Nieradość / Paweł Sołtys | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie

Nieradość (twarda)

książka

  • Wydawnictwo Czarne
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 176
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Nieradość - opis produktu:

Wszystko się tu pomieszało i bardziej przypomina majaczenie chorego, pijacki sen niż pamięć. Ale jest pamięcią, jest przeszłością, jest tu i teraz. Jak gdyby patrzeć jednocześnie przez okulary do bliży i do dali. Śmierć i dzieciństwo idą ramię w ramię.

Zgarbiony Bułat Okudżawa z marną rosyjską gitarą, siekierkowski Izajasz, pisarz w drodze, Grażyna, której ciała nie starcza do tego, by ją nazywać Grażyną, pijany listonosz, kulawy Bartek, kot i dziadek, pan Gerber, który uczy historii i robi zdjęcia nagim kobietom, Daniił Charms, który umarł z głodu, Buła, który się powiesił, samotny stary mężczyzna bez oszczędności. Wszyscy wirują w zawrotnym danse macabre - tańcu śmierci, który jest korowodem życia. Na Grochowie, w Brnie, na Saskiej Kępie, w galicyjskim miasteczku, `w którym języki były dłuższe od ulic, a szepty głośniejsze niż bicie dzwonów w kościele`, w Pińsku, w Kijowie, w Europie środkowo-wschodniej.

A czas się sfilcował i już niczego nie da się uporządkować. Po co to zresztą porządkować?

`Och, gdybyśmy wszyscy umieli nie zostawać w bocznych, zapomnianych alejkach opowieści. Jakże byłoby wygodnie żyć tylko tu i teraz. Nie stać bezradnie na marginesie czyjejś albo własnej historii, bezradnie próbując się wydostać z godziny dawnego rozstania, z dnia okropnego błędu.`

`Skończyłem czytać i przypomniało mi się, co jakiś czytelnik napisał do pana Hrabala: `Nie mam już spokoju, wciąż mnie męczy i prześladuje niewymowne piękno, subtelność, dowcip, ból, mądrość, o Boże, niech to diabli`. Przepisałbym te słowa i wysłał do pana Sołtysa, bo w jego długich zdaniach są ludzie i rzeczy, i miasto, i książki, i Charms, i wszystko inne, o Boże, do diabła.` Marcin Wicha
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -41%
Szczęście przy kominku

Gabriela Gargaś

miękka
21,77 zł 36.90
  • -35%
Świąteczny sekret

Krystyna Mirek

miękka
25,94 zł 39.90
  • -44%
Uwierz w Mikołaja

Magdalena Witkiewicz

miękka
22,34 zł 39.90
  • -40%
  • -37%
Niedokończona baśń

Dorota Gąsiorowska

miękka
25,19 zł 39.98

Zobacz również

  • -43%
PS Kocham Cię na zawsze

Cecelia Ahern

miękka
22,74 zł 39.90
  • -36%
Dziewięcioro nieznajomych

Liane Moriarty

miękka
28,74 zł 44.90
  • -36%
Horyzont

Jakub Małecki

miękka
25,60 zł 39.99
  • -43%
Róża wiatrów

Agnieszka Krawczyk

miękka
22,69 zł 39.81
  • -36%
Nieczyste więzy

K.N. Haner

miękka
25,54 zł 39.90
  • -38%
Marzycielka

Katarzyna Michalak

miękka
24,66 zł 39.77
  • RRecenzje
  • Książka
  • Nieradość
4/5 ( 1 ocena )
    5
    0
    4
    1
    3
    0
    2
    0
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

littelratura

  • 3-10-2019
  • 23:08

Opowiadania zawarte w Nieradości Pawła Sołtysa, a przynajmniej większość z nich, to proza przez P. Właśnie, większość: bo zdarzają się mniejsze i większe potknięcia, wtrącenia, które rozpychają i tak szczupłą książkę, ale niewiele wnoszą.

Pytanie tylko, czy zawsze trzeba coś wnosić. To proste: nie. I nie chodzi mi o oddziaływanie książek na społeczeństwo (brzmi to jak cytat z raportu ministerialnego), tacy autorzy są modni w swoim czasie i znikają wraz z problemem, który opisali. Cytując klasyka, pisanie jest ostatecznością, więc jeśli już chwytamy za pióro, to musimy coś dać nie tylko sobie (wszak onanizm intelektualny tchnie pustką), ale przede wszystkim czytelnikowi. Nie moralne wskazówki, lecz emocje, które gdzieś tam są, o których istnieniu dobrze wiemy, tylko wolimy ich nie dopuszczać do głosu.

I tym właśnie, mniej więcej, zajmuje się Sołtys w swoich opowiadaniach. Mówi nam o sprawach najprostszych, a jednocześnie najtrudniejszych. Co krok łapie za gardło, to znów ciągnie w górę, żeby za chwilę spotkać się z nami na dnie egzystencji, pod podszewką widzialnego świata.

Czytałem i czytam ten zbiór z niesłabnącym zainteresowaniem. Przyglądam się językowi, wręcz się nim zachwycam, bo jest czym, bo jest cudownym popisem lingwistycznym w czasach, kiedy bardziej stawia się na treść, a mniej na formę. Nurzam się w zmitologizowanej przez Sołtysa codzienności, przeszłości, teraźniejszości. Z przyjemnością wchodzę w jego refleksje o starości, przemijaniu, śmierci, krajobrazowi, ojcu, matce, znajomych, nieznajomych, miastach, miejscach, przedmiotach?

Nie ma tu wielkich wybuchów, fajerwerków akcji, nie ma mowy o czytaniu z wypiekami na twarzy przez całą noc, to nie jest tego rodzaju twórczość. Sołtys z pietyzmem pochyla się nad szczegółem, ale nie gardzi panoramą; niuansuje, ale momentami też uogólnia. Odbija się to też w niezwykłym języku, który jest właściwym bohaterem i właściwą akcją. Pomimo lingwistycznej ekwilibrystyki, która wielu może rozdrażnić (bo odbiorą ją jako tak zwane pustosłowie), autor nie tylko oddaje świat bohaterów, nie tylko wypełnia tenże świat emocjami, uczuciami, o których czytelnik wie, ale nie do końca umie sobie z nimi radzić, ale też mocno angażuje uwagę swojego odbiorcy: każe mu myśleć, niczego nie podaje na tacy.

I wszystko, tutaj można byłoby zamknąć recenzję i nie brnąć dalej. Jednak czegoś tu brakuje. Może równości: ten zbiór składa się z opowieści świetnych, ale też z opowieści niedomkniętych, gdzie puenta zostaje zawieszona wysoko i może autor wiedział, co ma na myśli, ale czytelnik już niekoniecznie ma tego świadomość.

Jednorodność tematyczną zaburzają też refleksje o byciu pisarzem. Mocno nie pasują do całej koncepcji, a jest w nich coś kiczowatego. Autor odsłania się czytelnikom jako autor, opowiada o swoich słabostkach, ale ostatecznie zadajemy pytanie: co nas to obchodzi, co wnosi w eklektyczny, ale spójny w swojej eklektyczności zbiór, spowiedź pisarza? Ni czas to, ni miejsce, a materiału z tych opowieści starczyłoby na felietony, a nie na opowiadania pełnej krwi.

Nieradości nie przeczytamy w tramwaju, pociągu, gdzie gwar, głosy, smartfony, klaksony, alarmy i karetki pogotowia. Nie podczytamy ukradkiem w pracy, w przerwie między mailem a telefonem. To opowiadania nocne, do czytania przy zgaszonym świetle, w cichym mieszkaniu, ale z otwartym oknem: bo daleki szum miasta musimy mieć w uszach podczas lektury. Nieradość wymaga ogromnej uwagi, skupienia, pewnego oczytania, ale, co najważniejsze, nie jest to proza trudna, hermetyczna, niedostępna.

Co nie oznacza, że jest popularna. Balansująca gdzieś na krawędzi, pomiędzy ? literaturą wysoką? a ?literaturą popularną?. Jest w niej coś z kontekstów dobrze znanych czytelnikowi, dzięki czemu może się w niej zadomowić, odnaleźć. Ale jest też coś więcej, co wyróżnia Nieradość spośród morza książek podobnych. Może ta delikatna melancholia, specyficznego rodzaju smutek, z którego Sołtys utkał te opowieści? A może fakt, że w ?jego długich zdaniach są ludzie i rzeczy, i miasta, i książki, i Charms, i wszystko inne, o Boże, do diabła??

Czyli wszystko, co w książkach najważniejsze.

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -35%
Strażnicy Ga`hoole Tom 4: Oblężenie

Kathryn Lasky

miękka
22,63 zł 34.82
  • -30%
Królowa marionetek

Mateusz Stypułkowski

20,94 zł 29.91
  • -40%
Zmiana świateł

Marcin Popielarski

17,94 zł 29.91
  • -34%
Cienie zdrady Herezja horusa

PRACA ZBIOROWA

miękka
31,68 zł 48.00
  • -35%
Miasteczko Midnight

Charlaine Harris

twarda
22,74 zł 35.00
Zapowiedź - 24.11.2019
  • -35%
Totalna magia

Alice Hoffman

miękka
25,28 zł 38.89
Zapowiedź - 29.1.2020