rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Prowadź swój pług przez kości umarłych
ocena: 5, głosów: 2
 
powiększenie

Prowadź swój pług przez kości umarłych (miękka)

książka

Wydawnictwo: Literackie

Oprawa: miękka

Ilość stron: 320

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 25,77

Cena detaliczna: 36,81

U nas taniej o 30%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (3)

  • Inne wydania

Prowadź swój pług przez kości umarłych - opis produktu:

Thriller moralny z kryminalną zagadką. Powieść zekranizowana przez Agnieszkę Holland w filmie POKOT.

W oddalonej od reszty świata górskiej osadzie w pięknej Kotlinie Kłodzkiej mieszka ze swoimi psami Janina Duszejko - nieco ekscentryczna starsza pani, miłośniczka astrologii, która w wolnych chwilach dogląda domów nieobecnych sąsiadów i tłumaczy poezję Williama Blake`a.

Niespodziewanie przez tę spokojną okolicę przetacza się fala morderstw, których ofiarą padają miejscowi myśliwi. Czy to możliwe, by to zwierzęta - jak sugeruje Duszejko - zaczęły czyhać na życie swych oprawców? Wszak Blake pisał: "Błąkająca się Sarna po lesie / Ludzkiej Duszy niepokój niesie".

Prowadź swój pług przez kości umarłych - wybrana recenzja:

slavosky 5/08/2010

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Prościutka historia kryminalno podobna, ale napisana dość ładnym językiem, a w warstwie ideowej na tyle outsiderska i heretycka, że z pewnością znajdzie sporo czytelników wśród egzaltowanych nastolatków i starych panien. Dzisiaj być heretykiem jest o wiele łatwiej niż ortodoksem, stąd zapewne... (czytaj dalej)

Prowadź swój pług przez kości umarłych - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Promocje: Książki na wakacje, z dreszczykiem, nagrody literackie, Nike
Kategoria: sensacja, kryminał, inne

Wydawnictwo: Literackie
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:130x205
Ilość stron:320
ISBN:978-83-08-06321-7
Wprowadzono: 16.02.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Prowadź swój pług przez kości umarłych - recenzje klientów

5/08/2010

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Prościutka historia kryminalno podobna, ale napisana dość ładnym językiem, a w warstwie ideowej na tyle outsiderska i heretycka, że z pewnością znajdzie sporo czytelników wśród egzaltowanych nastolatków i starych panien. Dzisiaj być heretykiem jest o wiele łatwiej niż ortodoksem, stąd zapewne popularność autorki na salonach literackich. Zachęcony tą popularnością i tym, że w młodości dosyć lubiłem jej twórczość, sięgnąłem po najnowszą powieść. Cóż - to, co nastolatek ma za objawienie, stary zgred ma za kompletne dyrdymały. /
Powieść jest interesująca jedynie jako przejaw kompletnie mi obcej mentalności, nazwijmy ją astrologiczno-buddyjskiej. Historię widzimy oczami emerytowanej nauczycielki, Janiny Duszejko, mieszkającej samotnie gdzieś na krańcach Polski (Kotlina Kłodzka); zapewne ta postać to w dużym stopniu alter ego autorki. Ów sielankowy klimat przerywa seria brutalnych morderstw, no i wszystko wskazuje na to, że ich sprawcami były zwierzęta, tak przynajmniej wnioskuje nasza bohaterka. Oczywiście nikt jej nie daje wiary; czytelnik zresztą też ma z tym problem. Jest to rzekomo taka wendeta pokrzywdzonych przez człowieka saren, lisów i żuków każdy z zamordowanych parał się albo kłusownictwem, albo myślistwem (bez różnicy dla autorki), albo łapaniem myszy i częstym stosowaniem muchozolu z prusakolepem. /
Fabuła jak fabuła, wyjaśnienie tej kryminalnej zagadki znajdziemy w zakończeniu powieści, ale to, co w powieści najciekawsze to właśnie owe odbicie mentalności. Według mnie jest to więc powieść idei, niestety szkoda, że tylko jednej. Chodzi o gnozę, reprezentowaną w powieści przez astrologię, która to, z zupełnie niezrozumiałych mi powodów, wciąż rajcuje różne mądre głowy. Porządny horoskop (właściwie kosmogram) rzekomo umożliwi nam wgląd w nasze życie, poznanie daty śmierci, a jeśli nie daty, to okoliczności; determinuje to, czym się w życiu zajmiemy itd. Zastanawiacie się, co na nas wpływa bardziej geny, wychowanie, kultura? Nic z tych rzeczy, pada odpowiedź, wpływa na nas to, że w momencie narodzin mieliśmy Plutona w trzecim domu, ascendenta w Baranie, a Merkurego na Wadze. W powieści mamy też fascynującą każdego biologa z podstawówki tezę o dziedziczeniu cech nabytych, a jakże. /
Jako chrześcijanin i racjonalista stanowczo protestuję nieprzypadkowo w powieści obrywa się jednym i drugim, a ksiądz jest tam postacią wyjątkowo niesympatyczną, policjanci też wypadają niewiele lepiej.
Nie podobały mi się też spore fragmenty o cierpieniu zwierząt i roślinek (a tak tak, roślinki też mają swoją duszę wegetarianie uważajcie!). Odniosłem wrażenie, że ludzi to właściwie mniej szkoda niż ginącej odmiany jakiegoś chrabąszcza. Uwielbienie przez narratorkę cierpiącej (z winy człowieka lub Boga) natury idzie w parze z pogardą dla świata lepiej uciec w kąt i pielęgnować swoją odmienność, dziwność i samotność; ludzie zawodzą, życie to tylko cierpienie, a wysiłek i tak nie ma sensu. /
Tytuł akurat udany jest zaczerpnięty z poezji Williama Blakea, o którym jest w powieści sporo, i gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że jego cytowane wiersze to najlepsze fragmenty książki, nota bene wśród naukowców teorie tak gloryfikowanego przez autorkę Junga maja podobny status do wizji Blakea właśnie urokliwe i poetyckie, ale przecież zupełnie nienaukowe. /
Jeśli biorę do ręki powieść Wolskiego czy Pilipiuka, obdarzoną piętnem literatury popularnej (więc gorszej), najczęściej dostaję taką literaturę. Jeśli biorę do ręki książkę Tokarczuk, spodziewam się jednak literatury wyższych lotów pisarka ta ma taki status na salonach, o którym wspomniani autorzy mogą tylko pomarzyć. I co dostaję? Takie sobie rozwlekłe czytadełko na kilka godzin, którego lepiej nie traktować poważnie. /
Jeśli potraktować powieść na sucho, dystansując się od tej horoskopowo-ekologicznej otoczki, może jednak przyznam - być umiarkowanie ciekawa. Naprawdę chciałbym uwierzyć, że poglądy bohaterki nie są poglądami autorki (niestety z innych książek i wypowiedzi wiem, że najprawdopodobniej są). Jeśli jednak lubimy być traktowani poważnie, i poważnie traktujemy tzw. przesłanie utworu to możemy niechcący przesiąknąć spora dawką głupot (i, nie daj Boże, w nie uwierzyć). /
Odradzam czytanie młodym duchem można się zdołować kosmicznym determinizmem i wizją świata jako łez padołu. Lepiej przeczytać wspomnienia z łagrów albo porządny horror wtedy życie nabierze właściwych proporcji. Zaś wyznawcom teorii, że miejsce Plutona w chwili naszych narodzin determinuje nasze życie składam życzenia zdrowia, szczęścia oraz pomyślności.

7/04/2017

Najpiękniejsza w prozie Tokarczuk jest jej nieprzewidywalność: mam wrażenie, że pisarka nie ma jednorodnego stylu (co uznaję absolutnie za zaletę), a każda jej książka jest inna, a tym samym - zaskakująca. "Prowadź swój pług..." to klimatyczna opowieść o tajemniczych morderstwach dokonywanych na myśliwych, tocząca się niemal na "krańcu świata". Narratorka, starsza oryginalna pani, miłośniczka i znawczyni astrologii, z ogromnym sercem dla zwierząt wszelkiej maści, mieszka w odciętej od świata osadzie górskiej i z całą stanowczością twierdzi, iż mordów tych dokonują nasi "bracia mniejsi" jako zemsty za odwieczne cierpienie i ból. Tokarczuk snuje opowieść o ludziach, ich empatii i jej braku, o ludzkiej samotności i ucieczce w świat nieskalany i pozbawiony umyślnego okrucieństwa - świat natury. Przekonuje, że człowieka poznać można po jego stosunku do zwierząt, bo komu łatwo przychodzi ich zabijanie, temu nie starczy i serca dla istot dwunożnych. W żadnym wypadku jednak nie ma co oczekiwać od powieści, że będzie thrillerem czy kryminałem, bo chociaż taką opinią "obciążona", absolutnie nim nie jest :-)

wiki1298(at)wp.pl 15/12/2009

Książka Tokarczuk jedynie dotyka problemu polowań na zwierzęta, z którym dokładnie mieliśmy okazję zapoznać się w Polowaneczku. Do tego autorka z powodu m.in. nieudolnie poprowadzonej akcji – równie dynamicznej jak w tasiemcowych serialach telewizyjnych, czy astrologicznych dłużyzn, w których bohaterka „naukowo” objaśnia wpływ układu planet na program telewizyjny, pali ważny społecznie temat. Wszystko podlewa sztambuchowymi mądrościami z Williama Blacke’a i zamiast literackiej uczty otrzymujemy grafomański zakalec. Do tego bohaterka niezamierzenie staje się karykaturą obrończyni praw zwierząt, co głównemu tematowi z pewnością nie służy. Jest to stara wariatka (zresztą sama tak o sobie mówi, i słusznie), otumaniona czarną herbatą i wywarem z szyszek, która raz na tydzień myje nogi i zakłada czyste ubranie; psy nazywa swoimi dziewczynkami, a na co dzień współżyje z japońskim samochodem – największym osiągnięciem w życiu mieszkanki Kotliny Kłodzkiej, poza trupami oczywiście, które w tej powieści ścielą się gęsto. Głupia książka. Nie polecam!

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Czarne narcyzy Lipowo, Tom 8

K. Puzyńska

książka

26,53 zł taniej -30%

Życie na wynos

O. Rudnicka

książka

23,05 zł taniej -30%

Zapisane w wodzie

P. Hawkins

książka

25,77 zł taniej -30%

Deniwelacja Trylogia z komisarzem ...

R. Mróz

książka

27,87 zł taniej -30%

Olga Tokarczuk - przeczytaj też

Szafa

O. Tokarczuk

książka

21,12 zł taniej -15%

Anna In w grobowcach świata

O. Tokarczuk

książka

27,90 zł taniej -15%

Księgi Jakubowe

O. Tokarczuk

książka

48,88 zł taniej -30%

Zobacz również

Oszukana

C. Link

książka

27,23 zł taniej -30%

Pragnienie

J. Nesbo

książka

27,87 zł taniej -30%

13 powodów

J. Asher

książka

24,71 zł taniej -31%

Inwigilacja

R. Mróz

książka

27,87 zł taniej -30%

Brak list życzeń:

Utwórz

W koszyku:
0 produktów
/ 0,00 zł

przejdź do koszyka

rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: