SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Projekt Hail Mary

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo Akurat
Data wydania 2021
Oprawa miękka
Ilość stron 512

Opis produktu:

Autor bestsellerowego `Marsjanina`!



Samotny astronauta musi uratować Ziemię przed katastrofą. Z załogi, która wyruszyła na straceńczą misję ostatniej szansy, przeżył jedynie Ryland Grace. Teraz od niego zależy, czy ludzkość przetrwa. Tylko że on na razie nie ma o tym pojęcia. Z początku nawet nie pamięta, kim jest, więc skąd ma wiedzieć, czego się podjął i jak ma tego dokonać? Na razie wie tylko tyle, że przez bardzo długi czas był pogrążony w śpiączce. A po przebudzeniu znalazł się niewyobrażalnie daleko od domu. Całkiem sam, jeśli nie liczyć ciał zmarłych towarzyszy. Czas płynie nieubłaganie, a oddalony o lata świetlne od innych ludzi Grace jest zdany wyłącznie na siebie. Ale czy na pewno?
S
Szczegóły
Dział: Książki
Wydawnictwo: Akurat
Oprawa: miękka
Okładka: miękka
Rok publikacji: 2021
Wymiary: 145x215
Ilość stron: 512
ISBN: 9788328716803
Wprowadzono: 23.06.2022

RECENZJE - książki - Projekt Hail Mary - Andy Weir

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.5/5 ( 13 ocen )
  • 5
    8
  • 4
    3
  • 3
    2
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

MufTur

ilość recenzji:1

4-10-2022 10:10

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

Jedna z lepszych współczesnych pozycji SF.

Czy recenzja była pomocna?

Tomasz Jurczyk.

ilość recenzji:1

14-10-2021 20:04

Zweryfikowany zakup

Autor tej opinii jest naszym klientem. Kupił ten produkt w naszym sklepie.

To wciąż twarde science fiction, może nie tak jak Marsjanin, w którym Andy Weir użył w zasadzie istniejącej technologii, Nie tak jak Artemis, w którym technologia była jeszcze nie istniejąca, ale prawdopodobnie kiedyś możliwa, ale jednak twarde science fiction, a nie jakieś fantasy w kosmosie. Po raz kolejny dostajemy emocjonującą opowieść utkaną ze ścisłych faktów naukowych, znanych, choć nie udowodnionych hipotez, oraz odpowiedniej ilości świetnie wymyślonej przez autora fikcji naukowej. Nie wiem jak by to opisać, żeby nie spalić fabuły, bo spoiler był by bardzo szkodliwy dla konstrukcji tej historii. Bohater budzi się z hibernacji wśród mumii pozostałych członków załogi i nic nie pamięta! Musi więc ustalić kim jest, gdzie jest i dlaczego. Akcja toczy się więc w dwu liniach czasowych: jednej bieżącej i drugiej retrospektywnej, gdy bohater przypomina sobie stopniowo wszystko co działo się wcześniej w jego życiu i co doprowadziło go w to fatalne położenie. Te retrospekcje splatają się bardzo sensownie, bo wspomnienia mają wpływ na to, jak sobie poradzi teraz, więc retrospekcje nie drażnią i nie wybijają z rytmu, a prócz tego zabiegu Andy Weir zafundował nam jeszcze: swoje klasyczne zwroty akcji, wychodzenie z opresji, emocje, od których chodzą ciary po plecach i odpowiednią ilość wzruszających momentów. Mamy okazję zastanowić się nad kondycją człowieka w naszej cywilizacji i początkach życia na ziemi. I jeszcze jedno wyjaśnienie. Hail Mary znaczy "Zdrowaś Mario" - Ale spokojnie, nie ma tam praktycznie nic o religii, ani żadnych transcendentalnych fantazji.

Czy recenzja była pomocna?

pau**********************

ilość recenzji:47

10-08-2021 12:13

Człowiek to bez wątpienia gatunek odkrywcy, którego sukces ewolucyjny nie byłby możliwy bez nieposkromionej ciekawości - pragnienia do poznawania tego, co tajemnicze i niezbadane. Niestety urodziliśmy się zbyt późno, by emocjonować się eksploracją nieodkrytych jeszcze kontynentów. Co gorsza być może za wcześnie, by podziwiać piękno i tajemnice pobliskich planet, nie mówiąc o sąsiednich układach gwiezdnych.
Czy DNA współczesnego odkrywcy skazane jest zatem na wiecznie niezrealizowane pragnienie?
Książka "Projekt Hail Mary" okazała się być w moim przypadku niekonwencjonalnym, choć bardzo solidnym obejściem tego problemu.

Andy Weir zabiera nas w niesamowitą podróż, w trakcie której poczujesz się jak Krzysztof Kolumb nowego tysiąclecia. Pozycja zawiera wszystko to, czego fajni gatunku mogliby oczekiwać: futurystyczną wizję katastrofy, dylematy moralne, nieobliczalność natury oraz odpowiedzi na najważniejsze pytania towarzyszące ludzkości. Mimo, iż książka powinna spodobać się także czytelnikom, którzy nie są fanami gatunku, zawiera ona wiele smaczków stworzonych niewątpliwie z myślą o osobach z wykształceniem technicznym. Wartka akcja i zaskakujące zwroty akcji przeplatają się tu bowiem z solidnymi elementami nauk ścisłych. Na szczęście ich zgrabne wmontowanie w fabułę pozwala zrozumieć prezentowane wydarzenia oraz czerpać przyjemność z czytania także laikom.

Jeśli lubisz solidne sci-fi osadzone we współczesnych realiach lub cenisz sobie książki z dużą dozą akcji w filmowym charakterze sięgnij po książkę roku w tej kategorii.
Zdecydowanie polecam!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

pola_reads

ilość recenzji:145

4-07-2021 18:02

Czytałam kiedyś "Marsjanina" i mimo, że było to już po obejrzeniu ekranizacji i tak ogromnie mi się podobała. Czy "Projekt Hail Mary" przypadł mi do gustu?

Życie na ziemi jest w niebezpieczeństwie.. Coś zabiera nam energię słoneczną, która powinna docierać do nas z kosmosu. Okazuje się, że w przestrzeni kosmicznej może rozwinąć się życie. Małe astrofagi nam zagrażają, jeśli ludzkość nie wymyśli sposobu by się z nimi rozprawić w ciągu 30 lat umrze większość populacji na ziemi.. W związku z tym jest przygotowywana ekspedycja do układu Tau Ceti, bo tam zdaje się problem z astrofagami został rozwiązany. Czy ludzkość przetrwa?

Za książkę zabrałam się zupełnie spontanicznie. Miałam ochotę na coś zupełnie innego niż romanse czy kryminały. I to był strzał w dziesiątkę! Zawsze fascynował mnie kosmos, a scenariusz opisany w powieści może jak najbardziej się zdarzyć. Oczywiście nie życzę nam tego, ale kto wie co zagraża nam tak naprawdę ze strony kosmosu. Mimo, że ta książka to niezły grubasek pochłonęła mnie bez reszty. Autor używał trochę naukowej terminologii ale na szczęście wszystko dla mnie było zrozumiałe. Mało tego z wielką ciekawością odkrywałam dalsze losy historii. To opowieść o odwadze i poświęceniu oraz sile przyjaźni. Człowiek czasami w bardzo ekstremalnych sytuacjach poznaje swoją drugą naturę i sam jest zaskoczony jak reaguje. Kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale bardzo przypadło mi do gustu. Mam nadzieję, że i ta książka autora zostanie zekranizowana.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Pachnące Strony

ilość recenzji:1

26-05-2021 20:22

?Wypełniam samobójczą misję (?) Musiałem o tym wiedzieć, kiedy zgłosiłem się do tej misji. Umrę na tym pustkowiu. I będę umierał w samotności?

Ryland Grace budzi się otoczony pokaźną ilością rurek wbitych w zgięcia kończyn i tych prowadzących do maski tlenowej ściśle przylegające do jego twarzy. Jest jedynym z ocalałych członków desperackiej misji ratunkowej, której zadaniem jest uratowanie ludzkości. Tylko nie wie kim jest, i gdzie jest. Samotny, niemogący liczyć na żadną pomoc, z zupełną amnezją. Jego jedynym towarzyszem jest komputer opiekujący się nim podczas śpiączki i dwa martwe ciała. Wraz z upływającymi minutami w głowie Ryland?a pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi, a te z kolei pozostawiają kolejne niewiadome. Szybko okazuje się, że jest lata świetlne od świata który być może już nie istnieje. A jeśli jeszcze istnieje, to właśnie on jest jego jedyną szansą.

