SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Iron Flame Żelazny płomień (twarda)

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja
  • Nowość
    image-nowość

książka

Wydawnictwo Filia
Data wydania 2024
Oprawa twarda
Ilość stron 704
  • Wysyłka Kup do 15:00, wyślemy jeszcze dziś!
    Dotyczy zamówień opłaconych przez PayU, kartą lub za pobraniem.
  • DPD dostawa za półdarmo

Opis produktu:

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co może kryć się za murami elitarnych szkół wojskowych? To właśnie tam rozgrywa się cała historia kontynuacji Fourth Wing, bestsellerowej serii Empireum - uznanej za najlepsze romantasy 2023 roku według Goodreads. W nieprzewidywalną podróż zabierze cię Violet Sorrengail, główna bohaterka, której determinacja i żelazna wola ścierają się z ciągłymi przeciwnościami losu.

Iron Flame. Żelazny płomień - fabuła


W uczelni Wojskowej Basgiath nie ma miejsca dla słabych postaci. Violet Sorrengail pokonała pierwszy test - Odsiew, który wyeliminował osoby niezasługujące na miejsce w elitarnym świecie wojskowych. Teraz jednak zaczyna się prawdziwa gra. Szkolenie mające wytężyć ciało i duszę kadetów do granic wytrzymałości, zostaje jeszcze bardziej zaostrzone. Nowy wicekomendant, bezlitosny i bezwzględny, postanawia postawić Violet w sytuacji bez wyjścia. Albo zdradzi miłość swojego życia, albo podda się beznadziejności.

Ale Violet to niezwykła bohaterka. Pomimo filigranowej postury ma w sobie siłę i spryt. Jej żelazna wola zostaje wystawiona na próbę, gdy stara się przetrwać nie tylko brutalne szkolenie, ale też intrygi i manipulacje, które sprawiają, że żaden kadet nie jest bezpieczny. Wkrótce dziewczyna odkrywa, że największym zagrożeniem jest tajemnica skrywana przez Uczelnię Wojskową Basgiath.

Iron Flame. Żelazny płomień - dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?


Iron Flame. Żelazny płomień to nie tylko kontynuacja historii, to opowieść o odwadze, poświęceniu, miłości i odkrywaniu siły ukrytej w najgłębszych zakamarkach duszy. Wydanie specjalne tej intrygującej powieści, w twardym oprawieniu, z barwionymi brzegami i kolorową mapą na wyklejce, to niezapomniane doświadczenie dla każdego miłośnika fantastyki. Przygotuj się na nieustanne napięcie, zaskakujące zwroty akcji i fascynujące postacie. To zaproszenie do wcielenia się w rolę kadeta, doświadczającego każdej trudności, każdej chwili zwątpienia i triumfu. Czy odważysz się zmierzyć z wyzwaniami stawianymi przez wojskową uczelnię?
S
Szczegóły
Dział: Książki
Promocje: nowości,  wysyłka 24h
Wydawnictwa: Filia
Kategoria: Dla młodzieży,  książki o miłości,  książki Young Adult,  Friends to lovers,  Young Adult Fantasy,  fantastyka,  fantasy,  książki na jesienne wieczory
Wydawnictwo: Filia
Oprawa: twarda
Okładka: twarda
Rok publikacji: 2024
Ilość stron: 704
ISBN: 9788383573052
Wprowadzono: 07.03.2024

Rebecca Yarros - przeczytaj też

Fourth Wing Czwarte Skrzydło Książka 43,13 zł
Dodaj do koszyka
Gdyby jednak Książka 35,91 zł
Dodaj do koszyka
Każdym skrawkiem duszy Książka 31,49 zł
Dodaj do koszyka
Nova Renegaci Renegaci Tom 2 Książka 36,33 zł
Dodaj do koszyka
Ponieważ wierzę w ciebie Książka 35,89 zł
Dodaj do koszyka
Wilder Renegaci Tom 1 Książka 36,42 zł
Dodaj do koszyka

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

RECENZJE - książki - Iron Flame Żelazny płomień - Rebecca Yarros

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.9/5 ( 9 ocen )
  • 5
    8
  • 4
    1
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

ja.************

ilość recenzji:97

8-04-2024 20:27

Czy są tutaj fani romantasy?
Czytaliście już nową perełkę od Rebeccy Yarros?
Co ta książka ze mną zrobiła....????

