Lucky Luke Lucky Luke kontra Joss Jamon - Rene scen. Goscinny - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Lucky Luke Lucky Luke kontra Joss Jamon (miękka)

  • Promocja
    image-promocja

książka

  • Wydawnictwo Egmont
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 48
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy
  • Okazje na książki w promocji!

Lucky Luke Lucky Luke kontra Joss Jamon - opis produktu:

W 1865 roku, pod koniec amerykańskiej wojny secesyjnej, sześciu oszustów pod przywództwem Jossa Jamona przybywa do Frontier City. Tam stopniowo przejmują własność wszystkich placówek miasta, zaczynając od banku, a kończąc na zakładzie pogrzebowym. W ten sam sposób Jamon zostaje wybrany na burmistrza miasta, mianując swoich akolitów na kluczowe stanowiska.

Czy Samotnemu Kowbojowi uda się rozbić gang i doprowadzić złoczyńców przed oblicze sprawiedliwości? Tym razem czeka go trudne zadanie.

Serię Lucky Luke wymyślił znakomity francuski rysownik Morris (właśc. Maurice de Bevere, 1923-2001), który później tworzył ją wraz ze sławnym pisarzem Rene Goscinnym (1926-1977). Po śmierci Goscinnego scenariusze kolejnych odcinków serii były przygotowywane przez licznych kontynuatorów.

Książka Lucky Luke Lucky Luke kontra Joss Jamon pochodzi z wydawnictwa Egmont. Autorami książki są Rene scen. Goscinny, (Maurice de Bevere) Morris. Należy do gatunków: komiks, dla dzieci i młodzieży, klasyka. Książka Lucky Luke Lucky Luke kontra Joss Jamon liczy 48 stron. Jej wymiary to 285x215. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-32% Bestseller Kajko i Kokosz Szkoła latania
Kajko i Kokosz Szkoła latania miękka 16,99 zł 24.98
Dodaj do koszyka
-41% Bestseller Biblia Komiks
Biblia Komiks Wydanie 2 poszerzone twarda 58,95 zł 99.91
Dodaj do koszyka
-35% Bestseller Kajko i Kokosz Złoty puchar
Kajko i Kokosz Złoty puchar Część 1 miękka 17,05 zł 26.24
Dodaj do koszyka

RECENZJE - Książka - Lucky Luke Lucky Luke kontra Joss Jamon

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.2/5 ( 5 ocen )
  • 5
    3
  • 4
    1
  • 3
    0
  • 2
    1
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Robert

ilość recenzji:35535

brak oceny 8-01-2019 12:58

Lucky Luke-rewolwerowiec szybszy od swojego cienia z charakterystyczną grzywką jest znany wszystkim. Nie tylko z pełnych humoru komiksów, z których najbardziej znane stworzył duet Goscinny i Morris. To także liczne filmy animowane, seriale, a nawet filmy kinowe. Jest tego naprawdę sporo, a postać rewolwerowca, jego sarkastycznego konia, oraz najgłupszego psa na Dzikim Zachodzie jest znana praktycznie wszędzie. Czytałem całkiem sporo albumów z jego przygodami, ale i ja trafiam na takie których nie znam. Przykładem może być album ?Lucky Luke kontra Joss Jamon?.


Z okładki możemy dowiedzieć się że:
W 1865 roku, pod koniec amerykańskiej wojny secesyjnej, sześciu oszustów pod przywództwem Jossa Jamona przybywa do Frontier City. Tam stopniowo przejmują własność wszystkich placówek miasta, zaczynając od banku, a kończąc na zakładzie pogrzebowym. W ten sam sposób Jamon zostaje wybrany na burmistrza miasta, mianując swoich akolitów na kluczowe stanowiska. Czy Samotnemu Kowbojowi uda się rozbić gang i doprowadzić złoczyńców przed oblicze sprawiedliwości? Tym razem czeka go trudne zadanie.




W tej opowieści trafimy na to wszystko, co sprawia że te komiksy są tak uwielbiany. Czyli mnóstwo humoru, ciekawi bohaterowie, stereotypy o Dzikim Zachodzie, ale także przemycana wiedza o tamtym okresie. To sprawia że ogląda się te historie z prawdziwą przyjemnością i nigdy nie ma się dość. A połączenie talentu Goscinnego i Morrisa daje znakomity efekt. Mogę tylko polecić.

Czy recenzja była pomocna?

Michał

ilość recenzji:1485

brak oceny 21-12-2018 07:36

POCZĄTEK NOWEGO ETAPU

Przy okazji recenzowania drugiego z wydanych w grudniu tego roku albumów z Lukcy Luke?iem pisałem, że oba są ważnymi dla serii komiksami. Znaczenie tamtego komiksu opierało się na fakcie, że był to ostatni album pisany przez twórcę serii, Morrisa, który jednak przez wiele długich lat pozostał jeszcze jej ilustratorem. Ten jest istotny ze względu na fakt, że to właśnie od tego momenty cykl przejął René Goscinny, który dał nam mnóstwo niesamowitych opowieści, a swego czasu pomógł także przenieść je na wielki ekran. A wszystko zaczęło się właśnie w historii ?Joss Jamon? ? no prawie.

Najczęściej bandyci nie mają wielkich aspiracji. Chcą coś ukraść, kogoś się pozbyć ? ogólnie rzecz biorąc chcą po prostu uzyskać jakieś korzyści. Inaczej rzecz ma się z Jossem Jamonem, który pod koniec wojny secesyjnej, w towarzystwie swoich ludzi, przybywa do miasteczka Frontier City. Cel? Wcale nie tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Joss krok po kroku zaczyna zdobywać na własność kolejne placówki i zajmować co bardziej strategiczne miejsca i pozycje. W końcu jego rękach znajduje się wszystko, od banku zaczynając, na zakładzie pogrzebowym kończąc, a on sam zostaje burmistrzem Frontier City. Jeśli zaś chodzi o jego ludzi, czekają na nich najważniejsze stanowiska w mieście. Czy taka sytuacja może trwać wiecznie?
I tu na scenę wkracza Lucky Luke. Bandytów trzeba schwytać, osądzić, ale jak można to zrobić w takiej sytuacji, kiedy rządzą własnym miastem i to najwyraźniej zgodnie z prawem? Najszybszy kowboj na świecie będzie musiał jakoś poradzić sobie z tym problemem i doprowadzić ich przed oblicze sprawiedliwości, ale czy w tej sytuacji jest to w ogóle możliwe?

René Goscinny jest chyba bardziej, niż sam Morris kojarzony z pisania przygód Lucky Luke?a. Bo chociaż to ten drugi był jego twórcą, ojciec ?Asteriksa? i ?Mikołajka? przyniósł nam chyba najbardziej znane, rozpoznawalne i najlepsze opowieści o dzielnym kowboju. A przez niemal ćwierć wieku pracy nad serią (swoją drogą Morris ilustrował całość przez pięćdziesiąt pięć lat!) stworzył ich naprawdę mnóstwo.

Ale wszystko zaczęło się od ?Jossa Jamona? właśnie. Co prawda Goscinny już rok wcześniej przygotował z Morrisem swoją pierwszą odsłonę cyklu, niemniej dopiero od tego momentu zaczął nad nim pracować regularnie. Ze sobą wniósł do przygód Luke?a więcej absurdalnego humoru i zaskoczeń. Nie zapominał też o historycznych odniesieniach i bawieniu się dowcipami słownymi, sytuacyjnymi i obrazkowymi.

Wszystko to znakomicie zilustrował Morris, którego prace pozostają rozpoznawalne na pierwszy rzut oka, choć utrzymane w typowym dla ówczesnych europejskich komiksów humorystycznych stylu. Całość jak zwykle bawi, jest przy tym niegłupia i dostarcza dobrej, dynamicznej rozrywki. Polecam więc gorąco, nawet jeśli z westernami Wam nie po drodze.

Czy recenzja była pomocna?