Tamte dni, tamte noce / André Aciman | Książka w Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
  • image

Tamte dni, tamte noce (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Poradnia K
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 329
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Tamte dni, tamte noce - opis produktu:

`Tamte dni, tamte noce` to historia nagłego i intensywnego romansu między dorastającym chłopcem a gościem jego rodziców w letnim domu we Włoszech. Obaj są zaskoczeni wzajemnym zauroczeniem i początkowo każdy z nich udaje obojętność. Ale w miarę jak mijają kolejne niespokojne letnie tygodnie, ujawniają się ukryte emocje: obsesja i strach, fascynacja i pożądanie, a ich namiętność przybiera na sile. Niespełna sześciotygodniowy romans jest doświadczeniem, które naznacza ich na całe życie. To, co odkrywają na Rivierze i podczas namiętnego wieczoru w Rzymie, jest jedyną rzeczą, której boją się już nigdy więcej nie znaleźć: totalną bliskością.

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -15%

E-book

Tamte dni, tamte noce

Luca Guadagnino

DVD + książeczka
34,83 zł
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -37%
Uśmiech losu

Katarzyna Michalak

miękka
25,20 zł 39.99
  • -37%
  • -39%
To będą piękne święta

Karolina Wilczyńska

miękka
22,46 zł 36.81
  • -46%
Dynastia Miziołków

Joanna Olech

twarda
16,11 zł 29.83
  • -45%
Dziewczynka z parku

Barbara Kosmowska

miękka
14,43 zł 26.24

André Aciman - przeczytaj też

  • -28%
Osiem białych nocy

André Aciman

miękka
28,73 zł 39.90
  • -42%
Znajdź mnie

André Aciman

miękka
20,30 zł 34.99

Zobacz również

  • -41%
Szczęście przy kominku

Gabriela Gargaś

miękka
21,77 zł 36.90
  • -34%
Zjazd absolwentów

Guillaume Musso

miękka
25,61 zł 38.81
  • -22%
Kolejne 365 dni

Blanka Lipińska

miękka
31,06 zł 39.82
  • -18%
Kolory pawich piór

Jojo Moyes

miękka
32,61 zł 39.77
Asiunia

Joanna Papuzińska

twarda
22,85 zł
Dodruk - listopad 2019
  • -35%
  • RRecenzje
  • Książka
  • Tamte dni, tamte noce
4.5/5 ( 31 ocen )
    5
    25
    4
    2
    3
    1
    2
    2
    1
    1
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

Martak180

  • 8-11-2019
  • 19:43

Do miasteczka nad morzem przyjeżdża na lato Amerykanin Olivier. Jest rezydentem u włoskiej rodziny. Nastoletni syn gospodarzy Elio oprowadza gościa po domu i okolicy. Sam nie wie, kiedy i gdzie się to zaczęło. Jest zauroczony młodym, przystojnym gościem i zaskoczony tym, co do niego czuje. Udaje obojętność, a tak naprawdę coraz częściej myśli o Olivierze, marzy, śni, projektuje spotkania z nim. Jest nim zafascynowany, ma na jego punkcie obsesję. Narasta jego pożądanie i namiętność. Wchodzi do jego pokoju i pościeli, wącha jego kąpielówki. Ich romans wybucha nagle i gwałtownie. Jest krótki, ale intensywny. Niezapomniany.
Narratorem jest Elio, co umożliwia wczucie się w jego sytuację, poczucie emocji. Postać Elio została dobrze wykreowana z jego nastoletnią burzą hormonów, pewnym wahaniem i strachem, ale też szczerością i otwartością. Powieść podzielona na cztery części, z czego pierwsza jest plątaniną myśli, wspomnień i wydarzeń bieżących Elia i ciężko się ją czyta.
Czytelnik musi być gotowy na sceny fizyczne i erotyczne między dwoma młodymi mężczyznami, których dzieli siedem lat różnicy. Mogą one wywoływać niesmak lub nawet gorszyć, ale nie muszą. Zupełnie inaczej zostanie odebrana scena seksu nastolatka z rówieśniczką. Chłopak zaczyna dorosłe życie erotyczne i szuka swej tożsamości erotycznej. Biseksualizm wydaje się czymś oczywistym, naturalnym.
Autor pisze otwarcie o rodzącej się fascynacji i pożądaniu między nastolatkiem a dorosłym mężczyzną, o powstającej bliskości między nimi i intensywności romansu, o obsesyjnej miłości. Stawia na szczerość w myślach, słowach i czynach oraz uczuciach. Pokazuje, że pierwsza miłość jest ważna niezależnie od płci drugiej osoby i że też jest piękna, że zapada w pamięć na długi czas, na lata.
Trudno mi polecać powieść Tamte dni, tamte noce komukolwiek. Zainteresowane tematyką osoby same po nią sięgną.

Czy recenzja była pomocna?

zaczytanalala

  • 13-11-2019
  • 15:52

Ta historia jest zupełnie nowym spojrzeniem na miłość między dwojgiem ludzi.

Rodzina Elia każdego roku przyjmuje rezydenta w wakacje. Życie chłopaka całkowicie odmienia dzień, w którym pod swoim dachem gości Olivera. Mężczyzna sprawia, że Elio odkrywa w sobie tajemnice, o których istnieniu nie miał pojęcia. Od tej pory życie chłopca dominuje chęć posiadania Olivera, jego ciała i duszy. Jednak nie wie jeszcze jakie zmagania i rozterki wywoła to w jego dotychczasowym życiu. Czy ulotna chwila szczęścia będzie warta ryzyka?

Podczas czytania zatapiamy się w zawiły świat Elia, współodczuwamy jego rozterki i ból spowodowany pozornym odrzuceniem przez ukochanego mężczyznę. Śledzimy czas, kiedy chłopiec zamienia się w mężczyznę dążącego do realizacji swoich fizycznych potrzeb. Autor w bardzo czytelny sposób przybliża nam rozterki bohatera, który nie jest pewien zarówno swojej orientacji dek dualnej, jak i pragnień. Ta książka to wspaniała podróż po ludzkiej duszy, ukazująca jak bardzo złożony jest ludzki charakter, ale także ludzkie potrzeby. Możemy obserwować, jak Elio cierpi podczas gdy jest ignorowany przez swojego ukochanego oraz jaką cenę płaci za chwile szczęścia.
Książka pełna głębokich przemyśleń oraz rozterek, wspaniale ukazująca miłość pomiędzy mężczyznami, którzy starają się ukrywać przed innymi swoje uczucie z obawy przed brakiem zrozumienia.

Książkę odebrałam za punkty w portalu czytampierwszy.

Czy recenzja była pomocna?

arcytwory

  • 11-10-2019
  • 20:56

Z książkami poruszającymi tematykę homoseksualizmu zazwyczaj mam tak, że albo je kocham, albo nienawidzę. ?Tamte dni, tamte noce? są pierwszą tego typu powieścią, co do której mam mieszane uczucia. Ale od początku. Siedemnastoletni Elio jak zawsze spędza z rodzicami wakacje we Włoszech. Jak zawsze do ich domu przyjeżdża do jego ojca profesora jeden z jego doktorantów, aby ten mógł dokończyć swoją pracę. Tym razem padło na Olivera, a ten wybór sprawił, że ani dla niego, ani dla Elia te wakacje nie będą już takie jak zawsze. Pierwsze słowo, które przychodzi na myśl, gdy myślę o tej książce? Dziwna. Czemu taka jest? Przede wszystkim przez to, że momentami bywała obrzydliwa. Na tyle mocno, że w pewnym momencie musiałam odłożyć ją na bok, pójść do pokoju siostry, zrobić zdegustowaną minę i powiedzieć głośne ?FUJ?. Później już było lepiej, ale o tym później (później, hehe). Ale to nie jedyny powód, dla którego powieść jest dziwna. Nie grał mi w książce także styl pisania. Nie był on typowy. Przykład? Niektóre rozmowy nie były zapisywane od myślników, a następujących po sobie w jednym akapicie zdaniach. Przez to czasem musiałam się bardziej skupić, by się nie zgubić. Tak samo było z opowieściami, które były wplecione w fabułę w taki sposób, że tam nawet mimo skupienia zgubiłam się i musiałam powtarzać czytanie fragmentu od początku. W stylu pisania nie grała mi jeszcze jedna rzecz ? mieszanie języka ?normalnego? z tym baaardzo potocznym. Trochę mnie to drażniło, szczególnie w ładnych opisach, po który wyskakuje nagle taki ?k***s? czy Bóg wie co. W tym przypadku nie wiem, czy to celowy zabieg autora, czy to sprawka tłumaczenia. Co do tłumaczenia ? moim zdaniem bardziej do książki pasuje oryginalny tytuł. ?Tamte dni, tamte noce? nie oddaje sedna powieści tak bardzo jak oryginał. Przejdźmy już do plusów powieści. Są nimi na pewno piękne opisy. Zazwyczaj nie jestem ich fanką, ale w tym przypadku dałam się oczarować. Pięknie został ukazany klimat Włoch i gorących, letnich dni (aż zachciało mi się znowu lata!). Inny plus? Świetnie zostało ukazane zauroczenie Elia Oliverem, jego obsesje, jego fascynację. Byłam pod wrażeniem tego i z tego powodu bardziej zrozumieć obrzydliwe momenty. Jednak bez nich chyba nie dałoby się zrozumieć zauroczenia, które przeżywał Elio. Łatwiej było mi też zrozumieć mieszanie stylów pisania, bo na swój sposób pokazywało to młody wiek bohatera (już jestem w tym wieku, że bohaterowie książek młodzieżowych są ode mnie młodsi, zaczęłam czuć się staro). Nie był jeszcze całkowicie dojrzały, miał jednak to swoje siedemnaście lat. Osoby w tym wieku jednak nie mówią niesamowicie elokwentnym językiem, nie? I po raz kolejny trafiłam na książkę, w której podobało mi się zakończenie. Jeju, jakie ono było cudowne! Jestem nim oczarowana tak samo jak opisami. A ostatnie zdanie ? majstersztyk! Po prostu uwielbiam zakończenia takie jak te. A teraz najtrudniejsza dla mnie część ? czy polecam? Raczej tak. ?Tamte dni, tamte noce? świetnie pokazują siłę zauroczenia i to, do czego może ono doprowadzić.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

bez_wzajemnosci

  • 9-03-2019
  • 17:33

Każdy potrzebuje miłości, starszy czy młodszy. Chyba każde z nas miał za sobą stan zauroczenia, nieustanne myśli o drugiej osobie czy też motylki w brzuchu. To rzecz normalna lecz czy dla wszystkich ten stan kończy się bezboleśnie?
Elio nastolatek, który jest w okresie gdzie tak naprawdę zaczyna odkrywać siebie. Nie wie jeszcze dokładnie czego chce.
Gdy do jego domu przyjeżdża rezydent z Ameryki aby pomóc jego ojcu, coś w nim pęka. Przez kilka tygodni jest bardzo zauroczony nowym lokatorem pomimo tego,że jest od niego kilka lat starszy. Próbuje mu pokazać, że jest dla niego kimś wyjątkowym lecz boi się odrzucenia. Gdy ma chwilę zwątpienia spotyka się z dziewczyną, która się w nim podkochuje. Przychodzi taki moment,że już nie może dłużej ukrywać uczuć. Decyduje się wyznać prawdę. Zdziwił się bardzo gdy Oliver także cos do niego poczuł... Tamte dni,tamte noce to historia o pożądaniu, o poszukiwaniu siebie i o tym jak ważne jest to by nie ukrywać swoich uczuć nawet jeśli nie jesteśmy pewni czy druga osoba czuje to co my. "Zafrapował mnie nie tylko jego niezwykły dar odczytywania ludzi,szperania w ich wnętrzu i dogrzebywania się do dokladnej konfiguracji ich osobowości, ale również umiejętność odgadywania różnych rzeczy dokładnie tak samo,jak mógłbym je odgadnąć ja"

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Niko

  • 6-09-2018
  • 13:24

Wakacyjna miłość to tematyka bardzo lubiana, ale jednocześnie dość często wykorzystywana w literaturze. Mogłoby się wydawać, że w tej kwestii nie da się pokazać już nic świeżego, a każda książka z tym motywem będzie taka sama. A jednak Andre Acimanowi się to poniekąd udało, oferując historię niezwykle uczuciową i delikatną, która dekadę po swojej premierze doczekała się rozgłosu dzięki ekranizacji.