Czy można podsumować książkę w dwóch zdaniach? A no można; ?Marsjanin? mnie pokonał. ?Projekt Hail Mary? zrobił to po raz drugi.

Literatura sci-fi nie jest gatunkiem, po który sięgam na co dzień. Jednak jeżeli mam to robić, to moim marzeniem jest trafiać na takie pozycje jak najnowsza książka Andy?ego Weir?a. To książka, która przypomniała mi o tym, dlaczego kocham czytać. Porwała mnie od pierwszych stron i tak jak kosmos, pochłonęła bez reszty. Widać że nauki ścisłe nie są obce autorowi; sprawnie przeprowadza nas przez tę obłąkańczą naukową terminologię, tak aby ?laik? zrozumiał skomplikowane zagadnienia.

W powieściach takich jak ta ? tajemniczych, niepokojących, takich, w których karty są stopniowo odkrywane uwielbiam narrację pierwszoosobową. Dzięki niej nie wiedzieliśmy nic ponad to, co wie główny bohater, i wraz z nim podejmowaliśmy działania obserwując jakie skutki przyniosą. Retrospekcje z przeszłości tylko dodawały smaczku i sprawiały że z czasem wszystko zaczęło układać w spójną całość; czemu akurat Ryland brał udział w tej samobójczej misji, i czego miał dokonać, aby uratować ludzkość? Przed czym tak właściwie miał ją ratować?

Bardzo cenię sobie pozycje, które mimo że są jedynie fikcją zawierają w sobie jakąś mądrość, dla której znajdzie się miejsce w realnym świecie. W tym przypadku odnalazłam problem klimatu, a dokładnie skutków jakie przyniesie za sobą gasnące słońce. Nasze słońce póki co nie gaśnie, wręcz przeciwnie, mamy do czynienia z ocieplaniem klimatu. Lecz szala przesunięta zbyt mocno w którąkolwiek stronę może przynieść tak samo opłakane skutki.

Książka wbiła mnie w fotel, a głównego bohatera pokochałam całym sercem. To postać która mnie ?kupiła?. Ludzka, nieidealna. Gdyby mi powiedziano że Ryland Grace istnieje naprawdę, uwierzyłabym bez chwili wątpliwości.

Mimo że książka nie należy do cieniutkich, a pokaźna ilość tekstu na każdej ze stron nie ułatwiała sprawy, nie byłam w stanie się od niej oderwać. Najchętniej bym nie jadła, nie piła, nie spała, i pochłonęła ją w dobę, ale szkoda przeczytać na jeden ?chaps?.

Jedyne co mi zostaje to nadzieja na ekranizację, nadrobienie poprzednich książek Weir?da i czekanie na kolejne

Czy recenzja była pomocna?

gdzie_ja_tam_ksiazka

ilość recenzji:1

24-05-2021 10:02

"Prędkość obrotowa jest ponad dziesięć razy większa, niż powinna być. A to oznacza, że gwiazda, na którą patrzę... nie jest Słońcem. Znajduję się w innym układzie słonecznym".
Czy gdyby od Was zależał los całej ludzkości, wyruszylibyście w samobójczą misję kosmiczną w celu jej ratowania? Jedno życie za miliardy ocalałych?
Ryland Grace nie miał takiego wyboru. Musiał to zrobić.
Grace budzi się ze śpiączki. Nie wie kim jest, gdzie się znajduje i dlaczego. Nie pomaga fakt, iż jego dwóch współtowarzyszy nie przeżyło długiej drogi będąc w śpiączce. Wraz z upływem czasu przypomina mi się jakie ma zadanie - uratować ludzkość. Jest skazany na samotność dopóki nie spotyka na swojej drodze drugiego statku kosmicznego...
Pierwszy raz mam chęć zdradzić więcej na temat fabuły, ale bardzo się powstrzymuję Od razu zaznaczam, początek może zniechęcić, ponieważ ktoś, kto nie czyta na co dzień literatury o takiej tematyce (np. ja), może mieć problem się wgryźć. Zrobiłam trochę przerwy po kilkudziesięciu stronach i wróciłam ze zdwojoną siłą do czytania
Nie sądziłam, że mi się spodoba. Ale kurczę, jakie to było dobre... Mimo iż pół książki mogłam nie zrozumieć przez żargon naukowy to sama historia jest bardzo ciekawa i kibicowałam bohaterowi. Autor przedstawił człowieka, który zmuszony jest w trudnych warunkach, z dala od domu i bez możliwości powrotu, podejmować ważne decyzje i walczyć o planetę, której prawdopodobnie już nie zobaczy. Odwaga, inteligencja, pomysłowość, humor, ale i momentu słabości to cechy, w które ubrana jest powieść. Koniec wzrusza. Naprawdę. I jest satysfakcjonujący.
Jestem ciekawa jak potoczyłoby się życie w przypadku osłabienia się słońca i gdyby taka wyprawa w kosmiczne przestworza była prawdziwa. Jednak mam nadzieję, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca
Polecam każdemu, kto na chwilę chce zmienić swoje preferencje czytelnicze i szuka ciekawej przygody. Nie wiem, czy film już wyszedł czy dopiero pojawi się w kinach, ale na pewno obejrzę

Czy recenzja była pomocna?

Blondynkowe_ksiazki

ilość recenzji:1

22-05-2021 16:42

?Projekt Hail Mary? to moja pierwsza książka, której akcja toczy się w kosmosie. To była naprawdę niesamowita i niepodważalna powieść science fiction, która całkowicie mnie rozwaliła. Łamie wszystkie reguły tego, co sprawia, że chcę czytać książkę i wprowadza wiele teorii naukowych, które przyznam szczerze początkowo mnie męczyły, ale z czasem totalnie się w nie wkręciłam. Książka zawiera mnóstwo nauki, humoru, momentów powodujących szybsze bicie serca, przyjaźni, empatii, walki o przetrwanie i kilka cudownych, słodko-gorzkich chwil wzruszenia. To jedna z najbardziej niesamowitych, pobudzających do myślenia, pomysłowych, pełnych napięcia, wyczerpujących emocjonalnie książek. Ale przy tym wszystkim jest również pokrzepiająca, pełna humoru, nadziei i miłości. Ta książka poruszyła mnie i jak żadna inna nie dotknęła mnie tak bardzo.


Ryland Grace jest jedynym ocalałym z misji ratunkowej, budzi się w tajemniczym miejscu. Nie pamięta żadnych ostatnich wydarzeń, nie wie gdzie jest, jak się nazywa i co się dzieje. Jest sam w kosmosie i nie ma pojęcia, dlaczego. Zabawne jest to, że Ryland Grace nie jest wyszkolonym astronautą tylko nauczycielem przyrody, ale wie, że musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby ocalić Ziemię przed zbliżającą się zagładą. Znajdując się miliony kilometrów od domu nie może liczyć na żadną pomoc. Ale czy na pewno...?


To, co najbardziej spodobało mi się w twórczości Andyego Weira to połączenie humoru i nauki. Chociaż to wszystko może być dość ciężkie, to uważam, że wyjaśnione jest w taki sposób, że wszystko ma sens i sprawia, że powieść jest o wiele lepsza. Zdumiewające jest to, że nie wyobrażam sobie tej książki bez tych wszystkich fizycznych i astronomicznych pojęć. To, że ta powieść zawiera tak wiele szczegółów, sprawia, że wszystko jest jeszcze bardziej realistyczne. Ale poza nauką kryje się w niej coś więcej. Chodzi o nadzieję i szukanie połączeń w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Pokazuje, że można pokonać każdy strach i wszelkie przeciwności losu. To kopanie głęboko w głąb siebie, stawianie czoła wyzwaniom i walka o wszystko.

Kiedy czytam książkę, zawsze szukam czegoś wyjątkowego, jakiegoś rzadkiego doświadczenia, którego jeszcze nie miałam okazji poznać. I właśnie coś takiego znalazłam w ?Projekt Hail Mary?. Ta książka mnie dotknęła w taki sposób, że czuję się nieodwołalnie zmieniona. Ta książka rozśmieszała mnie, wzruszała, trzymała w niepewności. Jestem nią zachwycona pod każdym względem. Ta powieść rozwaliła mój umysł. Każda emocja, którą posiadam została wykorzystana, odsłonięta i pokazana. Pokochałam to i jestem pewna, że Wy również. Nie czekajcie dłużej, tylko ją zamawiajcie i czytajcie. Polecam z całego serca.

Czy recenzja była pomocna?

zaBOOKowana

ilość recenzji:197

18-05-2021 18:54

Roland Grace budzi się na statku kosmicznym, jednak nic nie pamięta, nie wie nawet jak się nazywa. Losy świata spoczywają na jego barkach, a on nawet nie wie gdzie się znajduje! Tym bardziej nie zdaje sobie sprawy, że ma bardzo ważną misję do wykonania.

Fabuła książki jest niezwykle interesująca. Nie jestem fanem fantastyki, jednak to, co tam się działo, totalnie mnie zaskoczyło i zaciekawiło! Nie mogłam się oderwać, ponieważ Autor niesamowicie potęgował napięcie i stopniowo wprowadzał Czytelnika w świat kosmosu. Dla fanów ? totalne must have! ? czeka Was fascynująca przygoda!

Powieść jest skonstruowana w bardzo ciekawy sposób. Kiedy Roland stopniowo odzyskuje pamięć, jednocześnie łączy się to z wydarzeniami z teraźniejszości. Dzięki takiemu zabiegowi możemy poskładać wszystkie elementy w jedną wielką i logiczną całość. Dowiadujemy się kim jest nasz bohater i dlaczego znalazł się na statku kosmicznym. A cały projekt jest niezwykle fascynujący!

Zatem podsumowując, Projekt Hail Mary niesie ze sobą cudowną dawkę wiedzy, zapierającą dech w piersiach przygodę w innym wymiarze oraz świetną rozrywkę z wielkimi emocjami ? momentami wzruszeń i uniesień. Zachęcam wszystkich fanów fantastyki do zapoznania się z tym tytułem ? to naprawdę świetna, niepowtarzalna historia!

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

mysilicielka

ilość recenzji:514

13-05-2021 12:10

Ten moment, kiedy chwytasz nową książkę i jeszcze nie wiesz, co cię czeka. Masz w głowie pustkę, którą zaraz wyobraźnia zapełni obrazami. Otwierasz wolumin i? bohater otwiera oczy, a komputer od razu pyta, ile jest 2 + 2. Co za głupie pytanie, oczywiście, że 4. Komputer pyta, jak ma na imię. Oczywiście, że? O kurczę, kim ja właściwie jestem? I co to za miejsce?

Wszyscy lubimy piosenki, które już znamy. Nie da się ukryć, że ?Projekt Hail Mary? ma dużo wspólnego z ?Marsjaninem? tego samego autora. Schemat jest prosty - jeden mężczyzna musi sobie radzić sam w kosmosie. Bynajmniej ta sama formuła mi nie przeszkadzała. Bohater jest zabawny, sympatyczny, od razu zaczynamy mu kibicować i obserwujemy z zainteresowaniem każdy jego krok. Przez amnezję wszystko, co go otacza, jest dla niego nowe (i tak samo dla nas czytelników), na szczęście w przystępnych słowach potrafi wyjaśnić zawiłości fizyki oraz innych nauk.

Zwykle nie przepadam za gatunkiem science fiction. Często w tych historiach rozrywki znajduję niewiele, za to drażnią mnie zbyt skomplikowane i rozwleczone kwestie naukowe. Na szczęście ?Projekt...? można nazwać takim lekkostrawnym sci-fi. Nie unikniemy fachowego nazewnictwa, w końcu to kosmos, ale to idzie w parze z błyskotliwością głównego bohatera i taką jego? pociesznością? Nie orientuję się, ile z przedstawionych informacji jest zmyślonych, ale co by się tam nie działo, wiedziałam, że nasz przyjaciel sobie z tym elegancko poradzi.

W tej książce nie ma nudy, chyba każdy rozdział jest zakończony cliffhangerem. Akcja w przestrzeni kosmicznej co rusz przerywana jest powracającymi wspomnienia, dlatego czyta się to bardzo szybko. Ciągle napływają do nas nowe wiadomości, łączymy je w całość, żeby poznać lepiej świat przedstawiony. Sam bohater w pewnym momencie przyznał, że czuje się jak w grze komputerowej, gdzie ciągle musi pokonywać różne przeszkody.

Polecam fanom lekkiej fantastycznej rozrywki. Bo to właśnie miała dać nam ta książka ? niezobowiązującą międzygalaktyczną podróż. No i UFO

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Bookowa_pasjonatka

ilość recenzji:350

8-05-2021 11:37

Kilka dni temu, 5 maja premierę miała książka ,,Projekt Hail Mary" autorstwa Andy Weir. Nie miałam okazji czytać ,,Marsjanina", ale po tej lekturze będę musiała

Na Ziemi zaczyna się dziać coś dziwnego i nie do końca zrozumiałego. Naukowcy próbują zatrzymać proces. Inaczej czeka nas głód, choroby,wymieranie i kolejna epoka lodowcowa... jedyną słuszną decyzja jest wysłać statek kosmiczny w przestrzeń i poszukać przyczyn.

Ryland Grace budzi się w dziwnym miejscu. Nie za bardzo pamieta gdzie jest, jak się nazywa, czym się zajmuje. Kiedy powoli odzyskuje pamięć i siły dociera do niego, ze znajduje się na statu kosmicznym, który leci do innego galaktyki a on jest jedynym ocalałym z trzyosobowej załogi.

Co to było? Najprawdziwszy lot w kosmos! Wierzcie albo nie, ale ta książka to sztos. Pozwala przenieść się dosłownie do innego świata. I mimo wieli zagadnień z fizyki, książka jest napisana świetnym językiem z nutką humoru i wcale nie jest trudno zrozumieć o co chodzi????także, niech was nie odstraszą takie zdania: ,,Zgodnie z zasadza zachowania momentu pędu predkosc kątowa w ruchu obrotowym rośnie, gdy maleje moment bezwładności" ???? i pomimo dużych rozmiarów czyta się błyskawicznie i jednym tchem.
Wspomnienia Rylanda przeplatają się z aktualnymi wydarzeniami na statku i tak powoli dochodzimy do sedna sprawy i przyczyn powstania całego przedsięwzięcia.
Akcja jest nieprzewidywalna, zakończenie wbiło mnie w fotel i czułam się jakbym doznała przeciążenia grawitacyjnego miałam dwa zupełnie inne scenariusze na zakończenie, a tu pyk, niespodzianka

Ja już nie mogę się doczekać ekranizacji (oby dorównała książce) główną rolę ma grać Rayan Gosling

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Zaczytanaori

ilość recenzji:92

5-05-2021 17:21

Samotny astronauta musi uratować Ziemię, jednak z całej załogi tylko on przeżył. Przed nim trudne zadanie do wykonania bo jak ma uratować ludzkość skoro nie pamięta nawet jak się nazywa...

Pierwsze o czym chciałam wspomnieć to narracja. Książka pisana w pierwszej osobie (jak dla mnie wielki plus) bo jakoś od razu lepiej mi się czyta i zatracam się w historii. Książka ma koło 500 stron a w ogóle tego nie odczułam.

Kolejną sprawą jest styl pisania, który jest lekki i przyjemny. Dobre poczucie humoru, idealnie wplecione ciekawostki z chemii czy fizyki, które czyta się z zaciekawieniem (tak, nawet mnie zaciekawiły).

W książce opisywana jest teraźniejszość naszego bohatera, który ma przebłyski z przeszłości i to właśnie one pozwalają mu ustalić: kim jest, gdzie się znajduje i jaką ma misje do wykonania.

Nie czytam fantastyki ale skusiłam się na tę książkę ponieważ oglądałam ?Marsjanina? i bardzo mi się podobał. Nie żałuje, mało tego... jeśli ktoś tak jak ja nie do końca lubi się z tym gatunkiem albo chce spróbować- zachęcam aby zacząć od tej pozycji. Książka mimo swojej objętości sama się czyta.

Nie spodziewałam się, że zakończenie tak mnie rozczuli i, że sprawy się tak potoczą. Ze wszystkich scenariuszy tego nie przewidziałam. Po przeczytaniu książki dalej twierdzę, że nie jest to gatunek dla mnie aczkolwiek bardzo miło będę wspominać tę książkę. Dobrze jest czasem wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować czegoś nowego. Nie żałuje!

Czy recenzja była pomocna?