SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Oszołomiające bajki urłałckie (twarda)

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo Kultura gniewu
Oprawa twarda
Ilość stron 140
  • Wysyłamy w 24h - 48h
  • Inpost Pay z kodem PAY20 pod produktem

Opis produktu:

Klasyczne bajki i literackie motywy w nieklasycznych wariacjach autorstwa jedynego i niepowtarzalnego Krzysztofa Prosiaka Owedyka, autora m.in. Będziesz smażyć się w piekle! W tym 140-to stronicowym zbiorze kilkudziesięciu krótkich historii Owedyk wielokrotnie wykorzystuje znane motywy: jest i Janko Muzykant, jest i Kopciuszek oraz Królowa Śniegu, są nawiązania do staroruskich bylin (Żar-Ptak), jak i wędrówki w siedmiopromilowych butach. Ale jest też rzeczywistość, ta zza okna, tylko odbita w krzywym zwierciadle. W niej gusła spotykają się z nauką. Demony z potworami w ludzkiej skórze. Śmieszno jest i straszno.
S
Szczegóły
Dział: Książki
Kategoria: dla dzieci,  bajki
Wydawnictwo: Kultura gniewu
Oprawa: twarda
Okładka: twarda
Wymiary: 200x268
Ilość stron: 140
ISBN: 9788366128576
Wprowadzono: 15.04.2021

RECENZJE - książki - Oszołomiające bajki urłałckie - Krzysztof Owedyk

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4/5 ( 2 oceny )
  • 5
    0
  • 4
    2
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Froszti

ilość recenzji:1056

20-07-2021 10:29

Wydawnictwo Kultura Gniewu nieustannie dostarcza na nasz rynek masę niesamowitych i mocno nietuzinkowych tytułów. Nie inaczej jest w przypadku albumu Oszołomiające bajki urłałckie. Zresztą biorąc pod uwagę twórcę tego dzieła, nie mogło być przecież inaczej.
Jeśli chodzi o sam album Oszołomiające bajki urłałckie, mamy tutaj do czynienia ze zbiorem historii, które pojawiały się w różnych etapach twórczości autora. Są tutaj opowieści powstałe w latach 90., takie pamiętające przełom wieków oraz twory, które nigdy wcześniej nigdzie nie były publikowane. Po dzieło mogą więc sięgnąć zarówno nowi czytelnicy, jak i tacy, którzy dobrze znają twórczość artysty.

Autor w swoim stylu, serwuje tutaj czytelnikowi masę zaskakującej i mocno nietuzinkowej treści. Bawi się on sprawdzonymi konwencjami, przerabiając je i dostosowując do własnych potrzeb. Album po brzegi zostaje wypchany zaskakującą treścią, w której twórca na swój własny szalony sposób interpretuje dobrze znane bajki/baśnie/legendy. Zagłębiając się więc w kolejnych krótkich (najczęściej jednostronicowych komiksach), mamy okazję zobaczyć między innymi wielki spryt Kota w półbutach, poznać azjatyckie oblicze Wiśniowego Kapturka, dowiedzieć się dlaczego Antek Muzykant zdecydował się na ?karierę? wokalną, odkryć specyficzne upodobania księcia, który zakochał się w ?zapachu? Kopciuszka czy prześledzić prawdziwe losy Jenosika.

Każda z dostępnych tutaj historii to nie tylko mocno żartobliwa interpretacja materiału źródłowego, ale również sposób na pokazanie przez autora wielu ludzkich przywar. Nie boi się on tutaj na zastosowanie mocnej satyry, dotykającej zarówno ludzi, jak i wielu aspektów ich życia. Kpi z ?zabobonów? starych ludzi, obrywa się również klerowi czy politykom. Większość z tego typu treści nie jest podana w nazbyt oczywistej formie i mamy tutaj okazję sami odkryć zaewoluowane nawiązania/znaczenia. W kilku historiach autor nie bawi się jednak w konwenanse i serwuje te treści czytelnikowi w sposób dużo bardziej bezpośredni. Prześmiewczy charakter komiksowych opowieści dotyka naprawdę szerokiego spektrum tematów. W kilku przypadkach twórca balansuje na granicy przysłowiowej akceptowalności, dla niektórych potencjalnych odbiorców może nawet ją przekraczając.

Obok świetnego humoru i dobrze prowadzonego tempa kolejnych opowieści, album potrafi również zachwycać oprawą graficzna. Rysunki charakteryzujące specyficzny, ale przyciągający uwagę styl twórcy, mocno zapadają w pamięć i stają się doskonałym uzupełnieniem satyrycznej treści.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

M

ilość recenzji:1962

17-04-2021 07:00

BAJKI URŁAŁCKIE STARE, NOWE I NAJNOWSZE

Kolejna nowość od Kultury Gniewu to również kolejne wznowienie. Tym razem padło na ?Bajki Urłałckie? Krzysztofa ?Prosiaka? Owedyka. Z tym, że wznowiony materiał stanowi jedynie niespełna czterdzieści storn tego albumu. Cała reszta, czyli sto plansz, to rzeczy dotąd nieznane, ale ? jak zawsze w przypadku twórczości tego autora ? absolutnie warte poznania.

Witajcie w Urłałcji i poznajcie jej historię. Wyruszcie w podróż w siedmiopromilowych butach przez trzy okresy tego dziwnego lądu, od czasów Dynastii Ksero, przez Rewolucję Kulturalno-Gniewną, po Okres Monstruacyjny. Odkryjcie losy takich postaci, jak Janko Muzykant, Kopciuszek, Baba Jaga starowinka czy Królowa Śniegu, zanurzcie. Posłuchajcie ballady o człowieku-kuniu, zobaczcie kota w półbutach i zajrzyjcie do świata korpopaproci. Gotowi?

?Bajki Urłałckie? to zbiór krótkich humoresek Prosiaka z różnych okresów jego twórczości. Najstarsze z nich pochodzą z początków lat 90. XX wieku, kolejna porcja to materiał, który powstał mniej więcej na początku XXI wieku, wydany w albumie ?Bajki Urłałckie stare i nowe?. Cała reszta, czyli zdecydowana większość tomu, to materiał całkiem nowy, dopełniający opowieści i rozwijający dziwaczne, ale jakże znajome uniwersum Prosiaka.

Bo ?Bajki Urłałckie? to nie tylko swoiste parodiowanie i przedrzeźnianie klasycznych bajek i baśni, zabawa motywami i popkulturowymi naleciałościami, ale też i satyra. Satyra społeczna, literacka, piętnująca i obśmiewająca najróżniejsze rzeczy, ale i przy okazji bawiąca się tym wszystkim. Ulubione baśniowe motywy, historia, legendy, nawet manga i anime, wszystko to spotyka się tu, przeplata, łączy i oferuje czytelnikowi kawał świetnej, czasem niewyszukanej, czasem wulgarnej, ale jednak i inteligentnej rozrywki, która ma coś do powiedzenia.

Rozrywki dobrze przy tym narysowanej. Prosiak ze swoim charakterystycznym stylem doskonale pasuje do snutych przez siebie opowieści. Tym razem jednak, jak to na bajki przystało, wszystko to dostajemy w pełnym kolorze, bo przecież tego typu historie powinny być barwne i wpadać w oko. I robią to. Całość wieńczy tradycyjnie znakomity wydanie w twardej oprawie i na papierze kredowym, które ładnie prezentuje się na półce.

I cóż zostaje mi do dodania, jak nie zachęcić Was do sięgnięcia? Zresztą czy jednak kogoś trzeba przekonywać, że po komiksy Prosiaka sięgać jest warto? Jeśli jednak ktoś taki by się znalazł, polecam, bo ?Oszałamiające Bajki Urłałckie? to naprawdę bardzo dobry komiks. Nie każdego kupi, w to nie wątpię, bo dzieła Owedyka trafiają raczej w konkretny target czytelników niekoniecznie delikatnych i wychowanych na polskich opowieściach graficznych lat 90., ale i tak to wartościowy produkt, do którego ja sam jeszcze nieraz chętnie wrócę. I mam nadzieję, że doczekamy się też wznowienia ?Prosiacka?.

Czy recenzja była pomocna?