Życie na pełnej petardzie - Piotr Żyłka - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
odsłuchaj fragment

Życie na pełnej petardzie (twarda)

czyli wiara, polędwica i miłość

książka

Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość - opis produktu:

Najbardziej lubiany polski ksiądz w rozmowie życia. Ceniony za swój autentyzm, odwagę i szczerość. Podziwiany zarówno przez katolików, jak i niewierzących. Sam o sobie mówi, że jest onkocelebrytą, czyli człowiekiem znanym głównie z tego, że ma raka. Zanim się o tym dowiedział, wybudował hospicjum w Pucku. W szkole nie chodził na religię. Gdy już zyskał pewność do swojego powołania - odrzucili go jezuici (Niech żałują!). Kłopoty ze wzrokiem prawie uniemożliwiły mu święcenia (- A pieniądze widzi?, - Widzi!, -To święcić!) W inspirującej rozmowie z Piotrem Żyłką ks. Jan zdradza źródła swojej niesamowitej energii i nieskończonych pokładów optymizmu. O swoim życiu i polskim Kościele mówi z odwagą i dystansem osoby, która pokonała własny strach. Wzruszające do łez świadectwo człowieka, który wie, że być może nie zostało mu wiele czasu.

Książka Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość, pochodzi z wydawnictwa WAM. Autorami książki są Piotr Żyłka, Jan Kaczkowski. Należy do gatunków: biografie i wspomnienia, wywiady, rozmowy. Książka Życie na pełnej petardzie liczy 264 stron. Jej wymiary to 150x210. Oprawa jest twarda. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Piotr Żyłka, Jan Kaczkowski - przeczytaj też

  • -25%
Dość katolipy! twarda
26,11 zł 34.82
Dodaj do koszyka
  • -16%
Ks. Jan Kaczkowski pakiet
75,33 zł 89.68
Dodaj do koszyka
  • -10%
  • -35%
Sztuka życia bez ściemy twarda
27,94 zł 42.99
Dodaj do koszyka
  • -5%

Polecane

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość

4.7/5 ( 54 oceny )
    5
    45
    4
    4
    3
    3
    2
    2
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

ilo99

  • 19-09-2017
  • 09:22

Trudno polemizować z osobą nieżyjącą, nie można jej przekonać do zmiany opinii lub zwrócenia uwagi na fakty, które mogły umknąć jej postrzeganiu. A tak jest w tym przypadku, ponieważ, niestety, autora nie ma już wśród nas. Książka wywiad księdza Kaczkowskiego z pewnością jest pozycją ważną. Wartą przeczytania i przemyślenia, co więcej myślę, że autor będzie zadowolony również z tego, że czytelnik się z nim nie zgadza, czy spiera. Dopóki robi to z poszanowaniem godności drugiego człowieka, bo o to, przede wszystkim, zabiegał ksiądz Jan. Cenię postawę życiową autora, to, że przezwyciężał własne ułomności, starał się żyć dla innych, poświęcając im swój czas i uwagę. Niby robił to, co jest wpisane w bycie księdzem, lecz nie jest to postawa powszechna i o tym również nadmienia założyciel hospicjum. Nawet nowotwór nie potrafił go na długo powstrzymać przed działaniem, starał się, dopóki był w stanie, czynnie uczestniczyć w życiu prowadzonej przez siebie placówki, zbierać fundusze potrzebne na jej funkcjonowanie i rozwój. Można mieć zastrzeżenia do współpracy księdza z mediami, że był, jak sam mówił, onkocelebrytą, lecz może dzięki temu jego słowa trafiły do większej ilości ludzi, skłoniły ich do nawrócenia. Niektóre sprawy ważne dla autora były dla mnie zupełnie abstrakcyjnymi problemami, na przykład msza trydencka. Natomiast zgadzam się absolutnie, że verba docent, exempla trahunt słowa uczą, a przykłady pociągają (jedna z częściej używanych łacińskich fraz w tej książce) i bardzo podziwiam księdza Kaczkowskiego za to, że starał się być takim przykładem.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

EWKA

  • 8-08-2017
  • 12:30

Przyznam szczerze,że dostałam ją na zakończenie w szkole jakiś czas temu, więc nie miałam wobec tej książki wysokich oczekiwań, ale miło mnie zaskoczyła.

Bardzo interesująca powieść. Emanuje pozytywizmem od pierwszych stron, mimo,że tematyka raczej słodko- kwaśno-gorzkawa ;)

Z kim mi się kojarzą księża? Może inaczej- widząc księdza niekiedy czujemy się niezręcznie ( sutanna, ukłonić się, czy nie, kurczę chyba ostatnio w kościele nie byłam itd.). A to jest przede wszystkim powieść o CZŁOWIEKU, który poszedł do seminarium i został księdzem. Nie myślał o tym od najmłodszych lat ( to brzmi nawet śmiesznie, chłopiec chce być piłkarzem czy policjantem). mało tego nie był szczególnie wierzący, bo rodzice nie byli wierzący i gdyby nie babcia, która czytała mu Biblię, być może nic by go do Boga nie przyciągnęło. Ale uwierzył. Prawdziwe powołanie poczuł. Przeszedł długą drogą, ale robił to, co chciał robić. Ś.P. Jan Kaczkowski,który niestety przegrał walkę z rakiem, był najbardziej autentycznym księdzem, z którego wypowiedziami miałam styczność. Nie owijał w bawełnę i nie przedstawiał w krystalicznym świetle kościoła i księży jako pewnego rodzaju świętości, bez skazy. Uważał siebie i innych księży jako ludzi, grzeszników,którzy również popełniają błędy i właściwie niczym się od innych nie różnią. Wyrażał swoje poglądy bez ogródek, otwarcie. Niektóre mogą budzić zaskoczenie, szok, pewną kontrowersję. Ale to jest właśnie urzekające w tej całej powieści i w księdzu Kaczkowskim- autentyczność. Momentami śmiałam się w głos z poczucia humoru księdza Kaczkowskiego. Tę pozycję jak i inne ( chociaż są ciut bardziej poważne) jak najbardziej polecam. Mam nadzieję,że ksiądz żyje już tam w niebiosach na pełnej petardzie i objada się polędwicą. ;) Oby więcej takich ludzi się ujawniało na świecie. Polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Jack

  • 10-02-2017
  • 23:08

Wspaniała lektura. Zdecydowanie polecam.Wspaniała postać.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Michał_G

  • 25-01-2017
  • 08:20

Polecam tę książkę - dla wszystkich, którzy czują...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

dobrerecenzje.pl

  • 12-03-2016
  • 13:09

Ksiądz Jan Kaczkowski to najbardziej lubiany polski ksiądz, który przedstawia nam się w książce pt. ?Życie na pełnej petardzie?. W wywiadzie z Piotrem żyłką opowiada o sobie m.in. że jest onkocelebrytą ? czyli człowiekiem, którego znamy z tego, że ma raka mózgu. Bardzo odważny, szczery i autentyczny, najbardziej pociąga go sprawowanie Eucharystii. W maju 2005 roku założył hospicjum domowe, a potem negocjował z NFZ o przebudowę oddziału stacjonarnego. Własnymi siłami stawiał budynek w stanie surowym i wiedział dokładnie jakiego hospicjum chce, widział np. hospicjum w którym właściwie całe życie pacjentów łącznie z toaletą było widoczne z korytarza, i wiedział, że to porażające naruszenie intymności. U ks. Jana natomiast można przejść przez całe hospicjum i właściwie nie zajrzeć do pacjentów, bo wejścia do pokojów są z wewnętrznych korytarzy. Jednocześnie zachowywany jest pełen kontakt z innymi, to jest dla nich ważne, ponieważ wbrew pozorom nie sprzyja im grobowa cisza. Ważnym zadaniem kapelana w hospicjum jest przekazywanie choremu trudnych informacji szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Kapelan w hospicjum ma sprawować dla chorych codziennie Eucharystię, oraz zapewnić im sakramenty w godzinę śmierci i towarzyszyć przy konaniu ? i takim właśnie kapelanem jest ks. Jan Kaczkowski. A skąd on czerpie taką siłę i moc? Oczywiście z Eucharystii, oraz jak dodaje, że jego największymi autorytetami są rodzice: ojciec w kwestiach moralnych, a mama w kwestiach związanych z miłością.
W końcowych słowach książki zawarta jest prośba ks. Jana, aby nie zapominać o hospicjum gdy jego już nie będzie na tym świecie. Również kupując tę książkę, w całości fundusze przekazane są na hospicjum pod wezwaniem Św. Ojca Pio, prowadzone przez ks. Jana, więc nie zwlekaj drogi czytelniku - kup tę książkę jak najszybciej, aby wspierać ten szczytny cel.
Książka wydana w twardej oprawie, zawiera 245 stron, a w końcowej części zawarte są zdjęcia z dzieciństwa, młodości i kapłaństwa ks. Jana, jak również zdjęcia z podopiecznymi z hospicjum.
Ks. Jan mówi w niej o swoim życiu i polskim kościele ze szczerą odwagą i dystansem, szczerze i autentycznie.
Życzę więc miłej i przyjemnej lektury!
Moja ocena: 10/10

Czy recenzja była pomocna?