rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Pięćdziesiąt twarzy Greya
ocena: 5, głosów: 13
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Pięćdziesiąt twarzy Greya

Rozdział siódmy

Pierwsze, co zwraca moją uwagę, to zapach: skóra, drewno, środek do polerowania o delikatnie wyczuwalnej nucie cytrusowej. Bardzo przyjemny. Światło jest stonowane, subtelne. Prawdę mówiąc, nie widzę jego źródła; ukryte jest gdzieś pod gzymsem wokół ścian, roztaczając nastrojową poświatę. Ściany i sufit są w odcieniu bordowym, co sprawia, że spore pomieszczenie wydaje się bardziej przytulne, a podłogę pokrywa stary lakierowany parkiet. Na ścianie naprzeciwko drzwi widzę duży drewniany krzyż, przymocowany na kształt litery X. Wykonano go z lakierowanego mahoniu, a na każdym końcu znajdują się kajdanki. Pod sufitem podwieszono wielką żelazną kratę o wymiarach co najmniej metr na półtora, a z niej zwisają najprzeróżniejsze sznury, łańcuchy i błyszczące kajdany. Na ścianie obok drzwi przymocowano dwa długie, lakierowane, misternie rzeźbione kawałki drewna, trochę przypominające szczeble balustrady, ale dłuższe, a na nich zawieszono zaskakującą kolekcję rózg, pejczy, szpicrut i śmiesznych kijków z piórami.
W pobliżu drzwi stoi pokaźnych rozmiarów mahoniowa komoda z mnóstwem szuflad wyglądających tak, jakby przechowywano w nich eksponaty w starym muzeum. Przez chwilę się zastanawiam, co rzeczywiście się w nich kryje. A chcę to w ogóle wiedzieć? W kącie na końcu pomieszczenia stoi ławka obita czerwonobrunatną skórą, a na ścianie obok przymocowano drewniany błyszczący wieszak, który wygląda jak uchwyt na kije do bilardu. Po dokładniejszych oględzinach stwierdzam, że zamiast kijów znajdują się tam laski o różnej długości i średnicy. W przeciwległym kącie stoi solidny, niemal dwumetrowy stół – lakierowane drewno plus rzeźbione nogi – a pod nim dwa taborety.
Ale to łóżko jest elementem dominującym w tym pomieszczeniu. Olbrzymi, ozdobnie rzeźbiony mebel w stylu rokoko, z czterema kolumienkami. Wygląda mi to na koniec dziewiętnastego wieku. Pod baldachimem dostrzegam kolejne połyskujące łańcuchy i kajdanki. Na łóżku nie ma pościeli… jedynie materac obity czerwoną skórą i kilka poduszek z czerwonej satyny.
W nogach łóżka, w odległości zaledwie pół metra stoi duża kanapa w kolorze ciemnobrunatnym: dokładnie na środku pomieszczenia, przodem do łóżka. Dziwne ustawienie, kanapa naprzeciwko łóżka…? I uśmiecham się do siebie – akurat kanapę uznałam za dziwną, gdy tymczasem to właśnie ona jest tutaj najzwyczajniejszym elementem wyposażenia. Unoszę głowę i przyglądam się sufitowi. W różnych odległościach przytwierdzono do niego karabińczyki. Ciekawe po co. W sumie dziwne, ale to całe drewno, ciemne ściany, nastrojowe oświetlenie i ciemnobrunatna skóra czynią to pomieszczenie delikatnym i romantycznym… Wiem, że prawda jest zgoła inna, ale taki jest właśnie romantyzm w stylu Christiana.
Odwracam się i widzę, że uważnie mnie obserwuje, tak jak się zresztą spodziewałam. Z jego twarzy nie da się wyczytać zupełnie nic. Wchodzę do środka, a on za mną. Zaintrygowało mnie to coś z piórkami. Dotykam z wahaniem. Jest wykonane z zamszu i wygląda jak mały bicz, ale jest bardziej gęsty, a na końcach przymocowano maleńkie plastikowe koraliki.
– To pejcz. – Głos Christiana jest cichy i miękki.
Pejcz… hmm. Chyba jestem zaszokowana. Moja podświadomość dała drapaka, sparaliżowało ją albo po prostu wyzionęła ducha. Ja też jestem jak sparaliżowana. Jestem w stanie obserwować i chłonąć nowe informacje, ale nie mówić, co w związku z tym czuję. Jak się powinno zareagować na wieść, że twój potencjalny kochanek to pokręcony sadysta lub masochista? Strach… tak… to uczucie jest chyba nadrzędne. Teraz je rozpoznaję. I dziwne, ale nie strach przed nim – nie sądzę, aby zrobił mi krzywdę, no, przynajmniej nie bez mojej zgody. Tyle pytań przebiega mi przez głowę. Dlaczego? Jak? Kiedy? Jak często? Kto? Podchodzę do łóżka i przesuwam dłonią po jednej z ozdobnie rzeźbionych kolumienek. Jest solidna i niezwykle piękna.
– Powiedz coś – nakazuje Christian. Głos ma łagodny, ale to tylko pozory.
– Ty robisz to ludziom czy oni tobie?
Kąciki jego ust unoszą się. Jest albo rozbawiony, albo czuje ulgę.
– Ludziom? – Kilka razy mruga powiekami, jakby się zastanawiał nad odpowiedzią. – Robię to kobietom, które mają na to ochotę.
Nie rozumiem.
– Skoro masz ochotniczki, to dlaczego przyprowadziłeś tutaj mnie?
– Ponieważ chcę robić to z tobą. Bardzo chcę.
– Och – gwałtownie łapię powietrze. Dlaczego?
Niespiesznie przechodzę na koniec pomieszczenia i klepię wysoką ławkę, po czym przesuwam dłonią po skórzanym siedzisku. On lubi robić kobietom krzywdę. Ta myśl jest mocno przygnębiająca.
– Jesteś sadystą?
– Jestem Panem. – Szare oczy płoną.
– A co to znaczy? – pytam szeptem.
– To znaczy, że chcę, abyś dobrowolnie mi się poddawała.
Marszczę brwi, próbując przyswoić jego słowa.
– A po cóż miałabym to robić?
– A by mnie zadowolić – szepcze, przechylając głowę.
Przez jego twarz przemyka cień uśmiechu.
Zadowolić go! Chce, abym go zadowoliła! Zadowoliła Christiana Greya. I w tym momencie dociera do mnie, że owszem, dokładnie na to mam ochotę. Pragnę, aby był ze mnie zadowolony. To jak objawienie.
– Upraszczając, chcę, abyś sprawiała mi przyjemność – mówi miękko. Głos ma hipnotyzujący.
– A w jaki sposób? – W ustach czuję suchość i żałuję, że nie wypiłam więcej wina. Okej, rozumiem kwestię zadowalania, ale zastanawia mnie ta cała otoczka rodem z elżbietańskiego buduaru. Czy rzeczywiście chcę poznać odpowiedź?
– Mam pewne zasady i chcę, abyś ich przestrzegała, dla swojego dobra i mojej przyjemności. Jeśli będziesz postępować zgodnie z tymi zasadami, spotka cię nagroda. Jeśli nie, będę cię musiał ukarać – szepcze.
Zerkam na stojak z laskami.
– A gdzie w tym miejsce tego wszystkiego? – Zataczam ręką szeroki łuk.
– To część pakietu motywującego. Zarówno nagroda, jak i kara.
– Masz więc frajdę z nakłaniania mnie do robienia tego, co mi każesz.
– Chodzi o zdobycie twojego zaufania i szacunku, tak żebyś mi na to pozwoliła. Twoja uległość sprawi mi wiele przyjemności i radości. Im większa twoja uległość, tym większa moja radość; to bardzo proste równanie.
– Okej, a co z tego mam ja?
Wzrusza ramionami i minę ma niemal skruszoną.
– Mnie – odpowiada z prostotą.
O rany. Christian wpatruje się we mnie, przeczesując palcami włosy.
– Niczego nie dajesz po sobie poznać, Anastasio – mówi z rozdrażnieniem. – Zejdźmy na dół, gdzie łatwiej mi będzie się skoncentrować. Twoja obecność tutaj mocno mnie rozprasza.
Wyciąga do mnie rękę, a ja waham się, czy ją ująć.
Kate mówiła, że jest niebezpieczny, i miała rację. Skąd wiedziała? Jest niebezpieczny dla mego zdrowia, ponieważ wiem, że się zgodzę. A część mnie tego nie chce. Część mnie ma ochotę uciec z krzykiem z tego pokoju i wszystkiego, co sobą reprezentuje. Zupełnie się w tym wszystkim gubię.
– Nie zrobię ci krzywdy, Anastasio. – Jego szare oczy patrzą na mnie badawczo i wiem, że mówi prawdę. Ujmuję jego dłoń i wyprowadza mnie na korytarz. – Coś ci pokażę. – Nie kierujemy się ku schodom, lecz na prawo od „pokoju zabaw”, jak go nazywa. Mijamy kilkoro drzwi, aż docieramy na sam koniec korytarza. I wchodzimy do sypialni z dużym podwójnym łóżkiem, całej w bieli… Wszystko jest białe: meble, ściany, pościel. Jest tu sterylnie i zimno, ale przeszklona ściana zapewnia spektakularny widok na Seattle.
– To będzie twój pokój. Możesz go umeblować, jak tylko masz ochotę, mieć w nim, co tylko chcesz.
– Mój pokój? Oczekujesz ode mnie, że się tu wprowadzę? – Nie potrafię ukryć przerażenia w głosie.
– Nie na stałe. Powiedzmy, że od piątkowego wieczoru do niedzieli. Musimy o tym porozmawiać, uzgodnić wszystko. Jeśli oczywiście tego chcesz – dodaje cicho i z wahaniem.
– Będę tu spać?
– Tak.
– Nie z tobą.
– Nie. Już ci mówiłem. Nie sypiam z nikim z wyjątkiem ciebie, kiedy jesteś w stanie upojenia alkoholowego. – W jego spojrzeniu widać reprymendę.
Zaciskam usta w cienką linię. Z tym akurat nie potrafię się pogodzić. Miły, troskliwy Christian, który trzyma mnie, gdy puszczam pawia w azalie, i ten potwór, który ma specjalny pokój z pejczami i łańcuchami.
– Gdzie więc śpisz?
– Mój pokój jest na dole. Chodź, na pewno jesteś głodna.
– Dziwne, ale wygląda na to, że straciłam apetyt – mówię z rozdrażnieniem.
– Musisz jeść, Anastasio – upomina mnie i biorąc za rękę, prowadzi z powrotem na dół.
Gdy wracamy do niewiarygodnie wielkiego pomieszczenia, ogarnia mnie strach. Stoję na skraju przepaści i muszę zdecydować, czy skoczę, czy nie.
– Mam świadomość, że prowadzę cię mroczną ścieżką, Anastasio, i dlatego naprawdę chcę, abyś to wszystko przemyślała. Na pewno masz jakieś pytania – mówi, wchodząc do części kuchennej. Puszcza moją dłoń.
Owszem, mam. Ale od czego zacząć?
– Podpisałaś oświadczenie o zachowaniu poufności, możesz zapytać mnie, o co tylko chcesz, a ja udzielę ci odpowiedzi.
Staję przy barze śniadaniowym i obserwuję go, jak otwiera lodówkę i wyjmuje deskę z różnymi serami oraz duże kiście zielonych i czerwonych winogron. Stawia deskę na blacie i zabiera się za krojenie bagietki.
