Narzeczona na dłużej - Monika Serafin - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Narzeczona na dłużej (miękka)

Narzeczona Tom 2

książka

Narzeczona na dłużej, Narzeczona Tom 2 - opis produktu:

Drugi tom historii o udawanej narzeczonej.
Miała być na chwilę, a potem może na dłużej. Ale on wszystko zepsuł.
Mackenzie Wilson nie jest już asystentką Quintena Warricka. Po burzliwej wymianie zdań odeszła, zostawiając szefa na lodzie.
Tymczasem Quinten nie może przestać myśleć o Mackenzie. Szuka zapomnienia w łóżku byłej kochanki Layli, która pragnie, aby ich znajomość przerodziła się w stały związek.
Jednak bez względu na to, co mężczyzna robi, wciąż ma przed oczami swoją asystentkę, jakby w jego sercu powstała dziura, której nic nie jest w stanie wypełnić.
Mackenzie również próbuje poukładać sobie życie. Quinten boleśnie ją zranił. Ale niestety nie potrafi o nim zapomnieć.
Jednak musi. Przecież to on ją odtrącił, a ona nie zamierza go błagać...


Opis pochodzi od wydawcy
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: literatura piękna,  romans
  • Wydawnictwo: NieZwykłe
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 140x205
  • Ilość stron: 290
  • ISBN: 9788381783835
  • Wprowadzono: 04.09.2020

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -42%
Wyjdź za mnie, kochanie miękka
23,14 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -38%
Powrót z Bambuko miękka
24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -34%
Mój szef miękka
26,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka
  • -35%
  • -15%
Pokłosie przekleństwa Grzechy młodości miękka
33,92 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -36%
Tamta kobieta miękka
27,46 zł 42.90
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -34%
Pokora miękka
29,63 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -36%
Marzenia, które się spełniają miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -30%
Odległe brzegi miękka
30,03 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -41%
  • -38%
Zawsze będziemy razem miękka
24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -30%
Córka nazisty miękka
30,03 zł 42.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Narzeczona na dłużej, Narzeczona Tom 2

4/5 ( 3 oceny )
    5
    1
    4
    1
    3
    1
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

ThievingBooks

  • 24-09-2020
  • 18:23

Nadszedł czas dowiedzieć się jak dalej potoczyły się losy bohaterów Moniki Serafin. Czy jeden błąd zaprzepaścił szansę na wielką miłość?

Pierwszym tom cyklu Narzeczona był przyjemny, ale mało oryginalny. Co mnie więc podkusiło, by sięgnąć po kontynuację? Natura czytelnika ma wiele tajemnic i nie odpowiem Wam na to pytanie, ponieważ nie mam pojęcia - po prostu, w wolnej chwili potrzebowałam czegoś lekkiego, co pozwoli mi oderwać się od codzienności. I udało się, wiedzą już na co mam się przygotować, bawiłam się lepiej niż przy lekturze pierwszego tomu.

Będę jednak z Wami szczera - przygotujcie się na dość przewidywalną, bardzo lekką, niekoniecznie skomplikowaną historię. Ot, zwykła lektura na ponury dzień. Sądzę, że autorka powinna zakończyć losy bohaterów na pierwszym tomie, ale na pewno "Narzeczona na dłużej" doczekała się lepszego finału, którego i tak się spodziewałam.

Do rzeczy jednak. Fabuła opowiada o wydarzeniach po, czyli ciągniemy dalej losy Mackenzie oraz Quintena. Ona odeszła po burzliwej wymianie zdań, on został bez asystentki i swojej miłości. Jednak to co najgorsze, to fakt, że mężczyzna nie walczy, tylko szuka zapomnienia w łóżku byłej kochanki. Co to więc za facet? Od samego początku wydawał mi się mało męski i teraz tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że zdecydowanie go nie lubię i kibicuje Mackenzie, jedynej postaci z jakąś dynamiką i werwą. Niestety i ona tęskni za swoim szefem i udawanym narzeczonym, choć na jej miejscu już dawno postawiłabym na nim krzyżyk.

Nie byłam fanką wyborów bohaterów i nie polubiłam się z nimi szczególnie. W ich życiu było zbyt wiele naciąganych dramatów i przesady, bo wiele rzeczy można było załatwić zupełnie inaczej. Mamy jednak przed sobą romans, który rządzi się swoimi prawami i skoro tak miało być - niech tak będzie. Uważam, że "Narzeczona na dłużej" wypada troszkę lepiej od pierwszego tomu i nie żałuję lektury, choć dalej nie jestem jej wielką zwolenniczką, wiec wybór pozostawiam Wam.

Czy recenzja była pomocna?

Blondynkowe_ksiazki

  • 11-09-2020
  • 22:15

?Narzeczona na dłużej? była bardzo wyczekiwaną przeze mnie kontynuacją książki autorstwa Moniki Serafin ?Narzeczona na chwilę?. Pierwsza książka z tej serii wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, była bardzo dobrze napisana, przemyślana i inna niż większość książek z tego gatunku. Bardzo chciałam się dowiedzieć jak potoczą się losy Quintena i Mackenzie po burzliwym rozstaniu, jakie miało miejsce w zakończeniu pierwszej części. Autorka ponownie urzekła mnie stworzoną przez siebie historią, stylem i lekkością z jaką czyta się jej książki. ?Narzeczona na dłużej? to jedna z tych książek, po której możemy spodziewać się szczęśliwego zakończenia. Nie jest to wymagająca lektura, jest lekka i przyjemna w odbiorze, taka, która poprawi nastrój i sprawi, że po zamknięciu ostatniej strony się uśmiechniecie.

Po burzliwym rozstaniu, Mackenzie i Quinten starają się ułożyć sobie życie na nowo. Dziewczyna dostaje nową pracę, zaczyna spotykać się z jej chłopakiem sprzed lat. Z pozoru jej życie wygląda jakby wjechało na właściwe tory, jednak nadal nie może uleczyć złamanego serca. Mac czuje się zraniona i nie może zapomnieć o uczuciu, jakie łączyło ją z byłym szefem. Tymczasem Quinten nie mogąc zapomnieć o ukochanej, szuka zapomnienia w ramionach byłej kochanki. Dla niego jest to czysty układ fizyczny, dla niej zdecydowanie coś więcej. Mężczyzna w żaden sposób nie może zapomnieć o Mac, ma złamane serce, którego nie może poskładać na nowo. Oboje nie chcą zrobić pierwszego kroku, nie wiedzą jak naprawić swoje błędy. Wiedzą jednak, że oboje są dla siebie ważni i nie wyobrażają sobie życia bez siebie. Tylko kto z nich zrobi ten pierwszy krok? Czy uda im się wyjaśnić wszelkie nieporozumienia i odnaleźć miłość?

Monika Serafin stworzyła historię, która jest idealną kombinacją romansu, uczuć i intryg, bo oczywiście nie może być zbyt kolorowo. Ta książka zdobyła moje serce. Oczywiście była dosyć przewidywalna, mniej zaskakująca niż pierwsza część, ale nadal dobrze się przy niej bawiłam. Ma bohaterów, których od razu polubiłam, mimo, że czasami miałam ochotę nimi potrząsnąć, pokazać co tracą. Ma również historię, która chwyciła mnie za serce. Uczucia przyszły do mnie dosłownie znikąd, moje serce pękało, ale wypełniało się tak wielką miłością do tych postaci, które wpełzły do mojego serca i zostawiły swój ślad. Ich historia podnosi na duchu i pokazuje piękno prawdziwej miłości.

Dla mnie osobiście lepszą częścią była pierwsza, co nie oznacza, że druga daleko od niej odbiega. Obie te książki bardzo mi się podobały, miały swoje minusy, ale w tej potyczce przeważyły zdecydowanie plusy (jednym z nich był Miętus, który chyba najbardziej skradł mi serce). Autorka dopiero zaczyna swoją przygodę z powieściami, ale jestem pewna, że napisze jeszcze wiele cudownych historii. Obie książki bardzo polecam wielbicielom słodkich i uroczych romansów

Czy recenzja była pomocna?

Mój świat Literatury

  • 6-09-2020
  • 22:50

Gdy na księgarskie półki, wprost z platformy Wattpad trafiła pierwsza część historii o narzeczonej na chwilę, byłam naprawdę zaintrygowana. Niby to romans, znany schemat, a jednak ,,Narzeczona na chwilę" miała w sobie to coś, co naprawdę mnie w niej urzekło i po naprawdę mocnym zakończeniu wyczekiwałam kolejnej części w nadziei, że się nie zawiodę. I gdy w końcu ją dostałam i przeczytałam jej połowę, byłam nawet zadowolona. Ale niestety, szkoda, że poziom pierwszej części nie utrzymał się do końca tej historii ...

Miała być najpierw narzeczoną na chwilę, potem może na dłużej, ale wszystko się popsuło ! Po tym, co się stało, Mackenzie postanowiła porzucić pracę sekretarki Quintena Warricka i zapomnieć o swoim szefie. Ale niestety, to nie jest wcale takie łatwe. Tymczasem Quinten szuka pocieszenia w ramionach swojej kochanki - Layli i nie ma zamiaru przyznać się do uczuć, które zaczynał żywić do swojej byłej sekretarki.

Mam wrażenie, że Mackenzie i Quinten z drugiej części zdecydowanie różnią się od swoich wcieleń z poprzedniej części. Przede wszystkim Mackenzie nadal ma w sobie wiele tych cech, które bardzo mi się w niej podobały, ale teraz stała się bardziej śmiała, skora do podejmowania odważnych decyzji. Umie postawić się Quintenowi, ale przy tym nadal ma w sobie mnóstwo skromności. Mimo wszystko to nie jest ta sama bohaterka, którą poznałam w ,Narzeczona na chwilę". Przede wszystkim miałam wrażenie, że jej zachowanie w drugiej części było nieco dziwne, biorąc pod uwagę sytuację z nieznajomym, który ją śledził. Większość ludzi chciałoby się dowiedzieć, kim jest osoba, która cię śledzi, a tymczasem ona ją lekceważy. Poza tym jej zachowanie w stosunku do Jade (szczególnie w jednym momencie) było również nieco zastanawiające. Tak jakby Mackenzie z pierwszej części wyparowała. Nie widziałam w niej już tego optymizmu, który mnie urzekł. Mimo wszystko na pewno Mackenzie nadal jest tą bohaterką, którą polubiłam. Co do Quintena, to on pod wpływem uczuć do Mackenzie nie jest już mężczyzną, który jest stanowczy. Na pewno ważna jest dla niego Mackenzie i umie się pozbyć swojej dumy w imię tego, by ją odzyskać, ale to wcale nie jest łatwe. Podobało mi się w nim to, że troszczył się o Mackenie, ale oczywiście to, że wykorzystywał Laylę nie przemawia na jego korzyść. Główni bohaterowie nadal pozostali ,,życiowi", ale w niektórych miejscach gdzieś coś się ,,psuło".

Można byłoby się spodziewać, że ta część będzie niemalże cukierkowa i tak jest, ale nie brakuje tu też nutki dramatu. Druga część dylogii jest niemal o połowę krótsza od pierwszej części, ale jeśli miałabym być szczera, to uważam, że jest ona zupełnie niepotrzebna. Czuć było, że niektóre sceny są wymuszone, tym bardziej niektóre wątki były moim zdaniem prowadzone na siłę, by wypełnić czymś książkę. Myślę, że gdyby autorka postanowiła skończyć tę historię na jednym tomie, byłoby o wiele lepiej. Brakowało mi tu tego napięcia. W poprzedniej części autorka cały czas wodziła nas za nos, niemal mistrzowsko budowała napięcie, które umiejętnie prowadziła przez całą ,,Narzeczoną na chwilę" Tymczasem tutaj do około połowy książki było naprawdę całkiem ciekawie, a później chyba coś nie do końca wyszło. Nie zrozumcie mnie źle - druga część jest naprawdę przyjemnym romansem - ale porównując ją do pierwszej można zauważyć, że nie utrzymała ona jej poziomu. Monika Serafin pisze lekko, w książce przeważają opisy, a historia prowadzona jest - podobnie jak w pierwszej części - z punktu widzenia Mackenzie i Quintena, Czyta się tę powieść szybko, ale niektóre rzeczy po prostu w niej ,,zgrzytały". Oczywiście nie będę Wam tu spojlerować, ale myślę, że dojrzycie je, gdy sięgniecie po tę część.

,,Narzeczona na dłużej" to zakończenie historii prezesa oraz jego sekretarki, na które czytelnicy czekali od kwietnia. Autorka w drugiej części nieźle namieszała w życiu naszych bohaterów, ale niestety, jak dla mnie ta część chyba jest za bardzo przekombinowana. Na pewno nie jest to powieść mocno cukierkowa, ale też moim zdaniem nieco brakuje jej do pierwszej części. Żałuję, że nie ma tu tego napięcia z pierwszej części. Wszystko dzieje się szybko, a kolejne przeszkody, które autorka wymyślała dla naszych bohaterów nie były zbyt przemyślane. Poza tym zachowanie Mackenzie i Quintena w niektórych momentach również było irracjonalne. Ta książka nie jest oczywiście zła - to nadal dobry romans, w sam raz na letnie wieczory, ale żałuję, że to nie jest to samo, co w pierwszej części. Zabrakło mi niektórych elementów z ,,Narzeczona na chwilę", które budowały napięcie. Na pewno polecam Wam historię Mackenzie i Quintena i dla czytelników poprzedniej części ,,Narzeczona na dłużej" to must have. Ja jednak myślę, że ta historia byłaby o wiele lepsza, gdyby zakończyła się na jednym (oczywiście nieco dłuższym i zmodyfikowanym) tomie...

Czy recenzja była pomocna?