SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Schronisko które przestało istnieć

Karkonoska seria kryminalna Tom 1

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Bestseller
    image-bestseller
  • Promocja
    image-promocja

Opis produktu:

Młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski jedzie w Karkonosze, by odetchnąć od rodzinnych problemów, nieświadomy tajemnic drzemiących w wojennej przeszłości gór. Czy znajdzie to, czego naprawdę szuka?
Właściciel nieczynnego schroniska Nad Śnieżnymi Kotłami ginie w nieszczęśliwym wypadku. Niedługo po tej tragedii na miejsce przybywa jego bratanek Maksymilian. Mężczyzna dowiaduje się, że wuj przed śmiercią z niejasnych przyczyn interesował się losami innego górskiego schroniska, które tuż po II wojnie światowej spłonęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Gdy na jaw wychodzą kolejne fakty, Rajczakowski nabiera podejrzeń, że śmierć wuja nie była nieszczęśliwym zrządzeniem losu. Nieświadomy czyhającego zagrożenia podejmuje własne śledztwo. Wkrótce zaczyna otrzymywać pogróżki od kogoś, kto podaje się za Ducha Gór... Jeśli w porę nie rozwikła zagadki, znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Schronisko, które przestało istnieć otwiera serię powieści poświęconych Karkonoszom. To trzymające w napięciu i naznaczone rodzinnymi sekretami kryminały, a także gęsta od zagadek i legend wędrówka po zapomnianych szlakach przeszłości.
S
Szczegóły
Dział: Książki
Promocje: bestsellery,  książki na wakacje,  nagrody literackie,  wysyłka 24h
Wydawnictwa: Publicat
Kategoria: kryminał,  detektywistyczny,  polskie kryminały,  książki na jesienne wieczory,  książki na jesień,  książki na lato,  sensacja
Wyróżnione: serie wydawnicze,  Ślady zbrodni - Wydawnictwo Dolnośląskie
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2022
Wymiary: 0x0
Ilość stron: 368
ISBN: 9788327162144
Wprowadzono: 12.08.2022

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

RECENZJE - książki - Schronisko które przestało istnieć, Karkonoska seria kryminalna Tom 1 - Sławomir Gortych

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.7/5 ( 10 ocen )
  • 5
    8
  • 4
    1
  • 3
    1
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Magdalena

ilość recenzji:145

27-08-2023 16:01

Ostatnie dni wakacji to dobry czas, by udać się na górską wędrówkę. Wyruszymy zatem w Karkonosze. a to za sprawą książki Sławomira Gortycha ?Schronisko, które przestało istnieć?.
Akcja powieści rozpoczyna się w momencie, gdy jej główny bohater, Maksymilian Rajczakowski, wyrusza na urlop właśnie w Karkonosze, do Śnieżnych Kotłów. To tam w tragicznych okolicznościach zginął jego ulubiony wujek, Artur, który porzucił dochodową karierę na rzecz zakupu i odbudowania nieczynnego schroniska w Śnieżnych Kotłach. Maks zamierza odkryć, co skłoniło wuja do takiej decyzji i zamieszkania w odludnym miejscu, w środku smaganych wiatrem i śniegiem gór. Nie spodziewa się, że tam na jaw wyjdą głęboko skrywane rodzinne tajemnice dotyczące nie tylko Artura, ale i jego samego, z tym że te sekrety wymagają cofnięcia się do czasów końca II wojny światowej i tuż powojennych. W tle tych tragicznych wydarzeń są także ukryte skarby pozostawione przez uciekających Niemców w 1945 roku. A te wszystkie wydarzenia rozgrywają się pośród cudnej urody górskiej przyrody.

Książka Sławomira Gortycha zabiera nas bowiem w magiczną wędrówkę po Karkonoszach, pokazuje ich piękno, potęgę, majestat. Zauroczyłam się opisami karkonoskich szczytów, szlaków, zabytków. Przy okazji poznałam też wiele legend związanych z tymi terenami, no i baśniową ( albo i nie, zdaniem niektórych bohaterów książki) postać Liczyrzepy vel Karkonosza. Odnalazłam także w powieści kilka miejsc, w których nie tak dawno byłam i miałam je jeszcze w pamięci.

Zainteresowała mnie też trudna przeszłość tych Ziem Odzyskanych, nieprzypadkowo zwanych również Dzikim Zachodem. Konflikty narodowościowe między Polakami, Niemcami a Czechami, napływ osiedleńców z niemalże całej Europy, dywersyjna działalność Werfwolfu, tak wyglądała codzienność w tamtych czasach. A za tymi suchymi stwierdzeniami kryły się prawdziwe dramaty ludzi.

?Schronisko.. ? to zatem spora dawka wiedzy historycznej i chwała autorowi za to. Może tylko momentami ta wiedza była przekazywana w sposób przypominający Wikipedię. Trochę sztywne były również dialogi między bohaterami, a im samym brakło naturalności i oryginalności.

W sumie debiut powieściowy Sławomira Gortycha podobał mi się, przede wszystkim z uwagi na osadzenie akcji w pięknych Karkonoszach, których dostojną urodę autor tak pięknie oddał.
A może znajdzie się ktoś, kto przywróci dawną świetność schronisku nad Śnieżnymi Kotłami. Chętnie bym je odwiedziła, a może spotkałabym tam Liczyrzepę?

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Andżelika aczyńska.

ilość recenzji:20

16-11-2022 09:18

Polecam ?Schronisko, które przestało istnieć? każdemu kto lubi połączenie kryminału z mocno zarysowanym wątkiem historycznym. Jest to lektura, która przybliża burzliwe dzieje ludności zamieszkującej tereny wokół Szklarskiej Poręby i właścicieli schronisk górskich w tym rejonie. Pokazuje ludzkie oblicze rdzennych mieszkańców, którzy byli Niemcami oraz brutalność i bezwzględność nazistów oraz Werwoflu. Autor w swojej książce zawarł swoistą lekcję historii, którą mimochodem chłoniemy czytając o przygodach Maksymiliana.

W trakcie lektury nie zabraknie wam emocji. Napięcie rośnie z każdą przeczytaną stroną, ale elementy łamigłówki, którą próbuje rozwiązać Maksymilian powoli zaczynają układać się w logiczną całość.

?Schronisko, które przestało istnieć? jest debiutem Sławka Gortycha. Mnie ta książka ?kupiła?, dlatego czekam na kolejne powieści autora.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Mika

ilość recenzji:2

18-10-2022 13:55

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

Kryminał godny miłośników karkonoskich wycieczek! Szczyty tych gór, często okryte gęstą mgłą nad słonecznymi dolinami, idealnie pasują do mrocznych opowieści. Gdy dodamy wątki historyczne, nierozerwalne przecież ze zmianami państwowości tych okolic i krążące legendy o ukrytych skarbach poniemieckich, opowiedziana historia zdaje się być niemal fabularyzowanym dokumentem. Do książki wracałam dwukrotnie - najpierw, wspominając czar odwiedzanych miejsc, w których S. Gortych osadzał akcję; powtórnie - na świeżo po niedawnych odwiedzinach na Śnieżnych Kotłach, w schronisku pod Łabskim Szczytem, ruinach d. schroniska im. B. Czecha czy w d. domu Hauptmana. Zakochanym w Karkonoszach polecam!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Sowka.jowitka

ilość recenzji:168

20-08-2022 12:37

"Schronisko, które przestało istnieć" Sławomir Gortych
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Premiera: 27.o7.2o22r.

Maksymilian Rajczakowski to młody, dwudziestosiednioletni stomatolog. Jest inteligentny i uparty.

Przez niezbyt miłą atmosferę w pracy i problematyczną relacje z rodziną Maks postanawia wyjechać na urlop w Karkonosze. Postanowił wyjechać sam, do starego nieczynnego górskiego schroniska, którego właścicielem był zmarły wujek. Okazuje się, że czekają tam na niego tajemnice z przed lat.
Mężczyzna potrzebuje ciszy i spokoju, w górach zamierza odpocząć.
Jednak czy będzie mu to dane? Jakie tajemnice i sekrety czekają na Maksa w nieczynnym schronisku?

"Schronisko,które przestało istnieć" to debiut Sławomira Gortycha. A, że ja bardzo lubię czytać debiuty,jeszcze bardziej lubię czytać książki których historia osadzona została w górach, to nie mogłam przejść obok niej obojętnie.

Przyznam, że pierwsza część nie zachęcała mnie do czytania tej książki. Jednak już początek drugiej części sprawił. Że nie mogłam się od niej oderwać.

W książce tej przeplatają się fakty historyczne z czasami teraźniejszymi. I właśnie ta część historyczna nie dokonać mi się podobała. Czytało mi się ją dość ciężko, i długo. Za to od obecnych losów Maksa nie mogłam się oderwać.

Autor ma przyjemny sposób pisania. Jego książkę czytał się łatwo i dość szybko. Zawiera ona dość dużo opisów. Jednak są one napisane w przyjemny sposób i czytanie ich nie dłużyło mi się (a czasami tak się mi zdarza)

To co mnie zaskoczyło, w przyjemny sposób, to mapka i słowniczek przedwojennych nazw niemieckich i ich polskie odpowiedniki, na początku książki. Nie ukrywam, że ułatwiało to czytanie i zrozumienie historycznych momentów książki.

"Schronisko, które przestało istnieć" to ciekawa fabuła osadzona w Karkonoszach. Wątki owiane są tajemnicami, która wraz z bohaterem próbujemy rozwikłać .
Nie wszystko w tej książce mi się podobało jednak jak na debiut uważam go za dobry...

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

gal*********

ilość recenzji:259

9-08-2022 09:32

Przed lekturą tej książki dopadły mnie lekkie obawy, bo wiadomo debiut i do tego autor jest z zawodu stomatologiem. Wydawało mi się, że taka profesja wyklucza możliwość napisania książki i do tego kryminału.
Ten stereotyp sprawił, że podeszłam do lektury książki z ograniczonym zaufaniem, chociaż lubię czytać debiuty, bo zazwyczaj jest to jakiś powiew świeżości w literaturze. Bardzo często udaje mi się natrafić na prawdziwe perełki, ale też niejednokrotnie okazywało się, że napisanie dobrej książki, zwyczajnie autora przerosło. Po lekturze ?Schroniska?? mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością, że Sławomir Gortych napisał dość dobry kryminał, może niepozbawiony wad, ale jest to całkiem udany debiut. Młody autor bardzo pozytywnie mnie zaskoczył swoją wiedzą i niesamowitą miłością do Karkonoszy, którą przekazał w książce, co czuć w każdym słowie i w każdym zdaniu.

Charakterystyczne cechy wyglądu zewnętrznego głównego bohatera a przede wszystkim jego zawód, jednoznaczne nasunęły mi skojarzenie, z tym że jego pierwowzorem, jest sam autor. Oczywiście w niczym mi to nie przeszkadzało, bo bardziej skupiłam się na fabule, w której znalazłam mnóstwo historii i trochę fikcji literackiej. Na końcu książki, Sławek Gortych wyjaśnia, co wydarzyło się naprawdę, a co było wytworem jego wyobraźni. Gdyby tego nie zrobił, skłonna byłabym uwierzyć we wszystko, o czym przeczytałam w powieści, tak przekonująco jest to przedstawione.
Autor płynnie przechodzi od przeszłości do teraźniejszości, a wspaniałe i realistyczne opisy gór sprawiły, że zupełnie zapomniałam o otaczającym mnie świecie i oczami wyobraźni przeniosłam się do Karpat, spowitych listopadową mgłą, w której można dostrzec pana tych gór Karkonosza. Młody człowiek zaimponował mi swoją niesamowitą wiedzą historyczną i tym z jak ogromną pasją opowiada o swoich ukochanych górach piękną poprawną polszczyzną, której nie powstydziłby się nie jeden student polonistyki. Jest to taki rodzaj kryminału, który rzadko spotyka się na naszym rynku. Świetna książka, która przede wszystkim zachwyci fanów gór, ale nie tylko, bo jest to powieść także dla wszystkich tych, którzy uwielbiają zagadki kryminalne z historią w tle. Całość dopełniona jest niesamowitą górską scenerią, mnóstwem nawiązań do miejscowych legend, intrygującą historią ukrytego skarbu oraz zagadkowymi śmierciami. Zarówno tymi z przeszłości, które nie znalazły wyjaśnienia i współczesnymi morderstwami mającymi związek z przeszłością. Wszystko razem tworzy niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju klimat. Na uwagę zasługuje też, bardzo interesująco przedstawiona powojenna historia tych terenów , o których mówi się mało, albo nie wiele. Może powodem tego jest fakt, że nie była ona zbyt chlubna, więc skoro nie ma się czym chwalić, to lepiej tej historii nie wspominać. Dlatego ukłon w stronę autora, że poszerzył moją skromną wiedzę w tym zakresie.
Fabuła kryminału jest świetnie skonstruowana, mnóstwo podejrzanych, wiele motywów, chociaż udało mi się domyślić, komu najbardziej mogło zależeć na tym, by powojenna prawda nie wyszła na jaw. Natomiast finał jest zaskakujący i perfekcyjny, nie takiego się spodziewałam.

Schronisko nad Śnieżnymi Kotłami od lat sześćdziesiątych jest nieczynne, którego nowym właścicielem nieoczekiwanie dla miejscowych, zostaje człowiek niezwiązany z górami Artur Rajczakowski. Pragnie on, nie tylko przywrócić schronisko do dawnej świetności, ale też poszukuje tu śladów swojej rodziny. Zanim uda mu się dotrzeć do konkretnych informacji, ginie w wypadku. Jego bratanek, młody stomatolog jedzie w Karkonosze, by odetchnąć od pracy i rodzinnych problemów. Chce odwiedzić schronisko, do którego wujek tak żarliwie go zapraszał, a Maksymilian nigdy nie miał na to czasu, by z niego skorzystać. Po przybyciu na miejsce chłopak dowiaduje się, że jego wuj z nieznanych przyczyn interesował się innym nieistniejącym schroniskiem, które w niewyjaśnionych okolicznościach spłonęło tuż po II wojnie światowej. Chłopaka zaintrygowało to niezwykłe zainteresowanie wujka i sam zaczyna zgłębiać tajemniczą historię schroniska im. Księcia Henryka, mającą korzenie w przeszłości. Im bliżej jest rozwikłania tej niezwykłej zagadki, tym ma coraz większe wrażenie, że grozi mu niebezpieczeństwo. To przekonanie zostaje ugruntowane przez pogróżki, jakie zaczyna otrzymywać od kogoś, kto podaje się za Ducha gór. Nie ustaje jednak w swoim prywatnym śledztwie, chociaż jest coraz bardziej przekonany, że może faktycznie grozić mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Nabiera też podejrzeń, że jego wuj nie zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, ale dlatego, że ktoś mu w tym pomógł. Na jaw powoli wychodzą tajemnice dotyczące nie tylko nieistniejącego schroniska, ale także te, które ukrywała przed nim przez lata rodzina, jest to tym bardziej intrygujące, że są ściśle ze sobą związane.

Na koniec trochę dziegciu, w tej beczce miodu. Chwilami miałam mały przesyt z powodu wywodów historycznych jednego z bohaterów, które skutecznie spowalniały akcję, chociaż miały one rację bytu i znaczenie dla fabuły. I na koniec jeszcze jeden taki mały szczegół. Pomimo że autor przywiązuje wielką wagę do słów i pięknie pisze, poprawną polszczyzną, nadużywa słowa ?ponoć?, które w niektórych momentach znajduje się nawet w co drugim zdaniu, a istnieje przecież tyle jego synonimów. Nie jestem wytrawną znawczynią języka polskiego, więc wspominam o tym tylko dlatego, że podczas czytania mnie to zwyczajnie irytowało. I mały zarzut związany z charakterystyką bohaterów, pomimo że autor bardzo starał się ich wiarygodnie przedstawić, niestety wypadli płasko i papierowo. Nie potrafiłam się z nimi w żaden sposób utożsamić, ani ich polubić.
Tak ogólnie to bardzo dobry debiut i czuć ogromne predyspozycje Sławka Gortycha do pisania. Chętnie sięgnę po kontynuację, którą sugeruje nie tylko niedokończony wątek, ale także informacja o drugim tomie, znajdująca się na okładce.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Agata abada.

ilość recenzji:52

7-08-2022 23:46

W "Schronisku, które przestało istnieć" od pierwszych stron przede wszystkim zachwycił mnie kunszt pisarski autora!
Wszystko tu jest spójne, logiczne i stylistycznie super - taka lektura to prawdziwa przyjemność ??. Do tego dochodzi świetna fabuła.

Maksymilian jest młodym stomatologiem, żyjącym w rodzinie, w której ciężko o ciepłe emocje. Kiedy jego wujek- jedyna bliska mu osoba - umiera w niedawno kupionym schronisku w Karkonoszach Maksymilian postanawia pojechać na miejsce osobiście. Po pożegnaniu ojcem na dworcu zyskuje jeszcze cel rozwikłania rodzinnej tajemnicy. Na miejscu znajduje więcej pytań, niż odpowiedzi, ale też więcej zagrożeń.

Mamy tu trzy płaszczyzny czasowe: współczesną, opis końcówki życia wujka sprzed kilku miesięcy i końcówkę II Wojny Światowej gdy Niemcy byli wypierani z naszego kraju, a okolice Jeleniej Góry były nazywane "dzikim zachodem" gdyż sprowadzający się tam ludzie mogli robić co chcieli, działali szabrownicy i niemieckie podziemie. Na przestrzeni czasu przewija się historia o tajemniczym skarbie, dla którego ktoś mógłby zabić, a ktoś inny poświęcić życie, jednak to nie jedyna motywacja do zadawania śmierci w tej historii. Tu kolejny ukłon w stronę autora, że mimo przeskoków czasowych nie było możliwości się pogubić i czytało się tak dobrze! Autor w bardzo zgrabny sposób przeplata postaci i miejsca historyczne z tymi fikcyjnymi. Widać też ogromną miłość Sławka Gortycha do Karkonoszy i dbałość w opisach ich wyglądu i historii.

Na szczęście to pierwszy tom trylogii kryminalnej. Już nie mogę się doczekać kolejnych!

Mam to szczęście, że mam egzemplarz z autografem i pozdrowieniami, od Ducha Gór, które ten przekazał mi przez Autora! Po lekturze mogę stwierdzić, że te pozdrowienia cieszą podwójnie i da zaszczytem. Czemu? Przeczytaj książkę...????

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Barbara - szpaczek_czyta

ilość recenzji:295

30-07-2022 18:23

... Sławek Gortych zagubionywkarkonoszach to początkujący pisarz, który bardzo pozytywnie zaskoczył mnie swoją powieścią. Jakbym nie wiedziała, że to debiut, to uwierzcie mi, moi Mili, że nie uwierzyłabym w to, jakby mi to ktoś powiedział. Autor ma bardzo dojrzały język oraz styl, które są lekkie, przyjemne i dzięki nim przez lekturę się "płynie" jak na morzu ???? Kompletnie nie czuć uciekających stron. Uważam, że jego pióro już teraz jest niepowtarzalne, nietuzinkowe i wybitne. Klimat, jaki stworzył Sławek w tej książce, jest magiczny, a opisy tych zjawisk przyrody w górach oddają taką rzeczywistość, że czułam się tak, jakbym tam była razem z głównym bohaterem. W ogóle cała historia od samego początku okraszona jest jakąś taką magią, tajemnicą, niepewnością i momentami lękiem ???? A przeplatanie przeszłości z teraźniejszością to jest to, co bardzo lubię! Wtedy mam taki jasny obraz różnych sytuacji, zachowań bohaterów i w ogóle. Dzięki temu tu i teraz jest lepiej "odczytywalne" ???????????? Mapa, która jest na samym początku w powieści, pomaga nam jeszcze bardziej to wszystko sobie wyobrazić. Motyw Ducha Gór podobał mi się i wprowadzał taką nutkę grozy ???? Głównego bohatera bardzo polubiłam i momentami utożsamiałam się z nim. Jego kreacja była na wysokim poziomie, emocje były wyczuwalne oraz to, z czym się mierzy. Chodzi mi tutaj o jego determinację, żeby dowiedzieć się, co stało się z jego członkiem rodziny, czy przeszłość miała wpływ na różne sytuacje z teraźniejszości. Zakończenie kompletnie zbiło mnie z tropu i czytając je, siedziałam jak na szpilkach ???? Byłam w szoku, że fabuła poszła w tym kierunku, a nie innym, chociaż gdzieś w głębi czułam, że tak może być, jednak stwierdziłam, że to zbyt oczywiste ???????????? Ale czytając tyle książek tak naprawdę ciężko jest mnie czymś zaskoczyć, a tu proszę, udało się!
POLECAM, POLECAM, POLECAM! JA NIE MOGŁAM SIĘ OD NIEJ ODERWAĆ I GWARANTUJĘ WAM, ŻE Z WAMI BĘDZIE TAK SAMO!
... Fajnie było na bieżąco rozmawiać o ów lekturze i dzielić się swoimi wrażeniami ????
????
Powieść ma swoją premierę już za dwa dni, czyli 27 lipca! ????????????
Także nie musicie na nią długo czekać! ...

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

czy**************************

ilość recenzji:40

25-07-2022 15:40

Wystarczyło tylko jedno spojrzenie na okładkę i czułam, że muszę poznać tę historię. Jak tylko dostałam ją w swoje ręce, to długo nie zwlekałam. Byłam ogromnie zaintrygowana, tym bardziej że uwielbiam książki, których akcja dzieje się w górach. Spodziewałam się zwykłego kryminału a tak naprawdę dostałam dużo więcej. Po przeczytaniu kilku stron, już wiedziałam, że jestem kupiona. Ta powieść tak mocno mnie zaintrygowała, że nie mogłam się oderwać od czytania. To kawał niesamowitej historii. Autor stworzył tu świetny klimat i aurę tajemniczości. Do tego ta powieść jest napisana w taki sposób, że miałam wrażenie, iż jestem tam na miejscu, stoję obok i przyglądam się wszystkiemu co się dzieje. Emocje i napięcie wzrastają coraz bardziej z każdą przeczytaną stroną. Autor przemycił bardzo dużo ważnych informacji dotyczących bezpieczeństwa w górach, a także różnych informacji dotyczących opisywanych miejsc i to dodaje tej powieści dodatkowego smaczku.
?Schronisko, które przestało istnieć? to pierwszy tom serii, ja już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać kolejny!
Gratuluję debiutanckiej powieści. Dzięki tej książce przeżyłam niesamowitą przygodę. Nieczęsto się zdarza, że po przeczytaniu kilkudziesięciu stron mam ochotę wsiąść w auto i pojechać w miejsce, w którym się dzieje akcja powieści, a tym razem właśnie tak było. Jeśli ktoś chce przeżyć niesamowitą przygodę w Karkonoszach to zapraszam ????Zamawiajcie tę książkę i czytajcie! Takie debiuty czyta się z ogromną przyjemnością!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Czytelnia_magdaleny

ilość recenzji:1

25-07-2022 15:38

Wystarczyło tylko jedno spojrzenie na okładkę i czułam, że muszę poznać tę historię. Jak tylko dostałam ją w swoje ręce, to długo nie zwlekałam. Byłam ogromnie zaintrygowana, tym bardziej że uwielbiam książki, których akcja dzieje się w górach. Spodziewałam się zwykłego kryminału a tak naprawdę dostałam dużo więcej. Po przeczytaniu kilku stron, już wiedziałam, że jestem kupiona. Ta powieść tak mocno mnie zaintrygowała, że nie mogłam się oderwać od czytania. To kawał niesamowitej historii. Autor stworzył tu świetny klimat i aurę tajemniczości. Do tego ta powieść jest napisana w taki sposób, że miałam wrażenie, iż jestem tam na miejscu, stoję obok i przyglądam się wszystkiemu co się dzieje. Emocje i napięcie wzrastają coraz bardziej z każdą przeczytaną stroną. Autor przemycił bardzo dużo ważnych informacji dotyczących bezpieczeństwa w górach, a także różnych informacji dotyczących opisywanych miejsc i to dodaje tej powieści dodatkowego smaczku.
?Schronisko, które przestało istnieć? to pierwszy tom serii, ja już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać kolejny!
Gratuluję debiutanckiej powieści. Dzięki tej książce przeżyłam niesamowitą przygodę. Nieczęsto się zdarza, że po przeczytaniu kilkudziesięciu stron mam ochotę wsiąść w auto i pojechać w miejsce, w którym się dzieje akcja powieści, a tym razem właśnie tak było. Jeśli ktoś chce przeżyć niesamowitą przygodę w Karkonoszach to zapraszam ????Zamawiajcie tę książkę i czytajcie! Takie debiuty czyta się z ogromną przyjemnością!

Czy recenzja była pomocna?