rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Latarnik
ocena: 5, głosów: 1
 

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Latarnik

  Przed klatką schodową stało dwoje starszych ludzi. Tulili się do siebie. Patrik się domyślił, że to rodzice ofiary. Znalezli ciało i zawiadomili policje. Wysiedli z Paulą z samochodu i podeszli do nich.
  – Patrik Hedström, komisariat w Tanum. To państwo dzwonili? – spytał, choć znał odpowiedz.
  – Tak, my. – Mężczyzna miał policzki mokre od łez. Zona przyciskała twarz do jego piersi.
  – To nasz syn – powiedziała, nie podnosząc wzroku.
  – On... tam na górze...
  – Pójdziemy zobaczyć.
  Mężczyzna zrobił ruch, jakby chciał im towarzyszyć, ale Patrik go powstrzymał.
  – Lepiej, żeby państwo tu poczekali. Zaraz przyjedzie pogotowie, zajmą się wami. Paula zostanie z państwem. Pokazał, żeby odprowadziła ich na bok. Wszedł do klatki. Drzwi na drugim piętrze zastał otwarte na oścież. Nie musiał nawet wchodzić do przedpokoju, żeby stwierdzić, że mężczyzna leżący twarzą do podłogi jest martwy. W potylicy ziała wielka dziura. Rozbryzgi krwi i tkanki mózgowej na podłodze i ścianach zdążyły dawno
zaschnąć. Miejsce zbrodni. Patrik pomyślał, że nie ma tu nic do roboty, dopóki Torbjörn Ruud i jego ekipa nie przeprowadzą dokładnych oględzin. Lepiej porozmawiać z rodzicami ofiary.
  Zszedł na dół i podszedł do Pauli i starszych państwa. Rozmawiali z załogą karetki. Kobieta miała koc na ramionach, trzęsła się od płaczu. Patrik postanowił spróbować porozmawiać z mężczyzną. Sprawiał wrażenie
bardziej opanowanego, choć on tez płakał.
  – Jesteśmy tam potrzebni? – spytał jeden z ratowników, wskazując na dom. Patrik potrząsnął głowa.
  – Jeszcze nie. Czekamy na ekipę.
  Zapadło milczenie, przerywane rozdzierającym płaczem kobiety. Patrik podszedł do jej męża.
  – Czy mogę z panem zamienić kilka słów?
  – Zrobimy wszystko, żeby pomóc, ale nie rozumiemy, kto... – Głos mu się załamał, ale zgodził się pójść z Patrikiem do samochodu. Rzucił jeszcze okiem na żonę, która chyba nie rejestrowała, co się wokół niej dzieje. Usiedli na tylnym siedzeniu.
  – Na drzwiach jest nazwisko Mats Sverin. To państwa syn?
  – Tak. Mówiliśmy na niego Matte.
  – A pan się nazywa... – Patrik zaczął zapisywać w notatniku.
  – Gunnar Sverin. Moja zona ma na imię Signe. Ale dlaczego...
  Patrik położył dłoń na jego ramieniu.
  – Zrobimy wszystko, żeby ująć sprawcę. Może pan odpowiedzieć na kilka pytań?
  Mężczyzna przytaknął.
  – Kiedy po raz ostatni widzieliście syna?
  – W czwartek wieczorem. Był u nas na obiedzie. Odkąd wrócił do Fjällbacki, często u nas bywał.
  – O której wyszedł?
  – Chyba zaraz po dziewiątej.
  – Czy potem jeszcze się kontaktowaliście? Rozmawialiście przez telefon?
  – Nie. Żona zawsze ma mnóstwo obaw. Dzwoniła do niego przez cały weekend, ale nie odbierał. A ja... ja jej mówiłem, żeby mu dała spokój i przestała się o niego trząść. – Z oczu popłynęły mu łzy, zawstydzony wytarł
je rękawem.
  – Domowego telefonu nie odbierał. Komórki też nie?
  – Nie, włączała się poczta głosowa.
  – Czy to było dziwne?
  – Tak mi się zdaje. Signe chyba za często dzwoni, ale Matte miał anielską cierpliwość. – Znów wytarł oczy w rękaw.
  – I dlatego tu przyszliście?
  – I tak, i nie. Signe bardzo się niepokoiła. Ja też, chociaż nie chciałem tego okazywać. Ale kiedy zadzwonili z urzędu gminy, ze Matte nie przyszedł do pracy... To naprawdę niepodobne do niego. Zawsze taki skrupulatny i punktualny. Ma to po mnie.
  – Czym się zajmował w urzędzie gminy?
  – Kilka miesięcy temu został szefem działu finansów. Wrócił wtedy do Fjällbacki. Miał szczęście, ze dostał tę prace, bo nie ma tu zbyt wielu posad dla ekonomistów.
  – A jak to się stało, ze wrócił do Fjällbacki? Gdzie mieszkał przedtem?
  – W Göteborgu. – Gunnar najpierw odpowiedział na drugie pytanie. – Nie wiemy, dlaczego postanowił wrócić, ale wcześniej spotkało go coś strasznego. Został ciężko pobity przez jakichś ludzi, w centrum miasta, i spędził kilka tygodni w szpitalu. Dziwna historia. W każdym razie bardzo się ucieszyliśmy, że wrócił. Zwłaszcza Signe. Była przeszczęśliwa.
  – Wiadomo, kto go wtedy pobił?
  – Nie, policja ich nie złapała. Matte ich nie rozpoznał. Bardzo był pokiereszowany. Gdy pojechaliśmy do Sahlgrenska go odwiedzić, ledwo go poznaliśmy.
– Mhm... – mruknął Patrik i postawił wykrzyknik przy notatce o pobiciu. Trzeba się temu jak najprędzej przyjrzeć. Musi się skontaktować z göteborską policją.
  – I nie przychodzi panu do głowy nikt, kto by mu źle życzył? Syn nie miał z nikim żadnych zatargów?
  Gunnar zdecydowanie potrząsnął głową.
  – Matte nigdy się z nikim nie kłócił. Wszyscy go lubili i on lubił wszystkich.
  – A jak mu się układało w pracy?
  – Wydaje mi się, że dobrze. Wprawdzie w czwartek, gdy się widzieliśmy, wydawało mi się, że coś go martwi, ale może to tylko takie wrażenie. Może był przepracowany. W każdym razie nie mówił, żeby się z kimś pokłócił.
Erling, jak mówią, jest dosyć osobliwy, ale Matte powiedział, że jest nieszkodliwy i że umie do niego podejść.
  – Wiedza państwo coś o tym, jak żył w Göteborgu? O przyjaciołach, dziewczynach, kolegach z pracy...
  – Niestety. Syn nie był zbyt rozmowny. Signe próbowała go ciągnąć za język, wypytywała o dziewczyny i tak dalej. Ale nie chciał o tym mówić. Jeszcze kilka lat temu docierało do nas to i owo na temat kolegów i tak dalej, ale gdy zaczął pracować w tym ostatnim miejscu w Göteborgu, jakby w ogóle przestał się udzielać towarzysko i całkowicie skupił się na pracy. Już taki był.
  – A jak było, kiedy wrócił do Fjällbacki? Spotykał się z dawnymi kolegami?
  Gunnar znów potrząsnął głową.
  – Nie, nie ciągnęło go do nich. Ale nie zostało ich zbyt wielu, większość zdążyła się wyprowadzić. Chyba wolał być sam. Signe bardzo się tym przejmowała.
  – Dziewczyny też nie miał?
  – Nie sądzę. Oczywiście pewnie nie o wszystkim wiedzieliśmy.
  – I nigdy wam nikogo nie przedstawił? – Patrik był zdziwiony. Ile lat miał ten Matte? Zapytał Gunnara, Gunnar odpowiedział. Rówieśnik Eriki – pomyślał Patrik.
  – Nie, nigdy. Ale to nie musi znaczyć, że nikogo nie miał – dodał jakby w odpowiedzi na rozmyślania Patrika.
  – Gdyby się państwu coś przypomniało, proszę do mnie zadzwonić, na ten numer. – Wręczył mu wizytówkę.
  – Cokolwiek, nawet coś, co uznają państwo za nieważne. Będziemy jeszcze musieli porozmawiać z pańską żoną. Z panem również. Mam nadzieję, że pan się zgadza.
  – Tak. – Gunnar wziął od niego wizytówkę. – Oczywiście.
  Spojrzał przez okno na żonę, przestała płakać. Pewnie dostała coś na uspokojenie.
  – Składam panu wyrazy współczucia – powiedział Patrik. Zapadła cisza. Nie zostało nic do powiedzenia.
  Wysiadali z radiowozu, gdy na parking zajechał samochód ekipy Torbjörna Ruuda. Zaczyna się mozolne zbieranie dowodów.

  Teraz trudno zrozumieć, dlaczego nie od razu przejrzała Fredrika. Ale to nie było takie proste. Był bardzo miły w obejściu, nawet sobie nie wyobrażała, że można się tak zalecać. Z początku się z tego śmiała, co jeszcze go zdopingowało, i starał się tak bardzo, że w końcu ją zdobył. Rozpieszczał ja, zabierał za granicę, mieszkali w pięciogwiazdkowych hotelach, częstował szampanem i przysyłał kwiaty w takich ilościach, że zajmowały niemal całe mieszkanie. Powtarzał, ze jest warta wszelkich luksusów. Uwierzyła. Jakby przemówił do czegoś, co zawsze w niej tkwiło. Do braku pewności siebie i pragnienia, żeby usłyszeć, że się jest kimś nadzwyczajnym i zasługuje na więcej niż inni. Skąd miał pieniądze? Nie pamiętała, żeby kiedykolwiek zadała sobie to pytanie.
  Wiało coraz bardziej. Siedziała na ławce przed domem, po południowej stronie. Kawa zdążyła już wystygnąć, ale od czasu do czasu wypijała łyk. Dłonie z filiżanką lekko drżały. Nogi miała miękkie, żołądek wciąż się buntował. Nic nowego. Wiedziała, że to musi potrwać.
  Świat Fredrika powoli ją wciągnął. Świat rozrywek, podróży, pięknych ludzi i przedmiotów. Pięknego domu. Bardzo szybko się do niego wprowadziła, bez żalu porzuciła ciasną kawalerkę w Farsta. Jak miałaby tam mieszkać, wracać po nocach i dniach spędzonych w ogromnej, luksusowej, białej willi Fredrika w Djursholmie?
  Gdy się w końcu zorientowała, jak zarabia pieniądze, było za późno. Jej życie splotło się z jego życiem. Mieli wspólnych przyjaciół, na palcu nosiła pierścionek zaręczynowy, ale nie miała pracy, ponieważ Fredrik chciał, żeby siedziała w domu, żeby dbała o dom i o to, żeby mu się przyjemnie żyło. Przykra prawda była taka, że niespecjalnie się oburzyła, kiedy się dowiedziała. Wzruszała ramionami. Był przekonana, ze Fredrik jest w tej branży szefem i nie musi sobie brudzić rąk. Pewną rolę grało również swego rodzaju napięcie, bo podniecała ją świadomość, co się wokół niej dzieje.
  Z zewnątrz nic nie było widać. Oficjalnie Fredrik był importerem wina, co do pewnego stopnia było zgodne z prawdą. Firma wykazywała umiarkowany zysk. Fredrik uwielbiał jeździć do swojej toskańskiej winnicy. Zamierzał wprowadzić na rynek wino pod własną marką. Z zewnątrz widać było tylko, że jest elegancki. I nikt tego nie kwestionował. Annie bywała na przyjęciach z arystokratami i biznesmenami. Dziwiła się, że tak łatwo dają się Fredrikowi
zwieść i że tak gładko łykają wszystko, co mówi. Zakładali, że krążące wokół nich olbrzymie sumy pochodzą z jego firmy. Pewnie chcieli w to wierzyć. Tak jak ona.
  Wszystko się zmieniło, kiedy na świat przyszedł Sam. Fredrik nalegał na dziecko. Chciał mieć syna. Annie nie była pewna. Teraz na samą myśl o tym ogarniał ją wstyd. Bała się, że ciąża źle wpłynie na jej figurę, że już nie
będzie mogła chodzić na wielogodzinne obiadki z koleżankami i całodzienne zakupy. Ale Fredrik był nieugięty i w końcu niechętnie się zgodziła.
  W chwili gdy położna podała jej Sama, cała reszta przestała się liczyć. Fredrik dostał upragnionego syna, ale stwierdził, że znalazł się na drugim planie. Nie należał do mężczyzn, którzy są gotowi pogodzić się z utratą pierwszego miejsca. Zazdrość o Sama wyrażał w szczególny sposób. Zabronił Annie karmić piersią i wbrew jej woli zatrudnił opiekunkę. Ale nie dała się oderwać od synka. Opiekunce przekazała sprzątanie i prasowanie, a sama całe godziny spędzała z Samem. Nic nie mogło ich rozdzielić. Przedtem była zagubiona i zdemoralizowana. Teraz, w roli matki, poczuła się pewnie.
  Pojawienie się Sama było początkiem końca jej dotychczasowego życia. Fredrik stosował przemoc i przedtem, gdy za dużo wypił albo odleciał po kokainie. Kończyło się na kilku siniakach, bolało przez parę dni, czasem poleciała krew z nosa. W sumie nie było tak źle.
  Ale po narodzinach Sama zaczęło się prawdziwe piekło. Na to wspomnienie, a może również od wiatru, łzy napłynęły jej do oczu. Zatrzęsły jej się rece, rozlała kawę na spodnie. Zamrugała oczami, żeby się pozbyć
łez i wspomnień. Krew. Było bardzo dużo krwi. Obrazy z przeszłości nakładały się jeden na drugi, jak negatywy tworzące jedno zdjęcie. Annie czuła się zagubiona i bardzo się bała.
  Wstała gwałtownie. Musi pójść do Sama. Bardzo go potrzebuje.

  – To bardzo smutny dzień. – Stojąc u szczytu wielkiego stołu konferencyjnego, Erling spojrzał z powagą na współpracowników.
  – Jak to się stało? – Sekretarka Gunilla Kjellin wytarła nos w chustkę. Łzy spływały jej po policzkach.
  – Policjant, który do mnie zadzwonił, niewiele powiedział, ale zrozumiałem, ze to było przestępstwo.
(…)

odsłuchaj fragment książki przeczytaj fragment książki

Latarnik (miękka)

książka

Wydawnictwo: Czarna Owca

Oprawa: miękka

Ilość stron: 496

Wysyłamy w: 24h - 48h

Nasza cena: 19,69

Cena detaliczna: 29,83

U nas taniej o 34%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (1)

  • Inne wydania

Latarnik - opis produktu:

  Patrik Hedstrom wraca do pracy po długiej nieobecności, gdy próbował odpocząć, opiekując się Ericą i przedwcześnie urodzonymi bliźniakami. Ledwie przekroczył próg komisariatu, a już dostał nowe dochodzenie. W jednym z mieszkań znaleziono martwego mężczyznę postrzelonego w tył głowy. Ofiarą okazał się Mats Sverin, dyrektor finansowy rady gminy, człowiek wielce przyjazny i powszechnie lubiany. Wspólnie z kolegami Patrik zaczyna odtwarzać całe życie Matsa, w którym kryje się więcej tajemnic niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
  W najnowszej powieści "Latarnik" Camilla Lackberg ponownie udowodniła, że jest jedną z najbardziej poczytnych szwedzkich autorek. Krytycy rozpływali się w zachwytach nad oczekiwaną z niecierpliwością siódmą częścią z serii o Fjällbacka. "Latarnik" znalazł się na pierwszym miejscu listy bestsellerów i trzymał się w pierwszej piątce przez ponad cztery miesiące od premiery.


Tytuł oryginału: Fyrvaktaren
przekład: Inga Sawicka

Latarnik - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: sensacja, kryminał, skandynawski

Wydawnictwo: Czarna Owca
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:125x195
Ilość stron:496
ISBN:9788380154780
Wprowadzono: 14.08.2013
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Latarnik - recenzje klientów

14/07/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

Tytuł: "Latarnik"
Tytuł oryginału: "Fyrvaktaren"
Autor: Camilla Läckberg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Przełożyła: Inga Sawicka
Projekt okładki: Panczakiewicz Art.Design
Zdjęcie na okładce: Nejron Photo/Shutterstock
Wydanie: II
Seria: Saga o Fjällbace (7 tom)
Data wydania: sierpień 2013 (data przybliżona)
Liczba stron: 496
ISBN: 978-83-7554-651-4

Camilla Läckberg ? szwedzka autorka powieści kryminalnych, z wykształcenia ekonomistka. Głównym hobby pisarki jest gotowanie. Napisała książkę kucharską pt. "Smaki z Fjällbacki".Książki Läckberg trafiają na czołowe miejsca list bestsellerów w Szwecji. Jej powieści zostały przetłumaczone na kilkanaście języków i również poza Szwecją cieszą się powodzeniem. Prywatnie jest żoną i matką trójki dzieci (dwoje z pierwszego małżeństwa).˜˜­

Książka została napisana prostym i lekkim językiem. Autorka idealnie potrafi skończyć historię (zostawia niedopowiedzenia; czytelnik zaczyna wyobrażać sobie dalszą część), która w kolejnych stronach jest kontynuowana. Cała powieść jest otoczona aurą tajemniczości. Wspaniałym zabiegiem było załamanie się świata teraźniejszego z przeszłym (XIX wiek). Podobało mi się również to, że Camilla Läckberg wprowadziła trochę fantastyki w opowieść. W tej części jak i poprzednich spodobało mi się, że równo z wątkiem kryminalnym podąża również obyczajowy.

Młoda kobieta, mająca zakrwawione dłonie, wraz z synem ucieka do jedynego znanego jej bezpiecznego miejsca ? na wsypę Graskär nieopodal Fjällbacki. W swoim mieszkaniu zostaje zamordowany Mats Sverin, człowiek systematyczny, wiecznie uśmiechnięty, charyzmatyczny, lubiany przez wszystkich, który wrócił do Fjällbacki, by zostać szefem gminnego wydziału finansów. Policjanci z komisariatu w Tanumshede prześwietlają jego przeszłość i na jaw wychodzą zaskakujące tajemnice, m.in. to, że odwiedził on przed śmiercią Graskär, czyli Wyspę Duchów.

Patrik Hedström jest najambitniejszym policjantem o jakim słyszał świat. Mimo, iż nie jest najstarszy na komisariacie i ? jak sądzą niektórzy ? nie ma dużego doświadczenia, umiejętnie steruje każdym funkcjonariuszem, co przynosi duże efekty. Jest pracoholikiem, ma duże poczucie humoru, lubi sprzeczać się ze swoim szefem oraz jest kochającym mężem i ojcem. Erica Falck ? pisarka, matka, żona i siostra. Zawsze stara się każdemu pomóc i pocieszyć. Lubi mieszać się w sprawy innych, przez co nieraz wpada w kłopoty. "Pasjonuje" się również pomaganiu mężowi w śledztwach (czasem naprawdę jest pomocna). Według mnie to najlepsza postać w całej serii. Większość czasu spędza w domu (opiekuje się trójką dzieci i stara się pisać). Bertil Mellberg ? szef komisariatu, myśli, że jest stworzony do pracy w najlepszych komisariatach. Muszę przyznać, że nie jest on taki negatywny, gdyż sprawia, że czytelnik zastanawia się nad sobą i myśli, czy trzeba być takim zabieganym? Nie bierze on czynnego udziału w sprawach. Przeważnie pilnuje komisariatu i kontaktuje się z mediami. Martin ? młodszy kolega Patrika, osoba ambitna, ale nie potrafiąca samemu się domyślić, co ma robić. Ślepo podąża za przyjacielem i robi to, co ten mu każe.

Jestem wielkim fanem utworów Camilli Läckberg. Lubię jej kryminały głównie z tego powodu, że nie są takie, jak większość, czyli pełnokrwiste. Owszem, jest dużo morderstw, które czasem przechodzą nasze najśmielsze oczekiwania, ale na samą myśl o nich nie zbiera mi się na wymioty. Polecam wszystkim koneserom kryminałów. Książkę tanio można kupić w księgarni Dobre Książki.

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Oskarżenie

R. Mróz

książka

27,87 zł taniej -30%

MOCK Ludzkie zoo

M. Krajewski

książka

27,87 zł taniej -30%

Początek Tom 5

D. Brown

książka

31,34 zł taniej -30%

Camilla Lackberg - przeczytaj też

Czarownica

C. Lackberg

książka

27,92 zł taniej -30%

Czarownica

C. Lackberg

książka

27,92 zł taniej -30%

Fabrykantka aniołków

C. Lackberg

książka

19,69 zł taniej -34%

Ofiara losu Tom 1 i 2

C. Lackberg

książka

22,52 zł taniej -32%

Pogromca lwów

C. Lackberg

książka

24,08 zł taniej -31%

Pogromca lwów (wyd. 2)

C. Lackberg

książka

23,38 zł taniej -33%

Syrenka

C. Lackberg

książka

19,69 zł taniej -34%

Zobacz również

Czarne narcyzy Lipowo, Tom 8

K. Puzyńska

książka

25,78 zł taniej -32%

Czarna Madonna

R. Mróz

książka

25,87 zł taniej -35%

Życie na wynos

O. Rudnicka

książka

21,40 zł taniej -35%

Zapisane w wodzie

P. Hawkins

książka

25,77 zł taniej -30%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

2.31 zł

taniej -0%

Latarnik (dobre opracowanie)

Najnowsza seria miniopracowań zawiera obok bardzo szczegółowego streszczenia lektury omówienie jej problematyki, ciekawie napisaną biografię autora, charakterystykę głównych bohaterów. Przygotowaliśmy ją z myślą o tych, którzy zostawili naukę `na ostatnią chwilę`, a teraz chcą szybko nadrobić zaległości. Wygodny, mały format i prosta szata graficzna...

książka

27.48 zł

taniej -19%

Latarnik

Latarnia morska, brzeg morza, szum fal, wczasowicze na plaży, praktykantki, picie alkoholu, bitwa u bramy ogrodu, problemy sąsiada, a do tego bezrobocie. Realizm mieszający się z groteską, odrobina humoru przyprawiona sentymentalizmem. W zasadzie nie wiadomo w co można wierzyć, a co potraktować z przymrużeniem oka.

ebook

24.90 zł

taniej -20%

Latarnik - mp3

Jasna, letnia noc. Młoda kobieta wskakuje do samochodu. Chwyta kierownicę w zakrwawione dłonie. Wraz z synkiem znajdującym się na tylnym siedzeniu ucieka do jedynego znanego jej bezpiecznego miejsca - na wyspę Grĺskar nieopodal Fjallbacki. Kilka dni później w swoim mieszkaniu zostaje zamordowany Mats Sverin, człowiek rzetelny i powszechnie lubiany, który...

ebook

12.60 zł

taniej -30%

Latarnik - mp3

Nowela Henryka Sienkiewicza, opublikowana w 1881 roku. Bohaterem jest polski emigrant, Skawiński, który pracuje jako latarnik na niewielkiej wyspy leżącej niedaleko Panamy. Pewnego dnia otrzymuje paczkę z książkami, wśród których jest "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza.

ebook

5.03 zł

taniej -30%

Latarnik - mp3

Niezwykłe świadectwo o życiu polskiej emigracji, a jednocześnie przejmująca opowieść o niezwykłym człowieku. Niezapomniana nowelka Henryka Sienkiewicza.

film

14.96 zł

taniej -0%

Latarnik Ekranizacje literatury

Telewizyjna adaptacja noweli Henryka Sienkiewicza o polskim żołnierzu, wiecznym tułaczu i samotniku, który u schyłku życia osiadł na małej wysepce jako latarnik morski. Czytając `Pana Tadeusza`, rozmarzył się i nie zapalił latarni. Tragiczny w skutkach powrót na ojczyzny łono spowodował, że utracił pracę. Musi odpłynąć z wyspy na dalszą tułaczkę - w...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku
10.00
Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność ›
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: