To, co zostawiła - Ellen Marie Wiseman - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
odsłuchaj fragment

To, co zostawiła (miękka)

książka

To, co zostawiła - opis produktu:

Fenomenalna historia o miłości, lojalności i granicach poświęcenia w obronie najbliższych osób rozgrywająca się w dwóch wymiarach czasowych
Minęło dziesięć lat, odkąd matka Izzy Stone zastrzeliła śpiącego męża, pozbawiając swoją córkę ukochanego ojca. Przekonana o obłędzie matki Izzy nie może jej tego wybaczyć i wciąż odmawia odwiedzenia kobiety w więzieniu. Siedemnastolatka mieszka w rodzinie zastępczej, a w wolnych chwilach pomaga przybranym rodzicom w porządkowaniu zbiorów lokalnego muzeum, w którym pracują. Pewnego dnia w stercie porzuconych i zapomnianych przedmiotów Izzy znajduje zakurzony stos nieotwartych listów, które będą oknem do jej przeszłości.
Jest pierwsza połowa XX wieku. Osiemnastoletnia Clara Cartwright czuje się rozdarta pomiędzy posłuszeństwem wobec surowych rodziców a szaloną miłością do włoskiego imigranta. Ojciec Clary wpada w furię, gdy dziewczyna odmawia wstąpienia w zaaranżowane małżeństwo. Z wściekłości wysyła ją do kosztownego ośrodka dla obłąkanych. Wkrótce nadchodzi finansowy krach, który pozbawia rodzinę Clary całego majątku i skazuje ją na pobyt w publicznym przytułku.
Zamknięta w listach historia Clary sprawia, że Izzy zaczyna się głęboko zastanawiać nad wydarzeniami z przeszłości.
Prowokująca historia o tęsknocie za poczuciem przynależności i tajemnicach, które mogą odmienić nawet najbardziej zwyczajne życie
___
Oto opowieść, z kartek której bije przejmująca głębia i autentyczność. Rzuca niebywałe światło na ludzkie zachowania, ukazując jak niektórzy próbują zachować kontrolę nad czyimś życiem, zatracając przy okazji obraz samego siebie.
- "New York Journal of Books"
___
Ellen Marie Wiseman - urodziła się w Three Miles Bay w okolicach północnego Nowego Jorku. Korzenie Ellen sięgają Niemiec i choć na stałe mieszka w Stanach Zjednoczonych, to właśnie germańska kultura i historia fascynują ją najbardziej. Często udaje się na wycieczki do Europy, skąd przywozi inspiracje do pisania powieści. Prowadzi sielankowe życie, mieszkając z mężem i trzema niesfornymi psami w pobliżu jeziora Ontario.

Książka To, co zostawiła pochodzi z wydawnictwa Kobiece. Autorem książki jest Ellen Marie Wiseman. Należy do gatunków: sensacja, thriller. Książka To, co zostawiła liczy 496 stron. Jej wymiary to 160x240. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: sensacja,  thriller
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 160x240
  • Ilość stron: 496
  • ISBN: 9788366338425
  • Wprowadzono: 30.10.2019

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-36% Nowość Rączka rączkę myje Bestseller Rączka rączkę myje
Rączka rączkę myje miękka 25,60 zł 39.99
Dodaj do koszyka
-38% Nowość Nikt nie musi wiedzieć Bestseller Nikt nie musi wiedzieć
Nikt nie musi wiedzieć miękka 24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-29% Bestseller Terapeutka
Terapeutka miękka 28,33 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Kukły
Kukły miękka 26,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka
-39% Bestseller Zmora
Zmora miękka 24,34 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Ellen Marie Wiseman - przeczytaj też

-20%
Dla jej dobra miękka 31,85 zł 39.81
Dodaj do koszyka
-20%
To, co zostawiła miękka 31,85 zł 39.81
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
To, co zostawiła

4.7/5 ( 22 ocen )
  • 5
    19
  • 4
    0
  • 3
    2
  • 2
    1
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

29-03-2018 19:09

Ellen Marie Wiseman nie była mi do tej pory znana. Jej powieść to też nie do końca gatunek, który uwielbiam, a jednak coś mnie do niej zachęciło, coś skusiło. Nie chodzi tu tylko o opis, ale o przyciągającą wzrok okładkę. Skromna, ale ponura ma w sobie coś z nawiedzonego domu. Jej tonacja też nie jest zbyt optymistyczna, a to zdecydowanie już wpada w moje klimaty. Powiedzmy sobie szczerze, że im coś straszniejsze i bardziej przygnębiające tym bliższe memu sercu - jakkolwiek to brzmi.

Powieść toczy się dwutorowo. Choć bohaterkami obu historii są młode dziewczyny.

Rok 1995 to historia Izzy Stone. Zagubionej niespełna osiemnastoletniej dziewczyny, która wychowywana jest przez rodziny zastępcze, które niestety co rusz się zmieniają. Ma wrażenie, że ta u której przebywa aktualnie jest jej najbliższa, że właśnie u nich znalazła coś na kształt prawdziwego domu. Dlaczego nie mieszka ze swoimi rodzicami? Bo jej ojciec nie żyje. Został zamordowany przez jej matkę, która aktualnie odsiaduje wyrok dożywocia w więzieniu. Izzy nie jest w stanie jej wybaczyć tego co zrobiła ojcu, a swemu mężowi. Nie rozumie tego co nią kierowało. Jednak za sprawą zajęć jakie przydzielają jej zastępczy rodzice zaczyna odkrywać historię nie tylko swoją. Problem w tym, że ani jej przeszłość ani przeszłość osoby, którą sobie upatrzyła nie jest kolorowa. Na kim skupiła się nastolatka? Robiąc porządki w zbiorach muzealnych fotografuje wraz z przybrana rodziną rzeczy należące do pacjentów szpitala psychiatrycznego, w którym swoja drogą przez jakiś czas przebywała jej matka. Izzy trafia na pamiętnik swojej rówieśniczki, który robi na niej ogromne wrażenie. Chce lepiej poznać losy tej dziewczyny, a przy okazji zaczyna sobie przypominać swoje dzieciństwo.

Rok 1929 to historia Clary Carthwright. Dziewczyny, która jest rozdarta między posłuszeństwem wobec rodziców, a szaloną miłością do włoskiego imigranta. Miłością, której nie akceptują ani matka ani ojciec. Na skutek postawienia się rodzicielom ojciec postanawia umieścić ją w kosztownym prywatnym szpitalu psychiatrycznym jako niepoczytalną co w tamtych czasach wcale trudne nie było. Rodzinę Cartwrightów dopada finansowy krach, a Clara zostaje przeniesiona do publicznego zakładu dla obłąkanych, gdzie jej nadzieja na wyjście pomału rozpada się w pył. Jednak do końca ani ona ani jej ukochany się nie poddają i walczą o miłość jaka ich łączy, łączyła i będzie łączyć.

To właśnie losy Clary poznaje Izzy za pomocą pamiętnika, a historia jaką odczytuje powoduje, że sama zaczyna głęboko analizować własną przeszłość. Czy jej matka miała cel w tym by uśmiercić własnego męża i ojca jej córki? Czy Izzy, która wspomina ojca tatę jako cudownego i opiekuńczego mężczyznę ma stuprocentowy obraz na to kim był? Co wspólnego ma życie Izzy z życiem Clary?

Ellen w niezwykle umiejętny sposób splata losy dwóch bohaterek, które żyły w jakże innych czasach i warunkach. Choć mamy tu dwie płaszczyzny czasowe to widać jaki wpływ na życie dziewczyn ma postępowanie ich rodziców i nie ważne jest to kiedy to miało miejsce.

Zasiadając do tej powieści myślałam, że będę miała do czynienia z pozycją dla młodzieży, a jednak muszę przyznać, że nadaje się ona dla każdego. Pozycja ta ukazuje nam jaką niektórzy mają potrzebę sprawowania kontroli nad życiem innych. Poleciła bym tę książkę każdemu, bo czyta się szybko i z zapartym tchem. Ma w sobie coś co hipnotyzuje. Nie jest to jednak ani zbyt wesoła ani optymistyczna powieść. Raczej pełna bólu, samotności i bezradności. Jednak nie pożałujecie poświęconego jej czasu.

Więcej na:
www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Julia Deja

20-09-2017 11:01

Izzy wreszcie zaczęła czuć, że znalazła coś, co można nazwać namiastką domu. Boi się jednak, że to zbyt piękne, by było prawdziwe; w końcu jest córką kobiety, która zastrzeliła swojego męża we śnie. Izzy, prześladowana tym wspomnieniem z dzieciństwa, stara się odciągnąć własną uwagę przez pomoc przybranym rodzicom, którzy pracują dla lokalnego muzeum. Ich kolejnym zadaniem jest uporządkowanie pozostałości po zamkniętym już szpitalu psychiatrycznym. Wśród zakurzonych rzeczy nastolatka natrafia na pamiętnik młodej kobiety, która szybko staje się jej bardzo bliska.

W powieści Ellen Marie Wiseman odkryłam jeden z moich ulubionych zabiegów kompozycyjnych: przeplatają się tutaj rozdziały dotyczące dwóch różnych osób, których losy są jednak w pewien sposób powiązane (albo takie się okażą). Clarę i Izzy dzieli 60 lat, a łączy życie naznaczone pozornym szaleństwem. Kiedy nastoletnia dziewczyna przypadkowo bierze do ręki dziennik swojej rówieśniczki, pochodzący z lat 30., nie ma jeszcze pojęcia, że to właśnie on zapoczątkuje drogę do odpowiedzi na pytanie, które prześladowało ją od dzieciństwa. Dlaczego tamtej pamiętnej nocy matka strzeliła ojcu w głowę?

Powiem szczerze, że historia Izzy bez dopełnienia w postaci losów Clary nie obroniłaby się jako samodzielna powieść. Przypominałoby to zwykłą książkę z gatunku new adult, których teraz pełno na rynku. Nastolatka z trudną przeszłością, na dodatek zmagająca się z prześladowaniem w szkole nie jest motywem w żaden sposób oryginalnym. To, co działo się z Clarą zdecydowanie zdominowało tę książkę i najbardziej ją ubarwiło; poprzez tę bohaterkę poznajemy brutalną rzeczywistość, z jaką stykało się wielu pacjentów dawnych szpitali psychiatrycznych. Obraz ten jest niezwykle realistyczny i przede wszystkim przerażający. Autorka pokusiła się o wykorzystanie prawdziwego miejsca, czyli szpitala Willard, co jedynie podkreśla fakt, że może i fabuła jest fikcją, ale takie tragedie jak ta z udziałem Clary rozgrywały się każdego dnia.

Przeciętność fabuły, którą miejscami dostrzegałam, zdecydowanie wynagradzał mi bardzo przystępny, przyjemny w odbiorze styl. Ellen Marie Wiseman pisze wyjątkowo obrazowo, z jej techniki bije szczerość i prostota, dzięki którym mogłam w zupełności skupić się na akcji. Pisarka umiejętnie budowała napięcie i stopniowo podkręcała historie obu swoich bohaterek, przez co z czasem, kiedy urywał się rozdział z jednej perspektywy, a zaczynał z drugiej, nie mogłam się doczekać kontynuacji przerwanej narracji. Przy takiej kompozycji nie jest też zapewne łatwo połączyć dwie różne linie fabularne; tutaj wyszło to bardzo zgrabnie. Postacie Clary i Izzy stały się pełniejsze dzięki sobie nawzajem. Że się wciągnęłam, chyba nie muszę dodawać, bo za to głównie odpowiada sama tematyka, która przyciągała mnie do tej książki od samego początku.

Jak już wspomniałam, główne bohaterki zostały wykreowane bardzo dobrze; obie budzą sympatię, choć zdecydowanie można wskazać więcej różnic między nimi, niż cech wspólnych. Co ciekawe, chociaż Izzy jest prawie w tym samym wieku co Clara, kiedy spotykamy się z nią po raz pierwszy, czytelnika uderza odmienność rzeczywistości, w jakiej im obu przyszło żyć. W czasach przed II wojną światową osiemnastoletnia Clara była już właściwie dorosłą kobietą, która powinna wyjść za mąż. Z kolei jej rówieśniczka Izzy w oczach społeczeństwa może jeszcze uchodzić niemalże za dziecko, osobę niedojrzałą. I pomyśleć, że obyczajowość zmieniła się tak w przeciągu zaledwie kilkudziesięciu lat... Niemniej, świat przedstawiony, jak i tło wydarzeń wypadają bardzo ciekawie i intrygująco. Choć prym wiodą dwie młode kobiety, poznajemy też mnóstwo bohaterów drugoplanowych, których można zarówno pokochać, jak i szczerze znienawidzić.

Niestety jednego nie mogę autorce wybaczyć. Przez to, że (umyślnie lub nie) szala przechyliła się na stronę Clary, pewien wątek z Izzy, bardzo istotny i bardzo trudny, został potraktowany nieco po macoszemu. Sekret, jaki w związku z tym powstał, nieźle mnie zdziwił, kiedy został ujawniony. Tyle że potem... Ten temat niemalże zanika. Gdyby motyw dotyczył czegoś lżejszego, może bym to przełknęła. Ale tutaj, poza elementem zaskoczenia i udramatycznienia nie zadziało się już nic. A wielka szkoda, bo dzięki temu dość banalna historia Izzy zyskałaby w moich oczach.

Zakończenie powieści jest być może nieco przesłodzone i podkoloryzowane, jednak, szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie innego. ?To, co zostawiła? łączy w sobie straszną prawdę, niezwykłą atmosferę i silne kobiety, które musiały zmierzyć się ze swoim prywatnym piekłem. Mimo drobnych mankamentów książka w zupełności mnie kupiła i zapewniła mocne wrażenia, na które całkiem otwarcie liczyłam. Jest to kawał dobrej powieści, po prostu.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kasiaczyta

15-09-2017 16:38

https://kasiaxczyta.blogspot.com

Karty tej książki skrywają historię dwóch młodych kobiet żyjących w różnych środowiskach, dorastających w różnych czasach. Jednak obie borykają się z problemami. Nie wiem, która z nich jest główną bohaterką. Dla mnie są nimi obie. Dzięki temu, że obie historie opowiadane są równolegle idealnie się dopełniają i tworzą harmonijną całość.

Isabell Stone i Clara Elizabeth Cartwirght - oto dwie niesamowite kobiety. Kim są?

Clara to bezkompromisowo najsilniejsza i najodważniejsza kobieta jaką dotąd spotkałam na kartach książek. Wydawałoby się, że nie może spotkać jej nic złego. Piękna, młoda, mądra kobieta z dobrego domu, której życie zmienia się diametralnie z dnia na dzień. Co się do tego przyczyniło? Miłość? Chęć decydowania o własnym życiu? Chęć bycia szczęśliwą? Tak, to wszystko sprawiło, że młoda Clara postanowiła sprzeciwić się swemu despotycznemu ojcu. Dlaczego? Ponieważ ten, kto prawdziwie kocha - zawsze walczy o miłość. Jaki sens ma życie, kiedy nie można spędzić go u boku ukochanego, który odwzajemnia uczucie?
Clara za sprawą ojca trafia do Domu Opieki dla Niepełnosprawnych Umysłowo na Long Island, a następnie do Willard - Szpitala Psychiatrycznego. Ośrodek ten, nie jest tak przyjemny jak poprzedni. Skazana na życie w tym okropnym miejscu nie traci nadziei, że będzie jej dane spędzić życie przy mężczyźnie, którego kocha. Nie traci nadziei, że uda jej się opuścić mury Willard. Wierzy, że dane będzie jej być szczęśliwą. Wierzy i nie traci nadziei, ponieważ ma dla kogo żyć i o kogo walczyć.


Izzy to siedemnastoletnia, zagubiona dziewczyna, która zmierzyła się w swoim krótkim życiu z bardzo traumatycznymi przeżyciami. Wychowywana przez rodzinę zastępczą, po raz czwarty rozpoczyna życie w innym miejscu. Znów jest "nowa". Mogłoby się wydawać, że powinna mieć już wprawę, jednak nic bardziej mylnego. Jest jej ciężko zaaklimatyzować się w nowej szkole. Koledzy z nowej klasy nie ułatwiają jej tego zadania, jednak jej uwagę zwraca pewien czarnowłosy, przystojny chłopiec, który wydaje się być inny niż reszta dzieciaków z nowej szkoły. Izzy dowiaduje się jednak, że jest związany z okropną jędzą (przepraszam), jednak nawet to, nie stoi na przeszkodzie ich znajomości. Ethan i Izzy zaczynają współpracować przy pewnym projekcie, związanym ze starym ośrodkiem Willard. Stary kufer wypełniony ubraniami i mnóstwem zaklejonych listów zmieni życie Izzy.

W jaki sposób ten stary kufer połączy obie historie w zgrabną i nieprzewidywalną całość? Jak będzie układała się współpraca Ethana i Izzy? Czy sekrety, których boi się Izzy wyjdą na światło dzienne? Jak zmieni się jej sytuacja w szkole, kiedy dzieciaki dowiedzą się o jej przeszłości? Jak bardzo można krzywdzić innych w obawie, że to nas ktoś skrzywdzi? Jak potoczą się dalsze losy Izzy? W jaki sposób dowie się o Clarze? Do jakiej prawdy dojdzie Izzy? Czy przeszłość da się naprawić? Co łączy ją z Clarą? Czy Izzy uda się poukładać własne życie? Czy będzie jeszcze szczęśliwa? A Clara? Co ta biedna i zdrowa dziewczyna przeżyła w Willard? Dlaczego nikt jej nie wierzył i nikt nie pomógł? Jak wiele wycierpiała? Czy było warto?

Zdaję sobie sprawę, że zdradziłam bardzo mało o tej pozycji. Myślę jednak, że zdradziłam wystarczająco dużo, by wzbudzić Waszą ciekawość. Ta książka to majstersztyk. Musicie ją przeczytać - uwierzcie... Chociaż gwarantuję Wam, że po jej lekturze nie będziecie mogli przez jakiś czas sięgnąć po nic nowego, ponieważ Wasze myśli będą ciągle wracać do historii Clary i Izzy. Pewnie większość osób, która lekturę ma już za sobą zastanawia się, dlaczego nie rozwinęłam tematu Willard - ja po prostu nie jestem w stanie tego zrobić. Jestem przerażona, wstrząśnięta i zagubiona - bo zdaje sobie sprawę, że w tej książce jest ogromnie dużo prawdy... Tyle zła... Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Livingbooksx

11-09-2017 14:13

W momencie, w którym poznajemy Clarę, dziewczyna ma zaledwie osiemnaście lat i wielkie plany na przyszłość. Widzi siebie u boku przystojnego mężczyzny, zakochana ponad wszystko, pragnąca założyć wymarzoną rodzinę - lepszy model swojej obecnej. Niestety na drodze do szczęścia staje ojciec Clary, który nie jest w stanie zgodzić się na związek córki. Robi wszystko, aby odseparować od siebie dwoje młodych ludzi, posuwając się do przerażających czynów - umieszcza Clarę w ośrodku dla obłąkanych. Dom psychiatryczny wygląda miło i przyjemnie, jednakże życie wewnątrz toczy się zupełnie inaczej... Opuszczona, samotna i cierpiąca dziewczyna za wszelką cenę chce się stamtąd wydostać, gotowa poświęcić nawet najdrogocenniejsze rzeczy. Na swojej drodze spotyka wielu ludzi, lecz większość z nich usiłuje wmówić jej prawdziwą chorobę psychiczną. Co pocznie Clara Cartwright? Czy odnajdzie spokój i szczęście?

Wiele lat później - poznajemy młodziutką Izzy, której matka zabiła ojca we śnie. Po tym czynie zostaje zamknięta w więzieniu, a dziewczyna umieszczona w rodzinie zastępczej. Z wiekiem zaczyna rozumieć, co się tak naprawdę wydarzyło oraz dlaczego matka postąpiła właśnie tak. Listy, które przypadkowo znajduje zmieniają jej przyszłość i postrzeganie świata. Między czasie Izzy zagłębia się w losy Clary Cartwright w związku z badaniami w muzeum. Dziewczyna ma swój cel, dlatego też z ogromnym zaangażowaniem pomaga w pracy i odkrywaniu przeszłości Clary. Niestety, codzienność nie wygląda u niej zbyt kolorowo, a nowi koledzy starannie uprzykrzają jej szkolne życie.

Autorka umiejętnie wprowadza czytelnika w obydwie rzeczywistości, niemalże równocześnie - ponieważ rozdziały dotyczące Izzy oraz Clary przeplatają się. Dokładnie poznajemy główne bohaterki na różnych etapach czasowych, ich życie, znajomych, sytuacje rodzinne, życiowe oraz cele i marzenia. Zarówno jedna, jak i druga kobieta nie mają łatwego życia, jednakże za wszelką cenę walczą o swoje, poświęcając wiele.

Historia przedstawiona w powieści ma w sobie coś, czego nie potrafię wyrazić słowami, coś niesamowitego i magicznego. Jest ona głęboka, realistyczna i niesie ze sobą niejedno przesłanie. Opowieść ukazuje kobiety, które nie są traktowane przez rodzinę poważnie, a jednak mimo wszystko walczą o swoje. Nawet w najgorszych momentach, gdy wszystko zmierza ku złemu, ich silne charaktery i gorące uczucia nie stygną, wręcz przeciwnie - dodają sił.

Pomimo, że poznajemy dwie całkowicie różne kobiety, w ogromnym odstępie czasowym i w różnych sytuacjach, od samego początku książki odnosiłam wrażenie, że coś ich łączy. Nie jest to wspólna historia, jednakże ich tragedie miały podobne charaktery, a ich dążenie do celu było wręcz imponujące. Obie kobiety zostały naznaczone przez los, potraktowane w najgorszy sposób, jednak żadna z nich nie poddała się i pokazała, że warto czekać - a los się odwróci i wszystko zostanie im wynagrodzone.

Podsumowując - "To, co zostało" to głęboka, poruszająca i chwilami wzruszająca opowieść o trudnej rzeczywistości, która spotkała oddalone od siebie w czasie dwie bohaterki. Książka ukazuje siłę ich kobiecości i ciężkie losy, które je spotkały. Historia przedstawiona została w sposób niezwykle przejrzysty i dokładny, a mimo wszystko - głęboko trafiający do czytelnika. Powieść przeniosła mnie w zupełnie inną rzeczywistość, miałam okazję poznać dwie silne bohaterki, niełatwe życie w domu dla obłąkanych oraz wraz z nimi odkrywać historie zawarte w listach i pamiętnikach pozostawionych na stracenie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

www.przychylnym-okiem.blog.pl

11-09-2017 13:36

Rok 1995. Dziesięć lat temu matka 17-letniej Isabelle Stone zastrzeliła jej ukochanego ojca we śnie. Dziewczyna nigdy się nie otrząsnęła z tej tragedii i postanowiła zerwać wszelki kontakt z kobietą, będąc przekonana, że w tę okropną noc kierowało nią szaleństwo. Po śmierci babci, Izzy przebywała w kilku rodzinach zastępczych, aż w końcu trafiła do Peg i Harry?ego, którzy pracują w lokalnym muzeum. Gdy jej przybrana matka prosi ją o pomoc w zabezpieczeniu cennych dokumentów i przedmiotów znajdujących się na gruntach dawnego szpitala psychiatrycznego, dziewczyna się zgadza, nie wiedząc, jak mroczne tajemnice skrywa to miejsce. Rok 1929. Osiemnastoletnia Clara Cartwright jest piękną i bogatą panną z dobrego domu, a jej rodzice, dla których najważniejsze są pozory, oczekują że wyjdzie za mąż za wybranego przez nich kandydata. Dziewczyna zakochuje się jednak w pochodzącym z Włoch synu szewca, który przybył do Ameryki szukać lepszego życia. Jej rodzice robią wszystko by rozdzielić ją z Brunem, aranżując małżeństwo z innym i zamykając ją w domu. Clara, która spodziewa się dziecka ukochanego mężczyzny, postanawia zawalczyć o swoją miłość, jednak konfrontacja z ojcem doprowadza do tego, że ten postanawia zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym?

Książka ?To, co zostawiła? amerykańskiej autorki Ellen Marie Wiseman zaintrygowała mnie odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach, dlatego z niecierpliwością czekałam na możliwość zapoznania się z nią. Przedtem jednak postanowiłam przeczytać opinie na zagranicznym portalu goodreads, które okazały się dosyć sprzeczne. Kilka niepochlebnych recenzji nieco ostudziło mój zapał, jednak ostatecznie i tak zdecydowałam się na lekturę. Wydawnictwo Kobiece po raz kolejny zauroczyło mnie świetną oprawą graficzną, która moim zdaniem idealnie oddaje klimat tej pozycji. Muszę przyznać, że początek dzieła Wiseman był średnio wciągający i przez jakiś czas miałam problem z przyzwyczajeniem się do stylu autorki, jednak później nastąpił przełom i nie byłam w stanie się oderwać. ?To, co zostawiła? jest podzielona na dwie historie, które rozgrywają się w różnych czasach, jednak są ze sobą powiązane. Jak to często bywa w tak skonstruowanych powieściach, jedna historia jest lepsza od drugiej. W tym przypadku to opowieść Clary jest bez wątpienia tą lepszą i bardziej intrygującą. Jako bohaterka również wypada lepiej. Część poświęcona Izzy bardzo przypomina książki z gatunku Young Adult i ma podobny schemat; dziewczyna z traumatyczną przeszłością przenosi się do nowej szkoły, gdzie spotyka przystojnego chłopaka i staje się celem jego wrednej dziewczyny, która postanawia uprzykrzyć jej życie. Wątek miłosny nie był na szczęście mocno zarysowany, jednak irytował mnie fakt, że Izzy wzdychała do Ethana, który miał już dziewczynę i to w dodatku jej prześladowczynię. Na domiar złego chłopak przez większość czasu przymykał oko na jej wybryki i często sam brał w nich udział. Moim zdaniem historia Izzy wypadłaby o wiele lepiej, gdyby autorka odpuściła sobie ten wątek. Poza tym mankamentem nie mam tak naprawdę większych zastrzeżeń co do tej pozycji, bo bez wątpienia mnie zaskoczyła i wywarła bardzo pozytywne wrażenie. ?To, co zostawiła? to znakomicie skonstruowany i niesamowicie absorbujący thriller, który wywołuje masę sprzecznych uczuć i prowokuje do myślenia, nie pozostawiając obojętnym. Amerykańskiej autorce udało się stworzyć przejmującą, miejscami nawet wstrząsającą historię pełną manipulacji, kłamstw i mrocznych sekretów, które prędzej czy później wychodzą na jaw. To przepełniona emocjami opowieść o konfrontacji z demonami przeszłości oraz o tym, że nic nie jest takie, jakie się wydaje, a każda historia ma swoje drugie dno. Serdecznie polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Biblioteka Feniksa

9-09-2017 19:39

Lubię książki, w których poruszane są problemy psychiczne lub temat zakładów psychiatrycznych. Nic więc dziwnego, że przeczytawszy opis książki Ellen Marie Wiseman ? ?To, co zostawiała? ? od razu po nią sięgnęłam. Czy wspomniana pozycja przypadła mi do gustu? Odpowiedź znajdziecie w poniższej recenzji.
Rok 1929. Clara Cartwright to dziewczyna z dobrej i wpływowej rodziny, która kilka lat wcześniej w tragicznych okolicznościach straciła brata. Dziewczyna mocno to przeżyła, bo była bardzo z nim związana. Jednak te wydarzenia otworzyły jej oczy na wiele kwestii i sprawiły, że osiemnastolatka zapragnęła żyć po swojemu, a nie pod dyktando rodziców. Bez ich wiedzy spędza więc dużo czasu z przyjaciółmi oraz znajduje sobie chłopka ? włoskiego emigranta z niewielkim majątkiem. Kiedy przedstawia swojego ukochanego rodzinie na oficjalnym obiedzie, nie kończy się to dobrze dla młodych. Następnego dnia Clara zostaje poinformowana o tym, że wbrew jej woli ma zostać żoną wpływowego znajomego rodziny. To przelewa czarę goryczy i młoda kobieta wybucha. Ojciec w ramach kary umieszcza ją w zakładzie psychiatrycznym i robi wszystko, by ta została uznana za szaloną.
Rok 1995. Izabele Stone straciła ukochanego ojca, a jej matka odsiaduje wyrok za zamordowanie swojego męża. Dziewczyna wędruje od jednej do drugiej rodziny zastępczej i nigdzie nie może zagrzać miejsca, aż w końcu trafia do Harry?ego i Peg. Małżeństwo angażuje ją w pomoc w porządkowaniu zbiorów lokalnego muzeum, przez co nastolatka trafia do Willard ? niedawno zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Wraz z opiekunami znajduje tam salę z walizkami dawnych pacjentów. Szczególnie interesuje ją jedna z nich, inna niż pozostałe. Dziewczyna postanawia poznać historię jej właścicielki, przez co wpłynie na los wielu osób.
Być może z opisu wywnioskujecie, że jest to bardzo szablonowa opowieść o dwóch dziewczynach. Podobnie myślałam podczas czytania, kiedy do około jednej czwartej książki byłam przekonana, że jeszcze chwila a wszystko zamieni się w banalną młodzieżówkę. Jednak ze strony na stronę zaczęły ujawniać się rzeczy, które absolutnie nie pozwalały określić tej książki jako ?szablonowej?. Historie obu młodych kobiet zostały przedstawione w sposób tak dobry i nieoczekiwany, że nie można było się oderwać od powieści. Pod jej koniec nic nie było już takie, jakie wydawało się na początku. To zadziwiające, że coś zapowiadające się na słabą New Adult, tak naprawdę okazało się rewelacyjną pozycją!

Całość przeczytać można tutaj:
http://biblioteka-feniksa.blogspot.com/2017/09/to-co-zostawia-ellen-marie-wiseman.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Erna

3-09-2017 18:57

Rodzice zazwyczaj wspierają swe dzieci, chronią przez złem świata. Niestety, często bywa, że to właśnie najbliżsi stają się potworami. Konsekwencje ich decyzji mogą zadawać rany, które nie są w stanie się zagoić, choć upływają kolejne miesiące. Czy można pokonać przeszłość i uratować to, co jeszcze istnieje?

Rok 1929. Clara Cartwright ma osiemnaście lat i próbuje pogodzić ze samobójczą śmiercią swojego brata. Konflikty między nią i rodzicami narastają. Relacje w rodzinie dodatkowo się komplikują, gdy Clara zaczyna czuć coś więcej do włoskiego imigranta, Brunona Morettiego. Mimo problemów, zakochana Cartwright liczy na pozytywne rozwiązanie wszystkich spraw. Nie docenia możliwości swego ojca. Rozsierdzony krnąbrnością córki umieszcza ją w prywatnym szpitalu psychiatrycznym. Wkrótce nadchodzą problemy finansowe, a Clara zostaje przeniesiona do innego ośrodka ? Willard. Samo sedno piekła. Rok 1995. Isabelle Stone niedługo skończy osiemnaście lat. Od dłuższego czasu tuła się po rodzinach zastępczych. Jej matka zamordowała ojca, o co Isabelle ma ogromny żal. Dziewczyna trafia do kolejnych ludzi. Pewnego dnia Izzy pomaga przybranej matce w porządkowaniu zbiorów należących do lokalnego muzeum. Są to głównie walizki ze starego szpitala psychiatrycznego. Izzy dokonuje niezwykłego odkrycia ? znajduje listy opisujące historię Clary?

Zanim sięgnęłam po tę książkę, to najpierw zrobiłam małe śledztwo i poszukałam w Internecie informacji o autorce. Doszłam do wniosku, że jej twórczość przypadnie mi do gustu. Ellen Marie Wiseman przepada za Stephenem Kingiem i Anne Rice, a ta ostatnia jest jedną z moich ukochanych pisarek. Tym samym, postanowiłam przeczytać ?To, co zostawiła?. Wyrobić sobie opinię, a oczekiwania miałam naprawdę duże. Usiadłam z egzemplarzem w słonecznym ogrodzie ? zniknęłam aż od wieczora. Przyznam, że jestem dość zaskoczona. Spodziewałam się, iż powieść może wywrzeć na mnie dobre wrażenie, ale nie byłam przygotowana na taki wulkan emocji. Uwielbiam momenty, gdy zaczynam dostrzegać realną więź z bohaterami, chociaż potem to odchorowuję, ciągle analizując dane sytuacje i marząc o innych zakończeniach. Z pewnością znacie ten ból. Jednak warto go przeżywać, zwłaszcza ze świetną literaturą!

Akcja dzieje się dwutorowo. Nikt nie powinien mieć kłopotów ze zrozumieniem fabuły, ponieważ poszczególne rozdziały są jasno nakreślone. Historia Isabelle wydała mi się być ciekawa, ale to Clara podbiła moje serce! Przeglądałam opinie różnych osób i widzę, że to dosyć powszechne. Przez chwilę myślałam, iż lepiej byłoby, gdyby Wiseman poświęciła książkę wyłącznie Clarze. Lecz szybko porzuciłam absurdalny pomysł. Izzy jest niezbędnym ogniwem, nadającym całości sens. Choć jej życiorys wydaje się być mniej frapujący, to zdecydowanie nie można stwierdzić, iż nie potrafi wzruszyć. Współczułam tej dziewczynie. Wielką sympatię wzbudzają ostatni rodzice zastępczy ? wspaniali ludzie, pełni empatii.

Największą zaletą pisarstwa Wiseman jest jej umiejętność zaciekawiania. Otoczka tajemnicy, a pozorny finał przynosi kolejne pytania. W ten sposób trudno oderwać się od książki, jak najszybciej pragniemy dotrzeć do sedna. Nie umiem scharakteryzować samego stylu. Nie wyróżnia się niczym poetyckim, lecz w kwestii tego typu literatury nie to świadczy o braku jakości. Oczywiście, nie twierdzę, że autorkę trzeba nazwać ?grafomanką?! Wręcz przeciwnie. Czasem ładunek emocjonalny znaczy więcej od techniki, z takim czymś mamy do czynienia w tym przypadku. Liczę, iż Wiseman stanie się popularna w Polsce, bo zasłużyła. Pisanie sprawia jej przyjemność. To czuć.

Szokujące, że taka opowieść mogła zdarzyć się w rzeczywistości. Po świecie chodziło mnóstwo kobiet takich, jak Clara. Zupełnie zdrowych, ale odciętych od normalnego życia, ponieważ zrobiły coś, co nie odpowiadało innym. Ba, nie chodzi tylko o przedstawicielki płci żeńskiej. O wszystkich. Poddawano tych ludzi wymyślnym metodom ?leczenia?, które z nauką miały mało wspólnego. Właśnie przez ?doktorów?, często sadystycznych, tracili zmysły i szansę na powrót do cywilizacji. Inaczej tego określić się nie da. Tematyka starych szpitali psychiatrycznych interesuje mnie od dawna, ale dopiero dzięki autorce dowiedziałam się o projekcie ?Willard Asylum Suitcases?. Mnóstwo walizek kryjących w sobie cudze wspomnienia. Zachęcam Was do poczytania.

?To, co zostawiła? jest książką niezwykle wzruszającą, która sprawi, że długo będziemy myśleć o losach bohaterów. Sama poczułam się z nimi bardzo związana, szczególnie z często wspominaną Clarą. Powieść Wiseman powinna zauroczyć miłośników fabuł tajemniczych, acz romantycznych oraz skłaniających do refleksji. Chętnie zgłębię się w twórczość autorki, bo już wiem, że zdecydowanie trafia w moje ulubione klimaty.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

#MALINOWSKAK

3-09-2017 11:22

Z reguły zakłady psychiatryczne stanowią tło dla powieści grozy czy też horrorów. A już zwłaszcza stare szpitale psychiatryczne z przełomu wieku XIX i XX. Chociaż historia zawarta w książce To, co zostawiła ma elementy grozy, jednak nie jest to horror, a bardziej książka obyczajowa z nutką powieści detektywistycznych rodem naszego rodzimego Pana Samochodzika. Jedno jest pewne książka znajdzie się wśród moich najlepszych książek w podsumowaniu roku, ponieważ jest bardzo dobrze napisana.

Cała historia dzieje się w dwóch przestrzeniach czasu: na początku XX wieku, gdzie główną bohaterką jest Clara - córka bogatego bankiera oraz w XXI wieku, gdzie główna bohaterka to Izzy - nastolatka, pokrzywdzona przez los, której matka trafiła do lokalnego szpitala psychiatrycznego po zamordowaniu ojca Izzy. Sama dziewczyna trafia do rodziny zastępczej, która opiekuje się muzeum przy starym szpitalu psychiatrycznym. Wśród zadań jakie mają jest przejrzenie walizek dawnych pacjentów szpitala. Izzy natrafia na ogromny kufer, dość nietypowy pośród skromnych walizek innych pacjentów. W nim znajduje pamiętnik Clary, która skrupulatnie zapisywała historię swojego życia, ale do momentu przybycia do szpitala.

Clara poznała na jednej z potańcówek w Nowym Jorku Bruna - przystojnego imigranta z Włoch. Bruno jednak nie posiada wystarczającego majątku, żeby zadowolić rodziców Clary. KIedy Clara postanawia przedstawić rodzinie swojego partnera, okazuje się to kompletną porażką. Clara wpada w furię, obwiniając ojca o śmierć jej brata. To zbyt duże upokorzeni, za które rodzina karze ją umiejscowieniem w lokalnym, prywatnym szpitalu psychiatrycznym. Jednak kryzys w 1929 roku, doprowadza ojca do bankructwa, przez co zmuszony jest do przeniesienia córki do szpitala publicznego. Tam okazuje się, że Clara jest w ciąży. Dziewczyna rodzi, jednak jej dziecko zostaje jej odebrane. Izzy postanawia odnaleźć córkę Clary i przekazać jej dziennik. Czy jej się to uda? Przeczytajcie, a sami się przekonacie.

Książka jest napisana wyśmienicie. Pokazuje nie tylko obraz szpitali psychiatrycznych, ale też to, że dzisiejszych nastolatków może interesować coś innego niż Facebook. Wystarczy pozwolić im na odrobinę kreatywności. Czytając, ciężko było mi się od powieści oderwać, ponieważ strasznie ciekawiło mnie jak cała historia się zakończy. I muszę przyznać, że takiego scenariusza wydarzeń się nie spodziewałam. :) Polecam Wam ją baaaardzo serdecznie. Nie zmarnujecie czasu, czytając tę książkę - obiecuję!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

To Read Or Not To Read

31-08-2017 19:37

Akcja powieści rozgrywa się w dwóch różnych epokach, w zupełnie innych czasach i realiach, a do tego opowiada losy dwóch skrajnie różnych i jednocześnie bliźniaczo do siebie podobnych kobiet. Clara żyje w 1929 roku i jest zakochana w imigrancie, którego nie akceptuje jej ojciec. Wątek Isabelle rozgrywa się w 1995 roku i w żaden sposób nie jest powiązany z tym poprzednim, przynajmniej na początku. Poprowadzenie historii na dwóch płaszczyznach, każdą osadzoną w innym czasie i dotyczącą innej bohaterki, to nie lada wyzwanie, któremu Ellen Marie Wiseman udało się sprostać. To, co zostawiła tak naprawdę zawiera w sobie dwie różne powieści, które na samym końcu łączą się w jedną, by zaserwować czytelnikowi ostatecznie rozwiązanie sprawy.

Mój mylny osąd dotyczący gatunku powieści wynikał z faktu zabójstwa ojca Isabelle. Myślałam, że bohaterka będzie dochodzić do tego, co tak naprawdę wtedy się stało i dlaczego to zdarzenie miało miejsce. A tu tajemnica śmierci owszem jest, wielokrotnie się ją przywołuje i o niej mówi, ale dochodzenie do przyczyny jest zepchnięte na dalszy plan, bardzo delikatnie dochodzimy do wyjaśnienia, a gdy ono już następuje, pojawia się niespodziewanie i mimo wszystko zaskakuje.

Powinien zachęcić was też fakt, że oba wątki pośrednio i bezpośrednio dotyczą zakładów psychiatrycznych prowadzonych w dawnych latach, co stanowi niezaprzeczalnie najlepszą i najciekawszą część powieści. Autorce udało się odzwierciedlić realia panujące w takich ośrodkach, przybliżyła sposoby leczenia, możliwości terapii i przyczyny zachorowań. Wszystko sprytnie ujęła w fabule, więc ilość wiedzy idealnie wpasowuje się w treść i jej nie przerasta. Dodatkowo Wiseman informacje czerpała z zaufanych źródeł, a także zbadała historię szpitala w Willard, więc wszystko jest jak najbardziej autentyczne, chociaż doprawione dozą fikcji literackiej.

Lektura owiana jest tajemnicą i niepokojem, zawiera nutkę nadziei i jest cudownie napisana. Czego chcieć więcej? Bo ja się zakochałam, a wymagam nieprzyzwoicie wiele.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Janielka

27-08-2017 23:10

Willard Asylum był największym zakładem psychiatrycznym w Stanach Zjednoczonych.
Kiedy w 1995 zamykano Willard Asylum, robotnicy znaleźli na poddaszu opuszczonego budynku setki spakowanych walizek, które były przywiezione przez pacjentów i zostawały tu nawet po ich śmierci.
Zastanawiacie się zapewne, dlaczego o tym piszę. Książka, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć to właściwie historia takiej jednej z walizek.

Pewnego dnia Isabelle Stone, dziewczyna, która została ciężko doświadczona w dzieciństwie. Jej ojciec zostaje zamordowany, sprawczynią tego jest jej matka. Od tego czasu dziewczyna tuła się po różnych rodzinach zastępczych, nie może jakoś zagrzać miejsca w żadnej z nich.
Będąc u kolejnej rodziny, pomaga przy porządkowaniu zbiorów należących do lokalnego muzeum. Zajmuje się min. porządkowaniem starych walizek ze szpitala psychiatrycznego Willard.
W jednej z nich znajduje listy. Listy niejakiej Clary do jej ukochanego Brunona. Dziewczyna jest zafascynowana, historią, która przydarzyła się autorce listów. Postanawia zagłębić się w ten przypadek i rozwiązać zagadkę Clary.
Akcja powieści toczy się w dwóch płaszczyznach, jedna to jak już wspomniałam Isabelle Stone i jej życie. Druga to Clara pacjentka szpitala psychiatrycznego, która opisuje swoją historię.
Clara to rok 1929, Izabella 1995 r.
Powieść osadzona w dwóch płaszczyznach to jest to, co uwielbiam. Tu autorka poradziła sobie genialnie. Stworzyła jakby dwie oddzielne powieści, które w momencie kulminacyjnych łączą się, żeby powstało zakończenie, które mnie osobiście zaskoczyło. Ciekawe jak Wy zareagujecie ?

Napisałam już kilka słów o Isabell, teraz czas na Clarę. Jest to młoda, piękna dziewczyna zakochana bez pamięci w swoim chłopaku Brunonie. Jednak jej rodzice mają innego kandydata na jej męża, kiedy dziewczyna odmawia ślubu z wybrankiem rodziców, dochodzi do kłótni. Ojciec dziewczyny wzywa policję i lekarza. Na życzenie ojca dziewczyna zostaje zamknięta najpierw w prywatnym szpitalu psychiatrycznym. Po kilku tygodniach jednak ojciec stwierdza, że nie będzie płacił za córkę. Dziewczyna zostaje przeniesiona do Willard, największego wówczas szpitala. Czy Clarze uda się uciec ze szpitala? Jakie jeszcze niespodzianki szykuje nam autorka książki? Czy Isabell rozwiąże zagadkę Clary? Powiem szczerze, że jest to pierwsza książka o zakładzie psychiatrycznym, jaką czytałam, jestem przerażona metodami stosowanymi wówczas na pacjentach. Jest to bardzo ciekawa część książki, choć jednocześnie troszkę przerażająca. Jest to powieść, z wieloma autentycznymi wydarzeniami, okraszonymi w świetny sposób przez watki fikcyjne dodane przez autorkę.
Bardzo piękna i wzruszająca historia dwóch kobiet. Wywołuje ona w nas wiele emocji, tych złych i tych dobrych. Zmusza nas do refleksji po przeczytaniu. Nie jest możliwe, że zamkniemy książkę i zapomnimy o niej. Gwarantuję, że jeszcze długo będziecie mieli do myślenia, do rozważania wątków i zachowań bohaterów. Książka napisana jest bardzo ciekawie, cudownie się czyta, te tajemnice, niepokój z nadzieją na dobre zakończenie.
Jestem zauroczona, wiem, że nie oddałam w pełni zachwytu nad lekturą, ale wierzcie mi, jest moc.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

raven-and-books.blogspot.com

27-08-2017 17:43

Książka została podzielona na dwie historie dziejące się w odrębnym czasie. Obie bohaterki tych zdarzeń miały w pewnym sensie styczność z ?szaleństwem? i szpitalem psychiatrycznym. Obie próbują uporać się z traumatyczną przeszłością. Opowieść Izzy, czyli nastolatki, której matka zastrzeliła własnego męża, stwarza pozory wręcz schematycznej literatury młodzieżowej. Opowieść zaś Clary jest niczym powieść obyczajowo-psychologiczna. Połączenie tych dwóch nurtów sprawiło, że To, co zostawiła ma zarówno tajemniczy jak i mroczny klimat. Ellen Wiseman stworzyła przejmującą książkę o próbach walki z przeszłością, podejmowaniu ważnych decyzji dotyczących przyszłości, ale przede wszystkim o szukaniu wolności i szczęścia, a także zrozumieniu wnętrza drugiego człowieka. W trakcie czytania poznajemy również mroczne sekrety o XX-wiecznych szpitalach psychiatrycznych i trudach nastoletniego życia.

Wspomnę tutaj tak jak i przy Świetle, które utraciliśmy, że książka To, co zostawiła nie jest jakimś odkryciem czy przełomem, ale pomimo tego czytało mi się ją dosyć szybko, gdyż nie jest to wymagająca lektura. Uważam, że jest idealna na jakąś przerwę w gatunkach książkowych, długi letni wieczór, ponieważ zawiera prosty styl pisania i może poruszyć swoją historią niektórych czytelników.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

1991monika

24-08-2017 17:37

Rok 1995. Isabelle Stone ma niespełna 18 lat. Jednak jej życie nie jest usłane różami i nie prowadzi typowego życia przeciętnej nastolatki. 10 lat temu jej matka zastrzeliła we śnie jej ojca i od tamtego czasu znajduje się w więzieniu. Początkowo Izzy wychowywała babcia, ale od czasu jej śmierci, dziewczyna mieszka u rodziny zastępczej. Isabelle nie może się pogodzić z tym, co zrobiła jej matka i nigdy nie odwiedziła jej w więzieniu, ani nie przeczytała żadnego listu, które ta jej wysyłała przez te wszystkie lata. Pewnego razu Izzy zaczyna pomagać przybranym rodzicom porządkować zbiory lokalnego muzeum. Wśród nich znajduje rzeczy, które sprawią, że będzie chciała odkryć prawdę o losach ich właścicielki.

Rok 1929. Clara Elisabeth Cartwright jest zakochana z wzajemnością w niezbyt zamożnym włoskim imigrancie. Kiedy przedstawia rodzicom ukochanego, wpadają w furię, ponieważ zaplanowali jej już ślub z kimś równie wpływowym i bogatym jak oni. Nie mogąc sobie poradzić z nieposłuszeństwem córki wysyłają ją do ośrodka dla obłąkanych.

Prowadzenie równolegle dwóch różnych historii oddalonych od siebie o tyle lat, które na końcu się połączą to na pewno nie lada wyzwanie, ale autorka sobie z tym świetnie poradziła. Ze względu na tematykę szpitali psychiatrycznych, którą lubię w książkach oraz mój gust bardziej podobała mi się historia Clary. Z przejęciem śledziłam jej dalsze losy i niesprawiedliwość, jaka ją spotkała. Współczułam jej, kiedy czytałam o tym, w jaki sposób ją leczono i jak traktowano ją oraz pozostałych pacjentów. Natomiast historia Izzy miała coś w sobie i spełniła tu pewną funkcję, ale porównując je ze sobą ta podobała mi się mniej.
Izzy i Clarę łączy wiele rzeczy. Obie wiele przeszły, ale dzięki temu są silnymi, zdeterminowanymi kobietami by walczyć o swój los. Wiseman stworzyła ciekawe i barwne bohaterki. Nie da się ich nie obdarzyć sympatią, a dzięki temu wszystkie wydarzenia czytelnik przeżywa razem z nimi.

?To, co zostawiła? to bardzo poruszająca książka. To kolejna lektura, w której pojawia się motyw szpitali psychiatrycznych i za każdym razem mnie to fascynuje, bo zawszejest to przedstawione zupełnie inaczej. Po pierwsze wtedy większość pacjentów stanowiły kobiety, ponieważ słowo mężczyzn miało większe znaczenie, w wyniku czego nie każda osoba znajdowała się tam rzeczywiście z powodu choroby. Po drugie, kiedy czytam o metodach, jakie stosowano nie mogę się nadziwić jak można było tak nieludzko traktować ludzi, np. terapia elektrowstrząsowa lub sterylizacja, żeby rzekomo nie przekazywać genu obłędu. Kiedy czytam o takich niesprawiedliwościach to naprawdę mnie to ujmuje. Ta książka naprawdę mocno wzrusza. Na końcu książki znajdziecie ciekawy wywiad z autorką, w którym między innymi opowiada o resarchu, jaki zrobiła przygotowując się do pisania tej książki.

Polecam tę książkę, bo opisuje piękną historię o determinacji i sile by walczyć o swój los, a także o miłości. Jak tylko wciągniecie się w tą historię to nie odłożycie lektury dopóki nie poznacie zakończenia i zapewniam, że będziecie się wzruszać i przeżywać wiele sytuacji razem z bohaterkami.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Inthefuturelondon

24-08-2017 16:21

Izzy nie ma łatwego życia. Jej ojciec zostaje zastrzelony przez jej matkę, która później trafia do więzienia na dożywocie. Dziewczynką opiekuje się babcia, ale kiedy ta umiera, Izzy jest wysyłana po różnych zastępczych rodzinach. Kiedy znajduje nowych opiekunów, pomaga im w porządkowaniu zbiorów z lokalnego muzeum. Wraz ze swoją przybraną matką odnajdują kufer, a w nim plik listów, które okażą się prawdziwym kluczem do przeszłości.
Jest rok 1929. Młoda Clary zakochuje się w przystojnym Brunie, ale rodzice sprzeciwiają się tej miłości i chcą, aby kobieta wyszła za mąż za mężczyznę pochodzącego z bogatego i szanowanego domu.

Kiedy dziewczyna nie godzi się na to i wyzywa ojca, ten wysyła ją do szpitala psychiatrycznego.

Jest to jedna z tych książek, które autentycznie mnie przeraziły. Czytając historię Izzy oraz Clary czułam się tak, jakbym była tam z nimi i obserwowała ich czyny.

Historia Clary, która moim zdaniem odgrywa tutaj główną rolę, jest szalenie smutna i przygnębiająca. Nie wyobrażam sobie, żeby moi rodzice wysłali mnie do psychiatryka, tylko dlatego, że kocham kogoś innego. Wiem, że wtedy były zupełnie inne czasy i każda młoda kobieta miała wyjść za mąż za wskazanego jej mężczyznę, ale odrobinę człowieczeństwa zapobiegłaby następnym wydarzeniom.

Izzy, z którą poczułam się w jakiś sposób związana, wzbudziła zarówno moje współczucie jak i wielką sympatię już od samego początku. Po kolejnej przeprowadzce zostaje zmuszona do ukończenia roku szkolnego w zupełnie nowej szkole. Oczywiście jak można się domyślić, już pierwszego dnia w tym miejscu dziewczyna jest wyśmiana i to za sprawą typowego "klanu", do którego należą najpiękniejsze dziewczyny w szkole (ta, jasne) oraz najprzystojniejsi chłopcy. Nawet nie wiecie jak bardzo w pewnym momencie miałam ochotę przywalić tym ludziom. Jestem mała, ale jak się wścieknę to naprawdę potrafię zrobić krzywdę ;)

Autorka sprawiła, że miałam prawdziwe ciarki na całym ciele, a wszystko przez wydarzenia opisane w tej powieści. To jak zostały opisane działania względem pacjentów szpitala, jest zarówno czystą perfekcją jak i czymś okropnym. Wciąż pozostaję pod wrażeniem talentu pisarskiego Ellen Mari Wiseman, która wszystkie sytuacje opisała w 100% autentycznie. Przez to dalej jestem przerażona i szczerze mówiąc mam coraz większą ochotę odwiedzić taki szpital psychiatryczny, a najlepiej opuszczony.

Jest to książka o wiele lepsza niż Dyskretne szaleństwo. Właśnie takiego klimaty brakowało mi w tamtej powieści. Przyznam się, że podczas czytania czułam się tak, jakbym była zamknięta w izolatce, a że mam klaustrofobię, to możecie sobie tylko wyobrazić moją panikę...
Dodatkowo podczas czytania słuchałam muzyki i kilka piosenek dopasowałam pod konkretne sytuacje. Może kiedyś Wam je pokażę :)

Jak dla mnie, takie książki mogą być wydawane cały czas. Idealny klimat, idealne opisy potęgujące tylko uczucie niepokoju u czytelnika i wiele, wiele więcej. Jestem zdecydowanie na tak.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Karolina comebook

23-08-2017 13:10

"To, co zostawiła" jest książką przerażającą, wzruszającą, trzymającą w napięciu. Cieszę się, że czytałam ją w domu, a nie w miejscu publicznym, bo mimika mojej twarzy zmieniała się co stronę. Wykrzywiałam się, śmiałam, płakałam, zaciskałam dłonie na stronach, otwierałam usta ze zdziwienia. Jeśli miałabym podać jedną wadę  to byłby to fakt, że książki nie da się odłożyć i zająć się swoimi sprawami. Zaczynamy żyć historiami Clary i Izzy. Trudno mi też podać gatunek, bo jest to pomieszanie thrillera, obyczajówki i młodzieżówki. Jest to książka o rodzinie, miłości, przyjaźni, chorobie psychicznej, która nawet dziś traktowana jest jako temat tabu, a także przybliża nam mało humanitarne metody, którymi byli "leczeni" pacjenci zamknięci w ośrodkach takich jak Willard. cała recenzja: https://come-book.blogspot.com/2017/08/to-co-zostawia-ellen-marie-wiseman.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

darinkr

22-08-2017 13:47

Główne bohaterki - Clara i Isabelle, to kobiety żyjące w zupełnie innych epokach. Jednak obie są zagubione, muszą się zmierzyć z bolesną przeszłością, a właściwie z czynami, które nadal mają skutki. Działania ich rodzin bardzo mają wpływ na ich życie. Obie muszą znaleźć na nowo swoją osobowość, nie mają najlepszych chwil, przeżywają trudny etap w swoim życiu.

Dawny szpital psychiatryczny... który powinien udzielać pomocy osobom cierpiącym, a jak się okazało - było zupełnie inaczej, ponieważ ich stan znacznie się pogarszał. Klimat tego miejsca jest dość przerażający, czytając o akcji dziejącej się w tym miejscu mamy dreszcze. Z drugiej strony pojawia się też dramat dziecka, sieroty, która nie miała szczęścia jeśli chodzi o rodziny zastępcze. To przykre, gdy nowych rodziców nie interesuje tak naprawdę los człowieka, a tylko korzyści, które mogą czerpać z takiego "układu"... Jak sami możecie stwierdzić, to nie jest książka przepełniona optymizmem, wręcz przeciwnie, smutnym nastrojem, nostalgią, grozą i dreszczykiem. To powieść pełna emocji i skłaniająca do refleksji.

Ostatnio bardzo lubię powieści, które dzieją się jakby w dwóch okresach czasu. Gdy poznajemy losy bohaterów z jednej epoki, a w międzyczasie także losy osób z zupełnie innej epoki - jest to bardzo ciekawym zabiegiem, co z pewnością uprzyjemnia czytanie. U mnie ten zabieg zawsze powoduje ciekawość, od razu na myśl przychodzą mi pytania odnośnie tego, jak oba wątki się połączą. Losy Clary i Izzy dzieją się w zupełnie innym czasie, jednak intrygują czytelnika na tak samym poziomie, są pełne napięcia i trzymają nas w niepewności. Jeśli lubicie historie przepełnione smutkiem, ale także wiarą i nadzieją w lepsze jutro, koniecznie musicie sięgnąć po "To, co zostawiła", na dodatek gwarantuję, że klimat miejsc w których dzieje się akcja, jest niesamowity i sprawia że powieść ta jest bardzo intrygująca.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Biały Notes

21-08-2017 18:59

Szpital psychiatryczny sprzed lat to temat tyle samo intrygujący, co mroczny i delikatny. Jedynie naprawdę dobre pióro może poradzić sobie z oplatającą go ciężką atmosferą. Całe szczęście pióro Ellen Marie Wiseman właśnie do takich należy. ?

To, co zostawiła? to książka wyzwalająca całą masę emocji, skłaniająca do refleksji i zastanowienia się nad okrucieństwem, które ludzie potrafią zgotować niewinnej osobie. Przy całej swej smutnej otoczce powieść niesie również nadzieję i wiarę w lepsze jutro, a wszystkie te elementy, połączone w jedną całość, owocują fascynującą lekturą i gwarantują niezwykłą czytelniczą podróż.

Pełna recenzja dostępna na Białym Notesie:
http://bialynotes.pl/to-co-zostawila-ellen-marie-wiseman/

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Żania Łania

20-08-2017 16:56

?Wszystkie te walizki i skrzynki należały do pacjentów, którzy zgłosili się do szpitala, ale nigdy nie zostali wypisani. Nikt nie dotykał tych wszystkich rzeczy od momentu, kiedy ich właściciele spakowali je cale dekady temu.?

Powieść ?To, co zostawiła? przyciągnęła mnie przede wszystkim okładką. Przeczytawszy więc opis, wiedziałam, że to będzie dobra książka i nie zawiodłam się. Wątek tajemnicy, pewne powiązania między bohaterkami, tworzą klimat powieści.

Rok 1929. Osiemnastoletnia Clara Cartwright nie może pogodzić się ze śmiercią samobójczą brata, o którą oskarża rodziców. Jej relacje z nimi również nie są łatwe. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy dziewczyna poznaje przystojnego Włocha, Brunona Morettiego, który skrada jej serce. Przeciwny temu związkowi ojciec postanawia umieścić córkę w Domu Opieki dla Niepełnosprawnych Umysłowo na Long Island. Niestety, wraz z nadejściem krachu finansowego, majątek rodziny przepada, a Clara trafia do Szpitala Psychiatrycznego Willard.

Rok 1995. Niemal osiemnastoletnia Isabelle Stone trafia do następnej rodziny zastępczej. Przyzwyczajona do kolejnych zmian, zniechęcona oraz osamotniona, nie spodziewa się, że w jej życiu zdarzy się coś dobrego. Ponadto dziewczyna, mimo upływu dziesięciu lat, nie może pogodzić się ze śmiercią ukochanego ojca, którego zamordowała jej matka. Izzy jest przekonana, że kobieta jest obłąkana, dlatego też ciągle odmawia odwiedzenia jej w więzieniu. Pewnego dnia przybrani rodzice dziewczyny namawiają ją, aby pomogła im w porządkowaniu zbiorów lokalnego muzeum, w którym pracują. Izzy nawet nie podejrzewa, że to, co kryje się za murami Szpiatala Psychiatrycznego Willard, może mieć wpływ na jej dalsze życie.

Muszę przyznać, że o ile historia Isabelle była dla mnie kolejną historią nastolatki z amerykańskiego miasteczka, o tyle historia Clary mnie zafascynowała. Każdy rozdział z perspektywy panny Cartwright był naładowany niesamowitym ładunkiem emocjonalnym, który potrafił mnie przygnieść swoją siłą.

Pierwszy raz czytałam o kobiecie, w ogóle o kimkolwiek, umieszczonym w szpitalu psychiatrycznym, więc było to dla mnie coś nowego i wstrząsającego zarazem. Lata dwudzieste i trzydzieste XX wieku, metody oraz procedury działania takich ośrodków ? wszystko to było opisane w taki sposób, że niemal czułam fizyczny i psychiczny ból Clary. Nawet teraz, gdy próbuję ubrać w słowa własne emocje, jakie czułam podczas lektury ?To, co zostawiła?, wcale nie przychodzi to łatwo.

Zastosowanie w powieści dwóch linii chronologicznych pozwoliło na poznanie obu bohaterek z ich perspektywy, co uważam za duży plus. Gdybym miała poznać historię Clary jedynie z jej listów, dziennika oraz opowiadania siostry Trench, byłoby to dla mnie zbyt mało, czułabym ogromny niedosyt!

Jak oceniam książkę? Chyba nie potrafię jednoznacznie tego zrobić. Rozdziały poświęcone pannie Cartwright były dla mnie strzałem w dziesiątkę, właśnie tego się spodziewałam, to chciałam przeczytać, sięgając po tę książkę. Natomiast rozdziały z perspektywy Isabelle były dobrym uzupełnieniem historii, jednakże czytając je, nie odczuwałam tylu tak różnych emocji. Uważam, że po książkę warto sięgnąć, jeśli ktoś jest zainteresowany historią osoby, który została zmuszona do życia w szpitalu psychiatrycznym!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytaczyk

14-08-2017 09:35

?Kocham Cię do księżyca i z powrotem?

Książka, która przyciągnęła mnie swoja okładka. Zachęciła opisem i zaintrygowała treścią.
Koniec końców okazała się strzałem w 7.

Powieść jest podzielona na dwie płaszczyzny czasowe.
Siedemnastoletnia Izzy Stone nie może pogodzić się ze śmiercią ukochanego ojca, który przed dziesięciu laty został zamordowany przez jej matkę. Mimo tragicznych wydarzeń z przeszłości, dziewczynie nie jest równie lekko i teraz. Rywalizując o chłopaka musi sobie radzić z nękaniem w szkole. Nastolatka mieszka w rodzinie zastępczej, której pomaga porządkować zbiory lokalnego muzeum. Któregoś dnia, w stercie zapomnianych przedmiotów, dziewczyna natrafia na plik nieotwartych listów, które okażą się mieć związek z samą Izzy.

Rok 1929.
Osiemnastoletnia Cala Cartwight z poczuciem rozdarcia pomiędzy porywczą miłością do włoskiego imigranta a posłuszeństwem wobec swoich surowych rodziców, odmawia sfinalizowania zaaranżowanego małżeństwa. Czym zbudza wściekłość ojca. W porywie gniewnego szału wysyła ją do drogiego ośrodka dla obłąkanych. Dziewczyna zostaje skazana na pobyt w publicznym przytułku, po tym jak jej rodzina traci majątek.

Wątek tajemnicy przyciąga mnie w lekturze jak magnes. Dobrze podtrzymywane napięcie i rozbudzana ciekawość, potrafią naprawdę nieźle nakręcić czytelnika. Przy tej książce i ja dostałam takiego kręćka ?co dalej, co dalej?.
Napisana w lekki sposób bez zbytnio przedłużających się opisów. Nawet nie wiem kiedy podczas czytania zżyłam się z bohaterami.

Czy recenzja była pomocna?