Hobbit czyli tam i z powrotem - John Ronald Reuel Tolkien - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Hobbit czyli tam i z powrotem (miękka)

(okładka filmowa)

książka

  • Wydawnictwo Iskry
  • z serii Hobbit
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 320
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłka jutro
  • Odbiór w Łodzi już jutro

Hobbit czyli tam i z powrotem, (okładka filmowa) - opis produktu:

Wyjątkowa książka, która zapoczątkowała bestsellerową trylogię, jedna z najważniejszych powieści J.R.R Tolkiena - Hobbit czyli tam i z powrotem

Hobbit J.R.R.Tolkien - daj się porwać w niezwykły, wykreowany w najdrobniejszym szczególe, magiczny świat! Wyrusz z Bilbem w podróż życia, stań oko w oko ze smokiem i pomóż krasnoludom pod wodzą Thorina odzyskać utracone skarby.

Hobbit to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika losów mieszkańców Śródziemia, teraz z wyjątkową okładką w filmowym wydaniu.


O autorze
J.R.R. Tolkien - brytyjski pisarz i profesor na University of Oxford. Dzięki ogromnemu sukcesowi wydanej przez niego w 1937 roku powieści `Hobbit czyli tam i z powrotem` oraz późniejszej trylogii zapoczątkowanej `Władcą Pierścieni` spopularyzował literaturę fantasy. Na potrzebę swoich dzieł stworzył prawie 20 języków, którymi posługiwali się bohaterowie jego książek.

Książka Hobbit czyli tam i z powrotem (okładka filmowa), pochodzi z wydawnictwa Iskry. Autorem książki jest John Ronald Reuel Tolkien. Należy do gatunków: fantastyka, fantasy, lektury szkolne, szkoła podstawowa. Książka Hobbit czyli tam i z powrotem liczy 320 stron. Jej wymiary to 125x195. Oprawa jest miękka. Hobbit czyli tam i z powrotem jest częścią serii Hobbit. Książka należy do bestsellerów wszech czasów.
S
Szczegóły

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Hobbit czyli tam i z powrotem, (okładka filmowa)

4.5/5 ( 59 ocen )
  • 5
    49
  • 4
    3
  • 3
    1
  • 2
    1
  • 1
    5

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

bronek8

28-05-2011 12:51

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Hobbit, czyli tam i z powrotem jest prologiem trylogii Władcy Pierścieni. Do Bilbo Bagginsa wiodącego spokojne życie Hobbita przychodzi Gandalf, jeden z wielkich czarodziei Sródziemia. Później zjawiają się także krasnoludy, którym przewodzi Thorin. Mówią, że Bilbo musi iść z nimi do krainy smoka Smauga. Chcą oni odzyskać zagrabione przez niego skarby. Hobbit ma pełnić funkcję Włamywacza. W końcu lega krasnoludom i podąża za nimi. Po drodze przeżywają wiele przygód. Spotykają wielkie pająki, gobliny a także dobre stworzenia Elfy. Bilbo trafia też do groty stwora Golluma, gdzie zdobywa pierścień, który czyni go niewidzialnym. W końcu docierają do Escargot- kraju spustoszonego przez Smauga. Po dotarciu do kryjówki smoka cała drużyna próbuje odzyskać skarby, ale stwór nie daje za wygraną. Wylatuje ze swej kryjówki i atakuje miasto. Zabija go jednak człowiek imieniem Bard. Ale to nie koniec. Do doliny nadciągają gobliny i inne stwory. W bitwie Pięciu Armii ginie Thorin, lecz dobro zwycięża. Naprawdę warto przeczytać tę książkę. Polecam.

Czy recenzja była pomocna?

kulturysta20

27-05-2020 11:37

Piękna lepszej ksi ążki niewidział świat

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Patrycja G.

29-07-2018 11:02

Prolog Władcy pierścienia jest lekturą OBOWIĄZKOWĄ dla fanów twórczości Tolkiena ^^ sama pochłonęłam Hobbita w niecałe dwa wieczory i dotarłszy do końca czułam smutek że muszę rozstać się z jej bohaterami :( Tolkien potrafi zaczarować czytelnika jak żaden inny pisarz dotąd. I choć jest to typowa fantastyka, w której walka dobra ze złem jest głównym wątkiem to różnorodność bohaterów, cały świat i historia zapierają dech w piersiach który nas nie opuszcza do ostatniej strony :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Gab riela

26-03-2016 14:52

Wyobraźcie sobie, że jesteście hobbitami. Hobbitami niezwykle wygodnymi, czasem leniwymi i ciągłe głodnymi. Nie jesteście już tacy młodzi, lecz nie jesteście też starzy. Palicie właśnie swoją ukochaną fajkę, kiedy do waszych drzwi puka nieoczekiwany gość - czarodziej! I co macie począć, kiedy namawia was na pełną niebezpieczeństw wyprawę? Oczywiście wolelibyście zostać w swoim ciepłym i wygodnym domku, ale kiedy wpada do was horda głodnych, hałaśliwych i nie najłagodniejszych krasnoludów, które dobierają się do waszych zapasów, coś w was pęka. Zgadzacie się na wyprawę i wędrujecie długimi miesiącami za skarbem, ukrytym w sercu Krasnoludzkiej Góry, opanowanej teraz przez straszliwego smoka. Czy wyjdziecie z tego cało, jeśli ciągle wasi towarzysze będą pakować się w kłopoty? Czy przeżyjecie wszystkie potyczki z nadnaturalnymi stworzeniami, które czyhają na was za rogiem?


Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba.


O mistrzu, jakim jest Tolkien, i jego dziełach słyszałam już wiele razy. Te wszystkie książki i filmy, które podbiły serca milionów ludzi - musiało być w nich coś niezwykłego, skoro tyle osób tak zawzięcie o nich dyskutowało. Przyznam się Wam, że nigdy nie oglądnęłam trylogii "Władca Pierścienia", choć filmy te leciały w telewizji wiele razy. Owszem, pojedyncze sceny nie są mi obce, ale podobnie jak książki z tej serii, nigdy aż tak mnie do siebie nie przyciągały, żebym rzuciła wszystko w kąt i pobiegła po jakąś książkę Tolkiena do biblioteki. Zmieniło się to ostatnio, kiedy po obejrzeniu pierwszej i drugiej części "Hobbita" zapragnęłam poznać tą historię w nieco innej odsłonie.

John Ronald Reul Tolkien był profesorem na uniwersytetach w Leeds oraz w Oksfordzie, był znawcą literatury i języka staroangielskiego, staronordyckiego, starogermańskiego i gockiego. Zadebiutował w 1937 roku z powieścią "Hobbit, czyli tam i z powrotem". Jego książki są ponadczasowe, co mogą potwierdzić wielokrotne wydania "Władcy Pierścieni" czy "Hobbita". Znał ogromną ilość języków, głównie tych wymarłych, stworzył Śródziemie - czyli najpopularniejszy świat fantastyczny wykorzystywany w literaturze.


Gdyby liczniejsi z nas cenili wyżej jedzenie, radość i pieśni niż złoto i klejnoty, świat byłby weselszy.


Tytułowy hobbit - Bilbo Baggins, wiedzie spokojne życie w swojej norce w jednej z krain Śródziemia, w Shire. Jada regularnie posiłki, pali fajkę, prowadzi wygodnicki i spokojny tryb życia. Pewnego dnia, przed jego norką, zjawia się czarodziej Gandalf, który kreśli tajemniczy znak na drzwiach wejściowych. Nazajutrz Bilba odwiedzają niespodziewani goście, a raczej banda trzynastu głodnych i hałaśliwych krasnoludów, które zaburzają jego spokój. Hobbit zostaje wciągnięty w pełną niebezpieczeństw misję, która ma na celu zdobycie złota i klejnotów, należących do krasnoludów. Miejscem wyprawy jest Samotna Góra, pilnie strzeżona przez smoka Smauga, a żeby się tam dostać, cała kompania musi przedrzeć się przez lasy, puszcze, rzeki i góry. Krasnoludy wraz z Bilbem i Gandalfem muszą stawić czoła wszelkim stworom napotkanym na drodze, a także swoim lękom...

Choć uwielbiam powieści fantasy, nie często sięgam po takie, w których bohaterami są krasnoludy, elfy, gobliny, trolle, wargowie (duże wilki, wyróżniające się ogromną inteligencją) czy hobbici. Tolkien wpadł na coś niesamowicie oryginalnego, niepowtarzalnego i rzadko spotykanego w literaturze, oczywiście patrząc na czasy, w których on sam tworzył. Wiele ludzi nazywa go ojcem lub mistrzem fantastyki. W pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem. Pomysł na tą książkę został wykorzystany chyba w pełni. Zdecydowanie niczego mi w "Hobbicie" nie brakowało, każdy element był jak najlepiej wyważony i zgrany z resztą.


Może to dziwne, ale przyjemne doświadczenia i spokojne przyjazne dni nie są zbyt dobrą materią do opowieści, podczas gdy przeżycia niepokojące, nieprzyjemne, a nawet groźne tworzą kanwę wspaniałych historii i długo o nich można opowiadać.


Język, którym posługiwał się Tolkien przywiódł mi na myśl właśnie dwudziesty wiek i pisarzy, którzy już nie żyją. Nie jest on co prawda bardzo skomplikowany, ale też nie banalny i nie niedbały. Czytając, dało się wyczuć, że książkę napisała osoba dojrzała, ponieważ wszędzie odnajdywałam jakieś ukryte przesłania, mające na celu nakierowanie nas na podjęcie odpowiedniej decyzji, podczas jakiegoś ważnego wyboru.

Bardzo spodobało mi się to, jak Tolkien posługiwał się użytą przez siebie narracją. Każde zdanie brzmiało tak, jakby było wypowiedziane wprost do mnie przez rozmówcę, znajdującego się tuż obok. Atmosfera, która towarzyszyła mi dzięki temu podczas czytania, była taka... ciepła i rodzinna. Tak, to chyba odpowiednie słowa. A klimat panujący w tej historii był iście baśniowy. Wyraźnie dało wyczuć się tą granicę pomiędzy dobrem a złem, wszystkie magiczne postacie były wyznacznikiem tych dwóch stron.


Jak się mieszka niedaleko żywego smoka, niewiele pomoże wyłączenie go ze swoich kalkulacji.


Historii tej towarzyszy mnóstwo barwnych opisów przyrody, ponieważ Tolkien pokazuje nam obraz zupełnie nowej krainy, stworzonej na potrzeby książki. A żeby łatwiej było śledzić wędrówkę bohaterów, na samym końcu jest dokładna mapka krainy. Jeśli chodzi o prawa rządzące Śródziemiem, wszystkie są odmienne, ciekawe i zupełnie dla nas nowe. Bilbo i krasnoludy wyjaśniają czytelnikom o co chodzi z ludami, które zamieszkują Dzikie Krainy. Przedstawiona jest również ich kultura, zachowania, usposobienie, wygląd i obyczaje.

Bohaterowie nie zostali potraktowani byle jak, bo choć jest ich naprawdę wiele, każdego poznaliśmy w większym bądź mniejszym stopniu, w zależności od tego, jak ważna dla tej historii była postać. Krasnoludy początkowo nie były przekonane co do udziału Bilba w ich wyprawie. Nie sądziły, że akurat TEN hobbit będzie potrafił stawić czoła niebezpieczeństwom. Ale w miarę z upływem czasu Bilbo pokazywał coraz więcej swoich umiejętności i udowodnił, że on także może uratować krasnoludów z opresji.


A co, nie mówiłem? - zaśmiał się Gandalf. - Pan Baggins potrafi więcej, niż nam się wydaje.


Między postaciami narodziła się niezwykła przyjaźń, choć były i momenty, kiedy zostawała ona zachwiana. Ale bez taki wstawek byłoby zwyczajnie nudno. Każdą stronę przeżywałam w napięciu i ogromnym oczekiwaniu: co stanie się dalej. Mimo że historię tą znałam już wcześniej, jako wersję filmową, każda kolejna scena była dla mnie zaskoczeniem. Nie mogłam się nadziwić, co reżyser zrobił z filmami, bowiem niewiele one mają wspólnego z pierwowzorem. I choć kiedyś twierdziłam, że filmy są naprawdę dobre (no, może pierwsza część się ciągnęła i była nudnawa), teraz uważam, że książka bije je na głowę.

"Hobbit" jest ponoć wstępem do trylogii "Władcy Pierścienia", może to i dobrze, bo czuję się zachęcona do dalszej przygody z tym autorem. Książkę tą polecam chyba wszystkim, którzy jeszcze nie znają historii Bilba i krasnoludów, a tym, którzy tą opowieść mają już za sobą, proponuję odnowienie je i ponowne śledzenie tej momentami zabawnej, ale i pouczającej opowieści.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Sosenka

4-03-2014 11:52

"Hobbit" to klasyka fantasy. Jedno z największych dzieł literackich, które od wielu lat niezmiennie cieszy się taką samą, jeśli nie coraz większą popularnością. Ciężko jest oceniać tego typu tytuły, bo są one wręcz prekursorami innych, nowszych, a już na pewno jest tak w tym przypadku. To "Hobbit" zapoczątkował modę na magiczne stwory, czary, niezwykłych bohaterów i przygody nie z tej Ziemi. Autorem książki jest J.R.R. Tolkien, pisarz wybitny i bardzo popularny. Nie ma chyba nikogo, kto nie znałby choć jego nazwiska. To twórca wielu ekranizowanych tytułów. Jego "Władca pierścieni" jest najchętniej czytaną i oglądaną historią naszych czasów. Zarówno książki jak i filmy są bardzo znane i stały się wręcz bestsellerami. Zgarnęły dziesiątki nagród i miliony zysków. "Władca" jest tutaj szczególnie ważny i przytaczam go specjalnie, bo "Hobbit" to wstęp do kultowej serii.
Głównym bohaterem jest oczywiście jak łatwo się domyślić, tytułowy Hobbit. To człowiek, a właściwie istota minimalnych rozmiarów, większy od liliputa i mniejszy od krasnala. Cechuje go nie tylko przesadna momentami pedanteria, ale i inteligencja, spryt, zaradność i wiele więcej. To niezwykle uporządkowany typ, który ma swoje stałe rytuały i raczej nigdy nie zmienia swych upodobań, a wymarzonym dniem jest dla niego ten spędzony na słońcu, w czystym domku i w świętym spokoju. Właśnie tego wszystkiego brakuje mu po zapoznaniu kilku bardzo chaotycznych, hałaśliwych i zwariowanych osobników, krasnali i jednego poczciwego, lecz nie mniej dziwnego maga. Od tej pory Bilbo, tytułowy hobbit, oraz Gandalf i trzynastu nieznośnych krasnali, stają się drużyną wyruszającą na niezwykłą misję. Oczywiście jako że Bilbo nad życie kocha porządek i spokój, niełatwo było namówić go do udziału w podróży. Mimo wszystko, gdy Gandalfowi-czarodziejowi udało się to zrobić, dla Bilbo rozpoczyna się niezwykła przygoda podczas której wiele się nauczył, ale i dowiedział paru ważnych rzeczy o sobie samym.
Nie zdradzę jak kończy się ta historia, choć pewnie wszyscy już to wiedzą. Na pewno nie było nudno, ciągle coś się działo. Książka obfitowała zarówno w zabawne i śmieszne sytuacje i bohaterów, ale i czasami w straszne i wzruszające postaci i wydarzenia, które tylko potęgowały zachwyt czytelnika. Szczerze mogę powiedzieć, że nie było choćby strony, na której wiałoby nudą. Wciągnęłam się od samego początku i to właśnie wykreowanie tak realnego, choć nieprawdziwego świata jest największą zaletą książki Tolkiena. Jest to także jedna z niewielu pozycji, która obfituje w opisy krajobrazów i osób napisanych w ciekawy sposób. To chyba największa zmora wielu osób, nudne opisy. Tutaj z całą pewnością będzie to wasza ulubiona część fabuły.
Nie trzeba chyba nikogo przekonywać do tej powieści i jedyne co mogę powiedzieć, to że naprawdę warto, a nawet trzeba przeczytać "Hobbita" nie tylko jeśli ma się w zamiarze "Władcę pierścieni", ale i w przypadku, gdy chcecie zapoznać się z klasyką gatunku fantasy.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

yenna91

yenna91(at)gmail.com 26-09-2008 16:42

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Fabuła „Hobbita”, jak na interesującą książkę przystało, trzyma w napięciu do ostatniej strony. Tolkien łączy w niej fantastykę z elementami innych gatunków literackich – mitu, baśni i legendy. Motywy znane z mitów, jak labirynt czy „słabe miejsce” w smoczym pancerzu, przywodzące na myśl piętę Achillesa, przeplatają się z walką dobra i zła, typową dla baśni. Czytelnik wielokrotnie zadaje sobie pytanie: „Czy dobro zwycięży i tym razem?”. Wszystko to sprawia, że „Hobbit” jest jedyną w swoim rodzaju książką, którą uważam za godną przeczytania przez każdego, nie tylko mola książkowego. Obowiązkowa to pozycja dla wszystkich miłośników fantasy, należy bowiem do klasyki gatunku. Co więcej, może stanowić źródło odpowiedzi dla zastanawiających się, czy sięgnąć po inne dzieła J.R.R. Tolkiena, chociażby słynną trylogię „Władca Pierścieni”. Polecam;)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Rudolf

24-04-2008 14:29

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Pierwsze dzieło John'a Reul'a Ronalda Tolkiena które ma częściowy wkład w sukces Władcy Pierścieni . Gdyby nie ta książka i jej częściowy sukces Tolkien nie napisał by znanego i zekranizowanego dzieła o wojnie w Śródziemiu . Inspiracją do tej książki było niemal całe życie Tolkiena - Golum , który uformował się wyobraźni autora za pomocą wiersza o okropnym stworzeniu . Samo shire to odwzorowanie spokojnej natury miejscowości w której autor mieszkał w dzieciństwie . Książka ta nadaje się zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych czytelników . Brak przemocy , wulgaryzmów czyni z tej książki wspaniałą pozycje . Opowieść o przygodach , przyjaźni i poświęceniu , o legendarnych smokach i skarbie , o tajemnicach i mitycznych stworzeniach - czego więcej może chcieć fan fantastyki :) . Zachęcam do przeczytania tej książki każdego . Temu kto jeszcze nawet nie zapoznał się z twórczością J.R.R Tolkiena zachęcam by byłą to pierwsza ( przed Władcą Pierścieni) książka tego autora , który zapoczątkował i rozsławił serie fantazy .

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Arleta

1-10-2018 06:44

Ostatnio przeczytałam książkę Tolkiena pt. "Hobbit, czyli tam i z powrotem". Nie mogę powiedzieć, żebym czyniła to z ochotą, jednak zakład, który należało wygrać okazał się ważniejszy niż wcześniejsze literackie uprzedzenia.
Choć podchodziłam do książki z pewnym sceptycyzmem, to jednak od samego początku polubiłam głównego bohatera. Jest on bowiem postacią, którą nie da się nie lubić: pogodny, pełen wigoru, jest miłą odmianą wśród grupy dość ponurych krasnoludów. Gandalf jest dla niego swoista wyrocznią, zna on przecież odpowiedzi na wszystkie pytania, znajduje rozwiązanie każdego problemu. Bilbo traktuje go jak opiekuna i właściwie ojca wyprawy. Ufa temu, co mówi i robi. Wydaje mi się jednak, iż temat książki jest dość popularny. Wszak w wielu już bajkach pojawił się motyw walki ze złem, poszukiwania skarbu, potyczek ze smokiem. Wszystko to miało pokazać odwieczną walkę dobra ze złem. A skoro już było, to dla wielu ludzi jest nudne. Tak może jednak powiedzieć tylko ten, kto "Hobbita" jeszcze nie przeczytał.
Wraz z upływem czasu, z wydłużaniem się wędrówki zmieniają się jej uczestnicy. Bilbo traci swój pedantyzm, przestaje dbać o rzeczy, które w podróży nie są istotne. Ważne jest także to, że grupę, składającą się z obcych sobie postaci, zaczyna łączyć przyjaźń. Dzięki bohaterom odkrywamy, że w każdej chwili naszego życia, niezależnie od tego, gdzie i kiedy będziemy, możemy odnaleźć w sobie nowe, dobre cechy.
Pozytywnie zaskoczyły mnie znajdujące się w książce opisy przyrody, po raz pierwszy nie przerzucałam kartek, żeby je ominąć. Są bardzo dobrze napisane, nie nudzą, ale wręcz przyciągają czytelnika.
Książka jest naprawdę godna polecenia. Jej główną zaletą jest świetna narracja, a także połączenie elementów śmiesznych i nieco przerażających. Dzięki temu wzbudza ona nie tylko zaciekawienie, ale i uśmiech na twarzy każdego czytającego. Nie można czytać jej bez emocji, ponieważ doskonale oddziałuje na wyobraźnię.
Na koniec mogę zrobić tylko jedno: gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy chcą spotkać się z dobrą literaturą.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

flokete

7-11-2016 23:42

Moje odczucia przed przeczytaniem
Myślę, że wiele współczesnych ludzi kojarzy dzisiaj twórczość Tolkiena. Hobbit oraz Władca Pierścieni odniosły sukces na wielką skalę. Jeżeli zaś chodzi o mnie, to dzieła te pamiętam z lat wczesnodziecięcych, lecz tylko od strony filmowej. Z okazji organizowanego konkursu pod tytułem "Hobbit kto to taki?" w mojej szkole uznałam, że to dobry moment na bliższe zapoznanie się z tą lekturą. Trochę się zdziwiłam, kiedy okazało się, że ów książka ma zaledwie 313 stron. Zadziwiający jest też fakt, że na jej podstawie nakręcono aż trzy filmy, w porównaniu z Władcą Pierścieni, gdzie z trzech części stworzono tylko jeden.

Moje odczucia podczas czytania

Zaczynając czytać, zauważamy nietypowego narratora, który jest jakby świadkiem tych zdarzeń, a jednocześnie opowiadaczem. Jego rola czasem jest zbyt dobitnie pokazana, a zwłaszcza wtedy, kiedy uprzedza fakty. Nie spodobało mi się to szczególnie. Odniosłam wręcz wrażenie jakby niektóre kwestie były na siłę wciśnięte pomiędzy wydarzeniami.
Fabuła jest bardzo wartka. Chociaż pierwszą połowę czytało mi się wolniej, to druga była naprawdę dobra. Na gwałtowny zwrot akcji nie możemy narzekać, ponieważ ledwo nasi bohaterowie odpoczną, już coś im się przytrafiło. Jest jeden główny wątek, wokół którego wszystko się dzieje i można się natrudzić, ale ciężko znaleźć wątki poboczne. Jedynym mankamentem jest to, że pewne zdarzenia są za mało rozwinięte i po prostu za szybkie na przykład mogę podać chociażby samego Smauga.
Bohaterowie główni nie do końca zyskali moją sympatię. O ile Gandalf oraz Bilbo Baggins przypadli mi do gustu, o tyle nad krasnoludami bardzo ubolewałam. Brak im kompletnie jakiegokolwiek charakteru i wyznacznika. Jak dla mnie bohaterowie pod tym względem są średnio rozwinięci.
Zakończenie jest trochę nijakie i mało emocjonujące.

Moje odczucia po przeczytaniu
W Hobbicie można wyróżnić ciekawą fabułę, ale same wydarzenia są za bardzo przewidywalne. Efekt psuje także narrator. Postacie, a zwłaszcza krasnoludowie zostali za mało podkreśleni. Większym minusem jest też brak dobitnych emocji.

Moja ocena: Książkę na końcowym etapie uznałam za średnią. Warto ją przeczytać, żeby zapoznać się z twórczością Tolkiena, a nóż widelec komuś się spodoba. Mnie jednak Hobbit nie przypadł szczególnie do gustu i pozostanę póki co przy filmowej ekranizacji.

Recenzja pochodzi ...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Adam

14-10-2016 16:53

Hobbit, teraz znany jeszcze bardziej dzięki swojej ekranizacji, oddaje doskonale sposób, w jaki Tolkien tworzył. Nie jest to powieść trywialna, zewsząd wysypują się barwne opisy, wtrącenia dotyczące świata i bohaterów; to wszystko sprawia, że Śródziemie ożywa i pulsuje energią, ciągle ulega przemianom. Opowieść, którą opisuje Hobbit, to tylko szkielet, pretekst do przedstawienia przez autora bogactwa i plejady życia, jakie zapełnia ten fantastyczny świat. Mając w głowie wspomnienia z trylogii Władcy Pierścieni i Silmarilionu widać, że Tolkien tworzył to uniwersum z wielką pieczołowitością, a Hobbit stawia kropkę nad i w "Środziemiu" (samemu należy wybrać nad którym). Nieodzowny humor i lekkoduszne podejście bohaterów do problemu, a także morał płynący z przygód Bilbo Baginnsa jest uniwersalny i ponadczasowy. Niewątpliwe jest, że świat będzie chętnie sięgać po Hobbita aby zagłębić się jeszcze bardziej w tym bajecznym świecie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Marta Kicińska

21-11-2012 11:32

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Śródziemie musi istnieć naprawdę. Niemożliwe, żeby jakikolwiek człowiek wykreował tak doskonale i wiarygodnie świat, który nie istnieje. Tymi słowami można zrecenzować dzieła Tolkiena. Geografia w szczegółowych mapach, język elfów z pełnym zapisem gramatyki, dalekosiężna historia i kultura ludów. "Hobbit" - od niego się zaczęło. Na początku lat 20. i lat 30. Tolkien zaczął regularnie tworzyć fantastyczne opowieści, których akcja rozgrywa się w mitycznym świecie. W 1937 roku oczom czytelników ukazało się dzieło, które zwiastowało całkowicie nowy gatunek literacki. Był to "Hobbit" pisany z myślą o dzieciach, lecz zachwycił i dorosłych, w tym przyjaciela Tolkiena - C.S. Lewisa. Obaj czytali sobie przy herbacie wzajemnie swoje opowieści i to za namową Lewisa, ale również i pierwszego wydawcy "Hobbita" Tolkien kontynuował zamieszczoną w nim historię. Początkowo również miała być to powieść dla dzieci, a nieopatrznie wyszło spod jego ręki arcydzieło na skalę światową podczas gdy cała literatura wzbogaciła się dzięki Tolkienowi o gatunek fantasy (mowa oczywiście o Władcy Pierścieni). Tak więc "Hobbit" stał się wstępem i bramą do świata Śródziemia, który rozrastał się w głowie pisarza i rozlewał na setkach stron późniejszych powieści. Pogodna postać nieco wieksza od liliputa ale większa od krasnala, w której odwaga walczy z bojaźliwością, a wrodzona poczciwość równoważy się z nabytym sprytem. I choć to bajka - temat jest poważny. "Hobbit" to rozważania nad początkami zła w świecie i nad niewyczerpanym źródłem dobra. Powyższe wydanie zawiera najlepsze tłumaczenie Marii Skibniewskiej. Pełny tytuł powieści to "Hobbit czyli tam i z powrotem". Pytanie tylko, czy jeśli już czytelnik wejdzie TAM to ma szanse na jakiekolwiek Z POWROTEM?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Patrycja G.

29-07-2018 10:44

Prolog Władcy pierścienia jest lekturą OBOWIĄZKOWĄ dla fanów twórczości Tolkiena ^^ sama pochłonęłam Hobbita w niecałe dwa wieczory i dotarłszy do końca czułam smutek że muszę rozstać się z jej bohaterami :( Tolkien potrafi zaczarować czytelnika jak żaden inny pisarz dotąd. I choć jest to typowa fantastyka, w której walka dobra ze złem jest głównym wątkiem to różnorodność bohaterów, cały świat i historia zapierają dech w piersiach który nas nie opuszcza do ostatniej strony :)

Czy recenzja była pomocna?