rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety
ocena: 6, głosów: 8
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Piszę książkę o wojnie…

Piszę ją właśnie ja, która nie lubiłam czytać książek o wojnie, chociaż w czasach dzieciństwa i wczesnej młodości takie książki były ulubioną lekturą moich rówieśników. Czy to dziwne? Byliśmy przecież dziećmi Zwycięstwa. Dziećmi zwycięzców. Co przede wszystkim zapamiętałam ze spraw dotyczących wojny? Swój dziecięcy smutek wśród niezrozumiałych, groźnych słów. O wojnie mówiono wszędzie: w szkole, w domu, na weselach i chrzcinach, w święta i na stypach. Rozmawiały o niej nawet dzieci w gronie rówieśników. Chłopiec z sąsiedztwa spytał mnie kiedyś: „A co ci ludzie robią pod ziemią? Po wojnie jest ich tam więcej niż na ziemi”. My też chcieliśmy poznać sekret wojny. Wtedy właśnie zaczęłam myśleć o śmierci… I nigdy już myśleć o niej nie przestałam; stała się największą tajemnicą mojego życia.
Wszystko dla nas miało początek w tamtym strasznym, tajemniczym świecie. Z naszej rodziny dziadek Ukrainiec, ojciec mamy, zginął na wojnie i pochowany jest gdzieś na Węgrzech; babcia Białorusinka, mama ojca, zmarła na tyfus, walcząc w partyzantce, a dwóch jej synów przepadło bez wieści w pierwszych miesiącach wojny. Z trzech wrócił z wojska jeden – mój ojciec. Tak było u wszystkich. W każdym domu. Musiało się myśleć o śmierci. Wszędzie chodziły cienie… Wiejscy chłopcy długo jeszcze bawili się w „Niemców” i „Rosjan”. Krzyczeli po niemiecku: „Hende hoch”, „Curik”, „Hitler kaput!”.
Nie znaliśmy świata bez wojny, świat wojny był jedynym znanym nam światem, a ludzie wojny – jedynymi znanymi nam ludźmi. Nawet teraz nie znam innego świata i innych ludzi. A czy kiedykolwiek byli tacy?
* * *
Wieś mojego dzieciństwa była po wojnie wsią kobiecą. Babską. Męskich głosów nie pamiętam. I tak już zostało: o wojnie opowiadają u mnie baby. Płaczą. I śpiewają tak, jakby płakały.
W bibliotece szkolnej połowa książek dotyczyła wojny. To samo w wiejskiej, centrum rejonowym, dokąd ojciec często jeździł pożyczać książki. Teraz chyba wiem, dlaczego tak było. To przecież nieprzypadkowe – ciągle tylko walczyliśmy albo szykowali się do wojny. No i wspominaliśmy swoje walki. Nigdy pewnie nie żyliśmy i nie umiemy żyć inaczej. Nawet sobie nie wyobrażamy, że można żyć inaczej; będziemy się musieli tego kiedyś długo uczyć.
W szkole uczono nas kochać śmierć. Pisaliśmy wypracowania o tym, jak chcielibyśmy umrzeć za… Marzyliśmy…
Ale głosy na ulicy wołały o czymś innym, były bardziej kuszące.
Długo byłam człowiekiem książkowym – rzeczywistość przerażała mnie i zarazem pociągała. Nieznajomość życia sprawiła, że nie odczuwałam strachu. Teraz myślę: gdybym patrzyła na życie z większym realizmem, czyż ośmieliłabym się skoczyć w taką otchłań? Co było tego powodem – niewiedza? Czy też poczucie, że to właściwa droga? Przecież takie poczucie to…
Szukałam długo… Jakimi słowami można przekazać to, co słyszę? Szukałam gatunku, który by odpowiadał temu, jak widzę świat; temu, jak zbudowane jest moje oko, moje ucho.
Kiedyś wpadła mi w rękę książka Ja ze spalonej wsi Alesia Adamowicza, Janki Bryla i Władimira Kolesnika. Takiego wstrząsu doznałam tylko raz, czytając Dostojewskiego. A tutaj – niezwykła forma: powieść pozbierana z głosów samego życia. Z tego, co usłyszałam w dzieciństwie, z tego, co dzisiaj rozlega się na ulicy, w domu, w kawiarni, w trolejbusie. Tak!
Krąg się zamknął. Znalazłam to, czego szukałam. Przeczułam.
Aleś Adamowicz został moim nauczycielem.
* * *
Przez dwa lata nie tyle spotykałam się i nagrywałam, ile rozmyślałam. Czytałam… O czym będzie moja książka? No, o wojnie, jeszcze jedna… Po co? Było już wiele wojen – małe i duże, znane i nieznane. A jeszcze więcej o nich napisano. Tyle że… Pisali mężczyźni i o mężczyznach – to było od razu jasne. Wszystko, co wiemy o wojnie, powiedział nam „męski głos”. Wszyscy tkwimy w niewoli „męskich” wyobrażeń i „męskich” doznań wojennych.
„Męskich” słów. Kobiety milczą. Przecież nikt poza mną nie wypytywał mojej babci. Ani mamy. Milczą nawet te, które były na wojnie. Jeśli nagle zaczynają mówić, to opowiadają nie o swojej wojnie, ale o cudzej. Innej. Dostosowują się do męskiego szablonu. Co najwyżej w domu albo kiedy rozpłaczą się w gronie frontowych przyjaciółek, wspominają taką wojnę, jakiej w ogóle nie znam (podczas dziennikarskich wypraw nieraz byłam tego świadkiem). I tak jak w dzieciństwie, jestem wstrząśnięta. Z tych opowieści wyziera upiorny uśmiech tajemnicy…
Kiedy mówią kobiety, nie ma albo prawie nie ma tego, o czym zwykle czytamy i słuchamy: jak jedni ludzie po bohatersku zabijali innych i zwyciężyli. Albo przegrali. Jaki mieli sprzęt, jakich generałów. Kobiety opowiadają inaczej i o czym innym. „Kobieca” wojna ma swoje własne barwy, zapachy, własne oświetlenie i przestrzeń uczuć. Własne słowa. Nie ma tam bohaterów i niesamowitych wyczynów, są po prostu ludzie, zajęci swoimi ludzkimi-nieludzkimi sprawami. I cierpią tam nie tylko ludzie, ale także ziemia, ptaki, drzewa. Wszyscy, którzy żyją razem z nami na tym świecie. Cierpią bez słów, a to jest jeszcze straszniejsze…
Wielokrotnie zadawałam sobie pytanie: „Dlaczego tak jest?”. Dlaczego kobiety wywalczyły i obroniły swoje własne miejsce w świecie dawniej wyłącznie męskim, a nie potrafiły obronić własnej historii? Swoich własnych słów i uczuć? Nie uwierzyły samym sobie. Przed nami ukryty jest cały świat. Ich wojna pozostała nieznana…
Chciałabym napisać historię tej wojny. Historię kobiecą.
* * *
Od pierwszych notatek…
Zdziwienie: w wojsku te kobiety były sanitariuszkami, strzelcami wyborowymi, saperami, kaemistkami, dowodziły obsługą dział przeciwlotniczych, a teraz to księgowe, przewodniczki wycieczek, nauczycielki… Niezgodność ról – tam i tutaj. Opowiadają jakby nie o sobie, ale o jakichś obcych dziewczynach. Dzisiaj samym sobie się dziwią. I na moich oczach historia się „uczłowiecza”, zaczyna przypominać zwyczajne życie. Pojawia się inne oświetlenie.
Niektóre potrafią niesamowicie opowiadać, w ich życiu są takie rzeczy, które mogłyby rywalizować z najlepszymi stronicami klasyki. Oby człowiek umiał tak wyraźnie zobaczyć siebie z góry i z dołu – z nieba i z ziemi. Przebył drogę w górę i potem w dół – od anioła do bestii.
Wspomnienia nie są namiętnym, czy też beznamiętnym przekazem rzeczywistości, która zniknęła, ale powtórnymi narodzinami przeszłości; czas zaczyna wówczas biec z powrotem. Są przede wszystkim twórczością. Opowiadając, ludzie tworzą, piszą swoje życie. Czasem piszą „na nowo” albo coś „dopisują”. Tutaj trzeba uważać. Mieć się na baczności. Ale też każdy fałsz stopniowo sam się unicestwia, nie wytrzymuje sąsiedztwa obnażonej prawdy. W takim środowisku ten wirus nie przeżyje. Za wysoka temperatura! Zdążyłam już zauważyć, że szczersze są zazwyczaj kobiety proste – pielęgniarki, kucharki, praczki… One, jakby to powiedzieć, wyciągają słowa z siebie, a nie z przeczytanych gazet i książek. Nie z cudzych spraw; wyłącznie ze swoich własnych cierpień i przeżyć. Dziwna rzecz – język i uczucia ludzi wykształconych często w większym stopniu ulegają obróbce czasu. Zapisane są jego szyfrem.
Zarażone cudzą wiedzą. Ogólnym duchem. Często trzeba długo krążyć, chodzić ogródkami, żeby usłyszeć o „kobiecej”, a nie o „męskiej” wojnie: jak się cofali, jak atakowali, na jakim odcinku… Tu nie wystarczy jedno spotkanie, potrzeba wielu seansów. Tak jak sumiennemu portreciście.
Długo siedzę w nieznajomym domu albo mieszkaniu, niekiedy cały dzień. Pijemy herbatę, przymierzamy niedawno kupione bluzki, rozmawiamy o fryzurach i przepisach kulinarnych. Oglądamy razem zdjęcia wnuków. No i wtedy… W końcu, nigdy nie wiadomo kiedy i dlaczego, nadchodzi długo oczekiwana chwila, gdy człowiek oddala się od kanonu – gipsowego czy żelbetowego, jak nasze pomniki – i wraca do siebie. Wchodzi w siebie. Zaczyna wspominać nie wojnę, ale swoją młodość. Kawałek własnego życia… Trzeba uchwycić tę chwilę. Nie wolno jej przegapić! Tyle że często po długim dniu, wypełnionym słowami i faktami, pozostaje w pamięci tylko jedno zdanie (za to jakie!): „Poszłam na wojnę taka mała, że przez ten czas trochę urosłam”. To właśnie wpisuję do notatnika, chociaż mam nagrane dziesiątki metrów.
Cztery czy pięć kaset…
Co mi pomaga? Pomaga to, że przyzwyczajeni jesteśmy do życia we wspólnocie. Gromadzcy z nas ludzie, wszystko przeżywamy wspólnie – i szczęście, i łzy. Umiemy cierpieć i opowiadać o cierpieniu. Cierpienie usprawiedliwia nasze trudne i nieudane życie. Ból jest dla nas sztuką.
Muszę przyznać, że kobiety śmiało wyruszają w tę drogę…

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety (twarda)

książka

Wydawnictwo: Czarne

Oprawa: twarda

Ilość stron: 336

Wysyłamy w: 2 - 3 dni + czas dostawy

Nasza cena: 29,85

Cena detaliczna: 39,81

U nas taniej o 25%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (2)

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety - opis produktu:

LITERACKA NAGRODA NOBLA 2015

Laureat nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki.
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety była gotowa już w 1983 roku. Dwa lata przeleżała w wydawnictwie. Autorkę oskarżono o "pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej".
W okresie pieriestrojki książka prawie jednocześnie ukazywała się w odcinkach w czasopiśmie Oktiabr i Roman-gazietie oraz została wydana w dwóch wydawnictwach: Mastackaja Litieratura oraz Sowietskij Pisatiel. Ogólny nakład powieści wyniósł prawie 2 mln egzemplarzy. Na podstawie książki powstał cykl filmów dokumentalnych, wyróżniony m.in. Srebrnym Gołębiem na Festiwalu Filmów Dokumentalnych i Animowanych w Lipsku. Jegor Letow, założyciel i wokalista legendarnego rosyjskiego zespołu punk rockowego "Grażdanskaja Oborona", napisał piosenkę zainspirowaną książką Aleksijewicz.


Swietłana Aleksijewicz - urodziła się w 1948 roku w Iwano-Frankiwsku, później z całą rodziną przeniosła się na Białoruś. W 1972 roku ukończyła dziennikarstwo na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym w Mińsku, pracowała jako wychowawczyni w internacie, nauczycielka, dziennikarka. Jest laureatką wielu międzynarodowych nagród, w tym National Book Critics Circle Award w 2005 roku za książkę "Krzyk Czarnobyla" w kategorii literatury faktu. Słynie z krytycyzmu wobec polityki Aleksandra Łukaszenki. Jej książki nie były i nie są drukowane na Białorusi. Od 2000 roku przebywa na emigracji (Włochy, Francja, Szwecja). Wychowuje córkę swojej zmarłej siostry.

Przekład z języka rosyjskiego Jerzy Czech

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: historia, II wojna światowa, powszechna XX wiek, literatura faktu i reportaż
Wyróżnione: nagrody literackie, Nagroda Nobla, Nobel 2015, Angelus

Wydawnictwo: Czarne
Oprawa:twarda
Okładka:twarda
Wymiary:133x215
Ilość stron:336
ISBN:978-83-8049-202-8
Wprowadzono: 06.11.2015
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety - recenzje klientów

8/03/2016
recenzja dotyczy produktu: Książka

Sięgnąłem po tę książkę, bo rzuciłem sobie wyzwanie przeczytania wszystkich reportaży, które w ciągu ostatnich 7 lat otrzymały Nagrodę im. R. Kapuścińskiego. Aleksijewicz jest dla mnie absolutnym numerem jeden w całym zestawieniu. Chodzi rzecz jasna o jej styl i pióro, którym posługuje się nad wyraz sprawnie, lecz warto podkreślić również samą tematykę, którą autorka powzięła. Nie ma chyba na świecie kraju tak bardzo objętego cenzurą jak Rosja, a Aleksijewicz odważnie przedstawia kobiety-żołnierzy, którym w pewien sposób odejmuje tak bardzo uznanego przez Moskwę heroizmu czyniąc je jednocześnie? po prostu ludźmi.

21/11/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

Nadal mam wątpliwość, czy Literacki Nobel winien nagradzać także reporterów... W zasadzie to przecież literatura, nie mniej jednak (w wielkim uproszczeniu oczywiście) reporter znajduje temat i pozwala mówić ludziom. Omija go ból narodzin fabuły, postaci, języka... Kwestia, czy należy - pozostaje otwarta. Nie mam jednak cienia wątpliwości co do wielkości książki Swietłany Aleksijewicz "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety". Książka to reportażowa opowieść o wojnie: nie tej przez wielkie "W", ale tej codziennej, brudnej, trudnej, nieludzkiej, kobiecej. Kobiecej, chociaż nic w niej kobiecego. Kobiecej, bo jej bohaterkami są kobiety właśnie. To one - "radzieckie żołnierki" II wojny światowej - prezentują nam wojnę zupełnie inną: nie fakty, a czyny; nie liczby, a ludzie, a w zasadzie człowiek: ten jeden, ten konkretny. Aleksijewicz nie interesuje wojna podręcznikowa. Słucha opowieści z serca, zapomnianych i odkopanych, czasem chaotycznych i z dziurami w pamiętaniu, ale zawsze to wojna konkretnej kobiety. Bo - jak się przekonujemy razem z autorką - nie ma jednej wojny, dla każdej z nich jest indywidualna, inna. Po zwycięstwie uczone, że o walce z Hitlerem opowiadać należy z patosem, budując marmurowe pomniki, po prawie pół wieku mówią w końcu szczerze: tak, jak ją widziały, tak, jak ją przeżyły, chociaż i to bywa zniekształcone: doświadczeniem, pamięcią, presją otoczenia. Ogromnym atutem książki jest marginalna niemal obecność autorki: jeśli komentuje, to nienachalnie, a oceniania się wręcz wystrzega. Częściej stawia pytania, na które - bywa - odpowiedzi brak. Słychać za to głosy, wiele głosów, różnych głosów. Pielęgniarki, saperki, lotnicy, snajperki, żołnierki z pierwszej linii frontu, ale też praczki, kucharki, telefonistki... Słuchamy i nie dowierzamy... Do dziś trudno mi zrozumieć ten pęd radzieckich kobiet do walki i to tej wręcz, zmuszającej do zabijania. To nie tylko jednak opowieść o czterech latach wojny, bo zostaje ona w życiu bohaterek do końca ich dni i determinuje ich dalsze losy. "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" to książka wielka, wstrząsająca i wzruszająca jednocześnie. Literatura (a jednak!:-)) na wysokim poziomie.

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Brakująca połowa dziejów Krótka ...

A. Kowalczyk

książka (miękka)

26,29 zł taniej -34%

Bieguni

O. Tokarczuk

książka (miękka)

29,85 zł taniej -25%

Polskie piękno Sto lat mody i stylu

K. Żebrowska

książka (twarda)

45,29 zł taniej -35%

Tatuażysta z Auschwitz

H. Morris

książka (miękka)

20,53 zł taniej -41%

Swietłana Aleksijewicz - przeczytaj też

CYNKOWI CHŁOPCY

S. Aleksijewicz

książka (twarda)

33,16 zł taniej -26%

Czarnobylska modlitwa. Kronika ...

S. Aleksijewicz

książka (miękka)

29,45 zł taniej -26%

Czasy secondhand Koniec czerwonego ...

S. Aleksijewicz

książka (miękka)

32,26 zł taniej -28%

CZASY SECONDHAND Koniec czerwonego ...

S. Aleksijewicz

książka (twarda)

34,84 zł taniej -30%

Ostatni świadkowie. Utwory solowe na ...

S. Aleksijewicz

książka (twarda)

29,85 zł taniej -25%

Zobacz również

Alkoholowe dzieje Polski Czasy Wielkiej ...

J. Besala

książka (twarda)

44,22 zł taniej -26%

Wielki retusz Jak zapomnieliśmy, że ...

T. Żukowski

książka (miękka)

35,85 zł taniej -28%

W obronie konstytucji Kronika dobrej ...

R. Giertych

książka (miękka)

24,37 zł taniej -30%

Faraonowie Ludzie. Bogowie. Władcy.

P. ZBIOROWA

książka (twarda)

33,20 zł taniej -26%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

33.06 zł

taniej -15%

Wojna Światów wersja angielska z podręcznym...

Wojna światów to powieść Herberta George Wellsa opublikowana w 1898 roku. Książka, jako jedna z pierwszych, została zaliczona do nowopowstałego gatunku - science fiction. Akcja książki opisuje atak Marsjan na Ziemię. Najeźdźcy pragną opanować Ziemię, a ludzie są dla nich jedynie pożywieniem. Książka ukazuje różne zachowania ludzi w skrajnie przerażających...

książka

32.25 zł

taniej -19%

Wojna

Już myśleli, że mają zwycięstwo w zasięgu ręki. Wiedźmak dostał się do Zagubionego Miasta, a oni deptali mi po piętach. Tylko skąd mieli wiedzieć, że miasto jest tylko nieistotnym punktem przerzutowym, a szaman wybiera się o wiele, wiele dalej? `Dalej` - czyli dokąd w ogóle? Czy może być coś jeszcze bardziej tajemniczego, zakazanego i nieznanego,...

książka

48.18 zł

taniej -30%

Wojna Niemców Naród pod bronią 1939-1945

Jeszcze nikt w ten sposób nie napisał o ludziach, którzy rozpętali najbrutalniejszą wojnę wszech czasów. Druga wojna światowa, jak żadna inna, była wojną Niemców. Trzecia Rzesza rzuciła na szalę wszystkie swoje rezerwy moralne i fizyczne. Siedemdziesiąt lat później - choć powstało mnóstwo książek na ten temat - nadal nie wiemy, o co walczyli Niemcy i...

książka

28.92 zł

taniej -0%

Wojna 2018

Wojna 2018 to druga książka autora Żelaznego testamentu. Jest to futurystyczna wizja, ale oparta na faktach. Tak jak w poprzedniej książce jej akcja dzieje się w wielu miejscach na świecie i zaskakuje swoim zakończeniem. Jakby nie było, treść może wywołać u Czytelnika całkiem uzasadniony niepokój...

książka

36.47 zł

taniej -14%

Wojna Zuluska 1879

W polskich badaniach naukowych, a co się z tym wiąże, także publikacjach z zakresu historii wojen i wojskowości, nie można znaleźć zbyt wielu opracowań, które zajmują się aspektami militarnych zmagań Brytyjczyków z jednym z najbardziej wojowniczych plemion afrykańskich jakim byli Zulusi. Wydarzenie to należy do tzw. małych wojen kolonialnych o których w...

ebook

25.07 zł

taniej -10%

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety - mobi, epub...

Przekład z języka rosyjskiego Jerzy Czech Wojna nie ma w sobie nic z kobiety była gotowa już w 1983 roku. Dwa lata przeleżała w wydawnictwie. Autorkę oskarżono o `pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej`. W okresie pieriestrojki książka prawie jednocześnie ukazywała się w odcinkach w dwóch rosyjskich czasopismach:...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

4.99

14.99

14.99

2.99

2.84

4.96

2.99

2.99

8.99

7.98

1.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: