Żeglarze Nocy / George R.R. Martin 25,85 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

Żeglarze Nocy (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Zysk I S-Ka
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 344
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy 24h
    Wyślemy jeszcze dziś!
  • Odbiór w Łodzi już 24h

Żeglarze Nocy - opis produktu:

Budząca grozę epicka opowieść o eksploracji kosmosu.

W głębinach kosmosu ekspedycja złożona z ośmiu nieprzystosowanych naukowców i telepaty zajmuje się badaniami nad volcrynami, tajemniczą rasą obcych. Wygląda jednak na to, że na ich statku kryją się jeszcze większe tajemnice. `Żeglarz Nocy`, jedyny statek, jaki udało im się znaleźć, jest prawdziwym cudem techniki. Jest w pełni autonomiczny i jego załoga składa się z tylko jednej osoby. Jednakże kapitan Royd Eris unika kontaktu z uczonymi, rozmawiając z nimi tylko za pośrednictwem hologramów i głosu. Przypomina raczej ducha niż żywą osobę. Niewykluczone też, że nie jest on jedyną istotą ukrywającą się na pokładzie. Telepata Thale Lasamer wyczuwa obecność jakiejś złowrogiej siły...

SERIAL NA PODSTAWIE KSIĄŻKI NIEBAWEM DOSTĘPNY W SERWISIE NETFLIX!

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -20%

E-book

S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -39%
Upadek Gondolinu

John Ronald Reuel Tolkien

twarda
25,61 zł 41.99
  • -42%
Jezioro Ciszy INNI

Anne Bishop

miękka
26,04 zł 44.90
  • -25%
Wiedźmin Tom 1-8 Komplet

Andrzej Sapkowski

pakiet
224,99 zł 300.00
  • -30%
Karpie bijem

Andrzej Pilipiuk

miękka
27,87 zł 39.81
  • -31%

George R.R. Martin - przeczytaj też

  • -2%
Jednookie walety Dzikie Karty Tom 8

George R.R. Martin

miękka
43,95 zł 44.85
  • -3%
Ręka umarlaka Dzikie Karty Tom 7

George R.R. Martin

miękka
43,54 zł 44.89
  • -35%
Starcie królów. Edycja ilustrowana Pieśń lodu i ognia. Tom II

George R.R. Martin

twarda
51,36 zł 79.00
Zapowiedź - 12.11.2019
  • -3%
Ukryty As Dzikie Karty Tom 6

George R.R. Martin

miękka
43,55 zł 44.90
  • -35%
W domu robaka

George R.R. Martin

teczka
19,44 zł 29.90
Zapowiedź - 29.10.2019

Zobacz również

  • -30%
Władca Pierścieni Tom 1-3

John Ronald Reuel Tolkien

pakiet
90,70 zł 129.57
  • -30%
Porozumienie trzech

Tomasz Niziński

miękka
24,49 zł 34.99
  • -43%
  • RRecenzje
  • Książka
  • Żeglarze Nocy
4.4/5 ( 15 ocen )
    5
    12
    4
    0
    3
    1
    2
    1
    1
    1
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny

Czytanka_Na_Dobranoc

  • 18-03-2019
  • 15:15

Po zapoznaniu się z notką wydawcy, która zachwala książkę jako "epicką opowieść o eksploracji kosmosu", spodziewałam się, że "Żeglarze nocy" będą zbiorem ciekawych, mrocznych opowiadań w stylu Star Trek czy Odysei Kosmicznej. Jednak to co dostałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Otóż Martin napisał horror w najczystszej postaci, coś w stylu pierwszych (moim zdaniem najlepszych) książek Stephena Kinga, tyle że osadzony w przestrzeni kosmicznej. Autor dosłownie wypruł z fantastyki flaki. Było przerażająco, dynamicznie, ciekawie i pomimo tego, że opowiadania zostały napisane w latach 70-tych, niezwykle współcześnie. Cieszę się, że to właśnie platforma Netflix wykupiła prawa do ekranizacji. Znając jej epickie produkcje science fiction wiem, że reżyserzy i scenarzyści, wycisną wszystko co najlepsze z tego zbioru.


Zbiór "Żeglarze nocy" składa się z kilku wczesnych opowiadań Georga RR Martina. Ci którzy znają jego twórczość wiedzą, że autor słynie raczej z monumentalnych, rozbudowanych powieści. Troszkę bałam się czy te krótsze formy podziałają na moją wyobraźnię tak jak Pieśń Lodu i Ognia, teraz jednak wiem, że moje obawy były przesadzone. Co prawda nie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu jednak cały zbiór zdecydowanie spełnił moje oczekiwania.


Tytułowi "Żeglarze nocy" jest troszkę jak połączenie Odysei Kosmicznej z Obcym. W głębinach kosmosu ekspedycja złożona z ośmiu nieprzystosowanych naukowców i telepaty zajmuje się badaniami nad volcrynami, tajemniczą rasą obcych. Wygląda jednak na to, że na ich statku kryją się jeszcze większe tajemnice. Dla fanów seriali w stylu Star Trek, scenariusz ten zapewne nie jest nowością : grupka ludzi w kosmosie ściga grupkę nieludzi i dochodzi do katastrofy. Jednak pomimo mało oryginalnej fabuły Martin zrobił coś co sprawiło, że czytałam niczym w transie, a mianowicie stworzył tak niesamowitą i gęstą atmosferę grozy i niepokoju, co udaje się tylko nielicznym autorom. Poczucie zagrożenia było niemal rzeczywiste. Całą historię napędzają dwa główne pytania : co do cholery jest nie tak z tym statkiem i jego dziwacznym kapitanem. Oraz drugie : co jest nie tak z tymi kosmitami, których ściga statek. Trzeba przyznać, że pytania te nie są najoryginalniejsze, jednak autor poprzez swój styl i lekkość pisania sprawił, że w ekspresowym tempie pochłaniałam kolejne strony w poszukiwaniu odpowiedzi. W tej historii nie ma zmarnowanego słowa. Proza jest czasem surowa - a to komplement. To dodaje napięcia i silnej stymulacji. Jeśli macie ochotę na "krótki" kawałek dobrej fantastyki, to gorąco polecam to opowiadanie. Moim zdaniem jest ono najlepsze, najbardziej intensywne i przerażające, w całym zbiorze.


Kolejną historią wartą wzmianki jest : "Nie wolno zabijać człowieka". Grupa militarystycznych fundamentalistów chrześcijańskich, w krwawy sposób kolonizuje planetę zamieszkaną przez owłosioną, inteligentną rasę obcych. Najeźdźcy traktują ich jak zwierzęta, których należy się pozbyć. Kiedy dowiaduje się o tym jeden z niezależnych kupców, wstrząśnięty i przerażony bezsensowną pomocą, postanawia zorganizować opór. Jednak jego wysiłki idą na marne...do czasu.

Opowiadanie to jest krótką, aczkolwiek bardzo interesującą, rozprawką na temat religii, genezy wszechświatów oraz technologii tunelu czasoprzestrzennego.


Ostatnim opowiadaniem, które zrobiło na mnie duże wrażenie jest :"Pieśń dla Lyanny", historia o potrzebie bliskości, samotności, wzajemnym zrozumieniu. Para posiadająca zdolności parapsychologiczne poproszona zostaje o zbadanie dlaczego ludzcy koloniści masowo przyłączają się do religii "obcych", do której rytuałów zaliczają się pasożytnictwo i rytualne samobójstwo.
Zwolennicy dosłownie z radością oddają swoje umysły i ciała pasożytowi Greeshka w zamian za niewyobrażalną miłość i jedność. Uważam tę historię za niepokojącą, ponieważ Greeshka jest równie atrakcyjna, co przerażająca. Rezygnacja z własnej tożsamości jest, w moim odczuciu, najgorszym co może spotkać ludzkość. Ta historia sprawiła, że ??kwestionowałam własne wartości i decyzje życiowe.

?A Song for Lya? jest moim zdaniem szczytem pewnego rodzaju science fiction. Opowiada głęboko ludzką historię w sposób, który byłby niemożliwy bez elementów science fiction. Historia zmusza czytelnika do rozważenia własnych wartości i przekonań dotyczących indywidualności i wspólnoty, ego i szczęścia, izolacji i związku. Niezliczone historie zgłębiają te tematy, ale ta pozwala na wyjątkową drogę kontemplacji.



George RR Martin umie pisać, przychodzi mu to z łatwością, i każdą kolejną książką czy opowiadaniem, zaskakuje czytelnika.Choć zbiór ten, po raz pierwszy, wydany została kilkadziesiąt lat temu, to opowiadania nadal są świeże i oryginalne. Jeśli jesteście fanami mocnego science fiction z elementami horroru, to jest to rzecz dla was. Podobało mi się i rozumiem dlaczego producenci walczyli o prawa do ekranizacji. Warto odnowić abonament na Netflixie by jeszcze raz zagłębić się w skomplikowany, kosmiczny świat autora. Polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Michał

  • 12-02-2019
  • 07:37

KOSMICZNE ŻNIWA

Praktyka wspierania wszelkich maści ekranizacji solidną dawką książek je uzupełniających oraz wznowieniami dzieł, na których je oparto, niektórych może drażnić, ale trzeba przyznać, że to zabieg dobry zarówno dla wydawców, jak i czytelników. Wydawców, bo zainteresowanie tematem pozwala im na pomnożenie zysków, co daje możliwość poszerzenia oferty etc., czytelników, bo często w ich ręce trafiają utwory, których od lat brakowało na księgarskich półkach. Tak jest też z Żeglarzami nocy, którzy po ponad dekadzie doczekali się nowego wydania dzięki serialowi wyprodukowanemu przez platformę Netflix. I chociaż obecne wydanie poza tytułowym tekstem nie ma prawie nic wspólnego z poprzednim, to i tak w ręce czytelników trafia solidna dawka udanej fantastyki.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Hrosskar

  • 11-02-2019
  • 20:46

George R.R. Martin jest najbardziej znany jako autor cyklu fantasy Pieśń Lodu i Ognia, choć ma na koncie również kilka książek i opowiadań science-fiction. Te ostatnie, zostały niedawno wznowione z okazji Netlixowej adaptacji Żeglarzy nocy.

Tytułowe opowiadanie przedstawia losy ekspedycji, złożonej z ośmiu nieprzystosowanych do życia w kosmosie naukowców oraz telepaty. Ich celem jest zbadanie tajemniczej rasy wolkrynów, podróżującej przez całą galaktykę, ku sobie tylko znanemu przeznaczeniu. Naukowcy wyruszają w podróż na jedynym statku, jaki udało im się znaleźć, czyli na Żeglarzu nocy. Jest to statek bardzo nowoczesny i w pełni autonomiczny, którego kapitan komunikuje się z załogą tylko za pośrednictwem hologramów i głosu. Jednak tuż po starcie telepata wyczuwa na statku obecność jakiejś złowrogiej siły...

Opowiadań w tym zbiorze jest sześć i są one dość znikomo ze sobą powiązane i nie stanowią kontynuacji tytułowego opowiadania. Wspólne elementy są subtelne i chwilami trudno je nawet zauważyć - są to z reguły nazwy planet lub inteligentnych ras, które bohaterowie wspominają w rozmowach. Być może powiązań jest więcej, ale mnie udało się znaleźć tylko kilka. Nie będę opisywał wszystkich opowiadań, ale jedynie trzy, które zrobiły na mnie największe wrażenie.

Żeglarze nocy są ciekawym studium psychologicznym na temat tego, co dzieje się z ludźmi zamkniętymi w ograniczonej przestrzeni, którzy nie mogą dowiedzieć się jak wygląda naprawdę ich kapitan, a jednocześnie dostają sygnały od telepaty, że coś jest nie tak. Jak się łatwo domyślić, kolejne osoby zaczynają próbować dowiedzieć się, co nie kończy się dla nich szczęśliwie, przez co sytuacja powoduje coraz większe zdenerwowanie oraz strach wśród pozostałych osób. Jednocześnie cały czas bohaterowie podróżują, żeby spotkać się z tajemniczą rasą wolkrynów, choć w pewnym momencie ten wątek zostaje niestety odsunięty na bok. Nie da się jednak ukryć, że Martin świetnie zarysował nastrój grozy, niewiadomego, które może czaić się za ścianą, a rozwiązanie zagadki jest bardzo nieoczywiste. Jest to opowiadanie które czytało mi się najlepiej, choć żałuję, że w zasadzie już na samym wstępie autor zdradza zakończenie historii.

Weekend w strefie wojny przedstawia dość ciekawą i niecodzienną tematykę. Otóż dla znudzonych życiem ludzi powstał zupełnie nowy biznes. Płacisz i możesz uczestniczyć w prawdziwej wojnie, z prawdziwym karabinem i z prawdziwym przeciwnikiem. Możesz zginąć, zostać postrzelony, ale jeśli przeżyjesz i zabijesz wystarczająco wielu, to awansujesz na kolejne stopnie i możesz pochwalić się znajomym. Pomysł na to opowiadanie jest bardzo ciekawy i został ukazany z perspektywy mężczyzny, który postanowił spróbować pierwszy raz swoich sił w tego typu rozrywce, licząc, że szef go zauważy i w ten sposób awansuje. Jest to dobre opowiadanie, choć moim zdaniem autor powinien bardziej zaakcentować, czy też przedstawić na początku, co kieruje ludźmi, którzy decydują się na taką rozrywkę, wówczas całość miałaby zdecydowanie mocniejszy wydźwięk.

Pieśń dla Lyanny jest to ostatnie opowiadanie, a zarazem jedno z najciekawszych. Lyanna wraz Robbem przylatują na planetę zamieszkałą przez Shkeenów, której rozwój cywilizacyjny zatrzymał się na dość wczesnym etapie, a jedyną religią jest tzw. Kult Zjednoczenia, której członkowie popełniają samobójstwo, wcześniej wyznając publicznie wszystkie swoje grzechy. Lyanna i Robb, to psioniczne Talenty, których celem jest dowiedzenie się dlaczego również ludzie zaczęli się nawracać na tę dość niezwykłą religię. Jest to historia o miłości, osamotnieniu, ale także o odkupieniu i poszukiwaniu bliskości, którą Shkeenowie realizują w niecodzienny sposób. Jest to opowiadanie, przy którym autor najwięcej zawarł tematów do przemyśleń, jak również własnych rozważań, co jest dużym plusem tego tekstu.

Żeglarze nocy i inne opowiadania są interesującym zbiorem opowiadań science-fiction George R.R. Martina, w którym znajdziemy szeroki przekrój tematów. Od błahych i prostych, po nieco trudniejsze i zawierających więcej przemyśleń autora.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!

hrosskar.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Robert Stiller (1927-2016) - wybitny pisarz, poeta, lingwista, tłumacz, orientalista dokonał rzeczy niezwykłej, opracował bowiem jedyną w świecie antologię literatury malajskiej. Doskonale poznał zarówno Malezję jak i Indonezję, jego praca obejmuje teksty od najstarszych aż po czasy XX wieku, przy...

  • Wybierz się w niesamowitą podróż z bohaterami tej książki - wikingami, groźnymi piratami, marynarzami, odkrywcami, ratownikami i samotnymi żeglarzami, którzy od wieków przemierzają na łodziach, statkach lub okrętach morza i oceany całego świata. Ubierz ich w odpowiednie stroje, by byli gotowi na...

  • "Będzie to podróż nie lada. Musimy tysiące mil przebywać, a nie napotkamy po drodze ani kolei żelaznej, ani parowców, ani karetek pocztowych; najnędzniejszego zaprzęgu nigdzie nie dostaniemy. Żaden hotel nie przygotuje dla nas wykwintnego przyjęcia, ba! nawet skromna gospoda nie wywiesi na...

  • Dzięki temu dodatkowi, `Osadnicy z Catanu` stają się jeszcze bardziej różnorodni. Dzięki wprowadzeniu statków oraz kilku nowych zasad gracze otrzymują nieskończoną liczbę nowych możliwości prowadzenia rozgrywek. Minęły lata, a wyspa Catan została skolonizowana. Żądni przygód mieszkańcy...

  • Puzzle Byli sobie podróżnicy + DVD to świetna zabawa ucząca koncentracji, kształtująca spostrzegawczość i umiejętności manualne dziecka. Na odwrocie pudełka znajdują się przedmioty i postaci z filmu opisane w taki sposób aby dziecko mogło dopasować je do układanego obrazka pogłębiając przy okazji...