Instytut / Stephen King | Książka w Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
  • image
  • image

Instytut (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Albatros
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 672
  • Wysyłamy w 24h
    Ten produkt zamówiony do godz. 13 zostanie wysłany jeszcze dzisiaj! Dotyczy zamówień potwierdzonych, opłaconych przez pobranie, PayU, kartą.
  • Odbiór w Łodzi już jutro

Instytut - opis produktu:

Mocny jak `To`, przerażający jak `Podpalaczka`!

Stephen King powraca do motywów znanych z jego najlepszych książek.

Zjawiają się w nocy.

W ciągu dwóch minut eliminują wszystkie przeszkody.

I uprowadzają obiekt.

Interesują ich dzieci.

Wyjątkowe dzieci...

Luke Ellis budzi się w pokoju do złudzenia przypominającym jego własny, tyle że bez okien. Wkrótce orientuje się, że trafił do tajemniczego Instytutu i nie jest jedynym dzieciakiem, którego tu uwięziono. To miejsce odosobnienia dla nastolatków obdarzonych zdolnościami telepatii lub telekinezy. W Instytucie zostaną poddani testom, które wzmocnią ich naturalną, choć nadprzyrodzoną moc. Opiekunowie nie mają skrupułów - grzeczne dzieci są nagradzane, nieposłuszne - są surowo karane. Wszyscy jednak, prędzej czy później, trafią do drugiej części Instytutu, a stamtąd nikt już nie wraca.

Gdy kolejne dzieci znikają w Tylnej Połowie Luke jest coraz bardziej zdesperowany. Musi uciec i wezwać pomoc. Bo jeśli komuś miałoby się udać, to właśnie jemu.

Tylko że nikt dotąd nie uciekł z Instytutu.

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -20%

E-book

Instytut - mobi, epub

Stephen King

32,29 zł 40.36
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -40%
Zapach śmierci Cykl: Dr David Hunter. Tom VI

Simon Beckett

miękka
23,99 zł 39.99
  • -46%
  • -41%
Behawiorysta / Iluzjonista

Remigiusz Mróz

pakiet
35,26 zł 59.76
  • -46%
Chciwość

Marc Elsberg

miękka
27,00 zł 49.99
  • -46%
Kimkolwiek jesteś Ukryta sieć. Tom 2

Jakub Szamałek

miękka
21,60 zł 39.99
  • -41%
Miłość leczy rany

Katarzyna Bonda

miękka
29,44 zł 49.90

Stephen King - przeczytaj też

  • -24%
17 podniebnych koszmarów

Stephen King , Vincent Bev

miękka
30,32 zł 39.90
Czarna bezgwiezdna noc

Stephen King

pocket
14,99 zł
  • -25%
Doktor Sen

Stephen King

twarda
33,66 zł 44.89
Mroczna Wieża I Roland

Stephen King

pocket
15,74 zł
  • -16%
TO (okładka filmowa)

Stephen King

twarda
38,50 zł 45.83

Zobacz również

  • -41%
Sitwa Karuzela, tom 2

Paulina Świst

miękka
23,54 zł 39.90
  • -31%
Czarne słońce

Jakub Żulczyk

miękka
29,60 zł 42.90
  • -43%
Iluzjonista

Remigiusz Mróz

miękka
22,74 zł 39.90
  • -41%
Rytuały wody

Urturi Eva Garcia Saenz De

miękka
29,43 zł 49.89
  • -31%
Kształt nocy

Tess Gerritsen

miękka
25,46 zł 36.90
  • -41%
Poszukiwanie

Charlotte Link

miękka
25,25 zł 42.80
  • RRecenzje
  • Książka
  • Instytut
4.7/5 ( 6 ocen )
    5
    4
    4
    2
    3
    0
    2
    0
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

Kosz z Książkami

  • 27-10-2019
  • 16:25

Na początku września do księgarni trafiła nowa książka Stephena Kinga. Myślę, że niemal każdy mól książkowy w trakcie wizyty w księgarni czy przeglądając strony w internecie natknął się na reklamę ,,Instytutu?. A jako, że mam słabość do twórczości Stephena Kinga, nie zastanawiałam się długo i sięgnęłam po jego najnowsze dzieło w formie audiobooka.

Głęboko w lasach stanu Maine znajduje się Instytut. Ośrodek w którym prowadzone są badania nad dziećmi mającymi zdolności telepatyczne i telekinetyczne. Jednak nie trafiają one tam dobrowolnie. Podopieczni Instytutu są uprowadzani z własnych domów i poddawani okrutnym testom, które trudno im zrozumieć. Jednym z owych dzieci jest dwunastoletni Luke, który poza owymi paranormalnymi zdolnościami wyróżnia się ponad przeciętną inteligencją. Jednak czy mały geniusz będzie w stanie wyrwać się ze szponów tajemniczej organizacji?

Nasza historia rozpoczyna się od poznania pewnego byłego policjanta, który pod wpływem impulsu postanawia zrezygnować z lotu samolotem i wybiera się w podróż, która zakończy się objęciem posady nocnego stróża w pewnym małym, prowincjonalnym miasteczku. Następnie akcja skupia się na Luku ? młodym geniuszu, któremu poświęcono zdecydowaną większość książki. Wraz z naszym małym bohaterem trafiamy do tytułowego Instytutu, gdzie będziemy świadkami potwornych eksperymentów na dzieciach, których cel długo będzie pozostawał przed nami ukryty.

Zagłębiając się w fabułę ,,Instytutu? trudno było mi oprzeć się wrażeniu iż wiele elementów zaczerpniętych zostało już z innych książek autorstwa Kinga i złożonych w dość wciągającą, lecz niestety nie zaskakująca historię. Dlatego po zakończeniu swojej wizyty w ,,Instytucie? czułam dość mocny niedosyt. Nie mogę powiedzieć, że książka była zła. Mamy tu bohaterów, którymi losami szczerze się przejmujemy i których da się polubić, ciekawe wątki, łączące się we wciągającą historię (choć opis z tyłu książki zdradza moim zdaniem zdecydowanie za dużo) oraz oczywiście charakterystyczny dla Kinga styl snucia opowieści, który osobiście bardzo lubię. Niestety zabrakło w ,,Instytucie? czegoś co uczyniłoby książkę na tyle oryginalną by zapadła ona na dłużej w pamięć. Brakowało mi także czegoś co trzymałoby mnie w napięciu podczas śledzenia dalszych losów Luka i pozostałych podopiecznych Instytutu.

Z książką zapoznałam się w formie audiobooka od Audioteki ,,Instytut? stanowił ponad osiemnastogodzinne słuchowisko, czytane przez Macieja Kowalika. Muszę przyznać, że to moje pierwsze spotkanie z panem Kowalikiem jako lektorem wypadło nad wyraz pozytywnie. Książki słuchało się z prawdziwą przyjemnością, p. Maciej świetnie wczuwał się w role poszczególnych bohaterów. Więc jeżeli lubicie sięgać po książki w formie słuchowiska z czystym sumieniem polecam Wam sięgnięcie po ,,Instytut?.

Jako, że już trochę książek autorstwa Stephena Kinga mam już za sobą nie będę ukrywała, że ,,Instytut? jakoś szczególnie mnie nie zachwycił. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że część pomysłów kojarzyłam już ze wcześniej czytanych książek jego autorstwa, a i sam wątek ,,Instytutu?, choć ciekawy, nie wywołał we mnie jakichś większych emocji. Ot, otrzymałam kolejną dobrą, przyjemną w odbiorze, ale nie wybitną czy zapadającą jakoś szczególnie w pamięć pozycję. Zdecydowanie czekam na więcej panie King!

Czy recenzja była pomocna?

red_sonia

  • 28-11-2019
  • 16:46

King w swojej starej odsłonie ? taki zdecydowanie jest ?Instytut". Początek to długa historia, która ma za zadanie doprowadzić nas pod drzwi Instytutu, gdzie na dzieciach obdarzonych zdolnościami telepatycznymi i/lub telekinezyjnymi przeprowadzane są eksperymenty. Po co? By zapobiegać wojnom, atakom terrorystycznym i całemu złu zagrażającemu światu.

Pomyślcie, jaki byłby świat bez konfliktów zbrojnych? Jak byłoby dobrze móc zapobiec atakowi terrorystycznemu, likwidując zagrożenie w zarodku? Wspaniała wizja prawda? A teraz pomyślcie, że jedyną drogą, by, to osiągnąć jest poświęcenie kilkorga dzieci. Świat czy jednostka? Co jest dobrem wyższym? Czy wiek ma tu jakiekolwiek znaczenie?

Taki jest ?Instytut? Kinga. Kiedy poznajemy zasady jego funkcjonowania, czyli eksperymenty, niekiedy bardzo drastyczne, którym poddawane są dzieci, by wzmocnić ich naturalne zdolności parapsychiczne, rodzi w nas bunt. Jak to na ludziach? Na niewinnych dzieciach? Aż dochodzimy do drugiej części i poznajemy przyczynę ? niwelowanie zagrożeń dla całego świata. Powiem Wam, że King w tym wydaniu namieszał mi w głowie konkretnie i choć to tylko powieść, coś, co jest zmyślone, ale gdzieś tam rodzi się pytanie, co by było, gdyby...?

Gruba jest, ale czyta się błyskawicznie (mimo początku) i bardzo Wam ją polecam :)

Czy recenzja była pomocna?

czytanie.na.platanie

  • 22-10-2019
  • 17:56

Bezbronne dzieci, obdarzone szczególnymi zdolnościami i źli, bezwzględni dorośli wykorzystujący ich umiejętności bez żadnych skrupułów. Tak w jednym zdaniu można ująć fabułę najnowszej powieści Kinga. Powieści, która wciągnęła mnie bez reszty trafiając od razu do grona moich ulubionych z szerokiej oferty Króla.

12-letni Luke, młody geniusz, zostaje uprowadzony i budzi się w miejscu, zwanym Instytutem. Powodem porwania jego i innych dzieci są ich paranormalne umiejętności telepatii lub telekinezy. Poddawane eksperymentom, traktowane często brutalnie, jak szczury laboratoryjne dzieci, po pewnym czasie przenoszone są do tylnej połowy Instytutu, z której nikt już nie wraca. Kto i w jakim celu je więzi? Do czego wykorzystywane są ich zdolności?

Historie, w których dzieci są krzywdzone, gdzie pozbawia się je dzieciństwa i niewinności zawsze budzą we mnie ogromne emocje. Niesamowity talent Kinga do kreowania postaci dziecięcych również nie jest tu oczywiście bez znaczenia. Już nie mówiąc, że po przeczytaniu w głowie kołacze niedająca się odpędzić myśl, że takie miejsca mogą istnieć naprawdę.

To prawdziwa uczta literacka, od której ciężko się oderwać mimo niespiesznie toczącej się akcji. O utracie dzieciństwa, sile intelektu, prawdziwej przyjaźni i woli przetrwania. Emocjonująca i fenomenalna.

Czy recenzja była pomocna?

Coś Na Półce

  • 20-10-2019
  • 21:46

Król wciąż ma się dobrze :)

Nowy King = człowieka nie ma dla świata przez jakieś kilka dni :) :) :) "Instytut" wciąga od pierwszych stron dając czytelnikowi swoisty miks motywów, które u Kinga są już dobrze znane, ale podane w nowej oprawie zyskują jednak na świeżości - początkowe fragmenty o byłym gliniarzu znajdującym swoją przystań w swojskiej dziurze w Karolinie Południowej brzmią jak najlepsze fragmenty Kinga dotyczące sennych miasteczek i ich małych społeczności, kolejne zaś, z mega inteligentnym (i porwanym) 12-latkiem obdarzonym wyjątkowymi umiejętnościami to przyjemne podobieństwo do dzieł w stylu "Podpalaczki" (bardzo przy tym na czasie biorąc pod uwagę boom na "Stranger Things"). Tak czy inaczej - King wciąż w formie! Także wszystkim tym, którzy wieszczą koniec tego pisarza można śmiało powiedzieć jedno - SORRY, NIE TYM RAZEM! :)

"Instytut" to kawał świetnej lektury i to od samego jej początku. Gawędziarstwo Kinga daje co prawda o sobie znać, jednak dla lubiących jego twórczość to dobrze znany element jego prozy, który w zasadzie już od dawna jest stałą częścią każdej niemal lektury Mistrza oraz... przyjemnością dla czytelnika :) Przeciwnikom gawędziarstwa nie powiem w tym miejscu nic - i tak ich zapewne nie przekonam ;)

King snuje opowieść powoli i z różnych perspektyw, stopniowo zmierzając do powiązania wszystkich wątków, które ma miejsce w wielkim finale. Dwa najważniejsze fragmenty tej układanki to były gliniarz Tim Jemieson oraz nastoletni geniusz Luke Ellis.

Tim przez splot nieszczęśliwych okoliczności stracił pracę i szuka dla siebie nowego miejsca w świecie. Znajduje je w nieco zapadłej dziurze w Karolinie Południowej, która co prawda miała być jedynie przystankiem w drodze do Nowego Jorku, lecz jest na tyle przyjemna, że może być przystankiem na trochę dłużej. I to tym bardziej, że Tim przekonuje stopniowo do swojej osoby lokalną społeczność - nawet ich z pozoru najbardziej nieprzejednanych członków. Wszystko leniwie toczy się więc w jego życiu naprzód i, co dużo ważniejsze, w dobrą stronę. Do czasu jednak...

Luke Ellis jest ponadprzeciętnie inteligentnym 12-latkiem. Można śmiało powiedzieć - geniusz! Widzą to jednak nie tylko jego rodzice i nauczyciele, skutkiem czego pewnej nocy zostaje porwany (rodzice, jako potencjalni świadkowie... no cóż, nie muszę chyba dodawać co się z nimi stało). W ten oto sposób trafiamy do tajemniczego Instytutu w lasach stanu Maine. Tam Luke pozna podobnych sobie dzieciaków, które trafiły w to miejsce dzięki swej inteligencji, ale przede wszystkim dzięki umiejętnościom stosowania w praktyce telepatii i telekinezy. Personel Instytutu jest bezwzględny i bezwzględnie prze do celu, a jest nim wykorzystanie wszystkich talentów porwanych dzieciaków... Wmawia się im, że służą krajowi, a ich dary pomogą USA w wielu doraźnych i dalekosiężnych przedsięwzięciach - wszystko rzecz jasna ku chwale Bonnie Blue Flag... Nie jest jednak wcale kolorowo; na co dzień dzieciaki poddawane są nieraz bolesnym i upokarzającym eksperymentom mającym pomóc w rozeznaniu co do ich potencjału, a po zakończeniu serii testów trafiają do tzw. Tylnej Połowy... Według "opiekunów" to właśnie tam zacznie się ich właściwa służba krajowi, jednak nikt jeszcze z Tylnej Połowy ani nie wrócił, ani tym bardziej tego nie potwierdził. Dzieciaki zdają sobie sprawę, że wszystko to pachnie oszustwem, a między wierszami - a także wprost - dowiadujemy się z kolejnych stron, że niejedno dziecko straciło w Tylnej Połowie życie... Luke świetnie zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w związku z czym postanawia uciec. Pomóc ma mu w tym Avery Dixon, dzieciak który jak nikt inny potrafi czytać innym w myślach.

Jak nietrudno się pewnie domyślić, drogi Tima oraz Lukea w końcu się przetną. A wtedy nadejdzie czas rozprawy z Instytutem... Finał opowieści będzie miejscami dosyć brutalny, jednak przy okazji - jak to u Kinga, bardzo niesłusznie ocenianego jako twórcy tylko i wyłącznie dzieł grozy - pełen wzruszeń oraz morału pełnego piękna przyjaźni i wagi udzielania sobie przez ludzi bezinteresownej pomocy. Najlepsze zaś jest we wszystkim to, że King, w przewrotnym kontraście do całej tematyki książki, naprawdę potrafi, skurczybyk... wzruszyć... ;)

Książka przypomina najlepsze fragmenty "Podpalaczki", czerpie także co nieco ze "Stukostrachów", a po części nawiązuje miejscami klimatem do "Martwej strefy". Analogie do "Stranger Things" nasuwają się same, ale żadnej w tym plagiatowej historii bym się nie dopatrywał. King wchodził na pole takiej tematyki na bardzo długo przed tym zanim ktokolwiek w ogóle wpadł na pomysł kreacji takiej postaci jak Jedenastka z hitu Netflixa. Koniec końców dostajemy mieszankę bardzo dobrze prezentującą się na papierze, spójną i świetnie się czytającą. Pełną do tego akcji, polotu i KLIMATU PEŁNEGO KINGA W CZYSTEJ POSTACI, CZEGO NIKT NIGDY NIE BĘDZIE W STANIE PODROBIĆ :)

Czy recenzja była pomocna?

Michał

  • 14-09-2019
  • 07:13

ZDOLNA MŁODZIEŻ

W końcu jest! Najnowsza powieść Kinga, długo oczekiwany przeze mnie (a która książka tego autora nie była przeze mnie wyczekiwana? hmm) ?Instytut? trafił w końcu w moje ręce. Jak się możecie domyślić, wszystkie inne lektury odłożyłem na bok, złapałem za powieść (a było za co, w końcu 670 stron swój rozmiar ma) i? Muszę powiedzieć, że nie żałuję ani chwili spędzonej na lekturze. Owszem King nie wspina się tu na wyżyny oryginalności, kopiując swoje stare (i nie tylko swoje) pomysły, ale jednocześnie robi to z takim wdziękiem, siłą, klimatem i wciągającą lekkością, że od książki trudno jest się oderwać i choć to solidne tomiszcze, szybko okazuje się, że czytelnik dobrnął już do ostatniej strony i tylko miałby jeszcze ochotę na więcej.

Szkoła dla Wyjątkowych Dzieci imienia Brodericka w Minneapolis to niezwykłe miejsce. Uczą się tu dzieci i nastolatki, które nie pasują nigdzie indziej. Czasem są to geniusze matematyczni, którzy nie radzą sobie z czytaniem, czasem są to dzieciaki potrafiące mówić w kilku językach, ale nie pojmujące ułamków. Luke Ellis jest inny. Nie dość, że to geniusz być może nieograniczający się do jednej tylko dziedziny, to jeszcze wcale nie jest nieprzystosowany do życia. Przyszłość maluje się przed nim w jakże przyjemnych barwach, ale do czasu. Pewnej nocy zjawiają się oni ? specjaliści, którzy uprowadzają dzieci posiadające wyjątkowe zdolności takie, jak telepatia i telekineza ? i porywają go. Gdy Luke się budzi, znajduje się w Instytucie, tajemniczy miejscu, gdzie przetrzymywana i na swój sposób trenowana jest niezwykła młodzież. Młodzież, którą wychowuje się na zasadzie kija i marchewki. Z czasem jednak kolejne dzieci trafiają dalej ? do tzw. Tylnej Połowy Instytutu, z której nigdy już nie wracają. Co się tam dzieje? Luke wie tylko jedno, musi wydostać się z tego miejsca i sprowadzić pomoc. Tylko jak ma to zrobić, skoro nikomu nigdy się to nie udało?

Jaki jest ?Instytut? chyba każdy fan Kinga może zgadnąć bez czytania. Fabularnie rzecz jest oparta na ciekawym, choć nieszczególnie odkrywczym pomyśle obudzenia się w miejscu, które tylko pozornie wygląda na dobrze znane bohaterowi (pierwsze skojarzenie ze ?Śpiączką? Mastertona jest całkiem słuszne, choć to zupełnie rożne powieści, a i podobieństwa do serialu ?Z archiwum X? i jednego z najważniejszych jego wątków też są jak najbardziej na miejscu). Nie brak w niej też znajomych motywów z twórczości Króla, za dużo jednak nie chcę w tym temacie mówić, żeby czegoś przypadkiem w mniejszym bądź większym stopniu Wam nie zdradzać. Bo nie ma to jak podejść do całości z czystym umysłem, bez oczekiwań, bez obaw. Po prostu dać porwać się opowieści, która mimo wszystkich tych powtórek płynie tak, jak łódka na jej okładce ? niby przez mroczne tereny, a jednak tak jakoś lekko, przyjemnie i z nutą tajemnicy, co też czai się tam pod powierzchnią.

Bo ?Instytut? to, podobnie jak wszystkie ostatnie utwory Króla Grozy, to gawędziarstwo w naprawdę świetnym stylu. King opowiada nam swoje historie w sposób nieskomplikowany, lekki, ale jednocześnie literacko pełny i satysfakcjonujący. Nie celuje w górną literacką półkę, ale też i nie zamierza serwować nam tylko i wyłącznie bezmyślnej rozrywki. Chce nas bawić ? i bawi. Chce nas straszyć i nawet jeśli mu to nie wychodzi, to na pewno umie zbudować znakomite napięcie. Chce też byśmy poczuli się jak w domu, znaleźli coś swojskiego i znajomego ? i to jak zawsze wychodzi mu najlepiej. Ale jednocześnie niezawodnie podsyca naszą ciekawość, gra na naszych emocjach (szczególnie w osobistym posłowiu, w którym wspomina zmarłego przyjaciela, pomagającego mu od dekad przy zbieraniu materiałów) i przykuwa do snutej przez siebie opowieści na długie godziny.

Czy muszę dodawać coś więcej? Miłośnicy Kinga sięgną po książkę niezależnie czy im ją polecę, czy odradzę, a przeciwnicy za nic nie zechcą się z nią zapoznać. Ale każdy, kto lubi tajemnicze opowieści i rzeczy z dreszczykiem nie będzie zawiedziony, jeśli sięgnie po ?Instytut?. Bo to po prostu bardzo dobra lektura, znakomicie napisana, może niewolna od pewnych dłużyzn, ale absolutnie warta uwagi. Jak niemal każdą z powieści Stephena Kinga więc, tak i tą polecam Waszej uwadze.

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -35%
Instytut

K.C. Archer

miękka
26,00 zł 39.99
Zapowiedź - 3.2.2020
  • -30%
Świt legend

Mariusz Walczak

miękka
17,50 zł 25.00
  • -35%
Łowca

Marek Zatwardnicki

miękka
17,48 zł 26.90
Zapowiedź - 23.12.2019
  • -35%
Nieugięty. Przestrzeń zewnętrzna Zaginiona flota, Tom 4

Jack Campbell

miękka
29,13 zł 44.80
Zapowiedź - 31.1.2020
  • -35%
Przyjaciel człowieka

Andrzej Pilipiuk

miękka
29,18 zł 44.90
Zapowiedź - 20.1.2020
  • -32%
Ucieczka w dzicz Wojownicy

Erin Hunter

twarda
33,23 zł 48.88
  • -35%
  • -37%
Kolory Ognia

PRACA ZBIOROWA

miękka
28,90 zł 45.87

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 36.81 zł
    27.98 zł

    Kobieca strona historii Gdy wygląd decydował o życiu lub śmierci W okupowanej przez Niemców Warszawie doktor Mada Walter wpada na brawurowy pomysł. Na ulicy Marszałkowskiej zakłada Instytut Piękności, by ratować skazane na zagładę Żydówki W tym niezwykłym gabinecie kosmetycznym, oprócz...

  • Nowe, poprawione wydanie ze zmienionym zakończeniem! Tajemnicze i makabryczne wydarzenia, które rozgrywają się w tytułowym Instytucie, czyli mieszkaniu głównej bohaterki powieści, Agnieszki, to jedynie rama. Owszem, mocna, niemniej jednak sam obraz przedstawia sprawy znacznie prostsze i codzienne....

  • Nowe, poprawione wydanie ze zmienionym zakończeniem! Tajemnicze i makabryczne wydarzenia, które rozgrywają się w tytułowym Instytucie, czyli mieszkaniu głównej bohaterki powieści, Agnieszki, to jedynie rama. Owszem, mocna, niemniej jednak sam obraz przedstawia sprawy znacznie prostsze i...

  • 38.90 zł
    29.96 zł

    W głowie otworzyła mi się pewna szufladka z napisem Niebezpieczeństwo, ale nie zamierzałem odpuszczać. Każdy wie, że jeśli chce się osiągnąć sukces, należy całkowicie poświęcić się swojej pasji. Nawet jeśli prowadzi to do autodestrukcji, to co z tego? Przynajmniej jesteś wierny swoim zasadom i...

  • Kobieca strona historii. Gdy wygląd decydował o życiu lub śmierci... W okupowanej przez Niemców Warszawie doktor Mada Walter wpada na brawurowy pomysł. Na ulicy Marszałkowskiej zakłada Instytut Piękności, by ratować skazane na zagładę Żydówki. W tym niezwykłym gabinecie kosmetycznym, oprócz...

  • Doskonała zagadka historyczna w starym dobrym stylu książek Arthura Conana Doyle`a, trzymający w napięciu thriller zbudowany wokół tajemniczych początków MIT i oddający realia USA drugiej połowy XIX wieku. Boston, 1868 rok. Wojna secesyjna dobiegła końca, ale narasta nowy konflikt pomiędzy...