Mateusz i zapomniany skarb - Magdalena Witkiewicz - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Mateusz i zapomniany skarb (miękka)

książka

Mateusz i zapomniany skarb - opis produktu:

Mateusz, z radością kończy drugą klasę i czeka na wakacje, które wreszcie nadchodzą. Jak zawsze jedzie na Kaszuby, gdzie tym razem wraz z siostrą, Stasiem, Antosiem i Jurkiem szuka skarbu.

Co to jest równouprawnienie, czy dorośli zawsze mówią prawdę (a skądże!), dlaczego ciotka Franka mówiła czule do ryżu i czy skarb okaże się wielkim bogactwem, czy czymś zupełnie innym - o tym możecie przeczytać w tej książce!
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -42%
Jano i Wito Na wsi twarda
20,24 zł 34.90
  • -17%
Normalni ludzie miękka
33,19 zł 39.99
  • -35%
Niepokorni: Tych dwoje miękka
19,44 zł 29.90
Zapowiedź - 17.4.2020
  • -39%
Rok na ulicy Czereśniowej twarda
54,69 zł 89.67
  • -32%
Niepokorni: Chłopak znikąd miękka
20,34 zł 29.90

Magdalena Witkiewicz, Joanna Zagner-Kołat - przeczytaj też

Cymanowski Młyn miękka
47,37 zł
Jeszcze się kiedyś spotkamy miękka
64,33 zł
  • -40%
Jeszcze się kiedyś spotkamy miękka
23,91 zł 39.85
  • -24%
Miłość z widokiem na Śnieżkę miękka
30,32 zł 39.90
Ósmy cud świata miękka
45,11 zł
  • -40%
Uwierz w Mikołaja miękka
23,94 zł 39.90

Zobacz również

  • -49%
Tupcio Chrupcio Ja się nie boję! miękka
4,43 zł 8.68
  • -44%
Mopsik, który chciał zostać jednorożcem miękka
11,16 zł 19.94
  • -33%
  • -15%
Hej, Przedziadku! twarda
38,24 zł 44.99
  • -32%
  • RecenzjeRecenzje
  • Książka
  • Mateusz i zapomniany skarb
4.4/5 ( 11 ocen )
    5
    8
    4
    0
    3
    2
    2
    1
    1
    0

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Zwykła Matka

  • 7-07-2018
  • 07:41

Nie każdy jednak wie, że oprócz zaspokajania potrzeb czytelniczych dorosłej gawiedzi, pani Magda ma na swoim koncie również propozycje książkowe dla zdecydowanie młodszych miłośników słowa pisanego. Nakładem wydawnictwa ?Oddeski do deski? ukazała się właśnie najnowsza, trzecia w dorobku pisarki, część przygód o wakacyjnych przygodach trójki rodzeństwa: Lilki, Wiki i Mateusza. Dziś postaram się Was przekonać, że ?Mateusz i zapomniany skarb? (oraz poprzednie części cyklu), to wspaniała wakacyjna lektura nie tylko dla Waszych pociech.
Kolejne wakacje ? ponowny wyjazd do Amalki. Tym razem narratorem jest Matewka, a my wraz z nim odkryjemy jakiż to tajemniczy skarb ukryli w tym miejscu rodzice i krewni blisko 30 lat temu. Dowiemy się także co to znaczy równouprawnienie, a także dlaczego warto gadać do ryżu (tak, dobrze przeczytaliście!). Poza tym przeżyjemy przyjazd straży pożarnej oraz pana szambiarza do Amalki, którzy zostają przywitani iście po królewsku... Takie rzeczy tylko u nas!
Lekko, przezabawnie napisane historie ubawią dzieci do łez, a rodzicom pozwolą powrócić do lat naszego dzieciństwa, gdzie liczyli się tylko koledzy i dobra zabawa na świeżym powietrzu. Bez trosk dnia codziennego. Seria o Lilce (i Mateuszu) to także skarbnica przysłów oraz popularnych powiedzonek, które brane bardzo dosłownie potrafią nieraz namieszać w małych główkach bohaterów. Swoje ?5 minut? ma także ilustratorka, pani Joanna Zagner-Kołat, której grafiki kipią wprost radością i humorem. Nie pozostaje mi zatem nic innego jak tylko polecić Wam, moi drodzy, te książki. Może dzięki nim domowe konsole oraz wszelakie ekrany będą mieć szansę na chwilę odpoczynku.
więcej na blogu Zwykłej Matki

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Z herbatą wśród książek

  • 27-06-2018
  • 18:25

Kto powiedział, że dorośli nie powinni czytać książek dla dzieci? Jeśli ktoś taki się znalazł, to szczerze mu współczuję, bo to oznacza, że zagubił gdzieś swoje wewnętrzne dziecko i w gruncie rzeczy musi być smutnym człowiekiem. Moje wewnętrzne dziecko za to ma się bardzo dobrze i wielką przyjemność sprawia mi czytanie literatury dla najmłodszych. Ostatnio świetnie się bawiłam przy książce Magdaleny Witkiewicz ?Mateusz i zapomniany skarb?.

?Mateusz?? to trzecia odsłona cyklu o Lilce i jej rodzeństwie. Dwa pozostałe tomy skupiają się bardziej na Lilce, a tym razem autorka oddała głos jej młodszemu bratu Mateuszowi. Niestety nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z całą serią, ale na szczęście książki można czytać niezależnie od siebie, nie miałam więc żadnego problemu ze zrozumieniem treści - po prostu trochę później poznałam wszystkich bohaterów.

Po szczęśliwym ukończeniu pierwszej klasy Mateusz, zwany przez bliskich Matewką, wyjeżdża wraz z mamą i siostrą na upragnione wakacje do willi Amalka na Kaszubach. Może nie przeżyje tam ekscytujących, mrożących krew w żyłach przygód, ale z pewnością będzie się dobrze bawił i wiele się nauczy, na przykład czym jest równouprawnienie, jak można zarazić się cholerą, albo jaki sens ma rozmawianie z ryżem. Odkryje też tajemnicę pewnego ukrytego przed laty skarbu?

Książka jest krótka, ale tak pełna humoru, że już samo jej dotknięcie powinno powodować łaskotki. Bardzo lubię panią Witkiewicz w wydaniu komediowym i cieszę się, że potrafi bawić nie tylko w swoich powieściach, skierowanych do dorosłych czytelników, ale również w tych dla dzieci. Pod wieloma względami ?Mateusz?? kojarzył mi się z ?Mikołajkiem?, a to z mojej strony ogromna pochwała, bo seria o Mikołajku należy do moich ulubionych książek z dzieciństwa. Tutaj również mamy do czynienia z sympatycznym chłopcem, lubiącym czasem psocić ze swoimi przyjaciółmi, czym nieraz doprowadza rodziców na skraj załamania, ale i rozbawia niemal do łez. Świetnym dodatkiem do fabuły są zapiski z ?Zeszytu prawd życiowych Mateusza? - możecie sobie wyobrazić, jak zabawne bywają prawdy życiowe 8/9-latka. Całość wspaniale uzupełniają ilustracje Joanny Zagner-Kołat, w prostym, ale jakże uroczym stylu.

?Mateusz i zapomniany skarb? to książeczka, którą można podarować zarówno swojemu dziecku, jak i obdarzonej poczuciem humoru przyjaciółce, a nawet mamie. Myślę, że wyznacznikiem dobrej literatury dziecięcej jest właśnie to, że każde pokolenie może czerpać z niej radość. Ja bawiłam się bardzo dobrze i z pewnością sięgnę również po pozostałe części przygód Lilki i jej rodzeństwa.

Czy recenzja była pomocna?