SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Nate plus One

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo Jaguar
Data wydania 2023
Oprawa miękka
Liczba stron 288

Opis produktu:

Książki Kevina van Whyea to obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników Heartstoppera. Te obyczajowe, romantyczne bez trudu trafią do serca każdej nastoletniej osoby. Dwóch chłopców. Dwa zespoły. Zderzenie dwóch światów. Wspaniała komedia romantyczna LGBTQ+ autora Date Me, Bryson Keller. Nate Hargraves - nieśmiały piosenkarz i autor tekstów - czeka właśnie na podróż swojego życia: wybiera się na ślub swojego kuzyna w RPA. Nagle dowiaduje się, że jego były chłopak również jest na liście gości. Jai Patel - licealny bóg rocka - też ma kłopoty. Wokalista jego zespołu odszedł na kilka tygodni przed koncertem, który miał być wielkim przełomem w ich karierze. Kiedy Nate ratuje sytuację, zgadzając się zaśpiewać z zespołem Jaia, on - w ramach rewanżu - zgłasza się na ochotnika, by być jego drugą połówką na weselu kuzyna. Wygląda na to, że przed chłopakami lato pełne muzyki, odkrywania siebie i romantycznego napięcia. Co może pójść nie tak?
S
Szczegóły
Dział: Książki
Kategoria: Dla młodzieży,  książki Young Adult,  Friends to lovers,  Książki LGBT+,  Literatura piękna,  książki na lato,  książki o gejach
Wydawnictwo: Jaguar
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2023
Wymiary: 135x200
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-8266-244-3
Wprowadzono: 02.06.2023

RECENZJE - książki - Nate plus One - van Kevin Whye

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4/5 ( 4 oceny )
  • 5
    1
  • 4
    2
  • 3
    1
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

idrysss

ilość recenzji:153

25-02-2024 20:42

"Wszyscy zasługujemy na szczęście, bez względu na rasę, orientację seksualną czy wyznanie. Nikt na tej ziemi nie ma prawa nam tego odebrać" - K. van Whye

W tej historii mieliśmy okazję poznać dwoje chłopaków, którzy razem spędzoną więcej dni niż by sobie wymarzyli. Ich drogi się spotykają: Jai potrzebuje nowego wokalisty do zespołu, a w zamian Nate będzie miał towarzysza na wesele rodzinne w RPA. Nie będzie tam sam. Muszę przyznać, że bardzo podobała mi się pierwsza książka Tego Autora czyli: "Date me Bryson Keller". Spodziewałam się czegoś równie dobrego co tamten tytulik. To była świetna historia, ale brakowało mi tutaj troszeczkę tej magii co w tamtej książce. Jednak humor i bohaterowie nadrobili ten mankament. Jai był słodki i uroczy. A zarazem taki na swój sposób pewny siebie. A Nate był tym uroczym jednak troszeczkę cichym bohaterem. Dopełniali się mimo wszystko. Gdy byli razem uroczość sięgała zenitu. Czekałam na moment w którym w końcu złapią się za ręce, przytulą, pocałują. Autor jednak nie zawiódł. Stopniował wszystko z głową. Historia rodzina była ciekawa i zarazem snuta historia RPA. Były to elementy rozbudowujace całość historii rodzinnej, która była bardzo wiele razy przypomina. Jednak ostatnie rozdziały mnie trochę zawiodły: pojawił się tam motyw czysto powielany w wielkości książek. Nigdy go nie lubiłam. Jednak przemeczyłam tę część i zwróciłam się do zakończenia.

Podsumowując bardzo dobra historia wciągająca po mimo kilku motywów, które nie lubię. Jai i Nate rekompensowali wszystko, więc naprawdę mnie wciągnęła. Czytałam i czytałam nie mogąc się oderwać.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Aga

ilość recenzji:194

20-09-2023 13:48

Nate wybiera się na ślub kuzyna do RPA, a ponieważ jego matka nie może jechać z nim, zabiera swojego przyjaciela, Jaia. Nate?owi podoba się kumpel, ale nie ma śmiałości, by mu o tym powiedzieć. Na dodatek ma teraz inne zmartwienie ? na ślubie kuzyna ma pojawić się były nastolatka, z którym rozstali się w niemiłej atmosferze. Czy Nate przetrwa to wydarzenie? Czy Jai będzie dla niego oparciem?

Nate Plus One to powieść młodzieżowa Kevina van Whye?a. Podobnie jak poprzednia pozycja autora, jest to queerowa opowieść, w której głównym bohaterem i narratorem jest nastoletni Nate.

Główny bohater jest nieśmiałym piosenkarzem. Skrycie podkochuje się w przyjacielu, Jai, gwieździe zespołu rockowego. Nate jest miły i uprzejmy, pomocny, a narracja w jego wykonaniu pełna jest zabawnych komentarzy. Jest też nieco zagubiony, co z racji młodego wieku można mu wybaczyć, a jego zachowanie wypada w książce bardzo naturalnie, nie jest przesadzone i wyolbrzymione.

Fabuła nie jest zbyt skomplikowana i raczej jest dość przewidywalna. Mamy dwóch chłopaków, którzy się lubią, ale niewypowiedziane uczucia komplikują ich relację. Nate marzy o tym, by chodzić z Jaiem, ale nie robi żadnego ruchu w tym kierunku, bo boi się zakończyć ich przyjaźń.

Oprócz oczywistego wątku romantycznego, mamy też ciekawy motyw muzyczny. Chłopcy muszą stworzyć razem hit, który pomoże im wygrać w konkursie. Proces twórczy jest opisany w sposób interesujący ? widzimy, jak powstaje tekst, obserwujemy też próby. Bardzo podobało mi się, że bohaterowie pracowali nad słowami i zmieniali brzmienie utworu, nie był on raz przyjęty na stałe już po pierwszej burzy mózgów.

Inną ciekawą kwestią jest motyw złamanego serca. Nate jest zagubiony w tym, co czuje, i nie można go za to winić. Z jednej strony chce iść dalej, z drugiej ma nadal niezamknięte wątki z poprzedniego związku. Podobało mi się, że autor pokazał rozterki chłopaka. Autor dba też o to, by informować czytelnika o kwestiach rodzinnych głównego bohatera. Nie pozostawia go bez tła ? wiemy, skąd wyjazd do RPA i jakie relacje z tamtejszymi krewnymi ma Nate. Dzięki temu postać ta nie jest płaska i bez wyrazu.

Jedną z rzeczy, która mi przeszkadzała w tej powieści, są wstawki, które nic nie wnoszą do fabuły. Na przykład ?usiedliśmy przy ulubionym/naszym/tym samym co zawsze stoliku?. Gdyby miało to jakieś znaczenie, rozumiałabym tak szczegółowy opis, jednak rzeczony stolik nie pojawił się już więcej w fabule i nie miał on większego wpływu na relacje bohaterów. Trochę przez to czułam się, jakby tekst na siłę został rozciągnięty szczegółami, które są zbędne.

Ogólnie jednak powieść okazała się lekka, urocza i ciepła. Nie było zaskoczeń, ale nie przeszkadzało mi to. Budowanie napięcia między bohaterami się udało, nie mogłam doczekać się, aż zadzieje się między nimi coś więcej, a to duża zaleta fabuły.

Jeśli lubicie queerowe obyczajówki dla młodzieży, śmiało sięgnijcie po ten tytuł. To lekka powieść w sam raz na końcówkę lata.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Inthefuturelondon

ilość recenzji:182

6-08-2023 18:43

Poprzednia książka Kevina van Whye?a bardzo przypadła mi do gustu i nie mogłam doczekać się momentu, aż sięgnę po jego kolejną powieść. Nate plus One przyciągnął mnie do siebie m.in. wątkiem muzycznym, za którym wyjątkowo przepadam. Jednak czy ostatecznie i ten tytuł mnie zachwycił? Odpowiedź w tej recenzji.

Nate jest dość nieśmiałym chłopakiem, który potrafi tworzyć świetne teksty piosenek i ma piękny głos. Aktualnie czeka na dzień podróży do RPA - został zaproszony na wesele kuzynki. Kilka dni przed wyjazdem dowiaduje się jednak, że na ślubie pojawi się również jego były chłopak. Jai jest z kolei licealnym guru rocka, jednak przed najważniejszym koncertem w karierze jego zespołu, główny wokalista postanawia odejść. Chłopcy postanawiają pomóc sobie nawzajem ? Nate odważy się i zaśpiewa na wielkiej scenie, a z kolei Jai zostanie jego towarzyszem na ślubie kuzynki. Co może pójść nie tak? No cóż... przed tą dwójką zdecydowanie ciekawe lato.

Zaczynając lekturę tej książki właściwie zaraz po skończeniu Date me, Bryson Keller nie było zbyt dobrym pomysłem, o czym dowiedziałam się niestety dopiero po czasie. Zanim jednak dotarła do mnie ta myśl, uważałam to za rozwiązanie prawie idealne. W końcu pióro Kevina van Whye?a przypadło mi do gustu tak bardzo, że musiałam spędzić z jego wyobraźnią jeszcze trochę czasu.

Głównym bohaterem jest Nate, które z miejsca polubiłam. Jego nieśmiałość była na swój sposób urocza, choć jego talent i reakcje innych ludzi na niego zdecydowanie powinny pokazać mu, jak zdolny jest. Nate jest przywiązany do swojej mamy, z którą mieszka i wciąż przywołuje w myślach swojego ojca, który zmarł przed laty. Choć brzmi to dość typowo i schematycznie, to muszę przyznać, że wątek ten okazał się bardzo dobrze przedstawiony i był, no cóż, dość poruszający.

Jai to z kolei bohater, z którym miałam na początku mały problem. Z jednej strony również wzbudził moją sympatię, z drugiej jednak czułam, że nie potrafię zżyć się z nim tak mocno, jak właśnie z Nate?em. Nie przeszkodziło mi to jednak w odczuwaniu ogromnego zauroczenia całą historią, która choć na swój sposób przewidywalna, to jednak tak... wyjątkowa. Trochę się rozpłynęłam, wybaczcie, ale nadal jestem pod wrażeniem twórczości tego autora!

Kevin van Whye po raz kolejny stawia tutaj na reprezentację osób homoseksualnych, które w pewien sposób wciąż poszukują samych siebie i próbują poradzić sobie z wizją wyjawienia najbliższym całej prawdy o swojej tożsamości i orientacji. Zarówno ta powieść, jak i poprzednia są napisane w taki sposób, że naprawdę uważam, że duża część osób LGBTQ+ może utożsamić się z rozterkami bohaterów. Powtórzę to po raz kolejny, ale szalenie cieszę się, że na polskim rynku pojawia się coraz więcej queerowych powieści.

Nate plus One to bardzo dobrze napisana powieść, której lektura dostarczyła mi radości, łez wzruszenia i... kilku zaznaczonych fragmentów. Choć powieść ta, mimo wielu dobrych stron, nie zachwyciła mnie już tak mocno, co poprzednia powieść autora (gdybym czytała obie książki w dłuższym odstępie czasowym, z pewnością byłabym bardziej zachwycona!), to nadal uważam ją za świetną książkę, do której na pewno będę wracać za jakiś czas. Jeśli akurat poszukujecie czegoś właśnie w tym stylu, to koniecznie zwróćcie uwagę na ten tytuł (i poprzedni oczywiście też!).

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

jul*********************

ilość recenzji:138

19-06-2023 11:31

Muszę przyznać, że gdybym nie wiedziała, że "Nate plus one" i "Date me Bryson Keller" napisał ten sam autor, nie uwierzyłabym. Książki różnią się przede wszystkim odczuciami, jakie towarzyszyły mi podczas czytania, ale też stylem, który w przypadku tej pierwszej jest aż za prosty i brakuje mu literackości. Miejscami czułam, jakby czytała zdania z elementarza, którym brakuje głębi. Jeśli chodzi o moje wrażenia, to przede wszystkim nie czułam chemii między bohaterami, przez co nie mogłam im kibicować, bo zwyczajnie nie wierzyłam w rozgrywające się uczucie. Do tego ich interakcje nie wywoływały we mnie żadnych emocji. Żałuję też sposobu, w jaki został potraktowany wątek z byłym chłopakiem, bo uważam że zbyt szybko wszystko się rozegrało i Thomas nie zasłużył na takie zakończenie. Do tego doszło też kilka wyjątkowo widocznych błędów korekcyjnych (szczególnie w rozdziale 17). Oczywiście historia ma też kilka ciekawszych elementów. Przede wszystkim wyprawa bohaterów do RPA stanowiła bardzo interesującą pigułkę wiedzy o tym obszarze. Opisy safari i zwiedzania śledziłam z zaciekawieniem. Dodatkowo doceniam, że autor poruszył w swojej publikacji temat apartheidu. Nie zdawałam sobie sprawy ze skali tego zjawiska, dopóki nie przeczytałam tej pozycji przez co zyskała w moich oczach. Odnalazłam też kilka humorystycznych momentów i generalnie lektura była lekka i przyjemna, idealna do przeczytania na raz. Niestety nie poczułam do książki tak dużej sympatii jak liczyłam, ale możliwe, że było to też spowodowane moimi zbyt wysokimi oczekiwaniami. Nie skreślam jednak autora, bo wiem, że potrafi pisać historie, które mnie zachwycają, więc zdecydowanie dam mu kolejną szansę. Mam nadzieję, że będę w stanie uwierzyć wówczas w relacje między postaciami.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?