rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów Tom I serii Nikita
ocena: 5, głosów: 14
 
powiększenie

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów
Tom I serii Nikita (miękka)

książka

Wydawnictwo: SQN Sine Qua Non

Oprawa: miękka

Ilość stron: 320

Wysyłamy w: 24h - 48h

Nasza cena: 25,77

Cena detaliczna: 36,81

U nas taniej o 30%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (31)

  • Inne wydania

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów, Tom I serii Nikita - opis produktu:

"To jego krew zaczęła śmierdzieć i wysychając, zmieniała mi ciuchy w pancerz. Biorąc pod uwagę, że okrąglutka kwota wpłynęła na moje konto w sekundę po jego śmierci - było warto, choć muszę popracować nad techniką."

Taka jest Nikita. Dla kolegów - Modliszka. W alternatywnej Warszawie, nie wiedzie spokojnego życia. Najemniczka zagadkowego Zakonu Cieni, właścicielka glocka 17. Z odziedziczonymi genami zabójczyni i szaleńca raczej nie ma wielkiego wyboru. Jej oprawcy, zanim się jeszcze nimi staną, tracą głowę - dosłownie.

W Warsie magia jest na porządku dziennym, która nie raz płata figle swoim mieszkańcom, a czas nie ma większego znaczenia. Właśnie dlatego nikogo nie dziwi Dzielnica Cudów, w której czas zatrzymał się gdzieś w latach 30 XX wieku. W jednym z tamtejszych klubów nocnych, niespodziewanie zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek. Sprawę bierze Nikita. Ku swojemu zdziwieniu i niechęci dostaje nowego partnera do pracy - Robina. Nie spodziewa się, że jej koszmary się ziszczą, a pancerz wojowniczki poważnie się naruszy...

Czy powinna zaufać Robinowi? Czy w ogóle powinna komukolwiek ufać?

Miejska fantasy połączona z obrazem retro - kabaretem, przedwojennymi jadłodajniami i dorożkami, tworzą niepowtarzalny klimat mrocznej historii.

Pierwszy tom serii o Nikicie.

Copyright by gandalf.com.pl

;

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów, Tom I serii Nikita - wybrana recenzja:

Martynq_91 13/09/2016

recenzja nagrodzona 15.00pkt - recenzja tygodnia

Choć całkiem nieźle znam polski (a i nie tylko polski w sumie) rynek fantasy, to muszę przyznać, że ta książka pretenduje do miana jednej z najciekawszych, które pojawiły się na nim w ciągu kilku ostatnich lat. Dlaczego? Otóż autorka stworzyła genialny świat, w którym znaną wszystkim Warszawę,... (czytaj dalej)

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów, Tom I serii Nikita - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Promocje: Książki na wakacje, fantastyczne książki
Kategoria: fantastyka, fantasy, miejska fantasy

Wydawnictwo: SQN Sine Qua Non
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:135x210
Ilość stron:320
ISBN:978-83-7924-620-5
Wprowadzono: 14.09.2016
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów, Tom I serii Nikita - recenzje klientów

13/09/2016

recenzja nagrodzona 15.00pkt - recenzja tygodnia

Choć całkiem nieźle znam polski (a i nie tylko polski w sumie) rynek fantasy, to muszę przyznać, że ta książka pretenduje do miana jednej z najciekawszych, które pojawiły się na nim w ciągu kilku ostatnich lat. Dlaczego? Otóż autorka stworzyła genialny świat, w którym znaną wszystkim Warszawę, miesza z Warszawą lat 30. ubiegłego wieku i w takim oto mieście-mieście zupełnie nowym, osadza swoją fabułę, której również nie można niczego złego zarzucić. Kwintesencja tego, co fani fantasy lubią najbardziej! Świetnie skonstruowana postać kobiecej wersji assasina, fantastyczne dialogi, wartka akcja i tło, które odgrywa tutaj niewiarygodnie ważną rolę. Przedwojenne kawiarnie, występy kabaretów w zadymionych knajpkach i stukające kopytami konie ciągnące po stołecznych ulicach dorożki zestawione z magią to połączenie, wydawałoby się, nieprawdopodobne, a jednak... I do tego jeszcze z bardzo mrocznym klimatem, kilkoma morderstwami i dziwną zagadką do rozwiązania. Fascynująca i bardzo wciągająca! Polecam!

18/06/2017

W alternatywnej Warszawie niełatwo jest przeżyć. Zwłaszcza gdy w każdej chwili można natknąć się na jakieś groźne stworzenie. Wilki, wilkołaki, wampiry, wąpierze, duchy i ludzie o przeróżnych zdolnościach magicznych to nie najbezpieczniejsze towarzystwo. Zresztą skoki napięcia w liniach magicznych każdego potrafią zmienić w krwiożerczą bestię ogarniętą żądzą mordu.

Nikita należy do Zakonu Cieni. Zabija na zlecenie i jest w tym naprawdę dobra. W końcu do tego od dziecka szkoliła ją matka, stojąca na czele całej organizacji. Pracuje sama, zaledwie garstka ludzi cieszy się jej zaufaniem. Czy to się zmieni wraz z przydzieleniem nowego partnera? A może czeka go taki sam los jak poprzedników i jego dni są już policzone? Kim tak naprawdę jest Robin i kogo Matka Przełożona chce się go pozbyć?
"Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" okazała się dla mnie sporym zaskoczeniem. Zaczynając lekturę, pomyślałam sobie "nie, tym razem źle trafiłam, to mi się nie spodoba". Tymczasem kolejne rozdziały wciągały mnie coraz bardziej i nim się spostrzegłam, dotarłam do końca książki, niezmiernie ciekawa, jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki. Wszechobecna brutalność i język adekwatny do profesji Nikity początkowo nie przypadły mi do gustu, ale wkrótce zdołałam wczuć się w klimat opowieści, rozumiejąc, iż stanowią jej nieodłączny element. Ta nieustraszona kobieta, która musi mierzyć się nie tylko z przerażającymi stworami, ale nawet z własnymi rodzicami, zdecydowanie zdobyła moją sympatię, a jej cięty język i poczucie humoru zapewniły mi naprawdę dobrą rozrywkę.

Aneta Jadowska wykreowała w swojej powieści świat godny uwagi. Alternatywna wersja Warszawy, podzielona Wisłą na Warsa i Sawę, a w ich obrębie dzielnice, z których każda ma swoje cechy charakterystyczne, zrobiła na mnie duże wrażenie. To świat, gdzie magia jest nie tylko narzędziem w rękach obdarzonych nią ludzi, ale przede wszystkim odrębną, żywą siłą, myślącą i realizującą swój własny plan. Autorka zaludniła go nietuzinkowymi bohaterami i zapewniła im tyle doświadczeń, by zagwarantować ciekawą, wartką akcję. Jeśli macie więc ochotę na fantastykę w mniej baśniowej, brutalniejszej wersji - polecam. Ja na pewno sięgnę po kolejny tom tej serii.

28/02/2017

"Dziewczyna z dzielnicy cudów" trafiła w moje ręce przypadkowo. Podczas długiej choroby i przeczytaniu wszystkich klasyków oraz zasobów biblioteczek rodziny i przyjaciół przyszła pora na pierwszy tom serii - Nikita Anety Jadowskiej. Przyznam, że początkowo nie czułam klimatu, jednak po kilku stronach lektura tak mnie zafascynowała, że nie mogłam się od niej oderwać. Połączenie fanatasy z miejską dżunglą przeniesioną do lat 30 XX wieku, pełną kabaretu i przedwojennej scenerii zabrało mnie w niezapomnianą podróż. Z niecierpliwieniem czekam na kolejny tom!

27/02/2017

?Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" to pierwsza książka polskiego autora, jaką miałam okazję przeczytać. Zaskoczyła mnie i to bardzo. Nie jestem pewna, czego się spodziewałam, ale na pewno nie tego, co dostałam.

Styl autorki miał w sobie coś, co przyciągało i sprawiało, że lektura była czystą przyjemnością. Nie wciągał na tyle, bym nie mogła się oderwać i pochłonęła książkę jednym tchem, jednak myślę, że to dobrze, gdyż miałam więcej czasu na rozkoszowanie się treścią. A wierzcie mi - było co poczytać i na co popatrzeć. Nie tylko sama treść była tutaj ważna. Jednym z istotnych elementów były przepiękne ilustracje i inicjały, jakie mogliśmy znaleźć pośród kart tej książki. Połączone stanowiły cudowną całość, która cieszyła oko i czytelniczą duszę, pomagając w wyobrażeniach niektórych miejsc, postaci, czy czegoś całkiem innego. Szerzę mówiąc, żałuję, że tych cudownych obrazków było tak mało, ponieważ dzięki nim historię czytało mi się o wiele lepiej, łatwiej mi było to wszystko jakoś poukładać. Możecie być pewni, że w wypadku tej pozycji będzie cieszyć Was coś więcej niż sama treść.

Historia stworzona w tej książce już od samego początku wydała mi się wyjątkowa. Nigdy nie czytałam niczego podobnego, zawsze podchodziłam ostrożnie do wszelkiego rodzaju alternatywnych światów i do tej pory żaden z nich mnie nie zachwycił. Świecie pani Jadowskiej udało się to już na samym początku. Gdybym miała powiedzieć, co spodobało mi się najbardziej, nie potrafiłabym wymienić jednej rzeczy. Tutaj wszystko zasługuje na pochwałę. Doskonale wykreowany świat Warsa i Sawy - dwóch miast, których magia kusi i przyciąga; bohaterowie, miejsca akcji, fantastyczne istoty, a zwłaszcza te rzadko spotykane, cała fabuła... To wszystko tworzyło idealnie współgrającą ze sobą całość, dzięki czemu lektura była nie tylko przyjemna, ale i wciągająca. Sprawiła, że mam ochotę na więcej i więcej. Chcę przeżyć kolejne przygody wraz z Nikitą, Robinem i całą zgrają innych bohaterów, których (z paroma wyjątkami) bardzo polubiłam, a to rzadko się zdarza. Zazwyczaj moją sympatię zdobywa kilkoro bohaterów, tych najważniejszych dla fabuły, ale tutaj polubiłam nawet jedną z tych z pozoru najmniej ważnych osóbek.

PODSUMOWUJĄC:

Aneta Jadowska wniosła do mojego czytelniczego życia powiew świeżości, coś, czego nie zaznałam wcześniej i bardzo mi się to podoba. Historia przez nią stworzona wychodzi poza schematy (których swoją drogą ze świecą można by szukać) i wciąga na długie - bardzo przyjemne godziny. Główna bohaterka nie jest jakąś tam Mary Sue. Nie. Nikita jest pełnokrwistą postacią fantasy, której nikt nie chciałby mieć za wroga. Bohaterowie poboczni, drugoplanowi i inni również zostali dopracowani, podobnie jak cała fabuła. Nie znalazłam żadnych zgrzytów, nie przewidziałam zakończenia. Słowem: ni spodziewałam się czegoś takiego. Już nie mogę się doczekać, kiedy uda mi się zapoznać z dalszym ciągiem tej historii. Polecam każdemu miłośnikowi fantasy i nie tylko.

22/02/2017

Przyznam szczerze, że kiedy Aneta Jadowska po raz pierwszy ogłosiła, że kolejny jej cykl będzie dotyczył Nikity byłam nieco skonsternowana. Postać ta w heksalogii (sześcioksiąg) o Dorze Wilk pojawiła się tylko raz i nie zostawiła po sobie dobrego wrażenia. Zastanawiałam się, dlaczego akurat ona, skoro było wielu innych bohaterów, których historie chętnie poznaliby czytelnicy. Dlaczego nie Roman, Nathaniel, Leon, Katia, czy też 50 twarzy Baala (nadzieja umiera ostatnia)? Teraz po przeczytaniu Dziewczyny z dzielnicy cudów mogę śmiało powiedzieć, że w niczym nie ustępuje ani Dorze ani Witkacemu! Fani Jadowskiej oraz ci, którzy spotykają się z nią po raz pierwszy ? do lektury marsz!

Akcja dzieje się w dwóch alternatywnych miastach Warszawy ? Warsie i Sawie. Drodzy czytelnicy zapomnijcie o tym jak wyglądał alternatywny Thorn ? tu rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Samo mieszkanie w Warsie jest wysoce niebezpieczne (nie tylko ze względu na mieszkańców), a już zwłaszcza niebezpieczne są? Czkawki (nie zdradzę czym są, zbyt wiele by to ujawniło). Nie każdy jednak ma możliwość by się wyprowadzić, część została uwięziona w tym alternatywnym świecie, którego czas zatrzymał się w latach trzydziestych XX wieku. Czuć niesamowity klimat Warsu, miejsca, które jest jednocześnie przerażające jak i fascynujące i urokliwe. Natomiast, jak wydawnictwo podało w opisie na okładce, Sawa jest ?uzbrojona w kły i pazury? i tam nawet Nikita ma opory się tam zapuszczać.

Nikita pracuje jako członek Zakonu Cieni, ponadto wykonuje też potajemnie zadania dla Dzielnicy Cudów. Bohaterka musi między innymi odnaleźć dla klubu Pozytywka ich pracownicę Zeldę, która zaginęła. Ponadto matka Zakonu przydzieliła jej nowego partnera, Robina. Początkowo Nikita nie wie jaką rolę ma on pełnić ? jej faktycznego partnera czy może matce zależy na tym, żeby go zabiła bądź on zabił ją. Zmuszona jest więc podjąć decyzję, czy można mu zaufać. Akcja jest niezwykle dynamiczna, zagadki łączą się ze sobą, a wszystko to sprawia, że książki nie da się odłożyć w trakcie czytania. Nie ma dobrego momentu żeby przerwać choć na chwilę!

Bohaterowie wykreowani są znakomicie. Powoli, przez całą fabułę poznajemy przeszłość Nikity i dowiadujemy się o niej coraz więcej. Można też dostrzec w niej zmianę wraz z rozwojem sytuacji, a bohaterka sama zdaje sobie sprawę, że coraz częściej podejmuje decyzje jakich wcześniej by nie podjęła. Rozwija się, choć w jej wypadku można bardziej mówić, że wraca do dawnej siebie. Nie jest to jednoznaczna postać, ma za sobą niewątpliwie ciemną przeszłość. Robin natomiast jest bardzo tajemniczy i niezwykle intrygujący. Również należy do Zakonu Cieni, czasem jednak zachowuje się w taki sposób, że Nikita zastanawia się jakim cudem przeżył do tej pory. Do tego oczywiście cała gama pobocznych charakterów takich jak Kosma, Karma czy Aleks, których wątki na pewno będą czekały na pogłębienie w kolejnych częściach bądź w osobnym tomie opowiadań.

Jadowska w tej powieści, tak jak w przy poprzednich, pozostaje w tym samym uniwersum, przenosi nas tylko do innego miejsca i daje możliwość poznania nowych bohaterów. Jednak jak Szamański blues różnił się od cyklu o Dorze tak Dziewczyna z dzielnicy cudów wyróżnia się jeszcze bardziej od obu poprzednich serii. Jest to naturalne, bo każdy z bohaterów tych trzech cykli ma inny charakter, inną przeszłość i doświadczenia. Uważam jednak, że zasługuje to na uznanie, bo dla pisarza na pewno jest to pewnym wyzwaniem. Dziewczyna z dzielnicy cudów jest poważniejsza, bardziej krwawa i brutalniejsza. Nie będzie tu słodkich aniołków o nie? A Wilki od Dory przy tutejszych bohaterach zyskują niemal rangi domowych pieszczochów ? w końcu cały Zakon Cieni, to nie przelewki. Powieści tak naprawdę ciężko nie porównywać do wcześniejszego dorobku autorki. To naturalny odruch. Tym, którzy jednak nie czytali jeszcze jej poprzednich prac (są tacy???) śpieszę jednak donieść ? jest to zupełnie niepotrzebne, żeby poznać historię Nikity. Jest ona całkowicie oderwana od wydarzeń z poprzednich książek. Oczywiście znajdą się pewne nawiązania do wydarzeń, w których Nikita brała udział w 3 tomie heksalogii Zwycięzca bierze wszystko. Jednak nie dotyczą one bieżącej fabuły, myślę, że to miał być jedynie smaczek dla fanów Dory. Choć przyznam, że owe nawiązania są według mnie jedynym mankamentem w całej powieści. Uważam, że wystarczyłoby o tym wspomnieć raz, a zamiast tego pojawia się to jednak kilkukrotnie.

Za wydanie nowego cyklu Anety Jadowskiej odpowiedzialne jest wydawnictwo SQN. Okładka to prawdziwy majstersztyk ? jedna z najlepszych okładek książkowych jakie widziałam. Autorką ilustracji jest Magdalena Babińska, można je znaleźć także wewnątrz powieści. Nie jest tajemnicą, że obie panie się znają i przyjaźnią, a wszystko dlatego, że Babińska została fanką pisarstwa Jadowskiej, co moim zdaniem widać w jej ilustracjach ? znakomicie oddają klimat, a bohaterowie są odwzorowani idealnie. Jej ilustracje pojawiły się także wewnątrz Szamańskiego bluesa. Polecam pojawić się na konwencie lub spotkaniu autorskim, kiedy będzie towarzyszyć Anecie Jadowskiej ? można wówczas poprosić o wykonanie rysunku na książce. Nadal jestem w wielkim szoku, jak potrafiła tak szybko i tak ładnie wykonać go na moim egzemplarzu (do tej pory uważałam, że nie da się czegoś zrobić i szybko i ładnie).

Uważam, że powieść trafi zarówno do fanów urban fantasy jak i do miłośników kryminałów. Mimo tego, że uniwersum mieści się w świecie pełnym magii jest ono opisane tak wyraziście i przekonująco, że akceptuje się je bez problemu. Zdecydowanie najlepsza książka 2016 roku. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!

Ocena: 10/10
Magdalena Ostrowska

10/02/2017

Świetna jest! Czytam i bardzo mi się podoba. Chyba nawet bardziej, niż pierwszy tom.

9/02/2017

Nikita, Alicja, Carmen ? to tylko przykrywka, nie jej prawdziwe imię. W trosce o swoje bezpieczeństwo musi co chwilę je zmieniać. Cały czas obawiająca się, że przeszłość do niej powróci dziewczyna pracuje jako szpieg, morderca, czy tropiciel, zależnie od tego, do czego jest potrzebna i kto jej za to zapłaci. Jej życie nie jest łatwe, a teraz ma się stać jeszcze trudniejsze: odgórnie zostaje jej przydzielony partner, którego wcale nie chciała. Jakby tego było mało z Dzielnicy Cudów znika bliska jej osoba, którą Nikita obiecuje odnaleźć.

Zwykle przy powieściach młodzieżowych nie mam problemów z ocenieniem ich. ?Dziewczyna z Dzielnicy Cudów? jest jednak małym wyjątkiem, bo moje uczucia co do tej powieści są dość mieszane. Albo inaczej: choć nie uważam jej za złą pozycję to jednak widzę w niej sporo wad i w żadnym razie nie mam zamiaru stać się największą fanką Jadowskiej. A przynajmniej nie po tej historii.
Przede wszystkim, przez kilka pierwszych stron żałowałam, że to od tej historii zaczęłam przygodę z uniwersum tej autorki. Miałam wrażenie, że niektóre rzeczy zostały wyjaśnione w innych jej książkach i tu sprawę traktowała po macoszemu. Z drugiej strony bolała mnie okropna dysproporcja między opisami: tu widzę niedomówienia, rzeczy, które czytelnik powinien już ?wiedzieć?, a chwilę później bohaterka (swoimi słowami, bo historia napisana jest w pierwszej osobie) po raz kolejny mnie nudzi, opowiadając o tym, o czym mówiła już i co tłumaczyła mi dwie strony wcześniej. Tak, jakbym jako czytelnik była tępa i nie rozumiała prostych słów. To zdecydowanie nie było najlepsze, ani najciekawsze wyjście.
Przy okazji styl Jadowskiej też chwilami był dla mnie nieco męczący. Z jednej strony fajnie budowała klimat, świat przez nią przedstawiony był bardzo barwny, ale z drugiej krótkie zdania i czasami dziwna, wręcz nienaturalna składnia nie jest czymś, co uwielbiam.
Ale, ale! Mimo, że zaczęłam negatywnie, ?Dziewczyna z Dzielnicy Cudów? to nie jest zła młodzieżówka. Jedynie ma sporo problemów, na które ja uwagę zwróciłam, ale ?zwykły? czytelnik, albo osoba bardzo lubiąca historie tego typu już niekoniecznie musi to zrobić.
Przede wszystkim, jako, że jest to oryginał, nie tłumaczenie język jest bardziej soczysty, bardziej barwny, o czym przed chwilą pisałam, niż w książkach amerykańskich, czy jakichkolwiek innych, co dla mnie zawsze jest olbrzymim plusem. A za lepszy język niż zwykle jestem w stanie naprawdę dużo wybaczyć.
Bohaterka tak istotna dla powieści tego typu? Jest! Oczywiście, że jest. Wprawdzie chwilami irytował mnie fakt, ze niby nikomu nie ufa, a widzimy, jak podchodzi do ludzi i o każdym mówi, jaki to on miły, i fajny, i jak ona bardzo chce mu wierzyć (co bywało śmieszne), ale poza tym... w końcu mamy postać, która może skopać komuś tyłek. Taka zabójczyni ze ?Szklanego Tronu? była kochliwą idiotką: tu mamy nieco starszą (choć niekoniecznie przez zachowanie) kobietę, która choć nieco zagubiona w świecie, potrafi być bezwzględna i odważna. Jednocześnie dba o swoich bliskich i ma w sobie trochę ciepła.
Niestety, pisząc o bohaterce znów muszę przejść do konstrukcji tekstu i fabuły, a tu nie wszystko grało. Jak już wspominałam, rozkminy Nikity chwilami bolą, a jakby tego było mało, autorka za często pisze o sprawach pobocznych, rozpisuje się o nich... by potem to nie miało wpływu na historię. Bo co mnie obchodzi, że łaziła za kimś przez cały dzień parę lat temu? Albo co mówiła jej matka, skoro nie ma to żadnego wpływu na fabułę? Naprawdę, ta powieść mogłaby mieć dwieście stron i niewiele by straciła.
Co ciekawe, przy stosunkowo niedługiej historii mamy wielu bohaterów pobocznych, którzy są przy okazji nieźle zarysowani. Szkoda tylko, że główny bohater drugoplanowy wcale barwny nie był: partner Nikity, Robin, jest po prostu milusim twardzielem, który znów ? tak samo, jak opisy ? według mnie nie jest kompletnie w tej historii potrzeby.
Sama historia nie należy do tych najbardziej oryginalnych, ale pseudo-kryminalistyczne opowieści zawsze mnie kuszą, a akcja chwilami naprawdę pędzi. Powieść nie zapewniła mi tym rozrywki wszech czasów, ale pod względem treści po prostu się sprawdza i jest tym, czym być powinna.
Styl ? ?meh?, ale lepsze to niż tłumaczenie. Historia? Potrafi być ciekawa, ale dłuuugie opisy wszystkiego co wokół potrafią znudzić i dać poczucie, że czytamy coś niepotrzebnego. Świat? Nic bardzo oryginalnego, ale jak najbardziej, jest ciekawy i barwny. Bohaterowie raczej na plus, choć też nie bez wad: oto jak w skrócie mogłabym podsumować tę książkę. Nie żałuje tego, że spędziłam nad nią trochę czasu i zdecydowanie trafia do powieści młodzieżowych, które będę polecać, ale nie jest to książka z moich marzeń :)

9/02/2017

Aneta Jadowska zaprasza nas do alternatywnych miast ? Warsa i Sawy, które są niebezpieczne, tajemnicze i hipnotyzujące. Szczególne miejsce w wykreowanym przez nią świecie zajmuje Dzielnica Cudów ? która zatrzymała się w czasie ? w latach 30. ubiegłego wieku. Życie toczy się tam bez współczesnych problemów, ale i dobrodziejstw np. w postaci dostępu do nowoczesnych metod leczenia. Również tamtejszy półświatek działa według dawnych zasad? W tym wszystkim ? pomiędzy miastami i dzielnicami znajduje się główna bohaterka, która przeżywa wiele osobistych rozterek. Jest to postać niezwykle intrygująca, która musi walczyć nie tylko ze swoimi wewnętrznymi problemami, ale także tym co szykuje dla niej między innymi Matka Przełożona Zakonu. Nikita jest silna i niezależna, we wszystkim węsząca podstęp i zamach na swoją wolność i niezależność.

http://www.czytajac.pl/2017/02/dziewczyna-dzielnicy-cudow-aneta-jadowska/

5/02/2017

Nikita to tylko jedno z jej imion. Sama nie do końca pamięta, jak brzmi to prawdziwe. Jest jednym z Cieni w Zakonie i jest jedną z osób, do których trzeba się zwrócić, kiedy chce się szybko kogoś pozbyć. W jej żyłach płynie krew zabójczyni oraz szaleńca, ale sama robi wszystko, aby mieć z rodzicami jak najmniej wspólnego.

Kiedy jedna z piosenkarek znanego klubu Pozytywka znika bez śladu, okazuje się, że Nikita jest związana z tą sprawą bardziej niż by chciała. Zaginięcie dziewczyny może być tylko przykrywką większego planu, mającego na celu dotarcie do kogoś, kto ma dla Nikity wielkie znaczenie. Do tego wszystko dzieje się w Dzielnicy Cudów - miejscu, dla którego upływający czas zatrzymał się w latach 30. XX wieku.

Nikicie towarzyszy Robin - partner, którego nigdy sobie nie życzyła. Tym razem może okazać się wyjątkowo pomocny. Tylko czy można mu zaufać?

Nieczęsto sięgam po powieści polskich autorów. A jeśli już mi się to zdarza, to robię to z pewną obawą, jakby książki naszych rodzimych pisarzy miały być w jakiś sposób gorsze. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów od początku miała w sobie jednak coś, co mówiło mi, że nie będzie to kolejna ginąca w tłumie obyczajówka i że powinnam dać jej szansę. Kobieca intuicja w tym przypadku doskonale się sprawdziła.

Aneta Jadowska stworzyła całkowicie nietuzinkowy świat i jest to tylko jeden z wielu elementów, który wyróżnia jej powieść spośród innych w jej gatunku. Autorka wykazała się ogromną pomysłowością i dbałością o szczegóły, kreując miasta alternatywne takie jak Wars i Sawa oraz Dzielnicę Cudów, która pozwala zarówno bohaterom książki, jak i czytelnikowi, na namiastkę podróży w czasie. Jak niezwykłe musi być przeniesienie się w miniony wiek, tylko dzięki przekroczeniu magicznej granicy! Jednak nie wszystko w tym świecie przedstawia się kolorowo, a, prawdę mówiąc, nic nie jest tam przyjazne i bezpieczne. Na każdym rogu czają się złowrogie stworzenia gotowe rozszarpać gardło każdemu, kto tylko odważy się wyjść na ulicę.

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów jest jak dobry film akcji - trochę jak Tomb Raider umieszczony w realiach fantastyki. Książka nie jest zbyt długa i nie zawraca czytelnikowi głowy przydługimi, niepotrzebnymi fragmentami. Akcja toczy się od pierwszego zdania aż do ostatniej strony. Muszę przyznać, że mimo tego, że miałam co do tej powieści same dobre przeczucia, to Aneta Jadowska zaskoczyła mnie stworzonym przez siebie światem i doskonale wykreowanymi bohaterami. Dostałam coś lepszego niż oczekiwałam i bardzo mnie to cieszy.

Jedynym mankamentem, jaki potrafię wymienić, jest dosyć niejasne przechodzenie z opisywanych wspomnień do rzeczywistego czasu akcji utworu. Czasami zwyczajnie gubiłam się w tym, czy wciąż czytam retrospekcję, czy już nie.

Końcówka powieści sprawiła, że byłam jednocześnie rozbawiona, zaskoczona i totalnie podekscytowana na myśl o kolejnym tomie, który swoją premierę ma jeszcze w tym miesiącu. Zacieram łapki, snując różne teorie o tym, co też może przytrafić się Nikicie tym razem.

Jest jeszcze jedna rzecz, która jest naprawdę OGROMNYM plusem tej powieści i zasługiwałaby nawet na osobny post - jest to wydanie książki. Tekst przepleciony jest przepięknymi rysunkami Magdaleny Babińskiej, które w niezwykły sposób łączą się z akcją powieści i dodają niesamowitego klimatu. Jeśli Dziewczyna z Dzielnicy Cudów okazałaby się totalnym gniotem (co na szczęście się nie stało), byłabym gotowa kupić ją tylko ze względu na te ilustracje!

Brawa należą się Anecie Jadowskiej za stworzonych od deski do deski bohaterów. Nikita, ciężko doświadczona przez los, bywa brutalna i bezpośrednia. Nigdy nie owija w bawełnę i nie bawi się w zbędne gierki. W głębi jest jednak wrażliwą kobietą, niezwykle lojalną i zdolną do poświęceń. Pośród całego okrucieństwa, jakie przewija się w tej książce, Robin jest takim promyczkiem, dzięki któremu uśmiech sam pojawia się na twarzy. Jest prostolinijny i nieokryty fałszem, tak, jakby cała otaczająca go brutalność wcale go nie dotyczyła. Jednocześnie we wszystkim, co robi daje się wyczuć bystrość i spostrzegawczość.

Relacja Nikity i Robina jest niezwykle intrygująca. Co może wydawać się niezwykłe, nie ma między nimi miłości. Jest za to lojalność i zaufanie - prawdziwe partnerstwo, które w kolejnym tomie być może przerodzi się w szczerą przyjaźń. Mam na to wielką nadzieję.

Z całego serca polecam Wam Dziewczynę z Dzielnicy Cudów. Jest to fantastyka na naprawdę dobrym poziomie, przy której można się świetnie bawić. Znajdziecie tam mnóstwo akcji, fantastyczną przestrzeń i doskonale zgranych bohaterów, którzy są tak świetnie wykreowani, że zdają się żyć własnym życiem. Jeśli obawiacie się polskich książek, powieść Anety Jadowskiej jest idealna, żeby pokonać te uprzedzenia. :)

booksofsouls.blogspot.com

26/01/2017

Przyznać muszę, że to moje absolutnie pierwsze spotkanie z twórczością pani Anety Jadowiskiej. Wcześniej jakoś nie było okazji... a gdy ta się pojawiła, była niczym światełko w tunelu. Gorzej. jak rozpędzony pociąg. Ale był to pociąg niesamowicie pozytywny, wciągnął mnie i pociągnął za sobą, a pani Jadowska szybko podbiła mi serduszko.<br> Zabierając się za lekturę "Dziewczyny" - nie wiedziałam, czego się spodziewać. Znajoma za to rozpływała się z zachwytu nad książką - dlatego, wciąż nieco podejrzliwie łypiąc z ukosa, zabrałam się za czytanie... I muszę przyznać; oto coś, co lubię! I co więcej - zdecydowanie muszę nadrobić zaległość i zapoznać się z serią o Dorze Wilk. Obowiązkowo!<br> Nigdy nie ukrywałam się z faktem, że lubię twarde, brutalne fantasy, w którym magii jest mniej, ale więcej za to krwi, wojny i wszystkiego tego "ciężkiego", nieprzyjemnego, pozbawionego elfów, wróżek i innych jednorożców na tęczach. Ale jest to o tyle problematyczne, że nie każdemu przypasuje ten styl pisarski, że nie każdy autor też potrafi stworzyć "coś z niczego". W tym wypadku się udało bardzo dobrze - mamy twardą "Nikitę", której wyszkolenie nie uznaje używania magii co krok. Dziewczyna po przejściach, określana mianem "Modliszki", jest twarda, nieustępliwa, podejrzliwa.<br> Jakby tego było mało, z dnia na dzień dostaje partnera, kudłatego Robina (skojarzenia całkiem na miejscu!), upartego jak osioł a jednocześnie niewinnego jak dziewica. Nie powiem, interesujące połączenie, i zacnie kontrastowe. Nasza bohaterka, mająca niekoniecznie dobre wspomnienia z poprzednimi partnerami, postanawia delikwenta sprawdzić, ale po swojemu. Co pewnie nie spodoba się jej szefowej, przełożonej Zakonu Cieni - specyficznego miejsca, zajmującego się zleceniami trudnymi i trudniejszymi na terenie Warsa - alternatywnej Warszawy, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. Co gorsza, ktoś na Nikitę zaczyna polować, a i Robin skrywa w sobie tajemnicę o wiele większą, niż można się spodziewać... Jak sobie z tym poradzi Nikita? Co więcej - znika jej przyjaciółka, tytułowa "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów". Ścigając się z czasem, bohaterowie muszą odszukać zaginioną i rozwikłać po drodze kilka "problemów", które mają związek z ojcem Nikity...<br> Sporo tego jak na pierwszy tom. Ale to dobrze, tu nie ma miejsca na nudę, tu wszystko gna, biegnie do przodu, nawet wyleczenie kilku zadrapań może prowadzić do kolejnej rozróby! Dodatkowo wychodzą na jaw fakty z przeszłości Nikity, a także skomplikowane relacje między nią a jej przyjaciółmi. Nikt nie może czuć się bezpiecznie. Co to, to nie.<br> Niewątpliwie olbrzymią zaletą pani Jadowskiej jest jej lekkość pisania, wielowątkowość akcji i sytuacji, a także, co śmiało można uznać za olbrzymi atut - poczucie humoru. Zarówno sarkastyczne jak i sytuacyjne, często sprawiało, że musiałam odstawiać herbatę, bo parskałam śmiechem, wywołując tym samym małą konsternację domowników. Poza tym, jak na tak małej ilości stron - bo co to jest, ledwie trzysta z małym dodatkiem? - autorce udało się zmieścić nie tylko wielowątkową, obszerną historię, której zapewne będzie więcej w następnych tomach, ale i ulokowała je w sposób absolutnie genialny, na bardzo swojskim gruncie. Alternatywna Warszawa, jako Wars i Sawa? trąca mi to trochę legendą o naszej stolicy, ale kupuję to w ciemno. Świetny, bardzo podatny grunt, na którym pojawiło się coś nowego, świeżego i przyjemnego. Dodatkowo ukłon w stronę lat 30-tych XX wieku, zachowanie klimatu, technologii... Same smaczki, które odkrywałam z niesłabnącą przyjemnością. Świat w jakim żyje Nikita, włada się swoimi prawami, po równi okrutnymi co niezwykłymi. Kupuję to!<br> Bohaterowie również mi przypasowali. Świetnie wykreowani, wyraźni, różni, oryginalni. Realni. Historia Nikity, odkrywana stopniowo, powoli, w różnych dawkach to prawdziwy smaczek, a dodatkowo wprawiała mnie momentami w osłupienie; Robin intrygował i fascynował jednocześnie a Karma i Juri bawili (wątek z narzędziami dentystycznymi - cudny!) i w zasadzie, jedyny zgrzyt, jaki miałam, to wątek z tajemniczym rudzielcem i Matką. Miałam dziwne wrażenie, że tu czegoś zabrakło, że gdzieś coś uciekło, autorka nie miała pomysłu? A może wszystko wyjaśni się dalej? Tak, trudno jest mi się przyczepić do czegokolwiek. Absolutnie, zostałam przekupiona.<br> Aneta Jadowska stworzyła świetny, wielowątkowy świat, który wciąga od pierwszej strony. "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" okazała się pozycją, która daje czytelnikowi zarówno sporo mocnych wrażeń, silnych bohaterów, ale też świetnie wykreowane miejsca, świat i wciągającą tajemnicę, którą chce się poznać. Sporym plusem były też ilustracje, które obrazowały konkretne sceny - monochromatyczne, czarno-białe, dawały niezły podgląd tego, co i jak. Dla mnie? Bomba. Dlatego, z łapką na serduszku - Aneta Jadowska mnie kupiła w całości, sprawiła, że chcę jeszcze! I z pewnością nadrobię zaległości w jej serii o Dorze Wilk, która również była wymieniana na kartach powieści. Pełen szacunek. I nie, nie przeszkadzała mi nawet narracja pierwszoosobowa!<br> Podsumowując - to pozycja warta uwagi, tak pod względem treści (w końcu, urban fantasy) jak i bohaterów, o samej wielowątkowości nie wspominając!<br> <br> Za możliwość recenzji tej książki dziękuję wydawnictwu SQN.

Pokaż więcej

17/01/2017

Po Chłopcach Ćwieka długo, długo nie mogłam trafić na dobre, polskie fantasy, które powaliłoby mnie na kolana. Aż w końcu przyszła Jadowska ze swoją Nikitą. Strasznie lubię taki klimat współczesnej fantastyki. Mamy tu Warszawę, która jest kompletnie inna niż w książkach tego typu. Mamy świetnie skrojone postaci, interesującą fabułę, a do tego jeszcze naprawdę niezłe dialogi i fajny sposób opowiadania. Właściwie od razu przeniosłam się do miasta, by rozwiązać sprawę zniknięcia piosenkarki z Dzielnicy Cudów. Kawał dobrej literatury fantasy! Polecam!

10/01/2017

Świat magii, nadprzyrodzonych stworzeń i bohaterki z trudną przeszłością. Pierwszy tom powieści fantasy autorstwa Anety Jadowskiej zapowiada obiecującą historię Nikity, której losy jak zapewnia pisarka będziemy mogli śledzić przez kilka części. Fabuła zagmatwana jest od samego początku i z każdą stroną pogrąża bohaterkę w jeszcze większych trudnościach, z którymi musi się zmierzyć. Jak jej to wyjdzie? Sprawdźcie sami!

20/12/2016

Kolejny przykład na to, że Polska to numer jeden na światowym rynku fantasty. Żadne powieści nie kręcą i nie wciągają mnie tak bardzo, jak te z naszego podwórka. Zaczytywałam się w Chłopcach Ćwieka, szalałam za Nocarzem Magdy Kozak, ale Dziewczyna z Dzielnicy Cudów to dopiero mistrzostwo! :) Świetna powieść z jeszcze lepszą fabułą i doskonałym pomysłem na świat przedstawiony. W dodatku Jadowska pisze tak, że mam wrażenie, jakby siedziała obok mnie i opowiadała mi tę historię. Albo lepiej, jakbym sama brała w niej udział! Polecam!!!

16/12/2016

Kawał mega, mega dobrej fantastyki osadzonej we współczesnym świecie. To może nie tak współczesnym, bo jednak ta Warszawa taka trochę jakby inna niż jak codziennie jeżdżę na uczelnię metrem :D. Ale tak zupełnie serio to jedna z fajniejszych wizji alternatywnego świata, który możemy znać (w końcu to nasze podwórko). Do tego super narracja, która wciąga tak, że nie można się od książki oderwać, a do tego jeszcze naprawdę mistrzowsko wykreowana postać Modliszki. Jeśli ktoś lubi książki tego pokroju to gwarantuję, że będziecie zadowoleni. Polecam!

11/12/2016

Krótki opis:<br> Nikita to główna bohaterka ,,Dziewczyny z dzielnicy cudów". Jest płatnym zabójcą w Warsie, czyli w dzielnicy Warszawy wypełnionej magią. Zdarzają się tam nadprzyrodzone zdarzenia, niemożliwe w realnej Warszawie. Jak to zwykle bywa w książkach fantasy, nasza bohaterka ma duże zdolności magiczne. Matka naszej bohaterki jest przełożoną Zakonu, który zrzesza niezwykłych zabójców. Dziewczyna nie ma zbytniego wsparcia w rodzinie. Kiedy Nikita stara się za wszelką cenę odnaleźć swojego ojca, aby móc się na nim zemścić, jej przyjaciółka Zelda zostaje porwana. Rozpoczyna się poszukiwanie sprawcy. Pomocą służy także Robin- nowy pomocnik Nikity.<br> <br> Czy prawda wyjdzie na jaw? Dlaczego przestępca porywa akurat Zeldę?<br> <br> Moja opinia:<br> Nie często zdarza mi się, żebym nie lubiła książek, które polecają wszyscy. Niestety tak było w przypadku ,,Dziewczyny z dzielnicy cudów". Może dlatego, że nie jestem fanką urban-fantasy, nie spodobał mi się alternatywny świat wykreowany przez autorkę. Akcja dzieje się szybko,ale nie zawsze jest ciekawa. Nie żałuje jednak podjętej przez siebie decyzji o przeczytaniu Dziewczyny z dzielnicy cudów ponieważ książka ma w sobie to coś. Nie jest taka jak większość fantastycznych książek. Jest inna, wyjątkowa.<br> <br> Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu SQN! ? <br> <br> Recenzja pochodzi z mojego bloga: blogksiazkoholiczki.blogspot.com

13/11/2016

Ta książka jest idealna dla osób, które nie sięgają po polskich autorów. Nawróci wiarę w nich, a także udowodni, że nasze, polskie książki mogą być równie dobre co zagraniczne. Do tego jest bardzo intrygująca i wciągająca. Ma przepiękną oprawę graficzną oraz ilustracje w środku, które nadają niepowtarzalnego uroku. Bohaterowie są dobrze wykreowani. Zarys fabuły dobrze wykonany i zrozumiały. Język i styl autorki jest prosty w odbiorze. Czytelnik nie musi za szczególnie się wytężać, bo nawet jeśli dochodzi jakieś słówko z fantastycznego świata autorki, to i tak za chwilę zostanie wytłumaczone w treści. Autorka ma styl, to trzeba jej przyznać. Słowa jakby podporządkują się jej. Są elastyczne, stawia je dobitnie, jasno i wyraźnie, nie ma owijania w bawełnę. Ma charakterek. Nie umniejsza znaczenia, nie sprowadza się do "grzecznego" wyglądu. Jak chce by coś było wyraziste to właśnie taki się staje. Jeśli chcecie przeczytać coś z fantastyki to gorąco polecam wam właśnie tę powieść. Mnie nie zawiodła. I trzymam kciuki, by waszym oczekiwaniom sprostała.

29/10/2016

Rozkładamy książkę na łopatki, czyli jej plusy i minusy.<br> <br> ? Ta książka jest naprawdę pięknie wydana. Sama okładka, ilustracje w środku ( załączone obok ilustracje ), czcionka, rozpoczęcie rozdziału. Wszystko do siebie pasuje, a ja jestem jak najbardziej na tak. <br> ? Główna bohaterka Nikita to silna kobieta, umiejąca walczyć o swoje. Uwielbiam takie postaci, a ta wyróżniła się do tego charakterkiem. Od samego początku pokazuje nam, że nikt nie powinien z nią zadzierać. Bohaterka mimo złych genów, chciałaby zmienić swoje życie, co niestety za bardzo jej nie wychodzi. Nikita ma wiele twarzy, co zauważamy dzięki wszystkim wydarzeniom, które mają miejsce w tej książce. Ale jestem pewna, że autorka w następnym częściach pokaże nam jeszcze inne twarze Nikity.<br> ? Uwielbiam Robina. To taka barwna, humorystyczna, ale i silna osoba. Pani Aneta nadała mu tyle ludzkich cech, że uwierzyłam, że mogłabym go spotkać w rzeczywistości.<br> ? Pozostałe postaci też przykuły moja uwagę. Każda z nich jest bardzo dopracowana i podbiła moje serce, mimo że niektóre z nich maja rolę czarnych charakterów.<br> ? Świat fantastyczny, czyli coś co uwielbiam. Niesamowicie wykreowany, podzielony na Warszawę nie magiczną oraz Warsę i Sawę fantastyczną. W świecie nadprzyrodzonym czają się wszelkiego rodzaju postaci fantastyczne ( wampiry, wilkołaki itp. ), a Warszawa to po prostu dotychczasowe miasto, w którym żyją normalni ludzie. <br> ? Styl, język autorki to coś w czym jestem na zabój zakochana. Chce więcej! Już nie mogę się doczekać następnej części. <br> ? Agresja jest tutaj tego mnóstwo, więc jeśli lubicie takie klimaty musicie przeczytać tę książkę. <br> ? Często zdarza mi się przewidzieć, co dalej się wydarzy, a tutaj było zupełnie odwrotnie. Wszystko było wielkim zaskoczeniem i do tej pory nie mogę uwierzyć w niektóre rzeczy. <br> <br> <br> Podsumowując jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku, sama się nie spodziewałam, że takie klimaty, aż tak bardzo na mnie wpłyną, a jednak się to wydarzyło. Jestem pewna, że pokochacie tych bohaterów jak i tą historię. Nie odkładajcie tej książki na później, bo nie czytając jej dużo tracicie. Teraz jest odpowiedni momenty, by po nią sięgnąć!

9/10/2016

Recenzja również na: http://bookparadisebynatalia.blogspot.com

" Spojrzał na kilkanaście papierków po batonikach energetycznych zaśmiecających klapę Chevyego dookoła moich ud.
- Lubię fantazję, w której te wszystkie spożyte kalorie wracają do ciebie jednej nocy i budzisz się jako mały, tłuściutki pączuszek. "

Wars i Sawa, delikatne i groźne.
Nikita i Robin, partnerzy.
Porwanie, zagadka do rozwiązania.
Dwoje ludzi, którzy muszą zmierzyć się z magiczną Warszawą.
Zło, które krąży dookoła, każdego dnia.

Wars i Sawa, myślicie, że to rybak i  jego żona, którzy mieszkają w chatce nad Wisłą? Legendarni bohaterowie żyjący dawno, dawno temu? Grubo się mylicie! Wars i Sawa to dwa miasta, które oddziela rzeka. Dwa miasta, w których, w jednym jest normalnie, a w drugim zło przenika każdy centymetr powierzchni.. To tam swój ciężki żywot prowadzi Nikita.

Nikita nie posiada stałego imienia. Była już Carmen, Sarą, jednak jej każde imię jest fałszywe. Nigdy nie używa swojego prawdziwego imienia, kiedy skończyła 3 lata, matka zabroniła jej tego, od tamtej pory zmieniała imiona.
Od zawsze uczono ją, aby nie ufała innym. Jako, że pracuje dla Zakonu Cieni, jest to nawet nie wskazane, bowiem otaczają ją ludzie, którzy cieszyliby się z jej śmierci.
Nikita otrzymuje sprawę zaginionej piosenkarki. Jej zadaniem jest dowiedzenie się, kto za wszystkim stoi i odnalezienie piosenkarki.
Do pomocy otrzymuje partnera, zostaje nim Robin - tajemniczy mężczyzną, który na polecenie szefowej Nikity, zostaje do niej przydzielony. Ma za zadanie wspierać ją i osłaniać podczas akcji. Ale Nikita nie chce z nim współpracować, ma złe wspomnienia związane z jedną misją, podczas której jej towarzysze ucierpieli.

" - Cześć, jestem Robin.
- Z jakiej bajki się urwałeś, Kapturku? Bo raczej nie z tej, w której teraz jesteś.
- Kapturku?
- Robin Hood.
- A ty kim jesteś? Złym wilkiem?
- Na pewno nie babcią. "



Z twórczością Anety Jadowskiej spotkałam się po raz pierwszy w życiu. Słyszałam wiele dobrego o jej innych powieściach, jednak nigdy po żadną nie sięgnęłam. Czy to był błąd? A i owszem! I to ogromny błąd.
Anetę Jadowską, bez wyrzutów sumienia można postawić na równi z zagranicznymi autorkami. I gdyby została wydana za granicą, z pewnością stałaby się bestsellerem New York Timesa. I nie żartuje w tym momencie.
Pomył na książkę jest nietuzinkowy i wyjątkowy, a autorka przeprowadza nas przez całość z niebywałą lekkością.
Z początku myślałam, że mnie ona zanudzi. Spora liczba opisów, które w niej zauważyłam przeraziła mnie. Zdecydowanie wolę książki, w których jest sporo dialogów, ale autorka mnie nie zawiodła. Pisze tak niesamowicie, jej opisy są bardzo ciekawe, a kiedy przychodzą dialogi, śmiechu nie brakuje.
Fabuła została genialnie skonstruowana. Połączenie fantastyki z kryminałem, spowodowało, że książkę odbiera się niesamowicie przyjemnie, a cała akcja wprawia czytelnika w zachwyt.
Cudownie było móc poznawać kolejne tropy, które prowadzą do rozwiązania sprawy. Poznawanie świata Nikity było ekscytujące i chociaż jest on wymyślony, czułam się, jakbym go znała od dawna.
Ale jest także jeden, bardzo ważny mankament tej książki, który mnie mocno zdenerwował. Nie lubię spojlerów, a jako, że nie czytałam serii "Heksalogia o Wiedźmie", a Aneta Jadowska sporo nawiązywała do Dory Wilk, dostałam ich dość sporą dawkę. Szczerze mówiąc wkurzało mnie nawiązywanie do Dory, której nie znam. I gdybym chociaż wiedziała, że należy najpierw poznać poprzednią serię autorki, z pewnością bym to zrobiła. A tak, trochę się zniesmaczyłam tym.

Jednak mimo wszystko polecam tę książkę każdemu. Jest naprawdę fantastycznie napisana i nie pożałujecie, że po nią sięgnęliście.
Nie można się od niej oderwać.

A na koniec chciałabym jeszcze pochwalić cudowne rysunki, które znajdują się w książce. One są przepiękne! I gdyby każda książka takie posiadała, czytanie sprawiałoby jeszcze większą przyjemność.

" - Zabierz go na obiad. Jeśli zobaczy, jak jesz, może uznać, że nie jesteś człowiekiem, i jeśli kiedyś wylądujecie na całodobowej izolacji z dala od jadłodajni, zjesz go, gdy skończą ci się batoniki."

5/10/2016

Kojarzycie ?13 Dzielnicę??
Potwory, wilkołaki i czarodzieje, inaczej nie da się porównać tej książki.
Dziewczyna o imieniu Nikita, wychowała się w rodzinie bardzo patologicznej. Matka szkoliła ją na najlepszego zabójcę od dziecka, zawsze chłodna i nieprzystępna. Ojciec natomiast niemoralny przestępca, na dodatek zmiennokształtny mężczyzna. Pomimo tego Nikita (to zresztą nie jest jej prawdziwe imię) wyrosła na pewną siebie i samowystarczalną zabójczynię.

Mieszkając w Warsie, mieście, które łączy się bezpośrednio z Warszawą, prowadzi dość wybujałe choć nieszczęśliwe życie.
Istnieje jeszcze Sawa, wcześniej pyszniąca się pięknymi domami, silnymi czarownicami i spokojem, dziś zniszczona przez magiczną zarazę stanowi obiekt grozy i zapomnienia.
Pracując dla Zakonu, organizacji wcześniej sprzymierzonej z Kościołem, dziewczyna miała za zadanie eliminować różne wybryki natury powstałe na skutek czarnej magii.
Bo co jeśli ludzie wierzący w jednego Boga dowiedzieliby się, że jest ich więcej, a po świecie chodzą stworzenia, które nigdy nie powinny istnieć?
To właśnie za zadanie miał Zakon - wytropić i zabić.
Lecz pewnego razu Nikita zostaje porwana. Przetrzymywana i torturowana staje się na wpół stworzeniem podobnym do ojca.
Trzymanie tego w tajemnicy wcale nie jest łatwe. Pracująca dotąd sama, dostaje nowy przydział. Jest nim mężczyzna o imieniu Robin. Robin jest wysoki, umięśniony i przystojny, lecz jest w nim coś co bardzo niepokoi Nikitę.
Mężczyzna wydaje się nie znać magicznego świata, a wspomnienia, które posiada okazują się nie jego.

Historia bardzo wciągająca, przyprawiająca o dreszczyk emocji. Główni bohaterzy bardzo do siebie pasują pod względem bitewnym. Jedyne co mnie ciekawi, to kim okaże się Robin. Czytając dalej przekonacie się jaka jest niepełna historia Robina i Nikity. On nie wie kim jest i co robił w przeszłości, ona skrupulatnie chowa się przed ojcem i dowiaduje się ciekawych rzeczy o swojej dużej rodzinie.

Nikt nie wie kim naprawdę jest.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

3/10/2016

Co mogę powiedzieć o Dzielnicy Cudów? Książka jest niesamowicie dobrze napisana. Barwne opisy alternatywnej Warszawy, rozbudowana charakterystyka postaci co powoduje, że bohaterowie są jakby wyjęci ze świata realnego. Aneta Jadowska piszę swoje książki w taki sposób aby czytelnik mógł zżyć się z bohaterami, żeby można było znaleźć jakiś wspólny czynnik, który spowoduje, że od pierwszych stron nasza sympatia będzie bezgraniczna do bohaterów. Sama główna bohaterka, Nikita ? znienawidzona w serii o Dorze Wilk w tej książce zyskuje moje poparcie. Nikita ma coś w sobie, że chciałbym powierzyć jej własne życie. Dlaczego tak myślę? Zachęcam do sięgnięcia po Dzielnice Cudów a zapewniam, że będziecie chcieli aby alternatywna Warszawa istniała naprawdę.

27/09/2016

Nigdy nikomu nie ufaj. Nigdy nie ujawniaj o sobie zbyt wiele. Bądź jak cień Twoim priorytetem jest przeżyć i musisz osiągnąć to za wszelką cenę, chociażby miałyby być nią trupy. Co masz do stracenia? Jesteś inna... Inna niż wszyscy ludzie. A może nawet nie jesteś człowiekiem? Co jeśli w twoich żyłach płynie prawdziwa magia?
Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tej książki. Nie czytałam jeszcze nic autorstwa Anety Jadowskiej, ale za to słyszałam mnóstwo dobrego o jej poprzedniej serii o Dorze Wilk. I chciałam na własnej skórze przekonać się, co takiego jest w jej twórczości.
Pierwsze wrażenie było całkiem pozytywne. Spodobał mi się pomysł z ilustracjami na niektórych stronach. Oprawa graficzna została bardzo bogato dobrana i nadała całej historii specyficznego klimatu. Ta książka była wypełniona magią aż po brzegi. Na dodatek mroczna i momentami dosyć brutalna. Duży plus za Dzielnicę Cudów, która sprawiała, że na moment mogłam przenieść się do alternatywnej rzeczywistości w klimatach wojennej Warszawy. Nie mogło zabraknąć również przedziwnych i niezwykle niebezpiecznych stworzeń, którym główna bohaterka musiała stawić czoło.
Nikita była tak charakterystyczną postacią, że nie dało się pomylić jej z nikim innym. Nie znajdziecie tutaj słabej i płaczliwej dziewczyny, która musi wspierać się na męskim ramieniu. To jedna z gatunku tych, które gardzą takimi osobami. Nikicie nie brakowało siły i determinacji. Można powiedzieć, że nawet niektórzy faceci nie mogli się jej równać. Była w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć swoje cele, nie dbała wtedy o delikatność.
Natomiast Robin był po części jej przeciwieństwem. Momentami zachowywał się tak, jakby nie był świadomy tego, jakim wielkim niebezpieczeństwem jest Nikita. Jednak było w nim coś, co sprawiało, że koniec końców zyskał moją sympatię. Ogólnie kreacja bohaterów była dobra. Mieli w sobie pewną wyrazistość i byli idealnym dopełnieniem Warsa i Sawy.
Podsumowując, Dziewczyna z Dzielnicy Cudów to książka, w której nie brak magii i mroku. Na początku byłam do nie dość sceptycznie nastawiona, ale potem wkręciłam się w tę historię. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to nieco przydługie opisy. Ale autorka nadrabia specyficznym klimatem, który sprawiał, że całość nabierała pewnego uroku. Jak na pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej, to wyszło całkiem dobrze. Myślę, że jeszcze kiedyś skuszę się na inną powieść spod jej pióra.

22/09/2016

"Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" była moim pierwszym spotkaniem z prozą Jadowskiej, oczywiście wiele o niej słyszałam, a konkretnie o jej książkach, ale los bywa nieprzewidywalny, a przeznaczenie chciało, bym zaczęła poznawać jej twórczość od najnowszego dzieła, rozpoczynającego serię ?Nikita".<br> <br> Nikita jest twarda niczym głaz. Niełatwo ją zabić, za to bardzo łatwo zginąć z jej ręki. Nie ufa nikomu, a już najmniej swoim rodzicom. Nic w tym dziwnego skoro matka jest wredną suką, która nie ma w sobie nawet odrobiny ciepłych uczuć. Ojca widziała ostatnio, gdy ją porwał i torturował, by zrobić na złość matce. Z takim bagażem doświadczeń, ciężko zachować zdrowie psychiczne, a jednak jej prawie się to udaje. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy kochana mamusia, która jest również jej szefową, przydziela jej partnera. Czyżby zapomniała, że wszyscy potencjalni kandydaci na to stanowisko, zginęli z rąk jej latorośli?<br> <br> Proza Anety Jadowskiej jest dość specyficzna, przez co na początku odbierałam akcję książki jako lekko chaotyczną. Zostałam zarzucona tak wieloma informacjami, postaciami i zdarzeniami, że ciężko mi było to wszystko ogarnąć i przyswoić. Szybko jednak dopasowałam się do stylu autorki i mogłam w pełni rozkoszować się jej niebanalną historią.<br> <br> Na uwagę zasługuje postać Robina, który miał to nieszczęście zostać potencjalnym partnerem Nikity. Miły, szlachetny, nieśmiały, niewinny jak dziecko- cóż, nie jest to moja definicja zabójcy. Jest on wielką zagadką, nie wiadomo czego, można się po nim spodziewać. Tajemnicza postać Robina okazała się o wiele bardziej fascynująca niż mogłoby się wydawać, a autorka wykazała się niezwykłą kreatywnością, tworząc tę postać.<br> <br> Powieść Anety Jadowskiej niesamowicie wciąga i fantastycznie zaciekawia, nietuzinkowymi bohaterami, wielowątkowością, świetnie budowanym napięciem, dynamiczną akcją oraz wykreowanym z dbałością o szczegóły światem. Jednym zdaniem ?Dziewczyna z Dzielnicy Cudów? to kawał dobrej polskiej fantastyki.

20/09/2016

Wars i Sawa to dwa alternatywne miasta. Wars jest szalony i brutalny, a Sawa uzbrojona w kły i pazury. Ona - Nikita (to tylko jedno z jej wielu imion) jest ich nierozłączną częścią. Dziewczyna zna je bardzo dobrze. Jako córka zabójczyni i szaleńca marzy tylko o tym, żeby nie pójść ścieżką żadnego z rodziców, ale na to pewnie jest już za późno... Pewnego dnia Nikita dostaje tajemniczą przesyłkę, a jakiś czas potem z Dzielnicy Cudów - części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku - zostaje uprowadzona jej bliska znajoma (Zelda), która jest piosenkarką renomowanego klubu o nazwie Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita, która postanawia zrobić dosłownie wszystko, żeby odnaleźć Zeldę. Wie, że jest jej to winna, ale ma też przeczucie, że dziewczyna została porwana z jej powodu. Trop szybko zaprowadza ją tam, gdzie nikt nie chciałby się znaleźć. Na szczęście jej śladem podąża Robin, z którym od niedawna pracuje. Ale tak w zasadzie kim on właściwie jest?<br> <br> Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej, która bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie swoją nową powieścią. Sięgając po "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów" spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale to co dostałam zdecydowanie przerosło moje oczekiwania.<br> <br> Nikita to dziewczyna, która przeżyła w swoim życiu bardzo wiele. Przez całe dzieciństwo wpajano jej, by była twarda i nieugięta, lecz po wydarzeniach, które miały miejsce kilka lat temu stała się nie tylko twarda, ale także zdecydowana, wojownicza, nieufna i praktycznie niezwyciężona. To bohaterka, której nie da się nie lubić. Momentami zabawna, a w głębi duszy także przyjazna i nie tak bardzo pozbawiona serca jak się na początku wydaje.<br> <br> Bardzo dobrym bohaterem jest także Robin. To bohater, który od pierwszych stron bardzo budzi naszą ciekawość. Pojawia się znikąd. Ma sfałszowany życiorys. Zachowuje się niewinnie, ale na każdym kroku pokazuje, że ma jakieś tajemnice budzące podejrzenia. To postać, która wprowadza do fabuły trochę zamieszania i dzięki temu książka staje się o wiele bardziej interesująca, lecz jeśli chodzi o bohaterów moją faworytką jest Karma, czyli geniusz komputerowy.<br> <br> Jestem pod wrażeniem tego w jaki sposób Aneta Jadowska przedstawiła nam obraz obydwu oddziałujących na siebie miast, które są imiennikami legendarnych Warsa i Sawy. Czytając tę książkę czułam się jakbym wraz z główną bohaterką chodziła ich ulicami pełnymi magii, wilkołaków, szczurów i wielu innych magicznych postaci.<br> <br> Jak można się domyślić został tutaj wpleciony wątek kryminalny za co jeszcze bardziej polubiłam tę książkę. Nie takie łatwe okazuje się jednak znalezienie uprowadzonej osoby nawet przy wykorzystaniu magii. Potrzeba do tego dużo siły, sprytu i ludzi, na których można polegać.<br> <br> Kolejny plus książki to genialne ilustracje Magdaleny Babińskiej, które są dużym urozmaiceniem i dzięki nim o wiele lepiej możemy wyobrazić sobie przedstawioną rzeczywistość.<br> <br> "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" to książka pełna magii, zwrotów akcji, wspaniałych bohaterów i także humoru. Jest książką idealną dla każdego, kto lubi fantastykę i nie tylko. Jestem pewna, że się na niej nie zawiedziecie i gorąco Wam ją polecam!<br> <br> Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

17/09/2016

"Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" jest to mój debiut z piórem Anety Jadowskiej. Pierwsze takie spotkania niekiedy zapisują nam się w pamięci, jako te z cyklu, ciekawe, nietuzinkowe czy zaskakujące. U mnie było wręcz obłędnie, po przeczytaniu całej książki, niczym prawdziwy wampierz potrzebowałam więcej - akurat może nie krwi, lecz kartek!

Aneta Jadowska jest w środowisku pisarskim znaną i cenioną postacią. Jej seria o policjantce-wiedźmie, Dorze Wilk, zdobyła wielu wiernych fanów, których przecież wciąż przybywa. Oprócz wcześniej wspomnianej serii, Jadowska napisała też kilka świetnych opowiadań, do których na prawdę warto sięgnąć.

Główna bohaterka, Nikita, to kobieta, która w życiu przeszła nie mało i właśnie te wydarzenia ukształtowały w niej twardy pancerz, za którym musi się skrywać aby przetrwać. Twarda, zdecydowana , wojowniczy, nieufająca praktycznie nikomu... Mieszanka wręcz bombowa, a ja wybuchy bardzo lubię. Przy książkach nie można się nudzi, a Nikita oferuje nam jazdę na najwyższych obrotach. Jest tutaj Warszawa, są i światy alternatywne - Wars i Sawa. Pojawia się ciekawy facet i historia porwania lokalnej piosenkarki. Moim zdaniem, jest tutaj wszystko, co gwarantuje nam świetną zabawę, z tą książką w roli głównej.

Książkę czyta się bardzo szybko, jest tak jak już wcześniej wspomniałam, mega wciągająca i wraz z "upływem" kolejnych kartek, człowiek dobija do granic zachłanności połączonej z pazernością. Napisana została ciekawym i prostym w odbiorze językiem. Bardzo doceniam ten fakt, bo obecnie po całym dniu pracy potrzebuję odskoczni, dzięki której, zwyczajnie będę miała szanse na porządny relaks (wcale nie potrzebuję do szczęścia stresującego swą formą traktatu filozoficznego :).

Od strony technicznej muszę przyznać że Wydawnictwo SQN po raz kolejny nie zawiodło moich oczekiwań odnośnie wydania, jest na prawdę fantastyczne. Okładka przyciąga wzrok i w biblioteczce prezentuje się wręcz bajecznie. Tekst wzbogacony został ilustracjami, więc czytanie jest prawdziwą ucztą dla oka.

Gorąco polecam Wam tą książkę, stanowi furtkę do przeskoczenia w świat alternatywny. Osobiście bardzo dobrze (na głowę!) zrobiła mi taka wycieczka i już zbieram siły do kolejnej wyprawy. Polecam, polecam ... POLECAM!

15/09/2016

Jakiś czas temu przeczytałam tom czy dwa z serii o Dorze Wilk autorstwa Anety Jadowskiej. Przyznaję, że dobrze je wspominam i mam zamiar zapoznać się z tym cyklem od początku i w odpowiedniej kolejności, ale równie chętnie sięgnęłam po jej najnowszą powieść, która ukazała się nakładem wydawnictwa SQN. Dziewczyna z dzielnicy cudów przyciągnęła mnie do siebie wszystkim ? klimatyczną okładką, zarysem fabuły, a nie ukrywam, że również nazwisko autorki miało w tym swój udział. Poza tym to urban fantasy, jak można nie kochać urban fantasy?! A okazuje się, że polskie autorki też potrafią sobie poradzić w tym gatunku! I to z jaką klasą! Wars i Sawa to dwa alternatywne miasta, pomiędzy którymi występuje spore oddziaływanie. Jednak każdy mądry człowiek powinien się trzymać z daleka od nich dwóch? Chyba że lubi adrenalinę i niebezpieczeństwo. Wars jest iście brutalny, Sawa pełna kłów i pazurów. Oba światy są doskonale znane Nikicie, choć Nikita to tylko jedno z jej imion. Dziewczyna tak często zmienia tożsamości, że nie przywiązuje się wybitnie do żadnego z nich. Bo po co? Jest córką zatwardziałej zabójczyni, szefowej Zakonu, dla którego pracuje oraz szaleńca, który nie stronił od tego, aby poznęcać się nad własnym dzieckiem. Ma tylko jedno pragnienie ? nie stać się żadnym z nich. Chce na siłę wierzyć, że nie jest podobna do żadnego z rodziców, ale niestety ? jest mieszanką wybuchową obu ich osobowości, choć potrafi się kontrolować. Nikita nie narzeka na brak zajęć, a obecnie jej priorytetowym zadaniem jest odnalezienie jednej z piosenkarek renomowanego klubu, z którą łączą jej wyjątkowo przyjacielskie stosunki. Ale to porwanie jest tylko odwróceniem jej uwagi? Tylko od czego? Wiecie? naprawdę cholernie mi się ta książka podobała! Od pierwszych stron i to aż do samego końca. Nie ukrywam, że chwilami przypominała mi ona książki o Kate Daniels autorstwa Ilony Andrews, które kocham całym sercem, ale właściwie nie można powiedzieć, że jest to wada tej pozycji. Być może faktycznie Aneta Jadowska inspirowała się tym cyklem, ale jest to tylko i wyłącznie lekka, subtelna inspiracja, bowiem historia Nikity ma w sobie swój własny ogień. Ta dziewczyna jest naprawdę intrygująca, została genialnie wykreowana, już od pierwszych chwil byłam w stanie się z nią zżyć. Coś czuję, że może to być kolejna baba z jajami, która być może wpisze się do mojego kanonu ulubionych bohaterek ? ma ku temu spore szanse. Ta dziewczyna to chodząca burza, nieprzewidywalna, sarkastyczna, odważna, choć nieco impulsywna. Czasami najpierw działa, a dopiero potem analizuje, daje się porwać chwili, ale tylko w takich sytuacjach, które faktycznie są na tyle dynamiczne, że po prostu nie da się inaczej ? prawdopodobnie po wpływem chwili każdy działa zgodnie z impulsem. Nikita również. Ostry charakterek, nutka tajemniczości, mocno ustalone zasady i konsekwencja w działaniu ? to zdecydowanie coś, co ją charakteryzuje. Nic więc dziwnego, że tak bardzo przypadła mi do gustu! W tej książce naprawdę dużo się dzieje ? akcja toczy się tempem teoretycznie umiarkowanym, ale chyba lepszym określeniem byłoby to, że jest to taka sinusoida. Raz przyspiesza, raz nieco zwalnia ? wszystko w zależności od rozgrywających się aktualnie wydarzeń. Na pewno nie można narzekać na nudę, znużenie też Wam nie grozi! Odnalezienie zaginionej piosenkarki wcale nie jest takim łatwym zadaniem, wymaga uruchomienia wielu kontaktów oraz manipulatorskich zdolności ? a Nikita zdecydowanie może uchodzić za mistrza negocjacji. Jest genialna w swoim fachu, a u jej boku pojawia się nowy partner ? Robin. Choć dziewczyna zdecydowanie woli pracować solo i nie ma za dobrych doświadczeń z partnerami, Robin wydaje się być inny niż cała reszta. Nie wiem, czy wykwitnie z tego romans, bo na chwilę obecną się na to nie zapowiada, ale chyba nie miałabym nic przeciwko ? Robin ma w sobie coś czarującego. Naprawdę go polubiłam i jestem go ogromnie ciekawa, bo spowija go tajemnica większa niż Nikitę! Aneta Jadowska doskonale kreuje alternatywne światy, idealnie przedstawia panujące tam zasady, w barwny i plastyczny sposób opisuje każde miejsce, w którym pojawia się główna bohaterka. Nie da się też ukryć, że doświadczamy tutaj świetnego klimatu ? może nieco mrocznego, ponurego, ale takiego typowego dla tego gatunku, co po prostu uwielbiam! Ze względu na pierwszoosobową narrację jesteśmy w stanie poznać motywy kierujące Nikitą, zrozumieć ją, lepiej poznać i naprawdę ciężko tej babki nie lubić. Fabuła jest wciągająca, lekko nieprzewidywalna i naprawdę świetnie się tę powieść czyta. Można się całkowicie zatracić w tym świecie ? chwilami będąc Nikitą, chwilami jedynie biernym obserwatorem, ale w obu przypadkach warto dać się porwać. Nie mogę napisać, że Dziewczyna z dzielnicy cudów okazała się być miłym zaskoczeniem, bowiem nawet przez myśl mi nie przeszło, że ta pozycja będzie czymś złym. To naprawdę dobrze skonstruowana, ciekawa i interesująca powieść z gatunku urban fantasy. Oby więcej takich się pojawiało na polskim rynku wydawniczym! www.bookeaterreality.blogspot.com

14/09/2016

Ostra i bezwzględna ? taka właśnie jest Nikita. Choć to jedno z wielu imion, pod którymi już żyła, właśnie ono najlepiej oddaje jej osobowość. ?Dziewczyna z Dzielnicy Cudów? to spin-off znanej już Czytelnikom serii o Dorze Wilk autorstwa Anety Jadowskiej. Książka trzyma w napięciu już od pierwszej strony, a pełna zwrotów akcji fabuła trzyma w napięciu do ostatniego akapitu. Autorce po raz kolejny udało się stworzyć zestaw charakterystycznych postaci, z których każda warta jest zapamiętania. Fani Urban fantasy powinni być zadowoleni z lektury, a biorąc pod uwagę, iż historia osadzona jest na naszym rodzimym podwórku nie może być nudno. Aneta Jadowska pełna garścią czerpie zarówno z lokalnego folkloru jak i popkultury. Jest mrocznie, brutalnie i tajemniczo, a klimat lat 30. ubiegłego wieku dodaje książce smaczku. Dodatkowym atutem jest wspaniała oprawa graficzna powieści, dzięki której prezentuje się ona znakomicie na półce domowej biblioteczki. Niestety, ?Dziewczyna z Dzielnicy Cudów? ma jedną zasadniczą wadę ? stanowczo za szybko się kończy, wystawiając przy tym moją cierpliwość na ciężką próbę, gdyż nie mogę się już doczekać kolejnego tomu, który (mam nadzieję) wyjaśni rozpoczęte tajemnice.

14/09/2016

Jak ja kocham bohaterki, które potrafią o siebie zadbać. Od kiedy zaczęłam przygodę z oglądaniem seriali, filmów i czytaniem książek poszukuję w nich silnych heroin, które wiedzą, co zrobić, by nie zostać zabitym w świecie okrutnym i brutalnym. Oczywiście nie wszystkie z nich muszą umieć obsługiwać broń, by przetrwać. Nawet te z ciętymi językami i charakterkiem zawsze bardziej mnie intrygowały niż niemrawe dziwuszyska. Dlatego nie sposób było przejść obojętnie obok Nikity, głównej bohaterki najnowszej książki Anety Jadowskiej.<br> <br> Dziewczyna z Dzielnicy Cudów jest moją pierwszą powieścią autorki jednak gdy przeczytałam opis znajdujący się na tyle okładki wiedziałam, że muszę ją mieć w moim posiadaniu. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej publikacji i moje oczekiwania w dużej mierze zostały spełnione, ponieważ moim zdaniem powieść napisana jest dla rozrywki (jak każda), dla odprężenia i dla oderwania się od realnego świata. Nie jest to głęboka historia, w której musimy doszukiwać się malutkich szczególików i wywnioskować, co wnosi do naszego życia. Bardzo fajnie było poznać przygody Nikity, silnej i niezależnej kobiety, która przechodzi transformację i wyrwa się spod więzów matki.<br> <br> Nikita jest twardą babką, która zrobi wszystko by ochronić siebie i swoich przyjaciół przed niebezpieczeństwami. Bardzo podobało mi się jej podejście, charakter i niezwykle ironiczne poczucie humoru, które zawsze jest plusem w powieściach. Postać jest świetnie wykreowana, od razu spodobała mi się zewnętrzna wersja Nikity, którą pokazuje wszystkim z Zakonu i ta wewnętrzna, która pomimo twardości ma kilka miękkich punktów i tylko niektórzy znają ją od tej łagodniejszej strony. Jej przeszłość, która ukierunkowuje decyzje oraz wybory jest również bardzo ciekawym elementem. Nie jest obojętna na krzywdę innych i potrafi zaskoczyć. Przypominała mi trochę Jessice Jones z Marvela.<br> <br> Zaintrygowała mnie Warszawa stworzona przez autorkę. Podzielona na dwa alternatywne miasta Warsa i Sawę, co było genialnym posunięciem. Na początku nie byłam do niej przekonana, ale im dalej w las, tym lepiej mi się czytało i rozumiałam, co autorka miała w zamiarze. Mam jednak pewien niedosyt, ponieważ pomimo genialnego pomysłu na stworzenie stolicy, jaką widzimy w książce, czegoś w niej brakowało, pewnego dopełnienia i lepszego/głębszego opisu, który pozwoliłby jeszcze lepiej zrozumieć sytuację, którą tam widzimy. Co nie zmienia faktu, że jest to pierwszy tom i dopiero zostajemy wciągnięci w ten dziwny, pełen niespodziewanej magii skrawek Polski.<br> <br> Bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki, który jest lekki i smukły, wszystko do siebie pasowała, akcja płynęła i nie było żadnych czkawek po drodze, które przeszkadzałyby w odbiorze powieści. Co więcej, rysunki w niej zawarte sprawiły, że jeszcze lepiej mogłam sobie wyobrazić niektóre sytuacje i wczuć się w klimat historii.<br> <br> Podsumowując, zaczynam coraz częściej sięgać po polskich autorów i cieszę się, że jednym z nich była Aneta Jadowska. To tylko udowadnia, że Polacy potrafią pisać fantastykę na poziomie, z czego jestem bardzo zadowolona? i dumna. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów jest książką, po którą powinien sięgnąć każdy fan autorki, fan fantastyki lub tak jak ja, ktoś kto lubi twarde sztuki w literaturze. Powieść jest godna uwagi i oczekuję na drugi tom.<br> <br> Review Junkie, Anna<br>

12/09/2016

"Cała sztuka to nie pomylić fantazji z rzeczywistością i nie zgubić siebie... czy własnego wyobrażenia o sobie. Czasami trudno to rozróżnić."

Świetnie się przy tej książce bawiłam, dostarczyła mi kilka godzin bardzo dobrego zaczytania, natychmiast między nami zaiskrzyło. Podziwiam talent autorki do snucia fascynujących opowieści, wyjątkowo kreatywną wyobraźnię, naturalne poczucie humoru, sugestywną narrację i swobodne żonglowanie intrygującymi wątkami w dynamicznej akcji. Wszystko to powoduje, że czytelnikowi trudno oderwać się od powieści, intensywnie wciąga go w wir zdarzeń, poddaje rosnącemu napięciu, silnie przyciąga mrocznym i tajemniczym tłem. Z zapałem śledzimy niezwykłe przygody głównej bohaterki, urzeka nas złożoność i bogactwo świata, w którym przyszło jej funkcjonować. Fantastyczna mieszanka magii, nadprzyrodzonych ras, rozmaitych stworzeń, realnych i alternatywnych miast, z których każde ma coś unikalnego i zagadkowego do zaoferowania. Podoba mi się wiodąca postać, ciekawa, wyrazista, przekonująca, z dramatyczną i niejasną przeszłością, mnóstwem niedomówień, niewiadomych i zafałszowanych obrazów. W miarę kolejnych rozdziałów, coraz bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że warto odsłonić otaczające ją pozory prawdy, zagłębić się w nie, uważnie zapoznać z wydobywającymi się na powierzchnię zaskakującymi faktami i ich interpretacjami, bardzo znaczącymi dla jej dalszych losów.

Modliszka, Nikita, Carmen, kobieta o wielu imionach, to energiczna trzydziestolatka, odznaczająca się nietypowymi zwyczajami, odwagą, przebojowością, zdecydowaniem i pewną bezwzględnością. Jej relacje z rodzicami można określić jako nadzwyczaj skomplikowane, zagmatwane, trudne i niezrozumiałe, a jednocześnie mocno intrygujące, pasjonujące, mącące nasze przypuszczenia i wyobrażenia. Trenowana, aby chronić swą mentorkę i jej idee, poświęcić się bez względu na okoliczności, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa. Kobieta nie ufa nikomu, typ samotniczki, izolującej się od innych, ceni niezależność, jest niezwykle ostrożna i czujna, żyje w stałym napięciu walcząc ze złowrogimi istotami i nie tylko. Co ciekawe, wciąż poszukuje wyjaśnień własnej przeszłości, tożsamości i przynależności. Pewnego dnia, pomimo jej ostrych sprzeciwów, przydzielono jej bardzo tajemniczego partnera. Kim jest Robin, skąd się wywodzi, jakie sekrety skrywa, a co najważniejsze, czy zdobędzie kredyt zaufania Modliszki? Czy będą walczyć wspólnie, a może okażą się śmiertelnymi wrogami? Jakie przygody czekają na Nikitę, w jakie kłopoty i tarapaty wpadnie, z czym przyjdzie jej walczyć? Z niecierpliwością wyczekiwać będę drugiego tomu serii, trzeba przyznać, że pierwszy otworzył ją z mocnym przytupem. Świetna oprawa graficzna książki, dzięki której jeszcze mocniej nawiązuje się nasze porozumienie z kreowaną rzeczywistością i jej głównymi postaciami, znakomity bonus.

bookendorfina.blogspot.com

6/09/2016

I WILK SYTA I NIKITA CAŁA

Wiem jak to zabrzmi, a jednak prawda jest taka, że nie czytałem dotychczas żadnej z powieści Anety Jadowskiej. Tak się jakoś złożyło. Poza tym nie wszystkie książki na świecie da się przeczytać ? co nie oznacza, że nie trzeba spróbować. A zatem spróbowałem ? tym razem Jadowskiej właśnie ? i jestem całkiem zadowolony z jej lekkiej, męskiej w klimacie fantastyki bawiącej się popkulturowymi motywami.

Wars i Sawa. To nie legendarne postacie odpowiedzialne za powstania Warszawy, ale dwa miasta przedzielone rzeką. Dwa chore miejsca w równie szalonym świecie. Świecie, gdzie to co niezwykłe, nierozerwalnie splecione zostało z codziennością. To tutaj żyje ona. Niemal nie pamięta już jak się nazywa, przez całe życie zmieniała imiona, by teraz posługiwać się tym, jakże wymownym, brzmiącym Nikita. Imię dobre, jak każde inne? Być może, ale do niej pasuje idealnie. Dziewczyna po przejściach, pracująca dla Zakonu Cieni, okaleczona psychicznie i fizycznie, z bagażem dziwnych relacji rodzinnych i pistoletami w rękach wie jak radzić sobie z przeciwnikami. Ale kto tutaj nie jest jej przeciwnikiem, kiedy nawet jej przełożona ? i przy okazji rodzona matka, nie widziałby w jej śmierci większej tragedii? Kto może być po jej stronie, kiedy koledzy są skorzy zabić tylko dla przejęcia lepszego zlecenia? Nikita nie ufa nikomu, a w szczególności mężczyznom ? do tego stopnia, że zyskała miano Modliszki. Ale nie dobiera się do dziewczyny, która ma ze sobą 45 pod prysznicem, prawda? Teraz jednak Nikita nie dość, że dostaje partnera do pomocy, Robina, o którego zamiary musi się martwić, to jeszcze staje przed kolejnym zadaniem. W Dzielnicy Cudów, dzielnicy miasta, która tkwi w latach 30 XX wieku, uprowadzona została piosenkarka i sprawę trzeba wyjaśnić?

Nie jest to książka z wyższej półki, ale zarówno po tematyce jak i okładce trudno byłoby spodziewać się czegoś innego. Co w takim razie czeka na czytelników, którzy sięgną po pierwszy tom losów Nikity? Przede wszystkim dużo akcji osadzonej w fantastycznym, zbudowanym niemal od zera na podwalinach dobrze nam znanych z rzeczywistości świata, piękne, twarde kobiety, nie gorszych mężczyzn, dziwne istoty, równie dziwne zdarzenia i zagadkę do rozwikłania. A wszystko przesycone popkulturowymi nawiązaniami, które mają także wpływ na fabułę i samą konstrukcję wielu rzeczy.

Oczywiście całość nie jest w stu procentach oderwana od opus magnum Jadowskiej, serii o Dorze Wilk. Z drugiej jednak strony ?Dziewczyna z dzielnicy cudów? zachowuje walory samodzielnej, niezależnej historii, po którą sięgną może każdy, nawet zupełnie nowy czytelnik. A więc, jak mówi przysłowie ? i wilk syty i owca cała. A raczej i Wilk syta i Nikita cała. Szczególnie, że całość jest świetnie, lekko i przyjemnie napisana, a ilustrowane wydanie miło wpada w oko. Sięgnijcie zatem, bo to naprawdę niezła, rozrywkowa, bezpretensjonalna lektura z przyjemnymi pomysłami.

6/09/2016

Stratę po Dorze Wilk, wypełniła Nikita. Nowa bohaterka Jadowskiej, ma wysoko zawieszoną poprzeczkę ? zobaczymy, czy cała seria sprosta oczekiwaniom. Jej kompanem w cyklu będzie Robin, który ma za zadanie pilnować jej tyłów, a może nie do końca?
Książkę się czyta szybko i przyjemnie, a świat który przedstawia nam autorka wydaję się niezwykle ciekawy i wciągający. Dodatkowo na kartkach możemy znaleźć świetne ilustrację, które pozwalają jeszcze głębiej wejść w historię Nikity i Robina.
Każdy kto zna Dorę Wilk, z pewnością sięgnie po nową bohaterkę Jadowskiej, natomiast dla tych którzy jeszcze nie mieli przyjemności zapoznać się z twórczością jednej z najlepszych polskich autorek fantasy ? najwyższy czas! Śmiało dodawać do koszyka :)

4/09/2016

PRZEDPREMIEROWO

Pamiętacie ostatni #Book_Gutting? Z racji akcji #czytamcopolskie przybliżyłam Wam postać Pani Jadowskiej. W tak zwanym międzyczasie przebąkiwałam coś o niedalekiej recenzji "Dziewczyny z Dzielnicy Cudów" i oto jestem.

"(...) Wars - szalony i brutalny - oraz Sawa - uzbrojona w kły i pazury."

Postać Nikity występuje już w trzeciej części heksalogii o Dorze Wilk - "Zwycięzca bierze wszystko". Słowem wstępu i przypomnienia wypadałoby zaznaczyć, jakie relacje łączyły obie panie. Z czystej przekory powstrzymam się od tego, co wypada i zrobię, jak zwykle, po swojemu.

Ten, kto poznał Trójprzymierze i Thorn wie, że w tych miastach nie ma nic dzikiego. Są miłe, ugłaskane, hermetycznie zamknięte od zła jakie może powodować zbuntowana magia. Są odbiciem miast rzeczywistych. Cechuje je podobna nowoczesność i ucywilizowanie. Nijak mają się do odbić Warszawy.
Wars i Sawa przedzielone Wisłą są pstrokatym przykładem tego, jak delikatne są magiczne linie biegnące pod miastem. W wyniku II Wojny Światowej splamił je ogrom cierpienia i strachu. Te emocje niczym gangrena rozprzestrzeniały się po liniach, infekując kolejne ciągi. Magia zareagowała i odcięła chore kończyny. Wyreparowała to, co złe i szkodliwe. Usunęła zepsucie, którego punktem centralnym były Wars i Sawa. Jednak wyodrębnienie tych terenów i magicznych linii, nie spowodowało, że magia nagle umarła. Po prostu przeistoczyła się w coś wynaturzonego i pociągnęła za sobą mieszkańców alternatywnych miast. Przeżyli, umarli, transformowali.
Zostali uwięzieni w granicach miast, które budziły przerażenie.
To właśnie tam skryła się Nikita. W dzikości, którą wykreowała autorka.

"Memento mori - sentencja, o której Wars nie da ci zapomnieć."

Jadowska tym razem postawiła na opisy.
Zdecydowała się na stworzenie całkiem nowych miejsc akcji. Musiała zacząć od zera, więc "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" jest raczej wstępem okraszonym kilkoma dynamicznymi scenami, pomiędzy którymi kryją się dialogi. Jednak w żaden sposób nie umniejsza to wartości książki.
Najważniejszym jest, by budowane od podstaw miejsca miały solidne podstawy. By każdy najmniejszy nawet element był zgodny z zamysłem autora. Jadowska spisała się w tej materii na medal. Pomysł na zdziczałe miasta, które przedziela bulgocząca Wisła jest nowatorski, ale i świetnie wyprowadzony.
Co więcej, inwencja autorki nie kończy się tylko na nazwach i historii miast, ponieważ również wewnątrz granic tętni życie. Szkic został tak sumiennie nakreślony, że nawet nietypowe nazwy dzielnic wpasowują się w nań idealnie. Tak jakby słowa splatały się ze sobą i, bez dalszego udziału autorki, tkały tkaninę miast.

Pośród osobliwych zjawisk, kamienic i przecinających się ulic przemykają postacie, bez których ta historia nie mogłaby istnieć. Każda kolejna bardziej niezwykła od poprzedniej.
Jadowska splata lata trzydzieste dwudziestego wieku, w których zatrzymała się Dzielnica Cudów, z teraźniejszością. Tworzy klimat, którego próżno szukać w innych jej książkach. Jest tajemniczo, z szarym dymem papierosowym, kabaretem i sugestywnymi gestami. Jednocześnie ogarnia nas jakieś rozrzewnienie na myśl o tych pełnych energii czasach, gdy roześmiane kobiety w długich sukniach przylegających do ciał przechadzały się do teatru pod rękę z mężczyznami, od których biła klasa. Dzielnica Cudów jest tworem, który ma świadomość. Jest dla czytelników azylem, reliktem dawnych czasów. Zostawia na ustach tęskny pocałunek.

Kontrastem wobec Dzielnicy Cudów są połacie terenów, których nie ochroniły wiara i magia. Na budynkach odciski palców zostawiła dzikość. Tutaj ludzie żyją całkiem innym rytmem. Od jednej burzy do drugiej. Pomiędzy Cieniami, czyli zabójcami do wynajęcia. Jednym z nich jest Nikita. Córka Matki Przełożonej - przywódczyni Zakonu Cieni.

Modliszka

To ona jest naszą przewodniczką. My stajemy się jej powiernikami.
Początkowo zdystansowana relacja z każdym rozdziałem staje się bardziej intymna. Podczas naszej podróży poznajemy nie tylko Nikitę-zabójczynię, ale również Nikitę-przyjaciółkę, kobietę, zagubioną dziewczynę, bezbronne dziecko. Ci, którzy znali ja tylko z serii o Dorze Wilk, jak ja, przetrą oczy ze zdumienia.
Nie mam prawa przybliżać Wam jej postaci, ponieważ to ona musi poczynić pierwszy krok. Jest prawdziwa i świadoma, mimo że żyje tylko na kartach książki. To jej życie, jej tajemnice, jej serce i dusza. Musi dać czytelnikowi przyzwolenie, by otwarł te wrota. Ja nie mam klucza.
Nikita to złożona postać, która kryje w sobie wiele sprzeczności i niepewność skrytą pod maską Modliszki. Jest autentyczna i zrozumienie jej wymaga czasu i cierpliwości, ponieważ, jak każda zagubiona dusza, nie dzieli się łatwo sekretami.

"Pieniądze otwierają wiele drzwi, ale, o czym wielu zapomina, tylko wówczas, jeśli wiesz, jak je wręczyć, by obdarowany czuł się z tym dobrze. (...) Masz trzydzieści sekund na zbudowanie relacji, od której może zależeć twoje życie. Jeśli zrobisz to dobrze, masz swój kontakt. Jeśli spierdolisz, nie masz nic. Tak to właśnie działa."

Długie opisy i krótkie dialogi pięknie okalają pewnego bohatera, który winien jest zamieszania w Dzielnicy Cudów. Miłośnicy akcji i zagadek nacieszą oko śledztwem Nikity. Będzie miało diametralnie inny przebieg niż te, które prowadziła Dora Wilk.

Autorka w ogóle nie boi się nowości. Nie podpiera się starymi bohaterami. Nie kryje za dobrze znanymi sformułowaniami. Tworzy coś całkiem nowego i odrębnego. Nikita to bohaterka jakich mało w fantastyce. Autentyczna, niebezpieczna i nosząca w sobie głęboki spokój. Perfekcyjnie wykreowana.

Tak jak wszystkie inne postaci, o których trudno wspomnieć nie odkrywając fabuły. Każda jest charakterna i niesie w sobie wyjątkowość, której nie spodziewałam się po Jadowskiej. Każda mogłaby rozpocząć własną historię i napisać własny scenariusz. To silne osobowości, które kolorują wydarzenia po swojemu. Na równi z Nikitą tworzą świat przedstawiony. Ich reakcje i czyny rzutują na fabułę. Tak jak w prawdziwym życiu.
Robin, który w żaden sposób nie pasuje do szablonu zabójcy. Biała karta zapisana urwanymi wspomnieniami.
Karma potrafiąca jednym kliknięciem wymazać człowieka i jego przeszłość.
Panna Wacława serwująca najlepsze jedzenie po tej stronie Wisły.
Siostry Borman, które trzęsą Dzielnicą Cudów.
To plejada osobliwości, które jednocześnie urzekają i wywołują gęsią skórkę.

Jadowska jak zwykle spisała się medal. Odnoszę również wrażenie, że "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" stylem o wiele bardziej przypadła mi do gustu niż Dora Wilk. To jeszcze jeden przykład na to, że autorka ma w sobie nieskończony potencjał, a atmosferę książki dostosowuje do głównego bohatera. Jestem zachwycona, co tu dużo mówić.

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Czarne narcyzy Lipowo, Tom 8

K. Puzyńska

książka

25,78 zł taniej -32%

Czarna Madonna

R. Mróz

książka

25,87 zł taniej -35%

Wilcze Leże

A. Pilipiuk

książka

27,87 zł taniej -30%

Aneta Jadowska - przeczytaj też

Zobacz również

Umierające światy

M. Gos-Kowalski

książka

28,43 zł taniej -25%

Podbój Star Force, Tom 4

B. Larson

książka

25,47 zł taniej -36%

Klauni

O. Korczyński

książka

24,69 zł taniej -25%

Ktoś całkiem obcy

K. Stępień

książka

29,18 zł taniej -25%

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku
Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność ›
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: