SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Anne ze Złotych Iskier (twarda)

Tom 6

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

Opis produktu:

Szósta część przygód rudowłosej Anne w nowym - najbliższym oryginałowi - tłumaczeniu Anny Bańkowskiej Anne Blythe wraz ze swoją rodziną - mężem Gilbertem i piątką dzieci: Jemem, Waltherem, bliźniaczkami Di i Nan oraz Shirleyem - przenosi się do domu, któremu nadają nazwę Złote Iskry i który szybko wypełnia się ciepłem i miłością. Wkrótce do gromadki pociech dołącza mała Rilla. Każde z dzieci ma swój unikalny charakter, przeżywa własne przygody i problemy. Na szczęście w domu zawsze czeka mama - ona na pewno pocieszy, przytuli i powstrzyma uśmiech rozbawienia, słuchając dziecięcych dramatów .Sama Anne jednak również musi mierzyć się z wyzwaniami - nie tylko z wychowaniem dzieci, lecz także z wizytą okropnej ciotki Gilberta oraz z kryzysem w swoim małżeństwie Kolejna odsłona historii o Anne to pochwała przyjaźni, radości z życia i szacunku do innych.
S
Szczegóły
Dział: Książki
Kategoria: Literatura piękna,  Powieść społeczno-obyczajowa
Wydawnictwo: Marginesy
Oprawa: twarda
Okładka: twarda
Rok publikacji: 2024
Wymiary: 130x197
Liczba stron: 400
ISBN: 9788367996167
Wprowadzono: 01.03.2024

RECENZJE - książki - Anne ze Złotych Iskier, Tom 6 - Lucy Maud Montgomery

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

5/5 ( 2 oceny )
  • 5
    2
  • 4
    0
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Martigny E.

ilość recenzji:178

8-04-2024 11:45

Gdy dwa lata temu czytelników zelektryzowała wiadomość o nowym tłumaczeniu kultowej już ?Ani z Zielonego Wzgórza?, to zadziało się bardzo dużo. Mnóstwo różnorakich opinii, od zachwytu, po poddanie w wątpliwość sens kolejnego przykładu ? tym razem, wiernego oryginalnemu nazewnictwu. I tak w nasze ręce trafiła ?Anne z Zielonych Szczytów?, którą naprawdę pokochałam. Od dłuższego czasu marzyłam o skompletowaniu całej serii, nigdy nie nadarzała się odpowiednia ku temu okazja. Najwidoczniej musiałam poczekać na Annę Bańkowską i jej tłumaczenia, przepięknie wydane.

To już tom szósty, wypełniony przygodami nie tylko rudowłosej bohaterki, ale też jej bliskich. Anne wraz z ukochanym mężem, Gilbertem, oraz piątką ich dzieci (do których wkrótce dołącza Rilla) wprowadza się do nowego domu, poetycko nazwanego Złotymi Iskrami (z poprzednich przekładów znanego jako Złoty Brzeg). Przed rodziną nagłe perypetie, choćby wizyta niesympatycznej ciotki Gilberta, i, co gorsza, małżeński kryzys Blythe?ów. A dobrze wiem, że sporo czytelników, na przestrzeni lat, było rozczarowanych tą fabułą. Czy słusznie?

Rozumiem, skąd pewna niechęć do takiego poprowadzenia akcji. Anne, choć nadal marzycielska, spotyka na swojej drodze bolączki dnia codziennego, dojrzewa, zmienia się na różnych płaszczyznach, co miłośnikom twórczości kanadyjskiej pisarki chyba trudno zaakceptować. Osobiście uważam, iż Maud Montgomery z czasem nadała jej bardziej ludzkiego rysu. Oczywiście, równocześnie Wyspa Świętego Edwarda jest odcięta od naszego pojmowania współczesności, z dobrocią drzemiącą w każdym człowieku, poczuciem, że wszelkie problemy można ostatecznie rozwiązać. Jednak nie wiem, czy ja w ogóle chcę wychodzić z krainy pełnej ciepła oraz zrozumienia.

Z tego miejsca chciałabym też pogratulować Annie Bańkowskiej, która nie przeraziła się wszystkich negatywnych komentarzy, sugerujących, iż ?ruszyła świętość?. Tłumaczenia są naprawdę świetne, mimo mojego sentymentu do tych zakorzenionych w naszej literackiej kulturze. Seria zasłużyła na odświeżenie, nie tylko w sensie graficznym. Gorąco zachęcam, aby dać szansę nowym wydaniom, zakochać się w Ani jeszcze raz. Może po wielu latach? Tym razem, pod jej prawdziwym imieniem. Byle nie ?Andzia?, byle nie zapomnieć o jednej literce na końcu! A ja? Naturalnie, czekam na następny tom. Feeria barw cudownie prezentuje się na półce!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

z_ksiazka_w_plecaku

ilość recenzji:964

27-03-2024 20:54

?Anne ze Złotych Iskier? to już 6 cześć przygód rudowłosej Ani. Tym razem w nowym, najbliższym oryginałowi przekładzie Anny Bańkowskiej.
Ania wraz z Gilbertem oraz piątką dzieci zamieszkuje w nowym domu. I jak to nasza bohaterka nazywa go Złotymi Iskrami. Szybko staje się on miejscem, którego pragnęła, a niebawem do gromadki dzieci dokańcza Rilla. Jemem, Waltherem, bliźniaczkami Di i Nan, Shirleyem i Rilla, to dzieci, które mają różne charaktery. Przez co dochodzi do ciekawych i zabawnych sytuacji. Ich mama, jednak zawsze wysłucha i pomorze.
Jak to czasami w życiu bywa małżeństwa przeżywają kryzys. I tak samo dzieje się w domu Ani i Gilberta. Do tego nie jest przyjemnie gdy pojawia się ciotka Gilberta.
Każda część przygód o rudowłosej Ani bawiła mnie. I tak jest tez tym razem. Zarówno gromadka dzieci i ich dramaty, jak również wizyta niechcianego gościa doprowadzały mnie śmiechu. Oprócz zabawnych sytuacji autorka pokazuje życie rodzinne, które małe zawsze swoje lepsze i gorsze dni. Pięknie tutaj jest przedstawiona przyjaźń i radość z bycia z dziećmi. Ania jest już dorosłą kobietą a wraz z tym, że czas nie stoi w miejscu dochodzą tutaj jej wewnętrze rozterki i poniekąd zmęczenie życiem.
Jeśli jesteście fanami rudowłosej Ani, to bardzo polecam kolejny tom z jej przygodami.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?