Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Każde martwe marzenie - Robert M. Wegner - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Każde martwe marzenie (twarda)

  • Promocja
    image-promocja

książka

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Każde martwe marzenie - opis produktu:

Długo wyczekiwana odsłona najgłośniejszego polskiego fantasy ostatnich lat!

`Opowieści z meekhańskiego pogranicza` Roberta M. Wegnera to barwny, epicki fresk, w którym splatają się losy pełnokrwistych postaci, a ludzkie dramaty sąsiadują z intrygami bogów i tajemnicami sprzed tysięcy lat. Bestsellerowy cykl docenili czytelnicy nie tylko w Polsce, ale i w Rosji, gdzie `Opowieści...` zdobyły nagrodę najlepszej fantasy roku.

Książka Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Każde martwe marzenie pochodzi z wydawnictwa Powergraph. Autorem książki jest Robert M. Wegner. Należy do gatunków: fantastyka, fantasy, miecz i magia. Książka Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Każde martwe marzenie liczy 744 stron. Jej wymiary to 135x210. Oprawa jest twarda. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-39% Nowość Chąśba Bestseller Chąśba
Chąśba miękka 26,22 zł 42.99
Dodaj do koszyka
-37% Bestseller Diuna
-41% Bestseller Ucieczka z zamku Falaise
-32% Zapowiedź Wiedźmin Tom 1-9 Bestseller Wiedźmin Tom 1-9
Wiedźmin Tom 1-9 Komplet pakiet 289,14 zł 425.20
Dodaj do koszyka

RECENZJE - Książka - Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Każde martwe marzenie

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.4/5 ( 13 ocen )
  • 5
    11
  • 4
    0
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    2

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Robert

ilość recenzji:991

brak oceny 7-02-2019 12:35

Robert M. Wegner, swoim cyklem sprawił, że na nowo uwierzyłem w fantasy, jako osobny dział literatury. W ostatnich latach wyszło mnóstwo miałkich dzieł, które nie zasługiwały na większą uwagę. Tym większa niespodzianka, że polski autor, potrafił stworzyć dzieło, doskonałe pod wieloma względami. Tym bardziej wypada się cieszyć, bowiem jestem już po lekturze piątego tomu i mam nadzieję, że jeszcze znajdę się na Pograniczu?

Z okładki można dowiedzieć się że:

Deana d?Kllean, niegdyś Pieśniarka Pamięci i mistrzyni miecza, a dziś rządząca pustynnym księstwem wybranka Boga Ognia, stoi na progu wojny. Powstanie niewolników, które wybuchło u południowych granic państwa, zatacza coraz szersze kręgi. Genno Laskolnyk wraz ze swoim czaardanem wolnych jeźdźców wpada w sam środek wojny. Czego szuka wśród niewolników, którzy postanowili zrzucić jarzmo krwawych panów? Tymczasem tysiące mil na północ Czerwone Szóstki trafiają na tajemnicę, która pochłonęła już niejedną ofiarę. Czy odwaga górali ocali im życie?

Meekhan spływa krwią i wydaje się, że nic już nie powstrzyma płomienia, który ogarnia Imperium.

Długo czekałem na dalszy ciąg tego cyklu. A jako że pamięć mi ostatnio szwankuje przypomniałem sobie przy okazji poprzednie części, aby być na bieżąco ze światem, bohaterami i ich perypetiami.
Trzy lata to jednak szmat czasu. Ale zważywszy na to, że na zakończenie pewnego cyklu czekamy już pewnie z dekadę, to te trzy lata to całkiem niedługo.
A wracając do meekhańskiego pogranicza, trzeba zaznaczyć,m że Wegnerowi daleko do lekkiego tonu, jaki spotykamy w większości powieści fantasy. A to wielki plus. Z cyklu, który początkowo był zbiorem opowiadań, powstała seria, od której trudno się oderwać. Krótko mówiąc ? warto zapoznać się z całym cyklem. Czyta się znakomicie, a jeśli ktoś już zna ten świat, z pewnością z radością do niego wróci.

Czy recenzja była pomocna?

Marcin

ilość recenzji:42

brak oceny 5-02-2019 09:43

W tym tomie pojawia się nawet sporo treści o żegludze i podoba mi się, że autor zamieścił takie rozdziały dla wszystkich interesujących się wyprawami za morze. Oczywiście żelazną osią fabuły pozostają przygody piechoty i konnicy.

Czy recenzja była pomocna?

Monika

ilość recenzji:78

brak oceny 22-01-2019 10:00

Piękne marzenia o wolności i braterstwie w obliczu zagrożenia - w boju, o równości wszystkich ludzi i zniesieniu poddaństwa. Autor porusza kwestie wykorzystywania jednych ludzi przez innych, pisze o cnotach, które warto w sobie pielęgnować.

Czy recenzja była pomocna?

Damian

ilość recenzji:37

brak oceny 12-01-2019 18:14

Książkowy świat kojarzy mi się z tym realnym - władca w Meekhan to król anglosaski, niewidomy ze słoniami to typowe Indie, Laskolnyk przemierza dziką Mongolię czy jakiś tam Kazachstan, Górska Straż okupuje któreś z wysokich gór, jak Alpy czy Himalaje i wszystko się kręci i wiruje, jak dzieje naszej ziemi. A dziwne morze i statek - wypisz-wymaluj Arktyka!

Czy recenzja była pomocna?

Janusz

ilość recenzji:46

brak oceny 22-12-2018 12:23

Ukrywanie twarzy za maskami, prawda o człowieku pojawiająca się na polu chwały, w chwilach zagrożenia życia. Bajka dla dorosłych chłopców, którą każdy z nas przeczyta z radością i rycerską dumą.

Czy recenzja była pomocna?

Stefan

ilość recenzji:90

brak oceny 16-12-2018 14:04

Złożony świat, który tętni życiem i zależnościami. Czytając książki tego autora, czuje się, że bohater jest tylko maleńkim trybikiem, który znalazł się w centrum wydarzeń, wielkiej niebezpiecznej gry.

Czy recenzja była pomocna?

Hrosskar

ilość recenzji:218

brak oceny 5-12-2018 17:48

Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza bardzo szybko stały się dla mnie cyklem fantasy, do którego lubię wracać i który urzekł mnie od samego początku - najpierw opowiadaniami, a potem powieściami. Bohaterowie z krwi i kości, zapadające w pamięci historie i ogromny rozmach kreowanego uniwersum - za to właśnie lubię książki Wegnera.

Deana d?Kllean, niegdyś Pieśniarka Pamięci i mistrzyni miecza, obecnie rządząca pustynnym księstwem wybranka Boga Ognia, musi poradzić sobie z powstaniem niewolników, które nie przypomina żadnego innego. Genno Laskolnyk wraz ze swoim czaardanem wolnych jeźdźców wpada w sam środek wojny. Czego szuka wśród niewolników, którzy postanowili zrzucić jarzmo krwawych panów? Tymczasem tysiące mil na północ Czerwone Szóstki trafiają na tajemnicę, która pochłonęła już niejedną ofiarę. Czy odwaga górali ocali im życie? Meekhan spływa krwią i wydaje się, że nic już nie powstrzyma płomienia, który ogarnia Imperium. Coś nadchodzi... Pytanie tylko co?

Z reguły staram się zmieniać opis okładkowy, ale w przypadku powieści Wegnera trudno przekazać lepiej o czym jest to książka, a zarazem nie zdradzić zbyt wielu istotnych spraw. W Niebie ze stali dominowały wątki z Północy i Wschodu, a w Pamięci Wszystkich Słów z Południa i Zachodu. Natomiast w Każdym Martwym Marzeniu wszystkie historie zaczynają się zazębiać, znikają granice między nimi, a losy bohaterów coraz częściej przecinają się ze sobą. Jednocześnie nie brakuje nowych bohaterów, którzy odgrywają mniejsze, bądź większe role w przedstawianej historii oraz nieznanych miejsc i kolejnych tajemnic. Autor zachowuje przy tym odpowiednią równowagę pomiędzy nowymi, a starymi wątkami, jak również z ilością rozdziałów, jakie poświęca poszczególnym bohaterom. Jest to zatem starannie zaplanowana książka od samego początku aż do końca.

Jedną z takich nowych rzeczy jest fakt, że mamy okazję poznać co dzieje się w samej stolicy. Ma to miejsce za sprawą narady, jaką zwołuje Cesarz, na którą wzywa oficerów Wywiadu Zewnętrznego i Wewnętrznego, aby zebrać całą posiadaną przez nich wiedzę i ustalić, kto naprawdę pociąga za sznurki i temu przeciwdziałać. W pewnym sensie jest to przypomnienie najważniejszych wątków z poprzednich tomów i działań, jakie Meekhan w związku z tym podjął, ale pokazane z perspektywy najwyższej władzy. Może się to wydawać zbędnym powtórzeniem, który niepotrzebnie wypełnia powieść, ale pokazuje to zupełnie nową perspektywę minionych wydarzeń, nadaje im szerszy kontekst oraz pozwala lepiej zrozumieć to, co nadchodzi. Wegner z każdym tomem stara się czymś nowym zaskoczyć czytelnika i na bazuje na wypracowanych schematach z poprzednich tomów, co się bardzo chwali.

No właśnie! Nadchodzi coś wielkiego, coś niespotykanego, co wstrząśnie całym światem i wywróci go do góry nogami. Oznaki tego było już widać w poprzednich tomach, ale dopiero w Każdym Martwym Marzeniu autor pokazuje rozmach i skalę wydarzeń, jakie nadchodzą wielkimi krokami. A jednocześnie autor nie zatraca się w globalnej wizji, ale przedstawia codzienne życie bohaterów, ich kłopoty, rozterki, dzięki czemu ich historie żywo do nas przemawiają. Pokazuje tym samym, z czym zwykli ludzie muszą się zmierzyć i w jakich niebezpiecznych czasach żyją. Dlatego jestem pod ogromnym wrażeniem całości, ale przede wszystkim opowieści Altsina oraz obu Epilogów, w których wszystkie wydarzenia wydarzenia z całego cyklu nagle ułożyły się w jedną, spójną całość - ta mniej ważne i te bardziej.

Każde martwe marzenie kazało na siebie długo czekać, ale spełniło wszystkie pokładane w nim nadzieje. Wegner dalej konsekwentnie rozwija swój świat i historię, która zaczyna nabierać rozpędu i rozmachu. Tylko dlaczego trzeba teraz czekać parę lat na kolejny tom?!

Czy recenzja była pomocna?

Michał Lipka

ilość recenzji:1539

brak oceny 5-12-2018 15:47

NAJLEPSZA POWAŻNA POLSKA SERIA FANTASY POWRACA

?Opowieści z meekhańskiego pogranicza? to bezwzględnie najlepsza poważna polska seria fantasy. Czytałem, wiele dobrych rodzimych książek, kilka naprawdę udanych z tego typu literatury, jak choćby ?Pan Lodowego Ogrodu?, a jednak to właśnie dzieło Wegnera przyćmiło wszystkie z nich. Fabularnie, stylistycznie? właściwie na każdym poziomie. Dlatego tak bardzo wyczekiwałem najnowszego, piątego tomu serii, a teraz, kiedy się w końcu ukazał, mogę powiedzieć jedno ? jak zawsze warto było czekać, bo autor po raz kolejny pokazał, za co kochają go jego fani.

Deana d?Kellean nigdy nie miała lekko, a życie powiodło ją drogą od Pieśniarki Pamięci i mistrzyni miecza, do wybranki Boga Ognia, która rządzi swoim własnym księstwem położonym na pustyni. Niegościnny, rozgrzany teren, staje się jednak areną niebezpiecznych wydarzeń, kiedy bunt niewolników u południowych granic, postępuje coraz bardziej. Teraz na władczynię, która zmagała się w poukładaniem kraju na nowo, czeka zażegnanie kryzysu, mogącego przerodzić się w wojnę. Kryzysu, w którym po stronie niewolników znalazł się Genno Laskolnyk ze swoimi ludźmi. Co tam jednak robi i do czego jego obecność może doprowadzić?
Tymczasem Czerwone Szóstki zmagają się ze sekretem, który życie kosztował już niejedną osobę. Los przetnie ich drogi z drogami Szczurów i Altsina. A to dopiero początek tego, co będzie się działo. Areną zaś stanie się Meekhan, którego czeka nie lada próba.

Długo Wegner kazał nam czekać na piąty tom swojej sagi, bo aż trzy lata ? może nie jest to imponujący okres czasu, zwarzywszy na to, ile np. George R.R. Martin tworzy najnowszą część ?Pieśni lodu i ognia?, ale jednak dłużył się strasznie ? ale warto było. O tym pisałem już jednak na wstępie, pytanie tylko co to tak właściwie znaczy. Pozwólcie zatem, że przejdę do szczegółów.

Wszystkie poprzednie tomy ?Opowieści z meekhańskiego pogranicza? były znakomitymi lekturami, stojącymi na naprawdę wysokim poziomie, tym razem jednak autor przeszedł samego siebie. W liczącej ponad siedemset stron powieści, zebrał bohaterów i wątki rozwijane od samego początku kariery, kiedy to cykl był jeszcze serią opowiadań, powiązanych ze sobą głównie miejscem akcji i bohaterami. Z czasem historie i postacie zaczęły się przeplatać i łączyć w większą, fascynującą całość. Etapem kulminacyjnym tego procesu staje się właśnie ?Każde martwe marzenie?, kiedy to na stronach spotykają się wszyscy, a ich losy i wydarzenia z nimi związane, jak poszczególne elementy układanki, wskakują wreszcie na miejsce, tworząc piękny, rozległy obraz.

Jednocześnie wszystko to Wegner podaje typowym dla siebie stylem, nie tak lekkim i prostym, do jakiego przyzwyczaiła nas rozrywkowa fantastyka, ale chwała mu za to. Ciężar całości jest odpowiednio wyważony, opisy, literacko satysfakcjonujące, urzekają zarówno epickością, jak i realizmem, akcja ma dobre tempo, nie brak tu też spokojnych, stonowanych momentów, a bohaterowie są naprawdę dobrze skonstruowani. Sam świat też jest ciekawy, autor nie zapomina przy tym o popisie wyobraźni, a zarazem wie, jak wszystko to połączyć ze sobą w spójną całość.

W skrócie: ?Każde martwe marzenie?, tak jak cały cykl ?Opowieści z meekhańskiego pogranicza?, to kawał doskonałej literatury fantastycznej dla dojrzałego i wymagającego czytelnika. Tę serię chce się czytać i chce się do niej wracać. Dlatego też polecam gorąco, tym bardziej, że w rodzimej literaturze fantastycznej rzadko zdarza się spotkać tak wysoki poziom.

Czy recenzja była pomocna?