SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Gilotyna marzeń (twarda)

Koło czasu. Tom 11

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo Zysk I S-Ka
Data wydania 2023
z serii Koło Czasu
Oprawa twarda w obwolucie
Ilość stron 946
  • Wysyłka Kup teraz, a produkt wyruszy do Ciebie już jutro!
    Dotyczy zamówień opłaconych przez PayU, kartą lub za pobraniem.
  • Inpost Pay z kodem PAY20 pod produktem

Opis produktu:

Porównywany do Władcy Pierścieni monumentalny cykl fantasy, który pokochało ponad 40 milionów czytelników na całym świecie Nieuchronnie nadciąga Tarmon Gaidon, Ostatnia Bitwa, armia Czarnego rośnie w siłę? Umarli zmartwychwstają, ludzie giną w niesamowity sposób, rozpada się, z pozoru niewzruszona, podstawa rzeczywistości - wszystko to są znaki zapowiadające bliskość Ostatniej Bitwy, w której Rand alThor, Smok Odrodzony i jedyna nadzieja ludzkości, będzie musiał stawić czoła Czarnemu. Ale nie odważy się tego uczynić, zanim nie zgromadzi wszystkich ocalałych pieczęci zamykających więzienie wroga. Poza tym wciąż musi się zmagać z innymi niebezpieczeństwami - wśród Przeklętych jest wielu, którzy uciekną się do wszelkich środków, by go zabić... Smok Odrodzony musi żeglować na wichrach czasu, w przeciwnym bowiem razie nic nie powstrzyma triumfu Cienia? ?Zawrotne tempo, liryczne piękno i zdumiewający rozmach cyklu Koło Czasu uczyniły z Roberta Jordana najwybitniejszego kontynuatora tradycji Tolkiena. Gilotyna marzeń potwierdza zalety wszystkich poprzednich tomów, eksplodując mnogością wydarzeń i urzekając klimatem zbliżania się ostatecznego starcia?. ?Publishers Weekly? KOŁO CZASU TOM XI
S
Szczegóły
Dział: Książki
Promocje: wysyłka 24h
Kategoria: fantastyka,  Science-fiction,  światy alternatywne,  książki na jesienne wieczory
Wydawnictwo: Zysk I S-Ka
Oprawa: twarda w obwolucie
Okładka: twarda
Rok publikacji: 2023
Wymiary: 140x205
Ilość stron: 946
ISBN: 9788383350752
Wprowadzono: 19.11.2023

Robert Jordan - przeczytaj też

RECENZJE - książki - Gilotyna marzeń, Koło czasu. Tom 11 - Robert Jordan

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.8/5 ( 4 oceny )
  • 5
    3
  • 4
    1
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

przyrodaz

ilość recenzji:539

11-02-2024 15:03

To najdłuższa seria, którą przeczytałam po kolei, tom za tomem tak jak wychodziły. Jestem z tego powodu z siebie dumna, gdyż książki autora są naprawdę grube, ta ma prawie tysiąc stron drobnego druku ciasno osadzonego. To już numer jedenasty, a pierwsze wydanie tej książki wyszło jedenastego października 2005 roku. Do tej pory nie wiedziałam, że James Olivier Rigney wydał serię pod pseudonimem Robert Jordan. Zapewne nie wiecie, że zaraz po napisaniu właśnie tego jedenastego tomu ciało autora opanowała ciężka nieuleczalna choroba Amyloidoza. Niestety po roku czasu walki z nią, autor zmarł w 2007 roku, gdzie był w trakcie pisania dwunastego tomu serii. Jego małżonka, która była edytorką jego wszystkich książek, dokończyła serię za niego, powierzając ją młodemu pisarzowi Brandonowi Sandersonowi, który był największym fanem tej serii. Wdowa udostępniła mu wszelkie notatki i informacje odnośnie dalszych części, które pozapisywał jej mąż. Wszelkie inspiracje odnośnie całej serii czerpał z Wojny i Pokoju Lwa Tołstoja. Na tamte lata seria sprzedawała się w osiemdziesięciu milionach egzemplarzy na całym świecie. W 2019 roku Wydawnictwo Zysk i S-ka rozpoczęło w Polsce wznowienie całej serii i to dzięki niemu mogę je wam recenzować. A znajdziecie w niej elementy buddyzmu, chrześcijaństwa i hinduizmu. Opiera się na pojęciach reinkarnacji, co mnie zawsze fascynowało, dualizmu w który zgłębiałam się z ciekawością i taoizmu, który dopiero odkrywam. To zupełnie inny świat fantastyki, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone i zdarzyć może się naprawdę wszyściutko. Dotychczasowy świat w tym tomie się rozpada. Jedni giną w niesamowitych okolicznościach, a inni zmartwychwstają. Ogromna bitwa, która jest wpisana we wszystko i nic. To od zwycięstwa danej postaci zależy czy świat przetrwa, czy zostanie zniszczony, a z nim cała ludzkość. Niektórzy z nich wiele muszą poświęcić, by ich plan się powiódł. Wiele na ten temat rozmawiają, czepiają się wszystkich możliwości, by tylko wygrać ten pojedynek. Zajrzyjcie zatem do świata cudownej fantastyki, gdzie akurat w tym tomie dzieje się bardzo dużo. Jak wiecie kolejny może być zupełnie inny.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Bookendorfina

ilość recenzji:1513

11-01-2024 09:17

?Słodycz triumfu i gorycz porażki? obie są gilotyną marzeń.?
Madoc Comadrin, ?Mgła i stal?

Moje przygody czytelnicze z tą serią należą do poszatkowanych. Tomy czytam naprzemiennie, jak tylko dowolny wpadnie mi w ręce natychmiast się za niego zabieram. Jednak zupełnie mi to nie przeszkadza. Robert Jordan stworzył tak fascynujący świat, że wchodzę w niego z ogromnym entuzjazmem, niesiona ciekawością przeszłości i przyszłości bohaterów. Historie fantastycznie relaksują, wprawiają w dobry nastrój, pochłaniają na tyle, aby na więcej niż chwilę zapomnieć o realnym świecie. Seria ?Koło czasu? to przedstawicielka ciągu przygód, które nie nużą i nie wyczerpują się z pomysłów, a wręcz odwrotnie, za każdym razem oferuje coś szalenie intrygującego dla odbiorcy. Gorąco zachęcam do jej poznania, zwłaszcza osoby uwielbiające maraton czytelniczy, mocno zżywające się z postaciami, nie chcące się z nimi rozstawać, dobrze odnajdujące się w złożonym przedstawianym świecie, uwielbiające szczególny klimat łączący przygodę, intrygę i magię. Takie spotkania z książkami, napisanymi na wysokim poziomie, szalenie mi odpowiadają.

W "Gilotynie marzeń" wiele się dzieje. Imponuje różnorodność miejsc akcji. Zachwyca dynamika scen. Wątki zgrabnie przeplatają się. Nie można być pewnym tego, co za chwilę się wydarzy, jakie decyzje podejmą bohaterowie, z czym wewnętrznym i zewnętrznym przyjdzie się im zmierzyć. Znakomicie rozłożone napięcie i dramaturgia. Sugestywnie odbieramy to, co się wydarza, zwłaszcza że otrzymujemy wyjątkowo barwne opisy. Przywiązujemy się do postaci, entuzjastycznie przyglądamy się ich mnogości i duchowemu rozwojowi, doceniamy wkład w realizację postanowień, podziwiamy za upór i odwagę, dajemy się przekonać wizerunkami. Powieść potrafi zaskoczyć, wykonać zwrot w scenariuszu zdarzeń, obrać niespodziewany kierunek, a to mile widziane przez czytelnika. Walki, bitwy, potyczki, oblężenia, zasadzki, intrygi, knowania, fortele, niebezpieczeństwa, zapowiedź ostatecznych konfrontacji i rozstrzygnięć... Bookendorfina

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

sni*****************

ilość recenzji:254

31-12-2023 09:49

?Gilotyna marzeń? to kolejny, już jedenasty tom cyklu Koło Czasu autorstwa Roberta Jordana. To, jak dotąd najdłuższa moja przygoda z cyklem fantastycznym, biorąc pod uwagę wielkość tomów. Czy zdążyłam się znużyć? O dziwo nie, nadal jestem zdeterminowana, aby poznać zakończenie, w końcu przebrnęłam przez kawał historii. Jak wcześniej wspominałam, to jedenasta książka i zarazem ostatnia wydana przed śmiercią autora. Robert Jordan znalazł utalentowanego pisarza, Brandona Sandersona, przekazał mu notatki, aby ten mógł go dokończyć cykl Koło Czasu.
Fabuła ?Gilotyny marzeń? sama w sobie jest niezwykle satysfakcjonująca, zbliżamy się, bowiem do tego, co nieuchronne. Ostatnia bitwa między Randem a Czarnym, który rośnie w siłę. Nadszedł, zatem czas, aby pozostałe frakcje zdecydowały, po której stronie stoją. Jednak napędzanie ich i kierowanie się własnym interesem komplikuje sprawę. Wydarzenia na pewno toczą się szybciej i przybierają ostrzejsze zakręty. Niektóre wątki zostały skrócone, inne zapętlone jeszcze bardziej. Niektórym bohaterom udało się nawet osiągnąć swoje pośrednie cele.
?Gilotyna marzeń? jest pełna akcji i poznajemy po trochu, co u wszystkich naszych ulubionych bohaterów oraz kierunek, w jakim podążają ich wątki fabularne. Zaczęło się od bardzo dramatycznego pojedynku Galada z Białych Płaszczy. Fbuła jest ciekawa, toczy się w różnych lokacjach, śledzimy losy wielu postaci, którym poświęcamy uwagę, a to, co się dzieje, ma znaczenie dla głównego wątku. Zdecydowanie mniej jest długich opisów, książkę czyta się znacznie szybciej niż poprzednie tomy, co było bardzo miłym zaskoczeniem. Egwene udowadnia, że jej przeznaczeniem jest władać Tronem Amyrlin. Czuję, że każdy czytelnik będzie jej kibicować, za jej cierpliwość i siłę woli. W jej historii jest mnóstwo napięcia i dreszczyku emocji. ?Gilotyna marzeń? to jedna z lepszych części cyklu Koło Czasu. Epilog sprawił, że nie mogę się doczekać rozpoczęcia kolejnej książki, szczególnie w kontekście wydarzeń w Czarnej Wieży. Autor odszedł za wcześnie i przykro, że nie udało mu się dokończyć swojego epickiego dzieła. Robert Jordan pozostawił po sobie wspaniałą spuściznę i odcisnął piętno na gatunku fantasy i na pewno nie zostanie zapomniany.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

mil**********

ilość recenzji:1963

8-12-2023 06:09

POCZĄTEK KOŃCA

I kolejny tom ?Koła czasu? powrócił na polski rynek. Tym razem chodzi oczywiście o ?Gilotynę marzeń?. Tom jedenasty, lata temu podzielony na dwie książki, jak większości części serii, ale teraz wznowiony ? w sumie, jak przed laty, w drugim wydaniu ? w jednym, liczącym niemal 950 stron, tomiszczu. Jednocześnie to także ostatnia odsłona cyklu, jaką za życia napisał Jordan ? potem tworzenie serii na kolejne trzy tomy przejmie Brandon Sanderson, ale o tym, wiadomo, innym razem ? więc to w sumie już swoiste pożegnanie, ale przede wszystkim po prostu dobry ciąg dalszy znakomitej serii.

Jeśli chodzi o treść, zbliża się Ostatnia Bitwa. Starcie Smok Odrodzony kontra Czarny. Wszystkie znaki na niebie i ziemi ? zgony, zmartwychwstania, ginąca rzeczywistość ? wskazują, że to już tuż-tuż. No ale taka konfrontacja nie może odbyć się od tak. Smok musi się przygotować, musi dokończyć, a przy okazji musi dotrwać do tego momentu. No i przecież nie jest jedynym, którego losy będziemy śledzić?

Robert Jordan ?Koło czasu? zaczął pod koniec lat 80., z pierwszym tomem debiutując w roku 1990. I to miała być seria na sześć tomów, a piętnaście lat później okazało się, że wyszło z tego już jedenaście ? plus prequel ? i to jeszcze nie koniec. Ale niestety okazało się, że autor jest śmiertelnie chory, zostało mu ledwie kilka lat życia i zaczął przygotowywać się na najgorsze, a przy okazji także na perspektywę, że swojego opus magnum nie dokończy. A została mu jedna tylko powieść ? ?Pamięć Światłości?. Ostatecznie ta powieść podzielona została przez kontynuatora na trzy tomy, ale to już pieśń przeszłości. Jeszcze do tego mówi się o dokończeniu trylogii prequeli, ale na razie mamy ten ostatni w pełni zrobiony przez Jordana tom i?

No i widać, że autor chciał to przyspieszyć, skończyć, a przy okazji wyszło to opowieści na dobre. Bo tak, już od pierwszych stron wszystko rusza w dobrym, konkretnym tempie, a zanim powieść dobiegnie końca, sporo ważnych wątków się zakończy. I może po wszystkim zostaje wrażenie, że niektóre z nich były zbędne i niewiele z nich wynikło, ale nie zmienia to faktu, że domknięcie ich cieszy, a poza tym nad tym wszystkim ciąży widmo bliskiego końca. Widać, że życie osobiste autora przełożyło się na fabułę, bo ta nieuchronność nadciągającej tragedii i wielkiego finału wyczuwalna jest na każdym kroku. A iście apokaliptyczna akcja, podana z monumentalnym rozmachem, naprawdę robi wrażenie.

Więc ?Gilotyna marzeń? ? tytuł również wymowny w kontekście tego wszystkiego, co już napisałem powyżej ? to powrót do lepszej formy. Mniej tu wodolejstwa, choć wiadomo, przy takim rozmiarze tomiszcza, trochę być musiało, za to wróciła akcja i to wróciła w dobrym stylu. Fajnie się to wszystko rozwija, fajnie niemal dobiega końca, a po wszystkim chce się więcej. i tylko żal, że to więcej, to już niestety dokończone przez Sandersona, bo akurat fanem jego prozy i stylu nie jestem. No ale zobaczymy, jak poradzi sobie w domknięciu projektu kogoś innego i wejściu w jego stylistyczne buty. Może lepiej, niż w solowych projektach? Mam nadzieję.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?