SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo Edipresse Książki
Data wydania 2017
Oprawa miękka
Liczba stron 568
  • Dostępność niedostępny

Opis produktu:

Bezpieczeństwo jest tylko złudzeniem...

Przyjmijmy, że nazywa się Alex. Imiona i tożsamość zmienia jak rękawiczki. Pracuje dla tajnej amerykańskiej organizacji rządowej, a jej specjalnością jest chemia. Na zlecenie przygotowuje substancje, które pomagają śledczym w wydobywaniu zeznań od podejrzanych. To takie nowoczesne metody tortur.

Gdy ze swoim przyjacielem i współpracownikiem odkrywają coś czego nie powinni, ich życie zostaje zagrożone. On ginie, ona musi się ukrywać, by przeżyć. Po kilku latach uciekania dostaje wiadomość od kolegi z departamentu, który chce powierzyć jej ważne zadanie. Życiu amerykańskich obywateli zagraża niebezpieczeństwo, by je ocalić Alex musi wynaleźć broń przeciwko zabójczemu wirusowi. Zgodnie z otrzymanymi wytycznymi porywa mężczyznę, który zamierza wywołać epidemię na zlecenie mafii narkotykowej. Jej wyjątkowe umiejętności wydają się być niewystarczające - żadne tortury nie są w stanie zmusić przestępcy do zeznań.

Czyżby był niewinny? Pojawia się coraz więcej nieścisłości, a instynkt podpowiada kobiecie, że prawda może wyglądać zupełnie inaczej.

Nowa książka autorki `Zmierzchu`
- Szpiegowski thriller autorki słynnej sagi `Zmierzch`
- Powieść pełna szczegółowych opisów, dających pełny obraz akcji
- 568 stron w miękkiej oprawie
S
Szczegóły
Dział: Książki
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2017
Wymiary: 135x210
Liczba stron: 568
ISBN: 978-83-7945-755-7
Wprowadzono: 10.04.2017

RECENZJE - książki - Chemik - Stephenie Meyer

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.1/5 ( 27 ocen )
  • 5
    18
  • 4
    1
  • 3
    4
  • 2
    2
  • 1
    2

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

redgirlbooks

ilość recenzji:161

brak oceny 20-05-2017 19:48

(..) Wiesz, ludziom w kółko przytrafiają się katastrofy. Jaka różnica jest między czymś takim a tym, że twoje państwo ogarnęła wojna partyzancka? Albo twoje miasto zostało zniszczone przez tsunami? Wszystko się zmienia i nic nie jest tak bezpieczne, jak było. Tyle że bezpieczeństwo i tak zawsze było tylko złudzeniem...

Główną bohaterką jest kobieta, która niegdyś pracowała dla amerykańskiej agencji rządowej. Kiedy wraz ze swoim mentorem, Barnabą odkrywają coś czego nie powinni ich życie jest w niebezpieczeństwie. Barnaby ginie, a kobieta po zamachu na swoje życie, musi się ukrywać. Chemiczna wiedza pomaga jej przetrwać i wyeliminować swoich wrogów. Jesteście ciekawi jak brzmi imię głównej bohaterki? Przyjmijmy, że Alex, bo zmienia je jak rękawiczki.
Mijają trzy lata odkąd Alex musi się ukrywać. Wkrótce kobieta dostaje e-mail od kolegi z departamentu, który chce powierzyć jej niezwykle ważne zadanie. Od jej decyzji zależy życie wielu ludzi. Ma porwać i przesłuchać pewnego mężczyznę. Obiektem jest Daniel Nebecker Beach, który ma dwadzieścia dziewięć lat. Jest podejrzany o to, że pojawił się w Meksyku z bardzo niebezpieczną szczepionką, której wirus może zabić wielu ludzi. Jednak czy mężczyzna, który pochodzi z porządnej rodziny i jest uwielbianym nauczycielem angielskiego może być niebezpiecznym kryminalistą?

Miałam problem z napisaniem tej recenzji, ponieważ od chwili kiedy Alex porywa mężczyznę jest zbyt dużo sytuacji i zdarzeń, które są spoilerami. Postaram się, aby nic niewłaściwego tu nie przeciekło.
Alex to postać, która jest dobrze zorganizowana. Lata doświadczeń i ucieczek nauczyły ją, aby nikomu nie ufać. Zaufanie to luksus, na który nie mogła sobie pozwolić. Kobieta ma niesamowity talent. Jest chemikiem i dzięki swojej wiedzy potrafi zabijać szybko i bezboleśnie.
Alex pomimo tego, że jest niebezpieczną osobą jest również zagubioną kobietą. Trudno jej nawiązać relacje międzyludzkie, a uczucia, które z czasem zaczynają się w niej budzić są jej kompletnie obce.

