Przebudzenie Morfeusza - K.N. Haner - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Przebudzenie Morfeusza (miękka)

Mafijna miłość, tom 3

książka

  • Wydawnictwo Editio
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 380
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Przebudzenie Morfeusza, Mafijna miłość, tom 3 - opis produktu:

Po zniknięciu Adama Cassandra względnie uporządkowała swoje życie. Znów zamieszkała w Toronto, a iskierką nadziei jest dla niej synek - Tommy. Dziewczyna pragnie zapomnieć o przeszłości, ale nie potrafi. Jej serce, choć roztrzaskane na kawałki, nadal bije dla najbardziej nieodpowiedniego faceta na świecie.

Gdy Adam McKey nagle zjawia się w jej rodzinnym domu, Cassandra jest wściekła, choć jednocześnie szczęśliwa. Niestety, razem z ojcem jej dziecka powracają dawne demony. Wokół znów czają się wrogowie, a wśród nich najgroźniejszy - Eros. On również nie zapomniał o Cassandrze.

Walka trwa. Zemsta jest okrutna i bolesna, a w świecie mafii to sprawa honoru. Toczy się ostateczna rozgrywka - o miłość, zaufanie i prawdę. Prawdę, która może uleczyć, ale także zabić.

Jaką decyzję podejmie Cassandra? I co wybierze Adam w świecie, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje?

K.N. Haner - to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie. Kolejne jej książki z serii o Morfeuszu, cieszącej się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej, w szybkim czasie uzyskiwały status bestsellera przyznawany przez empik.com. Jeszcze w tym roku szykuje wydanie kolejnej powieści, a w głowie ma już mnóstwo pomysłów na następne i na pewno nie powiedziała ostatniego słowa.

Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -40%
Testamenty twarda
29,94 zł 49.90
  • -38%
Złodziejka truskawek miękka
24,80 zł 39.99
  • -18%
Dziecko z Auschwitz miękka
32,72 zł 39.90
  • -35%
Quichotte twarda
32,43 zł 49.90
Zapowiedź - 5.5.2020
  • -17%
Normalni ludzie miękka
33,19 zł 39.99
  • -39%
Opowieść podręcznej miękka
24,34 zł 39.90

K.N. Haner - przeczytaj też

  • -23%
LOVE book Kalendarz 2020 miękka
28,60 zł 37.15
  • -12%
Nieczyste więzy miękka
35,11 zł 39.90
  • -30%
Ring Girl miękka
27,87 zł 39.81
  • -29%
Rysunkowy chłopak miękka
26,38 zł 37.15
  • -18%
Zabójcze Święta miękka
32,72 zł 39.90
  • -2%
Zapomnij o mnie pocket
14,61 zł 14.90
  • -31%
Złe miejsce miękka
25,63 zł 37.15

Zobacz również

  • -30%
Śmierć Jezusa miękka
27,99 zł 39.99
  • -39%
Testamenty miękka
24,34 zł 39.90
  • -35%
Pragnienie miękka
22,69 zł 34.90
  • -31%
Uległość miękka
27,59 zł 39.99
  • -42%
  • -30%
Okno z widokiem miękka
26,60 zł 37.99
  • RecenzjeRecenzje
  • Książka
  • Przebudzenie Morfeusza, Mafijna miłość, tom 3
4.6/5 ( 31 ocen )
    5
    26
    4
    1
    3
    2
    2
    0
    1
    2

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Anna Rydzewska

  • 30-01-2018
  • 10:26

"Śniłam o mężczyźnie, który był dla mnie zgubą. Przeszliśmy razem przez koszmar, a teraz... Teraz czas na przebudzenie."



Cassandra po rozstaniu z Adamem, postanawia całkowicie poświęcić się macierzyństwu. Jej synek jest dla niej najważniejszą osobą na świecie, za wszelką cenę pragnie jego bezpieczeństwa. Mimo rodzinnego konfliktu odnajduje oparcie w mamie, z którą zamieszkała. Mały Tommy staje się ważniejszy niż dotychczasowe nieporozumienia. Jej serce nadal jest w rozsypce, co prawda spotyka się z kimś, ale nie traktuje tej relacji poważnie. Po dwóch latach poświęconych jedynie opiece nad dzieckiem, Cass postanawia powrócić do pracy. Niestety wkrótce klientem firmy, w jakiej się zatrudniła, okazuje się nie kto inny, jak sam Adam. Dziewczyna jest załamana, panicznie boi się spotkania. Miała nadzieję, że tamten etap życia udało jej się definitywnie zakończyć, tak bardzo pragnęła odciąć się od dramatycznej przeszłości. McKey kojarzy jej się wyłącznie z bólem, cierpieniem i odrzuceniem. Nienawidzi go całym sercem, nie potrafi mu wybaczyć, pragnie jedynie zapomnieć o dramacie, jaki odegrał się wyłącznie z jego powodu.



"Gdy chwilę wcześniej przeczytałam jego imię i nazwisko, od razu poczułam się nikim. Ta paląca pustka w sercu, poczucie straty czegoś, co nigdy do mnie nie należało, upokorzenie i ból. Ból przeszywający na wskroś. Adam jest niszczycielem mojego życia, a ja nie mogę pozwolić, by wtargną do niego ponownie."





Okazuje się jednak, iż Adam pragnie na stałe powrócić do jej życia. Jego marzeniem jest również opieka nad nią i synkiem. Jedno spotkanie z nim wystarczy, by pękła tama, powróciły wspomnienia zarówno te najpiękniejsze, jak i te najgorsze.

Pojawia się niestety także świadomość, iż sama obecność tego faceta oznacza poważne kłopoty, niebezpieczeństwo.



Czy Adam będzie w stanie ochronić swą rodzinę przed brutalnym, bezwzględnym Erosem i resztą niebezpiecznej "mitologicznej" mafii?



Komu mogą zaufać, a kto jest ukrytym wrogiem?



I czy Cass jest w stanie ponownie przejść przez piekło, jakim jest związek z członkiem klubu Mirrors?




"Są miejsca, w których nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Są osoby, których nigdy nie powinniśmy poznać. Najczęściej jednak za późno orientujemy się, że coś jest nie tak, ale wtedy już nie można się wycofać."


"Przebudzenie Morfeusza" jest ostatnim tomem cyklu "Mafijna miłość". Bezsprzecznie jest najgrubszą, ale i najbardziej emocjonalną częścią. Książkę skończyłam czytać wczoraj, ale nadal nie jestem w stanie otrząsnąć się i uspokoić. Nie potrafię również wybaczyć autorce, szczerze podczas lektury wielokrotnie miałam ochotę ją zamordować. To wręcz nielegalne tak silnie grać na emocjach czytelnika. Kasia po raz kolejny udowodniła, iż robi to perfekcyjnie. Wielokrotnie łamała moje serce, po to by za chwilę napełnić je nadzieją, że wszystko się ułoży. Niestety chyba cały świat obrócił się przeciwko głównym bohaterom a przeszłość postanowiła z nich okrutnie zakpić. W momencie gdy wydaje się, że w końcu wszystko się uspokoiło, pojawiają się nowe potężne kłopoty, a koszmar zaczyna się na nowo.



Życie Cass i Adama jest przepełnione chwilami fantastycznych uniesień na przemian z tragediami, z którymi nie sposób sobie poradzić. Podziwiam tę dwójkę za siłę i wytrwałość, za to, iż szczerze wierzyli, że ich miłość jest w stanie przetrwać wszystko. Największe brawa należą się dla dziewczyny, za to, że po piekle, jakie spowodowała znajomość z Morfeuszem, nadal go kochała, pragnęła z nim być i poświęcać się dla niego. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić przez co przeszła, jakie emocje się w niej kłębiły. Mimo iż autorka opisała to niezwykle sugestywnie i cierpiałam razem z postaciami, to i tak ogrom pewnych tragedii jest dla mnie niepojęty.



"Moja godność nie jest w stanie tego znieść, ale serce mówi zupełnie co innego. To najtrudniejsze wybory, jakich muszę dokonać. Żyć zgodnie z sobą czy poświęcić się dla mężczyzny, którego kocham tak samo mocno, jak go nienawidzę."


Styl Kasi zdaje się z każdą kolejną pozycją być bardziej dojrzalszy, ale i też jeszcze mocniej plastyczny. To niesłychane, w jak perfekcyjny sposób nakreśla uczucia, emocje targające bohaterami. Dzięki temu jej powieści przeżywa się wszelkimi zmysłami, całym sobą. Dobre chwile, dające nadzieję, sprawiają że się uśmiechamy, radujemy, nasze rozpalone serce zaczyna mocniej bić, ale za chwilę wylewamy potok łez, rzucamy książką o ścianę i nie dowierzamy w to, co się zdarzyło. Ta pozycja czyni czytelnika rozchwianym emocjonalnie i znerwicowanym, gdyż nikt nie jest w stanie przewidzieć, co za chwilę spotka biedną Cass.



Akcja jest wartka, pełna niespodziewanych zwrotów, dzieje się tak wiele, że czytający nie ma ani chwili wytchnienia. Muszę wam zdradzić, że największym rollercosterem jest ostatnie pięćdziesiąt stron. To, co działo się pod sam koniec, przyprawiało mnie wręcz o palpitacje serca. Chłonęłam kolejne słowa w napięciu i oczekiwaniu, ale również w totalnym przerażeniu. Finał szokuje całkowicie, łamie serce w drobne kawałeczki i pozostawia w niedowierzaniu. Jak wspomniałam wcześniej, nadal nie jestem w stanie dojść do siebie po tym, co zgotowała autorka.



Należy też wspomnieć o przemianie, jaką przeszedł Adam. Stał się czuły, opiekuńczy, ewidentnie zrozumiał co stracił, teraz jest w stanie zrobić wszystko, by utrzymać Cass przy sobie. Pragnie kochać i być kochanym. Budzi się w nim również instynkt ojcowski. Mały chłopiec staje się całym jego światem. To rozczulające widzieć jak dotychczas opanowany, nawet nieludzki McKey, totalnie traci głowę i przestaje racjonalnie myśleć.



Cass także nie przypomina tej irytującej, wiecznie niezdecydowanej panienki z pierwszej części, stała się dojrzalsza i przede wszystkim myśli o dziecku, a nie o własnych zachciankach. Teraz bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu i mimo iż w jej życiu dzieje się naprawdę wiele, potrafi stawić temu czoła jak dorosły człowiek. Kibicowałam jej całym sercem, podziwiałam za determinację, a każde jej cierpienie bolało mnie równie silnie, dlatego tak trudno mi rozstać się z nią i żałuję, iż to był ostatni tom.




"Czy kocham Adama? Oczywiście, że tak. Kocham go tak samo mocno, jak go nienawidzę."

"Przebudzenie Morfeusza" to istna emocjonalna bomba, która podrze wasze serca na strzępy i długo nie pozwoli wam się otrząsnąć. Dajcie się porwać tej dramatycznej, mrocznej i nieprzewidywalnej historii, zanurzcie się w bezwzględnym świecie mafii i bądźcie świadkami, jak dwójka zakochanych pragnie za wszelką cenę odwodnić, iż nic nie jest silniejsze od potęgi miłości. To powieść, która zarówno rozpala oraz rozbudza wszelkie zmysły, porusza duszę, jak i szokuje, niepokoi, trzyma w napięciu do ostatniej strony. Zapewniam, że autorka nie da wam wytchnienia ani na chwilę, dzięki czemu udowodni, iż w graniu na ludzkich emocjach nie ma sobie równych. Jesteście ciekawi, jak wiele można znieść dla miłości? Jakie są granice poświęcenia? I czy rzeczywiście jest ona silniejsza niż mafijne, brutalne zasady? Zapraszam do lektury! Ja z pewnością długo tej historii nie zapomnę, ale mam nadzieję, że wkrótce uda mi się choć poskładać moje serce w całość. Gorąco polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Sara Kałecka

  • 1-11-2017
  • 21:38

"[...] Są miejsca, w których nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Są osoby, których nigdy nie powinniśmy poznać. Najczęściej jednak za późno orientujemy się, że coś jest nie tak, ale wtedy już nie można się wycofać."


Uwielbiam książki, w których dużo się dzieje, a książki Kasi dostarczają emocji w ilości hurtowej. Przebudzenie Morfeusza to zwieńczenie trylogii Mafijna Miłość, która jak mi się wydaje jest pierwszą ukończoną trylogią K.N. Haner.

Cassandra pozornie uporządkowała swoje życie po odejściu Adama, ma nową pracę, a nawet wróciła do Toronto. Wszystko wraca do normy, wolnymi krokami przekonuje się, że da radę żyć, a w najlepszym wypadku się ustatkuje. Wiecie jednak, że Kasia tworzy tymczasowe złudzenia sielanki. Niedługo po tym jak Cass odpuszcza i zaczyna zapominać o Adamie, ten niespodziewanie pojawia się w progu jej rodzinnego domu. Nie żeby coś, ale strzeliłabym go w łeb za takie coś. Cassandra odkąd urodziła Tommyego stała się odpowiedzialna, z nieco próżnej i zapatrzonej dziewczynki stała się dojrzałą kobietą, która dla synka jest w stanie zrobić wszystko. Adam też uległ nie lada zmianie i to o dziwo na dobre, nie przeczę, że odkąd na nowo zawitał w życiu Cass polubiłam go o wiele bardziej niż w poprzednich dwóch tomach.
"Dlaczego tak jest, że najbliższe nam osoby potrafią ranić nas najbardziej?"
Szybka i dynamiczna akcja w książkach Kasi to żadna nowość, a Przebudzenie Morfeusza pokazało, że pod względem braku nudy możemy na niej polegać. Mogę wam zaręczyć, że rodzina Cassandry tak zalezie wam za skórę, że będziecie mieli ochotę ich zatłuc (ale to tak na marginesie), a tu, żeby was dodatkowo zaciekawić nie tylko oni doprowadzą was do szału, znajdzie się taki osobnik, który będzie o wiele gorszy (nie, nie Eros). Co przykuło moją uwagę najbardziej, to to, że Kasia zdolna jest do dania nadziei tylko po to, aby ją w ciągu zaledwie chwili ją odebrać i wręcz zdeptać. Teraz czas na okładkę, która jest niezwykle pomysłowa, ponieważ jest to połączenie dwóch grafik z pierwszego i drugiego tomu, co jak dla mnie jest strzałem w dziesiątkę. Choć cały czas wyobrażałam sobie Cass jako brunetkę, wiedząc, że tak na prawdę jest blondynką (niezbadane są zakamarki mojej wyobraźni). Myślę, że możemy przejść do podsumowania.
"Szczęście to miłość. Szczęście to mieć przy sobie ludzi, których się kocha. Można błądzić w ciemności, bać się przyszłości, mieć sobie za złe przeszłość, ale jeśli masz kogoś, kto cię kocha, wspiera i zrobi dla ciebie wszystko, to nic więcej się nie liczy."
K.N. Haner (jak przypuszczam) postawiła na zakończenie z przytupem, które na pewno zapamiętamy. Długo zabierałam się do przeczytania, a teraz, gdy jestem po nie mogę uwierzyć, że tak zwlekałam. Przeczytałam ją z zapartym tchem, często emocje brały górę i to jest najlepsze w książkach Kasi, wywołują ogrom uczuć, a także sprawiają, że chcemy więcej i więcej. Teraz przechodzę do właściwego podsumowania. Jestem fanką Kasi Haner i choć wolę Na szczycie, to i tak uwielbiam historię Cass i Adama. Jest to niezwykle emocjonalna i energiczna powieść, a raczej zwieńczenie ciekawej historii, która suma sumarum zakończyła się... Ahaha, myśleliście, że powiem? Myślę, że nauczyłam się zaciekawiać i potem urywać temat. Dlatego polecam tę książkę każdemu (choć to raczej bardziej literatura dla kobiet), kto szuka konkretnej dawki emocji i po prostu dobrej powieści.


Pozdrawiam, Sara ?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Patrycja Kuchta

  • 24-07-2017
  • 21:44

Cassandra jest w rozsypce. Choć od jej ostatniego spotkania z Adamem McKeyem minęły prawie trzy lata, dziewczyna wciąż porządkuje zgliszcza jakie pozostawił w jej sercu. Próbuje ułożyć sobie życie na nowo, ale nie jest gotowa zbliżyć się do innego mężczyzny ani fizycznie, ani emocjonalnie. Chociaż wie, że nadszedł czas by otworzyć przed kimś serce, czuje, że wciąż jest ono w posiadaniu Adama. Mimo całej nienawiści jaką darzy go Cass, nie może zaprzeczyć, że ciągle go kocha. A to niszczy ją każdego dnia na nowo. Jednego Cassandra jest pewna- nie chce nigdy więcej spotkać swojego byłego kochanka. Nie chce ponownie przechodzić przez piekło jakie jej zafundował, nie przeżyje jeśli ten złamie jeszcze raz jej serce. To postanowione. Najważniejsze jednak, by nigdy nie dowiedział się, że mają syna. Ani on, ani nikt z okrutnej mafii dla której pracuje.

Wkrótce jednak McKey ponownie wkracza w życie Cassandry. Jest taki sam jak go zapamiętała, wciąż arogancki, pewny siebie i nadal tak samo zniewalający. A jednak coś się zmieniło i Cass zaczyna to dostrzegać za tą fasadą zupełnie innego Adama. Czułego, kochającego i? bezbronnego wobec uczuć. Nowa twarz mężczyzny, całkowicie mnie rozbroiła i sprawiała, że pierwszy raz w trakcie mojej przygody z serią zapałałam do niego cieplejszymi uczuciami. Wreszcie jest w nim TO COŚ za co można go pokochać, nie tylko zimny drań i irytujący biznesmen. Aż chce się powiedzieć ?nareszcie!?, bo długo na to czekałam.

Pierwsza część aż kipiała od erotyzmu. W pewnym momencie był on aż przytłaczający, bo wszystkiego było po prostu za dużo. W drugim tomie, autorka nieco przystopowała i postawiła na jakość, tworząc bardziej mroczne i odważne sceny, a za razem zmniejszając ich ilość. Tym razem znowu mnie zaskoczyła, bo postawiła głównie na napięcie, co chyba odpowiada mi najbardziej. Nic nie dzieje się zbyt szybko, mniej tu dziwactw i mrocznych żądz, a emocje wprost rozrywają czytelnika na strzępy. Autorce udało się poprawić swój warsztat, na niemal wszystkich drażniących mnie dotychczas płaszczyznach. To, co kiedyś mi nie pasowało, zostało zgrabnie zamienione na o wiele bardziej satysfakcjonujące rozwiązania.

Do połowy książki, byłam autentycznie nią zaczarowana. Szkoda tylko, że później dostałam powtórkę z tego, czego najbardziej nie lubiłam w poprzednich tomach. Choć powinnam zrozumieć bohaterów, którzy znaleźli się w koszmarnej pułapce mafijnych rytuałów i wciąż musieli oglądać się za siebie w obawie przed zemstą, to ich rozchwianie emocjonalne i impulsywne działania doprowadzały mnie na skraj rozpaczy. Z jednej strony nauczyli się rozmawiać i wyjaśniać dręczące ich kwestie z drugiej jednak wciąż nie mogą się pogodzić z tym co dzieje się wokół. Stale kłócą się i godzą, dochodzą do kompromisu, by za chwilę wywlec znowu stare brudy na światło dzienne. Ta emocjonalna huśtawka rozhuśtała się tak wysoko, że w pewnym momencie nie chciało mi się już słuchać argumentów żadnej ze stron, a ich ciągłe spory o te same kwestie były po prostu męczące.

Zakończenie powieści wywołało niemałe zamieszanie wśród czytelników, wiele osób wręcz pałało żądzą mordu nie mogąc uwierzyć w to co autorka przygotowała swoim bohaterom na koniec. Tym bardziej byłam zaintrygowana cóż za emocjonalną bombę na mnie zrzuci, ale jeśli mam być szczera nie do końca mnie to usatysfakcjonowało. Zakończenie jest mocne i intensywne, ale jak dla mnie podkręcone aż do przesady. Krótkie końcowe wstawki wydały mi się całkowicie zbędne, dopisane później i jakby na siłę, by podkręcić dodatkowo atmosferę i dokopać jeszcze odrobinę bohaterom. Są jednak zbyt skrótowe i w moim odczuciu nie pasują do bardzo szczegółowej i rozbudowanej całości. Mimo wszystko, zakończenie pozostawiło mnie z mętlikiem w głowie w stanie całkowitego osłupienia i nie dało o sobie zapomnieć przez długi czas. Mimo, że niezbyt przypadło mi do gustu, można powiedzieć, że autorka i tak dopięła swego.

O CZYM? ?Przebudzenie Morfeusza?, to już ostania (a może wcale nie?) część namiętnej i nieco mrocznej opowieści o pełnym emocji romansie i mafii, która nigdy nie wybacza. Co mogę powiedzieć o serii? Jest mocna intensywna i bardzo odważna. Wbrew schematom jakie widać na pierwszy rzut oka, jest również całkiem oryginalna i nieprzewidywalna. Znajdzie się tu miejsce na namiętność, mroczne uniesienia, ale także dramat, łzy i niebezpieczeństwo. Każdy tom jest coraz lepszy i intensywniejszy od poprzedniego. Naprawdę warto dać się porwać tej historii i zapamiętać nazwisko autorki, która na pewno jeszcze nie raz namiesza w naszych głowach i sercach.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Posredniczka książek

  • 4-07-2017
  • 22:41

,,Przebudzenie Morfeusza" to zmysłowa książka pełna niebezpieczeństw, pasji i namiętności, jest tak samo podniecająca, jak wzruszająca, a K.N. Haner nie boi się poruszyć czytelnika na wszystkie możliwe sposoby i robi to z niebywałą zręcznością.
Ta książka wciągnie cię w sam środek mafijnego świata, a gdy raz go poznasz, nie będziesz chciała go opuścić.
Cała recenzja na http://www.posredniczka-ksiazek.pl/

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Cyrysia

  • 30-06-2017
  • 07:02

Pora zapomnieć o słodkich historyjkach. To mroczna, brutalna, intensywna proza, która zniewala złowrogim urokiem, szokuje erotycznym temperamentem, osacza poczuciem zagrożenia i niepewności oraz budzi wiele kontrowersji. Jest w niej coś jednocześnie pięknego i elektryzującego, jak i coś okropnego, przeszywającego na wskroś.

Muszę to napisać, bo nie wytrzymam :) Autorka przyzwyczaiła mnie już do tego, że jej twórczość wręcz ocieka seksem. Natomiast w tej części cyklu mamy więcej podskórnego napięcia, z potężną dawką wzajemnej chemii, a mniej zwierzęcej kopulacji. Jakże pozytywna odmiana. Dopiero w drugiej połowie książki robi się mega gorąco, zmysłowo i perwersyjnie. Proponuję mieć w pobliżu butelkę zimnej wody, by w razie czego ostudzić niewidzialny pożar, który może rozszaleć się w Waszym wnętrzu.

Kolejnym wielkim plusem jest postać główniej bohaterki. Dotychczas Cassandra nieustannie irytowała swoim rozwiązłym zachowaniem i nadmierną skłonnością do podejmowania pochopnych decyzji. Teraz widać znaczącą poprawę. Jest bardziej asertywna, zdecydowana, silniejsza psychicznie. Owszem, zdarzają jej się upadki, chwile słabości i momenty załamania, ale to właśnie czyni ją autentyczną. Dużą metamorfozę widać także u Adama. Potrafi iść na ustępstwa, przyznaje się do błędów i nie boi się własnych uczuć, mimo iż obdzierają go z tej twardej skorupy. Ale przez to wydaje się bardziej prawdziwy, niewymownie ludzki. Równie oryginalne są postacie drugoplanowe. Każda z nich się wyróżnia i stanowi mocny kontrast na tle pozostałych. Wiele też wnoszą do rozwoju wydarzeń.

Największą zaletą książki jest bez wątpienia wątek mafijny. Znakomicie wyeksponowany, do bólu realistyczny. K.N. Haner wciąga nas w niespokojny i dynamicznie rozgrywający się scenariusz akcji, gdzie pojawia się miłość w otoczeniu brudnych interesów, porachunków, uprowadzeń, klubów nocnych, a nawet morderstw. Gdzie bezsilność przeplata się z nienawiścią, lęk z pragnieniem zemsty, a nadzieja z bolesnym oczekiwaniem.

,,Tak naprawdę do tej pory byłaś tylko zabawką w tej grze Cassandro, a zostając moją, stajesz się jej częścią.
-Częścią gry? ? dopytuję.
-Tak, czeka nas próba zaufania i wytrzymałości.

Nie mogę nie wspomnieć o świetnej materii uczuciowej. Adam i Cassandra stąpają po bardzo kruchym lodzie pełnym tajemnic, niedomówień i manipulacji. Są dla siebie zarówno wybawieniem, jak i przekleństwem. Ich złożone relacje skłaniają do różnych przemyśleń. Przede wszystkim uświadamiają nam, że miłość nie zawsze jest łatwa przyjemna. Czasami bardzo boli, popycha w otchłań nieznanych wód i wymaga wielu poświęceń. Mimo wszystko warto walczyć, przejść przez każde piekło, aby docenić wartość, jaką stanowią nasi najbliżsi.

,,Szczęście to miłość. Szczęście to mieć przy sobie ludzi, których się kocha. Można błądzić w ciemności, bać się przyszłości, mieć sobie za złe przeszłość, ale jeśli masz kogoś kto cię kocha, i wspiera, i zrobi dla ciebie wszystko, to nic więcej się nie liczy.

Całość napisana jest prostym, niewyszukanym językiem. Opisy są niezwykle sugestywne, a dialogi adekwatne do danej sytuacji. I w żadnym wypadku nie można narzekać na nudę. Cały czas coś się dzieje. Zacięta nienawiść. Dzika namiętność. Zdrada. Pragnienie zemsty. Szczęśliwe chwile przeplatają się z tragedią i dramatem, by na finiszu zaserwować nam totalny odjazd. Zdecydowanie najlepsza i najmocniejsza część serii. Aż żal się z nią rozstawać.
http://cyrysia.blogspot.com/2017/06/przebudzenie-morfeusza-kn-haner.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Anna

  • 23-06-2017
  • 08:32

Genialnie ukazana miłość i nienawiść. Dwa skrajne uczucia mogące występować razem. Mieszają w głowie, działają na zmysły i nie pozwalają normalnie egzystować. Powrót do normalności nie jest już możliwy.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Magda

  • 21-06-2017
  • 09:46

Bardzo miło się czyta i postaci też dalej fajne, pomimo że już starsze. Po latach tatuś poczuł się do obowiązków, czy jednak sprosta i czy warto go wpuszczać do swojego życia. Mamy tu mowę o namiętności, desperacji i roli ojca w rodzinie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Basia

  • 19-06-2017
  • 10:58

Postaci mają na swoim punkcie obsesję, w szczególności kobieta na punkcie mężczyzny, jest wręcz uzależniona. Kiedy czytamy, mamy nadzieję, że wybranek nie okaże się wredny i jednak nią zaopiekuje.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Atena

  • 11-06-2017
  • 12:32

Dumny i arogancki facet prosi o drugą szansę. Wszystko byłoby dobrze, a rodzinna fotografia piękna, gdyby nie to, że ?służbowo? sypia on z innymi kobietami, co mocno komplikuje związek.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Karolina

  • 7-06-2017
  • 19:29

Cassandra pokazuje tutaj, jaką jest zdolną i zaradną osobą, zastępuje dwojga rodziców, pracuje i wychowuje dziecko. Staje się przykładem dla wszystkich młodych matek, ale my i tak wierzymy, że nie pozostanie bez partnera.

Czy recenzja była pomocna?