rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki

Wybierz z dostępnych produktów

Diabeł Łańcucki - mobi, epub

J. Komuda

ebook, multiformat: mobi, epub

26,70 zł taniej -15%

Diabeł Współczesne dochodzenie

G. Amorth

książka (miękka)

22,05 zł taniej -15%

Diabeł

Reżyseria:

J. Dowdle

D. Dow...

film dvd

21,76 zł

Diabeł

N. Di

książka (miękka)

25,67 zł taniej -34%

Diabeł morski Przygody mojego życia

F. Luckner

książka (miękka)

21,34 zł taniej -7%

Diabeł Urubu

J. Marlon

książka (twarda)

24,35 zł taniej -32%

Diabeł i arcydzieło Teksty przełomowe

S. Lem

książka (miękka)

31,61 zł taniej -34%

Diabeł w historii Komunizm, faszyzm i ...

V. Tismaneanu

książka (miękka)

24,12 zł taniej -38%

Diabeł Stróż

X. Velasco

książka (miękka)

25,02 zł taniej -34%

Diabeł morski Przygody mojego życia

F. Luckner

książka (twarda)

46,03 zł taniej -29%

Diabeł na wieży

A. Kańtoch

książka (miękka)

28,40 zł taniej -27%

Diabeł Urubu - mobi, epub

M. James

ebook, multiformat: mobi, epub

25,07 zł taniej -10%

Diabeł łańcucki
ocena: 6, głosów: 6
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Diabeł łańcucki

Opuściwszy Przeworsko, Gedeon podążał drogą na Kańczugę, Jawornik, Szklary i Dynów prowadzącą między wzgórza i rozległe pagóry. W miarę jak mijały jesienne godziny, wzniesienia stawały się coraz wyższe, wynioślejsze i zdziczałe. Piaszczysty trakt wiódł na południe, prosto ku węgierskiej granicy, ku odległym werchowynom i połoninom Bieszczadu, niewidocznym stąd jeszcze, bo ukrytym za mgłami oparów. Opadał w doliny strumieni, wił się wzdłuż stromych zboczy, przecinał wiekowe, pachnące żywicą bory, w których wznosiły się strzeliste, proste jak okrętowe maszty sosny, buki i jodły. Mijał zagajniki z brzóz, olszy, dębów i modrzewi, na które polska jesień narzuciła delię tkaną z żółtego listowia, piękniejszą niż najokazalsza ferezja ukrainnego magnata; przecinał łąki i uroczyska, gdzie wśród kamieni pieniła się tarnina i dzika róża. Aż wreszcie, gdy zmęczony pielgrzym wspierający się na żebraczym kosturze przeszedł przez gwarny Dynów, z lewej strony dostrzegł złocisty nurt. To był San, mieniący się rozbłyskami słońca w wodzie spienionej na kamiennych progach i karpach. Poziom wód nie był wysoki, gdyż przez sierpień i wrzesień panowały upały. Rzeka opadła, odsłaniając liczne płycizny, głazy i gacie, jednak trwał na niej bezustanny ruch. Tą właśnie drogą płynęło do Wisły i dalej do Warszawy, Torunia i Gdańska, bogactwo Rusi Czerwonej - Ziemi Przemyskiej, Sanockiej, Halickiej i Lwowskiej - dary lasów, pól i łąk, owoce pracy chłopa, woli i przemyślności szlachcica, kupowane na pniu przez Holendrów, Prusaków, duńskich i angielskich kupców. Pomimo niskiej wody, rzeką szły komięgi i dubasy wyładowane po brzegi żytem, pszenicą, jęczmieniem, tratwy pełne świeżo okorowanych pni dębowych, smukłych jodeł, sosen i świerków, beczek z potażem i suszoną śliwką, smoły, skór i wosku. Była to danina, którą ziemia płaciła swym szlacheckim władcom. Wywożona za granicę powracała jako brzęczące dukaty, talary i floreny. To stąd pochodziło bowiem największe bogactwo oraz potęga Korony i Litwy, gdzie lada pachołek chodził w atłasach i jedwabiach, lada rękodajny wywijał szablą oprawną w srebro i złoto, byle szaraczek zaściankowy pił ze złotego pucharu, w kołpak wtykał czaple pióra, a ladacznicom z zamtuza ścielił łoże czerwonymi złotymi.
Trakt wkrótce zrównał się z Sanem i wraz z nim wił się wokół niewysokich gór pociętych wzorzystą mozaiką pól i zielonych ugorów; zwieńczonych lasami złożonymi z sosen, świerków i jodeł. Biegł obok żółtych ściernisk i brązowych łanów, na których niskie, krępe woły ciągnęły szerokie, koleśne pługi zostawiające za sobą świeże bruzdy zaoranej ziemi. Przemierzał brzozowe gaje i ciemne dąbrowy, gdzie zapach wilgotnych, świeżo spadłych liści uderzał w nozdrza z niezwykłą siłą. I wiódł wędrowca coraz dalej - na Sanok, Lisko, a potem znacznie dalej - na Hoczew, Ciasną i Baligród, hen, ku zielonym górom i siedmiogrodzkiej granicy.
Słońce zaczynało chylić się ku zachodowi, kiedy wędrowiec zboczył z traktu w lewo, kierując się tam, gdzie za brązowymi ścierniskami żółciły się słomiane strzechy chałup małej wioszczyny - z tego, co pamiętał, bodaj Jotryłowa. Był spragniony i zmęczony. Kuśtykał z trudem, wspierając się na kiju, ocierał pot spływający z czoła.
Kiedy jednak zbliżył się do pierwszych zabudowań i wychynął spoza rozłożystej kępy rokity rosnącej przy płocie, od razu chwycił kij oburącz.
Przy rozstajnych drogach przed wioską stał nieduży, kryty słomą dworek. Z daleka przypominał zwykłą, chłopską chyżę, jednak z bliska wyróżniał się dużym gankiem, stromym, dwuspadowym dachem i ścianami z modrzewiowych bali pomalowanymi na biało. Wyglądał inaczej niż chłopskie domostwa, gdzie cała zagroda znajdowała się pod jednym dachem, drewniane części ścian mazano przepaloną gliną na brązowo, a zalipy ochlapywano wapnem. Dworek, choć mały, był dostatni - w oknach widniały błony, a z dachu wystawał ceglany komin - rzecz rzadko spotykana nawet w niektórych siedliskach szlachty sanockiej.
Przy płocie stało uwiązanych kilka koni, między którymi był śmigły polski wierzchowiec, jeden wołoszyn i cztery podjezdki. Na środku podwórza przechadzał się niecierpliwie młody szlachcic w kolczudze i misiurce, podkręcał co i raz sumiastego wąsa i pobrzękiwał ostrogami przy wysokich, rajtarskich butach. Tuż za nim dreptała młoda, zapłakana kobieta tuląca do sukni na fortugałach dwójkę maleńkich dziatek.
Tymczasem czeladź i towarzysze zawadiackiego szlachcica bynajmniej nie próżnowali. Jeden buszował w kurniku, łapiąc kury, kaczki i gęsi, z których kilka leżało już przed progiem z ukręconymi łbami. Inny wyprowadzał z obórki dwie włochate, czerwonawe krowy, a pozostali krzątali się we wnętrzu dworku i bez litości wyrzucali z niego wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Kolejno zatem lądowały na klepisku tureckie kobierce, makaty i opony zerwane ze ścian, szuby, delie, kołpaki, srebrne półmiski, kielichy, miednice, roztruchany, stołki, kubki, misy, świeczniki, zegar, łańcuchy obrazy świętych i lipowe łyżki...
Młoda niewiasta przypadła z płaczem do ręki szlachcica.
- Miejże litość, panie Ramułt! - wyszlochała. - Zmiłujże się nad dziatkami moimi, jeśli nade mną miłosierdzia nie masz!
- Nie mam! - rzekł wesoło swawolnik. - Nie mam nie tylko miłosierdzia, ale nawet żalu. Powiem zaś więcej - rzekł, potrząsając wyciągniętym palcem. - Nie ma we mnie bojaźni Bożej, pani Bełchacka. Nie poradzą na Ramułta niewieście łzy i biadania. Albowiem, jak powiedział pan Herburt erudyta, jestem niewzruszony, jako ten Herkules przedwieczny, nieczuły na płacz i łzy, jak diabli kamień pod Liskiem. A przecież radziłem waćpani już dawno, co powinna uczynić. Skoro pan starosta zygwulski naznaczył bakszysz, trzeba było go po dobroci zapłacić.
- Skądże ja mam wziąć dwieście złotych?! - jęknęła niewiasta. - I za co ja w ogóle mam płacić?! Za to, że żyję i oddycham?
Ramułt schylił się i ucałował dwornie dłoń wdowy.
- Dwie niedziele mijają, jak do nóżek waćpani padłem - rzekł, podkręcając wąsa. - I dobrze radziłem, aby pieniążki gotować, gotowiznę składać, bo zajeździk będzie. A skoro nie posłuchała mnie mości pani Salomeą, to teraz po trzykroć biada. Przecież - ściszył głos i mrugnął szelmowsko do szlachcianki - mogliśmy inaczej całą rzecz załatwić. Waćpani od dwóch roków wdowa, bez męża, bez opieki żadnej. A ja od dawna waćpani mówiłem, co mi na duszy leży. I jak nasze frukta miłości rozkwitnąć mogą, a wybujać wysoko, jako te dzikie róże na dzikich połoninach Bieszczadu...
- Ogier by tego jaśniej nie wyraził - załkała wdowa i opadła bez sił na kolana, tuląc do siebie maleńkie dzieciątka. - Panie Boże sprawiedliwy - jęknęła przez łzy. - Jeśliś kiedy różnymi plagami karał złych i niesprawiedliwych łotrów, szelmów i brygantów, bez czci i sumienia - tu Ramułt uśmiechnął się od ucha do ucha -wydzierców, szarpaczy, krwi ludzkiej rozlewców, dziś pokaż sprawiedliwość twoją nad tymi oto swawolnikami. Aby ich pioruny z nieba strzaskały, aby ich ziemia żywcem pożarła, aby ich pierwsza kula nie minęła! Aby ziściły się wszystkie plagi, które dopuściłeś na faraona! Aby z piekła diabeł po nich przyszedł...
- Co tu się dzieje?! - zagrzmiał, podchodząc bliżej Gedeon, ponury i chmurny, niby guślarz przed odprawieniem Dziadów. - Co wy, waszmościowie, wyprawiacie?
Ramułt spojrzał nań bystro, szarpnął ze złością przydługiego wąsa.
- A ty, dziadu proszalny, zwady szukasz? Poszedł precz, szelmo! Jak śmiesz do panów braci, pierwszych szabel Ziemi Sanockiej mówić niepytany?!
- Pierwszych szabel? - parsknął Gedeon. - Chyba pierwszych kpów! Wydrwigroszy i drapichrustów! Z jakiej przyczyny napastujecie panią dziedziczkę?
- Poskrom język, didu! - warknął Ramułt. - Bo zaraz zawyjesz psim głosem. Widział to kto dziada, w rzyć chędożonego, co się mądrzy, jak statysta na sejmiku! Zmykaj na gościniec, bo jak się nie podoba nasze rycerskie zajęcie, to mogę ci drugiego kulasa przetrącić!
- Nie podskakuj, panie szlachcic, bo nim ty mnie poprzetrącasz, ja ciebie na ziemię sprowadzę! Daruję waszmości zdrowiem, jeśli pójdziecie precz! Zaraz, natychmiast!
- Jaśko! - Ramułt okrzyknął pocztowego, który właśnie wytaszczył na próg dworku zamkniętą skrzynię i teraz zawzięcie rąbał ją czekanem. - Ten dziad nas opuszcza. Pomóż mu szybko za bramę trafć! Będziesz miał orta, nie... dwa szóstaki na przepicie!
Czeladnik poderwał się bez słów, a potem skoczył do Gedeona z czekanikiem. Pielgrzym nawet nie drgnął. A kiedy sługa był już blisko, wykonał dwa szybkie ruchy kosturem. Rąbnął w zaciśnięte na rękojeści palce, a potem wybił czekan z rąk wroga, walnął w łeb i na koniec płaskim sztychem ugodził przeciwnika prosto w żywot. Pachołek padł w błoto. Chciał jeszcze złapać za szablę, ale Gedeon nastąpił mu żelaznym kulasem na rękę. Sługa zawył, szarpnął się, a wówczas pielgrzym kopnął go w skroń. Wystarczająco mocno, aby uciszyć krzykacza. Po czym ruszył na Ramułta z kijem w obu dłoniach.
- Chciałem po dobroci - wysapał - ale widzę, że jak zwykle skończy się po złości. Nic się, do kroćset, nie zmienicie, panowie szlachta!

Diabeł łańcucki (miękka)

książka

Wydawnictwo: Fabryka Słów

z serii: Bestsellery polskiej fantastyki

Oprawa: miękka

Ilość stron: 530

Dostępność: niedostępny

Nasza cena: 36,61

Cena detaliczna: 53,07

U nas taniej o 31%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń
Powrót Darmowa wysyłka dla zamówień od 99zł. SPRAWDŹ!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (1)

  • Inne wydania

Diabeł łańcucki - opis produktu:

"Diabeł Łańcucki" to opowiedziana z wielką swadą i wdziękiem historia o hańbie, strachu i zemście silniejszej niż jakikolwiek ból, poniżenie i śmierć." - Marta Kisiel, Fahrenheit

"Co prawda nie sądzę, że da się w spisach lektur szkolnych zamienić sienkiewiczowskie "ku pokrzepieniu serc" na warchoła z Łańcuta, ale szczerze tego żałuję." - Monika Frenkiel, Onet.pl

"Po każdej książce Jacka Komudy oczekuję, że mnie wciągnie, porwie awanturniczą przygodą i przeniesie w barwne realia Rzeczpospolitej szlacheckiej. W "Diable Łańcuckim" autorowi udało się to osiągnąć, jak nigdy do tej pory." - Daniel Elkader, Katedra

Diabeł łańcucki - szczegółowe informacje:

Dział: Książki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:125x195
Ilość stron:530
ISBN:978-83-7964-131-4
Wprowadzono: 16.03.2016
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Diabeł łańcucki - recenzje klientów

irex-16(at)o2.pl 2/08/2007
recenzja dotyczy produktu: Książka

pan z Łańcuta, największy chyba hultaj i warchoł dawnej Rzeczypospolitej, pozował na prawdziwego diabła, a w jego czynach znać wielki rozmach i fantazję. Gdy Stadnicki miał zagarnąć włości kogoś spośród szlachty, posyłał do niego wyzwania i odpowiedzi. Gdy chciał [...]chać czyjś dwór, wypu[...] w jego wrota czarną strzałę, na widok której bledli nawet najwięksi rębajłowie i swawolnicy, a która była zapowiedzią, że w naznaczonym w ten sposób miejscu stanie wkrótce sam pan łańcucki. Stadnicki już za życia stał się legendą. W XVIII wieku powiadano o nim, że zaprzedał duszę czartu. Jan Jabłonowski stwierdza w swoim pamiętniku, że „Stadnicki miał charaktery jakieś i diabelskie inkluzy”. Jednak pan z Łańcuta oficjalnie nie uważał się oczywiście za sprzymierzeńca diabła. „Mnie diabłem zowią tylko s[...]synowie, a od takich ja zelżon być nie mogę” - napisał kiedyś w liście do Hieronima Jazłowieckiego. Jednak właśnie w tamtych czasach powstało najlepsze chyba świadectwo okrucieństwa i gniewu Stadnickiego - pieśń antyrokoszańska, śpiewana ponoć nawet po kościołach:

Boże z nieba wysokiego
Twórco świata szerokiego
Racz się nad nami zmiłować
A ten gniew swój pohamować
Stadnicki, Diabeł wcielony
Puścił głosy na wsze strony,
Że Pana z królestwa zrzuci
Krążąc, ryczy, bałamuci...

Stadnicki przekroczył w ciągu swego życia wszystkie normy zachowania, jakie dopu[...]a nawet najbardziej warcholska szlachta w XVII wieku. Bił i płakał, [...]żdżał sąsiada, aby potem złożyć na niego protestację w grodzie, łamał prawo a później w cyniczny sposób się nim zasłaniał. I jego postępowanie przyniosło w końcu krwawe owoce. Nie tylko bowiem skończył, rozsiekany przez sługi starosty leżajskiego Łukasza Opalińskiego, lecz piętno zbrodni i swawoli spoczęło na całej jego rodzinie. Wszyscy jego potomkowie, cała niemal łańcucka linia Stadnickich, począwszy od synów starego Diabła, a skończywszy na jego wnukach, zginęła pod toporem kata. Po śmierci bowiem pana łańcuckiego, najpierw jego synowie, a potem żona rozpoczęli walkę o spadek... Piętno zła odcisnęło się na losach tego rodu aż do końca jego dni...

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Kółko się pani urwało

J. Galiński

książka (miękka)

23,99 zł taniej -35%

Morawiecki i jego tajemnice

T. Piątek

książka (miękka)

24,29 zł taniej -39%

Sodoma Hipokryzja i władza w Watykanie

F. Martel

książka (miękka)

32,38 zł taniej -35%

Trauma Komisarz Eryk Deryło, Tom 4

M. Czornyj

książka (miękka)

25,85 zł taniej -35%

Jacek Komuda - przeczytaj też

Banita

J. Komuda

książka (miękka)

24,35 zł taniej -30%

Herezjarcha. Historia życia Francois ...

J. Komuda

książka (miękka)

32,25 zł taniej -19%

Hubal

J. Komuda

książka (miękka)

32,71 zł taniej -27%

Jaksa

J. Komuda

książka (twarda)

32,25 zł taniej -19%

Jaksa. Bies idzie za mną

J. Komuda

książka (twarda)

29,05 zł taniej -27%

Ostatni Honorowy

J. Komuda

książka (miękka)

25,42 zł taniej -27%

Samozwaniec. Moskiewska ladacznica

J. Komuda

książka (miękka)

27,60 zł taniej -27%

Samozwaniec Tom IV

J. Komuda

książka (miękka)

29,05 zł taniej -27%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

21.34 zł

taniej -7%

Diabeł morski Przygody mojego życia

Wspomnienia oficera niemieckiej marynarki, barona Felixa von Lucknera stały się klasykiem nie tylko niemieckiej literatury marynistycznej, ale i światowej. Jako dowódca żaglowego okrętu-pułapki `Seeadler` podczas pierwszej Wojny Światowej siał popłoch wśród żeglugi alianckiej zarówno na Oceanie Atlantyckim jak i Oceanie Spokojnym. Wsławił się tym, że...

książka

24.35 zł

taniej -32%

Diabeł Urubu

Doskonały debiut literacki autora Krótkiej historii siedmiu zabójstw, wyróżnionej Nagrodą Bookera. Obrazoburczy i poetycki zarazem. Pociągający i odpychający. Tylko Marlon James potrafi tak igrać z uczuciami czytelników. Pierwsza powieść w literackiej karierze Jamajczyka to książka niezwykła, ukazująca z empatią i brutalną szczerością rodzimą wyspę...

książka

31.61 zł

taniej -34%

Diabeł i arcydzieło Teksty przełomowe

Świat oczami Lema. Nauka, literatura i wizje przyszłości, z których wiele stało się rzeczywistością. `Diabeł i arcydzieło` to tom, który zawiera m.in. nieznane dotąd teksty Stanisława Lema i ujawnia nie tylko jego literacki geniusz, ale i profetyczny potencjał. Pełne erudycji wywody, swobodne żonglowanie wiedzą z najróżniejszych dziedzin oraz...

książka

25.67 zł

taniej -34%

Diabeł

Diabeł. O formach, historii i kolejach losu Szatana, a także o jego powszechnej a złowrogiej obecności wśród wszystkich ludów, od czasów starożytnych aż po teraźniejszość - to jedno z najgłośniejszych dzieł poświęconych obecności diabła w kulturze i dziejach ludzkości. Wygląda na to, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat diabeł wydostał się z zamknięcia,...

książka

22.05 zł

taniej -15%

Diabeł Współczesne dochodzenie

`Największym zwycięstwem diabła jest przekonanie nas, że on nie istnieje`. Przez wiele lat ojciec Amorth powtarzał te słowa, przestrzegając współczesność, która już dawno temu zabiła zarówno Boga, jak i Jego nieprzyjaciela. W tej ostatniej książce, napisanej ze szczególnym oddaniem, słynny egzorcysta streszcza całą swoją myśl, kreśląc niejako rysopis...

film

21.76 zł

taniej -0%

Diabeł

Piątka pozornie przypadkowych ludzi zatrzaskuje się w windzie jednego z drapaczy chmur. Każdy z nich ma przeszłość skrywającą mroczny sekret. Wszystko wydaje się być w porządku aż do momentu, kiedy gasną światła... i rozlega się krzyk. Uwięzieni, bez żadnej możliwości ucieczki, odkrywają, że jedno z nich jest diabłem... Wówczas uświadamiają sobie, że...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

23.89

2.99

14.99

14.99

2.99

1.98

8.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: