Pięćdziesiąt twarzy Greya / E. L. James 27,07 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image
przeczytaj fragment odsłuchaj fragment przeczytaj fragment

Pięćdziesiąt twarzy Greya (miękka)

książka

Pięćdziesiąt twarzy Greya - opis produktu:

Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego, czego dziewczyna nie potrafi nazwać, a może tylko się jej wydaje? Z prawdziwą ulgą kończy rozmowę i postanawia zapomnieć o intrygującym przystojniaku.
Plan spala jednak na panewce, bo Christian Grey zjawia się nazajutrz w sklepie, w którym Anastasia dorywczo pracuje. Przypadek? I do tego proponuje kolejne spotkanie.
W tym miejscu kończy się "disneyowskie" love story, choć młodziutka, niedoświadczona dziewczyna nie wie jeszcze, że Christian opętany jest potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych, dość niezwykłych warunkach... Czy dziewczyna podpisze tajemniczą umowę, której warunki napawają ją strachem i fascynacją? Jaki sekret skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?


Ponad 2 miliony sprzedane w samej Wielkiej Brytanii! To jedna z 20 najlepiej sprzedających się pozycji w historii UK. Plasuje się nad Zaginionym symbolem Dana Browna i tuż pod sagą Zmierzch! Na konto wydawcy brytyjskiego co minutę wpływa 638 funtów! Jeśli dodać do tego sprzedaż elektroniczną, ta kwota urośnie do 1000! Prawa sprzedane do 41 państw!

Tytuł oryginalny: Fifty Shades of Grey
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -40%
Listy zza grobu

R. Mróz

23,89 zł 39.81
  • -33%
Rana

W. Chmielarz

26,65 zł 39.77
  • -40%
Nóż Harry Hole, Tom 12

J. Nesbo

25,69 zł 42.82
  • -35%
Odwet

V. Severski

29,15 zł 44.85
  • -33%
Zniknięcie Annie Thorne

C. Tudor

26,73 zł 39.90
  • -35%
Kółko się pani urwało

J. Galiński

23,99 zł 36.91

E. L. James - przeczytaj też

  • -34%
  • -35%
Mister

E. James

25,85 zł 39.77
  • -32%
Nowe oblicze Greya

E. James

27,07 zł 39.81
  • -32%
Nowe oblicze Greya (okładka filmowa)

E. James

27,07 zł 39.81

Zobacz również

  • -41%
Pacjentka

A. Michaelides

23,49 zł 39.82
  • -40%
Złota klatka

C. Lackberg

23,89 zł 39.82
  • -36%
Ta, która musi umrzeć Cykl: Millennium, Tom 6

D. Lagercrantz

25,49 zł 39.84
Zapowiedź - 23.8.2019
  • -35%
Cari Mora

T. Harris

25,89 zł 39.84
  • -35%
Inna

M. Czornyj

25,87 zł 39.81
  • -35%
Dziewczyna o czterech palcach

M. Krajewski

25,79 zł 39.68
  • RRecenzje
  • Książka
  • Pięćdziesiąt twarzy Greya
Średnia ocena:
4
    10
    4
    0
    2
    2
Twoja ocena:
imię, nazwisko lub nick:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!


brak oceny
  • 1-10-2012
  • 16:16

recenzja nagrodzona 15.00pkt - recenzja tygodnia

Zaskakująca,zniewalająca,ciepła,nieokiełznana,zabawna,porywcza,seksowna,delikatna,władcza,odkrywcza,szczera,pełna zawiłości,inteligentna,zaborcza,czuła,inny świat inne doznania...perwersje,dobroć,ogień i lód,mrok i blask,labirynt...Wiele odcieni szarości wiele odcieni Greya. Historia zaczyna się kiedy ona pada przed nim na kolana wchodząc do jego gabinetu. Anastasia Steele - młoda studentka,niewinna,niedoświadczona,trochę niezdarna i nieśmiała. On Christina Grey - bogaty,władczy,świadomy siebie i swoich potrzeb. Iskrzenie,prądy,pociąg i onieśmielenie uderzają w Ane jak grom z jasnego nieba. Christina to mroczny specyficzny mężczyzna,Anastasia nie wie jak bardzo. Krok po kroku wkraczając w jego świat, dowiaduje się czego oczekuje od swoich kobiet. Mimo strachu Ana ciągnie do niego jak ćma do światła. Nigdy wcześniej nie była zakochana,nigdy wcześniej nie czuła czegoś takiego. I to do kogo? Do mężczyzny,którego realizowane fantazje wiążą się z przyjemnością na granicy bólu. Czy Ane stać na to aby być całkowicie poddaną i uległą? Może porzuci pragnienia by ktoś ją kochała taką jaka jest. Oboje kroczą po cienkim lodzie,oboje robią wiele rzeczy po raz pierwszy. Czy niedoświadczona kobieta sprawi aby Grey dał jej więcej,więcej niż dominacja,władza,ból? Czy odkryje wszystkie odcienie szarości jego charakteru? "Pięćdziesiąt twarzy Greya" to nie tylko powieść erotyczna,to zderzenie dwóch przeciwnych biegunów. Aspekt psychologiczny i dociekliwość kreacji bohaterów zżera jak robak jabłko. Książka roztapia - porywczość,ból naprzeciw łagodności,pocieszeniu i poczuciu bezpieczeństwa. Myślicie,że nie ma możliwości,żeby tyle przeciwstawnych cech współgrało ze sobą?! Mylicie się,och jak bardzo się mylicie! Jest tu tyle ukrytego romantyzmu,że aż zapiera dech w piersiach. Podekscytowanie - spodziewajcie się to poczuć. Jeśli bulwersuje Was szczery przekaz erotyczny - za nic po nią nie sięgajcie!!! Kochacie waniliowe opowieści - to nie książka dla Was!!! Boicie się tego co zakazane - nawet na nią nie patrzcie!!! Tylko dla odważnych,ciekawych i otwartych,dla tych co nie zagłuszają swoich marzeń,które nieśmiało wychylają się za rogu kanapy łypiąc na Was niepewnie i niecierpliwie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 9-08-2016
  • 14:05

W końcu nadszedł ten dzień, że ja też sięgnęłam po bestseller E L James i go przeczytałam. Byłam bardzo ciekawa, o co tyle zamieszania. U mnie w klasie wszyscy już o tym gadali (tylko, że Ci wszyscy obejrzeli film, a ja się chciałam przeczytać najpierw książkę :D). Nie powiem tu nic nowego, ponieważ opinii o tej książce jest ogromnie dużo, ale napiszę kilka swoich przemyśleń.

Mimo wielu negatywnych recenzji na temat tej książki, postanowiłam po nią sięgnąć. Nie wiedziałam tak naprawdę, czego mogę się po niej spodziewać. Po jej przeczytaniu nie wiem, za co jej się oberwało, bo nie jest znowu aż taka zła.

Książka mi się podobała. Czy bardzo? Nie, nie aż tak, że mogłabym mówić o niej same dobre rzeczy, ale jest dobra. Tajemnicza aura Greya sprawia, że czytamy książkę z zaciekawieniem i nie możemy się oderwać od jej fabuły. Jest tak zmienny, raz ciepły, raz zimny, innym razem tajemniczy i zabawny. Osobiście trochę mnie przerażała jego postać, szczególnie wtedy, gdy się złościł.

Bardzo zafascynowały mnie opisy relacji między Aną a Christianem, tego napięcia, które się między nimi pojawiało. Niemal każdy ich ruch i myśli były namacalne. Christian jest inny niż mogłaby się tego spodziewać Anastasia. Jest... zboczony? Perwersyjny? A może po prostu to lubi. A może ma to związek z jego przeszłością...

Seks. Owszem jest go sporo w tej książce, ale dopiero od pewnego momentu, a oprócz tego w książce nie brakuje również uwodzenia, psychologii i prób rozwiązania problemów emocjonalnych.

Minusem książki jest język i słownictwo, ubogie i nie zawsze pasujące do sytuacji. Wciąż powtarzające się wyrażenia i zwroty po pewnym czasie stają się nużące, jakoby autorka nie miała pomysłu na inne określenia, albo zabrakło ich w słowniku.

Książkę czytało mi się bardzo szybko i z zainteresowaniem. Przede mną jeszcze dwa kolejne tomy :D

Podsumowując: Książka wzbudza wiele kontrowersji, dlatego gdy po nią sięgałam, byłam bardzo ciekawa, jakie wrażenie wywrze na mnie. Według mnie nie jest ani całkiem zła, ani nadzwyczaj dobra. Jako erotyk spełnia wszelkie kryteria powieści erotycznej. Jeśli ktoś oczekiwał czegoś innego, powinien wybrać powieść z innego gatunku.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 4-11-2014
  • 18:06

Przepełniona namiętnością, erotyczna powieść autorstwa E.L. James. Christian Grey, władczy, przystojny bogaty, jednym słowem wymarzony mężczyzna dla każdej kobiety oraz Anastasia Steel, skromna, niezdarna, nieśmiała dziewczyna spotykają się, jak to zwykle bywa, przypadkiem. Wybucha między nimi gorące uczucie i wszystko byłoby idealnie gdyby nie mała tajemnica Greya. Brzmi to trochę jak typowy erotyk, jednak grzechem byłoby w taki sposób pisać o tej lekturze. Jest ona po brzegi wypełniona erotyzmem o jakim się wielu kobietom nie śniło. Główna bohaterka, Anastasia Steel, dzięki umiejętnościom Greya zostaje wprowadzona w świat nieco odmiennej rzeczywistości seksualnej, chociaż cała historia zaczyna się niepozornie od delikatnego "waniliowego seksu". Najłatwiej skomentować "Pięćdziesiąt twarzy Greya" słowami samej panny Steel : "To słodka udręka ? do zniesienia? przyjemna - nie, nie od razu?". Jest przyjemną lekturą na zakończenie trudnego dnia, pozwala na chwilkę oderwać się od rzeczywistości i poznać tajemniczego Greya. Warto również dodać, że nie łatwo jest napisać wiarygodną i przemawiającą do czytelnika scenę erotyczną, James tę sztukę opanowała do perfekcji. Gorąco polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 22-08-2014
  • 13:38

Dzisiaj przychodzę do was z książką którą jedni uwielbiają a drudzy nienawidzą . Ja będę tej książki bronić. Rozumiem że każdy może mieć inny gust i swoje zdanie , szanuje to ? ale denerwuje mnie opinia osób która nigdy nie miała tej książki w ręce , tej ani żadnej innej. Długo wzbraniałam się przed przeczytaniem tej książki , wiele osób opowiedziało mi chyba wszystkie najlepsze szczegóły w tej książce i stwierdziłam że nic chyba już mnie bardziej nie zaskoczy ? Sama również przeczytałam kilka forum internetowych gdzie osoby które nie znały fabuły określały tą książkę jako : pornos czy ostrzejsza forma kultowego już Zmierzch ! Ja nie widzę tutaj żadnego podobieństwa.

?Czasami się zastanawiam, czy przypadkiem coś jest ze mną nie tak. Być może za dużo czasu spędzam w towarzystwie moich bohaterów literackich i, co za tym idzie, moje ideały i oczekiwania są zdecydowanie zbyt wysokie.?

Chyba każdy zna już fabułę tej książki. Anastasia Steel poznaje Christiana Greya zupełnie przez przypadek. Wpada do jego gabinetu jak długa potykając się o własne nogi ;) Już wtedy zaczyna coś pomiędzy nimi iskrzyć ? Głowna bohaterka to z natury szara myszka , niedoświadczona życiowo dziewica która z seksem nie ma zupełnie nic wspólnego. Po poznaniu przystojnego młodego biznesmena wkracza do świata erotyzmu , ale i różnych zabaw z kategorii sadyzmu i fetyszu.

?- Co to jest waniliowy seks? - Czysty seks, Anastasio. Żadnych zabawek ani dodatków (...) -Och.- Myślałam, że nasz seks był czekoladowy z sosem karmelowym i wisienką na wierzchu. Ale co ja tam mogę wiedzieć..?


Mi osobiście książka spodobała się na tyle abym mogła mieć o niej pozytywne zdanie , wiem że nie jest to jakaś literatura dojrzała i dająca wiele do myślenia. Można to raczej nazwać pospolitą masówką ale i tak wywołała na mojej twarzy wiele wypieków. Przeczytałam ją z przyjemnością a na mojej półce zagościły już kolejne dwie części tej sagi ;)

zapraszam na bloga : http://zaczytanamarzycielka8.blogspot.com/

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 30-12-2013
  • 16:21

Książka zaczyna się bardzo niewinnie.

Anastasia Steele, 22-letnia studentka wyświadcza przysługę chorej przyjaciółce i godzi się na przeprowadzenie wywiadu z enigmatycznym, 27-letnim miliarderem, Christianem Greyem. Ana, jedyna chyba pełnoletnia dziewica w USA, bez pamięci zakochana w klasycznej literaturze angielskiej, inteligentna szara myszka o wielkich niebieskich oczach i niesfornych włosach, nie wie jeszcze że jedzie na spotkanie swojego przeznaczenia... ksiazka dla niepewnych siebie kobiet...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 18-09-2013
  • 13:18

Z bestsellerami bywa tak, że jednym się podobają, innym nie. Ja sama bardzo rzadko kupuję książkę, która wszędzie reklamowana jest jako bestseller. Jednak czasami, tak z ciekawości, sięgam po najlepiej sprzedawany tytuł i nigdy nie odrzucam z założenia takiej pozycji. Chcę sama sprawdzić, co spowodowała, że ta, a nie inna książka stała się hitem i czy rzeczywiście otrzymała ten tytuł zasłużenie. Tak właśnie było i w tym przypadku. Teraz siedzę z rękoma zawieszonymi nad klawiaturą i zastanawiam się, co też mogłabym napisać o książce E.L.James. Według mnie, aby oddać treść i "przekaz" "Pięćdziesięciu twarzy Greya" wystarczy zaprezentowany powyżej opis ze strony wydawnictwa. W tej książce, nie ma nic więcej! Historia Anastasi jest banalna do bólu, opisana językiem bez polotu.
Już moje pierwsze wrażenia po rozpoczęciu książki były nie najlepsze, że się tak delikatnie wyrażę. Po przeczytaniu 60 pierwszych stron pomyślałam: Wow! Toż to Harlequin! No, nic, brnę dalej :) Jak pomyślałam, tak zrobiłam i brnęłam dalej. Dobrnęłam do końca i zdania nie zmieniłam.
"Pięćdziesiąt twarzy Greya" to najzwyczajniejsze ogłupiające romansidło w stylu książeczek Harlequina. Język, którym napisana jest książka bardzo mnie męczył, ciągle przewijały się te same wyrażenia, każda scena spotkania głównych bohaterów była opisywana w ten sam sposób. Ile razy można czytać, że Ana się zarumieniła, albo przygryzła wargę, a Christian z kolei "przewierca ją wzrokiem" albo przeczesuje włosy palcami? Język książki sprawił, że
"Pięćdziesiąt twarzy Greya" ze strony na stronę, co raz bardziej mnie śmieszyło. Zdarzyło mi się nawet kilka razy parsknąć przy słowach "Dojdź dla mnie maleńka" :D No i te jej orgazmy na skinienie palcem! On ją dotyka - ona ma orgazm, on przeczesuje swoje włosy palcami - ona ma orgazm, on wymawia jej imię - ona ma orgazm :D Proszę, wybaczcie, ale nawet sceny erotyczne były żenujące i w końcu zaczęły mnie nudzić. Były jakieś takie instruktażowo-modelowe. Nie wiem, jak inaczej je opisać. Przyznam, że czekałam z utęsknieniem na pierwsze "mocne" sceny, mając nadzieję, że one uratują książkę, że może to one odpowiadają za to, że książka trafiła na podium wydawnicze. Niestety po kilku takich scenach w wykonaniu Any i Christiana, doszłam do wniosku, że to jednak nie to.
Czytając "Pięćdziesiąt twarzy Greya"miałam cały czas nieodparte wrażenie, że mam przed sobą książkę napisaną przez jakąś nastolatkę, opisującą swojego wymarzonego chłopaka (miliarder, super przystojny, świetnie wyglądający, pianista, pilot, sportowiec, filantrop, z dużym penisem, a do tego doskonały kochanek!). Nie oczekiwałam od tej książki nic nadzwyczajnego, jedynie dobrej rozrywki, a ona mi nawet tego nie zapewniła.
Nie wiem, co się dzieje w pozostałych książkach i chyba się nie dowiem, bo jak na razie mam dość Anastasi i Christiana.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 15-03-2013
  • 10:55