Włochy. Lata 80-te. Do domu nastoletniego Elio, jak co roku na wakacje, wprowadza się stypendysta jego ojca. W tym roku jest to Amerykanin, 24-letni Oliver. Z każdym kolejnym dniem chłopak jest coraz bardziej zafascynowany mężczyzną. Napięcie między nimi niebezpiecznie wzrasta i wydaje się być tylko kwestią czasu, kiedy wybuchnie. Lecz wakacje kiedyś się zakończą i Olivier będzie musiał wrócić do swojego kraju.

Tamte dni, tamte noce wydają się być typowym, banalnym romansem, i nawet obecność wątku homoseksualnego nie sprawia, że opis brzmi oryginalnej. Lecz zdecydowanie tak nie jest. Za sprawą nietypowego stylu, autor sprawił, że powieść nabiera całkowicie innego klimatu. Dzieło Acimana to słodko - gorzka historia, niezwykle subtelna i zmysłowa, aczkolwiek nie pozbawiona też mocniejszych momentów. Od pierwszych stron widzimy, że nie doświadczymy tutaj typowej akcji, bowiem Tamte dni, tamte noce mają charakter wspomnień, a czytanie ich można porównać z lekturą pamiętnika. Ten leniwy styl świetnie komponuje się z małym, nadmorskim miasteczkiem, gdzie atmosferę upalnego i dusznego lata poczujemy na własnej skórze.

Wszystko kręci się tutaj wokół osoby Elio, jego przemyśleń, wyobrażeń i skrywanych pragnień. Powieść Acimana to swoisty wewnętrzny monolog głównego bohatera, przepełniony jego uczuciami i emocjami. 17-letni chłopak musi zmierzyć się żarliwym zauroczeniem, niepohamowaną namiętnością i odkrywaniem własnego ja. Targają nim szczere dylematy. Czytelnik bez problemu może poczuć autentyczność bijącą z jego postaci. Wszystko wokół Elio, w tym obiekt jego fascynacji, jest tylko lekko nakreślone. Olivier, tak jak dla głównego bohatera, tak i dla nas stanowi zagadkę. Jego punkt widzenia, intencje i myśli są nieznane. Podczas lektury nie natrafimy na wiele dialogów, co tylko pogłębia jej refleksyjny i duchowy charakter.

Tamte dni, tamte noce to powieść na pewno inna niż wszystkie, ale z tego powodu też nie dla każdego. Autor skupia się na przeżyciach głównego bohatera, szczędząc na pędzącej akcji czy złożonych dialogach. Dzieło Acimana to przejmująca historia rodzącej się namiętności, pierwszej miłości i ich następstw. Pełna jest wątpliwości, marzeń, lęków oraz poszukiwań siebie. Pisarzowi udało się z oklepanego motywu stworzyć coś zgoła odmiennego niż typowy romans, więc jeśli ktoś poszukuje czegoś innego w miłosnych historiach, to Tamte dni, tamte noce powinny nadać się idealnie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytanka na Dobranoc

  • 1-08-2018
  • 18:26

Jak dobrze wiecie romansy, literatura kobieca czy erotyki pojawiają się na moim blogu bardzo rzadko. Wolę czuć dreszczyk emocji i podskakiwać w fotelu czytając dobry horror niż zużywać tony chusteczek płacząc nas złamanymi sercami. Do sięgnięcia po tę pozycję skłoniły mnie recenzje przyjaciół oraz fakt, że nie jest to romans czy opowieść o miłości rodem z kart powieści Danielle Steel. Powiem, że sugerując się tematyką książki po cichutku liczyłam na smutne zakończenie, totalny brak happy endu, coś czego wystrzegają się autorzy literatury kobiecej. Jeśli choć raz jakaś osoba stała się dla was pępkiem świata, nie obiektem miłości tylko obsesji, to jest to lektura dla was. Piękna w swoim okropieństwie, zarazem odurzająca i smutna, jest to powieść, w której odnalazłam cząstkę siebie.

Nastolatek Elio wraz ze swoim ojcem spędzają wakacje we włoskim kurorcie. Pewnego dnia na progu ich domu pojawia się pracujący nad doktoratem amerykański stypendysta Olivier. Ze względu na brak wolnych pokoi Elio jest zmuszony odstąpić mężczyźnie własne łóżko. Z początku podchodzi z dystansem do aroganckiego "uzurpatora" jednak początkowa niechęć przeradza się w fascynację, która z dnia na dzień staje się coraz większa.

Czytaliście kiedyś Prousta? Jeśli jesteście zwolennikami jego prozy to jest to książka dla was (no
oczywiście jeśli nie jesteście homofobami i nie boicie się "brudnej" miłości). Oczywiście przesadą jest przyrównywanie Acimana do jednego z bardziej znanych francuskich pisarzy, jednak uważny czytelnik zauważy pewne podobieństwa. Po pierwsze oboje autorów nie boi się tworzyć długich, często nazbyt rozciągniętych zdań, które musimy przeczytać po kilka razy by w pełni zrozumieć ich
sens. Po drugie nie boją się używać języka lirycznego, pełnego odniesień do ludzkich emocji lecz jednocześnie oszczędnego. Zresztą Andre Aciman jest znany przede wszystkim ze swoich prac na temat Marcela Prousta. Sięgając po tę książkę liczyłam na coś innego, coś co pozwoli mi na ucieczkę od codzienności, wzruszy i skłoni do przemyśleń. Dla osoby heteroseksualnej, dla której środowisko LGBT jest niezbadane i obce, temat homoseksualizmu jest egzotyczny i pociągający. Tysiące ludzi ogląda filmy o miłości ludzi tej samej płci, do kina chodzą heteroseksualne pary a nawet całe rodziny. Ten sam fenomen dotyczy również literatury. W momencie kiedy nasze społeczeństwo stało się bardziej otwarte i tolerancyjne autorzy, którzy wcześniej pisali do szuflady, mogą zabłysnąć w blasku słońca i świat literacki dostaje w swoje ręce zakopane wcześniej perełki. Dla mnie książka "Tamte dni, tamte noce" jest skarbem, który będę długo pielęgnować.

Tak naprawdę powieść Acimana to traktat o poszukiwaniu i odkrywaniu własnej tożsamości. Elio, w momencie kiedy go poznajemy, ma 17 lat. Jeszcze się waha, jeszcze sprawdza. Nie chce przyjąć do wiadomości, że jest homoseksualistą. Ten syn bogatych intelektualistów robi wszystko by zadowolić rodziców. Pamiętam jeden fragment jak podczas obiadu, mówi ojcu, że "prawie udało mu się z dziewczyną". Prawie. Dopiero jak w jego życiu pojawił się Olivier już dłużej nie mógł ukrywać swojego prawdziwego ja. Myślę, że to właśnie próba zmiany samego siebie i walka z własną seksualnością sprawiła, że pierwsza "miłość" Elio powoli przekształciła się w obsesję. Wszystkie do tej pory szczelnie zamknięte w sercu i umyśle emocje wybuchły, zalewając młodego człowieka niczym lawa. Dobrze powiedziała jedna z recenzentek : "Ta książka jest gorąca" . Właśnie to słowo : gorąca, najlepiej oddaje cały klimat powieści. Jesteśmy we Włoszech, jest parno, słonecznie. Idealne miejsce na romans, perfekcyjna sceneria dla pożądania. Morska bryza, nagrzane kamienie, codzienne rytuały pływania, obiad, praca, kawa, miasto, goście i gdzieś w tym wszystkim milion nowych odcieni bólu, który towarzyszy rozłące z obiektem pożądania. Wprost czułam frustrację Elio, widziałam jego drgające podnieceniem mięśnie, jego ból stał się moim bólem a jego obsesja moją. Muszę przyznać, że jeszcze żaden autor w tak obrazowy a jednocześnie liryczny sposób, nie oddał targających bohaterem emocji. I choć autor nie boi się scen seksu i opisu cielesnej strony związku, to najwięcej tego "gorąca" i emocji znajdziemy jednak w umyśle naszego głównego bohatera a jednocześnie narratora. Nie wiem czy kiedykolwiek czytałam tak bogatą w szczegóły powieść, gdzie autor z pietyzmem i drobiazgowością opisuje targające postacią uczucia. Nasz bohater pożądał w sposób "żarłoczny" ,zaborczy, chciał wpełznąć pod skórę Oliviera, płynąć jego żyłami, stopić się z nim w jedną całość. Jeśli należycie do grupy wrażliwców płaczących przy Królu lwie" to przezornie zaopatrzcie się w pudełko chusteczek, będą potrzebne. A może i dwa pudełka? Kto wie.

W powieści zachowana została pewnego rodzaju rytmiczność, szczególny (podobny troszkę do Philipa Rotha) sposób budowania narracji, który buduje również napięcie. Kiedy pojawia się ta pierwsza miłość, uczucie to zostanie poddane dogłębnej analizie. Nasz młody bohater zaczyna wymyślać setki możliwych scenariuszy, zastanawia się co powiedzieć młodemu przyjacielowi, jakich odpowiedzi może się spodziewać. Czy tego właśnie chce? W jego głowie rozgrywa się istna bitwa myśli, wojna wręcz. Sprawy są na bieżąco przemyślane i scenariusze modyfikowane wraz z pojawiającymi się nowymi informacjami. Wraz z rozwojem fabuły wzrasta też jej intensywność. Robi się parno a nad głowami wisi nam burzowa chmura. Następuje ten moment kiedy miłość rozkwita. Sex, spacery, wspólne pływanie w morzu i na końcu tragiczne rozstanie w Rzymie. A wszystko to jest szczere i właśnie ta szczerość pomiędzy dwoma młodymi mężczyznami stanowi o magii tej książki. To, że coś tak bezpostaciowego jak "pożądanie" można opisać tak wieloma słowami, z taką płynnością i integralnością stanowi o geniuszu samego autora.


"Tamte dni tamte noce" przypomina o uniwersalności naszego cierpienia. Spotykamy tutaj osobę, która dosięgnęła dna rozpaczy, dogłębnie zbadała każdy etap powolnego samounicestwiania. I robiła z tego szczegółowe notatki, które możemy teraz przeczytać. Kiedy przeminęły ostatnie słowa powieści poczułam się wolna, oczyszczona. Właśnie to powinna robić dobra literatura, nieść czystą siłę emocjonalną zdolną, odrodzić czytelnika. Jeszcze długo będę przeżywać tę powieść i polecać każdemu, kto stanie na mojej drodze. To jedna z tych książek do której będziemy porównywać każdą następną, a wierzcie mi poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

dziewczyna z książkami

  • 4-03-2018
  • 18:12

Ostatnimi czasy, zarówno wśród krytyków filmowych, jak i zwyczajnych widzów, triumfy święci sensualny film w reżyserii Luca Guadagnino, opowiadający o uczuciu łączącym młodego, uzdolnionego i dopiero co poznającego własną seksualność Elio oraz starszego, bardziej już przez życie doświadczonego Olivera. Dzieło to otrzymało wiele statuetek, a także nominacji do najważniejszych nagród jakimi poszczycić się mogą filmy oraz aktorzy w nim grający, czyli m. in. do Oscarów, BAFTA oraz Złotych Globów. Zresztą, wedle mojej skromnej opinii, osoby nagminnie oglądającej filmy, nie bez powodu... Historia, którą snuje reżyser zabiera nas do Włoch, drugiej połowy minionego wieku, wrzuca nas w otuloną piękną oprawą muzyczną, kontrowersyjną, w opinii publicznej, historię miłosną, która swój początek odnalazła jednak w głowie innego twórcy. Tym człowiekiem był André Aciman, spod którego pióra wyszło Call me by your name (tłumaczenie polskie ? Tamte dni, tamte noce). Czy książka jednak równać się może genialnemu w nieomal każdym aspekcie filmowi?

Wywodzący się z inteligenckiej rodziny, siedemnastoletni Elio spędza wraz z rodzicami lato w jednym z włoskich miasteczek. Pływa w pobliskim jeziorze wraz z przyjaciółmi, gra na pianinie, oddaje się lekturze niezliczonej ilości książek znajdujących się w domu; rzec również można, że próbuje odkryć samego siebie pośród szelestu tego właśnie papieru, tych nut oraz tejże aury beztroski włoskiego lata. Jego rutynę burzy jednak pojawienie się stypendysty ojca ? dość nonszalanckiego w obyciu Amerykanina Olivera. Starszy od nastolatka mężczyzna zajmuje jego pokój, lecz z czasem wdziera się również do jego myśli, z których Elio nie jest już w stanie go wyrzucić. Coś co z początku wydawać by się mogło wzajemną niechęcią oraz obojętnością, przeradza się w płomienne uczucie, które zmieni życie obojga mężczyzn na kolejne, długie lata.

Ta powieść to studium ludzkiego pożądania ? traktuje o łączącej ludzi elektryczności, która zniewala zmysły oraz ubezwłasnowolnia umysł. To opowiadanie o miłości, pięknie, rozpaczy, stracie, szczęściu, ograniczeniach, odkrywaniu własnej seksualności, o graniach oraz szaleństwach miłości. To sensualna powieść, która zabiera w podróż w głąb umysłu ogarniętego żądzą namiętności, młodego mężczyzny, który dopiero poznaje swoje pragnienia. Który odkrywa swoją fizyczność. I wraz z portretem Elio, zestawiony jakby w kontraście pozostaje Oliver; obiekt jego odwzajemnionego pożądania. Starszy, jakby bardziej przez życie doświadczony, zna konsekwencje swoich pragnień, jest bardziej opanowany, skorszy do zapomnienia, czy też pozornego jednak w ostateczności wyrzeczenia uczucia, względem innego bardziej akceptowalnego przez świat życia.

Przez powieść się płynie. Płynie wraz z strumieniem ogarniętych żądzą, nie tylko jednak ciała, myśli młodego, uzdolnionego w wielu dziedzinach Elio. Lektura dzieła André Acimana jest zresztą w samej formie aktem niezwykle szybkim, jednocześnie jednak obdarowanym licznymi wrażeniami estetycznymi. Książka ta bowiem jest napisana pięknie; lekką ręką, która bez problemu rysuje przed oczami czytelnika tak wiarygodny beztroski, owiany powietrzem gorących letnich popołudni klimat. Czytając historię Elio i Olivera, człowiek od razu przenosi się do tego włoskiego miasteczka, nad te pełne młodych jeziora, na te rozliczne wycieczki rowerowe, na ogródek rodziców nastolatka, chowając się w cieniu przed zbyt intensywnymi promieniami słońca, z książką oraz lemoniadą w dłoni, na wieczorne, rodzinne kolacje odbywające się na zewnątrz domu.

Nie jest to zwyczajna pozycja. Nie jest to do końca romans, ani książka młodzieżowa. Każe z tych określeń, najzwyczajniej w świecie jej w pewien sposób ujmuje. To przede wszystkim powieść o odkrywaniu samego siebie, o walce człowieka z własnymi pragnieniami, o wyborach, które koniec końców pozostawiają jedynie żal oraz wciąż tlący się w piersi ból. Nie jest to opowieść dla każdego ? również przez występujące w niej sceny erotyczne, nie zalecałabym jej młodszemu czytelnikowi. To historia dla dojrzałego człowieka, oddziałująca na niego tym bardziej, im mocniej on przez życie w wymiarze, w książce poruszanym, został doświadczony. To poniekąd powieść drogi, lecz tej przemierzanej we własnym wnętrzu.

Nie mogłabym przy własnej opinii na temat tej książki, nie poruszyć kwestii jej znakomitej ekranizacji. Zdarzyć się zdarzyło, że pierw obejrzałam film. Powiem jednak, że w żaden sposób nie ujęło to lekturze powieści André Acimana. Rzekłabym, że było to idealnym uzupełnieniem papierowej wersji tej historii. Film i książka, książka i film, obojętnie w jakiej kolejności, powinny być rozumiane jako ukazana za pomocą dwóch różnych mediów całość. Pięknie współgrają, zabierają głos w momencie, w którym drugie milczy, pogłębiając zrozumienie zrodzonej w głowie pana Acimana historii. Również użyta w filmie muzyka jest przepięknym dopełnieniem lektury. Jest wręcz utkana z emocji na kartach powieści zawartych. Klimat, tak charakterystyczny dla książki, oddany jest w ekranizacji pierwszorzędnie. Nie wyobrażam sobie poznania jednego, bez możliwości ujrzenia drugiego. To po prostu piękna całość, która mogłaby ucierpieć bez jednego ze swych dwóch elementów.

Sama książka jest powieścią refleksyjną. Wraz z bohaterem próbujemy przemierzyć meandry jego zagubionego umysłu. Odnaleźć jego istotę, jego pragnienia, jego prawdziwe ja, sami jednocześnie zastanawiając się nad tym, czym jesteśmy my. Czego tak naprawdę chcemy? Mimo, iż pozycja do wybitnych nie należy, na pewno określić ją można jako nadzwyczajną. Nadzwyczajną w swym gatunku, nadzwyczajną w narracji, w pięknie opowieści oraz klimacie, który otula czytelnika już od pierwszych stron. To bardzo sensualna powieść, która momentami wydaje się stać kontrastem. Autor książki (jak i reżyser, scenarzyści filmu) zestawiają piękno z brzydotą, antyczną boskość z niedoskonałościami ludzkiego życia, podniosłość uczucia z wulgarnością ciała, ograniczenia wypowiadanych słów z krzykiem duszy walczącej z rozumem, Oliver w zestawieniu z Elio.

Podsumowując, choć uważam, iż film jest dziełem doskonalszym od książki, to powieść Acimana i tak warta jest uwagi, szczególnie, że co niezwykłe i rzadkie, oba te dzieła, idealnie się uzupełniają. I mimo drobnych wad, takich jak zbyt nużący niekiedy styl, czy też niedociągnięcia w tłumaczeniu (takie jak sam tytuł powieści, czy też przetłumaczenie angielskiego Later, na polskie Później, które w moim odczuciu nijak nie oddaje nonszalanckiego stylu Olivera, ponadto brzmi bardzo nienaturalnie) to powieść nadal jest znakomita. Nadzwyczaj dobrze napisana, piękna, bolesna, refleksyjna, sensualna. To nie jest książka dla każdego, nie każdy przy jej odbiorze skupi się na tym, co naprawdę w niej istotne.

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 34.82 zł
    26.46 zł

    `Tamte wakacje` to debiutancka powieść ukrywającej się pod pseudonimem pracownicy jednej z warszawskich korporacji. Ta historia wydarzyła się latem 2018 roku. Marta porzuciła pracę w Mordorze przy ulicy Domaniewskiej w Warszawie i założyła własną działalność gospodarczą - firmę szkoleniową....

  • 25.98 zł
    20.78 zł

    Ta historia wydarzyła się latem 2018 roku. Marta porzuciła pracę w Mordorze przy ulicy Domaniewskiej w Warszawie i założyła własną działalność gospodarczą - firmę szkoleniową. Jest atrakcyjną trzydziestokilkulatką. Silną, niezależną i zdeterminowaną kobietą. Ale to tylko pozory. Po wejściu do domu,...

  • Niezwykła historia o wielkiej mocy książek i prawdziwej miłości, porównywana do powieści Carlosa Ruiza Zafóna. `Tęsknię za czasem, kiedy byliśmy panami życia`, mówi, krzątając się po kuchni, Lola. Jej dawna egzystencja, pełna marzeń, poświęcona była książkom i dyskusjom w kawiarniach, leniwym...

  • Wydawnictwo zawiera nagrania polskiej muzyki ostatnich 40 lat, wśród wykonawców: Jerzy Połomski, Zbigniew Wodecki, Alibabki, Maryla Rodowicz, Jan Pietrzak, Halina Kunicka, Bolter i inni.

  • Arek Kłusowski powraca ze swoim długo wyczekiwanym debiutanckim albumem `Po tamtej stronie`. Materiał, który usłyszymy na płycie, doskonale przedstawia wybitny warsztat wokalny i tekściarski, a przede wszystkim wyrazistą osobowość artysty. W swoich piosenkach opowiada o miłości, wartościach,...

  • 35.99 zł
    30.23 zł

    Andrzej Brzeski, poeta, kompozytor, wokalista, gitarzysta, jednym słowem bard. Ta płyta to zapis koncertu, który miał miesce w Piwnicy Pod Harendą. Na gitarze i akordeonie akompaniuje Mirek Kozak. To pierwsza autorska płyta Andrzeja. Najczęściej można go usłyszeć w Powtórce z Rozrywki w radiowej...