SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Wojna dwóch królowych

Krew i popiół Tom 4

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo Akurat
Data wydania 2023
z serii Krew i popiół
Oprawa miękka
Liczba stron 736
  • Wysyłamy w 24h - 48h
  • IPP kod Lato25 produkty

Opis produktu:

Czwarta część bestsellerowego cyklu high fantasy`Z krwi i popiołu` - serii, którą pokochały miliony czytelniczek i czytelników na całym świecie.



Związek Poppy i Casteela zostaje wystawiony na najcięższą próbę. Króla Atlantii przetrzymuje w lochach okrutna Isbeth. Krwawa Królowa nie takiego męża chciała dla swojej córki, Penellaphe. Nie wierzy w szczerość jego uczuć, a ich niespodziewane małżeństwo pokrzyżowało plany, które snuła od lat. Isbeth postanawia więc utkać nową, misterną intrygę. Razem z tajemniczym Upiorem Callumem torturuje Casa, by go złamać, a potem uczynić z niego niewolnika i potwora gotowego wykonać każdy rozkaz. Nawet... zabić Poppy.

Pennellaphe musi jak najszybciej uwolnić ukochanego i zniszczyć wszystko, na czym opiera się panowanie Krwawej Królowej. Na czele armii, z Kieranem u boku, wyrusza więc do Carsodonii. Droga jest długa i niebezpieczna. Kraveni rosną w siłę, a Ascendenci zrobią wszystko, by nie oddać władzy.

Pierwotna moc budzi się z uśpienia, a wraz z nią powraca koszmar, który zaczął się wieki temu...

Książka dla czytelników 18 +
S
Szczegóły
Dział: Książki
Kategoria: Książki Young Adult,  Young Adult Fantasy,  Fantastyka,  fantasy,  książki na jesienne wieczory
Wydawnictwo: Akurat
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2023
Wymiary: 145x205
Liczba stron: 736
ISBN: 9788328728530
Wprowadzono: 03.11.2023

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

RECENZJE - książki - Wojna dwóch królowych, Krew i popiół Tom 4 - Jennifer L. Armentrout

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.3/5 ( 8 ocen )
  • 5
    5
  • 4
    1
  • 3
    1
  • 2
    1
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

och*******************

ilość recenzji:131

5-03-2024 19:11

Nie stałam się fanką Krew i popiół, ale nadal sięgałam po kolejne tomy tej serii, bo byłam ciekawa, jak zakończy się historia Poppy i Casteela. Do tego ?Cień w żarze? nastroił mnie pozytywnie na dalsze powieści z uniwersum Jennifer L. Armentrout. Nie wahałam się więc przed sięgnięciem po ?Wojnę dwóch królowych? ? czwartą część cyklu o Penellaphe. Nie lubię porzucać rozpoczętych serii, ale niestety po dłużącej się lekturze tej 735-stronicowej cegiełki stwierdziłam, że czas pożegnać się ze światem stworzonym przez Armentrout, nawet jeśli wszystkie interesujące mnie wątki nadal pozostały niedokończone. A na początku było tak dobrze! Przez pierwsze rozdziały po prostu płynęłam i byłam ciekawa nowych intryg, planów i zwrotów akcji. W połowie coś się jednak popsuło (wiem co, ale nie chcę Wam tego spojlerować) i dalszą część książki przemęczyłam.

Już w poprzednich tomach zauważyłam, że autorka sama zaczęła gubić się w stworzonym przez siebie uniwersum, na czym ucierpiało wszystko ? począwszy od fabuły, a kończąc na postaciach. Czytając czwarty tom, już nawet nie starałam się zapamiętać kolejnych nazw, określeń i tytułów. W serii ?Krew i popiół? jest tego dużo, a brak słowniczka w ogóle nie pomaga się w tym rozeznań. Nie podoba mi się też to, że umiejętności Poppy stale się rozwijają, sprawiając, że staje się ona coraz bardziej niezniszczalna. Nie lubię, gdy moce nie mają ograniczeń. Poza tym relacja romantyczna zaczęła brnąć w takim kierunku, że aż szkoda mi na nią słów. Boję się, gdzie ta seria zmierza i czy w ogóle gdzieś podąża.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Mirela Marcinek.

ilość recenzji:157

9-02-2024 09:51

RECENZJA 

?WOJNA DWÓCH KRÓLOWYCH?

Cykl: Krew i popiół (tom 4).
AUTOR: JENNIFER L. ARMENTROUT
WYDAWNICTWO: MUZA 

?Eter zawirował we mnie, mieszając się z krwią w żyłach, jakimś cudem jednocześnie lodowaty i gorący. Zalał tę pustą otchłań w moim wnętrzu, gdy każdą cząstkę mojej istoty skupiłam na żołnierzach przy bramie?.

?Wojna dwóch królowych? to czwarty tom z cyklu high fantasy ?Z krwi i popiołu?.
Książka z gatunku romantasy i to naprawdę pokaźna książka, która ma ponad 700 stron, a że ja uwielbiam wciągające pióro autorki i złożony świat, bohaterów, różne stworzenia, które kreuje, więc nawet tego prawienie nie zauważyłam. Choć muszę przyznać, że delikatnie autorka niepotrzebnie trochę tę część przedłużyła. 
Książka przedstawia dalsze losy Casteela i Poppy.  
Ciekawie poprowadzona wielowątkowa historia  z dodatkiem pikantnych scen, która niesamowicie wciąga. Uniwersum, które stworzyła, autorka zachwyciło mnie.
Fabuła książki płynie swoim rytmem, jest intrygująca, wciągająca, w której bardzo dużo się dzieje, dostajemy nowe watki i odkrywamy, wiele interesujących informacji i tajemnic. Jest dużo planowania i  strategi.
Zostajemy wciągnięci do świata intryg, wojny, walk, sekretów, wartkiej akcji i nieoczekiwanych zwrotów akcji i świetnych dialogów, a to wszystko sprawia, że książka nabiera barw i daje sporą dawkę wrażeń. Autorka umie budować napięcie w swoich książkach, do tego nawarstwiać kolejne problemy. 
Przepełniona emocjami, tęsknotą, nadzieją, bólem, wściekłością i niepokojem.
Ciekawie autorka rozwinęła relację pomiędzy Poppy, Casem i Kieranem. 
Zakończenie książki zaskakujące i pozostawia nas w niemałym szoku.

Książka napisana jest z perspektywy głównych bohaterów Casteela i Poppy, dzięki czemu możemy śledzić ich poczynania, zobaczyć emocje i jakie uczucia w nich buzują, co zamierzają i przeżywają. 
Bohaterzy świetnie wykreowani, są intrygujący, barwni,  różnorodni,  chociaż czasami niektórzy stawali się irytujący. Relacje między postaciami ciekawie wykreowane i w bardzo naturalny sposób.
Widoczna jest przemiana głównej bohaterki, która staje się silniejsza, zdeterminowana i poznaje swoje możliwości. 
Casteela uwielbiam i pozostaje moim ulubieńcem.

?Dar, który posiadała, wyrwał mnie znad skraju pustej otchłani i przyciągnął z powrotem, ale to jej obecność.... po prostu ona powstrzymywała mnie przed znalezieniem się tam z powrotem....
Już sama jej obecność pozwoliła mi zebrać wszystkie odłamki mnie, które oderwały się i odpłynęły, bym mógł, znów połączył je w całość?.

Casteel przetrzymywany jest w lochach króla Atlantii. Spętany ciernistym kamieniem i łańcuchami, pozbawiony kontroli, torturowany marzy, aby się uwolnić i rozszarpać Krwawą Królowę na strzępy. Jednak Królowa zamierza go złamać, wszelkimi sposobami. 
Poppy wyrusza, wraz z Kieranem,  do Carsodonii, aby uwolnić ukochanego. Nie cofanie się przed niczym i zniszczy wszystko, aby odzyskać Casteela. Żyje w ciągłym strachu, panice i gniewie, bo nie wie, co właśnie dzieje się z jej mężem.  Musi stanąć na wysokości zadania, a to dopiero początek kłopotów.
Wojna jeszcze się nie skończyła. Ona dopiero się rozpoczyna. Niewyobrażalna moc budzi się do życia. 

-Czy Krwawa Królowa złamie Casa i dopnie swego?
-Do czego zdolna jest Krwawa Królowa?
-Czy Poppy uda się uwolnić Casteela?
-Czy Poppy wyzwoli śmierć?
-Co ich czeka i do czego zdolna jest Poppy? 
-Czy  dojdzie do starcia dwóch królowych? 
-Jak rozwinie się relacja pomiędzy Poppy, Kiernanem i Casteelem?

Polecam. 

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

instytutksiazek

ilość recenzji:80

30-11-2023 23:36

?Razem.
Zawsze.
I na zawsze.?

?Wojna dwóch królowych? to czwarty tom serii ?Krew i Popiół? Jennifer L. Armentrout. Przed jego przeczytaniem polecam jednak przeczytać jeszcze ?Cień w żarze?, czyli prequel do tej serii, opowiadający o Seraphenie i Nyktosie. Wiele on wyjaśnia i pozwala lepiej zrozumieć toczącą się historię.

Fabuła była na tyle ciekawa, że czytając nie odczuwałam tak jej obszerności. Zwroty akcji natomiast często bywały przewidywalne. Aczkolwiek nie wszystkie. Zakończenie wątku z Krw4wą Królową było naprawdę niespodziewane i mocne.

W kwestii Połączenia? właściwie nie było to dla mnie zaskoczeniem. Liczyłam jednak na to, że nie wydarzy się to w taki sposób. Gdyby skończyło się na samym Połączeniu jeszcze bym zrozumiała. Byłaby to dziwna scena, ale zakładając, że cała trójka nie chce bez siebie żyć wydawała się logiczna. Jednak to co się stało dalej było dla mnie bardzo niezręczne, a wszystkie późniejsze zapewnienia Poppy, że dla niej nie było to niezręczne mnie zapewniały wręcz przeciwnie. Obawiam się do czego może zmierzać ten miłosny trójkąt. I czy nie popsuje on relacji Poppy i Casa? Mimo to i mimo, że mi się nie podobało to jestem go trochę ciekawa?

3,5 /5

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Let**************

ilość recenzji:107

29-11-2023 20:28

"? Bez względu na to, czy rządziłaby wszystkimi ziemiami i morzami, czy też jedynie stertą popiołu i kości, byłaby i będzie moją królową. Zawsze. Miłość to zbyt słabe słowo, by opisać, ile ona dla mnie znaczy i jak pochłonęła mnie całego. Poppy jest dla mnie wszystkim."

Kilka dni temu premierę miał czwarty tom cyklu "Krew i popiół" (a czytać należy go jako piąty- po "Cieniu w żarze") i tak bardzo nie mogłam doczekać się tej książki!
Wracamy tutaj do historii Poppy i Casteela, chociaż ten drugi aktualnie więziony jest przez okrutną Isbeth.
Penellaphe wraz z Kieranem będzie musiała go odnaleźć i uwolnić, co okaże się niesamowicie trudnym zadaniem, zwłaszcza w obliczu wszechobecnej i nieuchronnej wojny, nie tylko z Krwawą Królową, ale też z ciągle pojawiającymi się nowymi problemami i... stworami.
W dodatku pewna przepowiednia będzie nieustannie dźwięczeć w głowie (byłej) Panny, a strach o przyszłość Atlantii i innych krain, będzie stawał się coraz większy.
Ponadto Poppy ponownie zmierzy się z kolejnym zachwianiem dotyczącym jej jestestwa, ponownie nie będzie wiedziała, kim w końcu jest, co jeszcze w niej drzemie i co się w niej budzi. Ciągłe zmiany i nowe fakty wychodzące na światło dzienne sprawią, że - wbrew pozorom - zacznie ona to wszystko dość prędko przyswajać i przystosowywać się do kolejnych, nowych dla niej ról.

Na szczęście może liczyć na swoją nową rodzinę złożoną z Atlantów, wilkłaków, a nawet drakenów. No i - przede wszystkim - na Kierana, który odegrał w tym tomie ważną rolę, mogliśmy go też lepiej poznać i zdecydowanie pokochać.
W poprzednich częściach autorka podpowiadała nam, że jest on kimś ważnym już nie tylko dla Casteela, ale i dla Poppy i tutaj w końcu wątek ten wysunie się o parę miejsc do przodu, ale też nie będzie najważniejszy.

Książkę trzeba czytać uważnie, a już w ogóle najlepiej by było poznać wszystkie tomy w małym odstępie czasu, bo naprawdę można się pogubić w tym całym armagedonie zdarzeń i faktów, ja na pewno planuję zrobić kiedyś reread wszystkiego na raz, mimo to jednak nie miałam jakichś wielkich problemów z ponownym wkręceniem się w historię, a wszystko, co początkowo wydawało mi się niezrozumiałe, zostało później wytłumaczone.
Uważam też, że dostaliśmy tutaj bardzo dobre proporcje pomiędzy romansem a fantasy, tego pierwszego wcale nie było przytłaczająco dużo, ale też było kilka fajnych przerywników dla odpoczęcia od skomplikowanej fabuły.
Nie zabrakło też humoru, choć wplecenie go między tę wszystkie okropne wydarzenia, musiało nie być łatwe.
Spotkałam się z opiniami, że jest to najsłabszy tom z serii - no jeśli tak jest, to ta seria musi być wybitna. Mi się szalenie podobało, wcale nie odczułam tych 730 stron, a akcja wciągała tak, że przez książkę się płynęło.
Nie mogę też nie zwrócić uwagi na świetne wydanie "fizyczne"! Oprócz standardowej już w powieściach fantasy mapy ułatwiającej pracę wyobraźni, na początku książki spotkacie się ze słowniczkiem wymowy imion czy miejsc, który powinien znaleźć się w każdej tego typu książce, a na końcu będziecie mogli zanotować sceny, które wywołały w Was największe emocje. Świetny pomysł sprawiający, że ta czytelnicza podróż będzie bardziej utrwalona.
Całość oceniam na 9/10 i ponownie, bardzo czekam na ciąg dalszy!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

sni*****************

ilość recenzji:355

24-11-2023 20:57

?Wojna dwóch królowych? to książka przez wielu wyczekiwana, to czwarty tom cyklu Krew i popiół autorstwa Jennifer L. Armentrout. Nie sądzę, żeby czytelnik książek fantastycznych nie znał tego nazwiska. Pamiętam, jak zaczęłam czytać pierwszy tom, jakie duże zrobił na mnie wrażenie, cieszę się, że ponownie mogłam spotkać Casteela i Poppy. To był pełen akcji romans fantasy o miłości, zemście, poznaniu swojej prawdziwej mocy. Książka opowiada historię Poppy, która robi wszystko, co w jej mocy, aby ocalić Casa i powstrzymać wojnę. Czy jej się to powiedzie? Jak potoczy się ta historia?
Główną bohaterką książki autorstwa Jennifer L. Armentrout pod tytułem ?Wojna dwóch królowych? jest Poppy, byłą wybranką bogów, jej życie znacznie różniło się od innych. Była samotna, nie znała zbyt wielu przyjemności, jakie dawało życie, wszystko z powodu rytuału, który miał zapoczątkować nową erę. Wiele się zmieniło od tego czasu, została żoną Casteela, który obecnie był przetrzymywany w niewoli. Torturowany, łamany przez okrutną królową, głodzony, starał się myśleć o swojej małżonce, aby była bezpieczna. Królowa czerpie z tych praktyk ogromną przyjemność, chce by mężczyzna był jej podporządkowany i oddany. Bezgraniczne posłuszeństwo można osiągnąć poprzez złamanie ducha. Czy Cass to wytrzyma? Poppy wyrusza mu z odsieczą, nie jest sama, jest z nią Kieran. Podróż do Carsodonii przepełniona będzie walką, czy uda im się odbić przyjaciela i bratnią duszę?
?Wojna dwóch królowych? to książka przepełniona bólem, wściekłością, smutkiem, niepokojem i miłością. Cierpienie Casteela złamało mi serce, a widok Poppy i Kierana desperacko pragnących go odnaleźć i uratować, zanim będzie za późno potęgował chęć dowiedzenia się, co będzie dalej. Poppy stała się bardziej pewna siebie. Stawka jest wyższa, stara się wygrać wojnę bez zabijania niewinnych i niszczenia miast. Musi także stawić czoła generałom, którzy wątpią w nią i jej zdolność do podejmowania decyzji. Nie zazdrościłam jej, było jej trudno, ciężar, jaki dźwigała na ramionach z biegiem czasu stawał się zbyt duży. ?Wojna dwóch królowych? powaliła mnie na kolana pod względem fabularnym, podobało mi się to, że zawiera więcej informacji o świecie, jego historii, wprowadzane są nowe lokalizacje i stworzenia, co jest dla mnie fascynujące. Zwroty akcji oraz te szokujące i rozdzierające serce moment zrobiły na mnie wrażenie. W książce bohaterowie przechodzą przemiany, stają się inny, dojrzewają, albo się je lubi, albo nie. Nie wyobrażam sobie tego, żeby nie przeczytać tej książki.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Zaczytana Archiwistka

ilość recenzji:650

17-11-2023 15:13

?Wojna dwóch królowych? autorstwa Jennifer L. Armentrout, to już czwarta część cyklu Krew i popiół, dla którego w pełni straciłam głowę! Muszę przyznać, że po burzliwym zakończeniu trzeciego tomu, z niecierpliwością wyczekiwałam tego tytułu - liczyłam, że wyjaśni mi on kilka znaczących kwestii, jednak czy tak się stało? Tego dowiecie się za chwilę :)

Związek Poppy i Casteela zostaje wystawiony na najcięższą próbę. Króla Atlantii przetrzymuje w lochach okrutna Isbeth. Krwawa Królowa nie takiego męża chciała dla swojej córki, Penellaphe. Nie wierzy w szczerość jego uczuć, a ich niespodziewane małżeństwo pokrzyżowało plany, które snuła od lat. Isbeth postanawia więc utkać nową, misterną intrygę. Razem z tajemniczym Upiorem Callumem torturuje Casa, by go złamać, a potem uczynić z niego niewolnika i potwora gotowego wykonać każdy rozkaz. Nawet? zabić Poppy.
Pennellaphe musi jak najszybciej uwolnić ukochanego i zniszczyć wszystko, na czym opiera się panowanie Krwawej Królowej. Na czele armii, z Kieranem u boku, wyrusza więc do Carsodonii. Droga jest długa i niebezpieczna. Kraveni rosną w siłę, a Ascendenci zrobią wszystko, by nie oddać władzy.
Pierwotna moc budzi się z uśpienia, a wraz z nią powraca koszmar, który zaczął się wieki temu?

Po raz kolejny autorka zabiera nas do świata pełnego kłamstw, sekretów oraz dziwnych stworzeń - zapnijcie pasy i przygotujcie się na prawdziwą jazdę!

?Wojna dwóch królowych? zapiera dech w piersiach już od samego początku. Nie będę ukrywać, że tytuł ten jest niezłą cegiełką, która liczy ponad 700 stron, jednak przez ilość akcji oraz plot twistów wciągnęłam się w tę historię do tego stopnia, że przeczytałam ją w niecałe trzy wieczory.

Wiem, że się powtarzam kiedy recenzuję książki Armentrout, ale po raz kolejny ta kobieta stworzyła świetny świat oraz bohaterów. I nie mam tutaj na myśli, tylko pierwszoplanowych - nie wiem, czy wiecie, ale Jennifer zawsze dba również o drugoplanowe postacie.

Jeśli są tutaj fani chemii pomiędzy Poppy, a Casteelem, to zapewniam Was, że ten tom w zupełności Was kupi! Relacja tej oto dwójki przeszła na kolejny etap, więc jeśli liczycie na kilka gorących scen, które są jeszcze gorętsze niż w poprzednim tomie!

Czy książkę polecam? Pomimo objętości pochłonęłam tą część w zaledwie cztery wieczory - totalnie się w nią wkręciłam. Jeśli jesteście fanami Poppy oraz Casteel?a, to ten tom Was nie zawiedzie. W tej lekturze poza akcją nie zabraknie również sekretów naszych bohaterów, których (uwierzcie mi) jest dość sporo. Zakończenie tego tomu totalnie powaliło mnie na kolana, przez co z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

mommy_and_books

ilość recenzji:718

16-11-2023 14:40

" [...] On będzie ją wspierał, a ona jego. To przekonanie sprawiło, że odetchnąłem nieco lżej. [...] "
Jestem zachwycona okładką najnowszej powieści Jennifer L. Armentrout pod tytułem "Wojna dwóch królowych". Jest oryginalna, przyciąga wzrok i doskonale prezentuje się na półce. To tyle w temacie okładki.
Czytałam pierwszy i czwarty tom. Nie znam treści drugiego i trzeciego tomu. Na samym początku chciałam się poddać, ponieważ ta historia mnie nie wciągnęła. Nie było po prostu tego wow. Dopiero w połowie książki zrobiło się ciekawiej. Zaskoczona jestem niektórymi śmiałymi i bardzo odważnymi scenami przeznaczonymi tylko i wyłącznie dla dorosłych czytelników. Nie spodziewałam się tego. Biorąc do ręki "Wojnę dwóch królowych" nie wiedziałam, że będę miała do czynienia z romansem fantasy.
W tej części dojdzie do starcia dwóch królowych. Do ostatniej chwili martwiłam się o życie Poppy ? mojej ulubienicy. Bardzo wiele przejdzie. Czy przeżyje? Czy raczej poniesie śmierć?
Szczerze wam powiem, że cała fabuła "Wojny dwóch królowych" spokojnie mogłaby być podzielona na dwa mniejsze tomy. Trochę męczyłam się z tym tomem. Nie dałam rady przeczytać tej książki w ciągu jednego dnia. Niektóre sceny bym wycięła, bo według mnie były zupełnie niepotrzebne. Po przeczytaniu tej części sami wpadniecie na to, co powinno zostać, a co jest tutaj zbędne.
Mam nadzieję, że autorka ogarnie się i wróci na właściwe tory. Chyba że ma w planie z fantasy przejść do książek 18+, wtedy niestety będę musiała jej podziękować, ponieważ już od jakiegoś czasu nie przepadam za takimi historiami.
W tej części idzie się pogubić, dlatego trzeba czytać bardzo uważnie i od razu robić sobie notatki.
Poznałam dalsze losy Casteela i Kierana. Podobały mi się przemyślenia Casteela i Poppy. Warto się im przyjrzeć z bliska.
Nie mogłam pojąć zachowania matki głównej bohaterki. Tak się po prostu nie robi. Poczytajcie, do czego zdolna jest Isbeth. Uważajcie na nią, bo możecie ucierpieć.
Po zakończeniu tej historii już wiem, że powstanie kolejna część. Mam cichą nadzieję, że nie tak obszerna jak ta.
Jeżeli lubicie powieści z pikantnymi scenami, to śmiało sięgnijcie po "Wojnę dwóch królowych".
Autorka pisze językiem zrozumiałym dla każdego dorosłego czytelnika.
Jestem bardzo ciekawa, co Jennifer L. Armentrout wymyśli dla swoich postaci w kolejnym tomie.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

ada**************

ilość recenzji:97

8-11-2023 18:32

Poproszę dziś was o nazwiska ulubionych autorów. U mnie niezmiennie jest to Maas, lecz wiele polskich jak i zagranicznych autorów cenię i darzę sympatią, są też tacy autorzy, których książki biorę w ciemno. Tak jest z książkami Jennifer L. Armentrout. Każdy nowy tytuł biorę w ciemno, ponieważ wiem, że czeka mnie całkiem nowa historia, która porwie mnie w swoje odmęty. Mam trochę do zarzucenia autorce, ponieważ większość jej książek jest pisana schematycznie. Jednak pisząc fantastykę, z bardzo rozbudowanym światem, trzeba czymś zachęcić czytelnika i zabiegi, jakie wprowadza Armentrout do swoich książek są powtarzalne, ale konieczne. Ten tom, czyli "Wojna dwóch królowych" to już czwarty tom i jak do tej pory mogę przyznać, że chyba najlepszy. Przemiana głównej bohaterki jest spektakularna, jednak za to jej partner stracił trochę swoją ikrę na rzecz ukochanej. Niech was nie zrazi obszerność tego tomu, ponad 700 stron wartkiej akcji, przemyślanych intryg i ognia między Poppy o Casem, czyli wszystko to, co lubię.


Nie chcąc za bardzo spoilerować, ponieważ autorka często kończy swoje książki, spektakularnymi cliffhangerami, powiem wam, że ogień, jaki zawrzał w Poppy, potrafi spalić cały świat. Jej podpora, ukochany, jej bratnie serce dostał się w ręce wroga, a ona dowiedziała się o sobie tyle niewiarygodnych rzeczy, że ciężko jej to wszystko przetrawić. U jej boku, na straży stoi jak zawsze Kieran, który stara się ją wyciągnąć z najgłębszej rozpaczy i wspiera ją na każdym kroku. Poppy również zyskała nowych sprzymierzeńców, którzy wydają się być nie tylko krwiożerczymi bestiami, ale i potrafią rozluźnić sytuację tak wprawnie, jak ja zagęścić. Historia opiera się na próbie odzyskania ukochanego i odkrycia wszystkich kart, które ma w rękawie największy wróg Poppy. Czy jej się to uda?


Znam już waszych ulubionych autorów to teraz czas na ulubione serie. Ile mają tomów, czy są to książki raczej ze standardową ilością stron, czy może lubujecie się jak ja w ?grubaskach?. Tym razem Jennifer L. Armentrout zapewniła nam kawał dobrej lektury, od której nie mogłam się oderwać. Przez wiele zobowiązań i mało czasu na czytanie, trochę mi zeszło czasu na lekturę, tym bardziej że wydawnictwo zdecydowało się na mniejszy druk, by zmniejszyć ilość stron. Nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt, że czytałam ją nocami i oczy mocno dostały w ?kość? takim nadwyrężeniem. Jak już jestem przy wydawnictwie, to muszę trochę pomarudzić. Jest jeden aspekt, który bardzo mi się nie spodobał, jednak rozumiem, czym była podyktowana decyzja. Przy wydawaniu tego tomu, czwartego już, główne wydawnictwo zdecydowało się zmienić imprint, w którym została wydana książka. Do tej pory seria zostawała wydana pod skrzydłami You And Ya, a ?Wojna dwóch królowych? natomiast jest z logiem wydawnictwa Akurat. Bardzo razi ta zmiana po oczach, z chwilą gdy ustawiam wszystkie książki z serii grzbietami.
Rozumiem, czemu została tu zastosowana taka zmiana, sceny w książce są bardzo pikantne, a jedna z nich aż prosi się o wielkie 18+. Jednak autorka od samego początku nie kryła, że ta seria będzie pikantniejsza od innych serii spod jej pióra, więc początkowe oddanie tego tytułu pod skrzydła wydawnictwa, które ma w swojej nazwie YA (Young adult) wydaje się pierwszym potknięciem wydawnictwa.
Ponarzekałam trochę, więc krótko opiszę, co mi się podobało. Wartka akcja utrzymywała się praktycznie przez całą książkę, nawet jak wydawała mi się powoli zwalniać, to od razu coś się działo i znów przyśpieszała. Chemia między bohaterami, była tym, co lubię i pamiętam z poprzednich tomów, jednak nie podoba mi się zmiana Casa. Podsumowując, polecam, ale wydaje mi się, że raczej osobom, które są fanami twórczości autorki, bądź tym, którzy łatwo nie odpuszczają i chcą wiedzieć, jak kończy się dana historia, a w tym tomie naprawdę dużo zostało odkrytych kart.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?