.

13/01/2019

Samanta Louis, pisarka, autorka bloga lawendowaczy

Krople deszczu

Ali Rain po śmierci mamy przeprowadza się wraz z ojcem do Kalifornii, gdzie pierwszą osobą, jaką poznaje jest Drew Hale. Tajemniczy chłopak, który od pierwszego wejrzenia czuje silne przyciąganie względem dziewczyny. Jednak z pewnych powodów Drew trzyma się na dystans. W szkole traktuje Ali, jakby nigdy nie zamienił z nią słowa, natomiast podczas ich porannych spotkań, gdy ona biega po plaży, a on pływa, jest wobec niej inny. Ciepły, szczery i prawdziwy, mimo to nie chce otworzyć się przed Ali całkowicie i powtarza sobie, że nie może łączyć go z nią nic więcej. Drew nie wolno się rozpraszać. Jest obiecującym pływakiem, od którego ojciec wymaga niemożliwego. Ali osamotniona po śmierci mamy, mieszkająca sama w domu, bo ojciec odseperował się od niej po przeprowadzce, pragnie bliskości i przede wszystkim ? towarzystwa mamy. Drew jest dla niej bezpieczną przystanią, a taniec namiastką obecności ukochanej mamy.

Na drodze tych dwojga stanie wiele przeciwności losu, które będą ranić ich i ich bliskich. Drew skrywa tajemnicę, kim tak naprawdę jest i kryje się pod maską idealnego chłopca z idealnego domu, choć w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Ali jest jego wybawieniem i nadzieją na lepszą przyszłość.

Czy pokonają los, rzucający im co rusz kłody pod nogi?


Krople deszczu porusza ważne tematy. Na pierwszy ogień ? o czym mogę wspomnieć ? idzie śmierć bliskiej osoby. Matki. Każde dziecko, mające ze swoimi rodzicami zdrową relacje i czuję się w pełni kochane i akceptowane, boi się tego momentu, gdy w ich życiu zabraknie jednego z nich. Przeważnie to właśnie śmierć mamy boli najbardziej. Z tym musi zmierzyć się Ali, ale jeszcze z czymś. Z całkiem nowym otoczeniem i ludźmi, którzy od pierwszych chwil przekroczenia przez nią szkolnego progu, patrzą na nią krzywo. Dziewiętnastolatka nie ma i nie będzie mieć łatwo. Szczególnie gdy na jaw zacznie wychodzić, że jest obiektem zainteresowań jednego z braci Hale. Najpopularniejszego chłopaka. Problemy gwarantowane.

Główna bohaterka w trakcie powieści, będąc sama pośród nieznanych jej osób, zmuszona jest sobie radzić z bólem w duszy i z codziennością, która nie maluje się w kolorowych barwach. Autorka w ciekawy i spójny sposób przedstawiła tę postać. Ali wykazuje się niesamowitą siłą psychiki i mimo przeciwności, nie poddaje się. Walczy każdego dnia, by dotrzeć do celu, który sobie obrała jeszcze w dzieciństwie. Jest zdeterminowana, choć nie ma nikogo na kim mogłaby polegać.

Drew Hale, to bohater, który skrywa w sercu niewyobrażalny ból, ale także i miłość. Kocha cały sercem dwóch młodszych braci i matkę, ojca zaś nienawidzi. Odlicza dni do momentu, aż wyrwie się z wyspy na studia i zacznie być sobą. Tak jak Ali jest silną osobowością, barwną i prawdziwą.

Krople deszczu to powieść nie tylko pełną bólu, przyjaźni i miłości, to wędrówka przez życie młodych ludzi, którzy w głównej mierze, polegając na sobie samych muszą zmierzyć z teraźniejszością, by móc być wolnym w przyszłości. Autorka napisała ciepłą historię, z sympatycznymi bohaterami, których można polubić lub pokochać. Występują też ?gorsze? postacie, irytujące, jakich nie da się polubić, ale dzięki nim książka staje się barwniejsza, wzbudza emocje i przede wszystkim przedstawia realną historię. Dzięki temu możemy wczuć się w sytuację bohaterów i trzymać za nich kciuki.

Krople deszczu jest lekką pozycją, czyta ją się szybko, przyjemnie i nie wiadomo nawet kiedy, przepada się w słonecznej Kalifornii, piasku i imprezach z fajnymi postaciami. Dzieli się peturbacje życiowe bohaterów i wzrusza, ociera łzy, przełyka ślinę, a potem? Potem cieszy się z happy endu :) gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu NieZwykłe.

13/01/2019

Paweł

Manaraga

Pełna recenzja: https://przymuzyceoksiazkach.com.pl/2019/01/wladimir-sorokin-manaraga-recenzja/

Udała się ?Manaraga? Sorokinowi, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Spójny, wciągający świat, realistyczna i co najważniejsze (i najgorsze zarazem!), wcale nie taka nieprawdopodobna wizja przyszłości, to niewątpliwe zalety tej książki. Sorokin trafia tam, gdzie powinien - w czuły punkt ludzkości, czyli przekonanie o własnej wielkości i nieomylności. Tymczasem jesteśmy nieomylni tylko do momentu, w którym się pomylimy. Albo gdy ktoś nam wyciągnie pchłę.

13/01/2019

Gracz

Galakta Gra Dracula

Nastał mrok i nie znajdziesz w nim sprzymierzeńca.
Gra dla wszystkich fanów tematyki. Będąc Draculą masz za zadanie uciec przed pogonią łowców wampirów. Będąc łowcami masz za zadanie pochwycić Draculę i pokonać go zanim urośnie w siłę.
Gra dla 2 do 5 graczy, w której po twej skórze nieraz przejdą ciary, niezależnie czy będziesz grał wampirem czy łowcami. Bardzo szybko z łowcy możesz stać się zwierzyną i wystarczy jeden nieprzemyślany ruch i długo budowana strategia może wziąć w łeb.
Ciekawie zaprojektowana mechanika, bardzo fajne wydanie nadające rozgrywce mrocznego klimatu. Zróżnicowanie pór dnia przechylające szalę między graczami, to jest to co czyni tę grę dobrą pozycją dla fanów gier, w których jeden gracz gra przeciw pozostałym. Równie ciekawie wcielać się w Draculę jak i w jego przeciwnków. Jako Dracula wygrywałem i przegrywałem, podobnie grając łowcami. Rozszyfruj ruchy przeciwników a może zdołasz umknąć...

Paulina i Kasia Błędowskie to dwie inspirujące osoby, które w 2015 założyły kanał na YouTube o nazwie ?O matko i córko?. Dzięki swojej naturalności, pozytywnemu nastawieniu oraz ukazaniu, nie często spotykanej, bliskiej relacji pomiędzy nastolatką, a jej mamą, kanał odnosi coraz większe sukcesy i zdobywa rzeszę fanów.

Ta książka to zbiór licznych historyjek o życiu młodej dziewczyny i jej mamy. Opowieść zaczyna się już od momentu kiedy Pani Kasia zaszła w ciążę, a nawet jeszcze wcześniej ? od tego jak bardzo tego pragnęła, aż wreszcie się stało. Począwszy od wielkiej radości na tę wieść, po ogromne wyczekiwanie na narodziny upragnionego dziecka, po jego dzieciństwo i dni szkole, związane z tym wspomnienia, osiągnięcia, a także doznane przykrości.

Narracja jest prowadzona w formie dialogu. Przeplatana wypowiedź Pauliny i jej mamy, to sposób na poznanie obu kobiet oraz ich punktu widzenia. Pani Kasia ze swojej strony opowiada o trudzie i radości macierzyństwa, o wysiłku, który trzeba w to wnieść, ale i szczęściu oraz satysfakcji, jakie to ze sobą niesie. Osoba Pauliny to dowód na to, jak ważne jest wsparcie rodzica, dla którego największym wyzwaniem jest być oparciem dla dziecka, gdy jest ono nastolatkiem.

Kasia próbuje pokazać, że dobre relacje z dzieckiem nie biorą się znikąd. To ciężka praca i serce w nią wkładane od samego początku macierzyństwa. Budowanie jej opiera się na miłości, zrozumieniu i czasie poświęconym na byciu razem. Nie wpiera, że nie popełniła błędów, bo jest świadoma, że być może w pewnych sytuacjach mogła postąpić inaczej, ale jest dumna ze swojej córki, z tego jaka kobieta z niej wyrasta, cieszy się, że wysiłek włożony w wychowanie córki zaprocentował tym, że teraz mogą być nie tylko matką i córką, ale także najbliższymi przyjaciółkami.
Mama Pauliny mówi o rozsądnym podejściu do wychowania. O byciu blisko, ale nie zatraceniu się w tym, by nie zapomnieć, że jednak jest się matką. Właściwie przede wszystkim matką.

"Kasia: Na polu mody zyskałam przyjaciółkę. Myślę, że czym starsza będzie, tym na więcej tematów będę z nią mogła porozmawiać. Cieszę się z tego i nie mogę doczekać. Póki co mam hamulce, ale za dwa, trzy lata będę miała najwspanialszą przyjaciółkę na świecie. Paulina traktuje mnie normalnie, cały czas mi się zwierza, prosi o rady, ale teraz i ja mam kogoś takiego w domu i to mnie bardzo cieszy. Jestem szczęśliwa."

Paulina pokazuje, że tak bliska relacja jest dla niej czymś naturalnym. Nie wstydzi się tego, że to właśnie mama jest jej najlepszą przyjaciółką, z którą dzieli się swoim szczęściem, ale i różnymi rozterkami. Bycie nastolatką nie musi wykluczać bycia córką ? chodzi o to, że nawet gdy dorastamy, nie musimy całkowicie zamykać się przed rodzicami, bo to właśnie oni byli i będą zawsze, mimo wszystko ? i właśnie to było tu opowiedziane.

Spotkałam się z opinią, że treść tej książki niczego nie uczy. No jasne, z jednej strony się zgodzę, to przecież nie poradnik, to opowieść o życiu zwykłej matki i zwykłej nastolatki. Z drugiej strony jednak mimo że nie uczy, to ogromnie inspiruje i chyba właśnie tym miała być. Właśnie inspiracją i dowodem, że możliwe jest, by być matką dla swojej córki, a jednocześnie jej przyjaciółką. I że można być nastolatką, bez wyrzekania się bycia córką. A także, że możliwe jest być nie tylko córką, ale i przyjaciółką. Jeśli wiecie o co mi chodzi... Jeśli nie to na pewno dowiecie się, po przeczytaniu tej wyjątkowej pozycji.

"Paulina: Postanowiłam spełnić marzenie mojej mamy, ale jednocześnie zrobić coś razem z nią. Zdecydowałam, że zrobimy sobie niewielki, wręcz symboliczny, ale dla nas niezwykle ważny tatuaż. [?] Wybrałyśmy projekt serca, bo najlepiej oddawał to, co nas łączy: bezwarunkową miłość. Tak jak pisałam, przyjaźnie i koleżanki przeminą, mama jest jedna na zawsze, a tatuaż będzie mi o niej przypominał, gdy będzie gdzieś daleko."

Czy jest ona wybitna? Nie, w końcu opowiada tylko o perypetiach prostej kobiety i normalnej nastolatki. I to najprawdopodobniej urok tej książki. Że jest tak przyziemna, tak prosta, a jednocześnie czyta się ją przyjemnie. Być może to dzięki temu, że zarówno Kasia, jak i Paulina są bardzo pozytywnymi osobami, co można wyczuć w trakcie czytania (nawet nie znając kanału dziewczyn), mimo ukazania, że ich życie nie jest idealne i nie raz miały pod górkę (z czego wielu fanów nie zdaje sobie sprawy).

Czuję się również zobowiązana, by wspomnieć, o przecudownej oprawie graficznej. Książka jest wypełniona wieloma zdjęciami ? zarówno z sesji, w której brały dziewczyny udział na rzecz wydania tej pozycji, jak i wieloma fotografiami z prywatnego albumu. Właśnie taka forma wydania sprawia, że jest ona jeszcze bardziej atrakcyjna dla czytelnika.

Fani Pauliny i Kasi z pewnością będą tą książką oczarowani, zawiera ona przede wszystkim wiele historii, o których dziewczyny nie wspominały na kanale. Myślę jednak, że osoby, które nie znają kanału O matko i córko również powinny być z tej pozycji zadowolone, szczególnie, jeśli w jakiś sposób interesuje ich temat relacji matka ? córka, tego jak zbudować wspólną więź i zdrową relację. Jak być matką i córką, ale także przyjaciółką ? okazuje się, że to możliwe.

--------------------------------------
https://be-here-now-and-forever.blogspot.com/2019/01/64-o-matko-i-corko-katarzyna-i-paulina.html

W młodości miałam marzenie, by zostać malarką. Jednak dopiero po przejściu na emeryturę nadszedł czas, bym zaczęła je realizować. Zajęcia praktyczne pod okiem mistrza - to rzecz oczywista! Ja jednak stwierdziłam, że przyda się także teoria, bo malarstwo to SZTUKA do której muszę przygotować się wszechstronnie. Zaczęłam kupować podręczniki, poradniki, albumy.
Rok temu - prosto z Gandalfa trafiły do mnie ?MATERIAŁY MALARSKIE i ich zastosowanie? Maxa Doernera, wydanie 24, wydawnictwa Arkady. Obszerna lektura. Trochę czasu zabrało mi dokładne jej przewertowanie. Leży na półce na wyciągnięcie ręki, bym mogła sięgać do niej w każdej wolnej chwili.
Otwieram dowolny rozdział i za każdym razem ?zatapiam się? czy to w tajemnicach powstawania pigmentów, rozpuszczalników, zapraw, podobrazi, czy też w tajemnicach rozlicznych technik malarskich.
Rozdział ?Historyczne dzieła o technikach malarskich? to podróż w czasie przez najważniejsze archiwalia i źródła historyczne mówiące o sztuce, to spotkanie z jej największymi nazwiskami - w skrócie, lecz wystarczająco dużo, by obudzić potrzebę zgłębiania wiedzy w dziedzinie, która sprawia, że nasze życie jest piękniejsze ? i ciekawsze.
W pamięć wryłam sobie słowa autora z przedmowy do 1. wydania : ? Ma ona przekazywać ugruntowaną wiedzę w dziedzinie technik malarskich. Nie ma być instrukcją malowania, bo malowania nie można nauczyć się z książek. O wszystkim decyduje praktyka!?
Jak nie wierzyć Maxowi Doernerowi, skoro tak mówi o swojej książce w tej samej przedmowie: ? jest w głównym zarysie zapisem wykładów , które od 10 lat prowadzę na Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. W tej książce przedstawione są rezultaty moich dotychczasowych prac w całej dziedzinie techniki malarskiej, a także doświadczenia, które zdobyłem w ciągu kilkudziesięciu lat.? Książka Doernera może być pasjonującą lekturą nie tylko dla malarzy.

Dawno, dawno temu... a co tu się dużo rozpisywać - to jeden z najprostszych tytułów do wyłożenia innym graczom. Jesteś liderem jednej ze starożytnych cywilizacji i masz ją poprowadzić ku świetlanej przyszłości. Rozgrywka przebiega bardzo płynnie dzięki jednoczesnemu wykonywaniu akcji przez wszystkich graczy. Ciągłe zmiany sytuacji i konieczność dostosowania strategii przy każdym zagraniu. Utrzymasz ciągłe skupienie i przewidzisz ruchy przeciwników? W takim razie masz szansę.
Od trzech graczy wzwyż gra jest naprawdę grywalna. Długość jednej rozgrywki oscyluje w granicach 20 minut, dzięki czemu w jeden wieczór rozegrasz więcej niż jedną partię, a co za tym idzie więcej razy wygrasz lub więcej graczy będzie miało szansę cieszyć się ze zwycięstwa.
Tytuł nadaje się zarówno jako tytuł główny na wieczór z planszówkami, jak i wypełniacz pomiędzy innymi tytułami.
Podsumowując - jeśli zagrasz to nieraz wygrasz, nieraz przegrasz, ale za każdym razem będziesz się dobrze bawił.

wszystko na medal!!

Jeśli nie jesteście zadowoleni ze swojego życia i chcielibyście coś w nim zmienić, ale macie obawy, jeden z najlepszych praktyków i teoretyków wydał dla Was mały poradnik, jak zmienić siebie i zostać zwycięzcą.



W poradniku znajdziemy masę porad, jak zmienić siebie i swoje nastawienie do świata, żeby zostać zwycięzcą. Uczy jak podchodzić do porażek, a także podkreśla, że nielogicznym jest stwierdzanie, że spróbuje się coś zrobić. Ponadto uczy jak szybko podejmować decyzje i jak ważna jest to umiejętność.

Myślę, że poradnik jest godny uwagi. Co prawda część treści odnosi się do osób prowadzących swoje własne działalności gospodarcze, ale myślę, że część zagadnień jestem nawet w stanie podsunąć uczniom jako wskazówka do tego, żeby się nie poddawali tylko walczyli o jak najlepsze wyniki w nauce. Uważam, że jest to bardzo uniwersalny poradnik, który być może znaczna część z nas powinna przeczytać.

Jedynym minusem jest wydanie książki, które troszkę odstrasza. I absolutnie nie mam nic przeciwko białym kartkom, ale dzisiejsze poradniki przykuwają wzrok wielobarwnością. Zasady zwycięzców przywodzą na myśl nudny podręcznik akademicki. Szkoda, bo treść jest naprawdę interesująca.

Polecam Wam lekturę tej książki, bowiem sądzę, że wyniesiecie z niej całkiem niezłe wnioski. Mimo, że autor jest Niemcem i zdecydowanie żyje w innych realiach niż te nasze nad Wisłą, to jednak myślę, że mamy coś takiego w sobie, że ciągle przegrywamy. Mimo potencjału jaki w nas jest, nie jesteśmy krainą mlekiem i miodem płynącą i może warto byłoby zastanowić się, dlaczego tak się dzieje.

Dlaczego niektóre talenty przepadają? W jaki sposób inni wiele lat utrzymują się na szczycie? Czy prawdziwy talent można przegapić? I jak powinno się rozwijać posiadane zdolności? Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi na powyższe pytania to książka autorstwa Rasmusa Ankersena pt. ?Kopalnie talentów? jest dla was!

Autor próbuje znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania. Obala mity wyjaśniające wspaniałe wyniki poszczególnych narodów w danych dyscyplinach. A następnie przedstawia logiczne teorie tłumaczące takie zjawiska, co więcej popiera je konkretnymi przykładami. Wyjaśnia również, w jakich dyscyplinach geny odgrywają największą rolę oraz zdradza czy utalentowani rzeczywiście nie muszą ciężko trenować.

Książka to jednocześnie dziennik podróży, poradnik i książka sportowa. Fascynująca i wciągająca lektura. Świetnie się czyta, trudno się od niej oderwać. Ankersen inspiruje, uczy i motywuje. Jest jednak pewien minus tej pozycji ? jest po prostu zbyt krótka!

?Kopalnie talentów? to pozycja, którą powinni przeczytać sportowcy, trenerzy, menedżerowie, rodzice, pracodawcy oraz wszyscy, którzy chcą się rozwijać. Krótko mówiąc każdy. To jedna z lepszych książek sportowych. Prawdziwy bestseller.

https://floatemnabramke.blogspot.com/

Po lekturze tej książki do dziś czuję zimno i dreszcze. Na pewno znów do niej wrócę. Polecam!

Spodziewałam się bardziej wstrząsających scen ale ta książka mnie bardzo do siebie przekonała. Ta książka pokazała mi jak Bóg nas bardzo kocha a jak Szatan nas nienawidzi i jak lubi zatruwać nam życie. Jak dla mnie książka powinna być przeczytana przez każdego z nas by otworzyć swoje serce poprzez historię Estery! POLECAM!!!!!

13/01/2019

#MALINOWSKAK

Dziennik mojego zniknięcia

Mroczne thrillery to jest z pewnością coś co bardzo lubię czytać. Dlatego zaintrygował mnie opis na okładce książki Camilli Grebe i postanowiłam po nią sięgnąć. I muszę przyznać, że nie dziwię, że została okrzyknięta najlepszą książką 2017 roku w Szwecji.


Malin, młoda policjantka przybywa do swojej rodzimej wioski - Oremberg, gdzie bierze udział w ponownych badaniach nad zbrodnią sprzed lat. W międzyczasie w tajemniczych okolicznościach ginie para dwóch policjantów. Udaje się odnaleźć Hanne, ale jej partner przepada bez wieści. Hanne porzuca w lesie swój dziennik, który wpada w ręce małego chłopca Jakea. Czy pamiętnik naprowadzi go na rozwiązanie tajemniczej zagadki sprzed lat? Chłopiec i policja mają mało czasu, bowiem w lesie odnalezione zostają zwłoki kobiety. Wszystko wskazuje na to, że odnaleziona uciekła z ośrodka dla uchodźców, który znajduje się w Orembergu...

Choć Orembergu próżno szukać na mapie Szwecji, to myślę, że takich tajemniczych wiosek pośród lasu znajdziemy pełno na całym świecie. Jest to z pewnością idealne tło na dobry, mroczny thriller. Autorka w książce we wspaniały sposób prowadzi narrację, tak, że czytelnik nie może po prostu odłożyć książki.

Książka porusza też trudny problem tolerancji osób innej wiary. Zwłaszcza problem dotyczy małych społeczności, gdzie ulokowane są ośrodki dla uchodźców. Sama pamiętam, jak kilka lat temu sporo dyskusji wywołał fakt, że pod moją rodzinną Łodzią w Grotnikach ma być ośrodek dla uchodźców z Syrii. Niestety im społeczność mniejsza, im więcej w niej bezrobotnych, tym większe obawy wobec innych.

Polecam Wam lekturę tej książki na zimowe wieczory. Z pewnością miną one Wam szybciej przy dobrej książce. Myślę, że to ważny tytuł i kolejny w dyskusji o uchodźcach, który warto przeczytać. Camilla Grebe to autorka, którą z pewnością będę miała na uwadze i mam nadzieję, że kolejne jej książki także ukażą się w Polsce.

13/01/2019

Bookendorfina

15.00 pkt.

Nigdy nie zapomnisz

"Można kogoś znać latami i nigdy tak naprawdę go nie poznać."<br> <br> Książkę czyta się w szybkim tempie, prowadzi ku mrocznemu światu przeszłości, tajemnic, które zawsze domagają się ujrzenia światła dziennego, ujawnienia prawdy, choćby nie wiem jak była ona bolesna. A jednak nie wszystko poszło gładko podczas spotkania z thrillerem. Najbardziej podobała mi się pierwsza część powieści, autorka zgrabnie odmalowuje barwy niedowierzania, strachu, lęku i smutku. Umiejętnie podgrzewa atmosferę, stopniowe wprowadza nowe informacje, zwinnie odwołuje się do emocji odbiorcy. Środkowe rozdziały zajmująco drażniły wyobraźnię, ale materiał ze szkolnych retrospekcji nie przekonywał, może ze względu na młody wiek postaci, ich jeszcze infantylne spojrzenie na świat i kształtujące się uczucia, trochę się przy tym nudziłam. Natomiast ostatnie fragmenty thrillera, choć miały ciekawe brzmienie i złowieszczy klimat, to wydały mi się mało prawdopodobne, sztucznie naciągane, a na dodatek przewidywalne, tak jakby za szybko została wypuszczana para z zaplecionej intrygi.<br> <br> Momentami niekorzystnie wypadała też kluczowa postać, zbyt pasywna, bezwolna, ekstremalnie ulegała, nieustannie przewidująca tylko negatywne scenariusze zdarzeń i intencje pojawiających się w jej życiu osób. Podejrzewam, że służyło to podkreśleniu trwogi ciągłego oglądania się za własnym cieniem, nierozpracowanych brzmień przeszłości, zaszczucia poczuciem winy i braku kary, która powinna nadejść. A gdzie w tym wszystkim pomoc psychologa, niepotrzebnie urwana, bo i tam można było popracować nad napięciem thrillera? Wrażenia po spotkaniu z książką mieszane, są istotne mankamenty, ale też zbytnio nie przeszkadzają w śledzeniu scenariusza zdarzeń, po prostu brakuje większej dojrzałości i wyrobienia w precyzyjnym określeniu grupy docelowej thrillera i dobrania odpowiednich narzędzi literackich. Ze względu na atrakcyjne pomysły na fabułę, zadziorny klimat, śmiałe zmiany akcji, mimo wszystko można przyjaźnie odnosić się do tej przygody czytelniczej. Ale większą zabawę miałam podczas spotkań z poprzednimi książkami Kathryn Croft ("Nie ufaj nikomu", "Tylko jedno kłamstwo").<br> <br> Leah Mills próbuje zdystansować się do traumatycznych przeżyć z przeszłości, wyprowadza się z rodzinnego miasteczka do Londynu, zamieszkuje w małej kawalerce i pracuje jako bibliotekarka. Trzydziestolatka unika nawiązywania bliskich relacji z ludźmi, nie prezentuje roszczeniowej postawy wobec innych i siebie, stara się jak najmniej przeszkadzać światu swoim istnieniem, oczekuje, że i on o niej zapomni. Potrzebuje codziennej rutyny, ustalonego porządku dnia, aby nie czuć się bezbronną, nie wracać myślami do tego, co było, i co doprowadziło ją do takiej postawy społecznej. Jednak drobne niepokojące incydenty zaburzają szablony zachowań, wybijają z rytmu schematyczności i nawyków. Leah liczyła się z tym, że przeszłość może ją dopaść, lecz nie przypuszczała, że w takim stopniu i z tak niespodziewanej strony. Kto stoi za zrujnowaniem jej obecnego życia, jakie przesłanki nim kierują, w jaki sposób można mu się ewentualnie przeciwstawić, stawić czoło koszmarom zakopanym głęboko w ciemnej stronie duszy? <br> <br> bookendorfina.pl

13/01/2019

Qultura słowa

10.00 pkt.

Impresjonizm

Rzecz o impresjonizmie
Tematem impresjonizmu, nurtu w sztuce drugiej połowie XIX stulecia, jest wszystko to, co jest ulotne, przejściowe i co wyraża emocje. Takie wrażenie też mamy, kiedy patrzymy na obrazy, bowiem impresjoniści stosowali nietypową technikę malarstwa, zwaną dywizjonizmem. Na początku delikatnie szkicowali ogólny zarys obrazu, a później kładli farbę na płótno. Używali do tego czubek pędzla, a farba kładziona była bardzo gęsto, plamka przy plamce. Dlatego też możemy zachwycać się tymi pełnymi życia obrazami,
Najważniejsze założenia tego kierunku wskazywały na konieczność oddania danego momentu w taki sposób, w jaki był postrzegany przez twórcę obrazu, a zwolennicy tego nurtu najbardziej cenili martwą naturę, krajobrazy, pejzaże, postacie w ruchu. Największe znaczenie miało dla nich ?bycie tu i teraz?, moment, który pragnęli oddać w sposób dokładny, uwzględniając grę świateł i kolorystykę. Dlatego też obrazy impresjonistyczne często powstawały w pośpiechu, zaś artyści zaczęli wychodzić ze swoimi sztalugami w plener.
Co jednak sprawiło, że impresjonizm się pojawił? W jaki sposób ewoluował? Jacy byli jego czołowi przedstawiciele i ich życie? Dowiemy się tego z pięknej książki / albumu pt. ?Impresjonizm. Inspiracje i dziedzictwo?. To kolejny już tom opublikowany nakładem Wydawnictwa ARKADY, który składa się na serię ?Encyklopedia sztuki? (recenzja ?VAN GOGH? TU). To wyjątkowy cykl dla osób ceniących sobie sztukę, a szerzej ? piękno, które są zainteresowane przemianami społecznymi, znajdującymi swoje odzwierciedlenie w obrazach mistrzów, a także dla tych wszystkich, którzy chcą po prostu przyswoić sobie wiedzę (arteterapeutów, nauczycieli plastyki, studentów) na temat kierunków w malarstwie oraz czołowych przedstawicieli świata sztuki.
Na kolejnych stronach książki cofać się będziemy do początków XIX wieku, bowiem tam właśnie należy szukać początków impresjonizmu, koncepcji i form ekspresji, które doprowadziły do jego powstania. Rozpoczęło się wówczas powolne odchodzenie od tematów historycznych, religijnych czy alegorycznych, w kierunku codzienności. Impresjonizm czerpał inspirację z wielu kierunków, choć najważniejszym był klasycyzm, opierający się na pojęciu doskonałości. Poznamy nie tylko podstawowe założenia klasycyzmu, ale również nurt, który zajmował się tematyką daleką klasycyzmowi, czyli pejzażem. Społeczeństwo brytyjskie uwielbiało pejzaże, a choć malarstwo pejzażowe również ulegało przemianą, to dzieła Turnera czy Constable`a stanowią przykład mistrzowskiego podejścia do tematu i odzwierciedlenia na obrazach niezwykłej atmosfery, w którą chcemy wręcz wniknąć.
Przeniesiemy się również do Paryża połowy XX wieku, by podziwiać prace wystawiane na dorocznym Salonie, będącym przepustką do sławy, zajrzymy również do tzw. Salonu Odrzuconych, gdzie swoje prace prezentował m.in. Cézanne, Pissarro, Manet i wielu innych. Poznamy podstawowe założenia impresjonizmu i genezę samego określenia tego kierunku w sztuce. Zachwycimy się dziełami Edouarda Maneta, poznamy także życie jego, jak i innych malarzy tego okresu, m.in. Moneta ? największego zwolennika malowania w plenerze, Alfreda Sisleya i Renoira, który ? choć należał do szkoły impresjonistów, głównym tematem swoich obrazów uczynił przedstawienie kobiecego ciała, a nie pejzaży.
Wiedza merytoryczna zawarta w książce, w połączeniu z reprodukcjami obrazów i pięknym wydaniem encyklopedii, podkreślającym jeszcze piękno tych dzieł sztuki sprawia, że książka ?Impresjonizm. Inspiracje i dziedzictwo?, co cenna pozycja w biblioteczce każdego miłośnika piękna. To również ? dla wielu ? początek malarskich odkryć i być może poszukiwań nurtu i artysty, który najbardziej przemawia do naszej duszy.

Właśnie zacząłem czytać.
I oderwać się nie mogę.
Polecam Krystian.?

12/01/2019

ewa

Miasto Luster

czy wreszcie w tym roku doczekamy się książki?

12/01/2019

Bibliotecznie

Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach

Okazała książka w twardej oprawie kryje wiele interesujących informacji. Na ponad 300 stronach brytyjski historyk, Roger Moorhouse, zaprezentował na przykładzie stu wybranych przedmiotów, w jaki sposób działała hitlerowska propaganda. Przy pomocy przedmiotów codziennego użytku niepostrzeżenie przemycano nazistowskie idee. Każdy drobiazg mógł pomóc w szerzeniu nazizmu na coraz większą skalę. Niemcy już od najmłodszych lat wpadali w tryby systemu, o czym może świadczyć np. figurka Adolfa Hitlera, opisywana w jednym z rozdziałów. Taką zabawkę chciało mieć każde dziecko.


Krótkie teksty w ciekawy sposób przybliżają nam kolejne przedmioty, miejsca i budynki związane z Trzecią Rzeszą. Wzbogacone są o zdjęcia opisywanych przedmiotów. Bogata bibliografia świadczy o ogromnej pracy, jaką wykonał autor przekopując się przez materiały historyczne różnego typu. Zgłębił wiele pozycji popularnonaukowych, a także pamiętniki, opracowania i wspomnienia wojenne, by wybrać sto najbardziej jego zdaniem interesujących symboli. Dzięki temu opisy w poszczególnych rozdziałach są rzetelne i chociaż niezbyt rozbudowane, to jednak trafiają idealnie w punkt, prezentując w skróconej formie najważniejsze fakty. Przez pryzmat przedmiotów i miejsc możemy poznać realia ówczesnego świata.

O czym przeczytacie w przewodniku Rogera Moorhousea? Między innymi o szczoteczce do wąsów Adolfa Hitlera, o rękawiczkach Wehrmachtu i bluzie Waffen-SS, o broszce w kształcie róży znalezionej w Treblince, o Judenstern, czyli nazistowskiej gwieździe żydowskiej czy o maszynie szyfrującej "Enigma", a nawet o kalesonach Rudolfa Hessa. Każdy rozdział to kawał historii i gwarantuję Wam, że znajdziecie w nich wiele informacji, o których nie mieliście pojęcia.

Pozycja ta może być również idealnym prezentem dla czytelnika pasjonującego się historią, szczególnie z tego okresu.

Książkowy świat kojarzy mi się z tym realnym - władca w Meekhan to król anglosaski, niewidomy ze słoniami to typowe Indie, Laskolnyk przemierza dziką Mongolię czy jakiś tam Kazachstan, Górska Straż okupuje któreś z wysokich gór, jak Alpy czy Himalaje i wszystko się kręci i wiruje, jak dzieje naszej ziemi. A dziwne morze i statek - wypisz-wymaluj Arktyka!

Kidy czytałem córce przypomniały mi się przygody Hana Solo z uniwersum Star Wars, które czytałem jako nastolatek. Teraz podobne sceny rozgrywają się w tej książce, tylko bardziej na wesoło. Mieliśmy z dzieckiem niezły ubaw.

12/01/2019

Red Girl Books Recenzje

Birthday Girl

Jordan postanowiła, że swoje dziewiętnaste urodziny spędzi w kinie. Sama. Bo jej obecny chłopak, Cole, jak zwykle ją olał. Za sprawą przypadku, poznaje przystojnego mężczyznę - Pikea. Między nimi od razu zaczyna iskrzyć, a dziewczyna od razu zauważa, że Pike to intrygujący rozmówca, który sprawia, że w jego towarzystwie czuje się dobrze. Ku jej zdziwieniu okazuje się, że jest on ojcem jej chłopaka. Sytuacja się komplikuje, kiedy Cole i Jordan zostają wyrzuceni z mieszkania i nie mając innego wyjścia zamieszkują u Pikea, na pewien czas, a dokładniej do końca lata, do póki nie zaoszczędzą i nie staną na nogi. Początkowo Jordan i Pike starają się schodzić sobie z drogi, ale coraz trudniej oprzeć im się wzajemnemu przyciąganiu. Co wygra? Rozsądek czy wzajemne pożądanie?

"Sprawia, że się śmieję, i gdy jesteśmy razem, czuję się tak, jakbym była w domu. Jakby to właśnie on był jedyną rzeczą w moim życiu, którą rozumiem."

Penelope Douglas bez wątpienia potrafi tworzyć intrygujące historie. Tym razem jest to powieść z wątkiem, który od razu mnie zainteresował. Duża różnica wieku pomiędzy partnerami, to nadal temat tabu, coś czego większość ludzi nie potrafi pojąć. Sięgnęłam po tę książkę również dlatego, że i ja jestem w związku, w której istnieje taka różnica. Byłam ciekawa jak autorka rozwinie ten wątek i szczerze mówiąc czegoś mi tu zabrakło, ale również nie zawiodłam się na tej historii. To co najbardziej rzuca się w oczy, to w sposób jaki autorka tworzyła relację pomiędzy bohaterami. Wszystko rozwijało się tu w odpowiednim tempie, najpierw była iskra, zainteresowania, im więcej czasu spędzali ze sobą tym bliżsi się sobie stawali. A okazji do rozmów mieli wiele, bo Cole, chłopak Jordan cały czas był nieobecny, ciągle imprezował, znikał praktycznie bez przerwy, w związku z czym Pike i ona zostawali w domu sami.
Myślę, że Jordan, to taka postać, której nie da się nie lubić. Pomimo swoich dziewiętnastu lat przeżyła dużo. Starała się być dla każdego dobra, jednocześnie swoje potrzeby spychając na dalszy plan. Była pracowita, zaradna, nauczona liczyć tylko na siebie. Do tego pewna siebie, a jednocześnie bezbronna. Jednak koniec końców, jest to jedna z najlepiej wykreowanych bohaterek, którą polubiłam za jej siłę, upór i prostolinijność.
Z kolei Pike, to nie jest typowy facet z romansów. Jednocześnie jest pewny siebie, a z drugiej strony zagubiony i nieśmiały, ale nie w taki ciapowaty sposób, którego nie cierpię. Zawsze można na niego liczyć, jest opiekuńczy i kiedy trzeba potrafi wykazać się stanowczością. To właśnie on dodawał Jordan odwagi, sprawiał, że dziewczyna, która zawsze miała pod górkę, czuła się kochana i wyjątkowo.

"Wszystkie w niej jest takie młode, oprócz oczu. Oczu, w których widać niezwykłą cierpliwość, wynikającą z przeżyć w ciągu całych lat rozczarowań. Potrafią być również rozgniewane, bo życie od początku rzucało jej kłody pod nogi - i nawet na chwilę nie przestało."

"Birthday Girl" to historia o zakazanym związku. Już samo to sprawia, że w książce nie brak komplikacji. Są tu zabawne momenty, ale również te wzruszające, które chwytają za serce. Bohaterowie będą mierzyć się z wieloma przeszkodami i wątpliwościami. Staną przed trudnym wyborem, który zaważy na ich życiu. Autorka stworzyła powieść, w której z pewnością nie brak emocji, ale również odważnych scen. Narracja z obu perspektyw pozwala nam poznać postacie bliżej i w jakiś sposób utożsamić się z nimi. "Dręczyciel" tej autorki skradł moje serce i chociaż ta powieść jest tak różna od "Dręczyciela", to również trafiła w moje serducho.

Żel świetny, używamy od dawna. Niestety przesyłka wysłana pocztex48 19 grudnia nie dotarła z winy poczty przed Bożym Narodzeniem; w dodatku jedna butelka była niedokręcona i zawartość częściowo wylała się w transporcie :( Klapa z prezentu

12/01/2019

Genzo

G3 Gra Sabotażysta

Świetna gra rodzinna czy też z przyjaciółmi. Możliwość grania do 10 osób daje wiele zabawy. Polecam grać w 7 osób minimum, ponieważ jest lepsza zabawa. Grałem w 3/4 osoby i sabotażysta ma trochę trudno ale da się tak grać jeśli dobrze się planuje. Gra daje możliwość planowania. Prosta instrukcja do przyswojenia w 1 minute więc mogą grać w nią osoby starsze jak i młode. Najlepiej rozłożyć się z grą da dużej powierzchni bo szybko może się ono skończyć. Gra trwa max 30 min ale można się pośmiać ale także występuje negatywna interakcja co pozwala denerwować innych graczy. Polecam serdecznie grę wszystkim !

Właśnie przeczytałem książkę.
I jest super.
Polecam wszystkim.:)

Bardzo dobre streszczenie książki.
Gorąco polecam .
Karol

12/01/2019

Wioletta. T.

Zrozumieć, zapomnieć, wybaczyć

Władnie przeczytałam streszczenie.
I bardzo mi się spodobało.
Książkę napewno kupię.
Ponieważ uważam ,że może być ciekawa .Polecam wszystkim .????

12/01/2019

Justyna (HoshixD)

Geekerella Kopciuszek, który był geekiem

Bierzesz do ręki książkę, czytasz tytuł i myślisz "znowu jakaś inna wersja Kopciuszka", po czym zaczynasz czytać i nawet nie wiedząc kiedy przekładasz ostatnią stronę i mówisz " OMG to było naprawdę dobre!". Tak właśnie miałam z Geekerellą. Niby motyw wszystkim znany a jednak to coś zupełnie innego. Przyznam szczerze, że pewnie duże znaczenie miało też to, że utożsamiałam się z Elle, naszym geekowym kopciuszkiem. Sama kiedyś należałam do fandomu, byłam wielką fanką anime (nadal trochę jestem), na konwenty jeżdżę do tej pory (Pyrkonie nadchodzę!) więc wiem jak działa magia tego miejsca. W końcu czujesz, że gdzieś pasujesz. Treść jest jasna (no poza tymi smsami, w których nie wiem o co im chodzi xD)łatwa w odbiorze, czyta się szybko. Akcja nie biegnie na łeb na szyję więc spokojnie można się wczuć w głębie książki. W fandomie siła i wszyscy fani łączmy się! Spójrz w gwiazdy. Obierz kurs. Leć!

12/01/2019

Coś Na Półce

Ostatnie instrukcje

Zemsta agenta.

Świetnie przyjęte "Trzy koperty" doczekały się godnej kontynuacji. Nie zawsze ciąg dalszy pewnej opowieści wychodzi na papierze dobrze, zwłaszcza jeśli autor - jak Nir Hezroni - nie ma zbyt bogatego dorobku pisarskiego, jednak w tym przypadku... udało się! :)

Agent 10483 wyskakuje niczym diabeł z pudełka i pojawia się ponownie na scenie wydarzeń. Nie unieszkodliwił go ani wypadek, ani zapadnięcie w śpiączkę... "Nadczłowiek", czy po prostu diabelnie uparty typ chcący doprowadzić do końca dzieło zemsty? Kwestia interpretacji. Sprytu, woli przetrwania i determinacji Agentowi 10483 nie sposób w każdym razie odmówić. Czego będziemy tym razem świadkami jeśli chodzi o jego kolejne posunięcia?

Cel główny od czasu "Trzech kopert" nie ulega zmianie - jest nim zemsta. Akcja książki rozgrywa się dwutorowo, poznajemy bowiem bezpośredni, bieżący przebieg wydarzeń, a z drugiej perspektywy patrząc dostajemy na tacy całą genezę łańcucha zdarzeń, który doprowadził do aktualnej sytuacji. Agent 10483 to diabelnie inteligenta bestia ;) Kwestią dyskusyjną zaś jest to, czy fakt jego zaburzeń psychicznych jest tutaj - w dziele zemsty na dotychczasowych mocodawcach - pomocny, czy wręcz przeciwnie... Z całą pewnością jest to godny przeciwnik dla Organizacji z którą walczy. I to nawet w pojedynkę.

Książka jak najbardziej do polecenia :) Hezroni serwuje czytelnikowi coś pomiędzy sensacją, a powieścią szpiegowską, do tego bardzo umiejętnie snuje kolejne wątki, nie gubi się w nich, całość prezentuje się więc na papierze naprawdę bardzo dobrze. Autorowi udaje się ponadto uniknąć powielania standardowych schematów powieści sensacyjnych, co książce wychodzi na wielki plus. A na koniec... chce się po prostu więcej :) Żal więc dopada człowieka, że to już ostatnia strona... ;)

Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/01/ostatnie-instrukcje-nir-hezroni.html

12/01/2019

Małgorzata Sk.

Ostrożnie z miłością

Autorka napisała powieść o zimnym i zamkniętym "Szkocie Sukinkocie", którego nie interesuje poważny związek, tylko i wyłącznie seks. Bardzo długo właściwie nie wiemy dlaczego. Dopiero pod sam koniec bohater postanawia wyznać prawdę, co tak naprawdę kosztuje go przyjaźń. Caleb to postać, która jest do bólu szczera, lojalna i przede wszystkim skrzywdzona. Czasami, głównie na początku miałam ochotę momentami zrobić mu krzywdę, bo to co wychodziło z jego ust nie było przyjemne. Ale potem jego słowa odebrałam inaczej. Nie jako niegrzeczność, tylko właśnie szczerość, mimo że chwilami była nieprzyjemna.
Ava natomiast pod idealnym strojem, zawsze ułożoną fryzurą i dokładnym makijażem okazała się twardą babką, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Sprawiająca wrażenie próżnej, bogatej księżniczki, tak na prawdę była kruchą dziewczyną z bagażem doświadczeń. Podobała mi się jej wola walki o to co czuła, o ludzi których kochała i o samą siebie. Nie jeden by się poddał i rzucił wszystko w cholerę. Ona jednak z podniesioną głową przyjęła wszystko na klatę. Chociaż miała chwile, w których się załamywała, wiedziała że zaraz po tym musi się podnieść.

Warto również zwrócić uwagę na Harper - przyjaciółkę Avy, która odgrywa w książce równie ważną rolę, co bohaterowie pierwszoplanowi. Harper, dokładne przeciwieństwo Avy, aż ciężko uwierzyć, że te dwie postacie tak się pokochały. Wiecie, chciałabym przeczytać jej historię, bo po pierwsze to bardzo interesująca bohaterka, a po drugie wciąż czekałam na rozwinięcie wątku z jej przeszłości, którego się nie doczekałam. Czyżby autorka to zaplanowała i zostawiła sobie otwartą furkę by być może kiedyś opisać jej losy? Oby!

Nie od dziś wiadomo, że "przyjaźń z bonusem" nigdy się nie udaje i zazwyczaj jedna osoba poczuje coś więcej. Jeśli szczęście dopisze, obie osoby zdadzą sobie sprawę, że chcą czegoś więcej. Nie będzie spoilerem jeśli napiszę, że w przypadku Caleba i Avy przyjaźń z bonusem również z czasem nabrała nowego znaczenia, z którym pogodzić się im było ciężko. A jednak autorce się udało dopracować wszystko ze szczegółami tak, by czytelnik po lekturze był zadowolony.

Samantha Young pięknie opisała dwa bardzo ważne tematy - po pierwsze nieprzeciętną przyjaźń. Kurczę, chyba to najpiękniejszy wątek przyjaźni o jakim kiedykolwiek czytałam. Po drugie - walka z samym sobą. Jak dla mnie trafione w punkt. Świetny styl autorki, poważne, ale i niezwykle zabawne dialogi, barwne i żywe postacie oraz historia, która może mało oryginalna, ale wciąga od pierwszych stron. Bardzo polecam wszystkim, bo to życiowa historia - oprócz kilku zbiegów okoliczności na początku :)

Stan i Fred to dwaj bracia. Fred ma lat 5, Stan jest o kilka lat starszy. Obaj chłopcy są całkowicie różni. Stan zafascynowany jest kosmosem, jego budową i funkcjonowaniem, Fred uwielbia dinozaury. Starszy z braci ma czasami dosyć młodszego, szczególnie gdy ten wszystko brudzi i niszczy, a przede wszystkim zostawia wszędzie własne smarki po kolejnym ataku płaczu. Co jednak stanie się, gdy obaj bracia będą mieli do osiągnięcia własne, ważne dla nich cele? Czy połączy ich braterskie przymierze, czy wręcz przeciwnie, zacznie się rywalizacja? Przeczytajcie!:)

Po raz kolejny czytanie o posiadaniu rodzeństwa jest dla mnie jak czytanie o życiu na innej planecie, fantasy, sience fiction, które mogę sobie jedynie wyobrazić. Nie mam rodzeństwa, nie planuję też kolejnego dziecka. Ciężko jest mi się więc odnieść do przedstawionej codziennej relacji pomiędzy chłopcami, opowiedzianej z perspektywy starszego z braci. Książkę jest jednak bardzo zabawna, zawiera diagramy, rady, grafy, opisujące wzajemne relacje, rady, jak przetrwać z młodszym bratem w takiej czy innej sytuacji. Pomimo pozornej niechęci jest w niej dużo wzajemnego wsparcia i tolerancji dla odmienności każdego z braci, jak też dla codziennych problemów sprawianych sobie wzajemnie. Jedną z moich ulubionych postaci jest babcia z niebieskimi włosami, ćwicząca salsę, szalona i niecodzienna:) Właśnie taka, jaka ja chciałabym być w jej wieku:) W treści znajduje się też dużo informacji związanych z kosmosem dla młodych pasjonatów i pasjonatek.

Pomimo, że u nas książka zostanie raczej jako ciekawostka, polecam ją, szczególnie rodzicom, których pociechy mają problem z akceptacją młodszego rodzeństwa.

Świetni, dynamiczny bohaterowie ? to wielka zaleta tej książki. Nie spodziewajcie się tutaj zaskakującej akcji czy bitew. Autorka skupiła się bardziej na relacjach pomiędzy postaciami. Pokazuje jak podłość i chęć zemsty popycha ludzi do okropnych rzeczy tj. przyzwolenia na mordowanie wiedź, które wiele razy im pomagały. Świat wykreowany przez Bishop jest pełen magicznych stworzeń, wiedźm oraz elfów (chyba można tak nazwać fea). Oprócz wątku walki inkwizytora z wiedźmą mamy też wątek romansowy (kto by się spodziewał :D). Jednak zostałam pozytywnie zaskoczona, ponieważ nie jest to słodki i uroczy romans. Najbardziej zaciekawił mnie czarny charakter. Mistrz Inkwizycji, Młot na czarownice jest postacią wartą uwagi. Na szczęście do samego końca tej książki zostaje czarnym charakterem.

Stan i Fred to dwaj bracia. Fred ma lat 5, Stan jest o kilka lat starszy. Obaj chłopcy są całkowicie różni. Stan zafascynowany jest kosmosem, jego budową i funkcjonowaniem, Fred uwielbia dinozaury. Starszy z braci ma czasami dosyć młodszego, szczególnie gdy ten wszystko brudzi i niszczy, a przede wszystkim zostawia wszędzie własne smarki po kolejnym ataku płaczu. Co jednak stanie się, gdy obaj bracia będą mieli do osiągnięcia własne, ważne dla nich cele? Czy połączy ich braterskie przymierze, czy wręcz przeciwnie, zacznie się rywalizacja? Przeczytajcie!:)

Po raz kolejny czytanie o posiadaniu rodzeństwa jest dla mnie jak czytanie o życiu na innej planecie, fantasy, sience fiction, które mogę sobie jedynie wyobrazić. Nie mam rodzeństwa, nie planuję też kolejnego dziecka. Ciężko jest mi się więc odnieść do przedstawionej codziennej relacji pomiędzy chłopcami, opowiedzianej z perspektywy starszego z braci. Książkę jest jednak bardzo zabawna, zawiera diagramy, rady, grafy, opisujące wzajemne relacje, rady, jak przetrwać z młodszym bratem w takiej czy innej sytuacji. Pomimo pozornej niechęci jest w niej dużo wzajemnego wsparcia i tolerancji dla odmienności każdego z braci, jak też dla codziennych problemów sprawianych sobie wzajemnie. Jedną z moich ulubionych postaci jest babcia z niebieskimi włosami, ćwicząca salsę, szalona i niecodzienna:) Właśnie taka, jaka ja chciałabym być w jej wieku:) W treści znajduje się też dużo informacji związanych z kosmosem dla młodych pasjonatów i pasjonatek.

Pomimo, że u nas książka zostanie raczej jako ciekawostka, polecam ją, szczególnie rodzicom, których pociechy mają problem z akceptacją młodszego rodzeństwa.

Stan i Fred to dwaj bracia. Fred ma lat 5, Stan jest o kilka lat starszy. Obaj chłopcy są całkowicie różni. Stan zafascynowany jest kosmosem, jego budową i funkcjonowaniem, Fred uwielbia dinozaury. Starszy z braci ma czasami dosyć młodszego, szczególnie gdy ten wszystko brudzi i niszczy, a przede wszystkim zostawia wszędzie własne smarki po kolejnym ataku płaczu. Co jednak stanie się, gdy obaj bracia będą mieli do osiągnięcia własne, ważne dla nich cele? Czy połączy ich braterskie przymierze, czy wręcz przeciwnie, zacznie się rywalizacja? Przeczytajcie!:)

Po raz kolejny czytanie o posiadaniu rodzeństwa jest dla mnie jak czytanie o życiu na innej planecie, fantasy, sience fiction, które mogę sobie jedynie wyobrazić. Nie mam rodzeństwa, nie planuję też kolejnego dziecka. Ciężko jest mi się więc odnieść do przedstawionej codziennej relacji pomiędzy chłopcami, opowiedzianej z perspektywy starszego z braci. Książkę jest jednak bardzo zabawna, zawiera diagramy, rady, grafy, opisujące wzajemne relacje, rady, jak przetrwać z młodszym bratem w takiej czy innej sytuacji. Pomimo pozornej niechęci jest w niej dużo wzajemnego wsparcia i tolerancji dla odmienności każdego z braci, jak też dla codziennych problemów sprawianych sobie wzajemnie. Jedną z moich ulubionych postaci jest babcia z niebieskimi włosami, ćwicząca salsę, szalona i niecodzienna:) Właśnie taka, jaka ja chciałabym być w jej wieku:) W treści znajduje się też dużo informacji związanych z kosmosem dla młodych pasjonatów i pasjonatek.

Pomimo, że u nas książka zostanie raczej jako ciekawostka, polecam ją, szczególnie rodzicom, których pociechy mają problem z akceptacją młodszego rodzeństwa.

12/01/2019

Recenzentka doskonala

Anielski kokon

Karolina Wilczyńska, to również jedna z moich ulubionych polskich Autorek. Za co ją tak kocham? A no za tą prostotę, za pięknie napisane książki i za te magiczne przesłania w książkach. Każda z jej powieści wnosi powiew świeżości, ale przede wszystkim daje nam nadzieje, wiele nas uczy... Jest to książka pełna przemyśleń, dobrych rad, wzajemnego szacunku i miłości do drugiego człowieka. Ta książka pod każdym względem zasługuje na uwagę, to na pewno.
Autorka zasługuje na tak wysoką ocenę przede wszystkim dlatego, że jej powieść jest niezwykle oryginalna, nie pamiętam żeby wcześniej w literaturze występowały powieści z podobną fabułą. Po drugie ta historia wzrusza i to bardzo! Emocje i uczucia są tutaj widoczne niemal na każdym kroku. W tej książce jest ukazane tyle pozytywnych stron bycia dobrym człowiekiem, że to aż wydaje się być niemożliwe.
Kolejnym aspektem jest styl w jakim Autorka pisze. Niektóre polskie Autorki potrafią bardzo ładnie pisać. I to widać na pierwszy rzut oka. Niektóre piszą sobie bo piszą, a niektóre mają do tego po prostu dar. I właśnie taką umiejętność na pewno posiada Karolina Wilczyńska. Ta lekkość, prostota, dialogi, ogólny świat przedstawiony, no tutaj nie ma rzeczy nieidealnych, tutaj wszystko ma swój porządek, swoje miejsce i przy tym jest wręcz idealnie opisane pod każdym względem.
Ta książka, tak jak wcześniej wspomniałam, jest oryginalna przez wzgląd i odwołanie się do motywu aniołków. Według mnie to naprawdę było bardzo ciekawe i wyjątkowe. Nie dość, że główna bohaterka bardzo kochała aniołki, to jeszcze na dodatek została wezwana do tego aby czynić dobro - tak samo jak anioły.
Przez to, że powieść jest dobrze i czytelnie napisana to czyta się ją naprawdę bardzo szybko. Dla mnie jest to niezwykle istotne, ponieważ w momencie, kiedy coś nie jest napisane tak jak trzeba, to wtedy gubię się w fabule, nie potrafię ogarnąć bohaterów... Po prostu wszystko mi się miesza i staje się bardzo niejasne.
Treść, fabuła nie jest do końca taka jasna, według mnie występuje tutaj pewna dowolność. Każdy może sobie interpretować tę książkę na swój sposób, bo nie wszystko jest tutaj takie oczywiste. Po drugie wartości i zmuszanie do refleksji - to kolejne niezwykłe atuty. Nie ma nic lepszego jak książka uczy i zmusza czytelnika do refleksji nad życiem, nad byciem lepszym człowiekiem, nad zastanowieniem się nad sobą. To coś pięknego...


Opis fabuły

Olga - główna bohaterka ma całkiem dobre życie. To trzydziestolatka, która ma ciekawą pracę i dobrze płatną, ma gdzie mieszkać, a nawet powiedziałabym, że jest to całkiem zacne mieszkanie. I ma totalnego bzika na punkcie aniołków. Motywu aniołów jest u niej w mieszkaniu tyle, że aż głowa boli. Są one pod postacią figurek, na kubkach, na pościeli, na talerzykach. Tylko na popielniczce ich brakuje, bo Olga stwierdziła, że tak średnio pasują aniołki do nałogu palacza.
Olga na swej drodze poznaje również mężczyznę, niby się wydaję, że spotkanie było przypadkowe, że to wielka miłość, no ale chyba raczej nie do końca. Facet jest idealny, bo i piękny ( znajomi zazdroszczą jej takiego faceta) i bogaty. No w porządku, ale nie do końca w typie bohaterki. I czy naprawdę w życiu liczy się tylko wygląd i pieniądze? I właśnie dlatego Olga nie jest w pełni przekonana...
Dziewczyna większość czasu spędza w pracy, jak nie w miejscu w którym pracuje, to siedzi przed komputerem i stale odpowiada na maile. Pewnego razu otrzymuje właśnie dziwną wiadomość na skrzynkę pocztową, w której jest napisane, że została wybrana aby czynić dobro i być aniołkiem. Jest pewna, że to głupi żart. Wie, że znajomi wiedzą o tym, iż uwielbia aniołki i stwierdziła, że po prostu chcą się z nią zabawić i trochę sobie z niej zakpić.
Przy okazji, mniej więcej w tym samym czasie poznaje mężczyznę, tajemniczego pana, który tylko ją obserwuje i dosyć często rzuca jej się w oczy. Olga stresuje się tym wszystkim i najzwyczajniej boi, ale po pewnym czasie zaczyna akceptować to co wokół niej się dzieje. Zaczyna również interesować się owym mężczyzną i wkrótce podejmuje próbę, postanawia z nim porozmawiać...

12/01/2019

Coś Na Półce

Powerbook dla dziewczyn

Coś dla dziewczyn.

Książka zdecydowanie dla damskiej części publiki. O czym? W wielkim skrócie o tym, jak samego siebie ukształtować mając kilkanaście lat w sposób, który sprawi, że wszystko wewnątrz i na zewnątrz będzie poukładane ;)

Fińska autorka skupia się w "Powerbooku..." na rzeczach pozytywnych i wartościowych. Przekonuje, że każdy ma swoją wartość, zalety, niepowtarzalne cechy charakteru i osobowość, którą warto rozwijać tak, by żyć z zgodzie z samym sobą. Cech charakteru istotnych z pnktu widzenia dorastającej dziewczyny autorka wyróżnia dwadzieścia i z każdą stroną stara się ona przekonać czytającego, że warto w te cechy inwestować.

Przekonywanie czytelnika odbywa się na zasadzie przytaczania inspirujących tekstów z życia wziętych, opartych bowiem na historiach kobiet, które odniosły sukces. Stawianie czytelnikowi przed oczami pozytywnych wzorców to potencjalnie dobra metoda ;) W jej słuszność w każdym razie autorka bardzo mocno wierzy i stara się czytelnika swoją ideą zarazić.

Książka o bardzo pozytywnym wydźwięku i przekazie. Odrzucająca negatywy, skupiająca się na konstruktywnych emocjach i działaniach.

Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/01/powerbook-dla-dziewczyn-jenni.html

12/01/2019

Bookendorfina

Ostatnia sprawa Fredriki Bergman

"Śmierć jest jak pijak w przepełnionym barze - wpada na plecy pierwszemu lepszemu klientowi i nawet nie przeprosi."

Po przeczytaniu rewelacyjnych kryminałów z serii o Martinie Bennerze ("Zagadka Sary Tell", "Pojedynek z diabłem") z zainteresowaniem sięgnęłam po inną serię kryminalną autorki, tym razem z kobiecą rolą główną. Trochę niefortunnie złożyło się, że zaczęłam od szóstego tomu, który jak zapowiada Kristina Ohlsson ma być ostatnim, może dlatego nie w pełni podchwyciłam klimat cyklu, zwłaszcza w sferze prywatnej czterdziestoletniej Fredriki Bergman, powstała zatem konieczność zapoznania się z jego wcześniejszymi odsłonami. Narracja przyjemna, choć momentami nieco rwana, z drobnym gubieniem płynności przeniesień. Wyczuwa się również pewną chropowatość i niemelodyjność fabuły, jakby brak większych pokładów ekscytacji i zaangażowania podczas pisania książki. Ale mogą to być zastrzeżenia związane z wejściem w przygodę czytelniczą dopiero na finalnym etapie.

Kryminał bazuje na wielu wątkach, dwa z nich spokojnie można by było wydzielić na osobne powieści, bez utraty atrakcyjności i intrygującego brzmienia. Rozpoczyna się licznymi mocnymi uderzeniami i incydentami, w które zaangażowanych jest wiele osób, to ciekawy chwyt przygotowujący grunt pod żmudną i złożoną historię śledztwa. To nie rozwiązywanie jednej zagadki detektywistycznej, ale odszyfrowywanie kilku równoległych zapętleń zdarzeń, z których każde zdaje się mieć przyznany priorytet ze względu na presję czasu. Nawet patrząc z lotu ptaka na domniemane powiązania między morderstwami nie zawsze udaje się prawidłowo wytypować ścieżkę prowadzącą ku prawdzie, postawić na tożsamość zabójcy, czy przewidzieć, jak akcja potoczy się dalej. Pewne niuanse wychwytujemy stosunkowo szybko, potwierdzają się też nasze przypuszczenia, ale interpretując scenariusz zdarzeń dobrze się bawimy.

Istne kłębowisko tajemnic, grzechów przeszłości, nadmiernych ambicji, poczucia niezwyciężenia, wyjątkowego sprytu i nadrzędności sprawiedliwości, bez względu na gorzki smak zemsty, odcienie winy, czy prawne sankcje. Motywy zbrodni nie końca wiarygodne, nie w pełni przekonują, zarówno w jednym, jak i drugim segmencie zagadki kryminalnej, jednak ich nietypowy i symboliczny charakter działają na plus. Uwagę dzielimy między policjantką Fredriką Bergman a komisarzem Alexem Rechtem, wkraczamy w ich świat, kiedy rozpoczynają dochodzenie w sprawie śmierci od postrzału architekta i przedsiębiorcy budowlanego Malcolma Benke, aby za chwilę spojrzeć na rozpaczliwe zmagania kobiety z mężem, a także włączyć się w poszukiwania zaginionej czteroosobowej rodziny. Przyznam, że liczyłam na bardziej emocjonujące zakończenie, z większymi pokładami niepewności, ale i tak czytelnicy mogą poczuć pożądane zaskoczenie, wszystko zależy od tego, jak szybko uda się wpaść na właściwe elementy kryminalnej układanki. Warto podkreślić, że w książce cały czas coś się dzieje, zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Pomimo zastrzeżeń, to dobra przygoda czytelnicza, warto uwzględnić ją w planach.

bookendorfina.pl

Oczekiwałem czegoś więcej, po informacji, że Autorka podaje konkretne nazwiska ludzi odpowiedzialnych za degrengoladę terenów Śląska i Zagłębia. Swoją drogą ciekawe dla ludzi mieszkających daleko od tych terenów, jest trwający aktualnie podział - Sosnowiec i okolice - Ślązaki i inni - gorsi, lepsi? Dziwne. Ogromnie smutne to wszystko jest, bezradność bijąca z kart książki. Nie wiadomo jak ludzie mają reagować na zmieniające się warunki. Jak dają sobie robić krzywdę przez kombinatorów udających przedsiębiorców. Mam jednak nadzieję, że zrealizuje się porzekadło "panbóczek nierychliwy ale sprawiedliwy" i jeszcze na tym padole płaczu sprawiedliwość (różnie rozumiana) dosięgnie winnych tego bałaganu. Pani Magdalenie życzę wielu sukcesów w dalszych publikacjach o krzywdzie zwykłych ludzi.

11/01/2019

Patrycja Kuchta

Nigdy nie pozwolę ci odejść

Dawno, dawno temu, chłopiec i dziewczynka zaufali niewłaściwemu człowiekowi. Ta pomyłka kosztowała ich trzy lata niewoli, ciemności i okrucieństwa. Choć mężczyzna próbował złamać w nich ducha, nie poddali się, bo mieli siebie nawzajem. Pewnego dnia udaje im się wymknąć oprawcy, lecz gdy tylko wzburzony nurt rzeki dzieli ich od upragnionej wolności, mężczyzna ich dogania. Dziewczynce udaje się uciec, ale chłopiec zostaje w tyle? Mija dziesięć długich lat, wypełnionych samotnością i brakiem nadziei. Paradoksalnie wolność okazała się o wiele gorsza od niewoli, bo nie mogąc odnaleźć siebie nawzajem, czuli się złamani i niekompletni. Lecz kiedy oboje niemal tracą nadzieję, przypadek sprawia, że ich ścieżki ponownie się przecinają. W tym momencie powinno nastąpić wyczekiwane ?i żyli długo i szczęśliwie?, ale to jeszcze nie koniec ich baśni. Tak naprawdę dopiero się rozpoczyna, a ich droga do szczęśliwego zakończenia okaże się o wiele bardziej kręta i wyboista niż przypuszczali.

Holden i Griselda, to współcześni Jaś i Małgosia. Jako dzieci przeżyli koszmar, który naznaczył ich na całe życie, ale także połączył więzią tak silną, że przetrwała lata rozłąki i tęsknoty. Nie zostali zwabieni przez Babę Jagę i zamknięci w chatce z piernika. Trafili do domu chorego i okrutnego człowieka, byli więzieni, bici i trzymani w ciemnej piwnicy. Nikt nie zasługuje na tak okrutny los, a zwłaszcza dwójka niewinnych sierot, które doświadczyły już w swoim życiu ogromu bólu i smutku. Ich historia rozdziera serce i na wskroś przesiąknięta jest cierpieniem. Spotkanie po latach miało w ich mniemaniu miało wszystko zmienić. Bo co może pójść nie tak, kiedy już odnajdą siebie? Kiedy wreszcie znów będą cali? Jednak załamaną duszę nie tak łatwo uleczyć. Ciężko wymazać z pamięci smutne dzieciństwo, przeżyty dramat i wreszcie pozbawioną nadziei młodość. Jak uwierzyć, że wreszcie wszystko będzie dobrze, skoro życie co chwilę zadaje nowe ciosy? Ciężko jest pisać szczęśliwe zakończenie, kiedy nie wierzy się, że jest ono możliwe.

Poprzedni tom serii ?Współczesne Baśnie? (?Weteran?) miał w sobie coś z disnejowskiej bajki. Był słodki i czarujący. Wzruszający, ale też pełen nadziei. Wręcz odrobinę nieprawdopodobny, w taki uroczy, bajkowy sposób. Ta część jest zupełnie inna. Bardziej przypomina mroczną baśń niż bajkę na dobranoc. Ta książka udowadnia, że historia rodem z baśni może się przydarzyć każdemu. Tu i teraz. Ale przypomina także, że baśnie bywają mroczne, okrutne i pełne zła. A droga do szczęśliwego zakończenia bywa usłana nie pięknymi różami, lecz ostrymi kolcami.

Autorka już od pierwszej strony zaatakowała mnie bardzo silnymi emocjami i najlepszą rekomendacją jest fakt, że natychmiast dałam się im porwać. To książka okrutna, a za razem słodka. Pełna łez i cierpienia, ale wymieszanych z czułością i nieposkromioną miłością. Szczęście jest tu na wyciągnięcie ręki, ale tak kruche, niepewne i delikatne, że bohaterowie boją się po nie sięgnąć. To jak Katy zaczęła tą książkę, jak manipulowała teraźniejszością i przeszłością, jak budowała napięcie i wreszcie, jak poprowadziła ponowne spotkanie bohaterów, to dla mnie mistrzostwo świata. Postawiła na wyczerpujące opisy i silne emocje. Nie przerywała wątku, kiedy napięcie stawało się nie do zniesienia, wycisnęła mnie emocjonalnie do ostatniej kropelki i zachwyciła tym jak szczegółowo naświetliła każdą pojawiającą się w umysłach bohaterów myśl. Nic nie jest tu przypadkowe, wszystko było dokładnie zaplanowane, rozwinięte i zakończone. Bardzo mi się to spodobało, bo nie lubię kiedy autorzy mnożą wątki (nawet te pozornie małe i niezbyt istotne), a potem zupełnie o nich zapominają. Jeśli jednak nie lubicie wyczerpujących opisów, to, co dla mnie było zaletą, dla Was może okazać się wadą. Skoro już jesteśmy przy minusach, nie do końca spodobało mi się to, w jaki sposób, autorka zdecydowała się poprowadzić dalszą część książki. Moim zdaniem rozwiązania fabularne, które wybrała były zbyt oklepane i oczywiste, zwłaszcza, że zaczęła tą historię oryginalnie i z przytupem.

O CZYM? ?Nigdy nie pozwolę Ci odejść?, to bardzo smutna i wzruszająca historia porwanych dzieci, które połączyła niesamowita więź. Przyjaźń, która przetrwała lata rozłąki i wątpliwości, by wreszcie przerodzić się w głęboką i nieokiełznaną miłość. Opowieść przepełniona nadzieją, ale i wątpliwościami, pięknem i mrokiem. Historia, która udowadnia, że każdy zasługuje na szczęśliwe zakończenie, nawet jeśli w życiu nie doświadczył niczego dobrego. Piękna. Niezapomniana. Wzruszająca. Jedyna w swoim rodzaju. Koniecznie musicie ją poznać!

11/01/2019

katarzyna kat

Odium

Ten rok rozpoczęłam falą książek, które wyszły spod pióra polskich autorów, i szczerze mówiąc wcale tego nie żałuję. "Odium" to bardzo dobry kryminał, który kryje w swoim wnętrzu całą gamę tajemnic i sekretów, które stopniowo poznajemy wraz z upływem stron.
Jan Bury to filar tej powieści, komisarz, który za wszelką cenę chce odnaleźć zabójcę młodej kobiety, brutalnie zamordowanej, przy której zwłokach znaleziono tajemniczą karteczkę, na której widniał wyraz odium. Tajemnicza śmierć, która ujawnia bardzo okrutny charakter człowieka, który popełnił zbrodnię, ale jest to również metafora, która dotyczy każdego z nas. Uczucia takie jak nienawiść, zemsta, ukryty, mocno zakorzeniony żal, pielęgnowane przez lata mogą sprawić, że człowiek traci kontakt z rzeczywistością i staje się całkowicie inną osobą. Na jednej ofierze jednak się nie kończy, policja nie jest w stanie namierzyć zbrodniarza, czas ucieka, a sprawa staje się coraz bardziej poplątana. Autorka w sprytny sposób podstawia nam, jak na dłoni, podejrzanych, których sami musimy ocenić i przewidzieć, kto z nich jest zbrodniarzem. Jedyny minus, na który muszę zwrócić tu uwagę to zbyt sztuczne dialogi, które jak na kryminał były za bardzo "grzeczne" i bez wyrazu. Brakowało mi tu mocnego akcentu prawdziwego gliniarza, który nie bawi się w dzień dobry, do widzenia, tylko prosto z mostu uderza w czułe punkty osób, z którymi rozmawia, bo miałam wrażenie, że praktycznie każde przesłuchanie wyglądało podobnie, według opracowanego schematu. Jednak to nie zaważa mocno na mojej opinii i nie zmienia faktu, że jest to dobry kryminał. Szczegółowe opisy sekcji, które dają nam pełen obraz obrażeń jakie poniosły ofiary, skomplikowana akcja, to wszystko było dobrze przygotowane i dopracowane. Podobał mi się również sposób na prowadzenie fabuły, w której poznajemy nie tylko postępy prowadzonego śledztwa, ale i możemy przeczytać o tym, co działo się w życiu ofiary na długo przed wypadkiem. Całość wjeżdża na jeden tor, w punkcie kulminacyjnym, w którym poznajemy tajemnicę zabójstwa, a zagadka okazuje się brutalną rzeczywistością. Myślę, że kiedy skusicie się na ten kryminał, nie będziecie żałować.
Autorka pokazuje nam jak nienawiść może zniszczyć życie. Mam nadzieję, że to początek mojej przygody z Janem Burym i może pojawią się kolejne śledztwa, które będzie prowadził. Jeśli szukacie kryminału na zimowy wieczór, to "Odium" z pewnością rozgrzeje Wasze umysły.

11/01/2019

Blog Kto czyta książki - żyje podwójnie

Legend cykl Real (tom 6)

RZUCENI NA GŁĘBOKĄ WODĘ
Oboje znaleźli się w zupełnie nowym środowisku. Reese, uczynna i opiekuńcza dziewczyna walczy z nieodwzajemnionymi uczuciami, którymi darzy przyjaciela. Teraz postanawia zamieszkać u kuzynki i wziąć się za siebie, zawalczyć o szczęście? Które być może czyha na nią w miejscu, w którym nie spodziewała się go spotkać. Maverick to młody, ambitny bokser z potencjałem, którego każdy fachowiec oceni wysoko już po kilku minutach walki. Jednak na wskutek takiego, a nie innego pochodzenia jego droga w kierunku świetlanej przyszłości wydaje się niezwykle trudna, nie do przebycia. Mimo to chłopak nie chce się poddać. I szuka wsparcia w człowieku, który sam potrzebuje pomocy.

CHEMIA I NAMIĘTNOŚĆ
Główni bohaterowie powieści, a zarazem narratorzy pierwszoosobowi, to ludzie, pomiędzy którymi zaczyna iskrzyć już od samego początku. Choć autorka etapowo rozwija ich relację, nie pozwala sobie na pójście na całość już na samym początku. Zachowuje dystans, buduje wokół Mavericka aurę nieprzewidywalności, delikatnego nieokiełznania, tajemnicy. Uwielbiam takie klimaty, stąd też przyglądałam się miłosnym poczynaniom głównych postaci z czystą przyjemnością. Wspomnę tylko jeszcze o tym, że oczywiście fanki namiętnych scen również nie będą zawiedzione.

WĄTKI POBOCZNE I TŁO
Powieść w dużym procencie skupia się na związku bohaterów, ale posiada także atrakcyjne wątki poboczne. Są niesłusznie przyszywane łatki, jest niezłomność charakteru, motywacja i ciężka praca, które są w stanie przezwyciężyć nawet największe życiowe trudy. Podobnie jak i w poprzednich częściach cyklu pojawia się niestroniące od niebezpieczeństwa tło, walki na ringu, pojedynki, których finały dla samej autorki stanowiły wyzwanie i niewiadomą. Katy Evans przyznaje, że pisała tak, jak podpowiadali jej bohaterowie. Czyli prawdziwie. I tą wiarygodność treści da się wyczuć.

PODSUMOWANIE
?Legend?, pod względem oryginalności, nie należy do wybitnych. Nie ma co liczyć na wielkie zwroty akcji, bo fabuła biegnie raczej w przewidywalnym kierunku (co nie znaczy, że nie było żadnych momentów zaskoczenia). Pojawiły się jednak emocje, elektryzujący bohaterowie, była ta wyczuwalna chemia, która zrekompensowała pozostałe braki. W efekcie dotarłam do końca bardzo zadowolona i książkę szczerze polecam fankom romansów, niebezpiecznych mężczyzn i pióra Katy Evans.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/01/legend-katy-evans-ring-wscieke-piesci.html

Jest to opowieść o niesamowitym, dwunastoletnim chłopcu imieniem Warren Xlll.
Chłopiec odziedziczył przepiękny hotel w spadku po swoim ojcu Warrenie Xll, który zaś odziedziczył go po swoim ojcu Warrenie Xl i tak, aż do Warrena l który był jego pomysłodawcą.
Chłopiec jest jednak za młody, by samodzielnie zajmować się hotelem wiec pomaga mu w tym wuj Rupert, który jest zdecydowanie najbardziej leniwym człowiekiem jakiego chłopiec spotkał w sowim życiu.
Mieszka z nimi również, żona Ruperta imieniem Anakonda, oraz szef kuchni Platfousse i pan Figgs.
Niestety wuj jest zbyt leniwy, aby prowadzić biznes, wiec doprowadza hotel do ruiny.
Ciotka Anakonda, również nie jest zainteresowana tym jak prosperuje hotel, myśli tylko o tym, aby odnaleźć wszystkowidzące oko.
Ale dosyć o fabule, która jest naprawdę super, ale zwyczajnie wolę, abyś sam się o tym przekonał.
W pierwszej chwili myślałam, że jest to książeczka skierowana do najmłodszych czytelników, jednak zdecydowanie nie!
Książka jest tak świetnie napisana, że jest dosłownie dla każdego, za równo dla najmłodszych jak i dla młodzieży, oraz dorosłych. Jest w niej dosłownie wszystko! Czarownice, potwory, zagadki, oraz inne złowrogie treści.
W dodatku nie widziałam jeszcze tak świetnie ilustrowanej książki.
Każda ilustracja jest adekwatna do tekstu a dzięki nim łatwo przenieść się do świata odważnego chłopca.
Twórcą Warrena jest Will Staehle, znany grafik i ilustrator, natomiast autorką jest Tania Del Rio, którą możemy kojarzyć z komiksu o Sabrinie, nastoletniej czarownicy.
Jest to dopiero pierwsza cześć opowieści, wiec nie pozostaje nic innego jak wypatrywać kolejnej.
@gusiolec

Historio!Wielka Historio.Książka Władcy Polski przeczytałem od deski do deski.Historia naszej ojczyzny jakże zawiła i skomplikowana.Autorzy napisali tą arcyciekawą publikację w formie wywiadu z wieloma wybitnymi historykami z Polski.Wiele ciekawostek o władcach,polityce,bitwach..Długo by jeszcze opisywać tą wspaniałą książkę.Gorąco polecam.

11/01/2019

czytanie.na.platanie

Amour Fou

Kto z nas nie przeżył tej pierwszej, jedynej w swoim rodzaju, młodzieńczej miłości, która dodaje skrzydeł u ramion i wywołuje motylki w brzuchu? Kto później nie wzdychał i nie cierpiał z tego samego powodu? Dla bohatera książki, Czarka, pierwsza miłość jest tą jedyną i mimo, że ukochana zostaje zamordowana, pozostawiając po sobie tylko wspomnienie pierwszego pocałunku, uczucie to wiąże go na zawsze.

Czarek jest niechcianym dzieckiem, o czym ojciec co rusz mu przypomina. Starsza siostra zaplątana w towarzystwo lokalnych cwaniaczków znęca się wraz z nimi nad chłopakiem, psychicznie i fizycznie. Na szczęście przyjaciele są dla niego ostoją. Przemek, Tomek i Czarek stanowią nierozłączną trójkę. To właśnie do młodszej siostry Przemka zapała uczuciem nasz bohater. Początek pięknej miłości zostaje brutalnie przerwany przez tragiczną śmierć ukochanej, a chłopak pogrąża się w rozpaczy. Do zabicia Asi przyznaje się miejscowy menel, Stary Rower. Czy jednak wszystko choć tak trudne, jest tak proste do wyjaśnienia? Czy rzeczywiście winni śmierci dziewczyny zostali ukarani? Czarek zaczyna widzieć Asię w snach i pojawia się jej duch, który ukazuje mu faktyczny przebieg tragicznych wydarzeń. Czy rzeczywiście duch dziewczyny domaga się sprawiedliwości, czy może inne siły manipulują nim do osiągnięcia swoich celów?

Książka napisana jest w cudownie lekki sposób, a Czarek barwnie opowiada nam o swoich młodzieńczych doświadczeniach. Język jest adekwatny do wieku bohaterów, a dialogi typowe dla dorastających chłopaków.
Mimo 400 stron pochłonęłam ją migiem. I nie jest to wbrew pozorom literatura młodzieżowa, a bardziej połączenie obyczajówki z elementem mistycznym. Zakończenie zaskakuje, ale wyjaśnia wszystko i poszczególne elementy wskakują na właściwe miejsce.

Ta powieść jest bardzo udanym ubiegłorocznym debiutem autora, który jest w trakcie pisania drugiej książki. Premiera planowana jest na kwiecień 2019 i tym razem ma być w niej więcej miłości cielesnej, niż duchowej. Z pewnością będę wypatrywać.

11/01/2019

Bookendorfina

Wdowy

"Ludzie potrafią zaskakiwać, tylko trzeba im na to pozwolić."

Sprytny i wnikliwy sposób budowania napięcia, zajmujący scenariusz zdarzeń prowadzony w szybkim tempie, z przestrzenią dla kreowania pełnych profili postaci. Odzwierciedlanie bogatych i niejednoznacznych relacji między bohaterami, zmieniających się w zależności od sytuacji, przybierających ciekawe brzmienia i natężenia. Ukazanie siły pozornie zwykłych kobiecych charakterów, splotów budowania więzi przyjaźni, zaufania i oddania. Świat wywraca się do góry nogami, los rzuca na wzburzone wody oceanu życia, najdrobniejszy błąd, nieuważny krok, mogą zadecydować o niepowodzeniu, a nawet klęsce, lecz bohaterki z odwagą i determinacją dążą do realizacji wspólnego celu. To walka nie tylko z zewnętrznym środowiskiem, służbami policyjnymi, członkami grup przestępczych, ale również ścieranie się w ramach grupy kobiet, tak naprawdę zdanych tylko na siebie. Podoba mi się gangsterski klimat w damskim wydaniu, bazujący na buntowniczej intrydze, sensacji, czarnym humorze, elementach kryminału i dramatu społecznego. Powieść charakteryzuje się nieprzewidywalnością, zwrotami akcji, wyzwalaczami emocji, momentami pełnego napięcia. I choć wkradło się kilka nieścisłości, to są one na tyle drobne i mało znaczące, że nie psują przygody czytelniczej.

Początkowo cztery kobiety łączy jedynie tragiczna śmierć mężów podczas nieudanej próby rabunku. Odmienne charaktery, usposobienia, doświadczenia, hierarchia życiowa, a jednak decydują się na solidarne wkroczenie w przestępczą działalność. Przygotowują się do realizacji śmiałego planu napadu na furgonetkę przewożącą duże pieniądze. Rzeczywistość nie zapowiada się dla nich dobrze, lecz są zdecydowane przeciwstawić się każdemu, kto tylko im zagraża. Jak sobie z tym poradzą, do jakich poświęceń będą zdolne, czym zaskoczą innych i same siebie? Chętnie obserwujemy ich perypetia, przemianę z bezczynności, stagnacji i bezwolności w pełnokrwiste, wyraziste i ekspresyjne bohaterki. Książka powinna spodobać się miłośnikom kryminałów, thrillerów, sensacji, ale też ze względu na pogłębione potraktowanie społecznych aspektów, także wielbicielom powieści obyczajowych z sympatycznym dreszczykiem. Chętnie obejrzę film "Wdowy" i sięgnę po inne książki Lyndy la Plante, a jest co nadrabiać.

bookendorfina.pl

11/01/2019

Mateusz Dziadkowiec

Słowiańskie dzieje - mobi, epub

Witajcie Słowianie!

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem tę książkę, spodziewałem się, że to będzie ciekawa lektura, ale nie spodziewałem się, że aż tak. To zdecydowanie najciekawsza książka popularno-naukowa jaką dotąd czytałem. Wciąga bardziej niż nie jedna powieść a poza tym jest bardzo inspirująca. Polecam.

Z tej książki zaczerpnąłem wiele inspiracji do mojej drugiej książki, którą właśnie piszę. Jeśli jesteście ciekawi mojej pierwszej książki, to jest ona dostępna na tej stronie i wielu innych. Jej tytuł to: "PODMUCH" i jest to powieść fantasy na podstawie legend podhalańskich.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

Wydanie podobnie słabe jak w przypadku nowego wydania "Za progiem". Miękkie (!) pudełko mieści:
4 figurki słabej jak na dzisiejsze standardy jakości,
3 transze z elementami lokacji,
37 kart (przedmioty, stany, obrażeń etc),
2 karty postaci,
1 kartkę A4 z instrukcją - i tyle.
Oczywiście powodem zakupu są 2 dodatkowe scenariusze w aplikacji. Gra jest genialna, jednak dodatki do niej są bardzo drogie - biorąc pod uwagę stosunek jakości wykonania do ceny. Mimo to polecam - bo innego sposobu nie ma, aby zwiększyć ilość dostępnych opcji w tej rewelacyjnej grze.

11/01/2019

Mateusz Dziadkowiec

Słowiańskie dzieje

Witajcie Słowianie!

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem tę książkę, spodziewałem się, że to będzie ciekawa lektura, ale nie spodziewałem się, że aż tak. To zdecydowanie najciekawsza książka popularno-naukowa jaką dotąd czytałem. Wciąga bardziej niż nie jedna powieść a poza tym jest bardzo inspirująca. Polecam.

Z tej książki zaczerpnąłem wiele inspiracji do mojej drugiej książki, którą właśnie piszę. Jeśli jesteście ciekawi mojej pierwszej książki, to jest ona dostępna na tej stronie i wielu innych. Jej tytuł to: "PODMUCH" i jest to powieść fantasy na podstawie legend podhalańskich.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

11/01/2019

ola_lifestyle

O psie, który wrócił do domu

Bella - mieszaniec pitbulla - jako szczeniak trafia do domu Lucasa i jego Mamy. Okazuje się, że jest niezwykle mądra - potrafi przewidywać ataki padaczki, świetnie sprawdza się w roli psa terapeuty w szpitalu dla weteranów wojennych. Wydawałoby się, iż jest to dla niej idealne miejsce do życia. Niestety prawo w Denver zakazuje trzymania psów tej rasy. Przerażona Bella musi zostać wywieziona poza granicę stanu, gdyż tylko tam nie grozi jej złapanie przez hycla i uśpienie. Lucas jest zrozpaczony, ale postanawia zrobić wszystko, by ten mądry, spokojny, przyjacielski pies wrócił jeszcze kiedyś do jego domu ???? Czy mu się to uda ? Co spotka młodziutką Bellę w obcym miejscu ? Czy przeżyje tułaczkę, spotkanie ze złymi ludźmi, z pumą...? ????<br> Przyznam, że już dawno nie płakałam tak dużo jak podczas czytania jakiejkolwiek książki ???? Jeśli macie ochotę na wzruszenia, jeśli jesteście wrażliwi na psi los - musicie koniecznie przeczytać najnowszą powieść Camerona ???? Tym bardziej, że już pod koniec stycznia w kinach będzie można obejrzeć jej ekranizację.

Pokaż więcej

 


Regulamin promocji "Zdobądź punkty za recenzje"

1. Organizatorem konkursu jest GANDALF Sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi przy ul. Beskidzka 37, 91-612 Łódź, wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, XX Wydział Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000381992, posiadająca NIP 527-26-52-185, posiadająca kapitał zakładowy w wysokości 17 205 000.00 zł wg stanu na dzień 01.08.2011r.

2. Konkurs przeprowadzany będzie na stronach księgarni internetowej Gandalf.com.pl, prowadzonej pod adresem URL https://www.gandalf.com.pl

3. W konkursie może wziąć udział każdy, kto w dowolnym tygodniu trwania konkursu prześle drogą elektroniczną recenzję wybranego przez siebie produktu (książki, zabawki, gry, płyty, perfumy, kosmetyki, itd.) z oferty księgarni Gandalf (zamieści ją pod danym produktem w przygotowanym formularzu).

4. Recenzja powinna być przesłana do sklepu www.gandalf.com.pl za pomocą przycisku "wyślij recenzję" pod opisem produktu oraz zaznaczeniem opcji 'zgłoś recenzję do konkursu' (użytkownik musi być zalogowany, aby opcja była aktywna).

5. Recenzja powinna być oryginalna, nigdzie niepublikowana oraz powinna być wynikiem własnej intelektualnej pracy uczestnika.

6. Na potrzeby konkursu za moment nadesłania recenzji uznaje się moment, w którym zostanie ona zapisana na serwerze księgarni internetowej www.gandalf.com.pl. Przesyłając recenzję autor wyraża zgodę na nieodpłatne publiczne udostępnianie recenzji na stronach www.gandalf.com.pl w nieograniczonym czasie.

7. W konkursie nie mogą brać udziału pracownicy i przedstawiciele księgarni Gandalf.

8. Uczestnik konkursu powinien podać organizatorowi dane osobowe niezbędne do zawiadomienia o wygranej przewidzianej niniejszym regulaminem (adres e-mail).

9. Spośród nadesłanych recenzji komisja Księgarni Gandalf w każdy poniedziałek przez czas trwania konkursu będzie wybierać najciekawszą recenzję tygodnia. Autorowi tej recenzji zostanie przyznana nagroda. O wygranej autor zostanie powiadomiony pocztą elektroniczną w ciągu 7 dni roboczych.

10. Nagrodą główną jest przyznanie 15. pkt. w sklepie www.gandalf.com.pl oraz bon o wartości 50 zł na zakupy do gandalf.com.pl przy minimalnej wartości zamówienia 50 zł.

11. Organizator ma prawo przyznania drugiego miejsca i 10 pkt. w sklepie Gandalf, trzeciego miejsca i 8 pkt. w sklepie Gandalf. Organizator zaznacza, że przyznanie miejsc drugiego i trzeciego nie jest obligatoryjne a uzależnione od wartości merytorycznej recenzji.

12. Nagroda może mieć wyłącznie postać określoną niniejszym regulaminem, regulamin nie przewiduje możliwości wypłaty jej równowartości w gotówce lub zamiany na inną nagrodę rzeczową.

13. Każdy ze zwycięzców konkursu wyraża zgodę na opublikowanie jego imienia, nazwiska oraz adresu e-mail na stronach serwisu Gandalf.com.pl. W przypadku braku możliwości skontaktowania się ze zwycięzcą w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu nagroda przepada.

14. Księgarnia Gandalf dokłada wszelkich starań by zgromadzone przez nią dane osobowe uczestników konkursu podlegały ochronie przewidzianej w przepisach prawa dotyczących ochrony danych osobowych, w tym na zasadach Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) oraz obowiązującej ustawy o ochronie danych osobowych.

15. Administratorem danych osobowych uczestników konkursu, udostępnionych Księgarni Gandalf jest Gandalf Sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi przy ul. Beskidzkiej 37, tel. +48 42 252 39 23, posługująca się adresem e-mail: info@gandalf.com.pl

 

17. Dane osobowe przetwarzane są na podstawie zgody wyrażonej dobrowolnie przez uczestnika konkursu, w celu przeprowadzania konkursu, tj. wyłaniania zwycięzców i przyznawania nagród, wydawania, odbioru i rozliczania nagród.

 

18. Dane osobowe uczestników konkursu są przechowywane przez okres trwania konkursu lub do momentu złożenia przez uczestnika konkursu sprzeciwu wobec przetwarzania jego danych osobowych.

 

19. Dane osobowe uczestników konkursu mogą być przekazywane podmiotom wspierającym Księgarnię w świadczeniu usług drogą elektroniczną, w tym przede wszystkim dostawcom usług informatycznych oraz podmiotom zapewniającym wsparcie oraz działanie narzędzi i systemów informatycznych Administratora, a także podmiotom współpracującym przy prowadzeniu akcji marketingowych.

 

20. Każdy uczestnik konkursu ma prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, żądania ograniczenia przetwarzania oraz ich przenoszenia. Ponadto, uczestnik konkursu ma również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania jego danych osobowych. Ponadto, uczestnikom konkursu przysługuje prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, tj. do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. 

 

21. Podanie danych osobowych przez uczestnika konkursu jest dobrowolne, ale niezbędne w celu wzięcia udziału w konkursie (e-mail), a w przypadku zwycięzców w celu otrzymania nagrody (imię i nazwisko).

 

22. Księgarnia stosuje odpowiednie środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzanych danych osobowych. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych uczestników konkursu wykorzystywanych przez Księgarnię zostały opisane w Polityce prywatności i wykorzystywania plików cookies, która dostępna jest tutaj.

 

 

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

4.99

14.99

14.99

2.99

2.84

4.96

2.99

2.99

8.99

1.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź