Jedyne wyjście - Ryszard Ćwirlej - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Jedyne wyjście (miękka)

książka

Jedyne wyjście - opis produktu:

Jest rok 2012. W małym sennym miasteczku porwany zostaje 17-letni syn miejscowego biznesmena. Porywacze kontaktują się z rodziną, żądają okupu i zabraniają informować policję. Ale wieść o porwaniu szybko się roznosi. Ojciec chce za wszelką cenę odzyskać syna, więc postanawia dogadać się z porywaczami, ale na swoich własnych warunkach. Dzięki dawnym kontaktom w świecie nie do końca legalnych interesów próbuje sam znaleźć bandytów. Policja też wpada na ich trop. Wszystko dzięki młodej i ambitnej policjantce z wiejskiego posterunku. Zapalona motocyklistka Aneta Nowak, której specjalnością było dotąd parzenie kawy i przynoszenie drożdżówek straszymy kolegom, przypadkowo natrafia na pewien ślad i za wszelką cenę stara się to wykorzystać.

W tym samym czasie i w tym samym miasteczku znika młoda dziewczyna, matka rocznego dziecka. Ludzie zastanawiają się, czy przypadkiem nie uciekła z domu, choć trudno uwierzyć, że matka porzuciła swoje małe dziecko.

Czy te dwie sprawy łączą się ze sobą? Musi to wyjaśnić Aneta Nowak, której będą pomagać policjanci Alfred Marcinkowski i Mariusz Blaszkowski, znani doskonale z PRL-owskich powieści Ryszarda Ćwirleja. Jak zawsze mogą obaj liczyć na swoich dawnych kolegów - byłego cinkciarza, a teraz właściciela banku, Ryszarda Grubińskiego vel Grubego Rycha i szefa jego ochrony, byłego milicjanta Mirka Brodziaka.

Książka Jedyne wyjście pochodzi z wydawnictwa Muza. Autorem książki jest Ryszard Ćwirlej. Należy do gatunków: sensacja, kryminał, detektywistyczny. Książka Jedyne wyjście liczy 512 stron. Jej wymiary to 130x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: sensacja,  kryminał,  detektywistyczny
  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 130x205
  • Ilość stron: 512
  • ISBN: 9788328713635
  • Wprowadzono: 20.04.2020

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -40%
Halny Cykl: Komisarz Forst, Tom 6 miękka
25,75 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -40%
Prosta sprawa miękka
23,94 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -40%
Bestia miękka
25,75 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -50%
Likwidacja miękka
17,48 zł 34.95
Dodaj do koszyka
  • -36%
Histeria miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -40%
Cymanowski chłód miękka
23,94 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Ryszard Ćwirlej - przeczytaj też

  • -8%
Błyskawiczna wypłata pocket
14,41 zł 15.66
Dodaj do koszyka
  • -19%
Masz to jak w banku miękka
32,25 zł 39.81
Dodaj do koszyka
  • -19%
Ostra jazda miękka
34,67 zł 42.80
Dodaj do koszyka
  • -17%
  • -37%
Szybki szmal miękka
27,03 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -20%
Upiory spacerują nad Wartą miękka
34,32 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -43%
Zaśpiewaj mi kołysankę miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -36%
Precedens Cykl: Joanna Chyłka, Tom 12 miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -38%
Kryjówka miękka
24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -37%
To nie jest mój mąż miękka
25,20 zł 39.99
Dodaj do koszyka
Dodruk - 3.11.2020
  • -42%
Tamta kobieta miękka
23,19 zł 39.99
Dodaj do koszyka
  • -38%
Zimny chirurg miękka
26,60 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -38%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
24,66 zł 39.77
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Jedyne wyjście

4.4/5 ( 7 ocen )
    5
    3
    4
    4
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

czytanie.na.platanie

  • 29-06-2020
  • 14:21

Za co lubię Ryszarda Ćwirleja? Na pewno za lekkie pióro, sarkazm i specyficzny humor pojawiający się we wszystkich Jego powieściach, za umiejętność obrazowego przedstawiania realiów i kreowania bohaterów z krwi i kości. Ale przede wszystkim za to, że naprawdę lubi kobiety. Co więcej, On je szanuje.

Można to wyczuć szczególnie w serii o policjantce z niewielkiej miejscowości, Anecie Nowak. Autor pokazuje jak trudno jest młodej dziewczynie wybić się w tym nadal męskim środowisku. Jak często narażona jest na szykany, czy lekceważące i protekcjonalne traktowanie. Ale też ile daje czytelnikowi satysfakcji, gdy policjantka pokazuje w końcu szowinistom gest Kozakiewicza, metaforycznie oczywiście.

W powieści pojawiają się tym razem dwa równie rozbudowane wątki kryminalne. Porwanie syna lokalnego biznesmena oraz śmierć młodych kobiet, które nawiązały w ostatnim czasie internetową znajomość. Niewątpliwie to spostrzegawczość Anety i jej niesamowita intuicja wiele wniesie do śledztwa.

Podobnie jak w poprzedniej części, tak i tu pojawiają się nawiązania do "Milicjantów z Poznania", które wręcz wywołały u mnie uczucie nostalgii. To tak jakby starzy znajomi wpadli w odwiedziny. Chętnie czytam jak potoczyły się ich dalsze losy. I myślę, że warto zaznajomić się z serią Milicjantów, bo i odbiór powieści i emocje towarzyszące przy jej czytaniu są wówczas zupełnie inne.

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

oczytanakryminolog

  • 15-06-2020
  • 10:44

W małym miasteczku dochodzi do porwania syna lokalnego biznesmena. Równolegle znika młoda kobieta, która w ostatnim czasie nawiązała niepokojącą, internetową znajomość. Czy z pozoru dwie zupełnie różne sprawy znajdą punkt wspólny? Jaką rolę w ujęciu sprawców odegra młoda, ambitna policjantka?

Autor przedstawił historię Anety w stylu ?od zera do bohatera?, ukazał skrótowe wspinanie się po hierarchicznej drabinie, możliwe dzięki wyjątkowej błyskotliwości posterunkowej. Niekiedy przenikliwość i niezawodna intuicja głównej bohaterki wydawały się wręcz nierealne, jednak trudno, by tak nie było skoro reszta postaci nie grzeszy inteligencją. Płytkość, nijakość i banalność zwłaszcza męskich bohaterów jest momentami wręcz uderzająca. Małomiasteczkowy klimat tej powieści i przaśny humor są elementami, które mogą podzielić czytelników. Podobnie ma się sprawa ze wstawkami gwarowymi, których w tej książce jest niemało.

Jako kolejną wadę wskazać niestety muszę dużą ilość bohaterów, która może zawrócić w głowie. Ponadto zdecydowana większość postaci pochodzi z poprzedniej serii neomilicyjnych kryminałów, co może nieco wypaczać lekturę. Wzmianka w blurbie o wystąpieniu w ?Jedynym wyjściu? kilku charakterów z cyklu Milicjantów z Poznania wzbudziła we mnie myśl o dość epizodycznym udziale w fabule tej książki. Ich udział okazał się być znacznie większy niż się spodziewałam. W zasadzie jest to przedłużenie poprzedniego cyklu, a nie rozpoczęcie nowego. Na domiar złego wątek, który miał okazać się głównym, był tak naprawdę pobocznym. Zamiast współczesnego kryminału styczność mamy z ciągłym powrotem do przeszłości i czasów milicyjnych.
Nieocenioną zaletą tej książki w mojej ocenie jest dobre oddanie realiów, w tym bardzo rzeczywisty obraz pracy policjantów na prowincji. Wiele drobnych elementów występujących w tej książce sugeruje, że autor pokusił się na duży research dotyczący funkcjonowania Policji, a także panującej w niej atmosfery. Polecam sięgnąć po ?Jedyne wyjście? nie tylko miłośnikom pióra autora, ale także sympatykom małomiasteczkowych powieści kryminalnych.

Czy recenzja była pomocna?

haphol

  • 6-06-2020
  • 22:09

To pierwsza książka Ryszarda Ćwirleja, którą przeczytałam. Skusiłam się na nią, bo mój wzrok przykuła okładka książki, ale po przeczytaniu stwierdzam, że "Jedyne wyjcie" to naprawdę kawał dobrej literatury angażującej czytelniczo.

To rasowy, świetnie skonstruowany kryminał, taki który wciąga i zaciekawia od pierwszych stron, trzyma w napięciu do samego końca i podsyca ciekawość z każdym kolejnym rozdziałem. Książka opowiada historię ambitnej, zdolnej, bardzo inteligentnej i bezkompromisowej posterunkowej Anety Nowak, pracującej w podpoznańskiej komendzie, której udaje się rozwiązywać bardzo skomplikowane sprawy.

Tym razem kobieta trafia przypadkowo na ślad porwanego siedemnastoletniego syna biznesmena. Dzięki niej udaje się rodzicom odzyskać chłopca bez okupu. Kiedy policja przyjeżdża na miejsce, okazuje się, że porywaczy nie ma już z chłopakiem.

To jednak nie jedyna sprawa, która zaprząta głowę młodej policjantki. Zainteresowała ją także sprawa znikania młodych kobiet, w tym jej szkolnej koleżanki, która według Nowak, nie mogłaby tak z własnej woli opuścić swojej rodziny. Czy te zgoła różne sprawy mają ze sobą coś wspólnego? Czy policjantce uda się je rozwikłać? Czy prawda wyjdzie na jaw?

Książka ma 500 stron, ale czyta się ją bardzo szybko, nie dłuży się, bo ciągle coś się dzieje, akcja jest niebywale dynamiczna dzięki wielowątkowej intrydze kryminalnej. Każdy rozdział zaczyna się od dialogów prowadzonych na komunikatorze, które powodują dreszczyk niepokoju, co według mnie jest fajnym zabiegiem. Dodatkowe plusy za błyskotliwe dialogi i poczucie humoru oraz interesujące postaci. Polecam!

Czy recenzja była pomocna?

Ambros

  • 3-05-2020
  • 15:42

W małym miasteczku dochodzi do porwania nastoletniego syna miejscowego biznesmena. Sprawcy wkrótce się odzywają z żądaniem milionowego okupu. Jednocześnie ostrzegają rodzinę, że jeżeli policja się dowie czegokolwiek, nie ujrzą więcej syna. Ojciec z jednej strony szykuje pieniądze na okup, a z drugiej uruchamia dawne kontakty w celu samodzielnego odbicia syna. Jednak policja, dzięki bystrości młodej aspirant Anety Nowak wpada na trop porwanego chłopaka. Dziewczyna chce się wykazać, a że intuicja ją raczej nie zawodzi, liczy, że jej przeczucia się zrealizują. Czyżby kobieta miała rację? Wydaje się to mało wiarygodne. Która opcja jednak się zrealizuje, dowiesz się wkrótce.
W tym samym czasie znika z domu młoda kobieta, znajoma Anety. Zostawiła męża i małe dziecko i nagle ślad po niej zaginął. Znajomi uważają, że potrzebowała odpocząć od męża i się na chwilę od niego uwolniła. Jednak Aneta nie daje wiary tym pogłoskom i próbuje samodzielnie trafić na trop zaginionej koleżanki, Karoliny. Śledzi profile internetowe i media społecznościowe znajomej, stara się w ten sposób odtworzyć ostatnie kontakty Karoliny. Czy te przestępstwa mają wspólny mianownik? Wydaje się to mało prawdopodobne. Aspirant Aneta stara się wyjaśnić obie sprawy, prowadzi wspólnie z doświadczonymi policjantami skrupulatne i drobiazgowe śledztwo. Dziewczyna ma szansę się wykazać i mogę tylko wspomnieć, że postara się jej nie zmarnować. Ale czy ktoś będzie liczył się ze zdaniem młodej i niezbyt doświadczonej policjantki? Ciekawe, a może jednak stereotypy o młodych policjantach zostaną przełamane i dostaną lepsze zajęcie niż tylko codzienne poranne parzenie kawy ?
?-Człowiek od czasu do czasu potrzebuje zmiany ? mówi cicho. - Zmiany są potrzebne. To one są motorem rozwoju ? odpowiada Aneta, nawet nie wiedząc, skąd się jej to wzięło w głowie. Karolina kiwa głową. - Albo powodują, że życie nabiera sensu ...?
Nie znam wcześniejszej twórczości Ryszarda Ćwirleja, ale wiem jedno, od dziś jestem jego wierną fanką. Już dawno nie miałam w ręce tak dobrego i skrupulatnie napisanego kryminału, tak trzymającego w napięciu i porywającego. Smakowity kąsek, którym można się delektować bez opamiętania. I cały czas chcesz więcej, i więcej. Słowem, powiedzenie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia w tym przypadku sprawdza się doskonale ...
Jedyne wyjście to znakomita i wielce prawdziwa historia o próbie dojścia do prawdy, walce ze złem i wymierzaniu sprawiedliwości bez udziału stróżów prawa. To również znakomity obraz pracy policji, na różnych jej szczeblach. Ale trzeba przyznać, że wiele krążących anegdot o zwyczajach i przyzwyczajeniach policjantów sprawdza się w tej powieści. Raczej jest oczywiste, że lubią raczyć się alkoholem nie tylko po pracy, ale i w pracy, bo jak można jechać na miejsce zbrodni na trzeźwo? To, że ślinią się na widok młodych policjantek, też raczej nie dziwi nikogo. A podległość służbowa i awansowanie? Napawa śmiechem i politowaniem.
Ta powieść to prawdziwy majstersztyk. Arcydzieło wbijające w fotel. W tej powieści całkowicie się zagubiłam, dobrze, że akurat jest długi majowy weekend, nie miałam problemów z powrotem do pracy. Fabuła skomponowana wyśmienicie, wszystkie elementy współgrają idealnie. Świetna kreacja bohaterów, są tacy realni i prawdziwi, to potęguje wrażenie, że są blisko nas, na wyciągnięcie ręki. Autor, tam gdzie było to konieczne uwypuklił ich wady i słabe strony, nie ominął rozterek osobistych i wewnętrznych zmagań. Jednym słowem, pokazał ich prawdziwe oblicze, niczym nie upiększone.
W tej powieści nic nie jest oczywiste i pewne. Nagłe i niespodziewane zwroty akcji tak zmieniają nasz tok myślenia, że w zasadzie dotarcie do prawdy zajmie nam dużo czasu. Do końca trzyma w napięciu i niemożliwym wydaje się rozwiązanie zagadek prowadzonych śledztw. A takiego zakończenie nikt się pewnie nie spodziewał. Ja nawet przez małą chwilę nie byłam krok bliżej sprawcy, wręcz przeciwnie, coraz bardziej się oddalałam.
Obowiązkowa lektura dla każdego miłośnika dobrego kryminału. Obok niej nie można przejść obojętnie. Tak wiele można stracić. Niesamowita, szokująca i elektryzująca. Jej nie trzeba polecać, ona jest wartością sama w sobie. Wystarczy ukradkowe spojrzenie na okładkę i już wiadomo, ona nie może nie być twoja.

Czy recenzja była pomocna?

bractworozy

  • 25-04-2020
  • 17:01

Dziękuję...

To moje pierwsze spotkanie z Ryszardem Ćwirlejem. Oczywiście słyszałam o jego wcześniejszych kryminałach, ale nie wiedziałam, że są one neomilicyjne. Nie znałam żadnego z jego bohaterów i zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać.

Może i dobrze, bo z czystym kontem zabrałam się za ?Jedyne wyjście?. Akcja rozgrywa się w miasteczkach i wsiach pod Poznaniem, m.in. w Szamotułach i Dusznikach. Pierwsze prowadzone śledztwo dotyczy porwania Kamila Ziemnickiego, syna producenta okien, najbogatszego człowieka w okolicy. Do tej sprawy, oprócz miejscowych policjantów, zostają wezwani funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej ? Blaszkowski i jego kierowca Rysiu. Niespodziewanie do szamotulskich i wojewódzkich stróżów prawa dołączają Aneta Nowak i Robert Wójcik, którzy przynoszą bardzo istotne informacje. Najbardziej wyróżnia się jednak Aneta, starsza posterunkowa, która lekceważona przez starszych kolegów, chce udowodnić, że nie jest w policji przez przypadek. Jej zdolności i spostrzegawczość zauważa Mariusz Blaszkowski. I jest pełen podziwu dla młodej policjantki.

Oprócz porwania młodego Ziemnickiego Aneta ma na głowie jeszcze jeden problem. Jej bardzo dobra koleżanka zaginęła zostawiając męża i małe dziecko samych. Dziwi to wszystkich, bo jaka matka zostawia dziecko z niekoniecznie odpowiedzialnym ojcem. Jak się okazuje nie jest to pierwsza dziewczyna, która zaginęła w okolicach Poznania. Dodatkowo Aneta stwierdziła, że pasuje ona do pewnego wzoru: drobna blondynka, mężatka z dzieckiem, najprawdopodobniej znudzona życiem. Czy młoda funkcjonariuszka trafiła na kolejną wielką sprawę?
W trakcie czytania okazuję się, że szamotulski biznesmen nie zawsze był krystalicznie czysty. Zaczynał jako handlarz samochodów z zza niemieckiej granicy, czasami obił komuś ryj i naraził się grubym rybom. W ten sposób poznajemy byłego milicjanta Mirka Brodziaka i szefa poznańskiego banku Grubego Rycha.

Książkę czyta się bardzo szybko, chociaż cała akcja mieści się tylko w kilku dniach. Nie ma czasu na nudę, chociaż kilka momentów można byłoby wyciąć, a książka by na tym nie straciła. Cieszę się też, że w końcu bohaterką jest młoda kobieta, a nie tylko starzy zapici policjanci. A co jeszcze lepsze ma koleżankę, która także nie jest głupią sekretareczką, tylko kobietą z głową na karku. Cała intryga poprowadzona jest bardzo ciekawie, mamy niespodziewane zwroty akcji, wątki poboczne, które dodają wiele informacji i pomagają zrozumieć kto i dlaczego jest w tym miejscu.

Są także pewne minusy: jak dla mnie za dużo bohaterów, którzy pojawili się we wcześniejszych książkach autora. Jednak jak się ich nie czytało to można się zgubić. Tym bardziej, że większość z nich to byli milicjanci, obecni policjanci, ekspolicjanci? Za dużo wspominek o milicji tak w ogóle. Jest jeszcze jeden szczegół, który oczywiście rozumiem, ale dla czytelnika z poza wielkopolski może być kłopotliwy, a mianowicie poznańska gwara. Mogłoby być na samym początku kilka gwiazdek z wytłumaczeniem, co autor miał na myśli. Szkoda także, że wątek drugiego śledztwa w sprawie zaginionych kobiet był słabiej opisany, niż ten o Ziemnickich.

Ogólnie książkę polecam!!!

Czy recenzja była pomocna?