Archiwum Polecamy

Książka na prezent. Zobaczcie, co komu podarować

Avatar
Napisane przez Gandalf

Zbliżają się Mikołajki i Boże Narodzenie, czyli prezenty, prezenty, prezenty! Lubimy je dostawać, a także dawać. Jednak to drugie czasami przysparza nam kłopotów… zastanawiamy się co komu podarować. Bywa, że pomysł raz dwa wpada do głowy, ale zdarza się też, że myślimy, myślimy i nic… Na pewno trafionym prezentem będzie książka. Teraz pytanie jaka??? Pomyślałam więc, że przygotuję Wam ściągę, jaką lekturę komu można sprezentować. Proponowane pozycje to głównie nowości literackie lub bestsellery. Oczywiście to moje luźne i subiektywne pomysły. Możecie je modyfikować na własne potrzeby i książkę, którą przypisałam do cioci, możecie dać singielce, a ta dla starego kawalera, może trafić w ręce wujka itd. Najważniejsze jednak, żeby nie popełnić faux pas – zdarzyło się tak kiedyś mojemu koledze. Dał swojej wyjątkowo nieurodziwej koleżance książkę Umberto Eco „Historia brzydoty”. Dziewczyna odebrała to bardzo osobiście… Wniosek jest jeden – cokolwiek dajemy, wyczucie jest zawsze potrzebne.

Nieczytający

Tak, tak, to wcale nie pomyłka, a do tego naprawdę dobry pomysł na prezent. Znam kilka osób, którym z książką nie po drodze. Nie czytają, ale chciałyby. Niektórzy z racji „nie czytania” mają wyrzuty sumienia, inni szukają usprawiedliwienia, a są nawet i tacy, którzy się tego wstydzą. Dlaczego więc nie podarować książki komuś, kto nie czyta? Oczywiście nie możemy łudzić się, że rozkochamy od razu kogoś w czytaniu. Może jednak, jak taki osobnik będzie miał jakąś lekturę pod ręką to w przypływie natchnienia… przynajmniej zacznie. Kto wie!

Oto kilka propozycji dla „nieczytających” – zarówno kobiet, jak i mężczyzn:

      

Kolekcjoner

Tę grupę trzeba tak naprawdę podzielić na dwie. Do jednej zalicza się kolekcjoner czytający – osoba kochająca książki, lubiąca przebywać w ich otoczeniu. Zazwyczaj brakuje jej miejsca na nowe pozycje, ale to nie problem, bo wyrzuci telewizor i wstawi kolejny regał! Do drugiej grupy należy kolekcjoner, który nie czyta. Pewnie sami nieraz spotkaliście taką osobę. Na półkach ma sporo różnych lektur, często ciekawych. Wszystkie są ładnie wydane. Stoją równo, posegregowane kolekcjami, kolorami, okładkami… I wyglądają jak nowe. W zasadzie można powiedzieć, że w pewnym sensie są nowe, bo nigdy nie były czytane.

Dla wszelkiej maści kolekcjonerów proponuję ładnie wydane pakiety książek, np.:

  • trzy pozycje Miłoszewskiego: „Uwikłanie”, „Ziarno prawdy”, „Gniew”,
  • trylogię Millennium: „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, „Dziewczyna, która igrała z ogniem”, „Zamek z piasku, który runął” Steiga Larssona,
  • coś w klimacie fantasy – Kroniki Rodu Kane, czyli pakiet: „Czerwona piramida”, „Ognisty tron”, „Cień węża” Ricka Riordana,
  • dla romantycznych polecam Gayle Forman i dwupak: „Ten jeden dzień” i „Ten jeden rok”.

     

Zdeklarowana singielka

Dawniej nazywana starą panną. Z bycia samą zrobiła życiową ideologię. Może być dobrze sytuowaną pracoholiczką, która dużo podróżuje, jak i życiową minimalistką trochę leniwą i nieogarniętą. Samotną panią cechuje pedantyczność, wszystko ma swoje miejsce. Jest też niewiarygodnie spostrzegawcza. W sekundę widzi, że coś zostało przesunięte o centymetr. Sprawcę gotowa jest porazić wzrokiem. Ulubione zwierzę – kot.

Nie będą roztrząsała tematu dlaczego kobiety chcą być same. Każda ma jakieś swoje powody, potrzeby, doświadczenia. Tak czy inaczej singielka często spędza samotnie wieczory. Zatem książka to idealny prezent dla niej. W tym przypadku mam kilka różnych propozycji:

  • Trylogia Zmysłów: „Widzę cię”, „Słyszę cię”, „Pragnę cię” autorstwa Irene Cao albo pakiet o Christianie Grey’u i Anastasi Steele autorstwa E.L. James: „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, „Ciemniejsza strona Greya”, „Nowe oblicze Greya”,
  • w innym klimacie będzie poradnik zdradzający sekrety makijażu „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu”. Ewa Grzelakowska – Kostoglu radzi jak wyglądać oszałamiająco bez względu na to ile ma się pieniędzy albo książka „Elementarz stylu” Katarzyny Tusk,
  • z kolei dla tych singielek, które chciałby się zaczytać i przenieść w czasie idealne będą „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk.

     

Stary kawaler

Dziś określany mianem singla. Brzmi niby lepiej, ale to wciąż ta sama osoba. Mieszka sam. Utrzymuje pozorny porządek, który może zniknąć w sekundę po otworzeniu szafy. Czasami nie dba o dom i prezentuje typ „skarpeciarza”. Nie obcina paznokci, nie ma różowej koszuli i nie używa żelu. Oczywiście zdarza się też, że samotny kawaler ma więcej finezji. W piekarniku trzyma alkohol, chodzi systematycznie na siłkę i na męskie imprezy z kumplami. Tak czy inaczej – stary kawaler ma sporo dziwacznych nawyków i przyzwyczajeń, a do tego absolutnie nie chce zaistnieć na rynku matrymonialnym.

Dla singli-twardzieli poleciłabym:

     

Ciocia Basia

Lubi słyszeć, że jest najlepszą kucharką na świecie, a jej pierogi czy szarlotka są tak pyszne, że… brak słów 🙂 Ma pewnie 50+ i ogromną wiedzę na każdy temat. Lubi dbać o dom i o siebie. Natomiast troszczenie się o bliskich urasta to bycia życiową misją, którą tylko ona jest w stanie wykonać. Oczywiście ciocie można podzielić na kilka grup: jest ulubiona ciocia, ciocia-kumpela, ciotka-plotkara, ciotka-wychowawczyni, ciotka-żandarm itp. Jaka by jednak nie była, to na pewno uwielbia dostawać prezenty, choć zawsze mówi „oj, nie trzeba było”.

Książki, które mogą stanąć na półce u cioci to poradniki, książki kulinarne czy biografie:

  • na pewno każdej spodoba się biograficzna książka o Fronczeskim „Ja, Fronczewski” napisana przez Marcina Mastalerza. Która z pań nie lubi tego genialnego aktora z uwodzicielskim głosem?
  • może też przypaść do gustu publikacja o Ewie Drzyzdze – „Jak ja to robię”. Wywiad przeprowadziła Beata Nowicka,
  • dla bardziej praktycznych ciotek idealne będą świąteczne rady Agnieszki Maciąg w książce „Smak świąt. Ponad 100 przepisów i porad” albo „Ciasta” Ewy Wachowicz,
  • bardziej romantyczne ucieszy najnowsza powieść Danielle Steel – „W ukryciu”.

     

Wujek Andrzej

Zna się na wszystkim, niestety jest najczęściej odosobniony w tym poglądzie. Może być aktywny zawodowo albo nie. To jednak nie zmienia jego poczucia własnej wartości. Wujek ma zazwyczaj jakieś hobby. Może to być wędkowanie, majsterkowanie, gra w karty, a nawet gotowanie. Interesuje go polityka, sport i teleturnieje. Często lubi zajmować najlepsze miejsce przed telewizorem i rządzić pilotem, bo resztą rządzi przecież ciocia! Wuj nie lubi raczej porządków, ale lubi dbać o auto, co nasila się przed świętami, kiedy za wszelką cenę chce ewakuować się z domu. Wtedy też częściej wynosi śmieci i nie robi problemu z wyjścia po pietruszkę choć już w sklepie był trzy razy.

     

Zaangażowany/zaangażowana

Życie polityczne, społeczne, otaczający świat, inne kultury, zmiany, przemiany, kraj, świat, a nawet kosmos – osoba zaangażowana chce wiedzieć, co się dzieje. Lubi czytać, oglądać, analizować i dyskutować. Ma szeroką wiedzę, często jednak ma swój ulubiony temat. Tu propozycji książek, które można dać w prezencie, jest sporo:

      

     

Nastolatek

Ma już swoje zdanie i poglądy. Krąży mnóstwo różnych opinii na temat tego, jaka jest współczesna młodzież. Na pewno prawie każdy młody człowiek jest bardzo zżyty ze swoim nowoczesnym telefon, tabletem, komputerem i innymi elektronicznymi gadżetami. Na pewno każdy jest świadomy istnienia wszelkich marek i ich jakości. Większość orientuje się w życiu społeczno-politycznym. Większość wie co to ekologia i zna podstawy angielskiego. Znaczna część jest aktywna fizycznie. Niewielu angażuje się w życie kulturalne, a jeszcze mniej czyta. Jest oczywiście czytająca grupa, co daje pewne pocieszenie! Inni może po prostu nie odkryli jeszcze, że istnieją jakieś książki dla młodzieży poza szkolnymi lekturami.

Myślę, że nastolatce może spodobać się:

Chłopakowi mogą przypaść do gustu:

     

Etatowa mama

Nie bierze zwolnień lekarskich, wychodne ma czasami, a jak już się zdarzy, to jej telefon nie pozwala zapomnieć ani na chwilę, że wyszła z domu. Jest bardzo sprawna i skoordynowana – potrafi jednocześnie wykonywać precyzyjnie kilka czynności. Rozmawia przez telefon, obierając ziemniaki, bujając dziecko i gotując zupę, oczywiście z włączoną pralką, zmywarką i odkurzaczem gotowym do akcji. Kocha swoją pracę i w tym przypadku nie sprawdza się powiedzenie, że „nie ma ludzi niezastąpionych”. Jej największą zmorą jest brak czasu dla siebie. Stara się wieczorami wykraść jakąś chwilę na relaks i właśnie w takim momencie idealna jest książka. Etatowa mama może nie mieć czasu żeby ją kupić, dlatego na pewno ucieszy się z książkowego prezentu.

A to moje propozycje dla mam:

     

Etatowy tata

Jak to się mówi – pierwsza miłość córki i pierwszy bohater syna 🙂 Tata potrafi naprawić małe autko, z dużym jest trochę gorzej. Potrafi różne magiczne sztuki, jest doskonałym materacem do skakania i świetnie chodzi na czworaka z różnymi pasażerami, a do tego uważa, że frytki albo pizza na obiad to jest to. Nie ma tak czujnego snu, jak mama i ma zdecydowanie mniej wyostrzony zmysł porządku. Troszczy się, dba, potrafi prawie stanąć na rzęsach, żeby zadowolić swoje pociechy. I kto, jak nie on, przeorałby się za Świętego Mikołaja i rozdawał prezenty. Nie można jednak zapominać, że etatowy tata też lubi od czasu do czasu dostać jakąś niespodziankę. Poza wodą po goleniu czy kolejną parą skarpet można podarować mu książkę! Tatusiowie mają rozmaite gusta i zainteresowania, dlatego propozycje będą różne.

     

     

Mam nadzieję, że wybierzecie którąś z propozycji. Dodam też, że do każdej warto dołączyć charytatywny kalendarz, który spełnia marzenia dzieci z SOS Wiosek Dziecięcych! Jakie Wy macie propozycje książkowych prezentów? Piszcie w komentarzach.

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Avatar

Gandalf

  • Super zestawienie! Ja do grupy „Zdeklarowana singielka” polecam też „Następnym razem”! Piękna ksiazka i szybciutko się ją czyta. 🙂

  • Matylda Bończa

    Ja ostatnio odkryłam polska pisarkę z Przemyśla – Magdę Skubisz i teraz śmigam po sieci i polecam gdzie tylko mogę, we wrześniu ukazała się jej najnowsza powieść Master 4 z cyklu polecam wszystkim czytelnikom.

  • Erni2015

    Jako „Etatowy tata” sam sobie sprawiłem prezent – „Metro 2035” Gandalf dostarczy mi jutro lub pojutrze.
    A jeśli są tu jacyś chętni, proszę niech sprezentują mi „Bastion” Kinga 🙂

    • Gandalf

      Drogi Erni, ja mam całą listę książek, które chciałabym dostać. Nie wiem, czy znajdą się chętni, dlatego będę z całych sił wierzyła w Świętego Mikołaja 🙂

  • To ja jestem po części kolekcjonerką, zadeklarowaną singielką, wujkiem Andrzejem, nastolatką i etatowym tatą 😀

    • Gandalf

      Nefmi, Twój komentarz mnie rozbroił 🙂 🙂 Super!!! Ja mam wrażenie, że jestem każdym po trochu 🙂 Dzięki Nefmi za wpis 🙂