SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Poświąteczne morderstwo

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo Zysk I S-Ka
Data wydania 2023
Oprawa miękka
Ilość stron 360
  • Wysyłka Kup do 15:00, wyślemy jeszcze dziś!
    Dotyczy zamówień opłaconych przez PayU, kartą lub za pobraniem.
  • Inpost Pay z kodem PAY20 pod produktem

Opis produktu:

Błyskotliwe dialogi, nietuzinkowi bohaterowie i zwodnicze tropy - Poświąteczne morderstwo to wyjątkowy bożonarodzeniowy kryminał

Stary dobry wujek Willie, nienasycony łakomczuch i epickie utrapienie w jednym, przybywa na wieś, aby spędzić z krewnymi święta. Traf chce, że w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zostaje znaleziony martwy w śniegu w stroju Świętego Mikołaja. Wygląda na to, że ktoś mógł zatruć jego czekoladkę... A może chodziło o babeczkę?

Policja zaczyna krążyć po domu, a potomkowie Williego, dawni przyjaciele i dalecy krewni zostają wciągnięci w zagmatwane śledztwo. Kto mógł zyskać na jego śmierci? Nadinspektor Culley, próbując dociec, co się dokładnie wydarzyło, napotyka przeróżne komplikacje... Poświąteczne morderstwo, po raz pierwszy opublikowane w 1944 roku, zręcznie wykorzystuje schematy kryminałów Złotej Ery. Napisane jest z ogromną swadą i ze wspaniałym poczuciem humoru.

`Poświąteczne morderstwo, pełne ekscentrycznych krewnych, dziwacznych wydarzeń i zabawnych dialogów, gwarantuje znakomitą rozrywkę`.

Tom Nolan, `Wall Street Journal`
S
Szczegóły
Dział: Książki
Promocje: wysyłka 24h
Wydawnictwa: Zysk
Kategoria: kryminał,  książki na jesienne wieczory,  książki na jesień,  książki na lato,  sensacja
Wydawnictwo: Zysk I S-Ka
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2023
Wymiary: 140x205
Ilość stron: 360
ISBN: 9788383350813
Wprowadzono: 23.11.2023

RECENZJE - książki - Poświąteczne morderstwo - Rupert Latimer

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.5/5 ( 4 oceny )
  • 5
    2
  • 4
    2
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Magdalena

ilość recenzji:138

13-01-2024 17:49

?Poświąteczne morderstwo? to dzieło autora ukrywającego się pod pseudonimem Rupert Latimer. Czas literackiej aktywności Latimera, przedwcześnie zmarłego, przypadał na lata 30. i 40. XX wieku. To w tym okresie napisał on trzy powieści. Jedną z nich jest jest właśnie ?Poświąteczne morderstwo? opublikowane po raz pierwszy w 1944 roku, które przywołuje ducha angielskich klasycznych detektywistycznych kryminałów, łącząc go z nieprzewidywalnym humorem i nietypowymi wydarzeniami.
Anglia, zima 1940 roku, trwa II wojna światowa. Atmosfera zaciemnienia, ograniczeń i braków w zaopatrzeniu stwarza trudności w organizacji Świąt Bożego Narodzenia. Rhoda i Frank Redpath zastanawiają się, czy zaprosić na święta jej niemal 90-letniego ojczyma, bogatego wujka Willoughbyego. Wujek zwykle spędzał święta we Włoszech, ale wojenna rzeczywistość sprawia, że podróżowanie staje się utrudnione, stąd konieczność zaproszenia zamożnego krewnego do rezydencji Redpathów i zapewnienia mu cudownych świąt.
Wujek Willie to przecież ekscentryk, bogacz i miłośnik luksusowego stylu życia. Jego nagły przyjazd wzbudza nie tylko zaciekawienie sąsiadów, ale przede wszystkim rodziny, która zaczyna rozważać różne scenariusze związane z testamentem bogatego krewnego, mając nadzieję na korzystne dla nich zapisy w tym dokumencie. Gdy w drugi dzień świąt zostają znalezione zwłoki wujka, w dodatku w przebraniu świętego Mikołaja, zaczyna się pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanych wydarzeń rozgrywka detektywistyczna, a w kręgu podejrzanych znajdują się wszyscy, którzy mogli zyskać na śmierci wujka Willoughbyego.
Mimo że od samego początku można się domyślać, kto może paść ofiarą morderstwa, fabuła rozwija się w nieprzewidywalny sposób, a liczne wątki śledztwa dodają dynamiki opowieści. Autor zadbał także o świąteczny nastrój, mimo że wspomina niedogodności związane z trwającą wciąż II wojną światową
Latimer, choć operuje konwencją cozy crime, dodaje do niej specyficzny smak, wplatając w fabułę elementy humoru, co nadaje historii lekkości pomimo tematyki kryminalnej. Barwna plejada bohaterów, każdy z własnymi motywacjami i tajemnicami, sprawia, że czytelnik może podejrzewać każdego z nich. Autor nie zdecydował się jednak na tworzenie sympatycznych postaci, co nadaje powieści autentyczność, pokazując prawdziwe oblicze członków rodziny Redpathów. W końcu pod fasadą uprzejmości i dobroduszności może ukrywać się potencjalny morderca. Czy jest nim Frank Redpath, czy jego żona, a może to Angelina Freer albo Margery Doren, a nawet zacna ciotka Paulina? No właśnie, śledztwo mocno się komplikuje, kiedy na jaw wychodzą skrywane tajemnice i skomplikowane relacje rodzinne zgromadzonych pod jednym dachem bohaterów. Autor serwuje tym samym całą serię nieoczekiwanych zwrotów akcji, wprowadzając też zaskakujące elementy, takie jak zaszyte w fotelu babeczki bakaliowe, które dodają oryginalności narracji. Muszę przyznać, że zakończenie książki było dla mnie prawdziwym zaskoczeniem, co potwierdza umiejętność autora utrzymania intrygi do samego końca.
Książka Ruperta Latimera przenosi czytelnika do świata znanego nam z twórczości Agathy Christie, w którym istotą są zagadki kryminalne, inteligentni śledczy i realistycznie przedstawieni bohaterowie. ?Poświąteczne morderstwo? to także podróż w czasie, ukazująca zmieniający się styl pisania kryminałów i przesunięcie punktu ciężkości w narracji. Pomimo pewnych trudności w odbiorze, spowodowanych czasem chaotyczną fabułą i mnogością bohaterów, Latimer na pewno wykreował nietuzinkową opowieść, pełną nieprzewidywalnych zwrotów akcji. ?Poświąteczne morderstwo? to wyjątkowa podróż w świat retro kryminałów, skłaniająca do refleksji nad zmianami w literackim krajobrazie gatunku.
Polecam miłośnikom detektywistycznych klimatów i klasycznych kryminałów!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Bookendorfina

ilość recenzji:1510

12-01-2024 13:55

?Jeśli pozwolisz ludziom zachować ich tajemnice, to może oni pozwolą ci zachować twoje.?

Bardzo się cieszę, że książka trafiła w moje ręce, okazała się szalenie przyjemną, niesamowicie radosną i wyjątkowo odprężającą przygodą czytelniczą. Natychmiast spasowałam się ze stylem pisania Ruperta Latimera. Atrakcyjnie prowadził po meandrach mrocznej sfery ludzkiej natury, z dużym przymrużeniem oka, ujmującą szczerością do bólu, z diabolicznie podanym humorem. Perfekcyjnie rozpisane dialogi, nie było opcji, aby nie uśmiechać się szczerze do wygłaszanych zdań, wymian poglądów, wysuwanych tez i budowanych przypuszczeń.

Wydawało się, że autor doskonale wiedział, jak grać na nosie czytelnika, wprawić go w sympatyczne zakłopotanie, wystawić na próbę specyficzne poczucie humoru, czy wręcz zamotać w głowie na tyle, aby domysły prowadziły donikąd. Fantastycznie spasowane charakterystyki postaci, każda wyróżniała się czymś szczególnym, nieco zabawnym, trochę drażniącym, czasami drwiącym z ludzkich przywar. Żart sytuacyjny ciekawie rozbudowany, aż żal było, że ofiara szybko padła trupem, gdyż chciałam, aby dłużej zabawiła w scenariuszu zdarzeń. Mieszanka różnorodnych bohaterów, co chwilę włączających się nowych osób, działała na korzyść rozwoju akcji, a że relacje rodzinne potrafiły być wyszukanie zagmatwane, to tym bardziej wiele obracało się na korzyść intrygi. Łapałam się na tym, że pomimo prób rozszyfrowania morderstwa nie wiedziałam, co tak naprawdę działo się z prawdą. Niekiedy czułam lekkie znużenie powtarzalnością pewnych chwytów narracyjnych, jednak po chwili wszystko przybierało nieoczekiwany obrót i nie było już mowy, aby znów mocno nie zaangażować się.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Beata W.

ilość recenzji:53

23-12-2023 15:13

Poświąteczne morderstwo to klimatyczna powieść napisana z humorem i swadą. Jest to książka, wydana po raz pierwszy w 1944 r., napisana przez mało znanego autora Ruperta Latimera, którego życie zostało tragicznie przerwane, zanim jego kariera nabrała kształtu. Rupert Latimer to pseudonim przyjęty przez Algernona Vernona Millsa (1905?1953), który urodził się w Wildernesse Park w Sevenoaks w hrabstwie Kent, w domu babci - wdowy Lady Hillingdon. W dzieciństwie zachorował na dur brzuszny. Gdy on przeżył, zmarła jego siostra i ich pielęgniarka. Przez resztę życia kulał i cierpiał na epilepsję. Nigdy się nie ożenił i nie miał dzieci. Przez pewien czas zajmował się karierą sceniczną. Potem zainteresował się pisaniem i opublikował humorystyczną powieść ?Jam Today? (1933). Przypisuje mu się także opublikowanie ?The Unenchanted Circle? (1933), a potem zaczął pisać kryminały: ?Death in Real Life? (1943) i ?Murder After Christmas? (1944) ? ?Poświąteczne morderstwo?. Jego zdrowie zaczęło się jednak pogarszać, a ostatecznie zdiagnozowano guza mózgu.
Akcja powieści toczy się podczas II wojny światowej na angielskiej prowincji, aczkolwiek wojna jest jedynie gdzieś w tle. Podczas zaleconej ewakuacji mieszkańców miast, krewni mający domy na ich obrzeżach i na głębokiej angielskiej wsi przyjmowali swoich krewnych, bliskich i dalszych znajomych. Do jednej z wiejskich rezydencji zostaje, aczkolwiek niechętnie, zaproszony przez Rhodę i Franka Redpath?ów na Święta Bożego Narodzenia sir Willoughny Keene-Cotton, który w skutek działań wojennych nie może wyjechać do swojej willi w San Remo. Wujek Willie był nieprzyzwoicie bogaty, prowadził kolorowe i burzliwe życie, ale niezbyt był lubiany przez krewnych. Chodzi jednak przecież o to, aby jeszcze przed śmiercią pomyślał o zapisach w testamencie. Najlepiej mieć przecież pewność do kogo trafią jego pieniądze. Jak się jednak okazuje, to będą ostatnie jego święta i spotkanie z rodziną. Oczywiście w ten sposób grono podejrzanych o niecny czyn zostaje zawężone do grona gości przebywających akurat w posiadłości. Jest jednak mnóstwo motywów, które należy przecież dokładnie prześwietlić i zanalizować. A nie jest to proste wobec planów i zamiarów krewnych zmarłego. Pojawiają się też nadinspektor Culley i komendant policji - major Smythe, którzy próbują solidnie podejść do skomplikowanej, ekscentrycznej sprawy i połączyć wszystkie elementy, aby rozwikłać zagadkę.

To pewnego rodzaju kryminalna farsa, aczkolwiek wszystko będzie zależeć czy danemu czytelnikowi spodoba się humor w powieści. Są fragmenty całkiem zabawne, chociaż właściwie wszyscy bohaterowie, łącznie w wujkiem Williem, wydają się nastawieni na zysk i są mało sympatyczni. Fabuła jest zawiła, obsada chciwych krewnych liczna i trudno nie zgubić się w ich rodzinnych powiązaniach.

Powieść zawiera jednak wiele elementów świątecznej radości (Mikołaj, paszteciki, czekoladki, ciepło kominka, śnieg) i wspaniale się czyta właśnie w tym świątecznym okresie oczekiwania. To rodzaj książki, w której dochodzimy do końca i chcemy wrócić i ponownie przeczytać, aby tym razem nie przegapić wskazówek. To zabawna, niekonwencjonalna, kryminalna tajemnica bożonarodzeniowa.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

przyrodaz

ilość recenzji:520

19-12-2023 20:25

Ta historia w pewien sposób powaliła mnie na nogi. Napisana pół żartem pół serio, co sprawiło, że ciągnęło mnie do czytania. Wyobraźcie sobie taką sytuację, że zapraszacie do siebie starszą osobę z rodziny z nadzieją, że odmówi przyjazdu. W magiczny sposób ta osoba nie odmawia, więc prowadzona zostaje dyskusja na temat tego, kiedy umrze, gdzie i co później z nią się stanie. Najgorsze myśli mieli takie, że pozostanie on z nimi i będą mieli problem, bo ktoś inny z rodziny żył nawet sto dwa lata, a on dopiero dobiegał dziewięćdziesiątki. I co z tym zrobić?
Jak nie trudno zgadnąć, staruszek później umiera i prowadzony jest osąd, kto przyczynił się do jego śmierci. Powiem wam, że szybko się można tego domyśleć z powodu drobnych sugestii, mniej śmiesznych żartów, lub najbardziej zabawnych, bo każdego z nas bawi co innego. Kiedy rodzina się tutaj zbiera nie zachowują się normalnie. Ich zachowanie można przyrównać do smaku ogrzewanego kotleta, którego nikt nie miał ochoty jeść i głośno o tym mówili. Rodzą się problemy, bo staruszek miał swoje przyzwyczajenia i nagle ich nie wykonywał. Nie od razu wiedzą co się mu stało, tutaj dużo przypisane jest temu, co teraz? Jeśli chodzi o dalszą część, to zeznania będą bardzo różne, wybielające każdego z nich. Potrafią się tłumaczyć jak na kazaniu, by dogłębnie przekazać, że już przyjechał do nich dziwny i dopowiadają co mogło być tego przyczyną. Jestem bardzo ciekawa ilu czytających wychwyci winnego:-)
Ogólnie opowieść napisana jako schemat dosyć znany, starsza osoba, duża rodzina, trup i poszukiwanie winnego. Bywa tutaj mocno wciągająco, tylko opisane w tle wątki historyczne wprowadzały mi tu mały zamęt. Tylko domyślam się, że są tu po to, by przypominać sobie okres dawnych lat i tego, co następowało z ludźmi i wojskiem. Jakby autor nie chciał przekazać tylko pustego kryminału, ale i wstawniki tego co było, co przeżyli. Będąc zatem obiektywną, polecam ją przede wszystkim każdemu, kto lubi czarny humor, klasyczne kryminały i wątki dawniejszego życia. Ma większy druk, więc naprawdę szybko się czyta. Przekonajcie się sami:-)

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?