Naznaczeni śmiercią - Veronica Roth - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Naznaczeni śmiercią (miękka)

książka

Naznaczeni śmiercią - opis produktu:

Nowa powieść autorki kultowej serii "Niezgodna". Jednoczesna premiera w 33 krajach!

Na jednej z planet w odległej galaktyce żyją dwa nienawidzące się wzajemnie i walczące o władzę ludy. Losy Cyry i Akosa splatają się brutalnie. Początkowa wrogość przeradza się we wzajemne ukojenie. Kiełkujące uczucie wymaga zaprzeczenia dawnym relacjom, obsesjom, wyobrażeniom. Naznaczeni śmiercią, naznaczeni stratą. Wyzwoleni przez miłość.

Książka Naznaczeni śmiercią pochodzi z wydawnictwa Jaguar. Autorem książki jest Veronica Roth. Należy do gatunków: dla dzieci i młodzieży, literatura młodzieżowa, fantastyka, fantastyka naukowa. Książka Naznaczeni śmiercią liczy 534 stron. Jej wymiary to 140x210. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -36%
Diuna Kroniki Diuny Tom 1 miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -25%
Czas pogardy Wiedźmin. Tom 4 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Krew elfów Wiedźmin. Tom 3 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Chrzest ognia Wiedźmin. Tom 5 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Wieża Jaskółki Wiedźmin. Tom 6 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Pani Jeziora Wiedźmin. Tom 7 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka

Veronica Roth - przeczytaj też

  • -21%
Naznaczeni śmiercią twarda
39,32 zł 49.77
Dodaj do koszyka
  • -18%

Polecane

  • -25%
Sezon burz Wiedźmin. Tom 8 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -30%
Upiór w ruderze miękka
31,43 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -30%
Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety miękka
30,69 zł 43.84
Dodaj do koszyka
  • -30%
Totalna magia miękka
27,23 zł 38.89
Dodaj do koszyka
  • -31%
  • -29%
Przyjaciel człowieka miękka
31,88 zł 44.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Naznaczeni śmiercią

4.4/5 ( 18 ocen )
    5
    13
    4
    2
    3
    1
    2
    2
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Sheti

  • 5-03-2017
  • 12:34

Naznaczeni śmiercią to najnowsza powieść Veronici Roth, autorki bestsellerowej serii Niezgodna, która mimo tego, że była dobra, nie wybiła się tak bardzo, jak słynne Igrzyska Śmierci. Powoli wychodzimy z okresu królowania dystopii na książkowym rynku wydawniczym, wchodzimy w okres władzy powieści, których akcja rozgrywa się w przestrzeni kosmicznej. Oczywiście pewne elementy w obu gatunkach mogą pozostać wspólne, chociażby sam fakt, że mamy do czynienia z zupełnie innym społeczeństwem niż to, które znamy na co dzień, choć powoli science-fiction i podróże międzygwiezdne przestają być dla człowieka czymś tak odległym, jak kiedyś.
Akcja powieści rozgrywa się w fikcyjnym świecie, podzielonym na kilka zasadniczych państw, choć w dużej mierze poznajemy tylko dwa z nich. Brutalne Shotet i delikatne Thuvhe. Ich mieszkańcy różnią się nie tylko tym, że używają innego języka, ale także kulturą, stylem życia i przekonaniami. Cyra jest córką władcy Shotet, bronią i narzędziem w rękach swojego brata, który przejął władzę po zmarłym ojcu. Akos pochodzi z rodu Thuvhe, tych, którzy miłują pokój, a jego oddanie względem rodziny jest nieocenione. Niestety, los z niego zadrwił i wraz ze swoim starszym bratem został porwany przez wyjątkowo brutalnych i nieprzyjemnych żołnierzy Shotet. Wydaje się, że los Cyry i Akosa został przypieczętowany. Zostali naznaczeni. Czy uda im się oszukać przeznaczenie?
Veronica Roth po raz kolejny bardzo dobrze poradziła sobie z wykreowaniem książkowego świata, choć nie raz odczuwałam wrażenie, że trzyma się pewnych schematów, które stosowała w Niezgodnej. W moim odczuciu było to najlepiej widoczne w przypadku motywu rodziny. Musi mieć ona dla niej ogromne znaczenie, bowiem niejednokrotnie podkreślała związek Cyry z matką, ojcem czy bratem, który powinien ją wspierać, a po prostu nikczemnie ją wykorzystywał do własnych celów. Również ze strony Akosa widzimy bardzo silną więź z rodzicami i rodzeństwem. Jest to dosyć istotny motyw w całej powieści, bowiem siłą napędową Akosa jest chęć uratowania brata, a z kolei Cyrę napędza chęć wyrwania się spod tyranii i despotyzmu brata.
Bardzo ważnym elementem jest wątek nurtów. Nurt to indywidualna cecha, właściwie zdolność ludzi żyjących w tym świecie. Nie objawia się u każdego, ale potrafi być albo darem, albo przekleństwem. Można nie czuć bólu, można kraść wspomnienia, można być bólem i zadawać go innym? Dołączają do nich przepowiednie i wizje, każdy z bohaterów ma przypisany sobie los. Niestety, nie wszyscy są w stanie go poznać, ale Ci najbardziej porywczy próbują zrobić wszystko, aby go zmienić. Zwłaszcza wtedy, kiedy okazuje się, że los innych może być przeszkodą, a wręcz zagrożeniem dla ich planów. Brat Cyry, Ryzek, jest naprawdę bezwzględną istotą. Potrafi napawać się cierpieniem innych, narzucać swoją wolę, nie stroni od brutalności i okrucieństwa. A Cyra jest jego bronią doskonałą. Dziewczyna za pomocą dotyku może zadać każdemu niewyobrażalny ból, prowadzący nawet do śmierci. Czy Ryzek mógł sobie wyobrazić coś piękniejszego?
Głównym motywem są losy Thuvhe i Shotet. Ryzek chciałby zniszczyć wszystkich, którzy zagrażają jego pozycji. Ale przeznaczenia nie da się oszukać? Mimo wszystko podejmuje usilne próby. Każdy z bohaterów ma jasno określone cele, które stara się realizować. Podoba mi się ich wytrwałość i zaangażowanie. Roth w dobry sposób kreuje swoich bohaterów, bardzo dobrze radzi sobie zwłaszcza z antagonistami. Przyznaję, że stworzona przez nią historia jest spójna i logiczna, chwilami wciągająca, ale mimo wszystko czegoś tutaj zabrakło. Polotu i dynamiki? Być może. Choć nie można narzekać na brak akcji, to ja czuję pewien niedosyt. Akcja toczy się umiarkowanym tempem, a my stopniowo poznajemy świat Cyry i Akosa z różnych perspektyw, ale momentami pragnie się większej dawki energii. Kilkukrotnie zdarzyło mi się stracić zapał, bowiem mamy tutaj do czynienia z bardzo obszerną pozycją, dlatego należałoby mieć coś, co będzie czytelnika stale pobudzać.
Naznaczeni śmiercią to książka dobra, ale nie na tyle, aby mnie całkowicie urzekła. Przyznaję, że Veronica Roth ma dobre pomysły i dobrze radzi sobie z ich realizacją, ale podobnie jak w przypadku Niezgodnej, czegoś mi zabrakło. Fabuła jest na swój sposób oryginalna, bohaterowie odpowiednio wykreowani, pojawia się tutaj wiele istotnych wątków, ale ciągle gdzieś tam w głowie krąży myśl, że coś tutaj jest nie tak. Brakujące ogniwo? Coś w tym stylu. Nie da się jednak ukryć, że jest to historia pełna odwagi, honoru, chęci przetrwania. Książka potrafi poruszyć wyobraźnię i przenieść nas do swojego świata w roli biernego obserwatora, ale czy zostaje z nami na dłużej? To już kwestia indywidualna. Nie żałuję, że po nią sięgnęłam, bowiem lubię tego typu klimaty, ale nie ukrywam też, że nie odnalazłam się w niej tak mocno, jakbym chciała.

...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Szusteczka

  • 8-02-2017
  • 08:45

Naznaczeni śmiercią to nowa książka Veronici Roth, autorki bestsellerowego cyklu Niezgodna. Poprzeczka była postawiona wysoko, gdyż wcześniejsza seria osiągnęła ogromny sukces, pokochały ją miliony czytelników na świecie, doczekała się ekranizacji. Najnowszy tytuł został świetnie rozreklamowany. Czy słusznie?

Akos należy do ludu Thuvhe. Ceni swój kraj, a ponad wszystko liczy się dla niego rodzina.

Cyra to młodsza siostra okrutnego władcy Shotet. Po śmierci rodziców skazana jest na posłuszeństwo bratu.

Ona zadaje ból, on może go powstrzymać. Ich losy splotą się ze sobą, gdy Akos i jego brat zostaną porwani przez Shotet. Czy dwójka tych młodych ludzi odnajdzie wspólny język? Czy będą w stanie pomóc sobie nawzajem, a może ulegną wpływom swojego ludu i popadną w nienawiść?

Miałam przyjemność czytać Niezgodną. Książka podobała mi się, stąd też miałam pewne oczekiwania w stosunku do Naznaczonych śmiercią. Chciałam równie wciągającej historii, czegoś co mnie porwie od początku do końca. No cóż? Początek mnie nie oczarował. Po kilku pierwszych stronach myślałam tylko o tym, żeby później było lepiej, bo inaczej byłabym zawiedziona. Na szczęście szybko moje prośby zostały spełnione, coś zaczęło się dziać. A dalej poszło już z górki. Akcja wciągnęła mnie, bohaterowie zaintrygowali, chciałam znać ich dalsze losy, dlatego też nie mogłam oderwać się od książki i szybko ją skończyłam.

Fabuła rozciągnięta jest w czasie, tak że miałam możliwość oglądać dojrzewanie bohaterów, ich przemianę. Akos z drobnego, nieśmiałego dzieciaka wyrósł na dobrze zbudowanego, przystojnego młodego mężczyznę. Nie tylko jego wygląd uległ zmianie, ale również charakter. Stał się silny, twardy, a zarazem inteligentny i otwarty. Cyra dalej była piękną dziewczyną, znacznie mądrzejszą niż inni przypuszczali. Pod twardością i oziębłością, kryła swoje wrażliwsze oblicze. Z biegiem czasu oboje uczyli się czegoś o sobie nawzajem, ale również o własnych słabościach i mocnych stronach.

W książce pojawiają się ciekawe elementy, jak wizje Wyroczni, dary czy losy, które otrzymują wybrani. Wyrocznie widzą przyszłość, jednak dostrzegają wiele jej wariantów. Podobnie bywa z losem, który przepowiadają ludziom. Niektóre osoby mogą poznać jeden aspekt ze swojego, który ? niezależnie od tego co uczynią, jak bardzo będą chcieli zmienić swoje życie ? wydarzy się w przyszłości, do którego nieuchronnie zmierzają. Bohaterowie posiadają również dary, każdy w jakiś sposób powiązany z ich charakterem.

Naznaczeni śmiercią to science fiction skierowane do młodzieży, jednak ja ? pomimo skończenia dwudziestu paru lat ? dobrze bawiłam się przy lekturze. Język jest prosty, ale nie infantylny, przyjemny w odbiorze. Bohaterowie są młodzi, jednak trudy życia szybko sprawiły, że dojrzeli, nie są więc naiwni i dziecinni. Sama historia jest wciągająca. Zanim się obejrzałam, obróciłam ostatnią stronę i nie kryję ciekawości w związku z kontynuacją.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

flokete

  • 20-01-2017
  • 20:15

Oryginalny tytuł, czyli "Carve the Mark", oznacza tak naprawdę "Wytnij ten znak". Sformułowanie to znajduje wyjaśnienie w rytuale, który wykonują bohaterowie po zabiciu kogoś. Ten obyczaj pokazuje nam w jaki sposób bohaterowie traktują resztę społeczeństwa. Jest to bardzo kluczowe, ponieważ świat "Naznaczonych Śmiercią" został oparty na brutalności i agresywności, które w prawdziwej rzeczywistości pojawiają się coraz częściej. Profil zachowań oraz obraz postępowań dwóch ludów przedstawiają Nam, jak przemoc potrafi zmienić człowieka. Zjawisko to również dotyczy głównych bohaterów - Cyry i Akosa, którzy w swoim życiu doznali jej bardzo dużo, a aby się od niej uwolnić, muszą podjąć prawdziwą walkę, podczas której sami bardzo się zmieniają.

W galaktyce istnieje dziewięć różnych planet, których działalność nadzoruje Zgromadzenie Planet. Na jednej z nich - Thuvhe - rozwinęły się dwa ludu. Ten, który nosi nazwę planety i oficjalnie nią rządzi, kieruje się pokojem i przyjaźnią, zaś drugi, Shotet, brutalnością chce opanować świat. Styczność tych dwóch pokoleń powoduje burzę, jaką jest wojna, a ta z kolei pokazuje, że światem kieruje prawo silniejszych, a pokojem nie wszystko da się osiągnąć. Kluczową rolę odgrywają także dary, kierowane nurtem, które drzemią w każdym z bohaterów oraz ich losy, które w pewnym momencie zostają publicznie ujawnione. Jednak nie zawsze są one dobre, w tym przypadku są źródłem wszystkich nieszczęść, a wymuszona ingerencja w to, co powinno zostać nieodkryte, przynosi odwrotny skutek.

Cyra i Akos to zupełne przeciwieństwa. Ona - silna, bezwzględna, on - słaby, o dobrym sercu. Zostają jednak połączeni swoimi darami, a między nimi rodzi się pewne uczucie. Tak dalecy, a jednak bliscy. Początkowo polubiłam tylko Akosa, lecz potem się to odmieniło, poczułam sympatię do dziewczyny. Chyba najbardziej poruszyła mnie jej historia i powolna zmiana na lepsze. Pozostali bohaterowie, którzy stoją po dwóch stronach, posiadają swoje unikatowe osobowości.

Książka jest napisana narracją pierwszoosobową, podczas której następuje zmiana pomiędzy perspektywą dwójki głównych postaci, a dzięki temu możemy poznać postrzeganie tego samego świata, ale przez odmienne poglądowo umysły.

Naznaczeni Śmiercią to wspaniała opowieść o odmiennych ludzkich postępowaniach, gdzie pojawiają się różne kultury, które wyznają inne wartości. Świat książki został ukształtowany przez przemoc i brutalność. Podczas kosmicznej podróży po nowych planetach, poznajemy historię członków dwóch rodów, którzy razem chcą odmienić swój los. Czytając tę książkę, odnosimy wrażenie, że fantastyczny świat w wielu rzeczach przypomina naszą rzeczywistość, gdzie często zapomina się o uczuciach.
Warto poznać tę nieprzewidywalną historię i przeczytać Naznaczonych Śmiercią! Tym bardziej, że po takim zakończeniu, nie będzie łatwo o niej zapomnieć. Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za tą autorką, ze względu na serię "Niezgodnej", która nie do końca przypadła mi do gustu, postanowiłam jednak, że dam jej kolejną szansę, która się sprawdziła. Dlatego polecam wszystkim fanom Veronici Roth i tym którzy za nią nie przepadają, a nóż widelec przekonacie się do niej tak, jak ja.

...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kasia P.

  • 2-01-2017
  • 20:12

Los niektórych obdarza darami, które jednocześnie wyróżniają ich, lecz i na barki wkładają ciężar niekiedy trudny do udźwignięcia. Jedni godzą się z takim brzemieniem, drudzy walczą z nim, inni zdają się uginać pod jego znaczeniem, lecz on już na zawsze będzie będzie ich częścią. Czy przeznaczenie da się oszukać bądź zmienić jeżeli wszyscy zdają się być pewni, że raz przypisane do człowieka naznacza go na zawsze? Czasem życie przynosi wyzwania, wymagające rzucenia wyzwania światu i przede wszystkim ludziom.

Nie jest łatwo być sobą jeżeli ma się w sobie coś co stanowi dla innych źródło strachu, a i nas samych rani. Cyra należy do grupy uprzywilejowanych w plemieniu Shotet, córka i siostra władcy, ale także osoba obdarowana przez nurt. Jej przeznaczenie zostało jasno określone bardzo wcześnie, tak samo jak Akosa. Tych dwoje dzieli wszystko i łączy tylko jedno - dary, których nie wybierali sobie. Naród Thuvhe nie w odznacza się agresją, wolą pokój, niestety ich sąsiedzi są agresywni i nie dają o sobie zapomnieć. Dzieciństwo Akosa kończy się w momencie gdy wraz z bratem zostają uprowadzeni przez wojowników Shotet, Cyra równie brutalnie żegna się z byciem dzieckiem. Nim się poznali zdążyli aż zbyt dobrze poznać gdzie jest ich miejsce i jaką życiową ścieżkę im wyznaczono. Role zostały im przypisane, lecz Akos nie zamierza się podporządkować wyznaczonej egzystencji, ma przed sobą cel i zamierza go osiągnąć za wszelką cenę, chociaż wydaje się on przekraczać jego możliwości. Cyra żyje rytmem wyznaczanym przez jej dar, to on jest wpierw dostrzegany, dopiero później ona. Ich życie podporządkowano jednemu - plemieniu Shotet i naznaczone jest śmiercią - dosłownie, bez jakiejkolwiek przenosni. Niezauważenie dla innych wybierają drogę, której nie brano pod uwagę. Powinni być dla siebie wrogami, w najlepszym wypadku jedno miało wykorzystać drugiego, lecz czasem zawierane są przymierza u podstaw mające niespodziewane uczucia. Ale czy nie są jedynie pionkami w o wiele poważniejszej grze, gdzie rozgrywka toczy się o większą stawkę niż ktokolwiek przypuszcza. Cyra i Akos nie pragną wiele, lecz by zdobyć to o czym marzą muszą przeciwstawić się potężnym przeciwnikom i swojemu przeznaczeniu ...

Po bestselerowym cyklu wymagania stawiane autorom wzrasta do bardzo wysoko postawionej poprzeczki, nie łatwo temu sprostać. Z jednej strony oczekuje się czegoś zupełnie innego, z drugiej tęskni się za tym co już znane, a zadaniem pisarza pogodzić jest przysłowiowy ogień z wodą i po raz kolejny trafić do czytelników. Zaczynając lekturę "Naznaczonych śmiercią" nie chciałam się sugerować tym co już było, liczyła się nowa historia i okazało się, iż się nie zawiodłam, nawet więcej - ale wszystko po kolei. Autorka postawiła na akcję i była ona widoczna, lecz to tylko jeden z elementów fabuły, tajemnice zostały wplecione nie tylko w sam motyw, także bohaterowie mają ich wiele w zanadrzu. Veronica Roth zbudowała bardzo starannie każdą z postaci i przemyślała w każdym detalu ich rolę, nawet te drugo i trzecioplanowe dopracowane są w każdym szczególe. Podobnie rzecz ma się z tłem, oddanym bardzo obrazowo, tak, iż ma się przed oczami to co bohaterowie widzą wokół siebie. Historia, którą poznajemy w "Naznaczonych śmiercią" ma kilka warstw, fantastyczny charakter książki nie przeszkodził w oddaniu emocji, a przede wszystkim ukazaniu dylematów moralnych oraz dobra i zła. Autorka oddaje głos głównym bohaterom - Cyrze i Akosowi co pozwala czytającym na szeroki wgląd w ich myśli, motywy postępowania i uczucia, a oni stają się bliżsi. Powieść Veronici Roth przenosi nas w świat, w którym wojna wydaje się nieunikniona, a zwycięstwo przesądzone, lecz wbrew temu co wydaje się oczywiste, dalszy scenariusz wydarzeń wydaje się mieć co najmniej kilka alternatywnych rozwiązań. Już w pierwszym tomie bardzo rozwój sytuacji następuje dynamicznie, a końcówka dostarcza więcej pytań niż odpowiedzi, co nie tyle wróży ile gwarantuje jeszcze większą porcję wrażeń w drugim tomie. Rozmach "Naznaczonych śmiercią" jest naprawdę olbrzymi, saga o Cyrze i Akosie zawiera w sobie przygodę, dramat i elementy utopijne.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

MargoRoth

  • 28-06-2018
  • 12:29

Cyra potrafi zabijać samym dotykiem. Jej dar sprawia, że dziewczynie nieustająco towarzyszy wszechobecny ból, który może przekazać wrogowi, sprawiając, aby cierpiał. Ze względu na swoje umiejętności Cyra stanowi doskonałą broń w rękach swojego brata tyrana, który rządzi ludem Shotet. Wykorzystuje on moc siostry, aby pozbyć się swoich przeciwników. Nie spodziewa się jednak, że Cyra, która stała się szybką i silną wojowniczką, jest również on niego mądrzejsza i swoją przebiegłością zamierza raz na zawsze uwolnić się od jego rządów.

Akos pochodzi z miłującego pokój narodu Thuvhe. Na jego rodzinę od zawsze zwrócone są oczy mieszkańców planety, ponieważ jego matka jest obecną wyrocznią ? posiada moc przewidywania przyszłości. Kiedy Akos i jego starszy brat zostają porwani przez żołnierzy Shotet, stają się więźniami panującego władcy, Ryzeka, który pragnie wykorzystać ich dar do swoich celów. Początkowo przepaść pomiędzy Akosem i Cyrą, wrogość ich ludów, stanowią nieprzekraczalną barierę. Jednak wkrótce nabierają oni do siebie zaufania i postanawiają walczyć przeciwko wspólnemu wrogowi.

Kiedy Naznaczeni śmiercią pojawili się na rynku półtora roku temu z jakiegoś powodu w ogóle nie przyszło mi do głowy, aby sięgnąć po tę książkę. O Veronice Roth miałam bardzo dobre zdanie, Niezgodna naprawdę mi się podobała (no, może z wyjątkiem drugiego tomu, który był koszmarnie nudny), a jednak jakoś nie doszła mnie chęć czytania nowej powieści tej autorki. Zdecydowałam się sięgnąć po nią dopiero teraz, ponieważ premiera drugiej części przypomniała mi o Naznaczonych śmiercią i? żałuję, że zrobiłam to tak późno.

Trafiamy do fikcyjnego świata, w którym istnieje dziewięć planet zamieszkiwanych przez odmienne plemiona. Podróże pomiędzy poszczególnymi planetami nie są niczym niezwykłym ? zamożniejsze grupy społeczeństwa mogą pozwolić sobie na odwiedzenie sąsiednich ludów raz do roku. Naród Shotet, żyjący na planecie Thuvhe i uchodzący za najbrutalniejszy z narodów, odłączył się od ludzi Thuvhe i uważa się za niepodległe plemię walczące o władzę. Ludzie Shotet mają zwyczaj upamiętniać każdą zadaną śmierć nacięciem na ramieniu ? noszą rany jak trofea, szczycąc się nimi. Choć Thuvhe i Shotet zamieszkują tą samą planetę, od relacje między nimi są pełne napięcia. Dlatego właśnie, kiedy Akos i jego brat Eijeh zostają porwani przez żołnierzy Shotet, nienawiść pomiędzy ludami sięga szczytowego punktu. Eijeh staje się zabawką w rękach okrutnego Ryzeka, a Akosowi przypada rola służącego młodszej siostry władcy ? Cyry.

Pierwsze, co przychodzi mi na myśl o Naznaczonych śmiercią, to fakt, że Veronica Roth poczyniła ogromny progres od czasów Niezgodnej. Chociaż historię Tris zawsze będę wspominać z sentymentem, ponieważ była jedną z książek, od których zaczęłam czytać więcej, i chociaż uważam, że jest ona naprawdę dobra, to? Naznaczeni śmiercią stoją na zupełnie innym poziomie. Przysięgam, że gdybym nie widziała nazwiska autorki na okładce, sama nie domyśliłabym się, że sprawczynią obu tych historii jest jedna i ta sama osoba. Gołym okiem widać, że przez te kilka lat Veronica Roth nie próżnowała, a jej styl zmienił się na lepsze. Zresztą cała powieść Naznaczonych śmiercią plasuje się w moim osobistym rankingu odrobinę wyżej od Niezgodnej.

Uwielbiam książki, których akcja ma miejsce w kosmosie i to wiadomo nie od dziś. Jednym z powodów, dla których Naznaczeni śmiercią tak bardzo mnie oczarowali, jest więc fakt, że autorka zdecydowała się opisać wydarzenia rozgrywające się w przestrzeni kosmicznej ? wprawdzie fikcyjnej, ale zawsze. Dodatkowo udało jej się stworzyć unikalną rzeczywistość, w której każdy z ludzi otrzymuje swój własny dar nurtu, czyli niepowtarzalną umiejętność, która może nieść zniszczenie ? jak w przypadku Cyry ? lub przynosić ukojenie i pokój. Każdemu przypisana jest również przepowiednia, która dotyczy jego przyszłego życia i sposobu śmierci.

Co tu dużo mówić? Naznaczeni śmiercią to książka w każdym calu fascynująca. Mimo pokaźnej objętości czyta się ją z zapartym tchem, nigdy nie mając dosyć. Znajdziemy tu wiele motywów, które sprawiają, że powieść nabiera wyjątkowego charakteru ? bezwzględny dyktator, walka o przeżycie, szpiegostwo i rewolta oraz? miłość. Tak, również ona musiała się tutaj pojawić, w końcu mamy do czynienia z młodzieżówką. Ale zanim przewrócicie zniechęceni oczami, musicie wiedzieć, że Veronica Roth stanęła na wysokości zadania i rozwinęła wątek romantyczny w takim kierunku, że nie stanowi on tylko elementu obowiązkowego w książce, który trzeba wykonać po łebkach i odhaczyć, aby przypodobać się czytelnikom. Miłość w Naznaczonych śmiercią jest tylko wątkiem pobocznym, który towarzyszy akcji głównej, nadaje wydarzeniom większego sensu i napędza motywację bohaterów.

Autorka zakończyła książkę w takim momencie, że byłabym gotowa ją udusić, gdyby nie to, że tak bardzo chcę wiedzieć, co będzie dalej z Cyrą i Akosem - a nikt nie jest w stanie spisać historii tych dwojga lepiej, niż Veronica Roth. Teraz, kiedy drugi tom serii pojawił się już w księgarniach, muszę czym prędzej się w niego zaopatrzyć, ponieważ Naznaczeni śmiercią byli tak dobrzy, że nie chcę na długo odrywać się od tej historii.

Jeśli po przeczytaniu Niezgodnej zwątpiliście w Veronikę Roth, teraz jest czas, abyście przekonali się do tej autorki, sięgając po Naznaczonych śmiercią. Była to książka o niebo lepsza, niż się spodziewałam ? zaskoczyła mnie nieziemskim klimatem, intrygującymi motywami, porywającą fabułą i bohaterami, którym po prostu chce się towarzyszyć. Gorąco polecam wszystkim ? szczególnie fanom młodzieżowej dystopii, ale nie tylko. Jeśli macie ochotę na kawał dobrej, wciągającej historii nie z tego świata, Naznaczeni śmiercią są idealną książką dla Was.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

OgródKsiążek

  • 28-06-2018
  • 07:46

Co czyni nas takimi, jacy jesteśmy? Pochodzenie, więzy krwi, kraj, w którym przyszło nam żyć? Do jakiego stopnia możemy kontrolować nasz los, kształtować swoją przyszłość? Czy w ogóle mamy jakiś wpływ na to, w jaki sposób potoczy się nasza historia, a może o wszystkim decyduje przeznaczenie lub przypadek?

Niełatwo odnaleźć się w świecie, gdzie każdy człowiek ma jakąś przyszłość, ale los posiadają jedynie wybrańcy. Ujawnione w wizjach wyroczni mogą zwiastować wielki sukces lub... narażać na śmiertelne niebezpieczeństwo. Gdy Zgromadzenie niespodziewanie podaje je do publicznej wiadomości, prowokuje ciąg brutalnych, krwawych wydarzeń - władca ludu Shotet nie cofnie się przed niczym, by uchronić się przed zapowiedzianym upadkiem. Zleca porwanie braci Keresethów - Akosa i Eijeha - pochodzących ze znienawidzonego ludu Thuvhe. Liczy na to, że z pomocą wyroczni zmieni przypisany mu los i wkrótce podporządkuje sobie całą planetę. Nie waha się wykorzystywać własnej siostry, Cyry, która samym dotykiem potrafi sprawić niewyobrażalny ból, choć sama również bezustannie go odczuwa. W jego oczach czyni to z niej idealne narzędzie tortur i... kata. Przydziela jej na służącego Akosa - ze względu na swój specyficzny dar jest on jedyną osobą zdolną ulżyć jej w cierpieniu. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak wiele będzie go kosztować ta decyzja.

Ciekawe fantastyczne krainy tworzone przez autorów od podstaw niezmiennie mnie intrygują i przyciągają. Ogromnie się więc ucieszyłam, widząc, że w tym przypadku będę miała szansę poznać cały wszechświat wykreowany przez Veronikę Roth. Dziewięć planet oplecionych tajemniczą wstęgą nurtu, każda z nich inna, zaludniona przez odrębny naród o charakterystycznych cechach, a do tego Zgromadzenie czuwające nad nimi wszystkimi... i ingerujące w ich sprawy. Zapowiadało się naprawdę dobrze. Trochę rozczarowuje fakt, że w zasadzie poznajemy bliżej tylko dwie z tych planet, ale mam wielką nadzieję, że w drugim tomie znajdą się i te pozostałe. Bohaterowie również zrobili na mnie całkiem dobre wrażenie, szczególnie Cyra, która wciąż odkrywa siebie i z każdym krokiem zmienia się na lepsze. No i zaintrygował mnie cały szereg postaci drugoplanowych - od Teki, Isae, Joreka, aż po Sifę i Ymę - liczę na to, że jeszcze niejednego się o nich dowiem, czytając kontynuację tej historii.

Chociaż jednak pomysły autorki na fabułę i kreację świata przedstawionego przypadły mi do gustu, a bohaterowie zaciekawili, całość nie zrobiła na mnie jakiegoś oszałamiającego wrażenia. Owszem, czytało się to całkiem dobrze, ale biorąc pod uwagę objętość powieści, nie działo się w niej zbyt wiele. Czytałam kolejne rozdziały z nieprzyjemnym wrażeniem, że akcja niemal stoi w miejscu. Czasem zdarzało jej się przyspieszyć, ale zadowalające tempo zyskała dopiero na koniec, pozostawiając mnie z głębokim poczuciem niedosytu.

Pierwsze spotkanie z twórczością Veroniki Roth zdecydowanie nie powaliło mnie na kolana, ale też nie zdołało mnie zbyt mocno znudzić. Akcja rozwijała się powoli, zbyt wiele razy grzęznąc po drodze w mało istotnych opisach. Kolejne wydarzenia powinny czytelnika porywać, ciągnąc go dalej za sobą, a nie kazać mu na siebie niecierpliwie czekać. Żałuję, że tak się stało, bo w moim odczuciu ten świat i ta historia miały naprawdę dobry potencjał. Autorka zdołała mnie nimi autentycznie zainteresować i wciąż liczę na to, że drugi tom zrobi na mnie lepsze wrażenie, gdyż ten był po prostu... niezły. Jeśli nie przeszkadza Wam brak porywającej akcji i przewijające się co jakiś czas brutalne sceny, możecie dać mu szansę.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kasia

  • 20-06-2018
  • 19:13

Veronica Roth już od pierwszych stron ?Naznaczonych? zaskoczyła mnie wykreowanym światem, z którym w literaturze nie spotkałam się jeszcze nigdy wcześniej. Wszechświat stworzony przez autorkę składa się z dziewięciu planet a nad ich funkcjonowaniem stoi Zgromadzenie, które reguluje handel i zasady podróżowania. Przez każdą planetę przepływa nurt, determinujący ruchy świata, a wybrani otrzymują los. Los sprawia, że życie Wybrańców jest z góry określone i nie mają wpływu na swoją przyszłość. Czy potrafisz sobie wyobrazić, że każdy twój czyn, dobry czy nie, i tak zaprowadzi cię do określonego miejsca? Akos, Eijeh i Cisi ? wszyscy troje mieli swój los, jednak los niektórych z nich był związany z rodem Noaveków ? ich odwiecznych wrogów, których ciała zdobią nacięcia symbolizujące odebrane życia. Kiedy losy Akosa i Cyry Noavek krzyżują się, początkowo okazuje się, że tych dwoje łączy jedynie długoletnia nienawiść pomiędzy ich krajami. Z czasem zaczynają nabierać do siebie zaufania i podejmą próbę przeciwstawieniu się własnemu przeznaczeniu. Czy im się to uda?

Cyra i Akos

Akosa i Cyrę poznajemy jako dzieci, którym przyszło dorastać w dwóch różnych światach. Wraz z upływem czasu zmieniają się także bohaterowie. Akosowi przyjdzie nauczyć się odbierać życie a Cyrze zaakceptować swój dar nurtu. Mimo oryginalnej kreacji głównych bohaterów spodziewałam się po nich czegoś więcej, większej głębi oraz emocji, z którymi toczyliby wewnętrzną walkę.

Fabuła skupia się na relacji pomiędzy Cyrą a Akosem, która z czasem przeradza się w coś więcej. Bohaterowie pochodzą z dwóch zwaśnionych krajów i potrzebują czasu, aby przełamać dzielącą ich nienawiść, obdarzyć się zaufanie oraz pomóc sobie nawzajem. Bohaterowie powieści Roth to tacy Romeo i Julia osadzeni w kosmicznym uniwersum. Jednak muszę zaznaczyć, że wątek miłosny nie zdominował historii, gdyż nie brakuje w niej opisów bezwzględnych rządów brata Cyry.

Historia (nie) idealna?

W literaturze uwielbiam bohaterów dysponujących niespotykanymi zdolnościami, czego nie zabrakło mi w ?Naznaczonych śmiercią?. Przewidywanie przyszłości, wpływanie na wspomnienia lub emocje i nieustanne odczuwanie bólu, to najciekawsze zdolności bohaterów powieści. W historii znalazło się także kilka drobnych zwrotów akcji, które nadawały tempo historii, lecz trzeba było na nie trochę poczekać. Najpierw historia bardzo mnie wciągnęła, potem stała się lekko monotonna, aby na sam koniec mnie zaskoczyć.

Niewątpliwie zaletą książki jest rozbudowany świat, który rządzi się własnymi, oryginalnymi nazwami. Niestety wiele z nich nie byłam w stanie zapamiętać bądź nawet wymówić. Uważam, że autorka niektóre elementy świata przedstawionego mogłaby rozwinąć bardziej, aby stały się dla czytelnika jaśniejsze. Veronica Roth w nowej serii eksperymentowała z narracją, ukazując wydarzenia z perspektywy Akosa (narracja trzecioosobowa) oraz Cyry (narracja pierwszoosobowa). Takie połączenie początkowo mnie męczyło, aby w końcu się przyzwyczaiłam.

Podsumowanie

"Naznaczeni śmiercią" to książka, która dzieli czytelników. Jedni ją uwielbiają, a inni żałują, że po nią sięgnęli. Osobiście książka mi się podobała. Idealnie trafiła w mój gust czytelniczy- fantastyka i młodzieżówka w jednym. Z książką spędziłam kilka udanych godzin, mimo iż historia nie jest perfekcyjna, niektóre wątki nie zostały rozwiązane, a eksperymentalna narracja początkowo mnie zaskoczyła. Za to świat przedstawiony pozytywnie mnie zaskoczył i jest niewątpliwie ogromną zaletą nowej powieści Veronicy Roth.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Karolina Pająk (Dzosefinn)

  • 28-09-2017
  • 14:36

O Veronice Roth słyszał chyba każdy szanujący się czytelnik powieści, gdzie akcja rozgrywa się poza dobrze nam znanym układem słonecznym. Stała się ona popularna za sprawą Niezgodnej, trylogii, która została przeniesiona na duży ekran. Ja jeszcze nie miałam okazji poznać jej papierowej wersji, natomiast filmy zrobiły na mnie naprawdę duże i dobre wrażenie. Swoją przygodę z twórczością tej autorki rozpoczęłam jednak od książki Naznaczeni śmiercią (pewnie jako jedna z nielicznych osób), która jest początkiem nowej serii rozgrywającej się w odległej galaktyce.

Na wstępie muszę napisać, że miałam problem z wniknięciem w wykreowany przez Veronikę Roth świat. Nowe nazwy i rzeczywistość trochę mnie przytłoczyły, przede wszystkim stworzone przez nią nazwy własne, które trudno mi było zapamiętać. Powoli, wraz z oswajaniem się z historią, przyswajałam je, ale z początku trochę odebrały mi one przyjemność z czytania. Pamiętam, że podobnie miałam w przypadku Diaboliki S. J. Kincaid, tam również miałam problemy z odnalezieniem się w fabule i nowych wyrazach. Jednak, kiedy wreszcie udało mi się ?ogarnąć? to całe słowotwórstwo, momentalnie przepadłam w wykreowanej przez Roth historii.

Autorka przenosi nas do innego uniwersum, gdzie dużą rolę ogrywa nie tylko Nurt, który przepływa między planetami i przez ludzi, ale także losy wybranych jednostek, mających wpływ na przyszłość ich świata. Jest to fascynująca rzeczywistość, która stopniowo odkrywa przed nami swoje jasne i ciemne strony. Autorka przedstawia jej niezwykle brutalne i mroczne oblicze, które bardzo przypomina mi Diabolikę, tam też wstępuje brutalność, a walka o przyszłość jest niezwykle zacięta. Narratorami tej niezwykłej historii są Akos i Cyra. To ich oczami śledzimy akcję rozgrywającą się (w główniej mierze) na planecie Thuvhe, gdzie wyodrębnił się lud Shotet, nieakceptowany przez Statek Zgromadzenia (mający za zadanie utrzymywać porządek w tej części wszechświata). Veronica Roth skupia się właśnie na tej dwójce, którą na pierwszy rzut oka dzieli wiele, lecz łączy m. in. odwaga, upór i wytrwałość w dążeniu do celu. Są niemal jak ogień i woda, dopiero w dalszej części zaczynamy dostrzegać zależność między nimi. Jedno nie jest w stanie przetrwać bez drugiego. W pojedynkę nic nie znaczą, natomiast razem są nie do pokonania. Owszem, między nimi zaczyna rodzić się uczucie, ale stopniowo i nie nachalnie. Tak jak w przypadku Diaboliki, jest ono słodkim i mało rzucającym się w oczy elementem historii, która w całej swojej brutalności i zła nadaje jej odrobinę słodyczy i delikatności. Uwielbiam takie zagrywki autorów, szczególnie w tego typu powieściach, kiedy to wątki miłosne nie przysłaniają całości i są na tyle delikatnie zarysowane, że nie irytują czytelnika, a także nie niszczą klimatu otaczającego daną książkę.

Bardzo duże i jednocześnie pozytywne wrażenie zrobiły na mnie opisy cierpienia Cyry. Od razu widać, że autorka w trakcie tworzenia Naznaczonych śmiercią sięgała do różnych źródeł, by przedstawiony przez nią problem był jak najbardziej realny. Veronice Roth wyszło to naprawdę świetnie, do tej pory, kiedy sobie pomyślę o Cyrze i przeżywanym przez nią bólu mam ciarki na skórze.

Co jeszcze mogę napisać o tym tytule? Autorka pozostawiła wiele niewyjaśnionych rzeczy, zostawiając nas z masą własnych domysłów. Zastanawiam się czy dobrze zrobiła nie dając nam, przynajmniej na kilka z nich odpowiedzi. Owszem, tym zabiegiem zbudziła ciekawość, nie byłoby to złe, gdyby na horyzoncie pojawiła się chociażby jakaś wzmianka o kontynuacji. Przez ten czas oczekiwania na ciąg dalszy wiele niewyjaśnionych faktów może nam ulecieć (myślę tu przede wszystkim o sobie) z głowy.

Podsumowując Naznaczeni śmiercią Veroniki Roth okazała się całkiem niezłą, przemyślaną i wciągającą książką, która z pewnością od czasu do czasu będzie pojawiać się w mojej głowie. Z chęcią zobaczyłabym tę historię na dużym ekranie, twórcy mieliby nie tylko duże pole do popisu, ale również trudny orzech do zgryzienia. Autorce udało się przedstawić ją w sposób niezwykle realny, a bohaterowie wzbudzają wiele różnych emocji. Po przeczytaniu tego tytułu jestem jeszcze bardziej ciekawa trylogii Niezgodnej, jeśli jest ona tak dobrze napisana jak Naznaczeni śmiercią, to jestem szczęśliwa, bo wszystkie części są do zdobycia (jeszcze) w księgarni. A powracając do opisywanego przeze mnie tytułu: z wielką chęcią sięgnę po drugi tom przygód Akosa i Cyry. Myślę, że autorka mnie nie zawiedzie.

[www.dzosefinn.blogspot.com]

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Agnieszka

  • 9-04-2017
  • 18:01

Losy każdego człowieka są wyznaczone od dawna. Jakie one są, nie wie nikt poza wyroczniami. Jednak pewnego dnia losy zostają ogłoszone publicznie i to zmienia wszystko. Akos i jego brat są porwani przez lud Shotet. Jeden z nich ma zostać wyrocznią, drugi ma umrzeć, służąc rodzinie władcy znienawidzonego ludu. Akos przydzielony zostaje jako służący Cyry ? dziewczyny, która obdarzona została przez nurt darem, który jest raczej przekleństwem. Ktokolwiek jej dotknie, zostaje porażony silnym bólem. Dziewczyna też go odczuwa, utrudnia jej on funkcjonowanie. Okazuje się jednak, że darem Akosa jest nieodczuwanie skutków innych darów i bez problemu może on łagodzić ból Cyry. Czy ta dwójka będzie potrafiła się dogadać, mimo że pochodzą z wrogich ludów?
Naznaczeni śmiercią Veroniki Roth to nowa seria młodzieżowa tej autorki. Tym razem przenosimy się do świata, w którym losy ludzi wyznaczone są od dawna, a każdy otrzymuje dar, który będzie pomocny ? bądź nie ? w dalszym życiu. Głównymi bohaterami książki są Cyra i Akos. Ich rozdziały są pisane naprzemiennie, ale nieregularnie. Warto zwrócić uwagę, że części, w których główną postacią jest dziewczyna, pisane są w pierwszej osobie, a gdy zaczynamy śledzić Akosa, towarzyszy nam trzecioosobowy narrator.
Tematów poruszanych w powieści jest kilka. Po pierwsze poznajemy całkiem nowy świat i zasady w nim panujące. Uczy się ich także Akos, który wcześniej wiedzę o wrogim ludzie czerpał jedynie z plotek. Teraz będzie on musiał zweryfikować informacje, które posiada. Po drugie bardzo wyraźny jest wątek próby porzucenia przypisanej bohaterom roli. Szczególnie Cyra próbuje uwolnić się od łatki bezwzględnej i okrutnej ?broni?. Dziewczyna nie znosi zadawać innym bólu, jednak nie ma wyboru, jej brat i władca skrywa jej największą tajemnicę, która mogłaby przynieść Cyrze wiele kłopotów. Dodatkowo ciekawym tematem jest motyw buntu ? rządy Ryzeka są brutalne i niesprawiedliwe, dlatego nie dziwi fakt, że pojawiły się jednostki, które chciały zakończyć tę tyranię. Całość uzupełnia wątek miłości i wszystkich rzeczy z nią związanych ? lojalności, oddania, zaufania.
Mocną stroną książki jest stworzony przez autorkę świat ? rozbudowany, ciekawie przedstawiony, pomysłowy. Sama historia również jest dobra, choć na początku nie mogłam się w nią wciągnąć. Poczułam się nieco zagubiona tak wieloma nowościami, które nie od razu były wyjaśnione, lecz z czasem wszystko nabrało sensu i wypadło pozytywnie. W książce nie brakuje zaskakujących momentów i zwrotów akcji, poprzeplatanych wątkami romantycznymi. Czytelnik często czuje bezsilną złość, czytając o tym, co muszą znosić bohaterowie, co można uznać za plus tej książki, skoro potrafi tak silnie oddziaływać na emocje czytającego.
Naznaczeni śmiercią to niezła lektura młodzieżowa, którą czyta się dość szybko. Stworzony przez autorkę świat jest godny uwagi, a jego szczegółowość zachwyca. To przemyślana lektura, która mogłaby być nieco krótsza bądź podzielona na dwie części ? dzieje się tu naprawdę dużo, momentami nawet za dużo. Jednak jeśli szukacie książki młodzieżowej z ciekawą i oryginalną fabułą i pomysłowo stworzonym światem przedstawionym, możecie śmiało sięgnąć po Naznaczonych śmiercią.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Sajfaj

  • 24-02-2017
  • 14:58

Bardzo dobra książka myślę, że spodoba się nie tylko fanom gatunku. Akcja toczy się w kosmosie, w galaktyce składającej się z kilku planet. Na jednej z nich Thuvhe - toczy się krwawa walka o przywództwo. Psychopatyczny władca Ryzek, stara się zawładnąć całą planetą. Właśnie w tę walką zostają wciągnięci główni bohaterowie Cyra i Akos. Łączą ich brutalne wydarzenia, od tego czasu jedno będzie potrzebować drugiego. Autorka interesująco pokazała jak rodzi się uczucie i chemia między bohaterami. Prawdziwi bohaterowie to według mnie największy plus książki. Czekam na kontynuację, książka zdecydowanie dużo lepsza od poprzedniej trylogii Niezgodna.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Tali

  • 10-02-2017
  • 15:05

Wielu czytelników słyszało o Veronice Roth, która napisała niezwykle popularną serie "Niezgodna". Zyskała dzięki niej sławę, a jej opowieść trafiła do dużej ilości czytelników. Ja również miałam szansę poznać dwa tomy z serii. Nie były one odkrywcze, gdyż czułam, że autorka "odgrzewa stare kotlety". Pomimo tego widząc jej nową książkę, skusiłam się na nią licząc, iż w nowy cykl okaże się bardziej oryginalny niż "Niezgodna".

Świat składa się z dziewięciu planet, a na jednej z nich żyją dwa nienawidzące się ludy. Jedni z nich miłują pokój, drudzy chcą władzy i rozlewu krwii.
Cyra żyje jako córka władcy ludu Shotet, który znany jest ze swojej brutalności. Ona sama nie ma spokojnego życia, gdy odkrywa swój dar. Jej dotyk sprawia ból nie tylko osobie dotykanej, ale również jej samej. Gdy władzę przejmuje brat, dziewczyna staje się dla niego bronią, trzymającą jego przeciwników w ciągłym strachu o swoje życie. Jednak rodzeństwo okazuje się wybrańcami. Są obdarzonymi losami, których nie da się zmienić. Zawsze się on spełnia, bezwględu na czyny danej osoby. Jednak nie tylko Cyra z Ryzem są w takiej sytuacji. Akos również dostaje swój los i z tego powodu zostaje porwany wraz z bratem przez wojowników Shotet. Chłopak nie poddaje się i za wszelką cenę chce powrócić do domu. Gdy dziewczyna poznaje młodzieńca pierwszy raz ma szansę, by zmienić swoje życie. Jednak czy odnajdzie w sobie dość siły, aby przeciwstawić się bratu?

" Po raz pierwszy zrozumiałam, jak cienka granica oddziela strach od miłości, respekt od uwielbienia."

Już na samym początku opis książki przywodzi na myśl "Dotyk Julii", w którym to bohaterka również zabijała dotykiem. W przypadku "Naznaczonych śmiercią", Cyra oprócz zadawania bólu sama go odczuwa cały czas. Pomimo tej drobnej zmiany, cały czas miałam przed oczami Julię, zamiast Cyry. Jednak postanowiłam się nie zrażać podobieństwem i dać szansę książce. Niestety był to błąd, gdyż ta opowieść nie spełniła moich wymagań, a czytanie jej okazało się męką.
Zacznijmy od świata stworzonego przez autorkę oraz jej stylu pisania, który pozostawia wiele do życzenia.
Przez ponad 150 str. panuje chaos, w którym trudno się odnaleźć. Autorka rozpoczyna pewną kwestię, by następnie ją porzucić. Czytelnik co chwila przenosi się w zupełnie inne miejsce, a czasem nawet w inny rok, nie zdając sobie z tego sprawy. Później wcale nie jest lepiej, a fabuła jest okrojona z najważniejszych szczegółów. Czytelnik sam musi dopowiadać sobie powieść, bo inaczej przez nią nie przebrnie.
Ważne momenty są opisane zaledwie na kilkunastu stronach, bez jakichkolwiek emocji. Wątki, które miały być kluczowe dla powieści przypominały nic nie znaczącą akcję.
Pisarka najwyraźniej zapomniała również o rozbudowanych opisach. Nawet jeżeli jej się zdarzy przedstawić miejsca, rzecz lub bohatera robi to niezwykle krótko. Opisy są mdłe i bez polotu.

Warto ostrzec czytelników, że "Naznaczeni śmiercią" są, a właściwie miał być sci-fiction. Akcja książki dzieje się w (teoretycznie) rozwiniętym technologicznie świecie. Czemu tylko teoretycznie? Nie widać w ogóle, że są to czasy, w których technologia jest na wysokim poziomie. Nie ma prawie żadnych nowinek technologicznych, a jest to właściwie podstawa tego gatunku. Poza dwoma nazwami, autorka nie zawarła nic więcej. Co chwilę zapominałam, że bohaterzy żyją w niesamowitym świecie. Jednak nie czuło się tego, gdyż nie został on należycie przedstawiony.
Kolejny zarzutem jest brak wprowadzenia czytelnika w funkcjonowanie świata. Nie mówię już o braku opisu statku kosmicznego, ale ogólnej polityki. Czytelnik poza dwoma narodami, nie wie jak wyglądają inne planety albo jaki mają stosuneki. Autorka wyraźnie faworyzowała lud Shotet, tym samym zapomnając o innych.

" (...) Miękkie serca sprawiają, że warto żyć na tym świecie. "

Cyra wraz z Akosem przeszli bardzo dużo w swoim życiu, a wiele ran zostało zadanych przez najbliższe dla nich osoby. Biorąc ten fakt pod uwagę sądziłam, że autorka stworzy interesujące postacie, które będą intrygowały nie tylko swoją historią, ale również wyborami, które dokonają. Niestety Veronica Roth nie sprostała moim marzeniom, a główni bohaterowie są nudni. Nigdy nie sądziłam, że tak dobrze zapowiadająca się para postaci okaże się całkowitą porażką. Autorka nie potrafiła dobrze ukazać emocji, jakie powinni odczuwać Cyra i Akos w sytuacjach w jakich się znaleźli. Tym samym nie przywiązałam się do nikogo, a ich losy nie porwały mnie.
Niestety taka "kreacja" powtarza się również u bohaterów drugoplanowych. Finalnie czytelnik nie dostaje żadnej interesującej postaci, której przygody zaintrygowałyby na dłużej.

"Naznaczeni śmiercią" okazali się rozczarowaniem, porażką i stratą czasu. Sądziłam, że Veronica Roth stworzy naprawdę dobrą książkę, która zyska uznanie dzięki treści w niej zawartej, a nie modnej tematyce jak to było w przypadku "Niezgodnej". Historia Cyry i Akosa była mdła oraz nudna. Trudno było mi przez nią przebrnąć, jednak do samego końca miałam nadzieję, że autorka zmieni tą sytuację. Niestety tak się nie stało, a ja nie sądzę, bym dała kolejną szansę pisarce.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

AngelikaPaterak

  • 6-01-2017
  • 12:56

Veronica Roth to autorka bestsellerowego cyklu ?Niezgodna?, który szturmem podbił serca czytelników i odniósł wielki sukces. Książki doczekały się nawet ekranizacji, dzięki którym historię Tris poznało jeszcze szersze grono odbiorców. Wielkie zainteresowanie tą serią jeszcze nie minęło, a już na rynku wydawniczym pojawiła się zapowiedź nowej powieści autorki - ?Naznaczeni śmiercią?, która otwiera dylogię o tym samym tytule. Miałam ogromną przyjemność przeczytać ją przed premierą, a jednocześnie było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Veronici Roth.

Akcja powieści rozgrywa się w galaktyce, której centrum stanowi Słońce, a wokół niego krąży dziewięć planet. Na jednej z nich - Thuvhe - żyją dwa nienawidzące się rody. Z jednego z nich pochodzi Akos, syn Wyroczni i rolnika, najmłodszy z trójki rodzeństwa. Chłopiec prowadzi spokojne życie, do momentu kiedy do jego domu wkraczają wojownicy Shotet z zamiarem uprowadzenia jego matki. Ta jednak jest nieobecna i porwani zostają Akos i jego starszy brat. Równie brutalnie z dzieciństwem żegna się Cyra - dziewczyna pochodząca właśnie z owego wrogiego ludu Shotet, córka, a później siostra władcy, będąca jego swoistą bronią. Zarówno ona, jak i Akos zmagają się ze swoimi darami, które nie przynoszą im samych korzyści, ale nawet częściej tylko ból, cierpienie i wyrzuty sumienia. Ich ścieżki w pewnym momencie się przecinają i stają się skazani na swoją codzienną obecność. Z pozoru są zupełnie różni, ale znajdują powoli wspólny język. Obydwoje chcą przede wszystkim uwolnić się spod wpływu Ryzeka, władcy Shotet i brata Cyry. Pragną wolności i mają dość bycia na każde skinienie tyrana. Cyra i Akos muszą przeciwstawić się nie tylko potężnym wojownikom i przyjętym w ich świecie normom, ale także przeznaczeniu, które zostało dla nich przepowiedziane już w dzieciństwie.

Muszę przyznać, że moje początki z tą książką nie były łatwe. Historia jest dosyć skomplikowana; zawiera wiele wątków, zupełnie nowy świat, mnogość zasad jego funkcjonowania, a także mnóstwo bohaterów i nazw własnych. Wszystko to sprawia, że kilka pierwszych rozdziałów wymaga od czytelnika dużego skupienia i koncentracji, żeby odpowiednio połączyć ze sobą wszystkie fakty. Ale kiedy już przebrnie się przez ten wstępny etap powieści, to przez resztę dosłownie się płynie. Veronica Roth stworzyła niezwykle ciekawą historię, która absorbuje czytelnika, wywołuje u niego przeróżne emocje i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Sam świat wykreowany przez autorkę, jego zasady, wszystkie motywy fantastyczne dotyczące zdolności bohaterów i ich przeznaczenia robią niesamowite wrażenie. Jestem naprawdę zachwycona wyobraźnią autorki i tym, jak znakomicie potrafiła ją wykorzystać w kreowaniu tła tej powieści. Rzeczywistość Thuvhe jest oczywiście brutalna i okrutna, ale pod wieloma względami również piękna i magiczna, o czym świadczą choćby opisy przeróżnych obrzędów, takich jak Święto Kwitnienia w Thuvhe, czy Święto Wyprawy w Shotet.

Tym, co pełni w tej powieści główna rolę, zdecydowanie jest akcja. Historia pełna jest walk, intryg politycznych i rodzinnych, podróży. Wydarzenia są niezwykle dynamiczne i nie sposób jest się nudzić podczas czytania. Fabuła jest bardzo spójna i logiczna, a klimat powieści wielokrotnie przywodził mi na myśl znakomitą trylogię science-fiction ?Red Rising? autorstwa Piercea Browna. Veronica Roth zadbała także o to, by postaci były intrygujące, rozbudowane, a ich zamiary nigdy nie do końca jasne. Na pierwszym planie oczywiście mamy sylwetki Cyry i Akosa - to bohaterowie, których w największej mierze dotyczy historia. Czytelnik ma okazję poznać ich myśli i odczucia, równolegle obserwować ich punkty widzenia i to, w jaki sposób odbierają wzajemnie rozwój swojej relacji. Ich historia została porównana do szekspirowskiej tragedii o Romeo i Julii i faktycznie w pewnym stopniu można owo podobieństwo dostrzec. Miejmy jednak nadzieję, że opowieść o Cyrze i Akosie zakończy się w inny sposób!

?Naznaczeni śmiercią? to ponad pięćset stron świetnej lektury. Veronica Roth znakomicie wykreowała tło akcji od postaw, wymyśliła niesztampowe mechanizmy kierujące zdolnościami i losem postaci oraz tak poprowadziła fabułę, by czytelnik związał się emocjonalnie z głównymi bohaterami i z niecierpliwością wyczekiwał kontynuacji ich losów. Ta powieść to niezwykłe połączenie fantastyki z elementami przygody, tragedii i futuryzmu. Jestem jak najbardziej usatysfakcjonowana lekturą i z chęcią sięgnę po inne książki Veronici Roth, czekając na kontynuację losów Akosa i Cyry.

Czy recenzja była pomocna?