Kategorie okolicznościowe
Kategorie
eseje, felietony i publicystyka literacka
literatura popularno - naukowa
Ostatnio oglądane
GRA O TRON cykl: Pieśń lodu i ognia Tom 1.
Wydawnictwo: Zysk I S-Ka
Oprawa: twarda
Ilość stron: 838
Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy
Nasza cena: 50,02
Cena detaliczna: 58,85
U nas taniej o 15%
dodaj do przechowalni Dodaj do koszykastwórz link z okładką na swoją stronę
W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie.
Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam.
Tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.
Tytuł oryginalny: A Game of Thrones
Tłumaczenie: Paweł Kruk
Szczegółowe informacje:
| Dział: | Książki Kategoria: fantastyka, fantasy, miecz i magia, dla Niego |
| Wydawnictwo: | Zysk I S-Ka |
| Oprawa: | twarda |
| Wymiary: | 145x215 |
| Ilość stron: | 838 |
| ISBN: | 978-83-7506-729-3 |
| EAN: | 9788375067293 |
| Wprowadzono: | 12.04.2011 |
Recenzje klientów
i zgarniaj nagrody napisz recenzjęMarta Kicińska 17 wrzesień 2011
recenzja nagrodzona 15.00pkt - recenzja tygodnia
Czy mi się zdaje czy ktoś tu obraził Tolkiena? Wydawca "Gry o tron" na tylnej stronie okładki zamieścił notkę o autorze: "odrodził tradycję epickiej fantasy w stylu tolkienowskim". Kogo chcą nabrac? Chyba tych, co nigdy nie czytali Tolkiena. Bo jeśli tych, co "Władcę Pierścieni" czytali to zupełnie jakby polecać Włochom kawę po turecku. Niby też czarna, niby podobnie w ręku waży, a jednak to nie to. Porównywanie pisarzy fantasy z Tolkienem to już stały motyw w notkach wydawniczych, ale jeszcze nie spotkałam nic, co by się do twórczości Mistrza zbliżyło. Powiedzmy więc raz a dobrze: jak chodzi o fantastykę to jest Tolkien, potem długo, długo nic, a potem możemy zaczać mówić o pozostałej epice tego nurtu. Porównanie do Mistrza podczas lektury "Gry o tron" nawet nie przyszłoby mi do głowy, ale skoro wydawca już mnie sprowokował to muszę uzasadnić dlaczego powyższa lektura nie jest epiką w stylu tolkienowskim. Przede wszystkim nie ma drugiego dna, duchowej głębi, tych odniesień do egzystencjalnych problemów człowieka, które Tolkien po prostu swoją literaturą obrazuje i odpowiada na nie. U Martina mamy akcję (może wciągać, owszem), mamy historię (może być ciekawa, owszem), ale brak jej wspomnianej głębi oraz delektowanie się językiem, co profesor Tolkien czynił przez całe zycie, czemu dawał upust w swoich dziełach i czym zarażał swoich czytelników. "Gra o tron" posłużyła jako scenariusz do wielkiej produkcji HBO nagranej z rozmachem. Czuje się jednak, że to wszystko bajka fantasy - i film i opowieść na kartach książki. Świat Tolkiena - żeby jeszcze raz wykazać różnicę i wykluczyć mieszanie pojęć - istnieje naprawdę.
gryfini 30 maj 2011
recenzja nagrodzona 2.00pkt
"Gra o tron" to drugie wydanie ze znacznie lepszą okładką:). George Martin może być bardziej kojarzony ze zbiorem opowiadań "Piaseczniki", w tytułowym opowiadaniu są cztery kolory, cztery plemiona i człowiek-bóg znudzony, okrutny, pokonany. Ten klimat odnajdziecie w epickiej napisanej z rozmachem "Grze o tron". O władzę toczą się walki otwarte i podstępne, szaleństwo i fanatyzm, smętne resztki legendarnej rzeczywistości, przyjaźń, honor podłość, kazirodztwo "krew jest silna" R.R. podpowiada by kojarzyć z Tolkienem ale dla mnie pomimo że to fantastyka bardzej nasuwa się Tołstoja "Zbrodnia i kara" czy Bułchakowa "Mistrz i Małgorzata". Zdecydowanie nie idzie tu o umiejętność posługiwania się słowem i budowania napięcia, (powyżej średniej) co raczej o klimat powieści. Jak paskudny może być człowiek opanowany namiętnościami, nawet w porównaniu z bestiami czy diabłem. Polecam dla tych co dobrze czują się w takich klimatach, mrocznych z drobną iskierką światełka nadziej.
Rege 3 styczeń 2012
Zgadzam się z Panem Michałem. Jest to książka, która czytelnika, podobnie do wielu swych bohaterów, zamyka w lochu i zmusza do... czytania. Czułam się więźniem, aż do ranka, gdy blady świt wraz z ostatnimi literami uwolnił mnie ze świata Siedmiu Królestw i zmusił do powrotu do rzeczywistości. Zaciskałam ręce z oburzenia, gdy okrutny los doświadczał bohaterów. Śmiałam się, gdy było dowcipnie i z humorem, i płakałam, gdy należało okazać niewieścią słabość. "Pieśń lodu i ognia" jest nadal śpiewaną balladą przez jej autora dlatego nie mogę się zgodzić z krytyką Pani Marty, która umiejsza piękno tej powieści w sposób typowy dla fanatyków Tolkiena. Polecam.
Michał 26 sierpień 2011
Podstęp, zdrada, fałsz ... do tego przygoda, akcja i niesamowita fabuła. Nic więcej nie trzeba, aby do rana siedzieć przy lampce i czytać, czytać, czytać ...
Zobacz również
