Noc, kiedy umarła / Jenny Blackhurst | Książka w Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
  • image

Noc, kiedy umarła (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Albatros
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 416
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Noc, kiedy umarła - opis produktu:

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła?

W noc swojego ślubu Evie Bradley rzuca się z urwiska.

Jej ciała nigdy nie odnaleziono. Czy zabrało je morze? Wśród wielu pytań zadawanych w związku z tą tajemniczą śmiercią jedno powtarzane jest przez wszystkich: DLACZEGO?

Mąż i przyjaciółka Evie próbują za wszelką cenę zrozumieć, co popchnęło ją do tego dramatycznego czynu. Podążając tropem niepokojących wskazówek, odkrywają najmroczniejszy sekret Evie, i zdają sobie sprawę, że tak naprawdę nigdy jej nie znali...

Najlepsza przyjaciółka. Kochanek. Mąż. Kto zna prawdziwą Evie White?

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -20%

E-book

S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: sensacja,  thriller,  psychologiczny
  • Wydawnictwo: Albatros
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 135 x 205
  • Ilość stron: 416
  • ISBN: 9788381257336
  • Wprowadzono: 19.09.2019

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -35%
O krok za daleko

Harlan Coben

twarda
27,89 zł 42.90
Zapowiedź - 18.1.2020
  • -35%
Władcy czasu

Urturi Eva Garcia Saenz De

miękka
32,43 zł 49.90
Zapowiedź - 28.2.2020
  • -35%
Śmierć i ryzyko

J.D. Robb

miękka
25,94 zł 39.90
Zapowiedź - 31.1.2020
  • -41%
Poszukiwanie

Charlotte Link

miękka
25,25 zł 42.80
  • -41%
Behawiorysta / Iluzjonista

Remigiusz Mróz

pakiet
35,26 zł 59.76
  • -35%
O krok za daleko

Harlan Coben

miękka
25,28 zł 38.89
Zapowiedź - 18.1.2020

Jenny Blackhurst - przeczytaj też

  • -15%
Czarownice nie płoną

Jenny Blackhurst

miękka
30,44 zł 35.81
  • -16%
Tak cię straciłam

Jenny Blackhurst

miękka
31,77 zł 37.82
  • -14%
Zanim pozwolę ci wejść

Jenny Blackhurst

miękka
29,95 zł 34.82

Zobacz również

  • -43%
Iluzjonista

Remigiusz Mróz

miękka
22,74 zł 39.90
  • -46%
Chciwość

Marc Elsberg

miękka
27,00 zł 49.99
  • -35%
Drań

Katarzyna Michalak

miękka
25,94 zł 39.90
Zapowiedź - 31.1.2020
  • -41%
Miłość leczy rany

Katarzyna Bonda

miękka
29,44 zł 49.90
  • -31%
Czarne słońce

Jakub Żulczyk

miękka
29,60 zł 42.90
  • -31%
Kształt nocy

Tess Gerritsen

miękka
25,46 zł 36.90
  • RRecenzje
  • Książka
  • Noc, kiedy umarła
4/5 ( 6 ocen )
    5
    2
    4
    2
    3
    2
    2
    0
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

Martyna Myszke (ryszawa.blogspot.com)

  • 28-10-2019
  • 18:48

Podczas swojego wesela z klifu skacze panna młoda. Jej zwłoki nie zostały odnalezione. Prowadzone jest śledztwo, które ma sprawdzić, czy było to samobójstwo, czy może ktoś maczał palce w tym wydarzeniu. Jak to najczęściej ma miejsce, głównym podejrzanym jest świeżo upieczony małżonek, który kochał Evie i szaleje z rozpaczy za nią. Wciąż wierzy, że jego ukochana żyje i dlatego nie może ruszyć dalej. Rebecca, najbliższa przyjaciółka Evie wie o rzeczach, o których nie wie nikt inny, a pewnego dnia dostaje wiadomość o treści ?Mogłaś mnie uratować?. Czy rzeczywiście tak dobrze znała kobietę, która targnęła się na swoje życie?

Muszę przyznać się, że nie przepadam za twórczością Jenny Blackhurst, wszystkie jej poprzednie powieści nie przypadły mi do gustu i po przeczytaniu lądowały na półce mojej przyjaciółki, która wręcz ją uwielbia. Tym razem jest jednak inaczej! Wciągnęłam się w ?Noc, kiedy umarła? i nie wiem, jak wytłumaczę kumpeli, że nie oddam jej tej książki.

Podoba mi się klimat tej pozycji. Do samego końca nie rozgryzłam zagadki, autorka umiejętnie manewrowała między czasem teraźniejszym a przeszłym. Nie raz udało jej się mnie wyprowadzić na manowce. W pewnym momencie już wszyscy bohaterowie wydawali mi się podejrzani. Jak na thriller przystało, atmosfera jest gęsta, są pogróżki, tajemnica z przeszłości, która zaczyna wychodzić na jaw, a przede wszystkim jest też ciekawie poprowadzona fabuła.

Bohaterowie są różnorodni. Choć Evie już w prologu rzuca się z klifu, dzięki retrospekcji z przeszłości poznajemy jej charakter. Kobieta nie miała łatwego życia, przed laty została zdradzona przez najbliższe osoby i w sumie było mi jej żal. Rebecca natomiast ma w sobie coś dziwnego, coś, co sprawia, że nie do końca jej ufałam. Myślę, że może przez to, że od początku widać, że wie coś, o czym nie chce, by dowiedzieli się inni, a w szczególności policja. Richarda poznajmy jako zrozpaczonego, do szaleństwa zakochanego mężczyznę, który po domniemanym samobójstwie żony, traci sens życia, nie dba o siebie, ani o dom. Czytelnik z jednej strony ma ochotę nim potrząsnąć, a z drugiej zaopiekować się nim. Jest jeszcze James. Kim jest tajemniczy człowiek?

Akcja książki nie toczy się zbyt szybko, jest tym rodzajem powieści, w której wszystko powoli wskakuje na odpowiednie miejsce, ale zanim to nastąpi, autorka nakreśla nam całą sytuację, która doprowadziła do miejsca, w którym się zaczęła. W żadnym razie nie jest nudna, choć nie pędzi do przodu w nieubłaganym tempie, to przykuwa uwagę swym tajemniczym klimatem i zawiera parę wydarzeń, które z pewnością Wami wstrząsną.

Polecam Wam ten thriller psychologiczny. Będziecie się przy nim bawić wyśmienicie. Mnie było ciężko zrobić sobie przerwę od niej, chociażby na sen :)

Czy recenzja była pomocna?

MargoRoth

  • 20-10-2019
  • 20:31

Evelyn Bradley popełnia samobójstwo w noc swojego ślubu. Podczas przyjęcia weselnego opuszcza gości, wychodząc bez słowa, i rusza w kierunku klifu, z którego skacze do morza. Jej ciało nie zostaje odnalezione.

Z uwagi na brak zwłok, policja ma wątpliwości, czy Evie sama odebrała sobie życie. Jej mąż, Richard, który nie wierzy w samobójstwo żony i wciąż ma nadzieję, że Evie żyje, staje się pierwszym podejrzanym. Najlepsza przyjaciółka Evelyn, Rebecca, wie jednak, że Evie zginęła, a na dodatek wie, dlaczego. Od wielu lat była przecież powiernicą jej najskrytszych sekretów. Nawet gdy z nieznanego numeru otrzymuje niepokojącego SMS-a o treści: ?MOGŁAŚ MNIE URATOWAĆ?, nie zaczyna wątpić w to, że wiedziała o przyjaciółce wszystko.

Ale czy na pewno? A może Evie posiadała tajemnice, których nigdy nie wyjawiła Rebecce?

Jenny Blackhurst jest jedną z autorek, po której książki sięgam bez żadnego zastanowienia. W momencie, gdy widzę kolejną jej powieść w zapowiedziach wydawniczych, czuję już, że chcę ją przeczytać, i wiem mniej więcej, czego mogę się spodziewać. Nazwisko pisarki stało się już dla mnie swego rodzaju marką ? gwarantem jakości, który nigdy nie zawodzi. Lektura dwóch poprzednich jej książek (Zanim pozwolę ci wejść oraz Tak cię straciłam) przekonała mnie, że od twórczości Blackhurst można oczekiwać wiele: realistycznych kreacji bohaterów, napięcia rosnącego z każdą stroną i zaskakującego rozwiązania akcji na końcu. Czy Noc, kiedy umarła wpisała się w ten schemat? Czy nie okazała się nieoczekiwanym rozczarowaniem?

Evelyn Bradley rzuciła się z klifu w dniu, który miał być najszczęśliwszym w jej życiu. Pochodząca z zamożnej rodziny, piękna i obdarzona talentem artystycznym zawsze przyciągała do siebie ludzi, którym często sama nie poświęcała wiele uwagi. Najczęściej to oni zabiegali o jej aprobatę, chcąc wkupić się w jej łaski. Choć pozornie w domu Evie niczego nie brakowało, już w dzieciństwie musiała zmagać się z problemami: z chorą, nieobecną matką i zapracowanym ojcem, który nie szanował swojej żony, poświęcając się przygodnym romansom. Jej rodzice, którzy posiadali swoje własne wyobrażenie o przyszłości córki, odebrali jej nawet pierwszą, prawdziwą miłość do chłopca, którego poznała jako nastolatka ? do Jamesa Addlingtona.

Zupełnym przeciwieństwem żywej, kolorowej i pociągającej Evie była jej przyjaciółka, Rebecca. Doskonałym podsumowaniem relacji tych dwóch bohaterek byłoby stwierdzenie, że Rebecca była cieniem Evie ? podążała za nią jak ćma do światła, była w nią wpatrzona jak w obrazek, a jej własny charakter przyćmiewany był przez fascynującą osobowość przyjaciółki. W porównaniu z Evie, Rebecca była nadzwyczaj nudna, pokorna i nijaka. Mimo to, obie kobiety odnalazły się w przyjaźni znakomicie i przez długi czas były nierozłączne. Rebecca najlepiej ze wszystkich znała Evie i przechowywała w tajemnicy jej sekrety ? nawet te związane z jej śmiercią.

W Nocy, kiedy umarła poznajemy całą historię z dwóch perspektyw ? część rozdziałów prowadzona jest z perspektywy Rebekki, opisującej teraźniejsze zdarzenia, a część z perspektywy Evie, opowiadającej o swoim życiu od najwcześniejszych jego etapów. W miarę pokonywania kolejnych rozdziałów docieramy do doświadczenia pierwszej miłości Evie, do jej dorosłości, wyjazdu na studia i poznania Rebekki. Młodość Evie jest w całej historii bardzo znacząca ? pozwala zrozumieć motywacje bohaterki i emocje, które nią kierują. Warto jednak zaznaczyć, że narracja retrospektywna zdecydowanie przeważa nad tą teraźniejszą ? śmiało można stwierdzić, że 70% książki poświęcona jest przeszłości Evie, co w mojej opinii wpłynęło negatywnie na budowanie napięcia powieści. Czytając, skupiałam się w głównej mierze na wspomnieniach z życia bohaterki, zapominając o jej późniejszej śmierci, która miała być najbardziej istotnym elementem historii.

W ocenie tej książki nie mogę nie odnieść się do poprzednich powieści Jenny Blackhurst, które czytałam. Zanim pozwolę ci wejść oczarowała mnie precyzyjnie nakreśloną psychiką bohaterek, Tak cię straciłam zszokowała poruszającym zakończeniem, a Noc, kiedy umarła? wypada na ich tle gorzej. Głównym czynnikiem, który przesądza o tym, jest fakt, że cała misternie utkana intryga związana ze śmiercią Evie podporządkowana jest motywowi miłości. Nie zrozumcie mnie źle ? nie mam nic przeciwko wątkom romansowym w literaturze, a samą miłość uważam za najpiękniejsze uczucie świata, ale sądzę, że jako wiodąca motywacja bohaterek była ona nieproporcjonalnie błaha w zestawieniu ze złożonością i powagą ich czynów. Gdy pod koniec książki udało mi się poznać całą tajemnicę, wokół której stworzono fabułę książki, wydawało mi się to wszystko bardzo mocno naciągane i zupełnie niewiarygodne. Byłaby to historia dobra na ekrany kin, ale niemająca szans na zaistnienie w rzeczywistości.

O ile bohaterka, jaką jest Evie, od początku do końca była dosyć przewidywalna i schematyczna, to Rebecca, która przez większość czasu pozostawała nieodgadniona, nieoczekiwanie rozkwita. Autorce udało się zmylić mnie kreacją Rebekki jako nieporadnej, cichej i bezpłciowej postaci, tak że nie spodziewałam się z jej strony niczego zaskakującego. A jednak okazało się, że z każdym kolejny rozdziałem, który pozwalał rozszyfrować tę bohaterkę, jej skrywana natura ujawniała się. Choć nie mogę powiedzieć, że popieram jej postępowanie i że jej działania nie wydawały mi się nadmiernie radykalne, to miłą niespodzianką była możliwość ujrzenia w niej głęboko chowanej własnej tożsamości, niepodporządkowanej Evie.

Gdy zbliżałam się do zakończenia książki, moje przerażenie rosło, ponieważ widziałam, że zmierza ono w najbardziej oczywistym kierunku. Nie miałam ochoty spotkać kolejnego oklepanego rozwiązania zagadki, którego przewidzenie nie stwarzało najmniejszego kłopotu. Ku mojej radości, Jenny Blackhurst na ostatnich stronach nieźle namieszała, tak że ostatecznie zakończenie zrobiło na mnie naprawdę dobre wrażenie. Może nie było nadzwyczaj szokujące i nie wbiło mnie w fotel, ale wciąż było znacznie lepszą alternatywą dla utartej ścieżki, jaką jeszcze chwilę wcześniej książka podążała.

Mimo kilku wad tej powieści, o jakich wspomniałam, wciąż uważam Noc, kiedy umarła za lekturę godną uwagi. Jak cała twórczość autorki, jest ona PORZĄDNYM thrillerem w pełnym tego słowa znaczeniu. Posiada wszystkie elementy niezbędne do tego, aby się podobać, i choć nie jest szalenie odkrywcza, to czyta się ją znakomicie. Blackhurst pisze sprawnie i lekko, sprytnie w odpowiednim czasie wplatając w narrację kolejne wątki, które wzmagają ciekawość czytelnika. Jeśli chodzi o mój stosunek do tej autorki, nic się nie zmieniło ? wciąż bez wahania będę sięgać po jej następne powieści.

Noc, kiedy umarła to intrygujący thriller, w którym na pierwszy plan wychodzi motyw miłości. Choć motywacje bohaterek nie zawsze wydawały mi się adekwatne do podejmowanych przez nie działań, intryga zawarta w fabule powieści jest na tyle zawiła, że nie można się nudzić. Po raz kolejny przekonałam się, że w kwestii thrillerów można ufać Jenny Blackhurst niemal bezgranicznie.

Czy recenzja była pomocna?

Sabina Pietraszek

  • 16-10-2019
  • 20:40

Jenny Blackhurst oplotła mnie intrygą w swojej najnowszej książce "Noc, kiedy umarła". Tylko czy to wystarczy?
To miał być jeden z najszczęśliwszych dni w życiu Evie... W takim razie czemu skoczyła?
W trakcie swojego wesela Evie skacze z klifu do morza. Czy popełniła samobójstwo? A może ktoś ją do tego zmusił? Policja ma wiele wątpliwości, bo choć świadkowie potwierdzają, że widzieli kobietę w sukni ślubnej, która skacze z klifu, to ciała wciąż nie znaleziono. Na jaw wychodzi również wiele tajemnic, które nie ułatwiają zrozumienia całej sytuacji.
Jej mąż Richard nie potrafi uwierzyć, w to, co się stało. Czemu kobieta, którą kochał i która była z nim szczęśliwa miałaby popełnić samobójstwo w dniu swojego ślubu? Stara się za wszelką cenę dowiedzieć, co wydarzyło się w życiu Evie i czy aby na pewno skoczyła z tego klifu. Póki nie ma ciała, wciąż można mieć nadzieję.
W poznaniu prawdy i powrocie do życia bez Evie pomaga mu jej najlepsza przyjaciółka, Rebecca. Opiekuje się nim i wspiera w poszukiwaniach, choć nie liczy na to, że Evie wróci, bo ona wie. Wie, że jej przyjaciółka zginęła i zna powód, dla którego postanowiła skoczyć. Tylko ona wie o niej wszystko. Tylko ona zna ją tak dobrze. Czy na pewno? Miesiąc po tragedii Rebecca otrzymuje SMS o treści: MOGŁAŚ MNIE URATOWAĆ.
Twórczość Jenny Blackhurst kojarzyłam z mediów społecznościowych. Opinię o jej książkach były pozytywne więc gdy nadarzyła się okazja, postanowiłam sięgnąć po jej najnowszą książkę.
"Noc, kiedy umarła" jest thrillerem psychologicznym, który wciąga nas w swoje tajemnice. Czułam, jak intryga oplata mnie swoimi mrocznymi mackami i trzyma w nich do samego końca. Stopniowo odkrywałam, co się wydarzyło i co się dzieje obecnie, a to za sprawą narracji podzielonej na Evie i Rebecce. Evie przedstawia nam swoje dzieciństwo oraz czasy przed weselem. Natomiast Rebecca prowadzi nas przez wydarzenia po tragedii, jaka się wydarzyła. W kilku rozdziałach mamy też narracje Richarda, ale głównie jest ona podzielona na dwie przyjaciółki. Jeśli miałabym wybrać, którą z nich bardziej polubiłam, to chyba byłaby to, Evie, choć muszę przyznać, że obie były świetnie wykreowane.
Długo nie mogłam uwierzyć jakim cudem Rebecca zaprzyjaźniła się z Evie. Sytuacja, w jakiej się poznały, nie sprzyjała przyjaźni. Im dalej jednak byłam, tym bardziej rozumiałam, co się wydarzyło między dziewczynami. Jenny Blackhurst w swojej książce pokazała nam przyjaźń z tej ciemniejszej strony. Bohaterki stąpały po bardzo kruchej granicy między przyjaźnią a zazdrością, a nawet powiedziałabym obsesją.
"Noc, kiedy umarła" jest książką, w której większy nacisk położono na przedstawienie relacji bohaterek, ich życia i osobowości. Jest to raczej taki thriller w delikatniejszej odsłonie, co nie czyni go przez to mniej ciekawym.
Autorka stopniowo buduje napięcie, a każdy rozdział dostarczał mi nowego elementu układanki. Miałam ochotę przeczytać "jeszcze jeden" by poznać losy bohaterek i dowiedzieć się co wydarzyło się tamtego wieczora.
Samo zakończenie wywołało we mnie ogromne zmieszanie i do tej pory nie wiem, co czuję wobec niego. Moje napięcie w trakcie lektury było tak duże, że kiedy poznałam prawdę, ta bańka, w której tkwiłam, prysnęła, a ja zostałam poza nią, nie wiedząc co ze sobą zrobić. Nie czuję się zawiedziona, ale nie określiłabym też tego stanu jako zadowolenie. Pozostała niewiedza, której nie mogę wytłumaczyć w żaden logiczny sposób.
Jenny Blackhurst pokazała nam swoją książką, że nigdy nie jesteśmy w stanie poznać drugiego człowieka (a czasem i samych siebie) w stu procentach, a nasza ocena może być mylna (tak jak moja co do Rebeki). Opowiada nam o zaufaniu, poczuciu winy, potrzebie akceptacji i miłości. I choć gdzieś w tym wszystkim brakowało mi tego efektu "WOW" to nadal uważam, że jest to dobra książka na umilenie wieczoru z dreszczykiem w tle.

Czy recenzja była pomocna?

czytanie.na.platanie

  • 9-10-2019
  • 13:31

Czytałam wcześniejsze książki autorki, więc spodziewałam się wciągającej lektury i rzeczywiście się nie zawiodłam.

Evie rzuca się z klifu w dniu swojego ślubu. Zrozpaczony mąż próbuje znaleźć odpowiedź na nurtujące go pytanie "dlaczego"? Nie wierzy, że Evie umarła. Dopóki nie ma ciała tli się w nim nadzieja.

Czy słusznie? Najlepsza przyjaciółka żony, Rebecca, wspierająca go w najgorszym okresie, jest pewna, że Evie nie żyje. Nawet gdy zaczyna otrzymywać sms-y od przyjaciółki, jest przekonana, że ktoś się pod nią podszywa. Zdecydowanie wie więcej niż mąż i prowadzący śledztwo detektywi. Ale czy znała ją naprawdę? Czy Evie miała tajemnice również przed przyjaciółką?

Czytam i czytam, pół książki za mną i nie mogę doczekać się wyjaśnienia. Czy ona zginęła skacząc, ktoś jej w tym pomógł, czy uciekła od męża mistyfikując swoją śmierć? Zaczęłam podejrzewać w czym rzecz dopiero na 330. stronie, gdy tajemnice z przeszłości zostały odsłonięte.

Akcja książki toczy się dość leniwie, przez co moja ciekawość w pewnym momencie sięgnęła zenitu. Zakończenie, mimo, że częściowo przewidziałam, ostatecznie i tak bardzo zaskakuje. To z pewnością ciekawa i dość lekka, jak na thriller, lektura na zbliżające się jesienne wieczory.

Czy recenzja była pomocna?

Ambros

  • 8-10-2019
  • 19:43

Autorka przedstawiła ciekawy sposób na główny wątek powieści. Evie Bradley ginie w dniu swojego ślubu, skacze ze skarpy. Kto czyni takie rzeczy w tak ważnym dniu? Od razu pojawiają się liczne pytania i spekulacje, dlaczego to zrobiła? Musiała zapewne mieć powody, aby zdecydować się na tak szaleńczy i odważny krok. Ale co dziwne, nie odnaleziono jej ciała. Więc co wytrawniejszy czytelnik zada pytanie: czy na pewno zginęła? A może to była uknuta misternie mistyfikacja? Im dalej brnie się w gąszcz kłamstw i ujawnianych tajemnic, tym bardziej ta ewentualność staje się realna. Ale jak było naprawdę, warto dowiedzieć się samemu? Trzeba spróbować przeżyć wspólną przygodę z bohaterami i skorzystać z bukietu emocji oferowanych przez autorkę.
Cała fabuła jest przedstawiana z punktu widzenia zarówno Evie, jej męża Richarda oraz jej przyjaciółki Rebeccy. Akcja dzieje się zarówno w czasach obecnych, jak też przenosimy się do przeszłości. Liczne retrospekcje pozwalają nam zrozumieć, dlaczego Evie postąpiła tak, a nie inaczej, ukazują wiele spraw z jej punktu widzenia, dla nas być może niezrozumiałego i niedostępnego. Jej dzieciństwo, buntownicze wkraczanie w świat dorosłości, trudne relacje z ojcem wpłynęły na jej postawę w przyszłości. I jej pierwsza miłość, która odbiła piętno na całym życiu.
Noc, kiedy umarła to świetnie skonstruowana, przemyślana i dopracowana w każdym szczególe powieść, obfitująca w szeroki wachlarz emocji. Każda z postaci jest niezbędnym elementem układanki, nie wyobrażam sobie, aby kogoś z bohaterów nie było, umniejszyłoby to znacznie jej wartość. Każdy z nich dokłada swoją osobistą cegiełkę do całości, sprawia, że całość jest tworem pełnym i skończonym, otoczonym kokonem aury tajemniczości. Autorka stopniuje nam emocje, nie pozwala, abyśmy od początku zmagali się z nadmiarem i przesytem wrażeń, nic z tego, powolutku i cierpliwie odkrywany smakowite kąski tej powieści, delektujemy się nimi, aby na długo pozostał ich smak w naszych ustach. Tajemniczość emanująca z tej historii rozprzestrzenia się i unosi wokół nas, nawet po przeczytaniu tej książki, odczuwa się mrok i mrowienie na plecach.
Noc, kiedy umarła to lekcja budowania i zdobywania zaufania bliskich, to historia trudnej i niemożliwej miłości, ale i nadziei i wiary we własne możliwości. Ale z drugiej strony to smutny obraz zakłamania, skrywania tajemnic przed bliskimi. Nie wiem, czy bohaterowie kierują się w tym względzie dobrem bliskiej osoby czy też nie chcą, aby ich przeszłość zaważyła na relacjach z bliskimi, boją się ich stracić ? Na każdym kroku w tej powieści króluje kłamstwo i niewyobrażalne intrygi.
Świetny i przyjazny język, zrozumiały, bez zbędnych upiększeń i udziwnień, szybko mknie się ku zaspokojeniu naszej ciekawości. Krótkie i zwięzłe rozdziały bardzo szybko przenoszą nas w czasie, nie ma miejsca na zbędne ceregiele. Bohaterowie prawdziwi i realni, normalni, żądni przeżyć i emocji, potrafiący kochać i nienawidzić, a nawet zabijać, nie potrafiący czasem zapanować nad swoim postępowaniem, zranieni przez życie.
Zaskakujący thriller, z mistrzowskim zakończeniem. Rzeczywisty i prawdziwy. Pełen emocji i mrocznych tajemnic. Czy czegoś potrzeba więcej, aby miło spędzić jesienny wieczór? Tak, dużego kubka gorącej kawy, aby przetrwać do rana, mając w ręce najnowszą powieść Jenny Blackhurst. Obok niej nie można przejść obojętnie.

Czy recenzja była pomocna?

Gosiak W.

  • 23-09-2019
  • 19:54

Evie, w dzień swojego ślubu skacze z klifu. Zostawia za sobą swoją przeszłość, rodzinę
i przyjaciół. Zrozpaczony mąż nie może pogodzić się ze zniknięciem ukochanej. Próbuje ustalić co popchnęło młodą, piękną i utalentowaną kobietę, do tak drastycznego kroku. Rebecca, jej najbliższa przyjaciółka zna odpowiedź na to pytanie. Dlaczego więc, nie rozwieje wątpliwości Richarda? I co oznaczają tajemnicze SMS-y, które dostaje "MOGŁAŚ MNIE URATOWAĆ ". Dużo pytań i jeszcze więcej odpowiedzi. .

Tak, podobała mi się ta książka. Dobra fabuła, ciekawi bohaterowie, klimat, który trzyma w napięciu. Ja dałam się zmanipulować autorce, były momenty, że wydawało mi się, że już wszystko wiem, a tu guzik. Jednak im bliżej końca, tym rozwiązanie zagadki jest na wyciągnięcie ręki. Nie, nie nudziła mnie ta historia, wręcz przeciwnie. To nie jest mocny thriller, ale w tej książce jest taki mrok, który nadaje jej duszności, wciąga, co mi się absolutnie podobało. Duży plus za narrację i retrospekcje, w tej książce to wszystko tworzyło fajną całość.
Czy polecam? Oczywiście.

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -35%
Wieczna wojna

Joe Haldeman

twarda
29,18 zł 44.90
Zapowiedź - 14.2.2020
  • -35%
Małe kobietki (okładka filmowa)

May Louisa Alcott

twarda
26,00 zł 39.99
Zapowiedź - 17.1.2020
  • -35%
Andyjski dysk

Czesław Kierzk

miękka
30,54 zł 46.99
Zapowiedź - 12.1.2020
  • -35%
Excalibur Dziedzictwo ludzkości

Delfina Chmielecka

miękka
24,70 zł 37.99
Zapowiedź - 16.1.2020
  • -35%
Anioł trzeciego świata

Sylwester Wysocki

miękka
23,39 zł 35.98
Zapowiedź - 23.12.2019
  • -30%
Wiedźmin Tomy 1-8 (okładka filmowa)

Andrzej Sapkowski

pakiet
499,00 zł
Zapowiedź - 22.12.2020
  • -30%
Moc słowa / Moc wiary / Moc nadziei

Grzegorz abp Ryś

pakiet
69,76 zł 99.66

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 22.94 zł
    16.07 zł

    Noc w operze jest zbiorem bardzo emocjonalnych historii opowiedzianych przez wchodzącego w dorosłość młodego człowieka. Zapewne niejeden co bardziej "ortodoksyjny" miłośnik poezji może odebrać tę twórczość z mieszanymi uczuciami, ale czy świat - także poezji - powstał jako niezmienny?...

  • 34.82 zł
    25.42 zł

    Czy istnieje uniwersalna recepta na udany związek? Czy warto wszystko poświęcić dla rodziny? Czy realizację marzeń można odłożyć na później? W grudniowe popołudnie zdesperowana kobieta porzuca dotychczasowe życie, aby odnaleźć męża, który kilka lat wcześniej wyemigrował w poszukiwaniu...

  • 39.70 zł
    27.00 zł

    Uważaj: to może zdarzyć się naprawdę. Każdemu... Tobie też! Jest ósmy dzień ósmego miesiąca, ósma wieczór. Masz osiemdziesiąt milionów wrogów. Czy przeżyjesz Noc Ósmą? Wyobraź sobie internetową loterię. Każdy może zgłosić najbardziej znienawidzoną osobę. W noc ósmego sierpnia zostanie...

  • 39.49 zł
    30.01 zł

    Na platformie wiertniczej na Morzu Północnym dochodzi do zbrodni. Ofiarą jest jedna z pracownic. Sprawa niewyjaśnionego morderstwa przypada Kristen Nigaard - inspektor norweskiej policji. Gdy na zbiórce personelu okazuje się, że brakuje jednego mężczyzny, Kristen przeszukuje jego kabinę. Znajduje w...

  • 89.97 zł
    74.67 zł

    Wydana w 1995 roku `Noc` była płytą studyjną. Jednak jej rejestracja była prawie całkowicie przeniesieniem koncertowego grania. Jurecki, Raduli i Zeliszewski swoje partie instrumentalne nagrali jednocześnie, wykonując w całości, na żywo poszczególne utwory. Pozostało zaśpiewać. Jak...

  • 33.90 zł

    W roku 1995 płyta `Noc` wspaniale wypełniła przestrzeń pomiędzy życzliwie przyjętą `Ciszą`, a mającą zdominować polski rynek płyta `Nic nie boli tak jak życie`. Nagrana praktycznie na 100% pokazywała inne oblicze Budki Suflera. Pokazywała instrumentalistów, pokazywała wokalistę w sposób...