Listy (nie)miłosne / Natalia Sońska | Książka w Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
  • image

Listy (nie)miłosne (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Czwarta Strona
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 368
  • Wysyłamy w 2 - 3 dni + czas dostawy

Listy (nie)miłosne - opis produktu:

Dla wszystkich fanów książek Jojo Moyes i filmu P.S. I love you.
Nareszcie polska autorka, która potrafi zawierać w swoich powieściach tyle emocji!

Była z nim naprawdę szczęśliwa. Planowali wspólnie przyszłość, mieli nawet spisaną listę rzeczy, które chcą zrobić razem.
Jednak on odszedł, zostawiając tylko list. I rozpacz, którą ona jeszcze długo będzie nosić w sercu.

Czy ktoś, kto od zawsze na nią czeka i jest gotów zrobić dla niej wszystko, dostanie swoją szansę?

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -15%

E-book

S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -40%
Podróż Cilki

Heather Morris

twarda
25,75 zł 42.90
Zapowiedź - 15.1.2020
  • -35%
Małe kobietki (okładka filmowa)

May Louisa Alcott

twarda
26,00 zł 39.99
Zapowiedź - 17.1.2020
  • -40%
Podróż Cilki

Heather Morris

miękka
22,73 zł 37.88
Zapowiedź - 15.1.2020
  • -34%
Prowadź swój pług przez kości umarłych

Olga Tokarczuk

twarda
29,56 zł 44.78
  • -32%
Błękitne sny Leśna trylogia, Tom 3

Katarzyna Michalak

miękka
25,10 zł 36.90
  • -30%
Uwierz w Mikołaja + skarpetki

Magdalena Witkiewicz

pakiet
28,35 zł 40.50

Natalia Sońska - przeczytaj też

  • -25%
  • -23%
Piosenki (nie)miłosne

Natalia Sońska

miękka
28,35 zł 36.81
Przyjaciółki

Agata Przybyłek Natalia Sońska

pocket
14,87 zł
  • -39%
Słuchaj głosu serca

Natalia Sońska

miękka
22,51 zł 36.90
  • -34%
Uwierz w miłość, Calineczko

Natalia Sońska

miękka
24,30 zł 36.81
  • -23%

Zobacz również

  • -37%
Księgi Jakubowe, Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk

twarda
43,93 zł 69.73
  • -35%
Nagi sad

Wiesław Myśliwski

twarda
26,00 zł 39.99
Zapowiedź - 30.1.2020
  • -35%
Wyspa łza od nowa

Joanna Bator

twarda
29,24 zł 44.99
Zapowiedź - 30.1.2020
  • -35%
Mnich z Mokki

Dave Eggers

miękka
25,94 zł 39.90
Zapowiedź - 18.1.2020
Bieguni, Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk

twarda
49,77 zł
  • RRecenzje
  • Książka
  • Listy (nie)miłosne
4.3/5 ( 8 ocen )
    5
    5
    4
    2
    3
    0
    2
    0
    1
    1
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

Kasienkaj7

  • 6-10-2019
  • 15:02

"Listy (nie)miłosne"... czym tak właściwie są?
To sposób Zosi na radzenie sobie z porzuceniem przez miłość swojego życia. To próba zapomnienia, przez taki dziwny, trochę niecodzienny sposób. Ale jak inaczej okiełznać emocje, które targają młodym sercem? Jak pogodzić się z niewyobrażalną stratą, jaką jej zafundował ktoś, po kim w ogóle się tego nie spodziewała? Odejście ukochanego zawsze przynosi ból i cierpienie. Niestety, są one jeszcze większe, gdy nic nie wskazuje na to co ma nastąpić.

Młodą Zosię los szczególnie doświadcza. Nagłe, niczym nie zapowiedziane rozstanie z chłopakiem to tylko jedna z przykrości, które ją spotkały. Dziewczyna długo dochodzi do siebie. Chcąc w pewien sposob odciąć się od przeszłości, funduje sobie terapię listami. Przelewa na papier swoje uczucia, dzięki czemu może łatwiej wszystko uporządkować we własnej głowie.
Obserwując zmagania Zosi z dramatem, który ją spotkał, rzeczywiście odnajdujemy podobieństwo z powieściami Jojo Moyes. Widzimy młodą kobietę, którą jakoś stara się poradzić sobie z bagażem doświadczeń.

Nie znajdziemy w tej książce nagłych zwrotów akcji. To raczej nieustającą walka o odnalezienie siebie i walka o szczęście. Zosia próbuje sobie na nowo poukładać świat. Na szczęście nie jest w tym sama: ma kochającą mamę, brata, przyjaciół, no i Staszka. Chłopaka, który jest dla niej największym oparciem w trudnych chwilach. Staszka, który marzy by ich relacja przeniosła się na inny poziom. Czy jego pragnienie się spełni? Czy Zosia dopuści go do swojego, zranionego wcześniej serca?

Bardzo przyjemnie czytało mi się tę powieść. Cenię książki Natalia Sońska Profil Autorski za charakterystyczny styl, taki ciepły i przytulny. Kojący w trudnych chwilach. Tęskniłam za nim ostatnio. Ale jeśli ktoś szuka mocnych wrażeń, to z tą książką może się lekko nudzić. Nie twierdzę, że jest nudna. Jest na swój sposób wyjątkowa, ale też bardzo spokojna, bez gwałtownych emocji.
Moja ocena to 8/10.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytanka na Dobranoc

  • 21-09-2018
  • 00:21

Przygody z polską powieścią kobiecą ciąg dalszy. Choć wieść gminna niesie, że Natasza Sońska pisać umie a jej powieści wzbudzają skrajne emocje, to mnie niestety nie była w stanie porwać. Pomysł wydał mi się oklepany, młoda kobieta zostawiona przez mężczyznę, wpada w ramiona innego, który pomoże jej się wylizać i wyleczyć złamane serce. W przypadku takich scenariuszy mogą być tylko dwa zakończenia : powrót starego albo rozkwit nowej miłości. Na próżno czekać na zwroty akcji, momenty kulminacyjne, dreszczyk emocji czy chociażby zabawne pomyłki. Jest to typowa powieść obyczajowa jakiej spodziewają się tysiące polskich czytelniczek. Rodzima autorka jak zwykle nie zawodzi, a pozytywne komentarze sypią się jak z rękawa. Czemu ja w takim razie podchodzę do tej powieści z dystansem i sceptycyzmem?

Zosia została porzucona przez mężczyznę, który wydawał się być miłością jej życia. Igor odszedł pozostawiając po sobie list i mnóstwo wspomnień. Po kilku miesiącach od rozstania, dziewczyna zaczyna spotykać się ze Staszkiem, który jest w niej bezgranicznie zakochany. By pozbyć się wspomnień razem próbują zrealizować wszystkie punkty ze specjalnej listy, którą Zosia stworzyła wraz z byłym chłopakiem. Ma to być formą terapii, która pozwoli dziewczynie odnaleźć się w nowej rzeczywistości bez Igora. Czy Staszek dostanie swoją szansę na szczęście u boku ukochanej? Czy jest on jedynie "plastrem" na złamane serce"?

Choć zdążyłam się przyzwyczaić do faktu, że większość kobiecych bohaterek w polskiej literaturze obyczajowej, jest mało rozgarniętych, nudnych i stylizowanych na typowe, nowoczesne, matki polki, to za każdym razem kiedy spotykam kogoś kto wpasowuje się w ten schemat, nie mogę oprzeć się westchnieniu. Dlaczego ja nie znam takich kobiet? Dlaczego moje koleżanki czy przyjaciółki nie umawiają się na herbatki, nie jedzą szarlotki, nie chodzą wcześnie spać bo je głowa boli i nie są takie flegmatyczne? Tym razem nie dość, że nasza główna bohaterka jest dwudziestoletnią "babcią" to na domiar złego jest nieczuła i egoistyczna. Rozumiem, że rozstanie, szczególnie w przypadku długoletniego związku, może poważnie nadszarpnąć psychikę, jednak czy od razu musimy zadawać ból innym? Po co Zofia spotykała się ze Staszkiem, skoro wszyscy dookoła (nawet on sam) wiedzieli, że go nie kocha i traktuje jak "wróbla w garści". Tylko po to by nie chodzić samej do kina czy móc z kim wyprowadzać psa? Nie rozumiem dlaczego autorka w ogóle wprowadziła motyw tego związku. Nie wystarczyło połączyć Zofię i Staszka przyjaźnią? Byłoby bardziej wiarygodnie i mój stosunek do protagonistki z pewnością by był bardziej pozytywny. Chociaż fakt pozostawania w związku bez "miłości" nie jest jedyną rzeczą, która wpłynęła na mój odbiór bohaterki. Zosia jest istotą leniwą, niesamodzielną i dziecinną. Ma 24 lata a nadal bierze pieniądze od matki, wraca do domku wczesnym wieczorem i zamiast szukać pracy, zawraca głowę swoim, nieco bardziej zorganizowanym i odpowiedzialnym znajomym. W sumie się nie dziwię, że jak w końcu znalazła sobie posadkę, to najbliżsi wyprawili jej przyjęcie. Kolejna rzecz do korekty to zdolności kucharskie głównej bohaterki. Jedną z rzeczy na (nie)miłosnej liście jest ugotowanie skomplikowanej potrawy. Kiedy ten punkt jest omawiany Zofia przyznaje się, że nie potrafi gotować i przypala nawet wodę...nie za bardzo wiem jak to się ma do tego, że przygotowała kilkudaniową kolację dla swojego brata i jego dziewczyny oraz kilkukrotnie w tekście chwalone są jej zdolności kulinarne? Czyżby talent wrodzony, który ujawnił się znienacka?
Zabrakło mi tutaj perspektywy Igora. O ileż pełniejszy byłby obraz i wydźwięk tej powieści gdyby i on został dopuszczony do głosu. Ponieważ autorka na początku nie zdradza nam przyczyny zerwania to wymyślałam w głowie różne, nawet te nieprawdopodobne, scenariusze. Może był gejem? Może chorował na HIV i nie chciał zarazić partnerki? Niestety powód okazał się banalny i jedyne co wywołał to uniesienie brwi. Reszta bohaterów (oprócz naiwnego pantoflarza Staszka,nad którym nie zamierzam się rozwodzić) to postaci epizodyczne, którym nie zostało poświęcone zbyt wiele czasu. Może w kolejnych tomach?

"Listy (nie)miłosne" są zdecydowanie książką o miłości a konkretnie o jej braku. Zofia, by zapomnieć o byłym narzeczonym, poddaje się dość zadziwiającej terapii, jaką jest pisanie listów do ukochanego, który ją zostawił. Na dobrą sprawę, by poznać całą fabułę tej książki i co najważniejsze wszystkie myśli kłębiące się w głowie głównej bohaterki, wystarczyło przeczytać właśnie te epistoły. Drugim elementem terapii było zrealizowanie wyzwań wymyślonych wspólnie z byłym. Nie wiem kim trzeba być, jak bardzo głupim czy zakochanym człowiekiem, by się na coś takiego zgodzić. Spełniać marzenia swojego poprzednika i do tego czerpać z tego przyjemność. Pomysł co prawda był ciekawy, choć nieco ściągnięty z powieści Greena "Papierowe miasta", lecz wydał by się o wiele bardziej wiarygodny jeśli Staszek byłby jedynie przyjacielem. Rozumiem, że autorka chciała przedstawić proces narodzin miłości, jednak nie wydaje mi się, żeby człowiek był w stanie to uczucie w sobie wyhodować. A czy naszej bohaterce się udało? Tego wam oczywiście nie zdradzę.
Pozytywną postacią w książce była mama Zofii, kobitka w sile wieku, zamożna wdowa, która postanowiła otworzyć się na świat i czekające na nią możliwości. Zakochała się i postanowiła walczyć o swoje. Muszę przyznać, że była dowodem na to, że człowiek zakochany głupieje, jednak w jej przypadku było to raczej zabawne i pocieszne niż śmieszne i żałosne. Postać ta przekazuje nam czytelny sygnał, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Daje nadzieję i wiarę w lepsze jutro.

Ciężko jest recenzować książkę, która praktycznie nie ma fabuły, bo parę wyjść do knajpy i wyjazdów w plener nie można nazwać wciągającym scenariuszem. Liczyłam na to, że język i styl autorki, okażą się czymś wyjątkowym, w końcu setki czytelniczek nie mogą się mylić. I choć książka została napisana poprawnie to w większości opierała się na ciągłych powtórzeniach i monotonii. Jednak trudno się temu dziwić w przypadku, kiedy nasza główna bohaterka, jest postacią raczej depresyjną. Zastanawiam się jaka treść znajdzie się w następnych tomach, gdyż jedyne co przychodzi mi do głowy to kolejne nudne sprawozdanie z kolejnych nudnych dni z życia nieciekawych bohaterów. Już w "Na Wspólnej" się więcej dzieje. Niestety ja odpadam. Myślę jednak, że i bez mojej rekomendacji, książka ta znakomicie się sprzeda i poradzi na rynku. To jest to co lubią polskie czytelniczki a gusta ciężko jest zmienić. I nie warto o nich dyskutować.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Izabela W

  • 17-09-2018
  • 12:56

Jak można wyrazić słowami coś więcej niż wdzięczność?

Była z nim naprawdę szczęśliwa. Planowali wspólnie przyszłość, mieli nawet spisaną listę rzeczy, które chcą zrobić razem. Jednak on odszedł, zostawiając tylko list. I rozpacz, którą ona jeszcze długo będzie nosić w sercu. Czy ktoś, kto od zawsze na nią czeka i jest gotów zrobić dla niej wszystko, dostanie swoją szansę?

"Kiedy się o coś dba, czas nie ma prawa tego zniszczyć. Trzeba tylko osób, które bardzo tego chcą, które pragną utrzymania niezmiennie pewnego stanu, które będą dbać, by nic się nie zmieniło. Potrzeba osób, którym po prostu bardzo zależy, dla których pewne rzeczy mają ogromne znaczenie. To daje poczucie spokoju i pewności."

To w żaden sposób nie jest kolejny banalny romans. Oczywiście motywem przewodnim jest miłość, lecz jest to uczucie nie tylko kobiety i mężczyzny, ale i miłość rodzicielska, siostrzana czy po stracie ukochanej osoby. Tak wiec znajdziemy tu różne jej odcienie i każda z nich będzie wyjątkowo interesująca.

Osobiście niezwykle ciekawym zabiegiem okazało się dla mnie użycie tytułowych listów, w których opisane zostały minione wydarzenia. List, który pozostawił po sobie Igor, chwycił mnie za serce. Emocje, jakie z niego płyną, odczuwa się każdą cząstką ciała. Trafiają w głąb duszy i zostają tam na długo. Dlaczego Igor zerwał z Zosią? Co nim kierowało? Jednak nie tylko wracamy do tego, co było, ale również towarzyszymy Zosi w czasie teraźniejszym. Moją ogromną sympatię zdobył pomocny, opiekuńczy i wspierający Staś zakochany w Zosi. Czy dziewczyna w końcu odwzajemni jego uczucie? Czy było to uczciwe z jej strony, by wykorzystywać jego dobroć i uczucie, z którego przecież musiała zdawać sobie sprawę? Czy nie była egoistyczna w swoich poczynaniach, kiedy postanowiła się odkochać pisząc listy do byłego narzeczonego, ale nigdy ich nie wysyłając? Mnóstwo pytań kłębiło się w mojej głowie podczas lektury. Niemniej jednak uważam, że był to trafiony pomysł ze strony autorki, gdyż idealnie oddaje to, jak ewoluuje uczucie głównej bohaterki. Ogólnie bardzo zżyłam się z bohaterami powieści. Kibicowałam im i przede wszystkim czułam, że są prawdziwi w swoich poczynaniach, podejmowanych decyzjach.

"Starała się robić dobrą minę do złej gry, ale tylko ona wiedziała, ile łez ją to kosztowało, kiedy zostawała zupełnie sama ze swoimi zranionymi uczuciami. Podejmowała wiele prób pogodzenia się z rzeczywistością, cały czas jednak nieuleczona miłość była silniejsza."

Historia "Listów (nie)miłosnych" zawiera wiele intryg, kłamstw, pełna jest emocji i uczuć. Akcja rozwija się stopniowo, wraz z upływem stron nabiera tempa, by zaskoczyć czytelnika kierunkiem, w jakim zmierzają wydarzenia. Wszystko jest spójne, wyważone i przemyślane. Natalia Sońska historią tą przekazuje nam, że sami jesteśmy kowalami swojego losu, że nikt nie powinien chronić nas przed tym, co nieuchronne, że przeszkody, jakie na drodze stawia nam życie, musimy pokonać sami. Nawet, gdy niejednokrotnie przyjdzie się nam sparzyć.

"Wierzysz w zrządzenie losu? W to, że często bawi się on naszym życiem? Ja trochę tak. Już nie raz się o tym przekonałam. Mam tylko nadzieję, że następnym razem okaże się łaskawszy."

"Listy (nie)miłosne" to niespieszna, wzruszająca, mądra i życiowa powieść o nieszczęśliwej miłości, prawdziwej przyjaźni, zaufaniu, zatraceniu, bólu, stracie, przebaczeniu. Niech Was nie zwiedzie przepiękna, romantyczna okładka, bo to, co spotkacie na kartach tej książki, zaskoczy i urzeknie Was w równym stopniu jak mnie. Już nie mogę doczekać się opowieści Igora, który się tu pojawia, a w "Piosenkach (nie)miłosnych" będzie głównym bohaterem.

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -35%
Wieczna wojna

Joe Haldeman

twarda
29,18 zł 44.90
Zapowiedź - 14.2.2020
  • -35%
Małe kobietki (okładka filmowa)

May Louisa Alcott

twarda
26,00 zł 39.99
Zapowiedź - 17.1.2020
  • -35%
Andyjski dysk

Czesław Kierzk

miękka
30,54 zł 46.99
Zapowiedź - 12.1.2020
  • -35%
Excalibur Dziedzictwo ludzkości

Delfina Chmielecka

miękka
24,70 zł 37.99
Zapowiedź - 16.1.2020
  • -35%
Anioł trzeciego świata

Sylwester Wysocki

miękka
23,39 zł 35.98
Zapowiedź - 23.12.2019
  • -30%
  • -35%
Wiedźmin Tomy 1-8 (okładka filmowa)

Andrzej Sapkowski

pakiet
324,36 zł 499.00
  • -30%
Moc słowa / Moc wiary / Moc nadziei

Grzegorz abp Ryś

pakiet
69,76 zł 99.66

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 44.89 zł
    35.91 zł

    Dramatyczna historia życia jednego z największych polskich pisarzy opowiedziana w listach. To więcej niż świadectwo. To fascynująca opowieść o miłości, przyjaźni, pisaniu i walce o własne miejsce w literaturze i świecie. Marek Hłasko swoimi listami napisał jedną ze swoich najlepszych powieści....

  • 68.82 zł
    57.12 zł

    Barsanufiusz i Jan byli pustelnikami, którzy żyli na terenie klasztoru Abba Seridosa w rejonie Gazy (Palestyna). Zwracano się do nich z pytaniami dotyczącymi wyjaśnienia zarówno poważnych probelmów duchowych jak i praktycznych zagadnień dnia codziennego. W taki sposó powstał niezwykły korpus...

  • 59.85 zł
    45.49 zł

     Pierwszy tom korespondencji Stanisława Ignacego Witkiewicza z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi oraz tzw. wrogami obejmuje m.in. dziecięce dopiski do listów Stanisława Witkiewicza ojca, listy do Bronisława Malinowskiego, do matki - Marii Witkiewiczowej, do Ireny Solskiej, Stefana Żeromskiego,...

  • 34.82 zł
    28.20 zł

    Święta Joanna Beretta Molla i Piotr Molla byli małżeństwem od 1955 do 1962 roku. Był to stosunkowo niedługi okres, ożywiany pełną pasji miłością do siebie i do Chrystusa. Świadczy o tym obfita korespondencja, którą po raz pierwszy publikujemy w całości. Listy obojga małżonków są przekonującym...

  • 64.74 zł
    47.26 zł

    Pisarze, ikony kultury, najlepiej znani przedstawiciele beat generation. Kerouaca i Ginsberga łączyła nie tylko wrażliwość artystyczna, ale także głęboka, wieloletnia przyjaźń. Dzięki zbiorowi korespondencji, której dwie trzecie zostaje oddane w ręce czytelników po raz pierwszy, przyjaźń ta ukazuje...

  • 49.89 zł
    38.91 zł

    Listy Fredericha Nietzschego to wybór z jego obfitej korespondencji obejmujący okres prawie czterdziestu lat. Wybór ukazuje Nietzschego w życiu prywatnym, zmagającego się ze swoimi chorobami, mizantropią, niepowodzeniami wydawniczymi oraz choroba psychiczną.