SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Korona ze złoconych kości

Krew i popiół Tom 3

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

Opis produktu:

Nareszcie jest! Oto kolejna część jednego z najpopularniejszych cykli fantasy ostatnich lat - Krew i popiół! Trzecia część przygód Poppy pod tytułem Korona ze złoconych kości to pozycja, którą po prostu musicie przeczytać! Poppy nawet nie marzyła, że odnajdzie miłość u boku księcia Casteela. Mroczny okazał się przyjacielem, bratnim sercem i wspaniałym kochankiem. Jednak los, który byłby udziałem zwyczajnej dziewczyny, nie jest jej przeznaczony. Poppy to Wybrana. Błogosławiona. Prawowita władczyni Atlantii. W jej żyłach płynie krew Króla Bogów, więc korona i królestwo należą do niej. Dziewczyna zawsze pragnęła mieć wpływ tylko na swoje życie. Teraz musi zdecydować, czy porzuci boskie dziedzictwo, czy nałoży złoconą koronę i zostanie Królową Ciała i Ognia. Ma też do wypełnienia misję - musi pomóc Casteelowi odnaleźć jego brata, a potem dowiedzieć się, czy Ian, jej brat, stał się bezdusznym Ascendentem. Nie wszystkim się podoba, że była Panna jest potomkinią Króla Bogów. Są tacy, którzy nie cofną się przed niczym, aby korona nigdy nie spoczęła na głowie Poppy. Największe zagrożenie dla niej i Atlantii czai się na dalekim zachodzie, gdzie Królowa Krwi i Popiołu ma własne plany, na których realizację czekała setki lat. Poppy i Casteel będą musieli dokonać niemożliwego - odbyć daleką podróż aż do samej Ziemi Bogów, aby obudzić Króla.

Co czeka nas w Koronie ze złoconych kości?


W najnowszej części Krwi i Popiołu - Korona ze złoconych kości dowiecie się, czym jest prawdziwa miłość i oddanie, poznacie skutki bezwzględności i okrucieństwa, na własnej skórze poczujecie ogień emocji, który bucha po przewróceniu każdej kolejnej strony. Świat wykreowany przez autorkę Korony ze złoconych kości - Jennifer L. Armentrout jest dopracowany w każdym calu, a fabuła nie raz powali Was na łopatki. Trzecia część cyklu Krew i Popiół jest przesiąknięta krwią, mrocznymi tajemnicami, zdradą oraz nieposkromioną rządzą walki. Nieprzewidywalna historia i dynamiczne zwroty akcji sprawiają, że czytelnik czuje się niemal wciągnięty w otchłań mistycznego świata, idąc ramię w ramię z bohaterami Korony ze złoconych kości.

Więcej z serii Krew i popiół
S
Szczegóły
Dział: Książki
Promocje: BookTok
Kategoria: Książki Young Adult,  Fantastyka,  fantasy,  książki na jesienne wieczory
Wydawnictwo: You&YA
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2022
Wymiary: 145x205
Liczba stron: 608
ISBN: 9788328724334
Wprowadzono: 24.10.2022

RECENZJE - książki - Korona ze złoconych kości, Krew i popiół Tom 3 - Jennifer L. Armentrout

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.2/5 ( 13 ocen )
  • 5
    7
  • 4
    3
  • 3
    2
  • 2
    1
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

mag*******************

ilość recenzji:131

1-01-2024 17:20

Trzeci tom znanej wielu osobom serii ?Z krwi i popiołu?, pierwsze dwa tomy bardzo mi się podobały. Waleczna, silna choć stłamszona Poppy oraz niebezpieczny, tajemniczy, Mroczny książe Casteel Da?Neer.

Gdy Poppy przestaje być Panną a największy wróg okazuje się nie tylko przyjacielem, ale i miłością, na drodze dwójki bohaterów pojawia się kolejny wybój. Kim lub czym tak naprawdę jest dziewczyna? Dlaczego Atlanci i wilkołaki się jej kłaniają? Jaką przyszłość przygotował jej los?

zakończenie drugiego tomu zostawiło mnie z masą pytań i niedosytem? Tym razem czuje przesyt? Ilość stron niestety mnie przytłoczyła, Poppy staje się ciepłą kluską a Casteel ciągle napalonym ogierem? Może było to przez chwile ciekawe, ale ileż można? Kiedy tylko akcja się zagęszcza i już wydawało się, że bedzie ciekawie coś zdycha? Poppy co chwile okazuje się czym innym, jej przeszłość jest jedną wielką niewiadomą, ciągle przechodzi mniejsze lub większe załamania, po pewnym czasie czułam się zmęczona jej ciągłymi przemyśleniami.
Jedynie końcówką jestem usatysfakcjonowana? Autorka potrafi zbudować napięcie, namieszać i zapalić ciekawość, mam jednak wrażenie, że ta powieść mogłaby mieć choć z ? stron mniej, nie poczulibyśmy tego, a może byłoby treściwiej, bez wymuszonych i męczących rozważań Poppy.

Ogólnie nie była to zła książka, jednak znając styl autorki spodziewałam się czegoś lepszego. Z ciekawości przeczytam również ?Wojnę Dwóch Królowych? ciekawe jak spodoba mi sie kolejny tom.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

przyrodaz

ilość recenzji:726

18-03-2023 15:43

To, co w innych książkach było minusem, to samo jest tutaj plusem. Chodzi mi o mały druk. Książka jest bardzo gruba, ale tutaj ponownie było to plusem, gdyż opowieść bardzo mnie wciągnęła i bardzo nie chciałam, by szybko się skończyła. Jest to część trzecia i uważam, że należy je czytać po kolei, gdyż każde kolejne wydarzenia są nowym ciągiem ze wspomnieniem tych wcześniejszych. Pierwsza część jest może nieco bardziej napakowana wszystkim zdarzeniami w których nieco ciężej jest się połapać. Druga już mocno mnie wkręciła, ale ta trzecia spodobała mi się tutaj najbardziej. Chodzi przede wszystkim o setki tysięcy tajemnic, które bardzo pragnęłam odkryć. Bohaterzy jakby nieco bardziej tutaj dorośli, wydają się rozważniejsi, choć stają przed ogromnymi wyborami. Pomiędzy całą akcją mamy również sceny uczuć, kiedy to główna postać wspomina Casteela jak był dla niej dobry, jak mogła na niego liczyć, jakim był względem niej przyjacielem, a później mężem. Wspomina też go jako zdrajcę i tu chyba zainteresowała mnie najbardziej.
Na początku książki mamy wspomnienia o Poppy, która jest władczynią Atlentii. Zamiast jednak mieć koronę na głowie, ona tkwi obok niej. Trudno powiedzieć, czy większe zdziwienie na ten fakt mają jej poddani, czy ona sama. I tutaj dodam, że nic w tej książce nie było do przewidzenia. Mamy bowiem początkowe wydarzenia, następnie sceny osiemnaście plus. Później dalej pociągnięty wątek, ponownie widoki dla dorosłych i tak na okrągło. Byłam w nie lada szoku, gdyż to nie jest czysta fantastyka, lecz także poważny i burzliwy romans. Były tutaj sceny pełne słodyczy, ostrych polotów i twórczych zagrań postaci, które tak do końca to nie zawsze były z nami szczere. Nawet było śledztwo, gdyż trzeba było odnaleźć brata Casteela. Podobało mi się to, że Poppy miała swoich sprzymierzeńców, wrogów i ludzi fałszywych. Te wszystkie postacie znacznie zdobiły książkę. Nie wszystkich mogłam rozpoznać po zachowaniu, jednak było ich zbyt wielu, bym mogła ich spamiętać. Dlatego tym bardziej polecam zacząć czytać od tomu pierwszego, gdzie wszystko się zaczęło. Tą serię albo się kocha, albo nie lubi. Mi skradła serce, więc ją polecam:-)

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Aga

ilość recenzji:51

11-12-2022 15:09

Nie pisze opisu by nikomu nie spoilerować. Jest to trzeci tom i wydaje mi się z lekka gorszy od dwóch poprzednich, jednak nadal czekam na kolejny tom, gdyż jestem ciekawa jak się potoczą dalsze losy głównych bohaterów. Początek zapowiadał się świetnie i jest kilka momentów, które też zostały bardzo dobrze napisane, jednak w międzyczasie się coś pogubiło. Według mnie była ogromna ilość zapychaczy, która może czytelnika denerwować. Zdarzają się sceny, które są z lekka do siebie podobne, przez co po dwóch, trzech scenach czytelnik może się znudzić. Jest już mniej samych opisów czy przemyśleń niż w wcześniejszych tomach. Za to mamy więcej dialogów, które niestety czasami ciągnęły się przez kilka stron albo był wywód jakiegoś bohatera. Oprócz tego zdecydowanie więcej było seksu, co może się niektórym mniej lub bardziej spodobać. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Możemy zauważyć już nie tak wielką jak w drugim tomie przemianę bohaterki. Stała się jeszcze bardziej dojrzalsza, nie myślała tylko o sobie i myślała do przodu. Za to miałam wrażenie jakby z lekka Casteel przestał myśleć logicznie. Widział tylko i wyłącznie Poppy i nic po za tym. Zdarzało się też, że dużo informacji było rzucanych jednym ciągiem przez co ciężko nam je sobie przyswoić, a później (w niektórych przypadkach) jest, że tylko część z nich była prawdą. I żyj z tym człowieku. Zakończenie nie powaliło mnie z nóg jak w poprzednich częściach jednak dalej jestem ciekawa co nam autorka zaserwuje. Książka w miarę szybko się czyta, pomimo przytłaczającej dla niektórych 605 stron. 7/10

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Paupavus

ilość recenzji:11

7-12-2022 13:24

Trzeci tom przygód Casstela i Poppy zaczyna się w momencie wielkiej zasadzki w świątyni, którą poznaliśmy w poprzednim tomie. Byłam pewna, że autorka nie da nam odetchnąć jednak tyle emocji jakie zafundowało mi pierwsze sto pięćdziesiąt stron się nie spodziewałam, a na pewno nie na początku książki. Poppy w tej części mierzy się zarówno z potworami pokroju Ascendentów jak i tymi którzy siedzą w głowach poddanych Atlantii. Mimo wielu niebezpieczeństw ( a może właśnie dzięki nim ) relacja Casa i Poppy staje się jeszcze silniejsza i namiętniejsza. Książkę czytałam dość długo jednak kompletnie nie wynikało to z tego że się nudziłam! Wręcz przeciwnie, podobało mi się to tak bardzo, że chciałam się delektować tą książką i nie mogę doczekać się aż wspaniałe @youandyabooks wyda u nas kolejną część!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

nala.wie

ilość recenzji:64

6-12-2022 17:37

????Dla mnie, każda część jest coraz lepsza. Nigdy się nie zawiodłam na żadnej z nich. Od samego początku, autorka wprowadza nas w szybką akcję i nie ma kiedy odpocząć. Dla niektórych może wydawać się to chaotyczne - ale dla mnie, to po prostu brak nudy. Świetne jest to, że z kolejna częścią można zaobserwować zmianę, która zaszła w głównych bohaterach. Dla osób, które uwielbiają Kierana będzie to świetna pozycja, ponieważ jest tutaj go więcej.

????Kocham relacje Poppy i Casteela i bardzo cieszę się, że pomimo tego, że jest tutaj dużo wątków, autorka zawarła miłość i namiętność, która zachodzi między nimi. Tak jak z poprzednimi tomami, nie mogę się doczekać, aż przeczytam następna część. POLECAM

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

slowemwsercee

ilość recenzji:1

20-11-2022 11:16

??Trzeci tom mojej ukochanej serii fantasy za mną! Z czystym sumieniem przyznaję, że każda kolejna część porywa mnie coraz mocniej. Emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury, były tak ogromne, że w pewnym momencie byłam pewna tego, że moje serce wyskoczy z piersi. Dosłownie.

Złamie się, wykrwawi, poskłada na nowo i napełni miłością do Casteela ????

???? Świat stworzony przez autorkę to wspaniały, ale też i niezwykle złożony konstrukt. Wilkłaki, Ascendenci, Descendenci i wiele innych to genialnie przemyślane postaci. Reguły rządzące w narracji Armentrout mnie całkowicie urzekły. Była krew, śmierć, niespodziewane (i to jak!) zwroty akcji, zdrady, kłamstwa i dramaty - pełen wachlarz doświadczeń i najokrutniejszych wydarzeń!

???? CO WIĘCEJ! Wątek romansowy, miłosny, erotyczny... był tym, czego potrzebowałam. Był idealny pod każdym kątem! ????

????Niekiedy nie mogłam oddychać z emocji, czytałam po kilka razy jedno zdanie, scenę, czy też stronę, byle tylko wchłonąć w siebie wszystko, co widziałam oczyma wyobraźni.

???? Casteel. Tak?
Nie wiem, czy jest na tym świecie (aka bookstagramie), kto nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielką miłością go darzę. Pierwszy książkowy crush, wiodący prym i detronizujący wszystkich po kolei.

Cóż... YOU ARE LIKE... Somebody call an ambulance! THIS WORLD DOESNT DESERVE YOU! ????????

????Czytałam wiele różnych recenzji i zdań na temat tej części. Bardzo ciężko, a nawet i jest to dla mnie niemożliwe, zgodzić się co do zarzutów wobec tempa akcji. Dla mnie jest to najbardziej przemyślana i emocjonująca ze wszystkich części i mam ochotę czytać ją wciąż od nowa i od nowa...

???? Kocham ? to za mało powiedziane.

Czy recenzja była pomocna?

mysilicielka

ilość recenzji:552

16-11-2022 18:39

"Korona ze złoconych kości" to grubasek, prędzej księga niż książka. Po cóż było ją tak rozpychać? Wielu czytelników zwracało w recenzjach uwagę na powtarzalność pewnych wątków i rozwlekłość, zgadzam się w zupełności. Nieraz miałam wrażenie, że autorka przygotowała sobie dwie a nawet trzy wersje pewnej sceny, a potem zamiast wybrać wśród nich najlepszą, to wsadziła do powieści wszystkie. Bo czemu by nie wrócić do kwestii, która kilka stron wcześniej ponoć została już rozwiązana? Czemu nie powtórzyć kolejny raz starego żartu? Gdyby to był film, to moglibyśmy pójść do kuchni, zrobić obiad, a po powrocie i tak byśmy się zastanawiali, czy przypadkiem to już nie leciało. Tak to się kręci, posuwamy się do przodu, chociaż w ślimaczym tempie.

Wyłożyłam moje żale, powyższe uważam za największy minus "Korony...". A że powieść coraz silniej przypomina erotyczną telenowelę niż fantastyczną przygodę? Co poradzę, że mi się to podoba, no nic :D Armentrout od początku bazuje na emocjach, ekscytacji i podniecających zbliżeniach. Przy takiej ilości romansu elementy fantastyczne coraz bardziej schodzą na dalszy plan i wydają się być tylko ciekawym dodatkiem do uczuć absolutnych. Relacji głównych bohaterów miłością już bym nie nazwała, to jest totalna obsesja, ale dzięki temu powieść czyta się z wypiekami na twarzy. Rozum wie, że dużo tutaj głupotek, ale serce przewraca stronę za stroną w szalonym tempie - guilty pleasure pełną gębą.

Moim zdaniem w tym tomie autorka trochę przedobrzyła z rozmowami i analizowaniem uczuć, czyli wszystkim tym, co spowalnia akcję. Stworzony przez nią świat wydaje się bardzo ciekawy sam w sobie, mając takie tło nie chce się już zwalniać! Wystarczyłoby poskracać co poniektóre sceny i wyszłoby świetnie, wygodniej by się też tego grubaska czytało.

Polecam fanom poprzednich części. Jeżeli wciągnął was już wcześniej ten huragan uczuć, to kontynuacja również nie zawiedzie. Tym czytelnikom, którzy cenią sobie bardziej akcję, również polecam, tylko uzbrójcie się w cierpliwość, aby dotrzeć do trzymającego w napięciu zakończenia.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

och*******************

ilość recenzji:131

6-11-2022 16:42

Kiedy dotarłam do połowy tej książki, w głowie zaczęłam sobie układać, co chciałabym zawrzeć w tej recenzji. Wtedy miałam w planach napisać, że kolejna część cyklu ?Krew i popiół? składa się z akcji występującej w śladowych ilościach, niekiedy nudnych scen z Poppy i Casteelem i dłużących się dialogów, które mają za zadanie przybliżyć czytelnikowi uniwersum stworzone przez Armentrout. Nie spodziewałam się, że ostatnie dwieście stron tak pozytywnie mnie zaskoczy i że z każdym kolejnym rozdziałem będę coraz bardziej zaangażowana w fabułę tej powieści.

Od samego początku nie jestem fanką tej serii, jednak coś mnie do niej przyciąga. Wydaje mi się, że zaintrygował mnie świat stworzony przez autorkę. Nie jest on idealny, ani oryginalny. Po prostu z każdą kolejną częścią cyklu pojawia się w nim tak wiele nowych elementów, że chcę czytać dalej i dowiedzieć się, jak to się skończy. Armentrout w nie najlepszy sposób pokazuje czytelnikowi swoją wizję i widać to doskonale na początku ?Korony ze złoconych kości?. Po bardzo wciągającej akcji, która moim zdaniem rozwiązała się zbyt łatwo i szybko, nastały rozdziały, gdzie kolejne dialogi między postaciami. Zasypiałam przy nich i później już nawet nie starałam się zrozumieć chaosu stworzonego przez autorkę. Przy recenzji pierwszej części miałam jej za złe, że dała mi za mało szczegółów. Mam wrażenie, że teraz próbuje nadrobić to, czego wcześniej nie dopisała. Dobrze, że przy końcówce w końcu zaczęło dziać się coś ciekawego, co może popchnąć tę serię w dobrym kierunku. Byłam zaskoczona ostatnimi rozdziałami. Czułam się, jakby ktoś podmienił mi książkę. Myślę, że to też dlatego, że Poppy wciąż się rozwija i zyskuje coraz więcej charakteru ? nie jest już tą samą dziewczyną, którą była w pierwszej części. Obserwowanie drogi, jaką musiała przebyć i poznawanie historii jej przodków ? wszystko to jest interesujące, nawet jeśli nie zawsze podobają mi się wybory dokonywane przez Poppy. Byłoby jednak dobrze, gdyby jej zdolności miały jakieś ograniczenia, bo nikt z nas nie potrzebuje kolejnej niezniszczalnej bohaterki. Do tego Casteel zaczyna wypadać przy niej blado. Poppy idzie do przodu, ale on wciąż stoi w miejscu. Po drodze gdzieś rozmyła się jego aura złego chłopca. Nigdy go nie lubiłam, ale trochę szkoda, że stał się taką typową postacią z książek dla nastolatków, która traci charakter zaraz po tym, jak zakochuje się w głównej bohaterce. O wiele ciekawiej wypada przy nim Kieran, choć boję się, co autorka szykuje dla niego w kolejnych tomach. Oby go tylko nie zepsuła, bo dla mnie jest on takim światełkiem w tunelu dla tej serii.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

ada**************

ilość recenzji:97

31-10-2022 18:43

Czytaliście książki Jennifer L. Armentrout? Autorka ma w swoim dorobku wiele serii, każda z nich jest inna i opowiada całkiem nową i świeżą historię. ?Korona ze złoconych kości? Jennifer L. Armentrout to trzeci tom cyklu Krew i popiół, jest to najbardziej wyczekiwana przeze mnie premiera tego roku, pomimo lekkiego rozczarowania poprzednim tomem, ten cykl nadal jest w mojej topce najlepszych książek. Po pierwszym tomie moje oczekiwania co do kolejnych części były wysokie, uwielbiam gdy w książce jest wiele akcji, lecz również, gdy daje nam chwilę spokoju. Ta chwila spokoju jest idealna na zebranie myśli, a niekiedy przy tej historii trzeba przemyśleć kilka spraw, żeby się nie pogubić. Ten tom uważam, za jedną z najlepszych książek autorki, wiele wyjaśnia, akcja pędzi od samego początku, by na końcu znów przyśpieszyć i pozostawić czytelnika w nie małej ekscytacji. Do tej pory byłam fanką twórczości tej autorki, lecz zawsze miałam jakieś ?ale? do jej książek, obecnie ciężko mi znaleźć coś takiego, co by mi przeszkadzało w ?Koronie ze złoconych kości?. Od okładki, która jest prześliczna, po każde zdanie zapisane w niej, otrzymaliśmy książkę bliską ideału. Bliską, ponieważ nie ma chyba jeszcze takiej książki, która spodobałaby się wszystkim.



" - Myślę, że wybaczeniu nadaję się zbyt wielką wartość, bo łatwiej wybaczyć niż zapomnieć. Zrozumienie i akceptacja są dużo ważniejsze niż przebaczenie."



Poppy odnalazła miłość swojego życia, dotarła na ziemię, której nigdy nie widziała, którą chciałaby nazwać swoim domem. Koszmarne rzeczy, które przydarzały jej się od dziecka, wydają się odejść w zapomnienie, lecz to dopiero początek jej problemów. Najważniejszym aspektem jej życia nie jest wcale jej miłość do Casa, lecz samodzielność, możliwość podejmowania decyzji samej, mieć wpływ na to co się z nią stanie. Na jaw wychodzą coraz to nowsze fakty o pochodzeniu Poppy, lecz nie wszystkim się to podoba. Była Panna staje przed całkiem nową rolą, którą zgotował jej los. Czy podźwignie ciężar swoich decyzji?



"-Jesteś moją podporą. Fundamentem, na którym stoję. Ścianami i dachem. Moim schronieniem. Ty jesteś moim domem".



Lubicie sceny erotyczne w książkach fantastycznych? Widzę, że te sceny są coraz częstsze w tego rodzaju książkach i przyznam się szczerze, ten trend mi się nie podoba. Nie można złego słowa powiedzieć, gdy te sceny są napisane ze smakiem, książka nie jest nimi przepełniona a sam romans nie dominuje nad fabuła. Przyznaję za to, że Armentrout nie szczędzi nam szczegółów miłości dwójki głównych bohaterów, ale potrafi to przekazać w bardzo przystępny sposób, sceny erotyczne są napisane ze smakiem i w tym tomie w końcu nie jest ich tak dużo, jak w poprzednim.

Co do bohaterów, to bardzo ucieszyła mnie przemiana Poppy, nie można powiedzieć, że zmiana była spektakularna, ponieważ Poppy była zawsze waleczna, nie bała się rzucić w wir walki, ale teraz, po tym co się w jej życiu wydarzyło, stała się bardziej odważna, bardziej otwarta i jeszcze bardziej niebezpieczna. Cas za to jest ukazany tak jak zawsze, zadziorny i niebezpieczny książę Atlantii. Ich para jest świetnie napisana, ale nie można zapomnieć o innych bohaterach, w końcu polubiłam Kierana, nie mogłam zrozumieć jego popularności, teraz zrozumiałam ją i sama jestem jego wielką fanką. Oczywiście nie chcąc zdradzać zbyt wielu szczegółów, nie będę się rozpisywać za dużo, ale bardzo jestem ciekawa pewnych postaci, które wystąpiły pod koniec książki, coś czuję, że będę miała swoich nowych ulubieńców, tuż obok wilkłaków.

Otrzymałam w tym tomie wiele wyjaśnień, autorka dopracowała w każdym szczególe całą historię głównej bohaterki, coraz więcej jest odkrywane z jej życia. W pewnym momencie wydaje się, że wszystkie karty zostały odkryte, lecz coś czuję, że to nie koniec. Polecam, tyle mogę wam tylko napisać, dla mnie jest to najlepszy tom i z ogromną niecierpliwością oczekuję kolejnego. ...
?- Serce nie wybiera. Serca nie obchodzi, jak długo będziemy mogli z kimś być. (?) Serce obchodzi tylko to, że jest osoba, z którą będziemy mogli być tak długo, jak to możliwe.?

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

niedoczytane

ilość recenzji:38

31-10-2022 13:17

?Korona ze złoconych kości? to już 3 tom serii ?Z krwi i popiołu?. Tak jak przy reszcie części - genialnie się bawiłam. Jednakże tutaj odnoszę wrażenie, że był trochę gorszy i cięższy w czytaniu niż mój ulubieniec, czyli 2 tom.

Świat jest naprawdę bardzo dobrze rozbudowany. Przyznam, że jestem pełna podziwu ile jest tu o nim informacji i jak świetnie poradziła sobie z tym autorka.

W samej fabule i postaciach momentami było ciężko się zorientować. Często się gubiłam i nie wiedziałam co się dzieje. Sama akcja była naprawdę ciekawa, a masa plot twistów i tu nas nie opuszczała.

Głowni bohaterowi pozostali genialni jak zawsze. Kocham i ubóstwiam ich charaktery! Ich połączenie jest fenomenalne. Relacja Poppy i Casteela pozostaje niezmiennie moją ulubioną. Wielbię to jak się wzajemnie rozwijają i uczą kochać.

Tak jak pisałam wcześniej - książka była naprawdę chaotyczna. Do tej pory nie rozumiem wszystkiego. Momentami się nudziłam, a czasami skręcały mnie teksty głównych bohaterów. Ale nawet te minusy nie ujmują tej cudownej książce<3

Samo zakończenie było świetne. Ja chcę więcej na teraz!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Zaczytana Archiwistka

ilość recenzji:649

19-10-2022 14:36

?Pokłoń się przed Królową lub krwaw przed nią...?

?Korona ze złoconych kości? autorstwa Jennifer L. Armentrout, to już trzecia część cyklu Krew i popiół, której premiera już na kilka dni - dokładnie 26 października! Muszę przyznać, że po burzliwym zakończeniu drugiego tomy z niecierpliwością wyczekiwałam tego tytułu - liczyłam, że wyjaśni mi on kilka znaczących kwestii, jednak czy tak się stało? Tego dowiecie się za chwilę :)

Poppy nawet nie marzyła, że odnajdzie miłość u boku księcia Casteela. Mroczny okazał się przyjacielem, bratnim sercem i wspaniałym kochankiem. Jednak los, który byłby udziałem zwyczajnej dziewczyny, nie jest jej przeznaczony. Poppy to Wybrana. Błogosławiona. Prawowita władczyni Atlantii. W jej żyłach płynie krew Króla Bogów, więc korona i królestwo należą do niej. Dziewczyna musi zdecydować czy porzucić boskie dziedzictwo, czy nałożyć złoconą koronę i zostać Królową Ciała i Ognia. Ma też pewną misję - musi pomóc wybrankowi serca odnaleźć jego brata, a potem dowiedzieć się, czy Ian - jej brat, stał się bezdusznym Ascendentem.
Nie wszystkim podoba się, że Panna jest potomkinią Króla Bogów. Są też tacy, którzy nie cofną się przed niczym, aby korona nigdy nie spoczęła na głowie Poppy. Największe zagrożenie dla niej i Atlantii czai się na zachodzie, gdzie Królowa Krwi i Popiołu ma własne plany, na których realizację czekała setki lat.

Ogólnie mam bardzo mieszane uczucia co do tej serii... Z tego co pamiętam, pierwszy tom spodobał mi się odrobinę mniej w porównaniu z drugim tomem, w którym w końcu coś zaczęło się dziać... Jednak po skończeniu ?Korona ze złoconych kości? mam jedną wielką niewiadomą w głowie.

Może zacznę od tego, że tytuł ten liczy niewiele ponad 600 stron - podochodzi pod cegiełkę, prawda? Jeśli chodzi o mnie, to nie jest dla mnie problemem taka ilość stron, problem tkwił w akcji... w tym przypadku w jej braku. Po skończeniu ?Królestwa ciała i ognia? liczyłam, że fabuła się rozkręci. Nie powiem były momenty, w których moje serce zabiło szybciej z emocji, jednak było ich stosunkowo mało.

Jednak nie oznacza to, że w ?Koronie ze złoconych kości? nie znalazłam żadnych plusów... Podczas czytania zauważyłam, że postać Poppy dojrzała i w końcu zaczęła podejmować racjonalne decyzje. Wcześniej widziałam ją jako zagubioną nastolatkę, jednak w tej części stała się odważną kobietą, która w imię miłości jest w stanie zrobić wiele.

Jeśli są tutaj fani chemii pomiędzy Poppy, a Casteelem, to zapewniam Was, że ten tom w zupełności Was kupi! Relacja tej oto dwójki przeszła na kolejny etap, więc jeśli liczycie na kilka gorących scen, to je oczywiście tutaj dostaniecie i to w sporej ilości.

Czy książkę polecam? I tutaj mam dylemat... Jeśli są tutaj osoby, którą liczą na sporą ilość akcji to niestety muszę ich ostrzec, że bardzo się zawiedziecie. Natomiast jeśli moją recenzję czyta osoba, która po przeczytaniu dwóch poprzednich tomów ma w głowie więcej pytań niż odpowiedzi - ten tom odpowie na dużą część niewiadomych, jednak spowoduje również kilka nowych pytań. No nic, teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na czwarty tom, który mam nadzieję poprawi moje odczucia co do całej serii...

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?