Violet rozpoczyna drugi rok nauki. Jeżeli myślicie, że w pierwszym tomie było jej ciężko, to nie macie pojęcia, co szykują im nauczyciele na drugim roku. Wielokrotnie poddawani intensywnym testom. Pozbawieni wsparcia, doprowadzeni do granic możliwości. Problem jest też wicekomendant, który za cel obrał sobie zniszczenie Violet. Kto zwycięży to starcie?

"Iron Flame" to drugi tom i konieczna jest znajomość pierwszego. Poprzednim został okrzyknięty najlepszym romantasy 2023. JESTEM przekonana, że w kolejnym plebiscycie, "Żelazny płomień"pobije poprzednika i godnie zajmie jego miejsce.
Myślę, że tej serii nie trzeba przedstawiać bliżej. Bardzo jej dużo, szczególnie na TikToku. I wiecie co? Z każdym kolejnym tomem nie dziwię się, że ta powieść zawładnęła social mediami. Ona jest GENIALNA!
Myślę, że moi fani na TikToku zauważyli, jak ogromne wrażenie na mnie wywarła.
Smoki, rywalizacja, uczucie, walka ze złem, własnymi słabościami, prawda i kłamstwo. To przepis na sukces!
W pierwszym tomie pierwsze skrzypce grał Xaden i nie mogłam się doczekać scen z jego udziałem. Jakie to było miłe zaskoczenie, gdy w kolejnej części najbardziej nie mogłam się doczekać Tairna, czyli smoka Violet. Ich więź zacieśniła się, a ich rozmowy doprowadzały mnie do szaleństwa!
Przysięgam.. Czekałam, aż w książce pojawia się literki zapisane kursywą.
Czasami miałam ochotę przeskoczyć normalny tekst, jakieś przemyślenia bohaterów i czytać tylko rozmowy ze smokiem. Bezapelacyjnie Tairn to najlepszy smok z całej książki.
Czytając tę powieść, zastanawiałam się, czy zarwać noc, czy rozkładać ją jak najdłużej i delektować się treścią.
Od razu wam powiem, że początek delikatnie mi się dłużył, ale mniej więcej po 1/3 książki przepadłam!
To najlepsze romantasy przeczytane przeze mnie w 2024 roku. Ilość plot twistów sprawiło, że miejscami zagryzałam usta i bałam się czytać ją dalej. Pochłaniałam ją z ogromnym zaciekawieniem i obawą o losy bohaterów. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego z tego gatunku.
Pamiętajcie, że pierwsza część książki jest zdecydowanie spokojniejsza od reszty. Później akcja staje się bardzo dynamiczna, a autorka dba, aby czytelnik nie mógł odpocząć nawet na chwilkę.
Musicie też nastawić się na szpicy sceny. Szczególnie jedna z nich zapadła mi w pamięci. Wiecie która? Może podpowiem "tron".???? Violet w tej części trochę gniewała się z Xadena, więc ja bardzo czekałam na ich zbliżenia. Iskry przeskakiwały nie tylko w książce, ale i w mojej wyobraźni.
Końcówka książki to rollercoaster emocji. Czyta się z nią zapartym tchem, duszą na ramieniu, z gulą w gardle.
Takie emocje uwielbiam!
Takich emocji oczekuje od bardzo dobrej książki!
Takie książki chce czytać.
Widziałam już zapowiedź trzeciego tomu i już się nie mogę do doczekać.
Ogromnie polecam wam całą serię.
Ta powieść w wyobraźni przeniesie was do świata smoków, odważnych jeźdźców, prawdziwych przyjaciół i wrogów, którzy czają się blisko.
Totalnie przepadłam dla tej historii i, pomimo że przeczytałam ją kilka dni temu, nadal o niej myślę. Nadal tworzę różne teorie spiskowe. Nadal w pamięci.
Gorąco polecam.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

maitiri_books

ilość recenzji:104

7-04-2024 21:19

Jak ja czekałam na "Iron Flame", nie macie pojęcia. Jak już zaczęłam czytać, książka tak mnie wciągnęła, że ciężko było się rozstać z nią chociaż na moment. Z drugiej strony nie chciałam za szybko jej kończyć, no bo wiadomo, co to oznacza - kolejne rozstanie i konieczność wyczekiwania następnego tomu. Tym bardziej, że po pierwszym tomie już wiedziałam, że zakończenie kolejnego będzie niezłym cliffhangerem. I tak faktycznie było.

"Iron Flame. Żelazny płomień" to kontynuacja opowieści o Violet Sorrengail, która zaczyna kolejny rok nauki na Uczelni Wojskowej Basgiath, w miejscu, gdzie szkolą się przyszli jeźdźcy smoków. Od samego początku nie jest wcale takie pewne, czy Violet wróci na uczelnię i co na nią tam czeka, jeśli wróci. Jednak już z opisu można wyczytać, że tak właśnie się dzieje, więc mogę spokojnie napisać, że wraca. I od razu nie ma lekko. Nie dość, że z powodu tajemnicy, którą nie może się z nikim dzielić, jest jej ciężko wśród przyjaciół, to jeszcze ma na karku nowego wicekomendanta, który wie to, co ona i wie, że ona wie. Dlatego ma zamiar ją złamać. Są również tacy, którzy chcą się jej pozbyć, bo wie za dużo. A władze uczelni zrobią wszystko, aby ochronić swoje tajemnice. Mimo swoich fizycznych ograniczeń Violet musi wykorzystać spryt i wolę walki, aby przetrwać, zwłaszcza, że dochodzi do coraz większych zagrożeń ze strony zewnętrznej. Jej determinacja może się jednak okazać niewystarczająca.

Jednym z największych atutów powieści, podobnie jak w pierwszym tomie, jest bez wątpienia świat przedstawiony. Autorka sprawnie rozbudowuje uniwersum, wprowadzając nowe elementy, między innymi historyczne i polityczne, przez co opowieść staje się jeszcze bardziej intrygująca. Bardzo mnie cieszy fakt, że w tej części głowa Violet jest zajęta czymś innym niż ciągłym myśleniem o Xadenie. Pojawiają się nowe postaci, które w poprzednim tomie były ledwie zarysowane. Tutaj zaczynają odgrywać istotne role. Za dużo nie mogę zdradzić, żeby nie spoilerować, ale bardzo spodobał mi się zabieg z lotnikami i gryfami. Pierwsza część książki jest spokojniejsza, akcja dość wolno się rozkręca. Ale niedługo potem rusza z kopyta, zaczyna gnać na złamanie karku i tak gna aż do końca. Dzieje się bardzo dużo. Wokół bohaterów toczą się nowe intrygi i manipulacje, pojawiają się nowe sekrety, niektóre z niewyjaśnionych w poprzednim tomie kwestii przestają być tajemnicą. A liczba zaskakujących zwrotów akcji w tej części jest oszałamiająca.

Relacje między postaciami, zwłaszcza między Violet a Xadenem, ale nie tylko, są kluczowym elementem powieści. Relacje między bohaterami są złożone i dynamiczne, pełne napięcia, emocji i często niezrozumienia. Autorka zręcznie oddaje subtelne zmiany w tych relacjach, pokazując, jak bohaterowie ewoluują i rozwijają się pod wpływem swoich doświadczeń i wyzwań, które napotykają w trakcie swojej podróży. Czytelnik jest świadkiem nie tylko ich wzlotów, ale także upadków, co sprawia, że relacje między postaciami są jednym z najbardziej porywających aspektów powieści. Wątek romantyczny może czasami drażnić swoją melodramatycznością, jednak rozwój relacji między Violet i Xadenem i ich próby pokonania przeciwności losu są fascynujące. Jeśli chodzi o sceny erotyczne, w tym tomie również są, ale tego się spodziewałam. Są napisane ze smakiem i dobrze korespondują z fabułą, dlatego nawet one przypadły mi do gustu. Doliczyłam się dokładnie trzech takich scen, w tym jedna odbyła się chyba w dość już popularnym w powieściach miejscu, bo w sali tronowej (mam nadzieję, że to nie jest spoiler).

No i wisienka na torcie powieści - smoki! Kocham całym sercem. Wszystkie, chociaż to Tairn i Andarna zostali najlepiej przedstawieni. Dialogi między Violet a Tairnem są jednymi z najbardziej porywających momentów historii, bo tę dwójkę łączy wyjątkowa i silna więź, oparta na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Andarny jest w powieści trochę mniej. Po wydarzeniach, w których jako bejbik brała udział, coś zaczęło się zmieniać, w związku z czym potrzebny był czas. Na co, o tym przeczytacie w powieści. Ja tylko dodam, że pod koniec, w ostatniej bitwie, udział Andarny jest już widoczny i wypada naprawdę spektakularnie. Tym bardziej, że przy okazji wychodzą pewne nieznane dotąd fakty na jej temat. W ogóle przez całą opowieść, wraz z postępem akcji, czytelnik odkrywa coraz więcej tajemnic związanych ze smokami i ich rolą w świecie przedstawionym. Autorka sprawnie poszerza uniwersum, wprowadzając nowe aspekty i informacje na ich temat, co sprawia, że stają się one jednym z najbardziej fascynujących elementów powieści.

Autorka potrafi trzymać czytelnika w napięciu i zaskakiwać go kolejnymi twistami fabularnymi. Napięcie narasta stopniowo, w miarę jak akcja nabiera tempa, a bohaterowie stają w obliczu coraz większych zagrożeń i wyzwań. Powieść wzbudza szeroki wachlarz emocji, począwszy od ekscytacji, poprzez napięcie, aż po głębokie wzruszenie. Wzruszenie pojawia się zwłaszcza w przełomowych momentach, gdy bohaterowie muszą stawić czoła własnym słabościom i wątpliwościom, a także w chwilach, gdy doświadczają straty i poświęcenia. Niektóre ze scen są wyjątkowo intensywne, co sprawia, że czytelnik czuje się jeszcze mocniej związany z bohaterami i angażuje się w ich losy całym sobą. Jak cudna jest natomiast oprawa graficzna książki, każdy widzi. Mogę śmiało stwierdzić, że jest to jedna z najpiękniej wydanych książek w mojej biblioteczce. Przyciąga wzrok każdego, kto tylko rzuci na nią okiem.

"Iron Flame. Żelazny płomień" to fascynująca opowieść o odwadze, przyjaźni i miłości, która wciąga czytelnika w genialnie wykreowany świat pełen magii i napięcia, który pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. Angażująca fabuła, rozbudowany świat przedstawiony i przejmujące relacje między bohaterami sprawiają, że powieść zasługuje na uwagę i miejsce na półce każdego miłośnika literatury fantasy. Z całego serca polecam!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

instytutksiazek

ilość recenzji:80

6-04-2024 18:24

4,5 /5

Iron Flame. Żelazny Płomień Rebecca Yarros to drugi tom serii romantasy opowiadającej o szkolącej się na jeźdźczynię Violet Sorrengail. Mimo, że wszyscy spodziewali się, że dziewczyna nie dotrwa do końca pierwszego roku, dzięki jej umysłowi skrybki i pewnym innym aspektom jest na drugim roku budząc przy tym swoją mocą respekt wielu.

Bardzo wyczekiwałam tego tomu i nie spodziewałam się aż tylu skrywanych tajemnic! Byłam dosłownie w szoku za każdym razem, gdy wychodziły na jaw, co jest dużym plusem, bo dość rzadko zaskakuję się w książkach.

Uwielbiam Violet i Xadena, zarówno osobno jak i razem. Uważam, że oboje są bardzo mocnymi i rozbudowanymi postaciami. Podoba mi się jak wiele się o nich dowiadujemy, ale nadal czekam na więcej o Xadenie, który jest tak skrytym bohaterem.
Dodatkowo więź pomiędzy nimi a ich smokami jest jednym z moich ulubionych elementów w książce. Droczące się w myślach smoki zawsze sprawiają, że się uśmiechnę.

Bardzo podobało mi się zróżnicowanie miejsc akcji i dodanie tylu nowych aspektów do historii. Chociaż książka jest obfita to trudno się przy niej nudzić, nawet w momentach wolniejszych wydarzeń.

Rebecca Yarros również w drugim tomie pokazała, że swoimi zakończeniami potrafi wcisnąć w fotel z zaskoczenia i doprowadzić do łez. Czytając siedziałam jak na szpilkach, była tak zaskakująca i wciągająca. Choć uważam tę część za troszkę słabszą od poprzedniej to cała seria jest naprawdę przecudowna i bardzo Wam polecam!!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

czytanie.na.platanie

ilość recenzji:1002

4-04-2024 09:58

Pierwsza część fantastycznego cyklu Empireum skradła moje serce, więc z przyjemnością i wysokimi oczekiwaniami ponownie zagłębiłam się w niebezpiecznym świecie magii, smoków, tajemnic i silnych emocji. I choć nie sposób nie wspomnieć o kunsztownym wydaniu i bogatym w detale, spójnie wykreowanym świecie, to ?Iron Flame? porywa właśnie przede wszystkim emocjami. A przy czytaniu doświadczyłam ich całą paletę, podobnie zresztą jak bohaterowie powieści.

Bo czy nie przeżywa się wszystkiego zdecydowanie intensywniej, gdy każdy dzień, każda kolejna próba może okazać się tą ostatnią? Gdy obcowanie ze śmiercią nie tylko wrogów, ale i przyjaciół staje się codziennością? Gdy podstawy znanego dotychczas świata chwieją się w posadach i rozpadają z hukiem? Czy w efekcie ulotności życia miłość nie staje się bardziej namiętna i zaborcza?

Związek Violet i Xadena zdecydowanie należy do tych iskrzących, a ognia dokłada również rozłąka i manipulująca emocjami jego była dziewczyna. To więź pełna trudności i nieufności, której nie pomaga obniżone poczucie wartości Violet, ale jedyna w swoim rodzaju. Relacji tych dwojga Autorka poświęca równie dużo miejsca, jak dramatycznemu zagrożeniu, które może pogrzebać znany im świat i próbom zapobieżenia zagładzie.

Podobnie, jak bohaterowie zmuszeni są szybko dorosnąć w zderzeniu z prawdą i trudną rzeczywistością, tak i złota smoczyca Violet, Andarna, wchodzi przedwcześnie w wiek dojrzewania. Przynosi to niespodziewane i trudne konsekwencje, ale również wiele powodów do uśmiechu wywołanych jej przekornymi tekstami i zachowaniem. To najbardziej sympatyczny akcent tej części dodający jej lekkości.

Rebecca Yarros po mistrzowsku łączy elementy romansu i fantastyki wciągając czytelnika w wielowarstwowy, pełen brzydkich sekretów i śmiertelnych niebezpieczeństw świat. Znakomicie wyważa dynamikę powieści, więc te siedemset stron mija nie wiadomo kiedy, by ponownie zaskakującym zakończeniem przyspieszyć bicie serca i obudzić apetyt na ciąg dalszy. Premiera Onyx Storm zapowiadana na początek przyszłego roku jest w tej chwili jedną z moich najbardziej wyczekiwanych kontynuacji.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

sni*****************

ilość recenzji:283

1-04-2024 15:05

Iron flame. Żelazny płomień to druga część cyklu Empireum, na którą czekałam i trzymałam kciuki by jak najszybciej znalazła się u nas. Paczka promocyjna, którą otrzymałam była przepiękna, w smoczym kubku pijąc kawę zastanawiam się, jak wytrwać w oczekiwaniu na kolejny tom. Jestem przekonana, że nie tylko ja pragnie poznać kolejne wydarzenia, autorka nie ma litości dla swoich czytelników. Rozpoczęła się rewolucja, a właściwie trwała, jednak otworzyła swoje sekrety przed nami. Dla bohaterki rozpoczyna się drugi rok zajęć, jest bardziej świadoma tego, co tak naprawdę się dzieje wokół niej, z czym naprawdę musi się mierzyć. Rebecca Yarros jednak na tym nie poprzestała, dostarczyła mi więcej pytań niż odpowiedzi. Nie miałam wybory, dosiadłam swojego smoka i wyruszyłam u boku bohaterów w podróż, z której nie chciałam wracać do rzeczywistości.
Główną bohaterką książki autorstwa Rebecci Yarros pod tytułem Iron flame. Żelazny płomień jest Violet Sorrengail, dziewczyna, która odstawała od innych pod każdym względem. Nie tylko była drobna, bardziej krucha fizycznie, ale niesamowicie inteligentna i błyskotliwa. Miała dobre serce, którym zjednała sobie przyjaciół w miejscu, w którym nie można było nikomu ufać, zwłaszcza, że panowała wśród nich ogromna rywalizacja. W Basgiath?cie śmierć mogła czyhać za każdym rogiem, a przetrwać mogli jedynie najsilniejsi, ona taka była, udowodniła to tym, że związała się z dwoma smokami. Starcie z nowym wice komendantem i chronienie Xaidena nie należy do łatwych, jest jeźdźczynią o żelaznej woli, czy uda się ją złamać? Wieź Tairna i Sgayl wymaga tego, by dziewczyna latała na front, jej relacja z Xaidenem jest burzliwa, zwłaszcza, kiedy pojawia się była jego dziewczyna. Czy uda im się przetrwać kolejny rok? Czy walka, którą toczą jest skazana na klęskę? Ile jeszcze istnień pochłonie?
?Iron flame. Żelazny płomień? to niesamowita książka, która sprawiła, że emocje się we mnie kotłowały. Rozwijająca się budowa świata jest naprawdę fascynująca, bardzo lubię zwiedzać nowe miejsca, poszerzać wiedzę na temat tego, co Rebecca Yarros przedstawiła obecnie. To spostrzeżenie dotyczy także odkrywania nowych informacji na temat historii i polityki tego świata. W drugim tomie moja wiedza o tym, co naprawdę dzieje się na kontynencie jest bardziej złożona, jednak wciąż pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi dotyczących przeszłości, mam nadzieję, że w dalszych częściach uda się ją pozyskać. Violet prowadziła wiele wewnętrznych walk, tłumiąc swoje emocje, dystansując się od przyjaciół i biorąc na siebie czasami zbyt dużą odpowiedzialność. To silna i zdeterminowana dziewczyna, która nie zawsze dostrzega, jaka jest odważna. Podjęła kilka wątpliwych decyzji, ale to właśnie sprawia, że jej postać jest dla mnie realistyczna, nikt z nas nie jest bez wad. Stara się, ale czasami to nie wystarczy, Violet nigdy się nie poddaje. Będzie wstawać, niezależnie od tego, ile razy upadnie. Bardzo brakuje mi Liama, jego śmierć odcisnęła Pietno na wszystkich, był świetnym bohaterem i żałowałam, że nie mogłam lepiej go poznać i zobaczyć w akcji. Iron flame. Żelazny płomień? to książka, która nie tylko skupia się na akcji, ale także na relacjach bohaterów. Nie jestem pewna, czy będę gotowa w najbliższym czasie pożegnać się z Nawarrą, więc cieszę się, że przede mną jeszcze kilka książek, kwestia tego, jak poradzić sobie z oczekiwaniem na kolejne tomy, zwłaszcza, że zakończenie książki wbiło mnie w fotel.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

@Amanda.Says

ilość recenzji:262

31-03-2024 16:28

IRON FLAME. ŻELAZNY PŁOMIEŃ to kontynuacja, na którą czekałam z niecierpliwością. Już od pierwszych stron znowu poczułam ten charakterystyczny klimat smoczego świata i z zachwytem przewracałam strony. I chociaż ta historia liczy blisko 700 stron, to pochłonęłam ją w zaledwie parę dni. Rebecca Yarros zadbała o to, by czytelnik się nie nudził i co chwilę serwowała nam nowe zagadki, odkrywała tajemnice i zaskakiwała zwrotami akcji. Niektóre udało mi się przewidzieć, ale wiele z nich mnie zszokowało. Nie mogłam narzekać na brak akcji. Pojawiło się też wiele nowych bohaterów, którzy wnieśli sporo do fabuły. Ale dam Wam radę - nie przywiązujcie się do nikogo - Autorka nadal nie cacka się z czytelnikiem i bez skrupułów pozbywa się postaci w najmniej oczekiwanych momentach. Dużo dzieje się też wokół relacji Violet i Xadena - ta dwójka może przyprawić o zawał. Ich relacja zbudowana jest na chemii i sekretach, ale czy uda im się zbudować zaufanie?
Jedyne, czego żałuję, to że w tym tomie było tak mało smoków. A szkoda, bo gdy już się pojawiły, to zaczęło się dziać, zwłaszcza jeśli chodzi o naszą małą smoczycę Andarnę. Nie chcę spoilerować, więc nie zdradzę głównych wydarzeń, ale drugi rok w Akademii to nie przelewki. Jeżeli wydawało się, że przeżycie pierwszego roku gwarantuje wytrzymanie już wszystkiego, to jakże naiwne było to myślenie. Nowe postacie, nowe okoliczności, wychodzą jakieś zaszłości, a także... nowe powody do pragnienia zemsty. Nigdy nie wiesz, czy ktoś za tobą nie planuje właśnie twojej zagłady. Dodatkowo, na jaw wychodzą kolejne tajemnice, a znana naszym bohaterom rzeczywistość okazuje się być bardzo zagrożona. Czy uda im się zapobiec najgorszemu? Czy pokonają wroga? Po której stronie się opowiedzą - nowego, czy starego ładu?
I moje ostatnie pytanie - czy uda mi się wytrzymać do stycznia i premiery trzeciego tomu? Bo po takim zakończeniu, nie wiem jak wytrzymam!
Polecam serdecznie wszystkim miłośnikom fantastyki - ja jestem zachwycona!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Magdalena Kornuta.

ilość recenzji:4

27-03-2024 08:34

Za mną drugi tom cyklu Empireum ? ?Iron Flame. Żelazny Płomień? pióra Rebecci Yarros
Akcja książki dzieje się zaraz po wydarzeniach z ?Fourth Wing?. Nie będę tutaj pisać zbytnio o fabule, żeby tym, którzy jeszcze cały cykl mają przed sobą nic nie zaspoilerować, napiszę bardziej o moich odczuciach.
Ten tom miał bardzo wysoko postawioną poprzeczkę, ponieważ ?Fourth Wing? pokochałam całym sercem. Czy dał radę?
Przeważnie drugi tom wciąga mnie od pierwszych stron. Tutaj nie było miłości od samego początku. Musiałam przegryźć się przez początek, by później już delektować się każdym słowem.

Najmocniejszym punktem tej historii dalej są smoki. Dzięki tej serii pokochałam je! Uwielbiam Tairna, jego odwagę, przywiązanie i poczucie humoru. Kocham Andarnę z jej nastoletnim buntem i negowaniem wszystkiego, co wokół niej. Jednak tym razem autorka idzie o krok dalej i pokazuje także drugie oblicze tej rasy.

Wiecie co jeszcze ujęło mnie w Iron Flame? Tutaj nic bohaterom nie przychodzi za łatwo. Jest krew, pot i łzy. Są porażki, a każde zwycięstwo okupione jest wysoką ceną. Wszystkie decyzje mają swoje konsekwencje i nasi bohaterowie muszą się z nimi zmierzyć.
Ten tom pozwolił mi też zweryfikować swoje opinie, jeżeli chodzi o bohaterów. Nie wszystko jest czarne i białe, jak wydawało się po pierwszym tomie.
W tej historii nie ma postaci idealnych. Mimo swoich niesamowitych mocy są oni ludzcy, popełniają błędy, dają się ponieść emocjom i kochają. A dla tej miłości są w stanie poświęcić nawet siebie.

Mimo nużącego początku, pokochałam Iron Flame. Ta historia zagnieździła się gdzieś we mnie i sprawiła, że non stop o niej myślę, a emocje dalej we mnie buzują. Czytając przewinęła się przeze mnie cała masa emocji. Od strachu o los bohaterów przez złość na niesprawiedliwość losu po radość.
Strasznie bałam się zakończenia tego tomu, po tych wszystkich recenzjach, które do tej pory przeczytałam. Jednak nie było tak źle. Jest ono z rodzaju tych słodko-gorzkich i jestem niesamowicie ciekawa jak autorka pociągnie tę historię dalej. Z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnego tomu. A Wam mimo małych dram z początku tego tomu, polecam go z całego serca. Ta historia wciąga i nie chce wypuścić.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Aga

ilość recenzji:49

20-03-2024 13:56

Opisu nie piszę by przypadkiem komuś czegoś nie zaspoilerować. Drugi tom ma aż 700 stron, ale czytając nie czuje się kompletnie tej ilości stron. Od razu wciągnęłam się w tą historię i przepłynęłam przez te 700 stron. Autorka w tej części jeszcze bardziej wprowadziła nas w wykreowany świat. Poznajemy dużo nowych informacji, ale jeżeli ktoś dobrze pamięta pierwszy to, nie będzie miał problemu z przyswojeniem ich. W tym tomie dzieje się dużo i to poza obszarami uczelni. W ułożeniu sobie tych miejsc i rozłożeniu na kontynencie, bardzo pomogła mi mapa, która jest zamieszczona w książce. Podczas czytania nie było momentu kiedy bym się nudziła czy chciała przekartkować trochę tą książkę. Nie było tu opisów czy momentów tylko po to by wypełnić tą książkę. Każde wydarzenie jest ważne dla rozwoju wydarzeń i dla rozwoju bohaterów. Na szczęście akcja nie goni akcji, przez co z większą niecierpliwoscią i ciekawością czekałam na to co znajduje się na kolejnej stronie. W tym tomie bardzo polubiłam Violet i bardziej pokochałam Xadena. Myślę, że na to wpłynęło w dużej mierze pokazanie ich charakterów i uczuć oraz co najważniejsze, że nie są idealni, popełniają błędy i mają swoje słabości. Na szczególne wyróżnienie zasługuje tutaj Tairn i Andarna. Ich dialogi do siebie i Violet to jedne z lepszych momentów w książce. Zakończenie zwala z nóg i pozostawia w sercu strach co się wydarzy dalej. Tego się nie spodziewałam i rosnącej w mojej głowie teorii spiskowych co może się wydarzyć dalej. Co do pojawiającego się romansu w książce, mam tylko jedno ale. A więc na początku książki miałam wrażenie jakby bohaterowie kręcili się wokół się w kółko wałkując ten sam temat, przez co z lekka się wnerwiłam na nich. Poźniej na szczęście to już się poprawiło. Jeśli lubisz czytać historie, w których są nieoczekiwane zwroty akcji, niebezpieczeństwo, tajemnice, śmierć, postać silnej bohaterki, magia, smoki, cudowny Xaden, dynamiczna akcja i romans, to jest to książka dla ciebie. Ja polecam z całego serduszka i czekam z niecierpliwością na kolejny tom. 10/10

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?