Czytam i czytam, nie jest to literatura najwyzszego lotu, kilka lat spedzilam w USA i troche poznalam tamtejsze "kury domnowe", to taka lektura w sam raz dla nich, opisy sexu sa zbyt dosłowne , anatomiczne wrecz, a wtedy tracą na swojej "pieprznosci", ale nie powiem, ze mnie odrzuca, czytam sobie dla relaksu, ale na pewno nie "Jednym tchem"

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 24-01-2013
  • 19:27

Książka ta nie jest skierowana wyłącznie dla kobiet, kobiet poszukujących spełnienia i miłości, dla kobiet zmęczonych życiem, czy "kur domowych", jak można przeczytać w niektórych recenzjach. Książkę tę polecam wszystkim kobietom i mężczyznom. Dzięki różnym wątkom, jak np. trudna przeszłość Christiana Greya, borykanie się z uczuciami i miłością, wątek kryminalny, sprawiają, że książka ta nie jest kolejnym zwykłym erotykiem, tylko książką z duszą. Historia zagubionego w perwersyjnym seksie Christiana i młodej, niedoświadczonej studentki, Anastasi pokazuje,że prawdziwa miłość może zwyciężyć każdą przeszkodę. Ukazuje,że pieniądze i seks to nie wszystko. A piętno przeszłości może zgubić największego twardziela.Bogato opisane sceny erotyczne sprawiają,że "wchodzimy w intymny kontakt" z bohaterami. Przestępny, współczesny język, ciekawe osobowości bohaterów sprawiają,że natychmiast chce się sięgnąć po kolejny tom. Serdecznie polecam. Naprawdę warto;-)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 7-01-2013
  • 11:18

Bestseller dla spragnionych erotycznych wrażeń mamusiek. Tak właśnie opisywana jest ta książka przez niektórych recenzentów. Nie zgadza się całkowicie z tą opinią. Dobrze napisane sceny erotyczne, to wszystko co zdołała wykrztusić z siebie Erika Leonard. Pod pseudonimem E. L. James stworzyła surrealistyczną opowieść, która opowiada o pannie Steel, która przypadkiem w zastępstwie przeprowadza "wywiad" ze znanym biznesmenem Christianem Greyem. Potem same przypadki i lądują w łóżku. Język bardzo ubogi, czasem bezsensowny! Książka mnie rozczarowała, a mimo złych recenzji postanowiłam ją przeczytać. A teraz pytanie dla tych, którzy już czytali. Gdzie kończy się granica naiwności, a głupoty?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 9-12-2012
  • 20:15

"50 twarzy Greya", wnioskując po tytule, nie stanowi jasnego i przewidywalnego studium przypadku. Związek czy "oferta pracy"? Uczucie, przyzwyczajenie, narkotyczne przywiązanie.. - nie można zdefiniować niedefiniowalnego. Opis scen relacji Greya i panny Steel, świadomie nie zdradzę jakich, prowadzi od wstrętu do rozmarzenia. XVI-wieczne poddaństwo w dobie XXI wieku z satynowym prześcieradłem w łóżku (o ironio!) to obraz przeciwności, które zdają się materializować. Surowa uległość czy kompromis przez negocjację? Główna bohaterka - dwudziestokilkuletnia, świeżo upieczona absolwentka, wydaje się być naiwną, niedoświadczoną niewiastą, ale i ją odkrywamy z niejedną twarzą. Jej "pierwszy raz" jest marzeniem każdej kobiety, ale bynajmniej nie prowadzi czytelnika do utopijnych, mdłych scen romantycznego uniesienia. Być może jest katalizatorem, do sporych pokładów odwagi, siły perswazji, które przetrwają? Dokładna analiza gestów, mimiki twarzy, reakcji organizmu, skłania do refleksji, jak dobrym obserwatorem może być człowiek. Czytanie w myślach to dla Greya odczytywanie otaczających sygnałów, których nie zignoruje. 50 twarzy Greya to 50 twarzy "Miss Steele".

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 3-12-2012
  • 20:01

Przez wiele dni zastanawiałam się nad zrecenzowaniem książki, którą na całym świecie okrzyknięto mianem wielkiego bestselleru, a bynajmniej jest tak promowana przez swoich wydawców. Muszę przyznać, że nie przywiązywałam do tego większej uwagi i nawet negatywne opinie wielu Blogerów, nie były wstanie zniechęcić mnie do osobistego zapoznania się z treścią powieści napisanej przez angielską pisarkę. O jakości tego utworu wolałam przekonać się na własnej skórze i choć nie żałuję czasu, który spędziłam na jej przeczytanie, to z całą pewnością, nie należy ona do grona tych, które mogłabym polecić innym.

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" opowiada swoim czytelnikom historię Anastiasi Steel, która w trosce o zdrowie przyjamciółki, zgadza się przeprowadzić wywiad z pewnym przedsiębiorcą. Dziewczyna od samego początku jest pełna sprzecznych uczuć i gdy okazuje się, że będzie miała do czynienia z niezwykle urodziwym mężczyzną, zaczyna żałować, że w ogóle zgodziła się na to zastępstwo. Główna bohaterka czuje się w towarzystwie swojego rozmówcy dość nie pewnie i choć została obdarzona przez koleżankę listą pytań, nie potrafi skupić się na swoim zadaniu. Christian Grey okazuje się bowiem człowiekiem dość specyficznym, który z niezwykłą łatwością dąży do wyznaczonych sobie celów. Jak zakończy się znajomość Anastasi i Christiana?

Czytając ten utwór nie byłam pewna uczuć, które towarzyszyły mi już od pierwszej przeczytanej strony. Powieść została przeze mnie pochłonięta w zaledwie kilka godzin, jednak nie obyło się przy tym bez pojawiającej się co rusz irytacji, która z czasem osiągnęła swoje apogeum. Nie odnalazłam w tej książce niczego, co w jakikolwiek sposób zmotywowałoby mnie do sięgnięcia po kontynuację tego cyklu. Niemalże na każdym kroku upewniałam się w przekonaniu, że Anastasia Steel nigdy nie zasłuży sobie na mój przychylny wzrok i odrobinę współczucia. Z przykrością muszę stwierdzić, że jest ona jedną z najbardziej irytujących mnie bohaterek jakie miałam okazję poznać w trakcie kilku lat obcowania z literaturą i jestem niemalże pewna, że "Ciemniejsza strona Greya" nie zmieni niczego w tym zakresie. Nie chcę tutaj pisać o naiwności dziewczyny, ponieważ o tym wiedzą już chyba wszyscy. Nie jestem jednak w stanie pogodzić się z wydarzeniami, na które nieustannie wyrażała zgodę i nie robiła niczego aby to zmienić.

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" to książka, która od pierwszych stron nie wzbudziła we mnie zbyt wielu pozytywnych emocji. Na samym początku opinii napisałam, że nie żałuję czasu, który poświęciłam na przeczytanie tego utworu. W dalszym ciągu podtrzymuje to zdanie, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym tego nie zrobiła, to nigdy w życiu bym sobie tego nie wybaczyła. Znając siebie, sięgnęłabym po nią prędzej czy później, jednak cieszę się, że uczyniłam to w chwili, która pozwoliła mi na dość obiektywne podejście do jej oceny. Dzięki temu wyrobiłam sobie własne zdanie na jej temat i nie byłam przy tym podatna na wpływ recenzji, które co rusz pojawiają się w sieci. Osobiście nie polecam tej publikacji nikomu, a już na pewno nie Czytelnikom, którzy mają ochotę na zapoznanie się z dobrze napisanym erotykiem. Lektura stworzona przez E.L.James nie przypomina go nawet w dziesięciu procentach. Nie oznacza to jednak, że nie może się ona spodobać Molom Książkowym, którzy gustują w lekkiej i niezobowiązującej literaturze, której brak jakiekolwiek sensu.

Wyd. Sonia Draga, wrzesień 2012

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 22-11-2012
  • 00:43

?50 twarzy Greya? E.L. James to książka wokół której ostaniu było dużo szumu. Z okładki dowiadujemy się, ze kobiety na jej punkcie szaleją, mężczyźni wiele zawdzięczają, biblioteki apelują, by wycofać ją z obiegu, a powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę. Po takiej reklamie trudno pozostać obojętnym, więc i ja napaliłam się na tę książkę niczym szczerbaty na suchary Główną bohaterką powieści jest młodziutka studentka Anastasia Steel, na której drodze przypadkowo staje bogaty biznesmen Christian Grey, mężczyzna niewątpliwie intrygujący i niebezpieczny zarazem. Jak łatwo się domyślić dziewczyna robi na Christianie wrażenie, co popycha go do złożenia jej pewnej niemoralnej propozycji, a ciekawość i fascynacja Anastazji nie pozwala jej pozostać obojętną. Niestety jak w każdej propozycji, także i w tej kryją się pewne ?kruczki? ,które powodują, ze zaproponowany układ nie jest już taki idealny, a niektóre jego aspekty główna bohaterka może odczuć boleśnie na własnej skórze. Dziewczyna się waha, choć jednocześnie jakaś siła ciągnie ją do mrocznego świata Christiana. Książka niewątpliwie jest powieścią erotyczną, w której znajdziemy śmiałe sceny i akcje rodem z filmów, które wyświetla się po godzinie 22.00. Jeżeli nie przepadacie, za tego rodzaju literaturą, to książka nie jest dla Was, gdyż w tej powieści wszystko zaczyna się i kończy w łóżku, a główni bohaterowie też lubią sobie w międzyczasie pofiglować Książka napisana jest językiem prostym, jak dla mnie zbyt prostym, słownictwo autorki jest mocno ograniczone, a co do stylu, zdarzało się, że niektóre zdania musiałam czytać dwa razy, aby uchwycić zawarty w nich sens. Momentami miałam wrażenie, że w okolicach Seattle znają tylko biały piaskowiec jako materiał budowlany. Ona potrafi przygryzać wargę i rozpadać się na milion kawałków, a jedyny święty, o jakim słyszała to Barnaba, a on zawsze uśmiecha się cierpko i zna jedno czule słowo ?mała?. Dialogi ograniczone są to prostych zwrotów i choć narracja jest w pierwszej osobie, nie spodziewajcie się błyskotliwych przemyśleń głównej bohaterki. Opisy są mało plastyczne, a emocje i wrażenia jakie wywołały u mnie zobrazowane zbliżenia głównych bohaterów mogę porównać do wrażeń odniesionych podczas studiowania instrukcji obsługi pralki. Znam autorów, którzy tak potrafią przedstawić pocałunek, że czytelnik dostaje ślinotoku i odczuwa ciarki na plecach, a tu wyrafinowana akcja, światła, gadżety, muzyka i nic, żadnej reakcji. Zdarzają się jednak momenty, kiedy autorkę ponosiła fantazja, dla mnie najlepszym z nich jest lot szybowcem na wysokości 900 km, (str 537) Felix Baumgartner skoczył ze stratosfery z wysokości 39 km i wymagało to dużo zachodu i zangażowania sztabu ludzi, ale Christian Grey jest lepszy z pomocą jednego człowieka zabiera dziewczynę do egzosfery Książkę męczyłam kilka dni i nie maiłam najmniejszych problemów żeby się od niej oderwać. Zaczęłam się nawet zastanawiać na czym polega jej fenomen. Muszę przyznać, ze pomysł jest ciekawy, a niebezpieczny, zaskakujący i zamknięty w sobie mężczyzna, który ma nieprzewidywalne pomysły może się podobać, szczególnie znudzonym żonom, w których sypialni powiało rutyną. Dziwi mnie tylko jedno, że kobiety tak łatwo zgadzają się ulegać i poddawać woli Pana i zapominają o ?wojnie? jaką stoczyły nasze prababki w walce o równouprawnienie. Rozumiem w sypialni, która jest autonomicznym terytorium każdej pary, ale żeby od razy marzyć o niewolnictwie i podporządkowaniu we wszystkich dziedzinach życia, o Chrystianie, który najchętniej kontrolowałby wszystko łącznie z potrzebami skorzystania z toalety. ?50 twarzy Greya? to kolejna książka,która powstała pod wpływem ?Zmierzchu? Stephenie Meyer i mam takie wrażenie, że jeszcze jednym zjawiskiem, które wywoła jej twórczość, jest przebudzenie pisarek amatorek, które wychodzą z założenia, że skoro recepcjonistka mogła i to i mnie się uda. Pomysł E.L. James jest ciekawy, ale zabrakło warsztatu pisarskiego i dbałości o detale. Pewnie, powieść da się przeczytać, ale po takich hasłach reklamowych spodziewałam się czegoś więcej, emocjonalnej głębi, napięcia które pobudzi moją wyobraźnię, a nie włożył, wyjął i dał klapsa, a wszystko w napięciu jak przy robieniu kotleta schabowego. Muszę jednak przyznać, że coś w tej książce zrobiło na mnie wrażenie, to okładka, która na pierwszy rzut oka staje się obietnicą raju i gwarancją nasycenia wyrafinowanym erotyzmem. Krawat, tzw męski zwis ozdoby, nic wielkiego a jednak kobieca wyobraźnia szaleje. Sami zdecydujcie czy chcecie poznać Pana Greya i wejść do jego świata, wspierać Anastasię w jej wyborach, czy walnąć ja w głowę i poradzić by uciekła gdzie pieprz rośnie, Ja mam tylko osobistą prośbę do wydawnictwa, żeby w kolejnych wydaniach umieścić na okładce informację o ograniczeniu wiekowym czytelników, tak by może uchronić młode niedoświadczone umysły przed poznaniem Pana Greya

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 23-10-2012
  • 13:42

Dziwna? Tak. Trzymająca w napięciu? Na pewno. Ale przede wszystkim fascynująca, strasznie wciągająca tak bardzo że z niecierpliwością czekam na kolejne części, wręcz jestem wściekła że jeszcze ich nie ma (oczywiście w naszym języku). Przeczytałam tą książkę jednego dnia, po prostu nie można się od niej oderwać a koniec jest tak zaskakujący że zastanawiam się co będzie w dwóch kolejnych częściach. Można się zastanawiać jaka kobieta mogła coś takiego napisać? Pomimo wielu nawet nieprzychylnych recenzji jestem pewna że każdego ta książka wciągnęła. Czyta się ją jednym tchem.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 16-10-2012
  • 17:23

Do recenzji tej książki jestem przygotowana jak się patrzy. Mam za sobą oryginał, rodzime tłumaczenie oraz fanfiction, którym "Pięćdziesiąt twarzy Greya" początkowo było. Tak, tak, moi drodzy. No bo czy Anastasia nie przypomina Wam przypadkiem Belli, a Christian Edwarda? Jeśli przypomina, to bardzo dobrze, bo opowiadanie zostało napisane właśnie w oparciu o Zmierzch i jego postaci. To, co nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu, to jedno słowo: dziwne. Dziwna narracja, dziwna fabuła, dziwny język, dziwne postaci. Jeśli ktoś szuka tu wątków sado-maso, którymi podobno książka miała ociekać ? możecie odłożyć ją na bok i zająć się czym innym, ponieważ tutaj tego nie znajdziecie. Owszem, jest mnóstwo seksu. Jest związek tak dziwny (znowu), że aż nierealny. Jest facet, który ma wszystko i wszystko potrafi. Jest też i ona ? szara myszka, która dzięki niemu staje się kobietą świadomą swego ciała. Wypisz wymaluj cechy poczytnego romansidła, a jednak czegoś tutaj brak. Najprawdopodobniej brak mi realizmu, bo mimo że nie występują tutaj żadne postaci fantastyczne, to jednak taka sytuacja występuję w naturze równie często, co jednorożce. Książkę czytało mi się nieźle, ale nie tego się po niej spodziewałam. Jestem w stanie zrozumieć szaleństwo, które opanowało świat, kiedy czytadło trafiło do księgarń, bo oto zwykłą kobietę, taką samą jak my wszystkie, spotyka coś niebywałego, o czym większość z nas marzy. Wydaje mi się jednak, że nie jest to książka dla kobiet młodego pokolenia. My seks widzimy na co dzień w gazetach, filmach i Internecie, więc to nie robi na nas wrażenia, natomiast jestem pewna, że gospodynie domowe, które mają już swoje "-dzieści" lat, będą ją czytać z wypiekami na twarzy. Fabuła jest prosta jak budowa cepa i przewidywalna, jednak mimo wszystko przyciąga. Ale znów kiedy przystojni, zadbani mężczyźni nie przyciągali tłumów kobiet? Całość prowadzona jest w narracji teraźniejszej. To chyba nowa moda wśród autorów, jednak o ile nie przeszkadzało mi to w Igrzyskach Śmierci, o tyle w ?Pięćdziesięciu twarzach?? jest to męczące. A to prawdopodobnie dlatego, że język, jakim została napisana książka, jest tak prosty, że aż za prosty. Ubogie słownictwo i liczne powtórzenia na pewno nie działają na wyobraźnię czytelnika, a już na pewno nie na korzyść autora, bo o ile w fanfiction mi to bardzo nie przeszkadzało, o tyle od książki wymagam znacznie więcej. Ogólnie rzecz biorąc, książkę można przeczytać. Osobom spragnionym erotycznych nienajgorzej opisanych scen odradzać nie będę, natomiast tym, którzy szukają naprawdę mocnych wrażeń, postaci jak żywych i porywającej fabuły, polecam odłożyć "Pięćdziesiąt twarzy Greya" na czas nieokreślony.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 15-10-2012
  • 15:18

Książka była w czasie promocji wszechobecna. Nie powiem - momentami bardzo mnie to irytowało. Wychodząc jednak z założenie, że trzeba taką książkę przeczytać choćby po to by móc ją później skrytykować :P kupiłam i ja.
Po lekturze mam naprawdę bardzo mieszane odczucia. Z zasady jest o erotyk - rozumiem i przyjmuję. Nie mam nic przeciwko mnożącym się scenom łóżkowym (choć w łóżku to tam raczej niewiele się dzieje :P)
Autorka czerpie z "Zmierzchu" pełnymi garściami to niezaprzeczalny fakt, od którego trudno uciec podczas lektury bowiem analogie nasuwają się same. Ja niestety na plus nie mogę tego zaliczyć. O ile naiwna nastoletnia Bella ze "Zmierzchu" wzbudzała moją sympatię o tyle dorosła, wydawać by się mogło dojrzała studentka drażni mnie swoją naiwnością i brakiem jakiegokolwiek doświadczenia. Wybaczcie, ale w tym wieku nie mieć zielonego pojęcia o seksie w ogóle to nie jest normalne.
Najwidoczniej jednak autorce przypadł do gustu pomysł kształtowania predyspozycji seksualnych młodej kobiety (o psychice nastolatki) pod wpływem mającego dość perwersyjne gusta erotyczne kochanka. O tego typu gustach się nie rozmawia - to indywidualna sprawa. Dla jasności jednak napiszę, że nie byłam zgorszona książką. Zdegustowana bardziej, bo o ile po książce opiewanej jako "porno dla gospodyń domowych" czy najostrzejszego erotyka ostatnich lat spodziewać się można wielu elektryzujących momentów o tyle autorka? , tłumaczka ? potrafiła doskonale je zepsuć ubogim i dość irytującym językiem. Szczerze mówiąc drażniło mnie ciągłe czytanie o wewnętrznej bogini Anastasii czy powtarzające się dość trywialne okrzyki w wykonaniu Any.

Kurcze, poza postacią Greya, którego psychikę próbuje analizować pani James w książce nie znalazłam niczego, co mogłoby mnie przekonać do przeczytania kolejnych części trylogii. Fakt, jedyną rzeczą, która mnie w książce pociągała jest Grey i historia tego jak stał się tym kim jest.
Niestety o ile książkę erotyczną napisać może każdy o tyle napisać dobry erotyk jest naprawdę ciężko. To trochę jak z poezją - odpowiedni dobór słów i zwrotów gwarantuje nam wiersz na najwyższym poziomie jeżeli ktoś jednak nie posiada odpowiednio bogatego słownictwa oraz bardzo wykształconej wyobraźni i intuicji oprócz zlepka wersów nie otrzyma nic. Podobnie jest z książką "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - autorce najnormalniej w świecie brakuje warsztatu, a ubogi zasób słów jest nie tylko irytujący, ale powoduje, ze niektóre z opisywanych scen erotycznych stają się po prostu obsceniczne.
Ów język autorski zubożyła jeszcze tłumaczka fundując nam zwroty typu "kurka wodna" czy "o święty Barnabo".
"Gdy zdejmuje bokserki, jego erekcja wyskakuje na wolność.Rany Julek"
Wierzcie mi, ale momentami zamiast czytać z wypiekami na policzkach i omdlewać podniecona rżałam jak klacz bowiem wyrażenia używane podczas opisywania scen rozkładały mnie na łopatki.

Pomijając już język oraz nijaką bohaterkę oraz jej wewnętrzną boginię książka nie daje nam kompletnie nic. Powiem szczerze (choć jest to dość wstydliwy fakt z mojego życia :P), że będąc nastolatką zaczytywałam się Harlequinami. Przypuszczam, a przynajmniej wierzę w to, że wiele z nas przechodziło ten etap. I zapewniam Was, że wiele z tych książek napisane było o wiele lepiej niż "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Tej powieści brakuje dokładnie wszystkiego - dobrego stylu, barwnego języka i przede wszystkim realizmu...

Tyle jeżeli chodzi o literackie walory książki, a raczej ich brak, bo ukrywać nie można, że jej poziom jest naprawdę koszmarny. Może jednak warto spojrzeć na nią z punktu widzenia zjawiska społecznego. Cała trylogia bowiem jest ostro krytykowana przez środowiska feministyczne (tak tak - odrobiłam lekcje:P) . Podobno stanowi ona zagrożenie dla wartości propagowanych przez feministki i nakłania współczesne kobiety do poddania się swoim panom i władcom :D

Oczywiście można książkę przeczytać - jak widać przeczytałam i żyję. Co więcej nie przewróciła ona do góry nogami mojego życia intymnego tak jak zrobiła to rzekomo z życiem seksualnym milionów Amerykanek. Mało tego - wbrew obawom feministek nie rzuciłam wszystkiego by poddać się swojemu Panu :)
Kto chce niech czyta - choćby z ciekawości jak ja. Osobiście nie polecam - no chyba ,że jako swoistą ciekawostkę.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 7-10-2012
  • 18:54

"recenzja tyg" jest zachwycająca....bardzo zachęciła mnie do przeczytania książki.. widac ze autorka zna sie na pisaniu i robi to z zamiłowania...dzięki takim osobą chce się czytac....uwazam ze należy jej się duuuuuuzo więcej punktów....rewelacja

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 14-09-2012
  • 08:21

jako, że przeczytałam już przeszło 100 stron mogę coś więcej powiedzieć...na prawdę mocna książka. Dużo erotyki, dużo seksu, szczypta przekleństw, demoniczny facet, całe mnóstwo zaskakujących sytuacji....jako, że pierwszy rozdział wbił mnie w fotel, to rozdział 8 wbił mnie tak bardzo, że niemal przeszłam między sprężynami na drugą stronę O_o....jeśli odkładasz tą książkę na półkę to i tak o niej myślisz...nie da się zapomnieć...i aż mnie skręca, że będe musiała poczekac jeszcze 2 miechy na kolejną część i potem kolejne 2 na część 3 ostatnią....Od wczoraj jestem wielką fanką tej nowo upieczonej pisarki...tego nie da się opisać- to trzeb przeczytać. Ta książka wali ostro w łeb...czyta sie z otwartymi ustami. Śmieszne sytuacje, które również sie w niej pojawiają doprowadziły do tego, że rodzinka patrzy na mnie jak na totalnego świra kiedy "śmieję się jak głupek do książki...." podchodzą do mnie i patrzą, czy ze mną wszystko ok... na prawdę polecam tą książkę jak żadną inną...padam na twarz przed tą pisarką i dziękuje za tą ksiązkę jednocześnie błagając o kolejne....niezły debiut...graty dla tej pani...

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -15%
Wrażliwy człowiek

T. Jachym

33,83 zł 39.81
  • -35%
Król przyjmuje. Zasady dynamiki Tom 1

E. Mendoza

29,09 zł 44.74
Zapowiedź - 20.10.2019
  • -34%
Zaraz będzie po wszystkim

G. Uzdański

24,35 zł 36.90
Zapowiedź - 20.9.2019
  • -35%
Bob Honey robi swoje

S. Penn

24,65 zł 37.93
Zapowiedź - 5.9.2019
  • -25%
SMS-owy epizod

A. Dworski

21,33 zł 28.43
  • -37%
Polluks. Bezlitosna siła Tom 2

A. Lingas-Łoniewska

25,05 zł 39.77
Zapowiedź - 21.9.2019
  • -25%
Wileński poker

R. Gavelis

33,60 zł 44.80
Niedźwiedź

M. Orzełowski

33,98 zł

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Pięćdziesiąt twarzy Greya od momentu publikacji stało się światowym bestsellerem - miliony sprzedanych na całym świecie egzemplarzy świadczą o tym, że mamy tu do czynienia nie tylko ze świetnym marketingiem, ale przede wszystkim z trendem kulturowym na ogromną skalę. Socjolożka Eva Illouz, od lat...

  • Ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie! Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego...

  • Pięćdziesiąt twarzy Greya Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W...

  • Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego,...

  • Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego,...

  • Ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie! Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego...