Strażnik - Paulina Hendel - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Strażnik (miękka)

Zapomniana księga

książka

Strażnik, Zapomniana księga - opis produktu:

Bestsellerowa autorka serii Żniwiarz ?zabierze cię w nową podróż pełną demonów i mrocznych niespodzianek.

Hubert budzi się w ciemnym i zamkniętym pokoju, ubrany w starą koszulę i poprzecierane dżinsy. Zamiast w Paryżu, znajduje się teraz sto kilometrów od morza... w Polsce. Dodatkowo, jest ranny i wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Okazuje się, że od feralnego wyjazdu do Francji minęło siedem lat, a on nie jest już zwykłym nastolatkiem. W tym czasie świat bardzo się zmienił - zarazy i epidemie przetrzebiły ludzkość, potężny impuls elektromagnetyczny zniweczył zdobycze techniki a z ukrycia wyszły demony znane z ludowych opowieści... Hubert musi teraz nie tylko rozwikłać tajemnicę własnej przeszłości, ale i odnaleźć się w nowym dziwnym świecie. Niemal wszystko, co znał, przepadło. Ale czy bezpowrotnie?
Poznaj nowe wydanie serii Zapomniana księga. Gwarantujemy, że zmieniła się nie tylko okładka! Poznaj Huberta i nowy świat po Apokalipsie.

Książka Strażnik Zapomniana księga, pochodzi z wydawnictwa We Need YA. Autorem książki jest Paulina Hendel. Należy do gatunków: fantastyka, fantastyka naukowa, post-apokalipsa. Książka Strażnik liczy 360 stron. Jej wymiary to 205x145. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-29% Bestseller Później
Później miękka 30,46 zł 42.90
Dodaj do koszyka
-35% Bestseller Niewidzialne życie Addie LaRue
Niewidzialne życie Addie LaRue miękka 32,43 zł 49.90
Dodaj do koszyka
-29% Bestseller Virion. Zamek
-38% Bestseller Słońce w mroku
Słońce w mroku miękka 30,93 zł 49.90
Dodaj do koszyka
-38% Bestseller Słońce w mroku
Słońce w mroku twarda 34,03 zł 54.89
Dodaj do koszyka
-36% Bestseller Diuna
Diuna Kroniki Diuny Tom 1 miękka 25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Paulina Hendel - przeczytaj też

-26%
Czarny świt Żniwiarz Tom 5 miękka 29,45 zł 39.81
Dodaj do koszyka
-25%
Czerwone Słońce Żniwiarz, Tom 2 miękka 27,62 zł 36.81
Dodaj do koszyka
-26%
Droga Dusz Żniwiarz, Tom 4 miękka 29,45 zł 39.81
Dodaj do koszyka
-20%
Łowca Zapomniana księga miękka 31,85 zł 39.81
Dodaj do koszyka
-20%
Pusta noc Żniwiarz, Tom 1 miękka 29,45 zł 36.81
Dodaj do koszyka
-25%
Tropiciel Zapomniana księga miękka 29,85 zł 39.81
Dodaj do koszyka
-28%
Trzynasty księżyc Żniwiarz, Tom 3 miękka 26,50 zł 36.81
Dodaj do koszyka
-37%
Wysłannik Zapomniana Księga Tom 4 miękka 25,14 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Strażnik, Zapomniana księga

4.4/5 ( 20 ocen )
    5
    12
    4
    4
    3
    3
    2
    1
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

motyle_w_glowie

  • 9-11-2020
  • 20:19

?Strażnik? to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Pauliny Hendel, chociaż o twórczości tej Pani słyszałam nie raz. Czy spotkanie zaliczam do udanych?
Patrząc ogólnie, książka mi się spodobała i szybko mi się ją czytało. Autorka wykreowała wizję świata w taki sposób, że za każdym razem, gdy odkładałam książkę musiałam sobie mówić, że to nie dzieje się naprawdę :D. Książka bardzo działała na moją wyobraźnię, i to tak, że bałam się tego, co może czaić się w mojej łazience tuż po zmroku ;). Pojawiające się postacie i demony były przedstawione w sposób konkretny i zrozumiały. Jednak czegoś mi tu zabrakło, przez niemal całą książkę czekałam na jakieś wielkie wydarzenie. Nie powiem, bo akcja się kręciła od pierwszych do ostatnich stron. Bohaterowie co chwilę mieli jakieś problemy i natrafiali na przeciwności, ale to były przygody w stylu takich, jakie opowiada się przy ognisku. No, może poza demonami ;). Zabrakło mi czegoś spektakularnego, z efektem ?WOW?, i co sprawi, że akcja nabierze zawrotnego tempa. I moim zdaniem, trochę za mało konkretne były interakcje między głównymi bohaterami. Chyba czekałam na jakiś romansik :P A przez to czekanie na akcję i na miłosne podboje, książka stawała się nużąca. Jednak muszę przyznać, że zakończenie mocno mnie zaskoczyło, w ogóle się nie spodziewałam takiego obrotu spraw. Z ostatnimi stronami dostałam swój efekt ?WOW?, po którym z dużym zaciekawieniem i pewnym domysłem sięgnę po drugi tom.
...

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Zarwananoc

  • 29-09-2020
  • 21:06

Przyznam się z samego początku, że czytałam aż dwie książki autorki, mówimy tu o "Żniwiarzu", o którym swego czasu było sporo słychać. Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości skąd wziął się ten szał.. co prawda nie zawiodłam się, lecz nie był to ideał. W tej pozycji mam to same nastawienie.
17-letni chłopak znajduje się dość w nietypowej sytuacji. Z dnia na dzień znajduje się w sytuacji w której sama nie wiedziałabym jak się zachować, co zrobić i gdzie szukać pomocy. Nasz główny bohater okazuje się jednak zaradnym i dość poinformowany o wszystkich trudach, które mogą go spotkać, lecz skąd? No cóż.. tego powinniście dowiedzieć się sami.
Pierwsze co można powiedzieć o książce, to na pewno pomysł, który nie wydaje się ściągnięty od innego autora. Czytając miałam wrażenie, że autorka doskonale wie o czym pisze, jak by śledziła palcem swoje notatki. Niestety mam też minus książki, który mocno mi przeszkadzał. Mianowicie styl pisania autorki. Nie raz miałam ochotę krzyknąć "Stój! Daj mi trochę opisów! ", niestety lub stety, lubię odtwarzać w swojej głowie dziejącą się akcje, więc czułam się w takich momentach pokrzywdzona. Z drugiej strony mamy cały czas rozwijającą się akcje, wciągającą w swój nurt i nie pozwalającą się wydostać. Za to oczywiście pokłon dla autorki, bo nie pozwoliła nam się nudzić.
Jeśli chodzi o bohaterów i ogólną atmosferę w książce, byłam zauroczona. Hubert ( bo tak nazywa się główny bohater) okazuje się najbardziej specyficzny, choć zagubiony w nowej sytuacji, doskonale wie jak stawić czoło, czym wzbudza zaufanie a jednocześnie lęk. Podoba mi się taki obrót spraw, troszkę dodaje dreszczyku, ciężko stwierdzić jak postąpią bohaterowie, którzy odróżniają się charakterami.
Oczywiście nie mogę siedzieć cicho i nic nie wspomnieć o zakończeniu! Jestem totalnie zamurowana! Po przeczytaniu ostatniego wyrazu i zamknięciu książki, chciałam tylko dorwać kolejną część i czytać, czytać i czytać! Niestety, jak na złość, ktoś przede mną wypożyczył kolejny tom i pozostaje czekać...
Reasumując, książkę jak najbardziej polecam przeczytać, choć jak każda posiada minusy, na które uważam, że należy przymknąć trochę oko, aby zauważyć dominujące plusy.

Czy recenzja była pomocna?

zaczytanalala

  • 29-09-2020
  • 13:27

Hubert budzi się w zupełnie nowym ciele i okazuje się, że nie pamięta co działo się z nim przez ostatnie 7 lat. Ale jeszcze gorszy wydaje się fakt, że świat w jakim teraz przyszło mu żyć w niczym nie przypomina tego, który pamięta. Nie ma już nikogo ze swoich bliskich, a każde miejsce, które pamięta jest zniszczone, nie ma telefonów, Internetu ani żadnych innych dóbr. W swojej podróży odkrywa wioskę, w której postanawia zostać na dłużej z nadzieją, że przywyknie do zmian, jakie nastąpiły, ale okazuje się, że jego ciało potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji w przeciwieństwie do umysłu. Jak wiele sekretów skrywa ten mężczyzna?
***
Nie jestem szczególną fanką fantastyki, ale zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami o autorce oraz tej serii postanowiłam zaryzykować i nie żałuję swojej decyzji. Autorka zabiera nas w niesamowity świat pełen demonów z dawnych wierzeń, w którym ludzie na nowo muszą się odnaleźć bez technologii, do których już zdążyli przywyknąć. I właśnie ten element powieści daje czytelnikowi wiele do myślenia, ponieważ należy chwilę zastanowić się czy sami potrafilibyśmy poradzić sobie w sytuacji, w jakiej znalazł się autor? Czytając książkę zrozumiałam, że być może opisywany świat wcale nie jest aż tak bardzo wyimaginowany, ponieważ sami tak przywykliśmy do wygód i technologii, że w przypadku jej braku opisywane przez autorkę zdarzenia wydają się wielce prawdopodobne, zwłaszcza zawiść i nieufność ludzka oraz wzajemna agresja w chwili, kiedy nie potrafimy sobie poradzić w nowej sytuacji.
Główny bohater jest bardzo ciekawą postacią i daje nam nadzieję, że być może wszyscy potrafilibyśmy zachować się tak jak on w nowej sytuacji. Pozostaje tajemniczy praktycznie do samego końca, ponieważ nie potrafimy odgadnąć skąd wie, jak poruszać się w obecnym świecie biorąc pod uwagę fakt, ze nie pamięta nic o momentu wybuchu w Luwrze, czyli jeszcze sprzed zniszczenia świata. A i autorka nie ułatwia nam znalezienia rozwiązania zagadki, ponieważ nie daje nam zbyt wielu wskazówek, przez co postać głównego bohatera jest jeszcze bardziej intrygująca.
Ciekawa pozycja dla każdego fana fantastyki i nie tylko. Autorka w genialny sposób potrafi wyciągnąć na światło dzienne nawet najgłębiej skrywane ludzkie lęki i pokazuje, że mogą one stać się nową rzeczywistością, której przyjdzie nam stawić czoła?

Czy recenzja była pomocna?

Hoshi

  • 27-09-2020
  • 16:51

Strażnik to pierwszy tom serii Zapomniana księga. Ktoś wysadza Luwr, na świecie panuje chaos, wysiada prąd, panuje morderca grypa, pojawiają się słowiańskie demony, a nasz główny bohater budzi się nagle i nie pamięta co robił przez ostatnie 7 lat. To moje drugie spotkanie z autorką więc oczekiwałam czegoś innego. Co prawda znowu mamy do czynienia z demonami ale zarys fabularny jest jednak inny. Ludzie boją się demonów, nie rozpoznają ich i nie potrafią z nimi walczyć, wszystkie problemy mogłaby rozwiązać księga, która dawno temu zaginęła. Po pierwszym tomie nie widać by była to kolejna książka o walce ze złem. Ma raczej pokazać motyw przetrwania apokalipsy. Książka nie jest jakoś super porywająca. Jak już coś się dzieje to na początku i na końcu. Zakończenie jest dość niespodziewane. Prawdę mówiąc mogłabym się w nim doszukiwać podobieństw do Żniwiarza, drugiej serii tej autorki ale mogło to być mocno naciągane. Po dobrym wstępie książki otrzymujemy spokojna fabułę, która może trochę znudzić i rozczarować czytelnika. Mimo to książka potrafi wciągnąć. Czytelnik głowi się cały czas co się działo przez te 7 lat z naszym bohaterem. Powoli odkrywamy puzzle i próbujemy razem z nim zebrać to wszystko do kupy. Dawno nie czytałam książki, gdzie głównym bohaterem jest mężczyzna. Jest to jakiś powiew świeżości. Każdy chce wiedzieć co tak naprawdę w głowie facetów siedzi. Hubert bywa trochę wkurzający bo zachowuje się jak dzieciak ale w sumie go rozumiem, w końcu na takim wieku emocjonalnym się zatrzymał. Z czasem się ogarnia i da się go polubić. Jak w każdej książce Pauliny mamy tutaj wysyp bohaterów. Z nich wszystkich najbardziej zaciekawił mnie Henryk bo wydawał się inny niż wszyscy. Za to Iza mnie drażni. Udaje taką twardą i dorosłą a czasami jej zachowanie zdecydowanie temu przeczy. I to jej ciągłe obrażanie się.. Nie wiem czego spodziewać się po kolejnych tomach tej serii. Autorka może wszystko obrócić do góry nogami. Trudno powiedzieć czy polecam tą książkę. Myślę że dla fanów autorki może to być coś ciekawego ale dla koneserów fantastyki niekoniecznie. Chociaż nie jest to must have czytelniczy to i tak sięgnę po kolejny tom. Muszę zaspokoić swoją ciekawość i dowiedzieć się co się działo przez te wszystkie lata z Hubertem.

Czy recenzja była pomocna?

monweg

  • 22-09-2020
  • 21:20

Hubert, siedemnastolatek, właśnie znajduje się w Paryżu na szkolnej wycieczce. Z kumplem, Ernestem, mają się spotkać pod Luwrem z dwiema dziewczynami. Tylko, że Luwr znika z powierzchni ziemi wskutek olbrzymiego wybuchu. Ernest umiera ugodzony odłamkiem, a Hubert zostaje ranny i? budzi się na łóżku w ciemnym pokoju po siedmiu latach. A najgorsze jest to, że niczego z tych minionych siedmiu lat nie pamięta. Tak zaczyna się pierwszy tom cyklu Zapomniana księga Pauliny Hendel. Nieźle, prawda?



Strażnik zabiera nas do innego świata, który możemy znać po trosze z historii, a w lwiej części z literatury i filmów fantastycznych. Otóż przed nami książka, która stanowi połączenie kultury słowiańskiej, którą uwielbiam, z literaturą postapokaliptyczną, na której znam się tyle o ile. Na pewno nie można powiedzieć, że mogę służyć za znawcę w tym temacie. Ciekawy mariaż - słowiańskość i postapo? Zobaczmy co z tego wynikło.



Hubert został wrzucony do świata, którego kompletnie nie zna czuje się bardzo zagubiony; zdecydowanie bardziej niż ci, którzy mogli przez te siedem lat przyzwyczaić się do całkiem odmiennej codzienności, a młodsi tego co było przed wybuchem nie pamiętają. Ludzie zostali zmuszeni do przystosowania się do życia w innych warunkach, trochę rodem ze średniowiecza. Żadnej elektroniki, a o telewizorach czy komputerach można tylko pomarzyć. Jedni ludzie bytujący na gruzach zniszczonych miast, gdzie rządzą ?gangi?; drudzy tworzący osady w miejscach dawnych wsi, nie tolerujący obcych, zdobywający potrzebne rzeczy, lekarstwa i żywność poprzez szaber. A do tego lasy i ostępy pełne przerażających stworów i demonów, które powyłaziły nie wiadomo skąd i atakują wszystko, co się rusza. Stworzenia znane z mitologii słowiańskiej, np.: strzygi, biesy, leszy, utopce etc po apokalipsie zamieniły się (w większości) w krwiożercze potwory, które nie zasługują na więcej uwagi niż kilka sekund na muszce.



Muszę się przyznać, że ta książka była dla mnie prawdziwą niespodzianką, bo kompletnie nie wiedziałam czego mogę oczekiwać od Pauliny Hendel. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i może nie przepadłam, ale nie miałam ochoty jej odłożyć choć na małą chwilkę. Po skończonej lekturze ucieszyłam się, że nie muszę się na długo rozstawać z tym cyklem, bo na półce już czekają dwie kolejne części.



Niestety (żeby nie było tylko dobrze), główny bohater (być może przez amnezję, która go dopadła) bywa tak potwornie irytujący, że najchętniej przetrzepałabym mu skórę, albo potrząsnęła nim, żeby w końcu się obudził. Minęło siedem długich lat. Jego ciało się zmieniło, ale umysł pozostał taki sam ? nastoletni. Może się wydawać to trochę to słabe, ale? Nie wyjawię, jakie ?ale?, bo musiałabym sama siebie ukarać za spojlerowanie.



Koniec końców Strażnik okazał się całkiem przyzwoitą i udaną opowieścią dla młodszego (ale nie bardzo młodego) odbiorcy. Jest to książka, która wciąga czytelnika do swojego postapokaliptycznego świata ubarwionego wierzeniami ludowymi z zakończeniem, które dla wielu osób będzie prawdziwym zaskoczeniem. Koniec pierwszego tomu rozpala się ciekawość na to, co Hendel naszykowała dla nas w kolejnych częściach. Polecam.

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Ewelina Wieczorek

  • 19-09-2020
  • 11:05

Co powiecie na połączenie demonów i upiorów rodem z mitologii słowiańskiej z postapokaliptycznym światem? Bo taką oto mieszkankę znajdziecie u Pauliny Hendel w pierwszym tomie Zaginionej księgi, czyli w "Strażniku".

Głównym bohaterem jest siedemnastoletni chłopak w - uwaga! - ciele dwudziestoczterolatka. Hubert wyjeżdża na wycieczkę klasową do Paryża i w momencie, gdy wraz z najlepszym przyjacielem Ernestem, wybiera się pod Luwr, muzeum nagle wybucha. Następnie budzi się w małym pokoju w chacie pośrodku lasu u kompletnie nieznajomego mężczyzny. Okazuje się wówczas, że Hubertowi zniknęło z pamięci aż siedem lat życia. Nie pamięta ani jak wrócił do Polski, ani tego, co się stało z rodziną czy przyjacielem, ani że na świecie nie istnieje połowa nowinek technologicznych, ludzkość nie ma już prądu, a z lasów, jezior i gór powychodziły demony, niegdyś przypisywane jedynie legendom.

Hubert wyrusza więc w podróż w celu odkrycia własnej tożsamości. Zamierza poznać wydarzenia z utraconych lat. Przypadek chce, że trafia do Święcina - niewielkiej osady położonej na terenie dawnej wsi, gdzie ludzie po wielu klęskach i katastrofach próbują przetrwać kolejne zimy. Hubert poznaje tam wielu nowych towarzyszy, dzięki którym dni przestają wydawać się szarobure. Jako że wygląda na dobrze zbudowanego, umiejącego się bić czy strzelać z pistoletów mężczyznę, jako zapłatę za przyjęcie go do grona mieszkańców, nakarmienie oraz znalezienie czterech kątów, Hubert staje się strażnikiem wsi.

Gdy wszystko zaczyna się powoli układać, demony dają o sobie znać. Strzygi, topielce, biesy, wije to zaledwie garstka upiorów wychodzących nocami z własnych nor. Ataki potęgują się, podobnie jak siła kreatur. A jedyne, co może pomóc przetrwać mieszkańcom Święcina, to zapomniana księga - Demonologia - oraz Hubert mający co jakiś czas dziwne przebłyski wiedzy...

Paulina Hendel miała wyśmienity pomysł połączenia świata postapokaliptycznego ze stworzeniami znanymi ze słowiańskiej fantastyki. Nigdy nie czytałam książki z podobnym motywem, co uważam za ogromny plus. Historia jest niesamowicie twórcza i bardzo oryginalna, a przy tym humorystyczna oraz dosadnie emocjonalna. Narracja prowadzona w sposób prostolinijny często zaskakuje zwrotami akcji pełnymi dynamicznych fragmentów. Czytelnik wczuwa się w "Strażnika" od pierwszych stron.

Wątek utraty pamięci przez Huberta mimo bycia jednym z głównych, nie zabiera całej przestrzeni fabularnej. Wspominany od czasu do czasu, zwłaszcza w momentach, w których się tego kompletnie nie spodziewamy, podsyca ciekawość i rodzi wiele pytań. Zdradzę, że otrzymane odpowiedzi nie są zbyt klarowne.

Bohaterowie z typowymi dla mieszkańców wsi zachowaniami oraz przedstawienie sielskich, malowniczych krajobrazów brzmią jak ucieczka od miejskiej, burej rzeczywistości. Powieść nie trąci schematami, a stworzone przez Paulinę Hendel niemal idylliczne miejsce akcji (mimo ciągłych ataków upiorów) sprawia, że czytelnicy od razu przywiązują się do Święcina, traktując osadę jako dom.

"Strażnik" to wspaniała historia przepełniona interesującymi wątkami, niecodziennymi wydarzeniami oraz bardzo emocjonalnymi momentami. Pierwszą część Zapomnianej księgi jak najbardziej polecam, ponieważ znajdziecie tu ciekawą przygodę, a wartka fabuła nie pozwoli oderwać się od treści nawet na sekundę.

Czy recenzja była pomocna?

Ilona

  • 14-09-2020
  • 10:09

Jeśli tak jak ja należycie do grona czytelników czujących niedosyt po przeczytaniu serii "Żniwiarz" ze względu na zbyt dużą ilość akcji, nieustannych i męczących walk oraz cierpieliście z powodu zbyt skąpo podanej "słowiańskości" zachęcam do sięgnięcia po powieść "Strażnik". Otwiera ona trylogię o nazwie Zapomniana księga. Przyznaję - na poprzedniej serii Pauliny Hendel nie pozostawiłam suchej nitki, fabuła bardziej przypominała mi niekończącą walkę z zombie, a motywów słowiańskich mieliśmy jak na lekarstwo, ale chciałam dać autorce jeszcze jedną szanse i póki co jestem zadowolona ze swojej decyzji. W książce mamy do czynienia ze swoistym miksem motywów słowiańskich wplecionych w post-apokaliptyczną wizję zagłady ludzkości. Bohaterowie muszą walczyć o przetrwanie z nawiedzającymi ich wioski demonami. Tytułowy strażnik miał strzec wioski przed obcymi i taka rola spotkała Huberta. Jak znalazł się w tym miejscu skoro jeszcze kilka dni temu był zwykłym uczniem i wraz z wycieczką zwiedzał Luwr? Jeśli lubicie motywy słowiańskie, wartką i ciekawą fabułę, a przy tym nie obce jest wam uczucie książkowego kaca po którym od razu trzeba sięgnąć po kolejny tom to serdecznie polecam!

Czy recenzja była pomocna?

i_love_ksiazka

  • 3-09-2020
  • 18:09

Strażnik jest pierwszą częścią dobrze zapowiadającego się cyklu- zapomniana księga. Czytając tę książkę, przenosimy się do postapokaliptycznego świata, w którym po wojnie i katastrofach demony wyszły z ukrycia. Świata, w którym musimy uważać na wszystko, co się dzieje wokół nas. A w reszcie świata, w którym nie możemy sobie pomagać technologią, gdyż takowa przestała działać. Człowiek musi na nowo przypomnieć sobie jak radzić sobie w codziennym życiu. Nasz główny bohater- Hubert- niemalże został wrzucony bez żadnej wiedzy w świat 7 lat po wydarzeniach zmieniających wszystko. Niemalże, gdyż po prostu stracił on pamięć z tego okresu. Jedyne co pamięta to wycieczka szkolna do Paryża, podczas której doszło do spuszczenia bomb na Luwr. Pamięta, że w tym zamachu zginął jego przyjaciel i... tyle.... Później "budzi się" po 7 latach i nie umie odnaleźć się w otaczającej go rzeczywistości. Chłopak trafia do Święcina, gdzie zyskuje schronienie w zamian za pełnienie straży nad miastem. Szykuje się ciężka walka z nieznanym i groźnym przeciwnikiem i nie zawsze chodzi o demony. Historia Huberta bardzo mi się spodobała. Mamy tutaj dobrze skrojoną i przemyślaną akcję, a do tego idealnie wyważony wątek mitologii słowiańskiej. Kolejne pokazujące się na drodze chłopaka przeszkody, zarówno te fizyczne, jak i mentalne, pozwalają się wczuć w zaistniałe sytuacje. Nie mogło zabraknąć również wątku miłosnego, który nie przyćmiewa wszystkiego, więc nie ma się wrażenia, że wszystko kręci się wokół miłości. Z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję wszystkim tym, którzy lubią czytać książki postapokaliptyczne. Ja się do nich na pewno zaliczam

Czy recenzja była pomocna?

Jagoda_Goczal

  • 29-08-2020
  • 15:42

? W tych czasach trzeba było dbać o siebie i swoich bliskich. O nikogo więcej. Nauczyli się już, że obcym nie należy ufać.
?
? Hubert budzi się w zatęchłym i zniszczonym mieszkaniu. Nie wie gdzie jest ani jak się tam znalazł. Co więcej, młodzieniec nie wie co się działo w ciągu ostatnich siedmiu lat, a ostatnim co pamięta jest zamach na Luwr. Okazuje się, że tamtego właśnie dnia wybuchła wojna, która doprowadziła do apokalipsy. Czy Hubert odzyska wspomnienia i poradzi sobie w tym obcym dla niego świecie?
?
? Jak wcześniej wspominałam zazwyczaj staram się omijać książki polskich autorów, bo spotykałam się często z tym, że czerpią oni zbyt duże wzorce z literatury zagranicznej. Tu jakaś super moc, tu jakaś walka o ratowanie świata, tu jakiś miłosny dylemat. Tu tak nie było. Autorka stworzyła dla czytelników rzeczywistość z warunkami trudnymi do przetrwania i bohaterami, którzy mają gdzieś losy obcych dbając tylko o siebie i swoich bliskich. Cała historia opowiadana przez Huberta pokazuje, jak radzić sobie w świecie powojennym, po-chorobowym, bez elektroniki (jednocześnie nie mając zielonego pojęcia jak się tam w zasadzie znalazło????). Nie zabrakło tu jednak elementów typowej fantasy, które, na moment obecny, mocno urozmaicały fabułę i utrudniały życie protagonistom, którzy, według mnie, i tak mieli już mocno pod górkę. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym fragmentem tej historii będą one coraz bardziej rozwijane. Ponadto ta książka jednoznacznie udowadnia, jak mocno jesteśmy uzależnieni od dóbr technologii i jak nieporadni potrafimy być bez niej. Strażnik jest jednak wstępem do czegoś większego, przygotowaniem postaci na prawdziwą walkę. Dlatego też z chęcią usiądę do lektury Tropiciela.

Czy recenzja była pomocna?

Miasto Książek

  • 13-03-2020
  • 21:39

Historia głównego bohatera rozpoczyna się w momencie, gdy wraz ze swoją klasą jest na wycieczce w Paryżu. Ma w planach spotkać się ze znajomymi, ale w pewnym momencie wybucha Luwr. Chłopak budzi się w kompletnie innym ubraniu i jak się później okazuje miejscu i czasie. Hubert nic nie pamięta i nie wie jak się zachować w obecnej rzeczywistości, gdzie ludzi wyniszczyła epidemia, walka i głód. Czy Hubertowi uda się odkryć dlaczego nie pamięta ostatnich 7 lat? Czy uda mu się odnaleźć kogoś znajomego?

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, nie wiedziałam czego mogłabym się po niej spodziewać, dlatego nie podchodziłam do niej mocno optymistycznie. Jednak zostałam naprawdę miło zaskoczona. Ale już opowiadam dlaczego.

Po pierwsze bardzo spodobał mi się pomysł na powieść. Hubert znalazł się całkiem w nowej rzeczywistości i nie pamiętał co robił przez ostatnie siedem lat. Musiał szybko zapoznać się z nowymi rzeczami i pogodzić z losem. Pomysł był naprawdę świetny i wciągający!

Bohaterowie również zostali ciekawie wykreowani. Hubert jako główny bohater był interesujący i z wielką ciekawością śledziłam jego poczynania. Był odważny, zabawny i silny. Nie każda osoba, która znalazłaby się w jego sytuacji, potrafiłaby się śmiać, żartować i narażać swoje życie, by komuś pomóc. Od samego początku przypadł mi do gustu! Reszta bohaterów również miała swoje charakterki, ale o nich nie będę się rozwodzić, by nie psuć Wam zabawy i radości z poznawania ich.

Styl pisania autorki był bardzo lekki i przyjemny. Na początku szło trochę opornie, ale po 50 stronach jak się wszystko rozkręciło to nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam ją z zapartym tchem i nawet nie wiedziałam kiedy ją skończyłam.

Podsumowując, książka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła! Świetny pomysł, lekkie pióro i ciekawi bohaterowie. Zakończenie również mocno mnie zaskoczyło i kompletnie się go nie spodziewałam, dlatego jestem ogromnie ciekawa kontynuacji! Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z tą historią, to ja z ręką na sercu mogę Wam ją polecić i bardzo się cieszę, że mam pod ręką kolejne tomy, ponieważ przez tą końcówkę muszę jak najszybciej zabrać się za kontynuację! I na pewno po skończeniu tej serii będę chciała przeczytać serię Żniwiarza :D

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Kosz z Książkami

  • 23-06-2019
  • 14:03

Nie ukrywam, że trylogia ,,Zapomniana księga? kupiła mnie opisem fabuły, a że nie dawno na rynku pojawiło się nowe wydanie, które prezentuje się obłędnie, nie zastanawiałam się zbyt długo nad sięgnięciem po książki. Podczas lektury ,,Strażnika? czeka nas zamach, świat po apokalipsie, słowiańskie demony i wiele więcej?

,,Strażnik? rozpoczyna się od zamachu, którego światkiem jest nastoletni bohater przebywający na zagranicznej wycieczce szkolnej, następnie zostajemy przeniesieni siedem lat w przyszłość, która rysuje się niczym jedna z postapokaliptycznych wizji ? ludzkość pozbawiona prądu praktycznie cofa się do czasów średniowiecza, a jakby tego było mało, okazuje się, że katastrofa przebudziła byty przypominające istoty ze słowiańskich wierzeń, które zaczynają polować na ludzi. Zdawałoby się, że sporo i książka będzie obfitowała w sporo akcji, a fabuła będzie wręcz pruła do przodu.

Niestety czegoś w książce zabrakło by czytało się ją z zapartym tchem. Fabuła zdaje się wręcz proziaczna i choć miło, że autorka skupiła się na pokazaniu codzienności ludzi zmuszonych do życia w świecie pozbawionym wygód współczesnej techniki, to jednocześnie elementy które miały trzymać w napięciu zeszły na drugi plan. Niby mamy potwory i wszechobecną grozę jaką wywołują one w ludziach, ale jakoś nieszczególnie idzie ją odczuć. Spotykamy zaledwie kilka takich istot i mam wrażenie, że nie poświęcono im odpowiedniej uwagi. Zabrakło też zwrotów akcji czy emocjonujących wydarzeń z wyłączeniem początku i samego końca książki panuje przytłaczająca monotonia i gdyby nie lekkość pióra pisarki książkę źle by się czytało.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Tygrysica

  • 13-05-2019
  • 22:06

?Żniwiarza? zna już chyba każdy fan polskiej fantastyki. Paulina Hendel swoją najnowszą serią w bardzo krótkim czasie podbiła serca tysięcy czytelników w całej Polsce. Nic dziwnego, w końcu jej twórczość przez długi czas uznawana była za przełom w literaturze polskiej. Wszystko, dlatego że Hendel jako jedna z nielicznych postanowiła nawiązać w swojej książce nie mitologii greckiej czy rzymskiej, tak popularnej na całym świecie, lecz do naszej rodzimej mitologii słowiańskiej. Jednak wbrew pozorom to nie od ?Żniwiarza? zaczęła się jej przygoda ze słowiańskimi demonami, a od serii ?Zapomniana księga?.

?W tych czasach trzeba było dbać o siebie i swoich bliskich. O nikogo więcej. Nauczyli się już, że obcym nie należy ufać.?

W twórczości Hendel najbardziej lubię jej prosty i konkretny styl pisania. W przeciwieństwie do naprawdę wielu autorów, zarówno polskich jak i zagranicznych, autorka nie marnuje czasu na zbędne opisy czy niepotrzebne i czcze dialogi, ale skupia się na rzeczach istotnych oraz ciekawych, przez co nawet jeśli akcja znacznie zwalnia to jednak książkę czyta się szybko i przyjemnie, bez wrażenia, że wieje nudą. ?Strażnik? jest tego doskonałym przykładem, ponieważ w przeciwieństwie do ?Żniwiarza? akcja nie pędzi jak szalona, lecz płynie nieśpiesznie, ukazując zwykłe życie ludzi po apokalipsie, od czasu do czasu przeplatające je wspomnieniami z dawnych lat, nadzieją na lepszą przyszłość czy atakami mitologicznych stworów.

Bohaterów ?Strażnika? nie sposób nie polubić, a w szczególności Huberta i Izy. Ich relacja została skonstruowana w bardzo ciekawy i realistyczny sposób. Uzupełniają się wzajemnie, przez co tworzą niezwykle zgrany duet, choć jak wszyscy ludzie mają swoje wzloty i upadki. Pozostali bohaterowie również wywarli na mnie pozytywne wrażenie. Jak na okoliczności, w których przyszło im żyć, wszyscy byli wyjątkowo ciepli oraz troskliwi, a także pełni życia i bardzo ze sobą związani, choć w większości nie byli nawet spokrewnieni. Ich charaktery jednak nie zostały już tak dobrze nakreślone, jak choćby Huberta, Ani czy Izy, lecz w żaden sposób nie przeszkadzało to w odczuwaniu przyjemności z lektury.

Będąc typowym przykładem sroki okładkowej, myślę, że gdybym nie znała wcześniej twórczości Pauliny Hendel i miała sięgnąć po ?Zapomnianą księgę? w starym wydaniu to nigdy ten fakt by nie nastąpił. Głównie, dlatego że pierwotna okładka sugeruje, iż nie mamy do czynienia z literaturą fantastyczną, lecz bardziej z typowym sci-fi i kolejną wizją końca świata. Co prawda postapokalipsa przejawia się na stronach ?Strażnika?, aczkolwiek pierwsze skrzypce przez większość czasu odgrywają mitologiczne stwory i strach przed nimi, a także zwyczajne życie po apokalipsie. Uważam, że dopiero okładki stworzone przez We need YA mistrzowsko oddają charakter tych książek.

Gdyby autorka poświęciła więcej uwagi demonom oraz ich obliczu w książce, to myślę, że ?Strażnik? wypadłby znacznie lepiej w ogólnym rozrachunku. Ponieważ przedstawione przez Hendel mitologiczne stwory wbrew oczekiwaniom czytelnika nie wzbudzają strachu, lecz co najwyżej zdziwienie. Faktem jest jednak, że pierwszy tom ?Zapomnianej księgi?, jak na debiut literacki jest całkiem dobrą, oryginalną i wciągającą książką, z którą ciekawi można spędzić czas. Nie jest to jednak Paulina Hendel jaką znacie ze ?Żniwiarza?, ale jeśli dopiero rozpoczynacie swoja przygodę z jej twórczością to lepiej nie mogliście wybrać.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki ?Strażnik? autorstwa Pauliny Hendel.

Więcej na

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Bibliotecznie

  • 4-05-2019
  • 23:24

Nie miałam jeszcze okazji, by sięgnąć po powieści autorstwa Pauliny Hendel, ale cieszę się bardzo, że zdecydowałam się to zmienić. Obecne wydanie serii Zapomniana księga to nowa, trochę zmieniona propozycja wydawnictwa We Need Ya dla fanów cyklu. I, jak widać na moim przykładzie, również dla jej nowych czytelników. Myślę, że połączenie słowiańskich demonów z postapokaliptycznym światem to strzał w dziesiątkę. Wprawdzie spodziewałam się trochę więcej tej naszej mitologii, a autorka skupiła się głównie na demonach, ale dobre i to ;-)


Siedemnastoletni Hubert wyjeżdża na szkolną wycieczkę do Paryża. Podczas zwiedzania francuskiej stolicy następuje coś nieoczekiwanego - Luwr zostaje wysadzony w powietrze. Ginie wielu ludzi, mnóstwo osób jest rannych. Gruzy Luwru i lecący na jego przyjaciela wielki kawał betonu to ostatnie obrazy, jakie Hubert zapamiętał, zanim zapadła ciemność. Chłopak obudził się w nieznanym ciemnym pokoju, w znoszonych ciuchach, ranny i do tego... w Polsce. Z czasem było tylko gorzej, ponieważ okazało się, że Hubert wcale nie ma siedemnastu lat, ale jest o siedem lat starszy, a świat zmienił się nie do poznania. Technika nie istnieje, a ludzi zdziesiątkowały choroby. Ci, którzy przeżyli, codziennie walczą o przetrwanie nie tylko z żywiołami, ale również z demonami, które wykorzystały zaistniałe zmiany i wyszły na światło dzienne. Jak Hubert poradzi sobie w nowej sytuacji? Czy zdoła się przystosować do życia bez udogodnień, które zna z poprzedniego życia? Co się z nim działo przez siedem lat, których kompletnie nie pamięta? Uprzedzam, że tych pytań z każdą stroną przybywa!


Jeśli chodzi o stworzone przez autorkę postacie, to muszę przyznać, że pierwsze strony mnie trochę przeraziły. W jednej chwili pojawiło się tylu bohaterów, że nie mogłam ich ogarnąć. Jednak to był tylko moment. Bohaterowie zostali bowiem tak plastycznie opisani, że szybko połapałam się, kto jest kim. Hubert trochę mnie irytował. Niby miał dwadzieścia cztery lata, a zachowywał się często, jak ten rozpieszczony siedemnastolatek z początku powieści. To marudził, to znowu jęczał, ale kiedy szykowała się jakaś niebezpieczna akcja, jednak stawał na wysokości zadania i ratował kogo było trzeba. Hubert zdecydowanie budził emocje. Również sporo uczuć wzbudził u kilku bohaterek, ale nie liczcie na standardowy wątek romansowy. Powiem więcej, to, co zaserwowała nam w tym temacie autorka, jest milion razy lepsze niż tradycyjna love story.

Zabawne i bardzo realistyczne dialogi sprawiły, że powieść czytało mi się szybko i często z uśmiechem. Język jest prosty, a wypowiedzi bohaterów zawierają w dużej mierze młodzieżowe słownictwo. Zabieg ten nadał tej historii luźnego stylu i lekkości.

Podsumowanie będzie krótkie.
Jakie to szczęście, że mam pod ręką drugi tom, bo po takim finale, to ja po prostu czytać dalej MUSZĘ, bo inaczej się uduszę :D

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Anna

  • 30-10-2014
  • 08:52

Paulina Hendel stworzyła niezwykle oryginalną, katastroficzną wizję nowej rzeczywistości. Jest ona pełna naszych rodzimych stworzeń i duchów, wprost wyjętych z polskich klechd i baśni - świetny pomysł, który bardzo mi się spodobał. Autorka stworzyła bardzo oryginalnych i niepowtarzalnych bohaterów, w pełni korzystając z polskiego folkloru - brawo! Książka jest przy tym napisana bardzo plastycznym i przemawiającym do wyobraźni językiem. Czytałam ją z ciekawością, byłam zaskoczona jak doskonale autorka ukazała nasz kraj. Wizja polskiego świata przyszłości spotkała się z moją wielką aprobatą. Muszę również przyznać, że mimo młodego wieku, pani Hendel doskonale włada piórem - potrafi przykuć czytelnika do fotela!. Świetna książka - już sięgam po kolejny tom :)


Czy recenzja była pomocna?