Lastman - Balak - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Lastman (miękka)

Tom 3

książka

  • Wydawnictwo Non Stop Comics
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 216
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Lastman, Tom 3 - opis produktu:

Czas na zapierający dech w piersiach zwrot akcji. Richard Aldana, tajemniczy przybysz znikąd, najwyraźniej nie jest tym, za kogo się podaje. Świat przedstawiony w dwóch pierwszych tomach ma do zaoferowania dużo więcej zagadek i tajemnic niż mogłoby się z początku wydawać. Młody Adrian i jego matka będą musieli sobie poradzić w dynamicznie zmieniającej się sytuacji.

Książka Lastman Tom 3, pochodzi z wydawnictwa Non Stop Comics. Autorami książki są Balak, Sanlaville, Vives. Należy do gatunków: komiks, obyczajowy. Książka Lastman liczy 216 stron. Jej wymiary to 150x215. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: komiks,  obyczajowy
  • Wydawnictwo: Non Stop Comics
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 150x215
  • Ilość stron: 216
  • ISBN: 9788366460461
  • Wprowadzono: 08.04.2020

Balak, Sanlaville, Vives - przeczytaj też

Lastman Tom 1 miękka
36,31 zł
Dodaj do koszyka
Lastman Tom 2 miękka
36,31 zł
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -32%
Śpioch Tom 2 twarda
61,18 zł 89.97
Dodaj do koszyka
  • -32%
Zegar zagłady twarda
88,39 zł 129.99
Dodaj do koszyka
  • -35%
Kajko i Kokosz Dzionecek śpasów miękka
17,06 zł 26.25
Dodaj do koszyka
  • -11%
Raptory
29,18 zł 32.79
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Lastman, Tom 3

3/5 ( 1 ocena )
    5
    0
    4
    0
    3
    1
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

M

  • 23-04-2020
  • 07:06

FRENCH ?MANGA?

Manga to nic innego jak japońskie określenie komiksów i do dzieł z tego kraju konkretnie odnoszone. Co nie znaczy, że inne kraje nie próbują nie tyle inspirować się nią (choć i takich dzieł nie brakuje, weźmy choćby ?Sin City?), co po prostu kopiować. Próbowali tego dokonać choćby Amerykanie (?Dirty Pair?, ?Ninja Boy?), a nawet Polacy (?Vampire Delight?, cyfrowy magazyn ?MangaMix Neo?), a i japoński rząd co roku organizuje też konkurs International Manga Award. Jednak z tych wszystkich dzieł najlepiej przyjęły się te, określane mianem ?french mangi?, takie jak np. ?Radiant?. I do nich też zalicza się ?Last Man?. W odróżnieniu od ?Radianta?, graficznie rzecz w ogóle nie przypomina komiksów z Kraju Kwitnącej Wiśni, ale ma jednak z nimi całkiem sporo wspólnych elementów.

Po turnieju wiele się zmieniło. Richard odjechał, jednak matka Adriana nie zamierza siedzieć spokojnie i bierze sprawy w swoje ręce. Co jednak czeka na kobietę i jej syna w trakcie ich podróży? Świat skrywa bowiem więcej sekretów, niż można by na pierwszy rzut oka sądzić, a jednocześnie Richard też ma wiele tajemnic i może okazać się kolejnym problemem. Co wyniknie z całej tej przygody?

A zatem co w ogóle ?Last Man? ma wspólnego z mangą. Spójrzcie tylko na ilustracje: nie są wcale mangowe, już bardziej przypominają rodzime czarnobiałe eksperymenty z lat 90. i dwutysięcznych. Kierunek czytania? Ten nie różni się od europejskiego. Grubość? Format? Owszem, te już bardziej przypominają tomiki tank?bon, jednak nie do końca ? a przecież wiele dzieł, amerykańskich, europejskich, polskich nawet wychodzi w podobnych wymiarami albumach (?Koniec zxxxanego świata?, ?Vademecum złego ojca?, ?Tam, gdzie rosły mirabelki?). Czarnobiałe wykonanie? Tu wręcz nie trzeba dawać żadnych przykładów.

Co zatem jest tu mangowe? A na przykład kilka kolorowych stron otwierających całość, po części kadrowanie (po części, bo nie brak tu amerykańskich naleciałości), a przede wszystkim estetyka całości i powielanie shounenowych schematów już mangi przypominają. Bo ?Last Man? to, jeśli rozpatrywać całość przez pryzmat gatunkowych przynależności typowych dla komiksów japońskich, shounenowy bitewniak pełną gębą. Akcja jest szyba i lekka, dialogów nie ma zbyt wiele, za to obrazy ? dynamiczne i uproszczone ? stanowią główny sposób opowiedzenia całości. Do tego dochodzi konstrukcja świata, który przypomina znany z licznych mang mix przeszłości i teraźniejszości i przyjemne dodatki na koniec kojarzące się już mocno z mangami.

Z tym, że w japońskich komiksach wychodzi to lepiej. Ilustracje w mangach, nawet jeśli uproszczone, pozostają jednocześnie pełne realizmu, znakomitego oddania szczegółów i świetnego klimatu. ?Last Man? natomiast to typowo europejska (przynajmniej jeśli chodzi o komiks współczesny) robota, prosta, wzbogacona o nieco szarości mającej udawać rastry. Nie razi w oczy, ale i nie zachwyca. Gdyby całość była lepiej narysowana, poziom komiksu na pewno by wzrósł. Ale i tak to niezła rozrywka i warta poznania ciekawostka.

Czy recenzja była pomocna?