Topiel - Jakub Ćwiek - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Topiel (miękka)

książka

Topiel - opis produktu:

Pod koniec lipca 1997 roku ukraińscy żołnierze, którzy przybyli na pomoc powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska w korycie wciąż wezbranej rzeki. Na ułamanym, zanurzonym w wodzie drzewie wiszą zwłoki nastolatka poszukiwanego od blisko dwóch tygodni. Niespełna miesiąc wcześniej dla czwórki młodych chłopaków - Kacpra, Darka, Józka i Grześka - właśnie rozpoczynają się wakacje. I zupełnie nie przeszkadza im, że wolne dni skąpane są w strugach deszczu, a meteorolodzy alarmują o powodziowym zagrożeniu. Są pewni, że to będzie ich lato! Trzy dni później właśnie w Głuchołazach, maleńkiej mieścinie przy samej polsko-czeskiej granicy rozpoczyna się katastrofa zapamiętana jako Powódź Stulecia. To ona i wywołana nią lawina zdarzeń doprowadzi chłopców najpierw do wyjątkowego odkrycia, a następnie do śmierci jednego z chłopców. Którego? Topiel to thriller obyczajowy osadzony w prawdziwych realiach początku powodzi 1997 roku. Autor, uczestnik wydarzeń i aktywny wolontariusz na pieczołowicie oddanym tle rysuje porywającą, momentami przerażającą opowieść o przyspieszonym kursie dojrzewania, rozliczając się jednocześnie z nostalgią lat dziewięćdziesiątych. To zaskakująca mieszanka serialu Stranger Things i To Stephena Kinga. Jakub Ćwiek (ur. 1982) pisarz, stand-uper, scenarzysta. Debiutował zbiorem opowiadań Kłamca, który doczekał się pięciu kolejnych tomów i multimedialnego uniwersum. W 2007 roku ukazał się kryminał grozy Liżąc ostrze, a rok później horror Ciemność płonie (aby go napisać, spędził pół roku wśród bezdomnych na dworcu w Katowicach). Stworzył też m.in. czterotomowy cykl Chłopcy (2012-2015) oraz dwutomowe Dreszcz (2013-2014) i Grimm City (2016-2017). Dziesięciokrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, zdobył ją w 2012 roku. Napisał też thriller Szwindel (Marginesy 2019), a z Adamem Bigajem Bezpańskiego. Balladę o byłym gliniarzu (Marginesy 2018).

Książka Topiel pochodzi z wydawnictwa Marginesy. Autorem książki jest Jakub Ćwiek. Należy do gatunków: sensacja, thriller. Książka Topiel liczy 386 stron. Jej wymiary to 135x210. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -43%
Osiedle RZNiW miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -18%
Kwestia ceny miękka
32,72 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -36%
Noir miękka
17,27 zł 26.99
Dodaj do koszyka
  • -43%
Przekręt Karuzela Tom 3 miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -18%
Teściowe muszą zniknąć miękka
34,89 zł 42.56
Dodaj do koszyka
  • -36%
Zaśpiewaj mi kołysankę miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Jakub Ćwiek - przeczytaj też

  • -24%
Bezpański miękka
30,25 zł 39.81
Dodaj do koszyka
  • -44%
Kłamca 1 Cyngiel niebios wyd. poprawione miękka
20,66 zł 36.90
Dodaj do koszyka
  • -44%
Kłamca 2 Bóg Marnotrawny wyd. poprawione miękka
20,66 zł 36.90
Dodaj do koszyka
  • -44%
Kłamca 3 Ochłap sztandaru miękka
20,66 zł 36.90
Dodaj do koszyka
  • -44%
Kłamca 4. Kill`em all miękka
20,71 zł 36.98
Dodaj do koszyka
  • -44%
Stróże miękka
20,61 zł 36.81
Dodaj do koszyka
  • -44%
Stróże 2 Brudnopis Boga miękka
20,72 zł 36.99
Dodaj do koszyka
  • -25%
Szwindel miękka
28,37 zł 37.82
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -40%
Złowrogie niebo miękka
23,39 zł 38.99
Dodaj do koszyka
  • -32%
Pomocnik kata miękka
27,20 zł 39.99
Dodaj do koszyka
  • -42%
Lot 202 miękka
24,89 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -45%
Wyrwa miękka
21,95 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -40%
Jest krew... miękka
25,80 zł 43.00
Dodaj do koszyka
  • -42%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
23,07 zł 39.77
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Topiel

4.4/5 ( 19 ocen )
    5
    10
    4
    7
    3
    2
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Blanka94

  • 21-07-2020
  • 21:27

?Topiel? to dobry thriller obyczajowy. Tak, dobry. Strasznie zależało mi na przeczytaniu tej książki, jednak spodziewałam się troszeczkę czegoś więcej np. bardziej dynamicznej akcji w pierwszej połowie książki. W sumie tylko to mi nie przypadło do gustu. Najbardziej podobało mi się osadzenie akcji w realiach początku powodzi w 1997 roku, a jej opisy są naprawdę bardzo obrazowe. Warto wspomnieć, że autor był uczestnikiem tych wydarzeń. Kolejnym plusem jest to, że każdy rozdział jest opisany z perspektywy innego chłopca, dzięki czemu możemy lepiej poznać głównych bohaterów, ich myśli i jakie mechanizmy kierowały nimi, podejmując pewne decyzje.

Książkę polecam, ponieważ czytało się dobrze. Najbardziej będzie się ona podobała osobom, które nie są nastawione na bardzo dynamiczną akcję.

Czy recenzja była pomocna?

zaczytanalala

  • 21-07-2020
  • 21:05

Józek przyjechał na wakacje do Głuchołazów z myślą, że w przyjemny sposób spędzi czas wraz ze swoim kuzynem Darkiem. Chłopiec poznaje przyjaciół kuzyna i od tej pory ta czwórka staje się nierozłączna. Gdy w miejscowości pojawia się powódź i wiele miejsc zostaje zalanych chłopcy pomagają przy roznoszeniu paczek dla potrzebujących. To wtedy ich życie się zmienia. Gdy odkrywają w rzece coś niespodziewanego ich życie zmienia się diametralnie. Nie wszyscy potrafią sobie poradzić z tymi wydarzeniami i zaczynają tracić opanowanie i zdrowy rozsądek. Dla jednego z nich doświadczenia z tych wakacji stają się ostatnimi w życiu.
Genialne spojrzenie na dojrzewającą młodzież. Tym razem Jakub Ćwiek ukazuje nam trudności, z jakimi w codziennym życiu stykają się nastoletni chłopcy. Pierwsze miłości, kłótnie z przyjaciółmi oraz walka o przywództwo ze starszymi ? to wszystko znajdziemy właśnie w tym miejscu, a także o wiele więcej.
Wspaniałe studium młodego umysłu ukazujące, jak trudno jest wkraczać w dorosłość, kiedy wszystko wokół wydaje się być kłamstwem i nikt z dorosłych nie traktuje poważnie nastolatków zatajając przed nimi wiele istotnych faktów dotyczących ich życia. Dodatkowo natykamy się na problemy, z którymi nawet dojrzałemu człowiekowi byłoby trudno sobie poradzić, a co dopiero chłopcom wkraczającym w dorosłość.
Lubią styl pisania Jakuba Ćwieka, który w swoich książkach ukazuje nam to paskudne oblicze ludzkie ? chciwość, zazdrość i chęć zemsty. Niejednokrotnie karty tej powieści zmusiły mnie do głębszego przeanalizowania ludzkiej natury. Książkę czyta się szybko, ale nie jest to lekka lektura, ponieważ zawiera głębsze dno. Dlatego zdecydowanie nie jest to książka z gatunku tych ?odmóżdżających?, a wręcz przeciwnie. Co jednak nie czyni jej gorszą, a nawet bardziej zachęcającą dla osób szukających czegoś głębszego. Ja cieszę się, że zdecydowałam się po nią sięgnąć,

Czy recenzja była pomocna?

monweg

  • 21-07-2020
  • 20:46

Jakub Ćwiek ? pisarz, publicysta. Zdecydowaną większość jego twórczości stanowi literatura fantastyczna, ale nie stroni od innych gatunków, publikując książki podróżnicze, obyczajowe, kryminalne i reportaże. Ćwiek urodził się w Opolu, ale wychowywał w Głuchołazach i to w tej miejscowości umieścił akcję swojej najnowszej książki Topiel. Miałam przyjemność poznać tę fantastyczną stronę twórczości Ćwieka (Kłamca, Chłopcy); przeczytałam także niedawno wydany kryminał Szwindel. Tym razem autor Dreszczu funduje nam powieść obyczajową i thriller w jednym.

Topiel wymyka się podziałom i tak naprawdę trudno ją zaszufladkować. A przy tym opowiada historię, która wydarzyła się faktycznie. Niektórzy może pamiętają powódź, nazwaną powodzią tysiąclecia. To w tych realiach, w 1997 roku w Głuchołazach rozgrywa się akcja Topieli. Głuchołazy były pierwszym zalanym polskim miastem i doczekały się świetnie napisanej książki, która wymaga od czytelnika absolutnego skupienia.

Jakub Ćwiek oddał prowadzenie czterem chłopcom, którzy akurat mają wakacje. Jest lipiec 1997 roku. Poznajemy Kacpra, Darka, Grześka i Józka. To ich oczami oglądamy rozgrywające się dramaty. I choć chłopcy na początku bagatelizują zagrożenie powodziowe i lejący strugami deszcz, to szybko zostają zmuszeni do zrewidowania swojego zachowania. Bo powódź staje się faktem i jest katastrofalna w skutkach. To ona w efekcie doprowadzi do śmierci jednego z nich. Którego? Przeczytajcie. Warto.



Jednak nie tylko sama powódź ważna jest dla tej książki. Każdy z chłopców przeżywa swój prywatny dramat spowodowany trudną sytuacją rodzinną. I nie chodzi tutaj tylko o jakieś śmieszne nieporozumienia na linii rodzic ? dziecko. Nie ma błahych problemów. Mamy okazję przyjrzeć się przyspieszonemu dojrzewaniu nastoletnich bohaterów. Dojrzewaniu w naprawdę trudnych, a nawet dramatycznych warunkach.

Jakub Ćwiek był tam na miejscu, w Głuchołazach. Pomagał powodzianom, a swoje wspomnienia umieścił w Topieli. Może dlatego ta książka jest tak bardzo prawdziwa. Czytając, uczestniczy się w opisanych wydarzeniach tak bardzo, że nie raz łapałam się na patrzeniu w okno i sprawdzaniu czy pada. Ta historia sprawia, że słyszy się w uszach miarowy szum deszczu i chlupot sięgającej coraz wyżej wody.

Topiel zabrała mnie we wspomnienia. Jednak ja nie byłam czynnym uczestnikiem tamtych wydarzeń. Byłam obserwatorem na odległość. Telewizor w moim mieszkaniu nadawał w tym czasie tylko wiadomości powodziowe. Pamiętam to wszystko doskonale, ale nawet nie chce mi się wyobrazić , jak straszny los spotyka ludzi w takiej sytuacji. Gdy litry wody leją się z nieba i budowanie zapór z worków z piaskiem nic już nie daje. Gdy giną ludzie, bo zabrała ich fala. To wszystko staje się rzeczywistością dla czterech chłopców, ich rodzin, ich znajomych i nieznajomych.



Jeżeli sądzicie, że znacie Jakuba Ćwieka, to radzę wam przeczytać Topiel. Chyba zmienicie zdanie. Ja wiem, jedno ? mogę się spodziewać po tym autorze wszystkiego. I jak na razie za każdym razem odnosi sukces. Przynajmniej w moim mniemaniu. Jeśli was zainteresowałam, to nie czekajcie, tylko czytajcie Ćwieka. Czytajcie Topiel, bo to kawał bardzo dobrej literatury i powtórka z historii dla tych, którzy nie do końca pamiętają. A pamiętać wypada i zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by taka sytuacja się nie powtórzyła.
Polecam gorąco.

Czy recenzja była pomocna?

Dominika Stryszowska

  • 21-07-2020
  • 02:15

Jakub Ćwiek stworzył powieść smutną, prawdziwą i pełną nostalgii. Przenosimy się do lata 1997 roku gdy Polskę zalewała powódź stulecia. Miałam wtedy 6lat i byłam za mała, żeby pamietać dokładnie szczegóły. Gdzieś majaczą mi przebitki tych tragicznych wydarzeń, jednak nie byłam ich świadkiem. Jednak powódź i wielka woda zawsze mnie przerażały i takie samo przerażenie towarzyszyło mi podczas czytania. Historia stworzona przez autora powrót do przeszłości pokazany w realny sposób, bez upiększania, bez patosu. W swoim stylu, takim swobodnym i jakby od niechcenia, połączył dramat z thrillerem i oparł to na faktach. Książka jest niesamowicie wciągająca i nieodkładalna, a klimat jest duszny i katastroficzny. Gdy dodamy do tego chłopców, którzy muszą zmierzyć się z wieloma trudnościami, jako głównych bohaterów, otrzymamy powieść trzymającą w napięciu aż do ostatniej strony.

Czy recenzja była pomocna?

Z e-bookiem pod rękę

  • 20-07-2020
  • 16:08

Wakacje dla nierozłącznej paczki przyjaciół zawsze są wyjątkowym czasem. Kacper, Grzesiek i Darek rozpoczynają dwa miesiące wolności, jednak nietypowe, ponieważ dołącza do nich Józek, a ponadto wakacje zapowiadają się wyjątkowo mokro. Wystarczają 3 dni uporczywego deszczu, by nieopodal granicy Polski z Czechami rzeka wylała i postawiła na nogi wszystkich okolicznych mieszkańców. Chłopcy nic nie robią sobie z deszczu, dokonują nawet ciekawego odkrycia, które w późniejszym czasie będzie miało tragiczne konsekwencje dla jednego z nich.
"Topiel" Jakuba Ćwieka to kolejna książka tego autora w moich rękach. Co prawda wcześniej miałam do czynienia jedynie z fantastyką, jednak obecna w tej książce tajemnica bardzo mnie skusiła do przeczytania. Powieść z powodzią w tle jest niezwykle klimatyczna. Na każdym kroku spotykamy się z wodą, jej skutkami, wilgocią. Autor stworzył niezwykły klimat, od którego nie można się oderwać. Czytelnik non stop ma wrażenie, że z tej szarej, brudnej wody nagle wyłoni się coś okropnego, mrożącego krew w żyłach, paraliżującego do szpiku kości. Bohaterowie "Topiela" to młodzi chłopcy, którzy radzą sobie w życiu tak, jak mogą, zważywszy na trudne czasy końcówki wieku XX. Są na etapie dorastania, powoli zakochują się, zaczynają zwracać uwagę na płeć przeciwną. Wydarzenia mające miejsce latem 1997 roku mają na nich ogromny wpływ, a poznajemy ich bardzo dobrze dzięki podzieleniu narracji na wszystkich czterech chłopców.Nie jest to książka, która wciągnęła mnie na maksa i która pochłonęłam najszybciej jak się da. Nie ma tam zawrotnej akcji czy niesamowitych zwrotów, jednak sam klimat wyzwala w nas emocje, dzięki czemu zapamiętamy ja na długi czas.

Czy recenzja była pomocna?

blondeside

  • 14-07-2020
  • 13:12

Do miejscowości Głuchołazy, leżącej przy polsko-czeskiej granicy, na okres wakacji przyjeżdża wraz z mamą chłopiec imieniem Józek. Dla niego, jego kuzyna Darka oraz dwóch kolegów Kacpra i Grześka jest to beztroski czas wolny od szkoły, a tym samym pełen zabawy i nowych przygód. Tymczasem lipiec obfituje w ulewne deszcze i wraz z rokiem 1997, w Głuchołazach rozpoczyna się pamiętna w Polsce powódź stulecia.
Dla mieszkańców jest to bardzo trudny okres, w którym wspólnymi siłami starają się stawić czoła żywiołowi.
A czym owe wydarzenia będą dla czwórki chłopców? Totalna katastrofa czy wielka przygoda ?
Kacper, Grzesiek, Darek i Józek zostają świadkami wielu dziwnych wydarzeń, do których dochodzi w czasie klęski powodziowej. Zwłoki, tajemnicze dolary, śmierć okolicznego wariata...
Jakub Ćwiek zabiera nas w podróż w świetnie ukazane lata 90. Mamy okazję z bliska przyjrzeć się skutkom powodzi stulecia, odczuć strach i respekt przed wodą, która w owym czasie spędzała ludziom sen z powiek.
Czytając książkę jesteśmy naocznymi świadkami minionych wydarzeń - ewakuacji mieszkańców, panującej wśród nich paniki.
Jednak możemy przyjrzeć się temu także oczami młodych ludzi, chłopców, którzy choć dzielnie pomagali w usuwaniu skutków powodzi, wewnętrznie zmagali się z własnymi problemami nastolatków.
Autor bardzo realistycznie stworzył bohaterów powieści. Poruszył wiele interesujących tematów, między innymi wspólną pracę przy walce z powodzią, wzajemną pomoc mieszkańców i chęć działania. Jednak po przeczytaniu, książka skłania też do wielu przemyśleń na temat problemów, z jakimi zmagają się młodzi ludzie... Problemów, które noszą głęboko w sobie i z którymi czasami nie potrafią sobie poradzić.
"Topiel" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Jednego jestem pewna - nie ostatnie!
W swojej opinii mam ochotę przekazać Wam jak najwięcej na temat tej powieści. Jednak nie chcąc zdradzać szczegółów zachęcam, abyście sami po nią sięgnęli i znaleźli się w 1997 roku, w małej miejscowości Głuchołazy, gdzie splecione losy czwórki chłopców doprowadzą Was do niespodziewanego finału.
Drogi Autorze, świetna książka!
Zrecenzowałam dzięki CzytamPierwszy.

Czy recenzja była pomocna?

Patrycja Łukaszyk

  • 12-07-2020
  • 11:58

Było to moje pierwsze zderzenie z twórczością Jakuba Ćwieka i - już teraz mogę to stwierdzić - z pewnością nie ostatnie.

"Topiel" jest powieścią po części dotykającą prawdziwych zdarzeń, czyli słynnej powodzi w Głuchołazach w 1997r. To właśnie w czasie tych wydarzeń poznajemy naszych bohaterów - Kacpra, Darka, Józka i Grześka - nastolatków, którym tegoroczne wakacje zostawią ślad na całe życie. Naprzemiennie poznajemy historię oczami każdego z bohaterów, a pomiędzy tymi relacjami pojawiają się "luźne kartki", czyli krótkie wzmianki o wydarzeniach wcześniejszych lub pobocznych, a jednak wciąż istotnych dla całej historii. Ta wielowymiarowa perspektywa jest fantastycznym zabiegiem, który pozwala wyjątkowo dogłębnie wgryźć się w tę wciągającą opowieść.

Wspaniale oddana psychologia postaci, realistycznie zachowany klimat - tutaj lat 90., zaskakujący zwrot akcji w finale, czyli wszystko to, co składa się na doskonały thriller obyczajowy - to wszystko na pewno tu odnajdziecie! Polecam serdecznie :)

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

W moich kręgach

  • 8-07-2020
  • 15:55

?Topiel" to pierwsza książka z dorobku Jakuba Ćwieka, którą przeczytałam. Nie ukrywam, że do przygarnięcia jej do mojej biblioteczki zachęciły mnie czasy, w których miała miejsce akcja powieści. Był to rok 1997 i gorące lato, które wryło się w pamięć wielu Polaków przez Powódź Stulecia. W 97 roku miałam 9 lat, mieszkałam w miejscowości, którą słynna powódź również dotknęła więc bardzo dobrze pamiętam te wakacje, wielką wodę i jeżdżenie amfibią. Czytając ?Topiel" przeniosłam się w tamten nietypowy okres i przeżywałam wraz z jej bohaterami ich przygody i emocje, których tłem stała się pamiętna powódź.

Bohaterami powieści są nastoletni chłopcy: Józek, Darek, Kacper i Grzesiek. Akcja ma miejsce w Głuchołazach, które nawiedziła wielka powódź. Dla nastolatków ten czas to nie tylko ciągła zabawa. Dojrzewają, a więc w ich życiu pojawiają się pierwsze miłości, zatargi ze znajomymi oraz pierwsze problemy. Dostrzegają wokół siebie więcej niż dotychczas, wyciągają wnioski, ale idą też na żywioł. Rodzice wymagają od nich więcej, a i sami chłopcy czują się poważniejsi. Nastolatkowie razem spędzają gorące i deszczowe dni lipca, próbując odnaleźć się w powodziowej sytuacji. Na tyle, na ile to możliwe pomagają powodzianom, ale też uczestniczą w młodzieńczych, i nie zawsze legalnych i bezpiecznych, eskapadach. Podczas jednej z nich odkrywają zwłoki mężczyzny. To wydarzenie na zawsze odmieni ich życia.

Autor świetnie oddał klimat panujący w latach 90 oraz mentalność tamtejszej społeczności. Pomimo tego, że cała opowieść opiera się na relacjach młodych chłopaków, to nie odczułam, aby ta powieść była błaha i lekka, a wręcz przeciwnie. Nie ma tu nic wesołego i pozytywnego, bo każdy z nich zmaga się z mniejszymi lub większymi problemami, zmartwieniami i dylematami. Postaci nastolatków zostały idealnie scharakteryzowane, dzięki czemu mogłam identyfikować się z nimi. Cała fabuła jest tak bardzo rzeczywista, że aż czuć ten lipcowy upał i duszność oraz strach i ekscytację spowodowane powodzią. Ta historia pokazuje, że dzieciństwo nie zawsze jest kolorowe. Czasami jest szare, ponure i umazane błotem. Młodzież musi radzić sobie ze swoimi problemami na różne sposoby i odnajdywać się w różnych sytuacjach. Niestety czasem wydarzy się coś, co sprawia, że nie potrafią uporać się ze swoimi emocjami i rezygnują z życia.

Czy recenzja była pomocna?

Ambros

  • 29-06-2020
  • 21:15

Był rok 1997. Polskę nawiedziła niespodziewana i nieprzewidywalna powódź. Pamiętam ją, chociaż bezpośrednio mnie nie dotknęła. Ale woda dotarła do pobliskich miejscowości. Ludzi ogarnęła panika i strach. Wielka obawa. Przecież wiadomo, że od wody nie można uciec ?
Autor zabiera nas do Głuchołaz, które również zostały nawiedzone przez wspomnianą wielką wodę. Tam grupka przyjaciół spędza wakacje. Liczą na dobrą zabawę i luz. Odpoczynek od nauki i ciągłego marudzenia rodziców. Ale niestety, na taki relaks nie mogą sobie pozwolić. Ich siły i uwaga zostaje skupiona na pomocy mieszkańcom przy tamowaniu wielkiej wody. Szykowanie worków z piaskiem, budowanie tam i ogrodzeń, używanie wszelkich sposobów, by wody nie dopuścić blisko siebie. Ale niewiele te wysiłki pomogą. Woda zaleje miasto, ludzki dobytek będzie pływał po mieście. Wkoło brud, smród i ogromna stęchlizna. A w tym wszystkim dorastająca młodzież. Nie stronią od pomocy, później swoje siły przekierują na pomoc powodzianom jako wolontariusze. Tak naprawdę szybko przejdą lekcję błyskawicznego dorastania, radzenia sobie z problemami, jak dorośli. Ale to nie tylko lektura o powodzi i walce z nią. Pośród tych zmagań pojawi się topielec, nieznany nikomu, ale wnoszący wiele zamieszania w ich codzienność. Kto to jest? Skąd się u nich wziął? Chłopcy nie zostawią tej sprawy swojemu biegowi, sami muszą sobie z nim poradzić. Na jaki pomysł wpadną i jak potoczą się dalsze losy, przekonajcie się sami. Wybierzcie się na przygodę życia z Józkiem, Darkiem, Kacprem i Grześkiem. Poznajcie ich rodziny, problemy i spróbujcie się z nimi zaprzyjaźnić.
Muszę przyznać, że ta powieść nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Nie odcisnęła swojego piętna, nie będę chciała do niej wrócić. Zapytacie być może dlaczego? Zabrakło mi w niej emocji, napięcia i oczekiwania, co będzie dalej. Pierwsze dwieście stron to niesamowite nudy, bardzo długo musiałam się z nią borykać. Co prawda później się wszystko trochę rozkręciło, ale nie na tyle, by zagrać na moich uczuciach i emocjach. Tak naprawdę nie wiem, w jakim celu pojawił się w tej powieści ten wątek kryminalny, nijak mi nie pasował. Czyżby miał nadać jej waloru tajemniczości i trzymania w napięciu? Żadne z tych wrażeń nie było mi bliskie przy tej lekturze. Nie potrafię powiedzieć, że mnie ta historia zachwyciła czy też wzburzyła. Bardzo obojętnie obok niej przeszłam. Często też gubiłam wątek, nie mogłam się odnaleźć pośród tej wielkiej, płynącej wartkim nurtem, wody.
Owszem autor stara się nam przedstawić problemy dorastającej młodzieży. Kłopoty i nieporozumienia z najbliższymi, pierwsze inicjacje seksualne, odkrywanie własnej seksualności, pierwsze uczucia. Pokazuje też odwagę tych młodych ludzi i odpowiedzialność, starali się nieść pomoc potrzebującym, chcieli być potrzebni i zauważeni przez dorosłych. To tło obyczajowe jeszcze jest warte uwagi.
Nie potrafię zachwalać tej powieści, wskazać jej mocnych stron i walorów. Po prostu nic nie przykuło mojej uwagi. Chociaż nie, jest plus. Walorem tej historii jest realizm bohaterów, ich prawdziwość i normalność. Nie są wyidealizowani czy sztucznie wykreowani, są normalni, jak dzieciaki z sąsiedztwa. Nie wiem czy mam rację, tak krytykując tę lekturę, ale takie jest moje odczucie. Trochę czasu na nią straciłam, nie spodziewałam się, że tak opornie będzie mi szło czytanie. Proponuję, abyście sami po nią sięgnęli i się przekonali czy mam rację, czy to też moje spaczone odczucie. Mnie autor do siebie nie przekonał, musi się bardziej postarać, abym została jego fanką. Ale wszystko jeszcze przed nami ...

Czy recenzja była pomocna?

M

  • 29-06-2020
  • 07:29

TO-PIEL

Jakub Ćwiek w końcu napisał dobrą powieść! Po tym, jak rozczarowałem się takimi dziełami, jak mocno przeciętny ?Kłamca?, długo omijałem prozę autora szerokim łukiem i tylko czasem jakieś jego opowiadanie wpadało mi w ręce. Po ?Topiel? sięgnąłem zachęcony opisem, zasiadłem z pewnymi obawami, ale na szczęście okazała się dobrą lekturą. Nawet bardzo. Klimatyczną, interesującą i dobrze napisaną.

Fabuła przenosi nas do pamiętanego dla Polaków roku 1997. Jest początek lipca, rozpoczynają się wakacje. Czwórka kolegów wierzy, że mimo marnej pogody, która każdego dnia wita ich deszczem, to lato będzie udane. Będzie ich. Wtedy dochodzi do tragedii. Powódź Stulecia nawiedza kraj, niosąc śmierć i zniszczenie, ale także coś jeszcze. To, co odkrywają chłopcy zmienia wszystko. Nie wszyscy z nich wyjdą z tego żywi.
Pod koniec lipca pomagające powodzianom wojsko znajduje zwłoki jednego z nich. Którego? Jak chłopak zginął? Co wydarzyło się właściwie tamtego dnia? I czy naprawdę warto jest szukać prawdy?

Za co nie lubię prozy Ćwieka? Na pewno nie za styl, bo Jakub pisze dobrze, lekko, przyjemnie i klimatycznie. Problemem są pomysły. ?Kłamca? nie dość, że tematycznie mnie nie kupił, to jeszcze poszczególne wątki i poprowadzenie akcji było tam co najwyżej przeciętne. ?Grimm City? i ?Chłopaków? nawet nie spróbowałem poznać, bo i po co? Książki może i nie ocenia się po okładce, ale już po opisie brzmiącym np. jak samcze wynurzenia skierowane do niewyżytych nastolatków, których kręcą wulgaryzmy chyba już można. Ale już takie ?Przez Stany PopŚwiadomości?, dziennik z podróży po kultowych miejscach USA znanych z filmów, książek i seriali mnie kupiły, bo i pomysł dobry, i wykonanie na poziomie. ?Topiel? też mnie zaciekawiła ? nie oryginalnością, bo już na pierwszy rzut oka rzecz kojarzy się ze znów popularnym za sprawą całkiem udanych ekranizacji kingowskim ?To?, ale odwołaniami do dzieł, które cenię ? i okazała się dobrą książką.

Co jest w niej dobrego? Na pewno klimat i wykonanie. Styl jest lekki, przyjemny, ale treściwy i to właśnie on buduje nastrój panujący na stronach. Nastrój swojski, dość sentymentalny dla tych, którzy w latach 90. XX wieku mieli na karku kilkanaście lat, ale ponury i tajemniczy. To się Ćwiekowi udało, udała się też zagadka i klimat. Bohaterowie? Ci skrojeni się prosto, ale na szczęście w dojrzalszy sposób, niż ci, o których losach u Ćwieka wcześniej czytałem. Drugim ?To? ?Topiel? nigdy nie będzie, tak samo, jak ?Stranger Things? (porównywanie do tego serialu kolejnych książek, filmów i komiksów wszelkiej maści, od thrillerów, przez fantastykę po horror stało się już frazesem), ale warto ją poznać. Jako swojską odpowiedź na te tytuły i po prostu kawał dobrego thrillera / horroru na wakacyjne dni.

Czy recenzja była pomocna?

Justyna

  • 28-06-2020
  • 12:14

Cenię u Ćwieka celność słowa. Opisy są krótkie, ale idealnie oddają klimat tamtych czasów. Historia porywa czytelnika, tak że z czasem wciąga w topiel wydarzeń. Lubię Ćwieka za czarny humor i kreację bohaterów ? tych chłopaków da się lubić. Czytajcie ?Topiel? - zalega w głowie i zmusza do wyciągania kolejnych wniosków.

Czy recenzja była pomocna?

Zaczytane Strony

  • 20-06-2020
  • 15:01

Na świecie są różne żywioły i bezapelacyjnie każdy z nich jest groźny, przychodzą, niszczą i odchodzą, zostawiając strach w ludziach i często też ofiary śmiertelne.
W Głuchołazach spędzają swoje wakacje Kacper, Grzesiek, Darek i jego kuzyn Józek, który przyjechał na wakacje, niestety zamiast lata i beztroski mają ciągle padający deszcz a ostatecznie powódź. Chłopcy, zamiast bawić się, pomagają i roznoszą paczki z jedzeniem i ubraniami dla powodzian. Pewnego dnia przypadkiem po drodze odkrywają coś, co na zawsze zmienia ich życie.
Po tej książce spodziewałam się wielu emocji i czekałam na to, kto będzie ofiarą powodzi, o której wspomniane jest w opisie. Na samym początku, a w sumie przez większość książki mamy opowieść o czterech nastolatkach i ich życiu osobistym, każdy z nich ma swoje problemy, ale starają się żyć w miarę normalnie, chłopcy są na swój sposób sympatyczni i walczą o siebie i swoją rodzinę, wspierają też siebie nawzajem.
Długo czekałam na ten kulminacyjny moment, dzięki któremu książka okaże się świetną lekturę, przez większość czasu czytamy o tragicznym czasie, czyli powodzi, ale nie dzieje się nic strasznego co by złamało człowieka typu porwanie lub morderstwo, aż wreszcie przy końcu ten moment następuje. Wiele czytelników porzuciłoby czytanie już dawno, ponieważ każdy sięgając po historie z takim tytułem, spodziewa się czegoś mocnego, a tu dostaje zwykłą opowieść o dzieciakach, ale właśnie dlatego warto czytać do końca i dopiero wtedy oceniać książkę, bo przez długi czas może nie być nic, a na końcu może zdarzyć się coś, co nami wstrząśnie i nie będziemy mogli przestać o tym myśleć.
Ta historia zdecydowanie mnie poruszyła i po raz kolejny pokazała, jak ważna jest komunikacja rodzica z dzieckiem, kiedy rozmawiamy, możemy dostrzec problemy innych, a kiedy tej rozmowy zabraknie, człowiek zostaje sama na sam ze swoimi problemami a wtedy do nieszczęścia tylko jeden krok.

Czy recenzja była pomocna?

Elżbieta R

  • 17-06-2020
  • 20:49

Jeszcze nie mogę się otrząsnąć po tej książce.Przeniosła mnie w lata 90 ,dla mnie był to czas pierwszych randek,spotkań przy ognisku,pierwsze potańcówki.Dla młodych bohaterów był to czas szybkiego dorastania,walki z trudnym żywiołem,walki o swoją pozycję ale też czas gdzie słowo przyjaciel nabiera nowego znaczenia. Jest to lektura wstrząsająca ,często brutalna- jak to życie.Autor wykonał kawał dobrej roboty,przeplatając fikcję z faktami.Dobra,mocna ,wstrząsająca jest książka Topiel. Książkę odebrałam z portalu czytampierwszy.pl

Czy recenzja była pomocna?

ilona_001

  • 17-06-2020
  • 09:06

Kto nas nie pamięta tych trudnych czasów, gdy z niepokojem śledziliśmy kolejne wiadomości i czuliśmy strach - czy powódź także dotrze pod mój dom? Autor świetnie oddaje atmosferę powodzi z 1997r. Wbrew opisowi z okładki nie odnajdziemy tu klimatu skrojonego na wzór powieści S.Kinga "To", ale z pewnością zatopimy się w świat owiany grozą i ludzką tragedią, która działa się przecież na naszych oczach. Dramat, który niejeden z nas śledził bacznym wzrokiem na ekranie telewizora Jakub Ćwiek pokazuje oczami czwórki nastoletnich chłopców, którzy w ekspresowym tempie przeszli kurs dojrzewania. Wakacje, które miały być czasem beztroski i przygodny, zmieniły się w coś nieprzewidywalnego i dość nieprzyjemnego. Narracja w czasie przeszłym prowadzona naprzemiennie przez każdego z bohaterów dokładnie obrazuje odczucia i sprawia, że nie będziemy się nudzić. Polecam :)

Czy recenzja była pomocna?

czytanie.na.platanie

  • 15-06-2020
  • 12:38

Głuchołazy, pamiętne wakacje 1997 roku. To tego lata nieokiełznany żywioł pokazuje swą niszczycielską siłę zagarniając w swym brudnym nurcie całe wioski i miasta. Pochłaniając dobytek i ludzkie życie.

Tego lata czterech nastolatków rozpoczyna wakacje, które przyjdzie im zapamiętać na zawsze. To Józek, Darek, Grzesiek i Kacper, których szaleńczymi wyskokami, pomysłami i przygodami żyjemy od pierwszych stron. I od pierwszych stron wiemy, że któryś z nich zginie.

Akcja jednak rozkręca się powoli. Poznajemy chłopców, ich rodziny i klimat miejscowości, w której żyją. Autor z wyczuciem oddaje nastoletnie przyjaźnie, napięcia, skoki hormonów. Wstyd, niepewność, szaleńczą odwagę i wręcz głupotę. Tą zmienność nastrojów podburzaną hormonami, łatwość w podpuszczaniu, w wyskakiwaniu z pięściami. Ryzykowne akcje, pierwsze fascynacje dziewczynami i seksem.

Dla tych nastoletnich chłopców to czas na starcie beztroski dzieciństwa z problemami dorastania. Dla całego miasta zderzenie codziennego życia z żywiołem natury.
Pamiętam doskonale te przerażające doniesienia o powodzi, obrazy, które na zawsze zapadły w mojej pamięci. Jednak Jakub Ćwiek doświadczył tej tragedii na własnej skórze i zdołał oddać ją tak wiernie i emocjonalnie.

Wcześniej czytałam twórczość autora w fantastycznej odsłonie, ale ta podoba mi się jeszcze bardziej. Stonowana, wyważona, niosąca pewną melancholię, ale i odpowiednio dawkująca napięcie. Sprawiająca, że z niecierpliwością czekałam na to co nieuchronne, czerpiąc przyjemność z każdej strony.

To opowieść o niszczycielskiej sile natury i dojrzewania. Jedno i drugie może porwać w swe spienione wody, z których nie sposób się wydostać.

Czy recenzja była pomocna?

Almaranth

  • 7-06-2020
  • 10:45

?Topiel? Jakuba Ćwieka opowiada o wakacjach w roku 1997 czwórki młodych przyjaciół. Oprócz Powodzi Stulecia chłopcy muszą przejść przyspieszony kurs dorastania, mierzą się z problemami dorosłych i konsekwencjami ich grzechów, dla których sama powódź wydaje się jedynie tłem. Autor daje głos ówczesnej młodzieży, dzięki czemu powieść to także sentymentalny powrót do kultury lat dziewięćdziesiątych do ery ?Strażnika Teksasu?, Shazzy, czy ?Wiedźmina?. Jakub Ćwiek sprawnie buduje klimat, wplatając między wspomnienia bohaterów tzw. Luźną kartkę ? taką zapowiedź kolejnych zdarzeń, jednak bez podania istotnych szczegółów. Na przykład już z opisu, czy samego początku historii dowiadujemy się, że znaleziono zwłoki młodego chłopaka. Nie wiemy jednak, czy to ktoś z naszych bohaterów, ich znajomy z powieści, czy ktoś zupełnie obcy.
Moim daniem ? warto przeczytać. Świetnie skonstruowana powieść o dorastaniu, nie tylko fizycznie, ale i mentalnie. Podobał mi się język powieści ? niewymuszony, czasem wulgarny, jak to przy młodych bohaterach. Miło sobie przypomnieć czasy, w których żyło się bez smartfonów. Ale jest jeszcze jedna ważna rzecz - autor zwraca uwagę na to, jaki wpływ miała powódź na ludzi ? jak zwykli ludzie z dnia na dzień zostali odarci z poczucia bezpieczeństwa, kiedy to własny dom, przestał pełnić funkcję azylu, schronienia. Jak jednego dnia stali ramię w ramię przeciwko nieokiełznanemu żywiołowi, by na drugi dzień rzucać się sobie do gardeł. Ja osobiście polecam! 3,5/5
...

Czy recenzja była pomocna?

Honorata

  • 6-06-2020
  • 19:45

"Topiel" Jakuba Ćwieka to bardzo specyficzna lektura, rozpoczynając jej czytanie, miałam nadzieję, że będzie dotyczyła zupełnie czegoś innego. Pomimo tego, że opowiada o zdarzeniach, które miały miejsce w danym czasie i faktycznie mogło się tak zdarzyć. To fikcja przeplata się z szarością życia codziennego. Młodzież w tamtym czasie również miała swoje problemy i te rodzinne i związane z wiekiem dojrzewania, ale słownictwo było inne, też niejednokrotnie wulgarne, ale jednak inne. Opisy powodzi w 1997 roku, jest bardzo autentyczny, czytając ma, się wrażenie, że się w niej uczestniczy. Czuje się dramatyzm, strach, wielkie emocje. Frustracje młodzieży, miłostki i to, co doprowadza do tragedii. Główni bohaterowie to młodzież z rodzin dysfunkcyjnych, których wokół nas jest zawsze wiele. Ich życie jest pełne niespodzianek. Rodzice lub opiekunowie najczęściej jeżeli już się o coś troszczą, to jest to dach nad głową, jedzenie, ubranie, ale już życie emocjonalne nie interesuje ich praktycznie wcale. Bo jakie to problemy mogą mieć nastolatkowie: pryszcz na czole, nie takie ubranie, brak rzeczy, którzy inni posiadają, pierwsze miłostki. To dla dorosłych nie problem, a jednak są jednostki, dla których te sprawy urastają do rangi problemu, z którym nie mogą sobie młodzi poradzić. Młody czytelnik nie będzie zbytnio rozumiał pewnych faktów. Dla osób między 40-50 rokiem życia będzie troszkę cofnięciem się w czasie, dla młodych czymś archaicznym, ale dla wszystkich opisem bezsensownej śmierci młodego chłopca. Opisem emocji dorosłych i młodzieży w chwilach strachu.

Czy recenzja była pomocna?

Gosia - Pachnące Inspiracje

  • 3-06-2020
  • 10:10

Jest rok 1997, dla czwórki kolegów rozpoczynają się wakacje. Letnie dni są skąpane w strugach deszczu i słychać pogłoski o zbliżającej się powodzi. Wkrótce do Głuchołaz dochodzi fala powodziowa. Chłopcy wakacje spędzają na noszeniu worków z piaskiem i robieniu paczek dla powodzian. Przechodzą przyśpieszony kurs dorastania.
Książka świetnie napisana, wszystkie zdarzenia rozgrywają się w czasie powodzi stulecia . Znowu przenosimy się do tego okropnego czasu, widzimy skutki powodzi, ludzkie tragedie. Dla jednego z chłopców wszystko skończy się tragicznie. Podczas czytania książki zastanawiałam się, który to będzie chłopiec. Na swój sposób każdego polubiłam. Książka przygodowa, thriller i kryminał w jednym, polecam:)

Czy recenzja była pomocna?