– Siadaj. – Pokazuje na jeden ze stołków barowych, a ja spełniam jego polecenie. Jeśli mam zamiar w to wejść, będę się musiała przyzwyczaić. Dociera do mnie, że Christian próbuje mną dyrygować od samego początku naszej znajomości.
– Wspomniałeś coś o dokumentach.
– Tak.
– Jakie dokumenty masz na myśli?
– Cóż, nie licząc NDA, jest jeszcze umowa określająca, co będziemy robić, a czego nie. Muszę znać twoje granice, a ty moje. To umowa konsensualna, Anastasio.
– A jeśli nie będę chciała jej podpisać?
– Nic się wtedy nie stanie – odpowiada ostrożnie.
– Ale nie będą nas łączyć żadne relacje?
– Nie.
– Dlaczego?
– To jedyna relacja, jaka mnie interesuje.
– Dlaczego?
Wzrusza ramionami.
– Taki już jestem.
– Co do tego doprowadziło?
– A czemu ktoś jest taki, jaki jest? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Dlaczego niektórzy lubią ser, a inni go nie znoszą? Ty lubisz? Pani Jones, moja gospodyni, zostawiła nam go na kolację. – Wyjmuje z szafki duże białe talerze i jeden stawia przede mną.
Rozmowa zeszła na ser… Jasny gwint.
– Jakich zasad muszę przestrzegać?
– Wszystkie zostały spisane. Przejrzymy je, jak już zjemy.
Jedzenie. Jak mogę teraz jeść?
– Naprawdę nie jestem głodna – szepczę.
– Zjesz coś – mówi dobitnie. Dominujący Christian, wszystko staje się jasne. – Masz ochotę na jeszcze jeden kieliszek wina?
– Tak, poproszę.
Nalewa wino, a potem siada obok mnie. Upijam szybki łyk.
– Smacznego, Anastasio.
Odrywam kilka winogron. To jakoś przełknę. Christian mruży oczy.
– Długo już taki jesteś? – pytam.
– Tak.
– Łatwo znaleźć kobiety, które chcą robić coś takiego?
Unosi brew.
– Zdziwiłabyś się – rzuca sucho.
– W takim razie dlaczego ja? Naprawdę tego nie rozumiem.
– Anastasio, już ci mówiłem. Jest coś w tobie. Nie umiem zostawić cię w spokoju. – Uśmiecha się ironicznie. – Jestem jak ćma, która leci do ognia. – Jego głos staje się bardziej głęboki. – Bardzo cię pragnę, zwłaszcza teraz, kiedy znowu przygryzasz wargę. – Bierze głęboki oddechi przełyka ślinę.
Mój żołądek fika koziołka – on mnie pragnie… w pokręcony sposób, zgoda, ale ten piękny, dziwny, perwersyjny mężczyzna pragnie właśnie mnie.
– Myślę, że to ja jestem ćmą – burczę. I to ja się sparzę. Jestem pewna.
– Jedz!
– Nie. Jeszcze niczego nie podpisałam, więc na razie będę robić to, na co mam ochotę, jeśli ci to nie przeszkadza.
Spojrzenie mu łagodnieje, a na twarzy pojawia się uśmiech.
– Jak sobie pani życzy, panno Steele.
– Ile kobiet? – Zżera mnie ciekawość.
– Piętnaście.
Och… Sądziłam, że więcej.
– Przez długi okres?
– Niektóre tak.
– Zrobiłeś kiedyś którejś krzywdę?
– Tak.
O kuźwa.
– Poważną?
– Nie.
– A mi zrobisz?
– To znaczy?
– Fizycznie, czy skrzywdzisz mnie fizycznie?
– Ukarzę cię, kiedy zajdzie taka potrzeba, i wtedy będziesz czuć ból.
Chyba robi mi się słabo. Pociągam kolejny łyk wina. Alkohol – on mi doda odwagi.
– A ciebie ktoś kiedyś zbił? – pytam.
– Tak.
Och… A to niespodzianka. Nim zadam kolejne pytanie,
Christian przerywa tok moich myśli.
– O mówmy to w moim gabinecie. Chcę ci coś pokazać.
Trudno mi to wszystko ogarnąć. Niemądrze sądziłam, że spędzę w łóżku tego mężczyzny noc pełną niebywałej namiętności, a tymczasem negocjujemy warunki dziwacznego układu.
Udaję się za nim do gabinetu, przestronnego pomieszczenia z kolejnym oknem od sufitu do podłogi, wychodzącym na balkon. Christian siada za biurkiem, gestem pokazuje, abym siadła na skórzanym krześle naprzeciwko, i wręcza mi jakiś dokument.
– To są zasady. Mogą podlegać modyfikacjom. Stanowią część umowy. Przeczytaj je, a potem porozmawiamy.
ZASADY
Posłuszeństwo:
Uległa będzie wypełniać wszystkie wydawane przez Pana polecenia bezzwłocznie i bez zastrzeżeń. Uległa wyrazi zgodę na każdą czynność seksualną, którą Pan uzna za odpowiednią i przyjemną, z wyjątkiem czynności wymienionych w granicach bezwzględnych (Załącznik nr 2). Uczyni to z ochotą i bez wahania.
Sen:
Uległa ma obowiązek spać minimum siedem godzin podczas tych nocy, których nie spędza w towarzystwie Pana.
Jedzenie:
Uległa będzie spożywać regularne posiłki w celach zdrowotnych i dla zachowania dobrego samopoczucia z zalecanej listy pokarmów (Załącznik nr 4). Uległa nie będzie podjadać między posiłkami; wyjątek stanowią owoce.
Ubiór:
W czasie obowiązywania niniejszej Umowy Uległa będzie nosić wyłącznie te stroje, które zostały zaakceptowane przez Pana. Pan ustanowi w tym celu specjalny budżet, z którego Uległa będzie korzystać. Doraźnie Pan będzie towarzyszył Uległej podczas robienia zakupów. Jeśli Pan wyrazi taką wolę, Uległa będzie w okresie obowiązywania Umowy nosić ozdoby i dodatki wymagane przez Pana, w jego obecności bądź w innym czasie, jaki Pan uzna za stosowny.
Aktywność fizyczna:
Pan zapewni Uległej usługi trenera osobistego cztery razy w tygodniu po sześćdziesiąt minut – godziny do ustalenia między trenerem a Uległą. Trener będzie zdawał Panu relację z postępów czynionych przez Uległą.
Higiena osobista / dbanie o urodę:
Uległa będzie przez cały czas czysta i ogolona i/lub wydepilowana woskiem. Uległa będzie korzystać z usług salonu piękności wybranego przez Pana. Częstotliwość takich wizyt oraz rodzaj zabiegów ustala Pan.
Bezpieczeństwo:
Uległa nie będzie nadużywać alkoholu, palić, zażywać narkotyków ani narażać się na niepotrzebne niebezpieczeństwo.
Zachowanie:
Uległa nie będzie nawiązywać relacji seksualnych z nikim poza Panem. Uległa będzie prowadzić się skromnie, w sposób godny szacunku. Musi mieć świadomość, iż jej zachowanie w bezpośredni sposób odbija się na Panu. Zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za wszelkie występki, wykroczenia i niewłaściwe zachowanie, jakich się dopuści, nie przebywając w towarzystwie Pana.
Niedotrzymanie któregoś z warunków wymienionych powyżej będzie skutkować natychmiastowym wymierzeniem kary, której charakter zostanie określony przez Pana.
O cholera.
– Granice bezwzględne? – pytam.
– Tak. Czego nie zrobisz ty, czego nie zrobię ja, musimy to określić w naszej umowie.
– Nie jestem pewna w kwestii przyjmowania pieniędzy na ubrania. Wydaje mi się to niewłaściwe. – Zażenowana poprawiam się na krześle, a przez moją głowę przemyka słowo „dziwka”.
– Chcę nie szczędzić ci pieniędzy, pozwól, abym ci kupił jakieś stroje. Możliwe, że będziesz mi towarzyszyć podczas różnych wyjść i chcę, abyś dobrze wtedy wyglądała. Jestem przekonany, że twoja pensja, kiedy już znajdziesz pracę, nie wystarczy na tego rodzaju stroje, w jakich chciałbym cię widzieć.
– Nie muszę ich nosić, kiedy nie jestem z tobą?
– Nie.
– W porządku. – Potraktuję je jako uniform. – Nie chcę ćwiczyć cztery razy w tygodniu.
– Anastasio, musisz być gibka, silna i wysportowana. Zaufaj mi, przydadzą ci się te ćwiczenia.
– Ale nie cztery razy w tygodniu. Co powiesz na trzy?
– Chcę cztery razy.
– Sądziłam, że to negocjacje?
Zaciska usta.
– Okej, panno Steele, kolejna celna uwaga. Co powiesz na trzy razy w tygodniu po godzinie i raz w tygodniu pół godziny?
– Trzy dni, trzy godziny. Mam przeczucie, że kiedy tu będę, już ty mi zapewnisz odpowiednią porcję ćwiczeń.
Uśmiecha się szelmowsko i mam wrażenie, że w jego spojrzeniu pojawia się ulga.
– Owszem. No dobrze, zgadzam się. Jesteś pewna, że nie chcesz odbyć stażu w mojej firmie? Niezła z ciebie negocjatorka.
– Nie sądzę, aby to był dobry pomysł. – Przebiegam wzrokiem po zasadach. Woskowanie! Woskowanie czego? Wszystkiego? Uuu.
– No dobrze, granice. Oto moje. – Wręcza mi kolejną kartkę.
Granice bezwzględne
Żadnych czynów z udziałem ognia
Żadnych czynów z udziałem oddawania moczu, defekacji ani ich produktów
Żadnych czynów z udziałem igieł, noży czy krwi
Żadnych czynów z udziałem narzędzi ginekologicznych
Żadnych czynów z udziałem dzieci bądź zwierząt
Żadnych czynów, które pozostawią na skórze trwałe ślady
Żadnych czynów wiążących się z kontrolą oddechu
Uch. On to musi wszystko spisać! Oczywiście – to się wydaje bardzo rozsądne i szczerze mówiąc, niezbędne…
Chyba nikt zdrowy psychicznie nie miałby ochoty na te wszystkie rzeczy? Mimo wszystko robi mi się niedobrze.
– Chciałabyś coś dodać? – pyta grzecznie Christian.
Kuźwa. Nie mam pojęcia. Kompletnie mnie zatkało. Patrzy na mnie i marszczy brwi.
– Jest coś, czego nie zrobisz?
– Nie wiem.
– Jak to nie wiesz?
Wiercę się na krześle i przygryzam wargę.
– Nigdy nic takiego nie robiłam.
– Cóż, a kiedy uprawiałaś seks, spotkałaś się z czymś, na co nie miałaś ochoty?
Po raz pierwszy od naprawdę dawna oblewam się rumieńcem.
– Możesz mi powiedzieć, Anastasio. Musimy być wobec siebie szczerzy, inaczej to się nie uda.
Wbijam wzrok w splecione dłonie.
– Mów.
– Cóż… jeszcze nigdy nie uprawiałam seksu, więc nie wiem – odpowiadam cicho. Zerkam na niego. Wpatruje się we mnie znieruchomiały i pobladły.
– Nigdy? – pyta szeptem. Kręcę głową. – Jesteś dziewicą? – pyta zduszonym głosem. Kiwam głową, ponownie się rumieniąc. Christian zamyka oczy i wygląda tak, jakby liczył do dziesięciu. Kiedy je otwiera, piorunuje mnie wzrokiem. – Czemu mi tego, kurwa, nie powiedziałaś? – warczy.

odsłuchaj fragment książki przeczytaj fragment książki

Pięćdziesiąt twarzy Greya (miękka)

książka

Wydawnictwo: Sonia Draga

z serii: Oblicza Christiana Greya

Oprawa: miękka

Ilość stron: 608

Wysyłamy w: 24h - 48h

Nasza cena: 25,87

Cena detaliczna: 39,80

U nas taniej o 35%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (17)

  • Inne wydania

Pięćdziesiąt twarzy Greya - opis produktu:

Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego, czego dziewczyna nie potrafi nazwać, a może tylko się jej wydaje? Z prawdziwą ulgą kończy rozmowę i postanawia zapomnieć o intrygującym przystojniaku.
Plan spala jednak na panewce, bo Christian Grey zjawia się nazajutrz w sklepie, w którym Anastasia dorywczo pracuje. Przypadek? I do tego proponuje kolejne spotkanie.
W tym miejscu kończy się "disneyowskie" love story, choć młodziutka, niedoświadczona dziewczyna nie wie jeszcze, że Christian opętany jest potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych, dość niezwykłych warunkach... Czy dziewczyna podpisze tajemniczą umowę, której warunki napawają ją strachem i fascynacją? Jaki sekret skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?


Ponad 2 miliony sprzedane w samej Wielkiej Brytanii! To jedna z 20 najlepiej sprzedających się pozycji w historii UK. Plasuje się nad Zaginionym symbolem Dana Browna i tuż pod sagą Zmierzch! Na konto wydawcy brytyjskiego co minutę wpływa 638 funtów! Jeśli dodać do tego sprzedaż elektroniczną, ta kwota urośnie do 1000! Prawa sprzedane do 41 państw!

