Metro 2035 / Dmitry Glukhovsky 39,88 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
przeczytaj fragment

Metro 2035 (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Insignis
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 540
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Metro 2035 - opis produktu:

Ostatnia, zamykająca cykl część popularnej na całym świecie serii powieści fantasy. `Metro 2035` to postapokaliptyczna historia opisująca życie ludzi, którzy po wybuchu wojny atomowej ukrywają się w moskiewskim metrze. Niewielu przeżyło, a znaną dotychczas rzeczywistość spotkał drastyczny, pustoszący koniec. Ostatni ocalali próbują walczyć o przetrwanie w tunelach metra, poszukując nadziei i licząc na to, że pewnego dnia będą mogli wyjść na powierzchnię...

Dmitry Glukhovsky ponownie przedstawia czytelnikowi mocną i mroczną wizję postapokaliptycznego świata. `Metro 2035` to książka wyczekiwana przez blisko 10 lat, wydana w wielu krajach i będąca zwieńczeniem popularnej, kultowej już serii.

`Metro 2035` - Ostatnia część wyczekiwanej trylogii:

- Niezależny tom trylogii, którego akcja rozgrywa się w świecie znanym z poprzednich części.

- Kontynuacja losów znanej z `Metra 2033` postaci - Artema, tym razem dorosłego i rozczarowanego otaczającą go rzeczywistością.

- Wydanie wzbogacają utrzymane w klimacie powieści ilustracje Ilii Jackiewicza.

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -15%

MP3

Metro 2035 - mp3

Dmitry Glukhovsky

33,46 zł 39.36
produkt cyfrowy
  • -15%

E-book

Metro 2035 - mobi, epub

Dmitry Glukhovsky

25,02 zł 29.43
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -39%
Upadek Gondolinu

John Ronald Reuel Tolkien

twarda
25,61 zł 41.99
  • -42%
Jezioro Ciszy INNI

Anne Bishop

miękka
26,04 zł 44.90
  • -25%
Wiedźmin Tom 1-8 Komplet

Andrzej Sapkowski

pakiet
224,99 zł 300.00
  • -30%
Karpie bijem

Andrzej Pilipiuk

miękka
27,87 zł 39.81
  • -31%

Dmitry Glukhovsky - przeczytaj też

Czas zmierzchu

Dmitry Glukhovsky

miękka
39,90 zł
FUTU.RE

Dmitry Glukhovsky

miękka
39,88 zł
Metro 2033

Dmitry Glukhovsky

miękka
39,88 zł
Metro 2034

Dmitry Glukhovsky

miękka
39,90 zł
  • -15%
Tekst

Dmitry Glukhovsky

miękka
33,92 zł 39.90

Zobacz również

  • -30%
Porozumienie trzech

Tomasz Niziński

miękka
24,49 zł 34.99
  • -30%
Dzieci burzy

Magdalena Świerczek-Gryboś

miękka
23,10 zł 33.00
  • -30%
Pustka jego oczu

Maja Kurińska

miękka
16,76 zł 23.94
  • -43%
  • RRecenzje
  • Książka
  • Metro 2035
4.9/5 ( 52 oceny )
    5
    50
    4
    1
    3
    1
    2
    0
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny

Sebek

  • 26-09-2016
  • 11:26

Kolejna odsłona historii głównego bohatera Artema i kolejny sukces autora powieści Dimitrija Głuchowskiego. W odróżnieniu od poprzedzającej części Metro 2034 akcja nabiera tempa, poszczególne wątki historii bohaterów są prowadzone dłużej i z większą uwagą w zdecydowanej większości przypadków prowadząc do rozstrzygnięcia losów poznanych poprzednio postaci w uniwersum Metro.

Sam Artem zagłębia się w poprzednio odkryte tajemnice ukryte w systemie podziemnych stacji Moskiewskiego metra. Autor wyjaśnia uprzednio rozpoczęte wątki, jednocześnie naświetlając nam następstwa wcześniej podjętych działań i decyzji wszystkich bohaterów.

Odkrywając świat Metro 2035 odkrywamy tajemnice ukryte wewnątrz poszczególnych organizacji w metrze. Dowiadujemy się kto tak naprawdę rządzi w metrze, weryfikujemy prawdziwość naszych przyjaciół, poznajemy ich prawdziwe intencje, odkrywamy zdrajców.

Warto wspomnieć, iż w tej części Artem rozpoczyna również wiele nowych przygód co ważne przebywa zdecydowanie dłużej na zewnątrz systemu stacji metra. Co otwiera całkowicie nowy potencja dla autora, a nam daje możliwość poznania postapokalitycznego świata poza tunelami metra.

Artem wielokrotnie wpada w poważne kłopoty z których stara się samodzielnie wydostać, jednak niemal zawsze może liczyć na wsparcie poprzednio spotkanych przyjaciół. Wychodząc z opresji bardzo często musi poświęcić bardzo wiele ze swojego życia.

Porównując Metro 2035 do poprzednich części można stwierdzić, iż jest to najbardziej dojrzała część, która najlepiej oddaje klimat metra oraz trudy życia w tunelach. Metro 2035 uczy pokory wszystkich bohaterów i tego że w tym świecie nie ma nic pewnego.

Z tego powodu akcja potrafi nas zaskoczyć, a dalsze poznawanie i rozwiązywanie poszczególnych wątków daje całą masę satysfakcji.

Od tej pozycji ciężko jest się oderwać, autor pozostawia nam jeszcze klika niedomówień w głównej historii i dalszych losach bohatera Artem-a. Serdecznie polecam wszystkim fanom uniwersum!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Tali

  • 13-01-2017
  • 19:21

Pierwsza część cyklu Metro powstała wiele lat temu. Jednak dopiero niedawno światło dzienne ujrzała ostatnia część zamykająca Uniwersum Metro rosyjskiego pisarza. Pomimo tego, że jest ostatnim tomem Metro 2035 to opowieść, od której podobno (jednak to rozważymy za moment) można równie dobrze rozpocząć swoją podróż po świecie stworzonym przez autora.

Po trzeciej wojnie światowej, jedynie garstka ludzi uszła z życiem. Schroniła się ona w moskiewskim metrze, gdzie czekają na dzień,w którym będą mieli możliwość ponownie ujrzeć światło dzienne i ziemie nie skażoną promieniowaniem. Na razie jednak tworzą swój własny zakątek pod powierzchnią, gdzie mierzą się z wieloma niebezpieczeństwami, które wynikają z ich nowego życia. Oprócz tego nie tracą nadziei, że pewnego dnia znajdą również innych ocalałych.

Nie da się ukryć, że jestem fanką powieści postapokaliptycznych. Niestety coraz rzadziej można spotkać oryginalną książkę. Ze strony fabularnej książka skradła moje serce. Uważam, że pomysł autora na tytułowe Metro okazał się strzałem w dziesiątkę. Jestem pewna, że prędzej czy później sięgnę po poprzednie części cyklu. Jednak wiele osób, które miały styczność z Metrem 2033 uważa ten tom za rozczarowujący, gdyż brakuje tego niebywałego klimatu jakie zapewniało Uniwersum. Jeżeli jednak ktoś rozpoczyna swoją przygodę od tej części może poczuć się w pełni usatysfakcjonowany. Dla nowych czytelników, może być to dobry początek poznawania rosyjskiego Metra, który równie dobrze może okazać się najlepszy.

Czy faktycznie nie tylko można, ale i opłaca się rozpoczynać cykl własnie od tej części?
Akcja książki jest dokładną kontynuacją wątku z poprzednich części. Zatem zdanie, że ta część jest niezależna od poprzednich, nie jest do końca prawdziwe. Jednak spojlery nie sypią się z rękawa. Są od czasu do czasu nawiązania do fabuły z poprzednich części. Nie są rażące dla czytelnika. Można jedynie poznać zakończenie pierwszej części cyklu Metro.

Bohaterem książki jest Artem, który pojawia się w Metrze 2033. Postać typowa altruistyczna, która stara pomoc się ludziom za wszelką cenę. Próbuje przeobrazić się z mężczyzny w zbawiciela, jednak nie dla sławy, ale po to by pomóc przetrwałym. Mnie osobiście postać bardzo przekonała do siebie i nie żałuję ani chwili spędzonej z tym bohaterem.
Oprócz tego czytelnicy znający poprzednie części zauważą, że autor postanowił spleść bohaterów z pierwszego, jak i drugiego tomu Metro.

Minusem opowieści jest niewykorzystany warsztat pisarski autora. Czasami podczas dialogów, którymi autor chciał nadać dynamizmu, można zgubić się jaka postać jest odpowiedzialna za konkretne zdanie. Jest to dość denerwujący fakt, jednak nie na tyle by nie czerpać przyjemności z czytania Metra.

Nie można również pominąć sposobu, w jakim to autor zakończył powieść. Zaskakujące zakończenia zdarzają się niezmiernie rzadko. Zwykle wszystko biegnie ściśle określonym torem, którym każdy przeciętny czytelnik wymyśliłby na poczekaniu. Autor jednak nie pozwolił sobie na byle jakie zakończenie, tylko zwieńczył tą książkę, jak i cały cykl z niezwykłym końcem.

Autor w bardzo ciekawy sposób przedstawił ludzką naturą oraz obraz współczesnej Rosji. Dmitry Glukhovsky pokazuje, że ludzie nie lubią zmieniać się. Lubią to co znają i nic nie jest ich w stanie odciągnąć od tego. Nie potrafią zrobić kroku w nieznane, nawet jeżeli mają szanse na lepsze życie. Takie przemyślenia nie raz nie dadzą spokoju czytelnikowi podczas czytania. Autor w sposób doskonały potrafi nadać książce drugie dno.

Metro 2035 nie jest zwykłą powieścią. Nie ma tutaj podróży z punktu A do punktu B. Nie była to typowa książka drogi, tylko próba zbawienia ludzkości. Uważam, że ta części jest bardzo udana i przekona niejednego czytelnika do Uniwersum Metro.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Aleksandra

  • 9-12-2016
  • 10:33

Czytając ostatnią część serii odniosłam wrażenie, że nie jest to już historia o chłopcu błąkającym się w tunelach metra i walczącym z licznymi przeciwnościami losu. Mam wrażenie, że Głuchowski serwuje nam tu spojrzenie na współczesną Rosję i współczesny świat okiem dojrzałego mężczyzny, który zdążył co nieco w życiu zobaczyć. Najistotniejsze jest jednak to, że Metro nie straciło nic ze świetnej akcji. Wciąż to wspaniałe czytadło, wciągające do tego stopnia, że człowiek jest w stanie zarwać nockę, aby dowiedzieć się, co będzie dalej.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Hrosskar

  • 2-02-2016
  • 17:11

Literatura postapokaliptyczna przeżywa od wielu lat prawdziwy rozkwit i budzi coraz większe zainteresowanie. Do tego gatunku zalicza się książka Metro 2035, która była mocno wyczekiwana przez dziesiątki tysięcy czytelników, zarówno w Polsce jak i za granicą. Wokół niej powstało przez lata mnóstwo domysłów, teorii o czym dokładnie ma być, jak również oczekiwań ze strony fanów. Jak więc wypada na tle poprzednich dwóch części? Czy autor sprostał zadaniu i nie zawiódł czytelników?

Fabułą książki opiera się na wydarzeniach z pierwszej części trylogii oraz jest niejako kontynuacją fabuły gry komputerowej Metro: Last Light. Artem po zniszczeniu Czarnych w Ogrodzie Botanicznym nie może odnaleźć się w metrze. Wciąż uważa, że to była zła decyzja - mogli oni ocalić na zawsze ludzkość mieszkającą w metrze, ale przez jego złe zrozumienie tych istot na zawsze stracili tę szansę. Teraz Artem jest ogarnięty próbą kontaktu ze światem zewnętrznym. Wszystko za sprawą dziwnych szumów i urywków słów, jakie usłyszał naprowadzając rakiety na Ogród Botaniczny. Od tamtej pory niemalże codziennie wybiera się na wieżowiec z radiostacją i próbuję nawiązać kontakt. Wystawia się tym samym na niebezpieczeństwo - powierzchnia, choć minęło 20 lat od III Wojny Światowej jest wciąż mocno napromieniowana i strój ochronny nie chroni w pełni. Nie zważa na to i desperacko wierzy, że istnieje coś poza moskiewskim metrem... Dokąd to doprowadzi Artema? Czy znajdzie innych ludzi, poza Moskwą? Czy może to tylko jego wymysł i na darmo cały jego trud?

Przez prawie całą książkę Artem pozostaje praktycznie niezrozumiały. Każdy kto go zna, uważa te poszukiwania za obłęd i narażanie życia po nic. W wielu miejscach można wręcz nabrać wątpliwości, czy naprawdę główny bohater nie oszalał i nie przewidziało mu się wtedy na wieżowcu. Autor świadomie budzi w czytelniku zwątpienie w głównego bohatera. Czytając nie sposób wręcz nie poczuć niezrozumienia, osamotnienia, braku pomocy od najbliższych jakich doświadcza Artem. W metrze dominuje przygnębienie i walka o każdy kolejny dzień, bez zastanawiania się o to co będzie za tydzień, miesiąc, rok... Przy tej okazji autor pozostawia czytelnika z gorzkimi rozważaniami na temat cywilizacji, kultury po III Wojnie Światowej. Wizja jaką snuję nie nastraja optymistycznie i w wielu miejscach pojawiają się odniesienia do Morloków znanych z Wehikułu Czasu Georgea Wellsa. Czy ludzkość w metrze upodobni się do nich za wiele lat? Czy może wymrze w bratobójczych konfliktach i za setki lat szczątki mieszkańców metra odkopią archeologowie? A może istnieje świat bez promieniowania, gdzieś poza Moskwą?

Akcja książki jak wspomniałem nawiązuje do pewnych wydarzeń z gry Metro: Last Light. Z jednej strony nie ma ich tak dużo i nie ogrywają znaczącej roli. Z drugiej zaś strony ich znajomość pozwoliłaby lepiej poznać co kierowało Artemem, gdy podejmował takie a nie inne wybory oraz zrozumieć jego nienawiść do Czerwonych (Komuniści). Na pewno jest to dość niespotykana rzecz w książkach, by te nawiązywały do fabuły gry i była ona niejako włączona w kanon cyklu. Na pewno dla części fanów może to być minusem, osobiście nie wiem jak to ocenić. Pierwszy raz się z tym spotkałem.

Nie można nie wspomnieć jeszcze o samym wydaniu książki. Jest ona niezwykle ładnie wydana z odświeżoną grafiką całej trylogii, z dwoma kolorowymi wklejkami z artystycznymi grafikami Diany Stiepanowej, młodej rosyjskiej artystki, która na specjalne zamówienie wydawnictwa stworzyła ilustracje do fabuły wszystkich trzech książek. To sprawia, że wydanie prezentuje się bardzo pięknie! Jednakże przy tej okazji pojawia się pewna niekonsekwencja ze strony wydawnictwa. Nie ma niestety wydania pasującego grafiką do pozostałych, starych wydań Metro 2033 i 2034. Choć Metro 2035 grzbietem nie różni się od 1 i 2 tomu, to jednak ma się świadomość, że ono zwyczajnie nie pasuje do dwóch pozostałych książek. Takie zachowanie mnie dość mocno dziwi i nie za bardzo trafiają do mnie argumenty wydawnictwa, tłumaczące ten fakt...

Metro 2035 to bardzo dobre zwieńczenie trylogii Metro 2033. W trakcie czytania poczułem znów wspaniały klimat znany z pierwszej części cyklu, którego brakowało w Metro 2034. Autor nie szczędzi czytelnikowi zarówno wrażeń jak i materiału do przemyśleń. Lektura tej książki nie nastraja bynajmniej optymistycznie i jest gorzkim podsumowaniem autora na temat przetrwania ludzkości w metrze po wybuchu wojny atomowej jak i jej dalszych losów.... Polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Mario

  • 10-12-2015
  • 21:32

Książka bardzo ciekawa. Kolejne przygody Artema w moskiewskim metrze. To trzeba samemu przeczytać - najlepiej zaczynając od pierwszej części. Polecam całą serię - metro 2033, 2034, 2035 i polski odpowiednik z akcją w polskich kanałach Otchłań

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Erni2015

  • 7-12-2015
  • 00:47

Rewelacyjne "Metro 2033" bez reszty pochłonęło miliony czytelników na całym świecie. Druga część tej historii już do tak udanych nie należała, ale Glukhovsky, zapowiadając ukazanie się kończącego trylogię "Metra 2035" przedstawił je jako takie, które "świat Metra postawi na głowie". I miał rację - to, co do tej pory wiedzieliśmy o podmoskiewskim świecie, po lekturze "Metra 2035" śmiało możemy nazwać zwykłą bujdą, skrycie sterowaną przez Niewidzialnych Obserwatorów. Mrok tuneli, czające się w każdym ich zakątku niepewne jutro, tajemnicze stacje, parapsychiczne anomalie, zmutowane dziwadła, strach, adrenalina... - oto esencja pierwotnego Metra. I nagle, po dziesięciu latach wyczekiwania, pojawia się "Metro 2035", w którym cała ta esencja zostaje rozmyta i brutalnie zdeptana przez polityczną intrygę.
Świat Metra faktycznie został postawiony na głowie. Nieprzewidywalnością akcji i "prawdą" o podziemnej Moskwie Glukhovsky zaskoczy dosłownie każdego. Ale nie każdego oczaruje. Znany z pierwszej części, gęsty jak smoła klimat tutaj dosłownie wyparował, ustępując miejsca politycznym dywagacjom, dla których - owszem, zaskakująca i nieźle poplątana - fabuła jest jedynie tłem. W "Metrze 2035" wraca Artem, wracają też inni bohaterowie znani z wcześniejszych części; i gdy wydaje się, że wraz z nimi powróci mroczna aura moskiewskiego postapo, Glukhovsky serwuje czytelnikowi "prawdę", metaforycznie nawiązując do relacji na linii wszechmocna władza-marionetkowe społeczeństwo we współczesnej Rosji. Moim zdaniem pójście w politykę zepsuło całą tę powieść; nie tego oczekuję po literaturze sci-fi.
Pomijając treść, "Metro 2035" przyprawia o ból głowy swoją chaotyczną narracją. Są tu fragmenty dobre i bardzo dobre, takie, które czyta się z przysłowiową duszą na ramieniu; ale są też i takie, które chciałoby się całkowicie pominąć, które rażą nudą, rażą bełkotliwymi, urywanymi dialogami i nagminnie wciskanymi gdzie popadnie wielokropkami. Jaki jest sens w pozbawianiu czytelnika przyjemności czytania?
Dobre książki budzą emocje, wywołują dyskusje i skłaniają do refleksji. Dla mnie emocji w "Metrze 2035" jest jak na lekarstwo. Dyskusje? Owszem, powieść ta dzięki wielu fabularnym kontrowersjom na pewno wznieci ich wiele. A refleksje? Mnie wciąż nachodzi tylko jedna - dlaczego Glukhovsky tak bezczelnie uderzył swoje pierworodne dziecko w twarz?
Na koniec mała rada - nie wierzcie w tę marketingową bzdurę, że "Metro 2035" jest powieścią całkowicie niezależną od dwóch poprzednich części. Ci sami bohaterowie, te same stacje, (prawie) to samo metro i co rusz nawiązanie do wydarzeń sprzed roku lub dwóch lat. Tylko przeczytanie całej trylogii (koniecznie w porządku chronologicznym) pozwoli Wam zrozumieć czym tak naprawdę jest Metro. Ostatnia część to tylko zakończenie. Pomijając dwa pierwsze tomy, nigdy nie zrozumiecie artemowskiej filozofii ani nie poczujecie specyficznego klimatu Metra. I ominie Was to, co w Metrze uważam za najlepsze.

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Kolejna, po `Otchłani` i `Wieży`, powieść Roberta J. Szmidta w ramach międzynarodowego projektu literackiego stworzonego przez Dmitrija Glukhovskiego. Otchłań, jak się okazuje, nie jest jedynym podziemnym kompleksem zamieszkanym przez Czystych. Podobnych bunkrów znajduje się na terenie...

  • Co robić, jeśli los, który dopuścił do Katastrofy, płata jeszcze okrutniejszego figla: kompletnie grzebie pod tonami ziemi najdłuższą odnogę kijowskiego metra, pozostawiając bez szwanku dwie pozostałe? Co, jeśli widma `czerwonej` linii przypominają o sobie w każdej tajemnicy i zagadce wszystkich...

  • Piter. Wojna Szymuna Wroczka to pierwsza książka nowego cyklu Uniwersum Metro 2035, gałęzi Uniwersum Metro 2033; oba wywodzą się z kultowej postapokaliptycznej powieści Dmitrija Glukhovsky`ego - Metro 2033. Piter. Wojna to niewiarygodne przygody Ubera, marzyciela i romantyka, który przez...

  • Otchłań - jak się okazuje - nie jest jedynym podziemnym kompleksem zamieszkanym przez Czystych. Podobnych bunkrów znajduje się na terenie zachodniej Polski wiele. Daleko od największych miast mieści się podziemne serce Nowej Polski i to tam właśnie, po nieudanej akcji zwiadowczej, zostaje...

  • Co robić, jeśli los, który zesłał Katastrofę, płata jeszcze okrutniejszego figla: grzebie pod zwałami ziemi najdłuższą linię kijowskiego metra, pozostawiając bez szwanku dwie pozostałe? Co, jeśli widma czerwonej linii przypominają o sobie w każdej tajemnicy i zagadce przez wszystkie kolejne lata?...

  • Piter. Wojna to niewiarygodne przygody Ubera, marzyciela i romantyka, który przez dwadzieścia lat wegetacji w metrze nie utracił wiary w sprawiedliwość i lepszy świat. Więcej: jest nadal gotów walczyć o swoje idee do ostatniej kropli krwi. Drobne potyczki między ugrupowaniami kontrolującymi...