Początek książki to opis z życia Alex, jej ucieczki, sposobu na przetrwanie. Przyznam, że nudziło mnie to do czasu, kiedy pojawili się nowi bohaterowie. Zaczęło być więcej dialogów, akcja nabrała rozpędu. Jedna z postaci wywoływała we mnie skrajne emocje i do teraz nie wiem czy ją lubię, czy dalej mnie drażni. Dorosła osoba, a momentami była tak bardzo naiwna jak dziecko, chociaż powinna sobie zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa.
Podobał mi się pomysł wprowadzenia psów do fabuły. Zwierząt inteligentnych, które są tak niesamowite i bardziej ludzkie niż my. Za to ta książka ma u mnie ogromny plus!
Uważam, że postacie są dość dobrze wykreowane, ale o tym musicie przekonać się sami, bo nie chcę zaspojlerować.

Chemik to książka na pewno inna od Intruza, którego miałam przyjemność czytać. Momentami mnie zanudzała, bo autorka za bardzo skupiała na zwykłych czynnościach, czy na pewnej relacji. I tak przez pół książki była jakaś akcja, by przez kolejne pół wiało nudą.
Pomysł na fabułę jest bardzo dobry, ale uważam, że autorka nie wycisnęła z niego tyle ile by mogła. Książka nie spodobała mi się tak jakbym chciała. Możliwe, że ja oczekiwałam od niej za wiele. Jednak wykreowane postacie i bohaterskie psy bardzo ją ratują. Gdyby wyciąć połowę niepotrzebnych scen, ta książka była by świetna. Nie uważam, że ta książka jest zła, bo jednak ma sporo zalet, ale mogła być lepsza.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Miasto Książek

ilość recenzji:2

brak oceny 15-05-2017 16:46

Alex, bo tak nazywa się główna bohaterka w tym czasie, musi po raz kolejny uciekać. Jej byli pracodawcy chcą ją wyeliminować. Podczas kolejnej ucieczki kontaktuje się z nią jej były współpracownik. Prosi ją, w imieniu rządu, o pomoc. Jak się okazuje, w rękach gangsterów jest śmiercionośny wirus. Alex w departamencie zajmowała się wydobywaniem od podejrzanego potrzebnych informacji za pomocą chemicznych tortur. Pomimo wahania zgadza się ten ostatni raz "ocalić świat". Porywa podejrzanego i zaczyna przesłuchanie. Jednak nie wszystko jest tak proste jak na początku się wydawało...




"Nieuczciwi ludzie nie wierzą w istnienie uczciwych."



Stephenie Meyer jest bardzo znana na całym świecie. Jej Zmierzch swojego czasu robił furorę wśród nastolatek. Tym zaraz autorka napisała coś zupełnie innego, z fantastyki przeszła w thrillery/sensacje. Czy jej się udało?

Początek książki był okropny. Gdzieś do 100 strony naprawdę myślałam, że odłożę ją i nie będę kontynuować, ale od tej strony następuje pewien przełom. W końcu zaczyna się coś dziać. Autorka bardziej skupia się na akcji niż na podawaniu milion informacji, które przeciętny czytelnik raczej nie będzie rozumiał.

Akcji, jako takiej nie ma. Oczywiście są sceny ucieczek, walk, postrzałów itp., ale jest ich tylko kilka. Poza tym jest bardzo delikatny wątek miłosny, dużo planowania i chemicznego języka. Osoba, która tego przedmiotu nie cierpi (jak ja) będzie miała po jakimś czasie tej powieści dość.

Bohaterowie zaś to mocny punkt tej powieści. Tak jak w Zmierzchu postacie były raczej mdłe i płaskie, tak już jest na odwrót. Wydaje mi się, że autorka bardzo skupiła się właśnie na nich. Alex nie jest miss piękności, ale za to nadrabia umysłem. Jest pomysłowa, zwinna i przygotowana na każdą ewentualność. Potrafi zachowywać zimną krew i sytuacjach ekstremalnie niebezpiecznych. Naprawdę ją polubiłam i rozumiałam, dlaczego zachowywała się tak, a nie inaczej. Za to dwie postacie męskie były genialne! I nie chce zdradzać o nich wiele, by nie zepsuć Wam możliwości poznania ich samemu. Jednak podobało mi się to, że te nie były idealne, bo popełniali błędy! I to jak dla mnie zasługuje na jak największe uznanie.

"Wszystko jest kwestią prezentacji."


Moim zdaniem Stephenie Meyer bardzo się rozwinęła przez ten czas. Zdecydowanie jej styl pisania uległ poprawie. W końcu postacie są z krwi i kości, nie było także żadnego trójkąta miłosnego! ?

Za to za bardzo nie pasowała mi narracja trzecioosobowa. Meyer mogła bez problemu dać tą powieść z perspektywy Alex. Wydaje mi się, że wtedy byłaby ona jeszcze lepsza. Jednak dzięki temu zabiegowi mogłam ogarnąć, co w tym samym czasie dzieje się u innych postaci.

Podsumowując, książka nie jest zła. Od połowy naprawdę się w nią wkręciłam, a końcówka sprawiła, że siedziałam jak na szpilkach. Mimo że książka nie cały czas jest dynamiczna, to i tak czytelnik się nie nudzi. Myślę, że osoby, które znają twórczość Stephenie Meyer tylko ze Zmierzchu będą mile zaskoczone :)

Przy okazji chciałabym Was również zaprosić na oficjalną stronę tej książki, byście mogli ją jeszcze lepiej poznać!
...

Czy recenzja była pomocna?

Magda

ilość recenzji:19

brak oceny 14-05-2017 20:12

Nie byłam pewna czy autorka, która stworzyła cykl oparty na głębokim uczuciu dwóch bohaterów jest w stanie napisać książkę bez niego. Czas płynie, ludzie się zmieniają, ale okazało się, że mam rację, mimo bardzo trudnych warunków, ciągłych zwrotów akcji, śmierci i niepewności tutaj miłość też się pojawia, w najmniej spodziewanym momencie. Jak do niej dochodzi i kto jest tą drugą połówką, to już pewna tajemnica, którą możecie odkryć sięgając po ten tytuł. Zaczynimy jednak od początku.

Alex poznajemy podczas rutynowego dnia, kiedy się ukrywa. Kobieta dba o każdy szczegół, co chwilę zmienia tożsamość, żyje z dnia na dzień myśląc o tym, jak odwlec wyrok śmierci, który został na nią wydany. Trzy lata ucieczki, dzień w dzień taki sam. Dopiero enigmatyczny mail sprawia, że kobieta postanawia zaryzykować. Oczywiście na własnych zasadach, wiedząc że to może być kolejna pułapka. Ta decyzja zmienia całe jej życie, zmusza do wielu zmian, jak ostatecznie się skończy, nikt nie ma świadomości.

Bohaterowie dojrzewają wraz z pisarką. Tym razem nie czytamy już o nastolatkach, lecz osobach dorosłych - z pewnym bagażem doświadczenia i obciążeń - po trzydziestce. Przez różne wydarzenia życiowe głównymi bohaterami oprócz kobiety staje się dwóch mężczyzn, bardzo od siebie różnych choć w wielu kwestiach podobnych. Spotkają się w zaskakujących okolicznościach, połączy ich wspólny plan i do końca nie wiadomo czy wyjdą z niego żywi. Niestety zdradzenie czegokolwiek więcej niszczy przyjemność, jaką jest odkrywanie tej historii.

Czy recenzja była pomocna?

Półka na książki

ilość recenzji:76

brak oceny 9-05-2017 15:29

Zabawne, że można stać się światową sensacją i sprzedać miliony egzemplarzy swych powieści, a jednocześnie - w oczach lwiej części odbiorców - uchodzić za grafomana i twórcę co najmniej żałosnej historii.
Taką ambiwalencję wśród czytelników wzbudza od lat Stephenie Meyer, autorka bestsellerowej sagi "Zmierzch" i genialnego (acz wciąż niedocenianego) "Intruza". Autorka, która powoli wychodzi ze swojej pisarskiej strefy komfortu i właśnie przedstawia światu nową powieść, tym razem szpiegowską.
Pytanie tylko - z jakim skutkiem?



Lateksowe rękawiczki, strzykawka ze sterylną igłą i zmieniający się jak w kalejdoskopie wygląd - oto cała ona. Do niedawna zabójcza broń w rękach rządu, dziś umykająca przed śmiercią zwierzyna. Alex, Juliana, Jessie - nie wie, kim będzie jutro; wie za to, że nie pozwoli na zgładzenie tysięcy niewinnych osób. Kiedy więc świat staje w obliczu biologicznej zagłady, a śmiercionośny wirus przestaje być tylko legendą, Alex (bo powiedzmy, że właśnie tak się nazywa) decyduje się na być może ostatnią w swej karierze misję. Sprawy zaczynają się jednak komplikować - wytypowany na podejrzanego mężczyzna zdaje się być całkiem niewinny, a ktoś (ewidentnie!) chce ją zlikwidować.
Rozpoczyna się gra i bardzo szybko przestaje być wiadomo, kto rzeczywiście jest w niej ofiarą i o co tak naprawdę się toczy.