Tytuł oryginalny: Fifty Shades of Grey
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska

Pięćdziesiąt twarzy Greya - wybrana recenzja:

ana21 1/10/2012
recenzja dotyczy produktu: Książki

recenzja nagrodzona 15.00pkt - recenzja tygodnia

Zaskakująca,zniewalająca,ciepła,nieokiełznana,zabawna,porywcza,seksowna,delikatna,władcza,odkrywcza,szczera,pełna zawiłości,inteligentna,zaborcza,czuła,inny świat inne doznania...perwersje,dobroć,ogień i lód,mrok i blask,labirynt...Wiele odcieni szarości wiele odcieni Greya. Historia zaczyna się... (czytaj dalej)

Pięćdziesiąt twarzy Greya - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: literatura piękna, powieść erotyczna, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Sonia Draga
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:125x195
Ilość stron:608
ISBN:978-83-7508-556-3
Wprowadzono: 19.09.2012
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Pięćdziesiąt twarzy Greya - recenzje klientów

1/10/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 15.00pkt - recenzja tygodnia

Zaskakująca,zniewalająca,ciepła,nieokiełznana,zabawna,porywcza,seksowna,delikatna,władcza,odkrywcza,szczera,pełna zawiłości,inteligentna,zaborcza,czuła,inny świat inne doznania...perwersje,dobroć,ogień i lód,mrok i blask,labirynt...Wiele odcieni szarości wiele odcieni Greya. Historia zaczyna się kiedy ona pada przed nim na kolana wchodząc do jego gabinetu. Anastasia Steele - młoda studentka,niewinna,niedoświadczona,trochę niezdarna i nieśmiała. On Christina Grey - bogaty,władczy,świadomy siebie i swoich potrzeb. Iskrzenie,prądy,pociąg i onieśmielenie uderzają w Ane jak grom z jasnego nieba. Christina to mroczny specyficzny mężczyzna,Anastasia nie wie jak bardzo. Krok po kroku wkraczając w jego świat, dowiaduje się czego oczekuje od swoich kobiet. Mimo strachu Ana ciągnie do niego jak ćma do światła. Nigdy wcześniej nie była zakochana,nigdy wcześniej nie czuła czegoś takiego. I to do kogo? Do mężczyzny,którego realizowane fantazje wiążą się z przyjemnością na granicy bólu. Czy Ane stać na to aby być całkowicie poddaną i uległą? Może porzuci pragnienia by ktoś ją kochała taką jaka jest. Oboje kroczą po cienkim lodzie,oboje robią wiele rzeczy po raz pierwszy. Czy niedoświadczona kobieta sprawi aby Grey dał jej więcej,więcej niż dominacja,władza,ból? Czy odkryje wszystkie odcienie szarości jego charakteru? "Pięćdziesiąt twarzy Greya" to nie tylko powieść erotyczna,to zderzenie dwóch przeciwnych biegunów. Aspekt psychologiczny i dociekliwość kreacji bohaterów zżera jak robak jabłko. Książka roztapia - porywczość,ból naprzeciw łagodności,pocieszeniu i poczuciu bezpieczeństwa. Myślicie,że nie ma możliwości,żeby tyle przeciwstawnych cech współgrało ze sobą?! Mylicie się,och jak bardzo się mylicie! Jest tu tyle ukrytego romantyzmu,że aż zapiera dech w piersiach. Podekscytowanie - spodziewajcie się to poczuć. Jeśli bulwersuje Was szczery przekaz erotyczny - za nic po nią nie sięgajcie!!! Kochacie waniliowe opowieści - to nie książka dla Was!!! Boicie się tego co zakazane - nawet na nią nie patrzcie!!! Tylko dla odważnych,ciekawych i otwartych,dla tych co nie zagłuszają swoich marzeń,które nieśmiało wychylają się za rogu kanapy łypiąc na Was niepewnie i niecierpliwie.

9/08/2016
recenzja dotyczy produktu: Książka

W końcu nadszedł ten dzień, że ja też sięgnęłam po bestseller E L James i go przeczytałam. Byłam bardzo ciekawa, o co tyle zamieszania. U mnie w klasie wszyscy już o tym gadali (tylko, że Ci wszyscy obejrzeli film, a ja się chciałam przeczytać najpierw książkę :D). Nie powiem tu nic nowego, ponieważ opinii o tej książce jest ogromnie dużo, ale napiszę kilka swoich przemyśleń.

Mimo wielu negatywnych recenzji na temat tej książki, postanowiłam po nią sięgnąć. Nie wiedziałam tak naprawdę, czego mogę się po niej spodziewać. Po jej przeczytaniu nie wiem, za co jej się oberwało, bo nie jest znowu aż taka zła.

Książka mi się podobała. Czy bardzo? Nie, nie aż tak, że mogłabym mówić o niej same dobre rzeczy, ale jest dobra. Tajemnicza aura Greya sprawia, że czytamy książkę z zaciekawieniem i nie możemy się oderwać od jej fabuły. Jest tak zmienny, raz ciepły, raz zimny, innym razem tajemniczy i zabawny. Osobiście trochę mnie przerażała jego postać, szczególnie wtedy, gdy się złościł.

Bardzo zafascynowały mnie opisy relacji między Aną a Christianem, tego napięcia, które się między nimi pojawiało. Niemal każdy ich ruch i myśli były namacalne. Christian jest inny niż mogłaby się tego spodziewać Anastasia. Jest... zboczony? Perwersyjny? A może po prostu to lubi. A może ma to związek z jego przeszłością...

Seks. Owszem jest go sporo w tej książce, ale dopiero od pewnego momentu, a oprócz tego w książce nie brakuje również uwodzenia, psychologii i prób rozwiązania problemów emocjonalnych.

Minusem książki jest język i słownictwo, ubogie i nie zawsze pasujące do sytuacji. Wciąż powtarzające się wyrażenia i zwroty po pewnym czasie stają się nużące, jakoby autorka nie miała pomysłu na inne określenia, albo zabrakło ich w słowniku.

Książkę czytało mi się bardzo szybko i z zainteresowaniem. Przede mną jeszcze dwa kolejne tomy :D

Podsumowując: Książka wzbudza wiele kontrowersji, dlatego gdy po nią sięgałam, byłam bardzo ciekawa, jakie wrażenie wywrze na mnie. Według mnie nie jest ani całkiem zła, ani nadzwyczaj dobra. Jako erotyk spełnia wszelkie kryteria powieści erotycznej. Jeśli ktoś oczekiwał czegoś innego, powinien wybrać powieść z innego gatunku.

4/11/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Przepełniona namiętnością, erotyczna powieść autorstwa E.L. James. Christian Grey, władczy, przystojny bogaty, jednym słowem wymarzony mężczyzna dla każdej kobiety oraz Anastasia Steel, skromna, niezdarna, nieśmiała dziewczyna spotykają się, jak to zwykle bywa, przypadkiem. Wybucha między nimi gorące uczucie i wszystko byłoby idealnie gdyby nie mała tajemnica Greya. Brzmi to trochę jak typowy erotyk, jednak grzechem byłoby w taki sposób pisać o tej lekturze. Jest ona po brzegi wypełniona erotyzmem o jakim się wielu kobietom nie śniło. Główna bohaterka, Anastasia Steel, dzięki umiejętnościom Greya zostaje wprowadzona w świat nieco odmiennej rzeczywistości seksualnej, chociaż cała historia zaczyna się niepozornie od delikatnego "waniliowego seksu". Najłatwiej skomentować "Pięćdziesiąt twarzy Greya" słowami samej panny Steel : "To słodka udręka ? do zniesienia? przyjemna - nie, nie od razu?". Jest przyjemną lekturą na zakończenie trudnego dnia, pozwala na chwilkę oderwać się od rzeczywistości i poznać tajemniczego Greya. Warto również dodać, że nie łatwo jest napisać wiarygodną i przemawiającą do czytelnika scenę erotyczną, James tę sztukę opanowała do perfekcji. Gorąco polecam!

22/08/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Dzisiaj przychodzę do was z książką którą jedni uwielbiają a drudzy nienawidzą . Ja będę tej książki bronić. Rozumiem że każdy może mieć inny gust i swoje zdanie , szanuje to ? ale denerwuje mnie opinia osób która nigdy nie miała tej książki w ręce , tej ani żadnej innej. Długo wzbraniałam się przed przeczytaniem tej książki , wiele osób opowiedziało mi chyba wszystkie najlepsze szczegóły w tej książce i stwierdziłam że nic chyba już mnie bardziej nie zaskoczy ? Sama również przeczytałam kilka forum internetowych gdzie osoby które nie znały fabuły określały tą książkę jako : pornos czy ostrzejsza forma kultowego już Zmierzch ! Ja nie widzę tutaj żadnego podobieństwa.

?Czasami się zastanawiam, czy przypadkiem coś jest ze mną nie tak. Być może za dużo czasu spędzam w towarzystwie moich bohaterów literackich i, co za tym idzie, moje ideały i oczekiwania są zdecydowanie zbyt wysokie.?

Chyba każdy zna już fabułę tej książki. Anastasia Steel poznaje Christiana Greya zupełnie przez przypadek. Wpada do jego gabinetu jak długa potykając się o własne nogi ;) Już wtedy zaczyna coś pomiędzy nimi iskrzyć ? Głowna bohaterka to z natury szara myszka , niedoświadczona życiowo dziewica która z seksem nie ma zupełnie nic wspólnego. Po poznaniu przystojnego młodego biznesmena wkracza do świata erotyzmu , ale i różnych zabaw z kategorii sadyzmu i fetyszu.

?- Co to jest waniliowy seks? - Czysty seks, Anastasio. Żadnych zabawek ani dodatków (...) -Och.- Myślałam, że nasz seks był czekoladowy z sosem karmelowym i wisienką na wierzchu. Ale co ja tam mogę wiedzieć..?


Mi osobiście książka spodobała się na tyle abym mogła mieć o niej pozytywne zdanie , wiem że nie jest to jakaś literatura dojrzała i dająca wiele do myślenia. Można to raczej nazwać pospolitą masówką ale i tak wywołała na mojej twarzy wiele wypieków. Przeczytałam ją z przyjemnością a na mojej półce zagościły już kolejne dwie części tej sagi ;)

zapraszam na bloga : http://zaczytanamarzycielka8.blogspot.com/

30/12/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Książka zaczyna się bardzo niewinnie.

Anastasia Steele, 22-letnia studentka wyświadcza przysługę chorej przyjaciółce i godzi się na przeprowadzenie wywiadu z enigmatycznym, 27-letnim miliarderem, Christianem Greyem. Ana, jedyna chyba pełnoletnia dziewica w USA, bez pamięci zakochana w klasycznej literaturze angielskiej, inteligentna szara myszka o wielkich niebieskich oczach i niesfornych włosach, nie wie jeszcze że jedzie na spotkanie swojego przeznaczenia... ksiazka dla niepewnych siebie kobiet...

18/09/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Z bestsellerami bywa tak, że jednym się podobają, innym nie. Ja sama bardzo rzadko kupuję książkę, która wszędzie reklamowana jest jako bestseller. Jednak czasami, tak z ciekawości, sięgam po najlepiej sprzedawany tytuł i nigdy nie odrzucam z założenia takiej pozycji. Chcę sama sprawdzić, co spowodowała, że ta, a nie inna książka stała się hitem i czy rzeczywiście otrzymała ten tytuł zasłużenie. Tak właśnie było i w tym przypadku. Teraz siedzę z rękoma zawieszonymi nad klawiaturą i zastanawiam się, co też mogłabym napisać o książce E.L.James. Według mnie, aby oddać treść i "przekaz" "Pięćdziesięciu twarzy Greya" wystarczy zaprezentowany powyżej opis ze strony wydawnictwa. W tej książce, nie ma nic więcej! Historia Anastasi jest banalna do bólu, opisana językiem bez polotu.
Już moje pierwsze wrażenia po rozpoczęciu książki były nie najlepsze, że się tak delikatnie wyrażę. Po przeczytaniu 60 pierwszych stron pomyślałam: Wow! Toż to Harlequin! No, nic, brnę dalej :) Jak pomyślałam, tak zrobiłam i brnęłam dalej. Dobrnęłam do końca i zdania nie zmieniłam.
"Pięćdziesiąt twarzy Greya" to najzwyczajniejsze ogłupiające romansidło w stylu książeczek Harlequina. Język, którym napisana jest książka bardzo mnie męczył, ciągle przewijały się te same wyrażenia, każda scena spotkania głównych bohaterów była opisywana w ten sam sposób. Ile razy można czytać, że Ana się zarumieniła, albo przygryzła wargę, a Christian z kolei "przewierca ją wzrokiem" albo przeczesuje włosy palcami? Język książki sprawił, że
"Pięćdziesiąt twarzy Greya" ze strony na stronę, co raz bardziej mnie śmieszyło. Zdarzyło mi się nawet kilka razy parsknąć przy słowach "Dojdź dla mnie maleńka" :D No i te jej orgazmy na skinienie palcem! On ją dotyka - ona ma orgazm, on przeczesuje swoje włosy palcami - ona ma orgazm, on wymawia jej imię - ona ma orgazm :D Proszę, wybaczcie, ale nawet sceny erotyczne były żenujące i w końcu zaczęły mnie nudzić. Były jakieś takie instruktażowo-modelowe. Nie wiem, jak inaczej je opisać. Przyznam, że czekałam z utęsknieniem na pierwsze "mocne" sceny, mając nadzieję, że one uratują książkę, że może to one odpowiadają za to, że książka trafiła na podium wydawnicze. Niestety po kilku takich scenach w wykonaniu Any i Christiana, doszłam do wniosku, że to jednak nie to.
Czytając "Pięćdziesiąt twarzy Greya"miałam cały czas nieodparte wrażenie, że mam przed sobą książkę napisaną przez jakąś nastolatkę, opisującą swojego wymarzonego chłopaka (miliarder, super przystojny, świetnie wyglądający, pianista, pilot, sportowiec, filantrop, z dużym penisem, a do tego doskonały kochanek!). Nie oczekiwałam od tej książki nic nadzwyczajnego, jedynie dobrej rozrywki, a ona mi nawet tego nie zapewniła.
Nie wiem, co się dzieje w pozostałych książkach i chyba się nie dowiem, bo jak na razie mam dość Anastasi i Christiana.

15/03/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Czytam i czytam, nie jest to literatura najwyzszego lotu, kilka lat spedzilam w USA i troche poznalam tamtejsze "kury domnowe", to taka lektura w sam raz dla nich, opisy sexu sa zbyt dosłowne , anatomiczne wrecz, a wtedy tracą na swojej "pieprznosci", ale nie powiem, ze mnie odrzuca, czytam sobie dla relaksu, ale na pewno nie "Jednym tchem"

24/01/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Książka ta nie jest skierowana wyłącznie dla kobiet, kobiet poszukujących spełnienia i miłości, dla kobiet zmęczonych życiem, czy "kur domowych", jak można przeczytać w niektórych recenzjach. Książkę tę polecam wszystkim kobietom i mężczyznom. Dzięki różnym wątkom, jak np. trudna przeszłość Christiana Greya, borykanie się z uczuciami i miłością, wątek kryminalny, sprawiają, że książka ta nie jest kolejnym zwykłym erotykiem, tylko książką z duszą. Historia zagubionego w perwersyjnym seksie Christiana i młodej, niedoświadczonej studentki, Anastasi pokazuje,że prawdziwa miłość może zwyciężyć każdą przeszkodę. Ukazuje,że pieniądze i seks to nie wszystko. A piętno przeszłości może zgubić największego twardziela.Bogato opisane sceny erotyczne sprawiają,że "wchodzimy w intymny kontakt" z bohaterami. Przestępny, współczesny język, ciekawe osobowości bohaterów sprawiają,że natychmiast chce się sięgnąć po kolejny tom. Serdecznie polecam. Naprawdę warto;-)

7/01/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Bestseller dla spragnionych erotycznych wrażeń mamusiek. Tak właśnie opisywana jest ta książka przez niektórych recenzentów. Nie zgadza się całkowicie z tą opinią. Dobrze napisane sceny erotyczne, to wszystko co zdołała wykrztusić z siebie Erika Leonard. Pod pseudonimem E. L. James stworzyła surrealistyczną opowieść, która opowiada o pannie Steel, która przypadkiem w zastępstwie przeprowadza "wywiad" ze znanym biznesmenem Christianem Greyem. Potem same przypadki i lądują w łóżku. Język bardzo ubogi, czasem bezsensowny! Książka mnie rozczarowała, a mimo złych recenzji postanowiłam ją przeczytać. A teraz pytanie dla tych, którzy już czytali. Gdzie kończy się granica naiwności, a głupoty?

9/12/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

"50 twarzy Greya", wnioskując po tytule, nie stanowi jasnego i przewidywalnego studium przypadku. Związek czy "oferta pracy"? Uczucie, przyzwyczajenie, narkotyczne przywiązanie.. - nie można zdefiniować niedefiniowalnego. Opis scen relacji Greya i panny Steel, świadomie nie zdradzę jakich, prowadzi od wstrętu do rozmarzenia. XVI-wieczne poddaństwo w dobie XXI wieku z satynowym prześcieradłem w łóżku (o ironio!) to obraz przeciwności, które zdają się materializować. Surowa uległość czy kompromis przez negocjację? Główna bohaterka - dwudziestokilkuletnia, świeżo upieczona absolwentka, wydaje się być naiwną, niedoświadczoną niewiastą, ale i ją odkrywamy z niejedną twarzą. Jej "pierwszy raz" jest marzeniem każdej kobiety, ale bynajmniej nie prowadzi czytelnika do utopijnych, mdłych scen romantycznego uniesienia. Być może jest katalizatorem, do sporych pokładów odwagi, siły perswazji, które przetrwają? Dokładna analiza gestów, mimiki twarzy, reakcji organizmu, skłania do refleksji, jak dobrym obserwatorem może być człowiek. Czytanie w myślach to dla Greya odczytywanie otaczających sygnałów, których nie zignoruje. 50 twarzy Greya to 50 twarzy "Miss Steele".

Pokaż więcej
3/12/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

Przez wiele dni zastanawiałam się nad zrecenzowaniem książki, którą na całym świecie okrzyknięto mianem wielkiego bestselleru, a bynajmniej jest tak promowana przez swoich wydawców. Muszę przyznać, że nie przywiązywałam do tego większej uwagi i nawet negatywne opinie wielu Blogerów, nie były wstanie zniechęcić mnie do osobistego zapoznania się z treścią powieści napisanej przez angielską pisarkę. O jakości tego utworu wolałam przekonać się na własnej skórze i choć nie żałuję czasu, który spędziłam na jej przeczytanie, to z całą pewnością, nie należy ona do grona tych, które mogłabym polecić innym.

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" opowiada swoim czytelnikom historię Anastiasi Steel, która w trosce o zdrowie przyjamciółki, zgadza się przeprowadzić wywiad z pewnym przedsiębiorcą. Dziewczyna od samego początku jest pełna sprzecznych uczuć i gdy okazuje się, że będzie miała do czynienia z niezwykle urodziwym mężczyzną, zaczyna żałować, że w ogóle zgodziła się na to zastępstwo. Główna bohaterka czuje się w towarzystwie swojego rozmówcy dość nie pewnie i choć została obdarzona przez koleżankę listą pytań, nie potrafi skupić się na swoim zadaniu. Christian Grey okazuje się bowiem człowiekiem dość specyficznym, który z niezwykłą łatwością dąży do wyznaczonych sobie celów. Jak zakończy się znajomość Anastasi i Christiana?

Czytając ten utwór nie byłam pewna uczuć, które towarzyszyły mi już od pierwszej przeczytanej strony. Powieść została przeze mnie pochłonięta w zaledwie kilka godzin, jednak nie obyło się przy tym bez pojawiającej się co rusz irytacji, która z czasem osiągnęła swoje apogeum. Nie odnalazłam w tej książce niczego, co w jakikolwiek sposób zmotywowałoby mnie do sięgnięcia po kontynuację tego cyklu. Niemalże na każdym kroku upewniałam się w przekonaniu, że Anastasia Steel nigdy nie zasłuży sobie na mój przychylny wzrok i odrobinę współczucia. Z przykrością muszę stwierdzić, że jest ona jedną z najbardziej irytujących mnie bohaterek jakie miałam okazję poznać w trakcie kilku lat obcowania z literaturą i jestem niemalże pewna, że "Ciemniejsza strona Greya" nie zmieni niczego w tym zakresie. Nie chcę tutaj pisać o naiwności dziewczyny, ponieważ o tym wiedzą już chyba wszyscy. Nie jestem jednak w stanie pogodzić się z wydarzeniami, na które nieustannie wyrażała zgodę i nie robiła niczego aby to zmienić.

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" to książka, która od pierwszych stron nie wzbudziła we mnie zbyt wielu pozytywnych emocji. Na samym początku opinii napisałam, że nie żałuję czasu, który poświęciłam na przeczytanie tego utworu. W dalszym ciągu podtrzymuje to zdanie, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym tego nie zrobiła, to nigdy w życiu bym sobie tego nie wybaczyła. Znając siebie, sięgnęłabym po nią prędzej czy później, jednak cieszę się, że uczyniłam to w chwili, która pozwoliła mi na dość obiektywne podejście do jej oceny. Dzięki temu wyrobiłam sobie własne zdanie na jej temat i nie byłam przy tym podatna na wpływ recenzji, które co rusz pojawiają się w sieci. Osobiście nie polecam tej publikacji nikomu, a już na pewno nie Czytelnikom, którzy mają ochotę na zapoznanie się z dobrze napisanym erotykiem. Lektura stworzona przez E.L.James nie przypomina go nawet w dziesięciu procentach. Nie oznacza to jednak, że nie może się ona spodobać Molom Książkowym, którzy gustują w lekkiej i niezobowiązującej literaturze, której brak jakiekolwiek sensu.

Wyd. Sonia Draga, wrzesień 2012

22/11/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

?50 twarzy Greya? E.L. James to książka wokół której ostaniu było dużo szumu. Z okładki dowiadujemy się, ze kobiety na jej punkcie szaleją, mężczyźni wiele zawdzięczają, biblioteki apelują, by wycofać ją z obiegu, a powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę. Po takiej reklamie trudno pozostać obojętnym, więc i ja napaliłam się na tę książkę niczym szczerbaty na suchary Główną bohaterką powieści jest młodziutka studentka Anastasia Steel, na której drodze przypadkowo staje bogaty biznesmen Christian Grey, mężczyzna niewątpliwie intrygujący i niebezpieczny zarazem. Jak łatwo się domyślić dziewczyna robi na Christianie wrażenie, co popycha go do złożenia jej pewnej niemoralnej propozycji, a ciekawość i fascynacja Anastazji nie pozwala jej pozostać obojętną. Niestety jak w każdej propozycji, także i w tej kryją się pewne ?kruczki? ,które powodują, ze zaproponowany układ nie jest już taki idealny, a niektóre jego aspekty główna bohaterka może odczuć boleśnie na własnej skórze. Dziewczyna się waha, choć jednocześnie jakaś siła ciągnie ją do mrocznego świata Christiana. Książka niewątpliwie jest powieścią erotyczną, w której znajdziemy śmiałe sceny i akcje rodem z filmów, które wyświetla się po godzinie 22.00. Jeżeli nie przepadacie, za tego rodzaju literaturą, to książka nie jest dla Was, gdyż w tej powieści wszystko zaczyna się i kończy w łóżku, a główni bohaterowie też lubią sobie w międzyczasie pofiglować Książka napisana jest językiem prostym, jak dla mnie zbyt prostym, słownictwo autorki jest mocno ograniczone, a co do stylu, zdarzało się, że niektóre zdania musiałam czytać dwa razy, aby uchwycić zawarty w nich sens. Momentami miałam wrażenie, że w okolicach Seattle znają tylko biały piaskowiec jako materiał budowlany. Ona potrafi przygryzać wargę i rozpadać się na milion kawałków, a jedyny święty, o jakim słyszała to Barnaba, a on zawsze uśmiecha się cierpko i zna jedno czule słowo ?mała?. Dialogi ograniczone są to prostych zwrotów i choć narracja jest w pierwszej osobie, nie spodziewajcie się błyskotliwych przemyśleń głównej bohaterki. Opisy są mało plastyczne, a emocje i wrażenia jakie wywołały u mnie zobrazowane zbliżenia głównych bohaterów mogę porównać do wrażeń odniesionych podczas studiowania instrukcji obsługi pralki. Znam autorów, którzy tak potrafią przedstawić pocałunek, że czytelnik dostaje ślinotoku i odczuwa ciarki na plecach, a tu wyrafinowana akcja, światła, gadżety, muzyka i nic, żadnej reakcji. Zdarzają się jednak momenty, kiedy autorkę ponosiła fantazja, dla mnie najlepszym z nich jest lot szybowcem na wysokości 900 km, (str 537) Felix Baumgartner skoczył ze stratosfery z wysokości 39 km i wymagało to dużo zachodu i zangażowania sztabu ludzi, ale Christian Grey jest lepszy z pomocą jednego człowieka zabiera dziewczynę do egzosfery Książkę męczyłam kilka dni i nie maiłam najmniejszych problemów żeby się od niej oderwać. Zaczęłam się nawet zastanawiać na czym polega jej fenomen. Muszę przyznać, ze pomysł jest ciekawy, a niebezpieczny, zaskakujący i zamknięty w sobie mężczyzna, który ma nieprzewidywalne pomysły może się podobać, szczególnie znudzonym żonom, w których sypialni powiało rutyną. Dziwi mnie tylko jedno, że kobiety tak łatwo zgadzają się ulegać i poddawać woli Pana i zapominają o ?wojnie? jaką stoczyły nasze prababki w walce o równouprawnienie. Rozumiem w sypialni, która jest autonomicznym terytorium każdej pary, ale żeby od razy marzyć o niewolnictwie i podporządkowaniu we wszystkich dziedzinach życia, o Chrystianie, który najchętniej kontrolowałby wszystko łącznie z potrzebami skorzystania z toalety. ?50 twarzy Greya? to kolejna książka,która powstała pod wpływem ?Zmierzchu? Stephenie Meyer i mam takie wrażenie, że jeszcze jednym zjawiskiem, które wywoła jej twórczość, jest przebudzenie pisarek amatorek, które wychodzą z założenia, że skoro recepcjonistka mogła i to i mnie się uda. Pomysł E.L. James jest ciekawy, ale zabrakło warsztatu pisarskiego i dbałości o detale. Pewnie, powieść da się przeczytać, ale po takich hasłach reklamowych spodziewałam się czegoś więcej, emocjonalnej głębi, napięcia które pobudzi moją wyobraźnię, a nie włożył, wyjął i dał klapsa, a wszystko w napięciu jak przy robieniu kotleta schabowego. Muszę jednak przyznać, że coś w tej książce zrobiło na mnie wrażenie, to okładka, która na pierwszy rzut oka staje się obietnicą raju i gwarancją nasycenia wyrafinowanym erotyzmem. Krawat, tzw męski zwis ozdoby, nic wielkiego a jednak kobieca wyobraźnia szaleje. Sami zdecydujcie czy chcecie poznać Pana Greya i wejść do jego świata, wspierać Anastasię w jej wyborach, czy walnąć ja w głowę i poradzić by uciekła gdzie pieprz rośnie, Ja mam tylko osobistą prośbę do wydawnictwa, żeby w kolejnych wydaniach umieścić na okładce informację o ograniczeniu wiekowym czytelników, tak by może uchronić młode niedoświadczone umysły przed poznaniem Pana Greya

23/10/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

Dziwna? Tak. Trzymająca w napięciu? Na pewno. Ale przede wszystkim fascynująca, strasznie wciągająca tak bardzo że z niecierpliwością czekam na kolejne części, wręcz jestem wściekła że jeszcze ich nie ma (oczywiście w naszym języku). Przeczytałam tą książkę jednego dnia, po prostu nie można się od niej oderwać a koniec jest tak zaskakujący że zastanawiam się co będzie w dwóch kolejnych częściach. Można się zastanawiać jaka kobieta mogła coś takiego napisać? Pomimo wielu nawet nieprzychylnych recenzji jestem pewna że każdego ta książka wciągnęła. Czyta się ją jednym tchem.

16/10/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

Do recenzji tej książki jestem przygotowana jak się patrzy. Mam za sobą oryginał, rodzime tłumaczenie oraz fanfiction, którym "Pięćdziesiąt twarzy Greya" początkowo było. Tak, tak, moi drodzy. No bo czy Anastasia nie przypomina Wam przypadkiem Belli, a Christian Edwarda? Jeśli przypomina, to bardzo dobrze, bo opowiadanie zostało napisane właśnie w oparciu o Zmierzch i jego postaci. To, co nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu, to jedno słowo: dziwne. Dziwna narracja, dziwna fabuła, dziwny język, dziwne postaci. Jeśli ktoś szuka tu wątków sado-maso, którymi podobno książka miała ociekać ? możecie odłożyć ją na bok i zająć się czym innym, ponieważ tutaj tego nie znajdziecie. Owszem, jest mnóstwo seksu. Jest związek tak dziwny (znowu), że aż nierealny. Jest facet, który ma wszystko i wszystko potrafi. Jest też i ona ? szara myszka, która dzięki niemu staje się kobietą świadomą swego ciała. Wypisz wymaluj cechy poczytnego romansidła, a jednak czegoś tutaj brak. Najprawdopodobniej brak mi realizmu, bo mimo że nie występują tutaj żadne postaci fantastyczne, to jednak taka sytuacja występuję w naturze równie często, co jednorożce. Książkę czytało mi się nieźle, ale nie tego się po niej spodziewałam. Jestem w stanie zrozumieć szaleństwo, które opanowało świat, kiedy czytadło trafiło do księgarń, bo oto zwykłą kobietę, taką samą jak my wszystkie, spotyka coś niebywałego, o czym większość z nas marzy. Wydaje mi się jednak, że nie jest to książka dla kobiet młodego pokolenia. My seks widzimy na co dzień w gazetach, filmach i Internecie, więc to nie robi na nas wrażenia, natomiast jestem pewna, że gospodynie domowe, które mają już swoje "-dzieści" lat, będą ją czytać z wypiekami na twarzy. Fabuła jest prosta jak budowa cepa i przewidywalna, jednak mimo wszystko przyciąga. Ale znów kiedy przystojni, zadbani mężczyźni nie przyciągali tłumów kobiet? Całość prowadzona jest w narracji teraźniejszej. To chyba nowa moda wśród autorów, jednak o ile nie przeszkadzało mi to w Igrzyskach Śmierci, o tyle w ?Pięćdziesięciu twarzach?? jest to męczące. A to prawdopodobnie dlatego, że język, jakim została napisana książka, jest tak prosty, że aż za prosty. Ubogie słownictwo i liczne powtórzenia na pewno nie działają na wyobraźnię czytelnika, a już na pewno nie na korzyść autora, bo o ile w fanfiction mi to bardzo nie przeszkadzało, o tyle od książki wymagam znacznie więcej. Ogólnie rzecz biorąc, książkę można przeczytać. Osobom spragnionym erotycznych nienajgorzej opisanych scen odradzać nie będę, natomiast tym, którzy szukają naprawdę mocnych wrażeń, postaci jak żywych i porywającej fabuły, polecam odłożyć "Pięćdziesiąt twarzy Greya" na czas nieokreślony.

15/10/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

Książka była w czasie promocji wszechobecna. Nie powiem - momentami bardzo mnie to irytowało. Wychodząc jednak z założenie, że trzeba taką książkę przeczytać choćby po to by móc ją później skrytykować :P kupiłam i ja.
Po lekturze mam naprawdę bardzo mieszane odczucia. Z zasady jest o erotyk - rozumiem i przyjmuję. Nie mam nic przeciwko mnożącym się scenom łóżkowym (choć w łóżku to tam raczej niewiele się dzieje :P)
Autorka czerpie z "Zmierzchu" pełnymi garściami to niezaprzeczalny fakt, od którego trudno uciec podczas lektury bowiem analogie nasuwają się same. Ja niestety na plus nie mogę tego zaliczyć. O ile naiwna nastoletnia Bella ze "Zmierzchu" wzbudzała moją sympatię o tyle dorosła, wydawać by się mogło dojrzała studentka drażni mnie swoją naiwnością i brakiem jakiegokolwiek doświadczenia. Wybaczcie, ale w tym wieku nie mieć zielonego pojęcia o seksie w ogóle to nie jest normalne.
Najwidoczniej jednak autorce przypadł do gustu pomysł kształtowania predyspozycji seksualnych młodej kobiety (o psychice nastolatki) pod wpływem mającego dość perwersyjne gusta erotyczne kochanka. O tego typu gustach się nie rozmawia - to indywidualna sprawa. Dla jasności jednak napiszę, że nie byłam zgorszona książką. Zdegustowana bardziej, bo o ile po książce opiewanej jako "porno dla gospodyń domowych" czy najostrzejszego erotyka ostatnich lat spodziewać się można wielu elektryzujących momentów o tyle autorka? , tłumaczka ? potrafiła doskonale je zepsuć ubogim i dość irytującym językiem. Szczerze mówiąc drażniło mnie ciągłe czytanie o wewnętrznej bogini Anastasii czy powtarzające się dość trywialne okrzyki w wykonaniu Any.

Kurcze, poza postacią Greya, którego psychikę próbuje analizować pani James w książce nie znalazłam niczego, co mogłoby mnie przekonać do przeczytania kolejnych części trylogii. Fakt, jedyną rzeczą, która mnie w książce pociągała jest Grey i historia tego jak stał się tym kim jest.
Niestety o ile książkę erotyczną napisać może każdy o tyle napisać dobry erotyk jest naprawdę ciężko. To trochę jak z poezją - odpowiedni dobór słów i zwrotów gwarantuje nam wiersz na najwyższym poziomie jeżeli ktoś jednak nie posiada odpowiednio bogatego słownictwa oraz bardzo wykształconej wyobraźni i intuicji oprócz zlepka wersów nie otrzyma nic. Podobnie jest z książką "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - autorce najnormalniej w świecie brakuje warsztatu, a ubogi zasób słów jest nie tylko irytujący, ale powoduje, ze niektóre z opisywanych scen erotycznych stają się po prostu obsceniczne.
Ów język autorski zubożyła jeszcze tłumaczka fundując nam zwroty typu "kurka wodna" czy "o święty Barnabo".
"Gdy zdejmuje bokserki, jego erekcja wyskakuje na wolność.Rany Julek"
Wierzcie mi, ale momentami zamiast czytać z wypiekami na policzkach i omdlewać podniecona rżałam jak klacz bowiem wyrażenia używane podczas opisywania scen rozkładały mnie na łopatki.

Pomijając już język oraz nijaką bohaterkę oraz jej wewnętrzną boginię książka nie daje nam kompletnie nic. Powiem szczerze (choć jest to dość wstydliwy fakt z mojego życia :P), że będąc nastolatką zaczytywałam się Harlequinami. Przypuszczam, a przynajmniej wierzę w to, że wiele z nas przechodziło ten etap. I zapewniam Was, że wiele z tych książek napisane było o wiele lepiej niż "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Tej powieści brakuje dokładnie wszystkiego - dobrego stylu, barwnego języka i przede wszystkim realizmu...

Tyle jeżeli chodzi o literackie walory książki, a raczej ich brak, bo ukrywać nie można, że jej poziom jest naprawdę koszmarny. Może jednak warto spojrzeć na nią z punktu widzenia zjawiska społecznego. Cała trylogia bowiem jest ostro krytykowana przez środowiska feministyczne (tak tak - odrobiłam lekcje:P) . Podobno stanowi ona zagrożenie dla wartości propagowanych przez feministki i nakłania współczesne kobiety do poddania się swoim panom i władcom :D

Oczywiście można książkę przeczytać - jak widać przeczytałam i żyję. Co więcej nie przewróciła ona do góry nogami mojego życia intymnego tak jak zrobiła to rzekomo z życiem seksualnym milionów Amerykanek. Mało tego - wbrew obawom feministek nie rzuciłam wszystkiego by poddać się swojemu Panu :)
Kto chce niech czyta - choćby z ciekawości jak ja. Osobiście nie polecam - no chyba ,że jako swoistą ciekawostkę.

7/10/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

"recenzja tyg" jest zachwycająca....bardzo zachęciła mnie do przeczytania książki.. widac ze autorka zna sie na pisaniu i robi to z zamiłowania...dzięki takim osobą chce się czytac....uwazam ze należy jej się duuuuuuzo więcej punktów....rewelacja

14/09/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

jako, że przeczytałam już przeszło 100 stron mogę coś więcej powiedzieć...na prawdę mocna książka. Dużo erotyki, dużo seksu, szczypta przekleństw, demoniczny facet, całe mnóstwo zaskakujących sytuacji....jako, że pierwszy rozdział wbił mnie w fotel, to rozdział 8 wbił mnie tak bardzo, że niemal przeszłam między sprężynami na drugą stronę O_o....jeśli odkładasz tą książkę na półkę to i tak o niej myślisz...nie da się zapomnieć...i aż mnie skręca, że będe musiała poczekac jeszcze 2 miechy na kolejną część i potem kolejne 2 na część 3 ostatnią....Od wczoraj jestem wielką fanką tej nowo upieczonej pisarki...tego nie da się opisać- to trzeb przeczytać. Ta książka wali ostro w łeb...czyta sie z otwartymi ustami. Śmieszne sytuacje, które również sie w niej pojawiają doprowadziły do tego, że rodzinka patrzy na mnie jak na totalnego świra kiedy "śmieję się jak głupek do książki...." podchodzą do mnie i patrzą, czy ze mną wszystko ok... na prawdę polecam tą książkę jak żadną inną...padam na twarz przed tą pisarką i dziękuje za tą ksiązkę jednocześnie błagając o kolejne....niezły debiut...graty dla tej pani...

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Czarownica

C. Lackberg

książka

27,92 zł taniej -30%

Sekret, którego nie zdradzę

T. Gerritsen

książka

23,75 zł taniej -30%

Śpiące królewny

S. King

O. King

książka

34,84 zł taniej -30%

Początek Tom 5

D. Brown

książka

29,15 zł taniej -35%

E. L. James - przeczytaj też

Ciemniejsza strona Greya

E. James

książka

26,27 zł taniej -34%

Ciemniejsza strona Greya (okładka ...

E. James

książka

29,85 zł taniej -25%

Nowe oblicze Greya

E. James

książka

25,47 zł taniej -36%

Pięćdziesiąt twarzy Greya / Grey

E. James

książka

52,30 zł taniej -43%

Pięćdziesiąt twarzy Greya (okładka ...

E. James

książka

30,25 zł taniej -24%

Zobacz również

Oskarżenie

R. Mróz

książka

27,87 zł taniej -30%

MOCK Ludzkie zoo

M. Krajewski

książka

27,87 zł taniej -30%

Czarne narcyzy Lipowo, Tom 8

K. Puzyńska

książka

25,78 zł taniej -32%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

30.25 zł

taniej -24%

Pięćdziesiąt twarzy Greya (okładka filmowa)

Ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie! Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego mężczyzny. Pomimo zagadkowego dystansu, Ana odkrywa, że...

książka

72.85 zł

taniej -33%

Pięćdziesiąt twarzy Greya / Ciemniejsza strona...

Pięćdziesiąt twarzy Greya Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego, czego dziewczyna nie potrafi...

ebook

27.60 zł

taniej -15%

Pięćdziesiąt twarzy Greya - mobi, epub Wydanie...

Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego mężczyzny. Pomimo zagadkowego dystansu, Ana odkrywa, że rozpaczliwie chce się do niego zbliżyć. Nie potrafiąc oprzeć się...

ebook

26.68 zł

taniej -15%

Pięćdziesiąt twarzy Greya - mp3

Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego, czego dziewczyna nie potrafi nazwać, a może tylko się jej...

ebook

27.60 zł

taniej -15%

Pięćdziesiąt twarzy Greya - mobi, epub

Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego, czego dziewczyna nie potrafi nazwać, a może tylko się jej...

audiobook cd

25.76 zł

taniej -26%

Pięćdziesiąt twarzy Greya Wydanie filmowe ...

Ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie! Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego mężczyzny. Pomimo zagadkowego dystansu, Ana odkrywa, że...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku
10.00
Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność ›
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: