rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Requiem Trylogia Delirium tom 3
ocena: 6, głosów: 17
 
powiększenie

Requiem
Trylogia Delirium tom 3 (miękka)

książka

Wydawnictwo: Otwarte

z serii: Moondrive

Oprawa: miękka

Ilość stron: 392

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 24,72

Cena detaliczna: 34,82

U nas taniej o 29%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (6)

  • Inne wydania

Requiem, Trylogia Delirium tom 3 - opis produktu:

Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości.
W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego - nowego burmistrza Portland. Wkrótce drogi dziewczyn znów się zejdą, a ich spotkanie doprowadzi do bolesnej konfrontacji.
Czy można wybaczyć zdradę? Czy mury wreszcie runą?

Ostatni tom bestsellerowej trylogii [delirium]

Tłumaczenie: Monika Bukowska

Requiem, Trylogia Delirium tom 3 - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: dla dzieci i młodzieży, literatura dla nastolatek, literatura piękna, powieść społeczno-obyczajowa

Wydawnictwo: Otwarte
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:136x205
Ilość stron:392
ISBN:978-83-7515-170-1
Wprowadzono: 20.03.2013
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Requiem, Trylogia Delirium tom 3 - recenzje klientów

18/02/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Doprawdy nie wiem od czego ugryźć tę książkę. Nie mogę powiedzieć, aby był to taki sam geniusz jaki Lauren Oliver pokazała w Delirium. Powieść ta jest ciut lepsza niż Pandemonium, ale i tak nie dostałam do końca tego, czego oczekiwałam...

Ale, zahamujmy. Zacznijmy od początku. Byłam nawet mile zaskoczona Requiem ponieważ pierwsze sto? dwieście? stron było naprawdę znakomite i byłam pewna, że dalej będzie tylko lepiej. I od razu zastrzegam: trójkącik miłosny z tej trylogii, to chyba jedyny, jaki mnie nie denerwuje, a przeróżnych trójkącików naczytałam się już nie miara. Uwielbiałam i Alexa, i Juliana - oni obaj byli cudowni i na miejscu Leny też miałabym nie lada kłopot! No i na szczęście w Requiem wróciły te barwne i plastyczne oliverowskie opisy (w Pandemonium opisy pióra Oliver były po prostu nudne i ucieszyłam się, że w tym tomie wróciła do formy).

?Taka jest właśnie przeszłość: unosi się, potem osiada i gromadzi warstwami. Jeśli się straci czujność, pogrzebie cię.?

Bardzo podobało mi się to, że autorka postanowiła podzielić narrację na Lenę i Hanę - chociaż w tym przypadku dużo bardziej podobały mi się te ze strony Hany i uważam, że były dużo lepsze niż te ze strony Leny, a przede wszystkim dużo ciekawsze (teraz - parę dni po przeczytaniu Requiem, mogłabym co do rozdziału opisać wydarzenia, jakie działy się w scenach z narracji z Hany, a z Leny mogłabym tylko zająknąć się, że no cóż... rozdarta między Julianem a Alexem razem z Raven i resztą przygotowują się do wojny.. i hm... tyle).

?Mamo, proszę, powiedz, jak do domu wrócić, Zgubiłam się w lesie, chciałam drogę skrócić. Spotkał mnie wilkołak i w swej okropności, pokazał mi zęby i wyrwał wnętrzności. Mamo, proszę, powiedz, jak do domu wrócić, zgubiłam się w lesie, chciałam drogę skrócić. Zatrzymał mnie wampir, miał krzaczastą brew, pokazał mi zęby i wyssał krew. Mamo, proszę, powiedz, jak do domu wrócić, zgubiłam się w lesie, chciałam drogę skrócić. Jestem już półżywa, nie mam siły stać. Spotkałam Odmieńca, co urzekł mnie wielce, pokazał mi uśmiech i skradł moje serce.?

Czytając Requiem, człowiek zbytnio się nie śmieje. Nie chodzi o to, że człowiek cały czas płacze, czytając to, ale mimo wszystko dowcipnych momentów jest malutko, i choć zwykle zwracam na to uwagę w książkach, w Requiem nie było to zauważalne, ba!, wcale mi tego nie brakowało.

W poprzednich akapitach głównie wspominałam o pierwszych kilkuset stronach, a pora na resztę. I właśnie przez tą resztę dziesiątka spadła na dziewiątkę w ocenie. Po pierwsze, sceny ze strony Hany były tak samo cudowne, ale te ze strony Leny były.. po prostu nudne. Od odejścia Alexa i odnalezienia mamy Leny (ta scena również mnie ciut zawiodła, ale o tym za chwilę) przebieg wydarzeń - oczywiście, wojna, bomby itd., ale prawdę mówiąc, było to tak nużąco napisane, że naprawdę nie czułam klimatu i dlatego musiałam obniżyć ocenę.

?To właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą.?

Odnalezienie przez Lenę mamy odrobinkę mnie zawiodło. Malusieńką odrobinkę, ale jednak. Nie jestem w stanie napisać, czego tam zabrakło, jednak ta scena była taka... dziwna. Annabel spotyka po latach córkę (nad czym ubolewałam - nad nazywaniem matki Leny "Bee". Wciąż nie mogłam oderwać od myśli obrazu ogromnej, brzęczącej pszczoły!) i jest wobec niej bardzo zdystansowana. Chwilę rozmawiają i "Bee" wraca do przygotowań wojennych. Koniec.

?Zrobili to dlatego, że chcieli czuć, myśleć i wybierać to, czego sami pragną. Nie wiedzą, że nawet to jest kłamstwem - że nigdy tak naprawdę sami nie decydujemy, a przynajmniej nie do końca. Zawsze jesteśmy popychani ku jakiejś drodze. Nie mamy wyboru, jak tylko zrobić krok do przodu, a potem kolejny i kolejny. I nagle okazuje się, że znajdujemy się na drodze, której w ogóle nie wybieraliśmy.?

Postacie! Pisałam już przy Pandemonium, że nie znoszę Raven, tu była bardziej lekkostrawna, ale za to dostaliśmy jej jeszcze gorszy odpowiednik - panią... Pippę. Moja głowa w scenach z... "Pippą" uparcie przywoływała upiorny głosik "Świnka Peppa" i nie umiałam tego powstrzymać, ale to nie dlatego jej nie lubiłam. Prawdę mówiąc, to.. nie wiem dlaczego jej nie lubiłam. Pippa irytowała mnie po prostu całą swoją szlachetną osobowością i nic na to nie poradzę. Co do wyleczonej Hany - majstersztyk! Można by pomyśleć, że przestawienie się z buntowniczej, energicznej Hany, na spokojną wyleczoną, ale wciąż z jakimiś jej cechami będzie trudne, ale Lauren Oliver poradziła sobie z tym mistrzowsko.

?Wiesz, że nie możesz być szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa, prawda ??

I na koniec: zakończenie. Otwarte. Po zakończeniu tej powieści miałam dokładnie przy myśli po sobie. Pierwsza: w moim egzemplarzu brakuje ostatnich pięćdziesięciu stron. Druga: autorka nie wiedziała, jak skończyć tak poplątaną historią, więc po prostu wrzuciła kilka wzniosłych i szlachetnych słów na koniec, żeby było uroczyście i skończyła książkę. Trzecia: podjęła przemyślaną decyzję literacką, w gruncie rzeczy niezłą, pozwalając czytelnikowi, aby sam zdecydował co będzie dalej. Odmieńcy (nie)zwyciężą? Lena będzie z Julianem/Alexem? Alex/Julian (nie)umrze? Co z Haną i Fredem, który (nie)umrze? Co dalej? Niewątpliwe wyzwanie dla czytelników; wymyślić własne, satysfakcjonujące zakończenie.

?Może jednak szczęście wcale nie tkwi w wyborze. Może leży ono w iluzji, w udawaniu: że gdziekolwiek skończyliśmy, tam właśnie chcieliśmy być przez cały czas.?

Powyższa decyzja pani Oliver na początku niezbyt mi się podobała, ale z każdą minutą doceniam jej wartość coraz bardziej. Podsumowując to wszystko jestem zadowolona z biegu wydarzeń, i tego, w jaki sposób autorka poprowadziła tę historię. Chociaż z początku możecie być nieco zawiedzeni zakończeniem tej książki, w gruncie rzeczy Requiem to wspaniała powieść, z której jestem w pełni zadowolona i polecam ją wszystkim.

recenzja także na moim blogu: zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com

30/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

?Wolność lub śmierć?* Miłość jako choroba cywilizacyjna w trzeciej odsłonie. Odmieńcy, o których istnieniu nie miał pojęcia przeciętny obywatel, szturmem burzą granice stworzone przez zwolenników AWD. Z drugiej strony, wyznawcy remedium wkraczają do Głuszy. Dla nikogo nie ma litości. Każdy musi zmierzyć się z brutalną rzeczywistością i walczyć po jednej ze stron. Lena przygotowuje się do wojny, jednocześnie starając się dojść do ładu ze swoimi uczuciami. Alex wrócił, żywy, lecz odmieniony. Kompletnie wydaje się nie zwracać uwagi na dziewczynę, dla której zaryzykował wszystko, również własne życie. Wręcz jest w stosunku do niej wyjątkowo opryskliwy. Z kolei Lena odsuwa od siebie Juliana, który zrezygnował z wszelkich luksusów i uciekł z nią. ?A kiedy zaczęło się ściemniać, wskazałeś na niebo i powiedziałeś mi, że gwiazd jest tyle, ile rzeczy, które we mnie kochasz.?* Autorka postarała się, by podobnie jak w ?Pandemonium? Czytelnik mógł skupić się na dwóch spojrzeniach na otoczenie. Hana była najlepszą przyjaciółką Leny od drugiej klasy. Od tamtej pory spędzały wspólnie niemal każdą wolną chwilę. Wszystko zmieniło się wraz z ucieczką Leny do Głuszy oraz zabiegowi, któremu poddała się Hana. Czytelnik może wczuć się w położenie bohaterki tuż po zażyciu lekarstwa na miłość. Łatwo jednak dostrzec, iż w przypadku dziewczyny remedium nie do końca zadziałało tak jak powinno. Nie wyłączyło całkowicie emocji, nie odciągnęło snów od jej umysłu. ?Wiesz, że nie możesz być szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa, prawda ??* Hana została sparowana z synem niedawno zmarłego burmistrza i przygotowuje się do zaślubin. Wraz z matką, której najwyraźniej bardziej niż córce zależy, by ten dzień wszyscy zgromadzeni zapamiętali na długo, planuje wszelkie szczegóły. Jednak nie może przewidzieć tego, że niegdyś bardzo jej bliska istota wyskoczy przed jej samochód i będzie musiała przyznać się nie tylko przed samą sobą, ale i przed nią, do zdrady. Trylogia ?Delirium? trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Barwny język i cechy charakteru głównej bohaterki wprowadzają Czytelnika w świat, w którym miłość jest chorobą, którą należy zdusić w zarodku. W świecie za murami nie można czuć, gdyż jest to nie tylko słabość, lecz także powód do skasowania danej jednostki. W wojnie o to piękne uczucie, buntownicy przeciwstawiający się panującemu systemowi, nie cofną się przed niczym. Poświęcą również siebie. ?Zburzcie mury. W końcu o to właśnie chodzi. Człowiek nie wie, co się stanie, kiedy runą. Nie da się przeniknąć wzrokiem na drugą stronę, nie wie się, czy przyniesie to wolność, czy ruinę, porządek czy chaos. Czy będzie to raj czy zniszczenie. Zburzcie mury. W przeciwnym razie będziecie żyć ostrożnie, w lęku, będziecie budować barykady przeciwko nieznanemu, odmawiać modlitwy, by odegnać ciemność, i szeptać wersy pełne trwogi. W przeciwnym razie nigdy nie poznacie piekła. Ale nie poznacie też nieba. Nie dowiecie się co to znaczy oddychać pełną piersią, ani nie zaznacie radości latania. Wy wszyscy, gdziekolwiek jesteście: wy w strzelistych miastach i wy w małych wioskach. Znajdźcie w sobie to, co najtwardsze, kamienne bryły, żelazne pręty i ogniwa, i wyrzućcie precz. Umówmy się tak: zrobię to, jeśli i wy to zrobicie, teraz i na zawsze. Zburzcie mury.?* * cytaty, ?Requiem?

11/06/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Requiem to trzecia część kultowej trylogii Delirium. Prawdę mówiąc byłem lekko rozczarowany po Pandemonium ponieważ pierwsza część narobiła mi dużego apetytu. Okazało się żę gdy sięgnąłem po Requiem nie mogłem się od niego oderwać. Ostatnia część sporo wyjaśnia. Są wzloty i upadki. Jak w życiu. Takie samo jest zakończenie które według mnie zostało napisane po mistrzowsku. Nic dodać, nic ująć. Polecam wszystkim którzy zagłębili się w 1 i 2 część :)

24/04/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

[requiem] to bez wątpienia najbardziej wyczekiwana przeze mnie premiera tego roku. Po rewelacyjnym, zapierającym dech w piersiach [delirium] i zaskakującym [pandemonium] nie mogłam się doczekać kontynuacji losów Leny w jej walce o prawo do miłości. O czym jest ostatnia część? Ruch Oporu rośnie w siłę. Rewolucjoniści w całym kraju walczą z rządem i AWD. Jednak sytuacja zamieszkujących Głuszę Odmieńców z każdym dniem staje się co raz trudniejsza, a w powietrzu wyczuwa się widmo wojny. Życie Leny staje się jeszcze bardziej skomplikowane, kiedy na jej drodze pojawia się osoba, o której dziewczyna starała się za wszelką cenę zapomnieć. W tym samym czasie w rodzinnym Portland, jej dawna przyjaciółka Hana przygotowuje się do ślubu z synem burmistrza, mężczyzną z którym została sparowana po podaniu remedium. Czy jednak skuteczność podawanego lekarstwa na miłość jest tak oczywista jak podaje rząd i AWD? Lauren Oliver po raz kolejny prezentuje ciekawy sposób narracji. W [pandemonium] autorka podzieliła rozdziały na ?wtedy? i ?teraz?. Tym razem wydarzenia przedstawiane są z perspektywy Leny i Hany, będących przedstawicielkami dwóch jakże odmiennych światów, świata Głuszy i ludzi walczących o miłość oraz świata ludzi wyleczonych, pozbawionego emocji i uczuć. Dzięki temu zabiegowi, na przykładzie Hany, autorka miała możliwość ukazania spustoszenia towarzyszącego podaniu remedium. W tej części to właśnie życie Hany intryguje czytelnika bardziej, a historia Leny schodzi niestety na drugi plan. Autorka w świetny sposób ukazała różnice pomiędzy dziewczynami, które jeszcze do niedawna dzieliły wspólne pasje i marzenia. Na plus zasługuje z pewnością kreacja głównej bohaterki. Autorka przedstawia przemianę Leny z zagubionej i zakompleksionej dziewczyny w pewną siebie rewolucjonistkę, która wie co jest prawdziwą stawką w walce z władzami państwa. Nie ukrywam, że bardzo polubiłam Lenę oraz towarzyszącego jej Aleksa. Już teraz wiem, że w wolnej chwili ponownie rozpocznę czytanie całej serii. Zakończenie książki wywołało we mnie nutkę rozczarowania. Po emocjonujących zakończeniach dwóch poprzednich książek spodziewałam się finału z fajerwerkiem, czegoś co nie pozwoli mi zapomnieć o tej książce na długo. Tym razem autorka postawiła na otwarte zakończenie, pozostawiając czytelnikowi własną perspektywę losów bohaterów trylogii. No cóż, wolałabym jednak dowiedzieć się czegoś konkretnego na temat wyborów Leny. Nie twierdzę, że książka jest zła czy niewarta uwagi. Wręcz przeciwnie jako całość uważam ją za jedną z najlepszych wydanych w ostatnim czasie serii i polecam ją wszystkim znajomym. W [requiem] zabrakło mi jednak zapierających dech w piersiach emocji, które towarzyszyły mi w trakcie lektury [delirium], którą to uważam za najmocniejsze ogniwo serii. Zabrakło mi przede wszystkim miłości, o którą tak naprawdę walczyli bohaterowie książki i towarzyszących jej uniesień. Tym sposobem zaliczyłam wszystkie wydane do tej pory w Polsce książki Lauren Oliver, którą zaliczam do grona ulubionych autorów. Czekam na kolejne! http://pozeracz-slow.blogspot.com/2013/04/requiem-lauren-oliver.html

17/04/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Wyobrażacie sobie życie w świecie, gdzie nie ma miłości? A jak już się pojawi to uznawana jest za chorobę, która trzeba wyleczyć za pomocą remedium? W taki świat zabiera nas Lauren Oliver. Pokazuje objawy choroby i sposób leczenia. Portland podzielone jest na zdrowych i chorych. Jednak poza granicami miasta, w Głuszy, żyją Odmieńcy, czyli ci, dla których miłości to nie choroba, z której trzeba być uleczonym. Pierwsza część serii Delirium trafiła w moje ręce pod wpływem chwili. Pamiętam, że też jakoś na wiosnę pierwsza część miała premierę. Był wielki szał na to, były akcje promocyjne i w ogóle. Zakupu dokonałam po moich urodzinach i okazało się, że był to prezent trafiony idealnie. O ile Delirium było ciekawe, to kolejne dwie części okazały się jeszcze lepsze. Dziś mogę stwierdzić, że trylogia Lauren Oliver jest jedną z ciekawszych, które czytałam. Jak pewnie zdarzyliście zauważyć mam słabość do okładek. Wydawnictwo jak zwykle, co najlepsze to zostawiło na sam koniec. Projekt ostatniej części przyciąga uwagę. Jest magnetyczna, na jej drugim planie jak i tylnej części sporo się dzieje. Pragnę zauważyć, że projekty są zawsze przemyślane. Niby nic, ale do treści nawiązują, za co Wydawnictwu należy się ogromny plus. Pamiętacie jeszcze Lenę z Delirium? Tę niepewną, słabą i niewiedzącą, czego chce dziewczynę? W Głuszy przeszła szybką szkołę dorastania. Stała się pewną siebie, silną kobietą. Jedyne, co się nie zmieniło to to, że jest bardzo niezdecydowana. Nie zmienia to jednak faktu, że przestała być piątym kołem u wozu dla swojej grupy. Stała się pomocną, można by się pokusić o stwierdzenie, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych do wykonania. Treść Requiem podzielona jest pomiędzy Lenę i Hanę. Początkowe rozdziały Leny nie przypadły mi do gustu. Wszystko kręciło się wokół Aleksa, co mnie strasznie denerwowało. Na szczęście historia przedstawiona z punktu widzenia Hany była interesująca. Od początku byłam ciekawa, co się dzieje po drugiej stronie granicy, jak wygląda jej życie po zabiegu i w ogóle. Pod koniec jak zawsze wszystko łączyło się w spójną całość i nie miało już dla mnie znaczenia to, czyje rozdziały właśnie czytam. A co czeka nas w ostatniej części? Serce Leny jest rozdarte pomiędzy Juliana, który dzięki niej uwierzył w miłość oraz Aleksa, który jak się okazało żyje i ma się w miarę dobrze. Nie umie się zdecydować, którego kocha tak naprawdę a w którym jest zwyczajnie zauroczona. Na nasze szczęście ten trójkącik nie jest głównym wątkiem. W przeciwnym przypadku, książka stałaby się bardzo schematyczna. W czasie kiedy Lena każdego wręcz dnia walczy o przeżycie, jej najlepsza przyjaciółka Hana jest już po zabiegu. Zdawać by się mogło, że jej życie to sielanka. Została sparowana z najlepszym mężczyzną w mieście, czyli nowym burmistrzem Portland. Równocześnie do prowadzonych przygotowań do ślubu, Hana odkrywa prawdziwe oblicze narzeczonego. Jak zakończy się ta historia? Kto zwycięży w walce o miasto? Czy przyjaźń Hany i Leny przetrwa tę ciężką próbę a mury wreszcie runą? Czy Requiem spełniła moje oczekiwania? I tak i nie. Doczekałam się w końcu, że miejsce akcji jest także w Portland. Bardzo wyraźnie ukazane nam zostały oba światy. Tak odległe a jednocześnie tak bliskie. Cieszę się także z powrotu Alexa i Hany. Denerwujący jest jednak fakt, że historia nie została dopowiedziana. Jakby Lauren Oliver zabrakło nagle czasu na napisanie zakończenia. W praktyce wygląda to tak: nie dzieje się nic ciekawego, akcja się rozkręca, punkt kulminacyjny i... nic. Żadnego porządnego zakończenia czy podsumowania. Jedynym usprawiedliwieniem dla mnie byłoby jedynie to, że autorka postanowiła jednak napisać kolejny tom, choć wiem, że tak nie jest. Nie lubię tak zakończonych serii. Zostało za dużo pytań bez odpowiedzi jak na finałowy tom. Podsumowując: seria Delirium to jedna z lepszych serii, którą miałam przyjemność czytać. Spokojnie mogę zaliczyć ja do moich ulubionych! Autorka ma bardzo ciekawy styl pisania a pomysł na książkę wykorzystała doskonale. Historia miała swoje wzloty i upadki jednak ostatecznie wyszło dość dobrze. Bohaterowie zostali bardzo ciekawie przedstawieni. Ich przygody także wciągały. Działo się dużo, najpierw w Portland, potem w Głuszy a na koniec tu i tu. Nie zdziwicie się pewnie, jeśli trylogię polecę dosłownie wszystkim, prawda? Przecież jest to książka dla każdego z nas. Mamy tu miłość, zdrady, wojnę dwóch "światów" itp. Przy sadze Delirium nie można się nudzić, więc kto jeszcze jej nie czytał czym prędzej niech uda się do księgarni/biblioteki i się w nią zaopatrzy!

19/03/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

A mury runą ?Requiem? Lauren Oliver seria: Delirium wyd. Otwarte rok: 2013 str. 392 Ocena: 6/6 ...Mówią, że miłość wiecznie trwa... Czy ktoś wie, na czym polega prawdziwa miłość? Czym się rządzi? Co zakochany człowiek jest w stanie dla niej poświęcić? Jak silna musi być miłość, by bez wahania postąpić jak jedna z matek w przypowieści o Salomonie? Czytając Delirium najpierw niewiele rozumiałam. Później pokochałam tę książkę, jej przesłanie i bohaterów wykreowanych przez Lauren Oliver. Na koniec płakałam. Długo... intensywnie... boleśnie. Do dziś coś ściska moje serce, gdy wspominam ostatnie akty tej powieści. Gdy czytałam Remedium długo nie potrafiłam dojść do siebie. Nie wierzyłam w to, co miało miejsce w powieści. Nie umiałam dopuścić do siebie nowego życia Leny. Nie potrafiłam ścierpieć tego na jaki ból została narażona. Miałam nadzieję, i to nawet niezbyt głęboko ukrytą, że to tylko sen. Wierzyłam, że bohaterka zaraz zbudzi się z tego koszmaru i wszystko będzie dobrze. Ale niestety te nadzieje były płonne, sen trwał nieustannie i nie miał zamiaru się skończyć. Na szczęście Lena (ja zresztą również) zaczęła dochodzić do siebie. I pod koniec była już nawet szczęśliwa. Wszystko jednak runęło w ostatnich akapitach tej części. Autorka po raz kolejny zostawiła czytelnika w środku akcji i to z wielkim, by nie rzec gigantycznym znakiem zapytania. Requiem... boli, wewnętrznie rozdziera, pali od środka, piecze w przełyku, wierci w głowie. Nie daje spokoju. Daje nadzieje i natychmiast je niszczy. Ostatni tom serii jest zdecydowanie kwintesencją całego cyklu. Daje do myślenia. Częściowo odpowiada na stare pytania, ale i zadaje setki wcześniej nie zadanych. Boli, ale i koi. Tłumaczy i stawia pod ścianą. Z tą powieścią nic nie jest pewne. Podczas całej lektury powtarzałam sobie, jak mantrę, tylko jedno zdanie: Błagam, niech to się tak nie kończy. Błagam... Gdy po raz pierwszy czytelnikowi jest dane poznać Lenę, a w zasadzie Magdalenę, jest ona przerażoną możliwością zakażenia nastolatką, dziewczyną naznaczoną przez tragiczną przeszłość jej rodziny. Za wszelką cenę stara się wymazać ze swojej historię to wydarzenie. Dzięki Delirium rodzi się na nowo. Poznanie Alexa jest czymś najlepszym w jej życiu. To sprawia, że dziewczyna przechodzi przemianę i zaczyna wierzyć, że miłość nie jest chorobą. Niestety Delirium kończy się tragicznie i naznacza Lenę już na zawsze. W Remedium dziewczyna wkracza więc niepewnie. Jest sama... jest załamana... jest nikim. Pragnie jedynie się ocknąć, nie jest jej to jednak dane. Decyduje się więc na radykalne odcięcie od przeszłości i zamknięcie bolesnych i niedokończonych rozdziałów z jej życia. Dzięki temu może się ponownie narodzić. To właśnie na drodze tej nowej Leny staje Julian. Dziewczyna dochodzi do wniosku, że jest on wart wysiłku i że trzeba o niego walczyć. Ratuje go więc tuż przed zabiegiem i proponuje życie w Dziczy. Tak nowa Lena ponownie się zakochuje. Nie dane jest jej jednak cieszyć się tą nową miłością, tym nowym rozdziałem jej życia, bo pod koniec powieści brutalnie upomina się o nią przeszłość. Jak się okazuje, jej dawna miłość nie umarła, przynajmniej nie fizycznie. W Requiem więc Lena postawiona zostaje w dość niekorzystnej i niekomfortowej sytuacji. Kocha dwóch mężczyzn, każdego na inny sposób. Nim jednak dane jest jej podjąć decyzję, które ze swoich żyć chce kontynuować, ktoś decyduje za nią. Bo przecież tak naprawdę ona już wybrała, nieważne, że nie posiadała wówczas pełnej informacji. Requiem jest wędrówką i to nie tylko w sposób dosłowny, ale i metaforyczny. Lena wraz z grupą Odmieńców przemierza terytoria dawnych Stanów Zjednoczonych. Wspólnie poszukują azylu, pożywienia i informacji. Równocześnie dziewczyna przemierza drogę męki i własnej pokuty. Rozdarta między tym co było, a tym co jest, nie widzi przyszłości w kolorowych barwach. W zasadzie będąc na tym etapie swojego życia, w ogóle nie wierzy, że ma jakąkolwiek przyszłość. Kto jednak tak naprawdę wie, co przyniesie jutro? Requiem czyta się fantastycznie i błyskawicznie. Czytelnik nawet nie zauważa kiedy kolejne strony przelatują przez jego palce. I tak oto w kilka, może w kilkanaście godzin, lekturę można uznać za zakończoną. Zdecydowanie warto poświęcić jej uwagę, szczególnie w weekend lub w jakiś inny wolny dzień. W innym wypadku trudno będzie wytrzymać napięcie towarzyszące oczekiwaniu na to, co wydarzy się dalej. Powieść czyta się tak, jak ogląda się fascynujący film. Zdecydowanie nie warto przerywać w trakcie seansu. Wspomnienia z lektury pozostają żywe jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę. Trylogia Delirium jest z całą pewnością jedną z lepszych serii młodzieżowych z pogranicza science fiction i powieści katastroficznych, jakie miałam przyjemność przeczytać. Lauren Oliver zdecydowanie zasłużyła za nią na jakiś laur. Całość jest najzwyczajniej w świecie fantastyczna i godna uwagi. Polecam.

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Zagubiona

K. Michalak

książka (miękka)

26,69 zł taniej -33%

Kolejne 365 dni

B. Lipińska

książka (miękka)

23,89 zł taniej -40%

Córka zegarmistrza

K. Morton

książka (miękka)

27,87 zł taniej -30%

Pestki

A. Ciarkowska

książka (twarda)

25,85 zł taniej -35%

Lauren Oliver - przeczytaj też

7 razy dziś

L. Oliver

książka (miękka)

24,72 zł taniej -29%

Delirium Trylogia Delirium tom 1

L. Oliver

książka (miękka)

23,30 zł taniej -29%

Replika

L. Oliver

książka (miękka)

28,27 zł taniej -29%

Zobacz również

After. Płomień pod moją skórą After, ...

A. Todd

książka (miękka)

29,09 zł taniej -35%

Jeszcze się kiedyś spotkamy

M. Witkiewicz

książka (miękka)

25,89 zł taniej -35%

Cymanowski Młyn

M. Witkiewicz

książka (miękka)

23,88 zł taniej -35%

Kołysanka z Auschwitz

M. Escobar

książka (twarda)

24,99 zł taniej -37%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

39.39 zł

taniej -6%

Requiem dla Orłów

Oddajemy w Państwa ręce trzecią już pozycję z serii Polskie Skrzydła. Napawa mnie to umiarkowaną dumą i rosnącą nadzieją. Dumą umiarkowaną, ponieważ dociera do mnie, jak wiele przed nami jeszcze do zrobienia, jak liczne grono wspaniałych polskich lotników czeka na przypomnienie ich postaci i niezwykłych losów. A nadzieją rosnącą, bo na przestrzeni tych...

muzyka

62.19 zł

taniej -4%

Requiem

Sony Classical zaprasza do wysłuchania albumu zatytułowanego Requiem w wykonaniu The Fraternity, zespołu zrzeszającego młodych księży, najlepszych obecnie wykonawców chorału gregoriańskiego. Album, którego światowa premiera odbyła się w maju tego roku święci triumfy na listach przebojów muzyki klasycznej w USA i Europie. Prawdziwa gratka dla miłośników...

muzyka

61.83 zł

taniej -16%

Requiem

Tigran Mansurian stworzył Requiem dedykowane pamięci ofiar ludobójstwa Ormian, którzy byli ofiarami czystek etnicznych Turcji, w latach 1915 - 1917. Utwór łączy brzmienie i wrażliwość tradycyjnej ormiańskiej muzyki z łacińskim tekstem Requiem, a z połączenia tego powstaje głęboko poruszająca, współczesna kompozycja, "rozświetlona blaskiem ormiańskiej...

muzyka

48.19 zł

taniej -17%

Requiem

Siódmy studyjny album legendy viking metalu.

muzyka

50.23 zł

taniej -17%

Requiem

Plácido Domingo (ur. 21 stycznia 1941 w Madrycie) hiszpański śpiewak (tenor). Pochodzi z rodziny muzyków, która w 1950 przeniosła się do Meksyku. Rodzice byli śpiewakami w zarzuelach (rodzaj hiszpańskiej operetki), z którymi również występował. Studiował w mieście Meksyk i tam w 1961 debiutował w Operze Narodowej w roli Alfreda w Traviacie Verdiego. W...

muzyka

26.94 zł

taniej -11%

Requiem dla Wojaczka

Fonetyka to zespół, który połączył teksty wybitnego polskiego poety Rafała Wojaczka z muzyką inspirowaną Depeche Mode, Radiohead i Muse. Molowe melodie i charakterystyczne brzmienia syntezatorów skomponowane z tworczością literacką wciaż żywej legendy to wyjątkowy eksperyment artystyczny i ekscytujące wydarzenie dla tysięcy wielbicieli Wojaczka. W tej...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

23.89

2.99

14.99

14.99

2.99

1.98

8.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: