SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Przesilenie

Kwiat paproci, Tom 4

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo W.A.B.
Data wydania 2018
Oprawa miękka
Liczba stron 352

Opis produktu:

Świat legendarny, przeplata się z realnym. Wielka miłość, pradawne obrzędy i magiczne słowiańskie bóstwa. Najnowsza książka Katarzyny Bereniki Miszczuk pt. `Przesilenie`, zabierze czytelnika w niesamowitą podróż. Jest to ostatnia część bestsellerowego cyklu. Świat realny, splata się tu z legendami i mitami. Przygody powiązane są ze słowiańskimi bohaterami, np. Rusałką. Czytelnik znajdzie tu sporą dawkę humoru i słowiańskich wierzeń. Jest to idealna propozycja dla osób lubiących folklor, jak i dobrą lekturę.

Czytelnik zostaje przeprowadzony przez dwa, bardzo ważne słowiańskie święta - Dziady i Szczodre Gody. Gosława Brzózka, będzie musiała w końcu dotrzymać obietnicy, którą złożyła Swarożycowi. Czy uda jej się sprostać wyzwaniu? Czy kochający Mieszko jej w tym pomoże, czy może utrudni całą sprawę? `Seria Kwiat Paproci` Katarzyny Berenika Miszczuk, pisarki fantasy, to cykl czterech opowieści głęboko osadzonych w słowiańskim folkloru. Na cykl składają się `Szeptucha`, `Noc Kupały`, `Żerca` i ostatnia z nich - `Przesilenie`.

PRZESILENIE - POZNAJ SŁOWIAŃSKIE TRADYCJE
- Katarzyna Berenik Miszczuk jest absolwentką Uniwersytetu Medycznego w Warszawie.
- Miszczuk debiutowała w roku 2006 powieścią `Wilk`.
- W dorobku pisarki można znaleźć powieści o zróżnicowanej tematyce.
S
Szczegóły
Dział: Książki
Wydawnictwo: W.A.B.
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2018
Wymiary: 135x200
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-280-5366-3
Wprowadzono: 29.08.2018

RECENZJE - książki - Przesilenie, Kwiat paproci, Tom 4 - Katarzyna Berenika Miszczuk

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.6/5 ( 53 oceny )
  • 5
    43
  • 4
    3
  • 3
    2
  • 2
    4
  • 1
    1

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

PatiG

ilość recenzji:118

8-11-2021 21:28

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

Na wstępie trzeba przyznać, że cała seria ma świetną oprawę graficzną, a Beniamin Andrzejewski jako Swarożyc (na okładce) wygląda po prostu obłędnie. No, ale najważniejsza jest jednak zawartość. A ta ani trochę nie zawodzi! Akcja jest wartka i ciekawa. Nie tylko ze względu na pojawienie się groźnego spaleńca, ale również przez Dziki Łów (znany też, jako Dziki Gon). Wplecenie tych ?upiorów? w wydarzenia nadaje historii barw i oryginalności, bo niewiele jest książek wykorzystujących naszą słowiańską mitologię. A szkoda. Wielka szkoda, bo jest ona genialna i różnorodna, co zresztą udowadnia nam autorka przez całą tą serie. Do tego Katarzyna Berenika Miszczuk wykorzystała kolejne polskie legendy. Historia Juraty ? pani Bałtyku, którą możemy poznać również w ?Nowym sekretniku szeptuchy?, jest cudowna. Retrospekcje, albo raczej wizje także zostały ciekawie dobrane. Wszystko ładnie splata się z wydarzeniami ?Przesilenia?. Oczywiście jak na Katarzynę Berenikę Miszczuk przystało, nie mogło zabraknąć też dobrego humoru. Scena z listonoszem mnie rozbroiła. Pomimo wielu zabawnych sytuacji nasi bohaterowie mają wiele problemów. Zaczynając od wakatu na stanowisku żercy, po przysługę, którą Gosia obiecała swarnemu bogowi. Relacja tej dwójki jest naprawdę ciekawie poprowadzona. Swarożyc tak jak i w poprzedniej części jest intrygujący i groźny. Szalony jak sam ogień. I choć w tej części pojawia się wielu słowiańskich bogów, to Weles zdecydowanie zaskarbił sobie moje serduszko. Naprawdę brak mi słów, aby opisać mój zachwyt bogiem podziemi i jego działaniami. Chyba mam jakąś słabość do ?czarnych? bohaterów. W tej części to bogowie wychodzą na pierwszy plan wydarzeń, choć nie można również zapomnieć o Sławie, Mieszku i Jarogniewie. Zwłaszcza o Jadze, bo ta ?staruszka? ma charakterek i naprawdę ją polubiłam. Zakończenie serii bez wątpienia jest ciekawe i zaskakujące. Choć nie mogę powiedzieć, że mnie usatysfakcjonowało. Jak dla mnie było trochę dziwne, ale w sumie dzięki temu wywarło na mnie takie duże wrażenie. Czytałam tą czwartą część ?Kwiatu paproci? z zapartym tchem do samego końca.
Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, przesądy, romans i ogromna dawka humoru to magiczna podróż do innej rzeczywistości, w którą zabiera nas seria ?Kwiat paproci?. Historia wciąga bez reszty. To po prostu genialna seria, po którą musicie sięgnąć.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Miasto Książek

ilość recenzji:224

16-06-2020 11:22

Powoli zbliża się święto Dziadów i Szczodre Gody. Gosia musi spełnić zadanie Swarożyca, które nie jest wcale proste i przyjemne. Wszystko się psuje, nic nie idzie w dobrą stronę, a Baba Jaga na pewien czas wyjechała. Kobieta dowiaduje się też wiele o swoich korzeniach i rodzinie. Czy Mieszko jej pomoże czy będzie chciał ją powstrzymać? Jakie Swarożyc i Weles mają wobec niej plany? Co się stanie podczas świąt?


Czas na wielki finał. Wszystko nareszcie się rozwiązuje. Swarożyc w końcu podał przysługę, którą Gosia ma spełnić. Jest to zadanie praktycznie niemożliwe do zrealizowania, a gdyby tego nie zrobiła, kara może być jeszcze gorsza. Nie wiadomo jak tego uniknąć. Dziewczyna rozwija, ale też traci swoją moc. Nie wiadomo czemu tak się dzieje. W czasie świąt zaczynają dziać się bardzo dziwne rzeczy, a dawni wrogowie powracają.

Bohaterowie stają przed trudnymi wyborami. Każdy ukrywa swoje demony, które wreszcie muszą wyjść na światło dzienne. Gosia musi ratować swoich bliskich co nie jest łatwe, bo bogowie nie chcą jej odpuścić. Dziewczyna musi podjąć kilka ważnych decyzji, które rozważą na dalszych wydarzeniach. Musiała dorosnąć, stać się stanowcza i nie dać przejąć kontroli emocjom. Mieszko też zaczyna żyć chwilą i nie wspomina ciągle o swojej nieśmiertelności i wspomnieniach. Chce by jego ukochana była bezpieczna i szczęśliwa, ale na to nie mają na razie możliwości.

Książka jest bardzo wciągająca i przyjemna w czytaniu. Ciągle się w niej coś dzieje i nie ma chwili na odpoczynek. Wszystko powoli się wyjaśnia i zakończenie, które wbija w fotel. Gosia naprawdę mnie zaskoczyła tym, co na końcu wymyśliła. Kompletnie się tego nie spodziewałam i zostałam miło zakończona.

Podsumowując seria Kwiat paproci to naprawdę świetna historia w słowiańskich klimatach. Książki są wciągające, z wielkim kompendium wiedzy o naszej rodzinne mitologii i ze subtelnym wątkiem miłosnym. To historia dla wszystkich fanów obyczajówek, romansów i fantastyki, to jedno wielkie i wspaniałe combo, które udało się autorce cudnie! To seria od której ciężko się oderwać i zakochacie się w Bielinach i jego specyficznym charakterze, obiecuje!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Aggy

ilość recenzji:4

brak oceny 25-07-2019 16:43

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

Fanstatyczna historia, nespotykane przygody, wyjatkowi bohaterowie a fabula niezwykla. Bardzo klimatyczna seria, magiczna i czarodziejska a jednoczesnie umiejscowiona w obecnych czasach. Nigdy wczesniej and pozniej nie przeczytalam czegos podobnego. Szkoda tylko, ze czwarta czesc jest przewidywalna...

Czy recenzja była pomocna?

Mira

ilość recenzji:230

brak oceny 6-09-2018 10:55

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

Kwiat paproci to bardzo Kobieca seria, dużo w niej o uczuciach i miłości, chociaż nie brakuje przygód i tego co mnie zachwyciło - świetnego pomysłu na alternatywną rzeczywistość do której zabiera nas autorka. Przesilenie ma świetny klimat, trochę mroczniejszy niż pozostałe części ale mi się to bardzo spodobało. Ciągle coś się dzieje i ciężko oderwać się od lektury wysiadając z tramwaju

Czy recenzja była pomocna?

Patrycja G.

ilość recenzji:118

brak oceny 27-07-2018 13:10

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

Jedna z najlepszych polskich serii jakie powstały przez ostatnie 100 lat :D zakochałam się tej książce od pierwszej strony i niech mi ktoś spróbuje powiedzieć że słowiańska kultura nie jest ciekawa >_< Miszczuk ma genialne pomysły, lekki styl pisania i humor :D te trzy cechy sprawiły że Kwiat paproci wręcz połknęłam w niespełna 5 dni i skakałam z radości jak coś poszło po mojej myśli :)
Ta książka jest na milion gwiazdek i księżyc w pełni!

Czy recenzja była pomocna?

Janielka

ilość recenzji:88

brak oceny 16-07-2018 06:55

No i niestety skończyłam. Wiem, zwlekałam długo, bo przecież premiera książki była już w maju, jednak ja z uporem maniaka odkładałam ją na późnej. Wiedziałam, co robię, jakoś żal mi było rozstawać się z Mieszkiem i Gosławą.
?Przesilenie? to (niestety) ostatni tom cyklu ?Kwiat paproci?. Czas Dziadów nadchodzi w Bielinach a tam, brakuje Żercy, który by je odprawił. Witek, no cóż, zbratał się ze Swarożycem, co może zagrać Gosi i innym mieszkańcom miasteczka. Jak to się stało? Jakim zagrożeniem jest Witek? Tu właśnie zaczyna się mój dylemat, jak napisać, żeby za dużo nie zdradzić, żeby zostawić wam tę możliwość odkrywania i cieszenia się książką.
Postaram się, ale wybaczcie, jeśli coś pójdzie nie tak.
Nasza bohaterka oczywiście nie może jako kobieta w ciąży, grzecznie zająć się sobą, delektować się swoim stanem, ona musi jak zwykle pakować się w kłopoty.
Po pierwsze dowiaduje się o klątwie ciążącej na jej rodzinie. Po drugie matka nie chce zdradzić, kto jest jej ojcem. Po trzecie jej wizje są nadal przez nią mało kontrolowane. Po czwarte, nieszczęsny Swarożyc, który ciągle kręci się koło niej, nie daje jej spokoju.
Gosia stara się usilnie odblokować swoje wizje, bo wierzy, że one mogą dać jej odpowiedź na wiele nurtujących ją pytań.
Czy jej się to uda? Jak potoczą się dalej losy naszych bohaterów?
Kto poprowadzi Dziady i tym samy zostanie nowym Żerną?
Odpowiedź na te i wiele innych pytań znajdziecie oczywiście w książce.
Powiem Wam jeszcze tylko tyle, że czwarta część podobała mi się, zwłaszcza zakończenie, które mnie zaskoczyło. Początek książki jest bardzo spokojny, wyważony natomiast końcówka wow, zaskakująca i bardzo dynamiczna. Mnie osobiście bardzo podobało się takie rozwiązanie wszystkich spraw w zakończeniu. Choć nie powiem, bardzo żałuję, że to już koniec serii.
Bardzo podobała mi się ta magiczna pełna demonów, bożków rusałek itp. historia.
Polubiłam chyba wszystkich bohaterów cyklu i ciężko mi się z nimi rozstać.
Polecam cała seria to idealne oderwanie się od rzeczywistości podczas wakacyjnego leniuchowania.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Patrycja Kuchta

ilość recenzji:168

brak oceny 4-07-2018 21:21

Chaos. Do tego dąży bóg ognia, Swarożyc. By pogrążyć w nim świat, wybrał najpotężniejszą od tysięcy lat widzącą i powierzył jej morderczą misję, której cel ma dopiero poznać. Lepiej wybrać nie mógł, bo Gosława Brzózka jest chyba najbardziej chaotyczną osobą jaka chodziła po ziemi ( zarówno w naszej jak i równoległej rzeczywistości). Po wielu przygodach rodem z mitologicznego koszmaru, przestała co prawda uciekać z krzykiem z lasu w obawie przed kleszczami, ale wciąż ma tendencję do zamartwiania się o wszystko, pakowania się w kłopoty i niekontrolowanego słowotoku. Cała Gosia. Za to ją uwielbiam. Niesamowicie ciepła, zabawna i pełna samokrytycyzmu osobowość bohaterki, sprawiła, że wszystkie cechy jakie u postaci w innych książkach wzbudzałyby we mnie szewską pasję, tutaj polubiłam. Ba, pokochałam wręcz! Czasem Gosia nie dostrzega oczywistych oczywistości, robi coś głupiego, albo rozwścieczona, wrzeszczy na bogów, ale jak tu jej nie lubić kiedy jest przy tym tak niesamowicie sympatyczna i zabawna?

To już czwarty tom jej przygód i niestety ostatni, co łamie mi serce, bo niesamowicie przywiązałam się do niej, do innych bohaterów i do Bielińskiej wsi, gdzie praktycznie wszędzie spotkać można istoty żywcem wyjęte ze słowiańskiej mitologii. Fabuła serii ?Kwiat paproci? rozgrywa się w równoległej rzeczywistości, gdzie wciąż jako poganie czcimy słowiańskie bóstwa, uczestniczymy w obrzędach i świętach, dobrze bawimy się na festynach, a przesądy i zabobony (a nawet klątwy) są żywe i prawdziwe. Autorka solidnie przygotowała się do pisania i w każdym tomie dołowanie zasypuje czytelnika informacjami na temat słowiańskich tradycji, obrzędów, metod leczenia, o bestiariuszu nie wspominając (nawet główna bohaterka nie jest w stanie ogarnąć ogromu słowiańskich demonów, a jak na złość zawsze atakują ją te na literę, do której jeszcze w bestiariuszu nie doszła). W serii znajdziecie również wiele ciekawych i pięknie opisanych legend. Mi szczególnie spodobała się ta o bogini uwięzionej na dnie Bałtyku. Historia ta, swoją drogą, ma spore znaczenie w ?Przesileniu?, więc warto słuchać jej uważnie.

Jestem zakochana w stylu pisania Pani Katarzyny. Niesamowicie przypadł mi do gustu humor jakim operuje. W trakcie lektury parskałam śmiechem co prawda tylko czasami, ale uśmiech nie opuszczał nawet na chwilę mojej twarzy. Seria jest niesamowicie pozytywna, pełna dobrych emocji i uśmiechu. Zdarzają się co prawda straszne i dramatyczne momenty, ale Gosława jedną trafioną w punkt metaforą potrafi rozluźnić atmosferę, jednocześnie nie psując magii sceny. Akcja płynie wartko, dużo się dzieje, wiele magicznych istot przetoczyło się przez karty powieści, ale nie czułam przesytu. Wręcz przeciwnie, w fabule jest pewna leniwa lekkość, niezwykle odprężający klimat, przez co lekturę porównać można do wakacji na wsi. O perypetiach Gosi czyta się po prostu świetnie, co by nie wyczyniała, a jej humorystyczne, a jednocześnie mrożące krew w żyłach przygody pozostaną w mojej pamięci na bardzo długi czas.

O CZYM? ?Przesilenie?, to książka nasycona słowiańskim duchem, pełna żywej mitologii, barwnych postaci i ciekawej akcji. Aż łezka w oku się kręci, że to już koniec, że nie będzie więcej przygód roztrzepanej Gosi, że już nie popodglądam gołego Mieszka w fartuszku w kwiatki (jedna z moich ulubionych scen!) i nie będę miała okazji główkować nad niecnymi planami Swarożyca. Będę tęskniła za chatą Szeptuchy, jej niekonwencjonalnymi metodami leczenia, nawet za rusałkami, utopiami i spaleńcami. Wróć! Za spaleńcami raczej nie będę tęskniła. Ale za chmurnikami, ubożętami i szalonymi bogami już tak i to bardzo! Ciężko mi ocenić ten tom na chłodno, czy był lepszy/gorszy od poprzednich tomów, jakie wpadki czy niespójności się w nim znalazły, bo nie jestem w stanie wykrzesać w sobie żadnych chłodnych uczuć w stosunku do tej serii. Jeśli lubicie mitologię, fascynuje Was pytanie ?co by było, gdyby?? i nie macie nic przeciwko szalonej bohaterce i jej niecodziennym przygodom, to pokochacie ten tom i całą serię równie mocno, co ja!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Kasia

ilość recenzji:146

brak oceny 20-06-2018 11:30

Kiedyś przychodzi taki moment w życiu czytelnika, że musi sięgnąć po ostatni tom swojej ulubionej serii. Nakładem Wydawnictwa W.A.B. w maju ukazał się czwarty tom cyklu "Kwiat paproci" od K. B. Miszczuk. Okładka przyciąga wzrok i nie chciałoby się jej wypuszczać z łapek, jednak co z zawartością? Co autorka zafundowała w "Przesileniu" Gosi i Mieszkowi?

Czas na Dziady

Katarzyna Berenika Miszczuk trzymała nas w napięciu przez niemal rok. Zakończenie trzeciego tomu serii ?Kwiat paproci? zatytułowanego ?Żerca? zaskoczyło mnie i pozostawiło z ogromną niewiadomą. ?Przesilenie? kontynuuje wydarzenia z cliffangera zawartego w poprzednim tomie. Po upalnym lecie, które przyniosło w Bielinach serię tajemniczych morderstw przyszedł czas na chłodniejsze dni oraz Dziady. Lecz zanim Gosi przyjdzie świętować Dziady, czeka na nią parę niespodzianek. Dziewczyna dowiaduje się o klątwie, która spoczywa na jej rodzinie, musi dowiedzieć się kto jest jej ojcem, po co Babie Jadze tajemniczy pokój na strychu pełen świec a co najważniejsze ? kiedy Swarożyc zażąda spełnienia złożonej mu obietnicy.

Słowiańska mitologia

Autorka po raz czwarty zabiera czytelnika w świat słowiańskich bogów, bóstw, ludowych wierzeń i obyczajów. To właśnie wykorzystanie słowiańskiej mitologii sprawia, że ta seria od samego początku wyróżniała się na tle innych książek. Zdradzieckiego Lokiego i zabójczo przystojnego Thora zna każdy, dlatego warto sięgnąć po coś innego. Słowiańska mitologia jest tak samo bogata i ciekawa jak nordycka lub gracka. W ?Przesileniu? mamy do czynienia przede wszystkim z trzema bogami ? Walesem, Świętowidem i Swarożycem. Jak się okazuje bogowie bywają kapryśni, małomówni a do tego prowadzą miedzy sobą potajemne gierki, w które wplątała się Gosia. Swarożyc po raz kolejny podgrzewa atmosferę w książce. Niech nie zmyli cię jego atrakcyjność i słodkie słówka, gdyż pod tym zawadiackim uśmiechem niewątpliwie czai się jakiś podstęp.

Gosia czy Mieszko ?

W poprzednich częściach wskazywałam Gosię jako swoją ulubiona bohaterkę, która wielokrotnie rozśmieszała mnie swoich niezdarnych zachowaniem. Gosia przeszła niezwykła metamorfozę. Z kapryśnej dziewczyny z miasta, dla której wieś była innym światem, stała się kobietą, która potrafi stawić czoło bogom i zawalczyć o swoje. Jednak w ?Przesileniu? to Mieszko podbił moje serce. Wiecznie milczący, trochę arogancki i będący na bakier z nowinkami technologicznymi tysiącletni władca, rozśmieszał mnie swoim zachowaniem i przepychankami z Babą Jagą.

Fabuła jak petarda?

Historia w czwartym tomie toczy się powoli i sielsko niemal przez ? książki. Na prawdziwą petardę przyszło mi czekać niemal do samego końca. Wtedy akcja nabiera tempa i nie pozwala oderwać się od lektury. Niestety zawiodłam się nieco na lokalizacji fabuły, która przez niemal całą książkę toczy się wyłącznie w dwóch miejscach: dom Baby Jagi i dom Mieszka. Gosiu, czasem trzeba wyjść do ludzi! Także rozwiązanie sprawy ojca Gosi oraz Swarożyca nie wywarły na mnie wrażenia, gdyż wszystkiego domyśliłam się znacznie wcześniej. Za to ciekawy wątek stanowiła postać Spaleńca, o której nic nie napiszę, aby nie spoilerować.

Podsumowanie

?Przesilenie? to ostatni tom z serii "Kwiat paproci", który niestety wypadł słabiej w porównaniu do trzeciego tomu. Czwarty tom cyklu czytało mi się przyjemnie, lecz zabrakło mi w nim dynamicznych zwrotów akcji. Po finałowym tomie oczekiwałam czegoś więcej. Więcej intryg, więcej słowiańskich istot, więcej Swarożyca. Mimo to finałowa scena wypadła świetnie i warto było na nią czekać. Seria Miszczuk ujęła mnie lekkim językiem, świetnie wykreowanym światem przedstawionym, ciekawymi i oryginalnymi postaciami oraz sytuacjami i dialogami, które wielokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Polecam całą serię, bo naprawdę warto przenieść się do czasów, w których pielęgnuje się słowiańskie zwyczaje, rzuca klątwy na parchy i wchodzi w układy z bogami. ?Przesilenie? to ostatni tom, lecz jak dla mnie zakończenie sugeruje coś innego :D

Czy recenzja była pomocna?

K

ilość recenzji:13

brak oceny 18-06-2018 13:51

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

Ostatnia odsłona przygód wiecznie nie rozgarniętej ale przesympatycznej Gosi. Co tym razem szykują dla niej słowiańskie bóstwa, czy Mieszko zaakceptuje informację o potomku i jak na informację o wnuku zareaguje Mama Gosi?. Książkę jak poprzednie jej części czyta się lekko i przyjemnie, uśmiechem na ustach.

Czy recenzja była pomocna?

Zatracona w słowach

ilość recenzji:61

brak oceny 15-06-2018 10:02

?Przesilenie? to czwarty i ostatni tom serii Kwiat Paproci. Niedawno miałam okazję zapoznać się z poprzednimi częściami, które mile mnie zaskoczyły. Nie spodziewałam się, że ta seria mnie wciągnie, a jednak tak się stało. Byłam bardzo ciekawa, jak autorka zdecyduje się zakończyć historię Gosi i Mieszka, dlatego, kiedy tylko książka wpadła w moje ręce, zabrałam się do czytania.

Akcja czwartego tomu zaczyna się niemal w tym samym momencie, w którym zakończył się ?Żerca?. Nie ma tu żadnego przeskoku w czasie, wracamy do bohaterów krótko po tym, jak ich opuściliśmy. Gosia znowu nie ma łatwo, musi zmierzyć się z kolejnymi trudnościami, do których zaliczają się: poważna i szczera rozmowa z Mieszkiem, sekrety rodzinne skrywane przez jej własną matkę, a także umowa, którą zawarła ze Swarożycem. Warto wspomnieć, że bóg ognia odgrywa w tej części bardzo ważną rolę, wysuwa się zdecydowanie na pierwszy plan i w porównaniu do poprzednich tomów pojawia się o wiele częściej, by ingerować w życie bohaterów. Akcja przez całą książkę powoli nabiera tempa, oprócz kilku ciekawszych momentów nie dzieje się wiele, jednak to wszystko zostaje wynagrodzone w dramatycznym finale.

Bohaterowie moim zdaniem nie są mocną stroną tej serii, gdyż tak naprawdę przez cztery tomy jakoś szczególnie się do nich nie przywiązałam. Często zdarzało mi się za to przewracać oczami podczas niektórych scen i parskać śmiechem z powodu tego, co mówili lub robili. Uważam, że to przede wszystkim nawiązania do mitologii słowiańskiej sprawiają, że ta seria jest warta uwagi. W poprzednich tomach pojawiały się różne święta, mogliśmy zobaczyć, jak obchodzą je ludzie na wsi i nie inaczej jest w ?Przesileniu?. Oglądamy przygotowania do nadchodzących Dziadów i Szczodrych Godów, a także po części ich przebieg. Pojawia się także nowa, fantastyczna istota, która wywoła niemałe zamieszanie i postrach w Bielinach. Nie zabrakło w tej książce również Dzikiego Łowu i muszę przyznać, że ten motyw jest jednym z moich ulubionych.

Byłam mile zaskoczona pewnymi zabiegami zastosowanymi przez autorkę. Chodzi mi głównie o zakończenie, w którym Pani Berenika Miszczuk niczego nie ubarwiła, nadaje całej sytuacji odpowiedniej powagi i dramaturgii. Jestem usatysfakcjonowana tym, jak zakończyła się ta historia, chociaż moim zdaniem epilog był o wiele za krótki i przydałoby się jeszcze, chociaż kilka zdań o głównych bohaterach. Autorka pozostawiła otwarte zakończenie, więc mam nadzieję, że kiedyś wróci jeszcze do tego świata, nie konkretnie do tej serii, ale do rzeczywistości, w której Polska jest królestwem, a po ziemi kroczą słowiańscy bogowie.

?Przesilenie? to według mnie dobre zakończenie serii, które zamyka wszystkie wątki i odpowiada na nurtujące czytelnika pytania. Nie jest to literatura najwyższych lotów, ale uważam, że książki, które pozwalają nam miło spędzić czas, również są potrzebne. Cała seria Kwiat Paproci jest moim zdaniem bardzo przyjemnym czytadłem, które w ciekawy przybliża czytelnikom mitologię słowiańską. Każdy tom jest według mnie na podobnym poziomie i podobał mi się mniej więcej tak samo, dlatego nie mogę wybrać, który z nich był najlepszy. Jeżeli interesujecie się mitologią słowiańską i szukacie lekkiej lektury, która pozwoli wam się odprężyć, to śmiało sięgajcie po tę serię.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Książki Moni

ilość recenzji:597

brak oceny 8-06-2018 15:50

Wyczekiwany finał znakomitej serii ?Kwiat Paproci? już za mną! Było burzliwie, tajemniczo i zabawne!

Jeśli nie znacie tej serii, a jesteście miłośnikami fantastyki i kultury ludowej, to jest to właśnie książka dla Was. Gosława trafia do Bielin, gdzie zostaję uczennicą Szeptuchy, czyli dawnej lekarki, która leczy zaklęciami, ziołami oraz nalewkami. Autorka stworzyła świat, który w całości mnie zachwycił. Teraźniejsza Polska, lecz znacznie różni się od tej, którą znamy, bo Mieszko I nie przyjął chrztu! Jak do tego doszło i dlaczego Mieszko nadal żyje, długo by opowiadać. Kto czytał ten wie, a reszta powinna szybko nadrobić zaległości, bo seria wciąga i zachwyca oryginalnością.

Ta seria jest prawdziwą perełką! Jeszcze nie spotkałam książki, która tak bardzo jest przesiąknięta słowiańską mitologią! Autorka czerpię garściami z owej mitologii i prezentuje bogów oraz podległe im sługi. Wąpirze, boginki, spaleńce i jeszcze wiele inny. Wszystkie potrafią nieźle namieszać. Jestem oczarowana klimatem, który pisarka roztoczyła nad tą historią i dosłownie czułam, jakbym to ja biegała po lesie i szukała demonów.

Gosia ze strachliwej dziewuchy z miasta zmieniła się w, nadal strachliwą, kobietę! Nabrała doświadczenie i nieco odwagi, lecz chwilami denerwuje swoją ignorancją. Tak naprawdę zatęskniłam za Gosławą okutaną po czubek głowy w kombinezon przeciwkleszczowy (całkowicie popieram jej wybór odzienia;)). Niemniej jednak uwielbiam ją. Jest naturalna i lubi dużo mówić, a jej słowotoki wielokrotnie mnie bawiły. Tak naprawdę każdy z bohaterów jest godny uwagi i wywołuje sprzeczne uczucia. Mieszko jest tego świetnym przykładem, bo choć wzdycham do niego rozmarzona, to potrafił mnie wkurzyć i nawet nie wiem dlaczego. Choć nie ma to sensu, to jakoś tak mnie wyprowadzał z równowagi, że chciałam go zdzielić w ten jego królewski łeb! Szeptucha Jaga, jako jedyna jest idealna. Straszna oraz złośliwa! I właśnie to w niej lubię. Jej przeszłość jest, co najmniej kontrowersyjna, i budzi pytania.

W ?Przesileniu? zabrakło mi mieszkańców Bielin i typowo szeptuchowych prac. Autorka skupiła się na zadaniu powierzonemu Gosi. Jest dużo bogów i wiele też zostało wyjaśnione, jednak wątek zamordowania ?kogoś? przez Gosie, całkowicie dominuje.

Od pierwszej strony czuć zbliżający się koniec tej serii i autorka powoli odkrywała karty. Czytałam jak zahipnotyzowana, delektując się każdym słowem. Pokochałam bohaterów i ten magiczny świat, tak bardzo podobny do naszego. Sam finał nieco cukierkowe, ale mi to nie przeszkadza. Gdybym chciała nieszczęśliwe zakończenia, to czytałabym dramaty, a nie książki o przygodach Gosi. Autorka ma fajne poczucie humoru i twarzy komiczne sytuacje, które wyciskają łzy rozbawienia.



Mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o ten tom, ale i tak uważam go za petardę! Po prostu zżyłam się z bohaterami, a za niektórymi już zdążyłam zatęsknić. Finałowa rozgrywa niestety była pozbawiona napięcia i grozy. Takie stwierdzenia jak ?jego łogienka? oraz ?A ty go stylecikiem? pozbawiły całą sytuację powagi i choć cenie sobie ?Kwiat Paproci? za humor, to jednak ta jedna scena powinna mnie wzruszyć. Hmmm?. Jak sami widzicie, książka wywołuje sprzeczne emocje. Po skończonej lekturze, czuję wielki niedosyt, ale autorce udało się wszystko zgrabnie rozwiązać.

?Przesilenie? tu burzliwy finał jednej z najlepszych serii fantasty, jakie miałam przyjemność przeczytać. Polska wieś, mitologia słowiańska i niebezpieczni bogowie! Nuda nikomu nie grozi, za to bezsenna noc jak najbardziej! Polecam z czystym sumieniem i żałuję, że przygoda Mieszka i Gosi dobiegła końca. 9/10!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Bibliotecznie

ilość recenzji:85

brak oceny 25-05-2018 14:37

Zakończenie trzeciego tomu serii zjeżyło mi włos na głowie. Przede wszystkim dlatego, że autorka zostawiła czytelników z niesamowitą niewiadomą, ale najgorsze chyba było to, że nie było wtedy możliwości sięgnięcia od razu po kolejny tom, ponieważ jeszcze nie został wydany! Doczekałam się jednak i mam już lekturę "Przesilenia" za sobą. Z jednej strony cieszę się, że poznałam zakończenie tej świetnej serii, a z drugiej trochę szkoda, że to już koniec. Jednak im dłużej myślę o możliwości poznania dalszych losów Gosi i Mieszka, tym bardziej przekonuję się, że kolejne tomy nie powinny powstać. Ta seria jest za dobra, żeby psuć ją niekończącymi się "dokrętkami". Autorka odpowiedziała na wszystkie dręczące czytelników podczas lektury pytania, połączyła wątki, wyjaśniła co trzeba i zgrabnie zakończyła tę historię. Zapewne zauważyliście, że urwałam jeden punkt z mojej oceny. No musiałam, chociaż seria bardzo mi się podobała i zasmakowałam w mitologii słowiańskiej. Jednak w ostatnim tomie było, jak dla mnie, ciut za mało "powera". Przy trzech poprzednich częściach przyzwyczaiłam się do zaskakujących zwrotów akcji i sporej dawki emocji. Tutaj było znacznie spokojniej. Jak na wielki finał, trochę zbyt powolna dla mnie akcja sprawiła, że zakończyłam lekturę z satysfakcją, ale także bez ciar na plecach. No dobra, ostatnie strony trochę podniosły mi ciśnienie. Ale zanim dotarłam do naprawdę emocjonującego zakończenia, wędrowałam w zwolnionym tempie przez wątpliwości Gosi w różnych tematach, chmurne zachowania Mieszka, zagadkowe rozmowy widzącej ze Swarożycem i Welesem, przygotowania do Dziadów i tego typu historie. Ubawiłam się wymyślonymi przez autorkę imionami bohaterów. Mój typ numer jeden tego tomu? Jenczysława Jelonek. Mistrzyni! Nie zdradzę, kto to taki, sami się przekonajcie sięgając po "Przesilenie". Pojawi się wprawdzie na krótko, ale intensywnie :D Słowiańskie wierzenia wplecione są w fabułę zgrabnie, więc podczas lektury wszystkich tomów z przyjemnością poznawałam kolejne bóstwa i tradycje, które przecież całkiem niedawno były dla ludzi częścią życia. Pierwiastek fantasy dodawał tej historii magii. Autorka osiągnęła ciekawy efekt łącząc znaną nam współczesność z "gusłami i zabobonami", jak to określała Gosia, obecnymi w mitologii słowiańskiej. Zakończenie nie jest definitywne. Mam wrażenie, że autorka zostawiła sobie kilka furtek do ewentualnego wykorzystania, ale już nie stricte o Gosi i Mieszku. Chętnie dowiedziałabym się więcej o Babie Jadze i jej życiu. Sporo zostało powiedziane i wyjaśnione, ale to, co zdradziła na swój temat, to wciąż mało. Materiału z jej historią wystarczyłoby na przynajmniej jeden tom nowej słowiańskiej serii ;-) Kto jest ojcem Gosi? Z kim przyjdzie jej walczyć tym razem? Kto poważnie poparzy Mieszka? Kim jest pewien dzielny ataman, którego poznała kandydatka na szeptuchę? Jak zakończy się historia tej słowiańskiej, nietypowej pary? Musicie się dowiedzieć! Ta seria jest fantastyczna i już :-) Całkiem na koniec muszę jeszcze dodać, że okładki tej serii są genialne. Świetnie się prezentują, bo co jedna, to piękniejsza. Na półce wyglądają wspaniale.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Zaczytana Sówka

ilość recenzji:1

brak oceny 25-04-2018 20:46

Moja ulubiona seria już za mną :)
Płakałam jak bóbr ...
Akcja toczy się bardzo szybko, wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie.

Czy recenzja była pomocna?