Nigdy nie należałam do grona osób wylewających na "Zmierzch" wiadro pomyj. Nie twierdzę, że jest to literatura wysokich lotów, która usatysfakcjonuje zaczytującego się w Dostojewskim dżentelmena, ale sama miałam kiedyś 12 lat i z autopsji wiem, że to świetna lektura dla nastoletnich istot płci żeńskiej; która nie dość, że wywoła rumieńce na twarzy, to jeszcze zasieje w sercu takiego dziewczęcia zalążek czytelniczej pasji. Śmiało mogę powiedzieć, że tak, lubiłam "Zmierzch" i wciąż przepadam za "Intruzem", i absolutnie nie jestem uprzedzona do pani Meyer - i dlatego też nie mogłam się doczekać jej najnowszej powieści.
"Chemik" to coś pozornie innego niż poprzednie książki Stephenie - w założeniu mamy znaleźć w nim przemyślaną intrygę, sensację i fabułę, która powinna trzymać nasze nerwy w postronkach; akcję, gnającą na łeb, na szyję i emocje równe tym, które towarzyszą wiernym kibicom przy każdym golu naszej piłkarskiej Reprezentacji. Czy rzeczywiście to znajdujemy...? Może niekoniecznie w takim natężeniu, jakiego można oczekiwać po thrillerze szpiegowskim, ale hej, bądźmy wyrozumiali, w końcu - jakby nie było - autorka dopiero eksperymentuje z gatunkiem ;) Fabuła nie należy do najoryginalniejszych, bo tajnego agenta, którego nagle trzeba uciszyć/wyrzucić z siodła, bez większego trudu znajdziemy w co drugim filmie sensacyjnym czy w niemal każdej książce tego typu, ale Meyer całkiem nieźle kreśli i rozwija całą historię. Tworzy prześwietne relacje między bohaterami, a docinki, którymi ci się przerzucają, aż proszą się o głośny wybuch śmiechu. Co istotne, próbuje zerwać z marysuizmem, za który tak mocno oberwała od krytyków "Zmierzchu". Powoli stara się odejść od wyidealizowanych, czystych niczym łza postaci i dla każdej z nich, z precyzją godną szwajcarskiego zegarmistrza, odmierza pewną ilość wad. I chociaż oczywiście niektóre z nich wciąż są za doskonałe, za niewinne czy niemożliwie bezinteresowne (w czym prym wiedzie zwłaszcza jeden z mężczyzn), to swoją perfekcją nie rażą i nie oślepiają tak bardzo jak chociażby Edward C.
Czego mi brakowało? Zdecydowanie jakichkolwiek (bo już nawet nie oczekuję zdumiewających i wywołujących pełnych zdumienia okrzyków) plot twistów. Opowieść toczy się nie tak dynamicznie, jakby mogła i nie tak jak powinna. Meyer zdecydowanie zbyt długo dochodzi do meritum i przesadnie przejmuje się jak największą objętością książki, czego efektem są przydługawe (i przynudnawe) opisy codziennych czynności czy elementów wystroju. Mam też przedziwne wrażenie, że nieco poniosła ją fantazja przy tworzeniu psich bohaterów. Nie kwestionuję inteligencji tych zwierząt (ba! wręcz przeciwnie, uważam, że są szalenie mądre), ale pani S. wykreowała wręcz armię cyborgów; załogę szczekających Einsteinów z własną hierarchią i tajnymi kodami :D Meyer nadto lubi też trójkąty - zdaje się, że trio "ona, on i drugi on" to jej przepis na sukces. I choć zgadzam się, że to schemat do cna przemielony w literaturze, to autorka "Zmierzchu" wychodzi z niego w miarę obronną ręką - ów trójkąt nie jest ani romantyczny, ani zbytnio irytujący. Zatem wybaczamy ;)




"Chemik" nie jest złą powieścią. Bohaterowie nie są niewyobrażalnie oderwani od rzeczywistości, a ich losy opisane są całkiem zgrabnym i przyjemnym językiem (pomijając oczywiście wyżej wspomniane kilometrowe i nic nie wnoszące do fabuły opisy ;) ). Co prawda nie jestem do końca przekonana, czy będzie on w stanie zachwycić starych wyjadaczy gatunku, już w kołysce sięgających po Folletta (pewnie nie), ale dla całej reszty czytelników, dopiero raczkujących w kryminalnym i pełnym agentów świecie, może być ciekawym przerywnikiem między romansem, a inną obyczajówką.
Czy zatem polecam? Tym drugim - jak najbardziej, tym pierwszym zaś... Tylko na własne ryzyko ;)

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Bookendorfina

ilość recenzji:1545

brak oceny 8-05-2017 09:45

"Ludzie tacy jak my, którzy wiedzą o rzeczach, o których nikt nie chce, aby wiedzieli, w końcu stają się niewygodni. Nie musisz zrobić nic złego. Możesz być w pełni godna zaufania. To im nie wolno ufać."

Autorka ma lekki i przystępny styl pisania, przyjemnie tworzy klimat, chętnie mu ulegamy, jednak aby powieść określić jako porywającą trochę brakuje. Nie do końca udało się zdefiniować docelowego odbiorcę książki, sensacyjna intryga wykazuje aspiracje wciągnięcia starszego czytelnika, ale wątek romantyczny został dość naiwnie przedstawiony. Taki dysonans rozprasza od zajmującego zagłębiania się w fabułę. Wyjątkowo szczegółowe opisy, dzięki którym dostajemy doskonały obraz tła i sytuacji, niewątpliwie są atutami powieści. Oczekiwałam jednak intensywniejszego napięcia w scenariuszu zdarzeń, więcej zaskakujących zwrotów akcji i nietuzinkowych rozwiązań. Także kreacje postaci potraktowano zbyt powierzchownie, dlatego trudno jest się z nimi identyfikować i im kibicować.

Początek książki mocny, zachęcający, podgrzewający atmosferę, składający obietnicę świetnej rozrywki czytelniczej. Wydaje się, że główna bohaterka Juliana będzie wiodącą kartą przetargową powieści, niesamowity profesjonalizm, zręczność walki z niezwykle trudnym przeciwnikiem, świadomość grożącego jej niebezpieczeństwa, a zatem wyostrzana obserwacja, zapobiegliwość i ostrożność. Jednak później, odnaleziona nieoczekiwanie miłość, odbiera jej sporo atutów, odziera z aury zagadkowości, choć wyjątkowe umiejętności wciąż wywołują imponujące wrażenie. Mocno odczuwalny kontrast między samotnym życiem a koniecznością wpasowania się w społeczne wzory. Mam wrażenie, że gdyby powycinać z książki romantyczne wątki, lub pozostawić je przez jakiś czas jedynie w sferze domysłów, a dopiero na końcu zgrabnie podać czytelnikowi, byłoby to z korzyścią dla odbioru przybliżanej historii. Finalna odsłona zdarzeń nie w pełni satysfakcjonuje, spodziewałam się bardziej spektakularnego zakończenia, wstrząsającego odkrycia tajemnicy i nieprzewidywalnego naznaczenia winnych. Jakby nie było, to sensacja, po której oczekujemy widowiskowej scenerii, także intrygującego przybliżenia postaci stojących po stronie zła.

Takie są właśnie moje mieszane odczucia po przeczytaniu książki, chciałabym jednak podkreślić, że zaproponowaną przez Meyer przygodę czytelniczą nie trzeba uznawać się za nudną, drętwą czy monotonną. Gdyby ją podrasować, popracować nad równym poziomem prowadzenia wątków, nadać żywszej dynamiki, włożyć w osobowości bohaterów więcej wyrazistości, z pewnością bardziej angażowałaby uwagę czytelnika. Przykładowo, trzydziestoletni Daniel, nauczyciel, momentami wydaje się zbyt naiwny, rozumiemy, że nie ma on przygotowania do działalności szpiegowskiej, tym niemniej zdrowy rozsądek nakazuje pewne natychmiastowe decyzje i uniki, a tego niestety u niego brakuje. Sam pomysł na intrygę podobał mi się, zagrożenie epidemią, tajne informacje, skomplikowane śledztwo, ciche zasadzki, morderstwa na zlecenie i udział tajemniczej agencji rządowej. Powieść nie jest złą propozycją, ale też i nie zachwycającą czy fascynującą. Jeśli zaniżymy próg oczekiwań, podejdziemy do niej z mniejszą powagą, świadomością lekkiego potraktowania niektórych wątków, to prawdopodobnie stanie się przyjemną rozrywką czytelniczą.

bookendorfina

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?