Księżycowe miasto - Sarah J. Maas - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Księżycowe miasto (miękka)

Dom Ziemi i Krwi Część 2

książka

Księżycowe miasto, Dom Ziemi i Krwi Część 2 - opis produktu:

Bryce Quinlan jest dziewczyną, która w połowie jest człowiekiem, a w połowie Fae. W świecie pełnym magii, niebezpieczeństw i ognistych romansów poszukuje zemsty! Bryce Quinlan kocha swoje życie. W dzień pracuje dla handlarza antyków, sprzedając nie do końca legalne magiczne artefakty, a nocą imprezuje razem z przyjaciółmi, delektując się każdą przyjemnością jaką Lunathion - znane również jako Crescent City - ma do zaoferowania. Ale gdy bezwzględne morderstwo wstrząsa miastem, wszystko zaczyna się rozpadać - również świat Bryce.

Książka Księżycowe miasto Dom Ziemi i Krwi Część 2, pochodzi z wydawnictwa Uroboros. Autorem książki jest Sarah J. Maas. Należy do gatunków: fantastyka, fantasy, mroczna fantasy. Książka Księżycowe miasto liczy 560 stron. Jej wymiary to 135x202. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-35% Bestseller Gołąb i wąż / Krew i miód
Gołąb i wąż / Krew i miód pakiet 51,87 zł 79.80
Dodaj do koszyka
-28% Bestseller Później
Później miękka 30,89 zł 42.90
Dodaj do koszyka
-38% Bestseller Słońce w mroku
Słońce w mroku twarda 34,03 zł 54.89
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Krew i miód
Krew i miód Gołąb i wąż Tom 2 miękka 26,33 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Niewidzialne życie Addie LaRue
Niewidzialne życie Addie LaRue twarda 32,93 zł 49.90
Dodaj do koszyka

Sarah J. Maas - przeczytaj też

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Księżycowe miasto, Dom Ziemi i Krwi Część 2

4.8/5 ( 9 ocen )
  • 5
    7
  • 4
    2
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

pola_red

21-10-2020 14:23

W końcu skończyłam "Księżycowe miasto" a dokładniej "Dom ziemi i krwi" Sary J. Maas. Ostatnie 200 stron zdecydowanie wbiło mnie w fotel.

Hunt oraz Bryce nadal próbują się dowiedzieć kto zamordował Danikę i całą Watahę Diabłów. Dodatkowo starają się odnaleźć Róg. Ktoś ewidentnie nie chce by odkryli prawdę, a Narada na szycie coraz bliżej. Wychodzą na jaw fakty które kompletnie kłócą się z tym co Bryce wiedziała o swojej przyjaciółce. Jak to się skończy?

Druga część według mnie dała radę. Rodzące się uczucie między Huntem a Bryce elektryzowało. A zakończenie było mega, tyle sekretów wyszło na jaw i wszystko stało się jasne. Już przy okazji recenzji pierwszego tomu pisałam, że autorka pozwoliła sobie tutaj na swobodny język. Bardziej prosty, a chwilami nawet wulgarny. I jak dla mnie świetnie to się wpasowało. Co prawda czasami Bryce działała mi na nerwy, ale finalnie to co zrobiła na końcu sprawiło, że zyskała szacunek w moich oczach. Mogę napisać, że wszystkie książki Maas mam przeczytane. Niestety, ta seria jest najsłabsza z całej twórczości autorki, ale i tak potrafiła mnie wciągnąć. Za chwilę się biorę za drugi tom Dworów i tutaj wiem, że na pewno się nie zawiodę

Czy recenzja była pomocna?

Miasto Książek

6-09-2020 21:08

Brace wraz z Huntem szukają winnego śmierci Daniki i przywołaniu demona. Poszlak jest coraz mniej, a podejrzanych zaskakująco coraz więcej. Bohaterowie będą musieli podejmować coraz trudniejsze decyzje, które mogą mieć dramatyczne konsekwencje. Nikomu już nie można ufać, a niebezpieczeństwo wisi w powietrzu. Komu zaufa dziewczyna? Kto okaże się winnym? Kto może zdradzić?




Naprawdę trudno będzie mi napisać tą recenzję, ponieważ jest to bezpośrednia kontynuacja losów bohaterów, ale będę się starać. Samo zakończenie pierwszej części stawia bohaterów w osłupienie. Nie wiedzą gdzie dalej szukać zaczepienia. Ich relacja staje się coraz bardziej napięta, ale dla Bryce najważniejsze jest znalezienie sprawcy. Wszystko zaczyna się jeszcze bardziej komplikować, bohaterowie muszą używać niekonwencjonalnych sposobów poszukiwań, by ruszyć dalej.



Ogólnie powiem tak, ta część jest jeszcze nudniejsza niż pierwsza! Po setnej stronie utknęłam i kontynuowanie tego to była droga przez mękę. Ja musiałam się do tego zmuszać. Bohaterowie aby chodzą po mieście, mają miliony bezsensownych przemyśleń i rozkmin miłosnych. Takiej prawdziwej akcji i ciekawszych wątków to mogłabym na palcach jednej ręki przytoczyć. Trudno było się w nią wciągnąć i z ciekawością śledzić poczynania, skoro było więcej lania wody niż akcji.



O bohaterach też trudno zmienić zdanie, bo nic się dalej nie zmieniło. Bryce to rozkapryszona dziewczyna, która zachowuje się jakby miała 15 lat. Najpierw robi potem myśli. Ciągle ukrywa się za maską arogancji i ślepo dąży do celu. Może jej docinki były śmieszne, a na końcu wykazywała się dużą pomysłowością, jednak dalej trudno ją polubić. Hunt tak samo, niby chce pomóc ale nie pomaga tym, że ciągle coś ukrywa. Niby chce pomóc, ale jakoś nie widać tego już w czynach. Robił to, co jemu tylko przynosiło profity. Pod koniec było mi go trochę żal, ale z drugiej strony zasługiwał na to.




Jednak nie będą tu aby narzekać, ponieważ jest coś wartego pochwały. Ostatnie 200 stron książki stało się coś niesamowitego! Książka stała się naprawdę ciekawa. Wreszcie akcja nabrała tempa, wydarzenia sprawiły, że trudno było mi się od niej oderwać i wszystko przeżywałam z wielkimi emocjami! Wreszcie te wszystkie domysły i poszlaki nabrały logicznego sensu i zakończenie było w punkt! Jednak to nie sprawiło, że 800 stron nudy zniknęło z mojej świadomości, co to to nie, ale dało lekką rekompensatę.



Chyba dalej nie będę się wywodzić na tą historią. Podsumowując te obydwa tomy to tak, dla mnie niepotrzebnie została tak rozciągnięta. Równie dobrze mogła być ona o połowę krótsza i byłaby o wiele lepsza. Autorka niepotrzebnie stworzyła w niej tak wiele ras i krain, ponieważ nie miały one większego znaczenia, można było ograć to inaczej. Też bohaterowie nie zachwycali, ponieważ nie zachowywali się konsekwentnie, najciekawszą postacią była denatka, co dobrze o tym nie świadczy. Jednak zakończenie sprawiło, że nie skreślam jeszcze autorki i naprawdę zabiorę się kiedyś za Szklany tron. Jednak jeśli chodzi o Księżycowe Miasto to jednoznacznie nie powiem Wam czy ją polecam czy nie. Podejrzewam że fanom autorki ona się spodoba, ale dla nowych osób, które nie znają jej twórczości może to być trochę męka i zniechęcenie się też objętością tej historii. W sumie ja nie żałuję, że po nią sięgnęłam, ale raczej do niej już nie wrócę.

Czy recenzja była pomocna?

sem

10-08-2020 22:44

Pierwszy tom serii ?Księżycowe Miasto? od razu zwrócił moją uwagę. Przepiękna okładka ?Domu Ziemi i Krwi? kusiła mnie od pierwszego wejrzenia, a gdy dowiedziałam się, że książka należy do gatunku urban fantasy, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. I okazała się strzałem w dziesiątkę. Sarah j. Maas wykreowała ciekawy i bogaty świat, w którym technologia i magia współgrają, tworząc niepowtarzalne otoczenie, w którym wszystko może się zdarzyć, więc nigdy nie wiadomo, czym zaskoczy autorka. Bohaterowie są silni, zdecydowani i fajnie wykreowani ? zdecydowanie nie może być z nimi nudno. Tym bardziej, że akcja wciąga od początku, a im dalej w las, tym więcej się dowiadujemy, ale też pojawią się nowe pytania. Cały czas coś się dzieje, a jednocześnie autorka wplata w fabułę sporo zwrotów akcji, więc nie można być pewnym, co wydarzy się dalej. ?Dom Ziemi i Krwi? czyta się błyskawicznie i był to czas bardzo dobrze spędzony. Polecam gorąco lekturę tej książki. Wciągająca fabuła i ciekawi bohaterowie robią robotę. ;)

Czy recenzja była pomocna?

Naithana

23-07-2020 22:29

Myślałam, że wiem czego spodziewać się po Sarah J. Maas, ale ta książka przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Mogę śmiało powiedzieć, że "Dom ziemi i krwi", to najlepsze dzieło tej autorki. Pierwszy tom mnie oczarował, ale drugi bez reszty skradł moje serce. Bryce i Hunt kontynuują swoje śledzctwo, ale na każdym kroku natrafiają na przeszkody i kolejne tajemnica. Pozornie prosta fabuła kryje w sobie drugie, a nawet trzecie dno o czym dowiadujemy się wraz z rozwojem sytuacji. W tej książce nic nie jest przypadkowe, a zwroty akcji zapierają dech w piersi. Chyba jedyne co można zarzucić tej książce, to to, że pewnie czytelnik zarwie nockę, bo nie będzie mógł się od niej oderwać. Jeśli chcecie urban fantasy w nowym, świeżym wydaniu, to jest to pozycja zdecydowanie dla was. Nie zabraknie wam tu magii, więc pozwólcie, aby Lunathion skradł i wasze serca. Gandalf.com.pl

Czy recenzja była pomocna?

Blog Kto czyta książki - żyje podwójnie

29-06-2020 07:25

WYRAZISTE OSOBOWOŚCI
Każdy z nas ciągnie za sobą jakiś bagaż cech. Bryce, pół człowiek, pół Fae, była typem lekkoducha, skupiającego się tylko na tym, co sprawiało jej przyjemność. Nadszedł czas konfrontacji z wrogiem, czas poważnych decyzji i wykazania się odwagą. Bryce dojrzewa, bo zmuszą ją do tego sytuacja. Podejmuje coraz bardziej rozsądne decyzje i wikła się w ciekawą relację z Huntem, przystojnym, mrocznym i nie zawsze sympatycznym aniołem. Uważam, że zarówno postaci z pierwszego planu, jak i te gęsto ścielące tło zostały przez autorkę skrupulatnie zrysowane i pociągnięte konsekwentną kreską. Każdy ma tutaj swój cel i przeznaczoną mu rolę. Nie brak przyjaciół i wrogów, nie brak tych bardziej ludzkich postaci i tych, którzy dają wyraźnie znaki o klasyfikacji powieści do gatunku fantasy.

FANTASY I KRYMINAŁ
Przy okazji promocji książki pojawiły się wzmianki, że tym razem autorka postanowiła stworzyć historię dla dorosłych czytelników. Bez obaw, nie jest to fantasy zarzucone scenami zbliżeń, które mogłoby gorszyć młodsze pokolenie. Od czasu do czasu pojawia się dosadny język, jest oczywiście wątek miłosny ? na pewno niezajmujący jednak pierwszego planu. Główna fabuła skupia się jednak wokół sprawy kryminalnej. Na wolności czyha morderca i tak długo, jak będzie udało mu się unikać sprawiedliwości, mieszkańcy pozostaną w niebezpieczeństwie. Jest i kwestia skradzionego Rogu Łuny. Sarah J. Maas funduje wiele zwrotów akcji i momentów dezorientujących czytelnika. Trzyma w napięciu, w towarzystwie dynamicznie rozwijających się zdarzeń. A finał? Nie pozostawia żadnych złudzeń. Autorka jest mistrzynią kreowania nieprzewidywalnych scenariuszy i wie jak wyprowadzić w pole.

PODSUMOWANIE
Są emocje, a to, jak wiadomo, w przypadku książek odgrywa kluczową rolę. Od śmiechu, po wzruszenie. Nieczęsto przeżywam taką paletę wrażeń u boku fantastyki, bo to wymagający dla autora gatunek. Trzeba uważać, by nie przeholować. Sarah J. Maas cały czas balansuje na granicy. Ogrom napięcia i zdarzeń, jaki zafundowała czytelnikowi, okazał się opcją odważną, ale opłacalną. Nie pogubiłam się w czytaniu i w całą zapodaną fabułę byłam w stanie uwierzyć. Kontynuacja nie byłą więc ani krztę nudniejsza od pierwszego tomu, o ile nawet nie wypadła ciekawiej. Wszystkim fanom powieści nurtu urban fantasy, polecam obie części.

...

Czy recenzja była pomocna?

book_or_books

3-06-2020 17:22

Druga część ?Domu ziemi i krwi? całkowicie przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Porywająca fabuła, fantastyczne i unikalne postacie oraz doskonale wykreowany świat nie tylko mnie zachwyciły, ale też skradły moje serce. ? serce, które podczas lektury zostało wielokrotnie złamane i posklejane tylko po to, aby ponowie mogło rozpaść się na kawałki w kolejnych rozdziałach. Ilość zwrotów akcji, w jakie obfituje ?Dom ziemi i krwi? nie pozwala na złapanie oddechu i sprawia, że od książki ciężko jest się oderwać. Ilość sekretów, jaka zostaje ujawniona przyprawia o ból głowy lub sprawia, że trzeba zbierać szczęk podłogi. ?Księżycowe miasto? zdecydowanie zasługuję na miano najlepszej książki jaka wyszła spod pióra Maas. Bardzo mocno polecam nie zwlekać i przeczytać, jak najszybciej.

Czy recenzja była pomocna?

Natalia

2-06-2020 21:07

Już po pierwszej części tej historii wiedziałam, że może się skończyć ponowną fazą na twórczość Maas. Zgaduję, że przez kilka następnych dni będę myśleć tylko o wydarzeniach z "Księżycowego Miasta". Być może pojawi się kac książkowy. Jednak powiem szczerze. Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej przy tej opowieści. Za to kocham autorkę. Za tworzenie czegoś, czego nie zapomnę szybko i w czym zakocham się bez opamiętania.

Po wydarzeniach z pierwszej części śledztwo zaczyna się komplikować. Okazuje się, że zmarła przyjaciółka Bryce - Danika - miała z całą sprawą coś wspólnego. Los zdaje się nie sprzyjać Bryce ani Huntowi. Coraz więcej osób zaczyna interesować się Rogiem - pradawnym artefaktem o potężnej mocy. Dodatkowo na ulicach Księżycowego Miasta grasuje kolejny demon. Czas ucieka, Gubernator się niecierpliwi, a rozwiązanie wciąż znajduje się daleko od nich. Przeszłość nie zamierza odpuścić i tylko dodaje nowe niewiadome...

Muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Maas utrzymała poziom, choć z ręką na sercu mogę przyznać, że w pewnych momentach go nawet przebiła. Nawet nie wiem, kiedy książka pochłonęła mnie całkowicie. Na początku było ciężko, pojawiło się sporo nowych informacji. To jednak plus, udowadnia, że autorka nie poszła na łatwiznę i stworzyła porządne uniwersum od A do Z. Przez większość czasu akcja nie pędzi. Zdecydowanie przeważył tutaj wątek kryminalny. Każdy rozdział przynosi nowy element układanki. Śmiało mogę stwierdzić, że wytworzył się pewien schemat. Wskazówka - badanie poszlak - ślepy zaułek/strzał w dziesiątkę. Jednak końcówka, brakuje mi słów, aby ją opisać. Akcja pędziła, było mnóstwo zwrotów. Wywołała wiele emocji. Strach, smutek, złość, radość, istna wybuchowa mieszanka. Maas wydobyła z bohaterów to, co najlepsze, ale również odsłoniła ich drugą, mroczą stronę. Krew lała się strumieniami, autorka nie szczędziła brutalnych scen.

Jeśli chodzi o bohaterów, to tutaj również nie mam o co się czepiać. Bryce pozostała tak samo odważna, szalona, zadziorna, prostu pozostała sobą. Hunt się zmienił. Przebudziły się w nim uczucia, przestał być zimną i pustą skorupą. Nie mówię oczywiście, że chłód i obojętność nie zniknęły. Zostały, co widać szczególnie pod koniec. Szczerze? Nie wyobrażam sobie Hunta bez tego. Właśnie za stanowczość, bezwzględną lojalność, bezuczuciowość w pewnych sytuacjach go pokochałam. Na pierwszy plan wysuwa się również Ruhn. Względem niego mam mieszane uczucia. Z jednej strony go polubiłam, ale z drugiej często się na niego wkurzałam. Opiekował się Bryce, był przy niej, kiedy go potrzebowała, pomagał przy śledztwie. Jednak nie zrobił nic jeśli chodzi o stosunki rodzinne. To mnie denerwowało. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach coś z tym zrobi, zwłaszcza po pewnych tajemnicach, które ujrzały światło dzienne.

Na zakończenie dodam, że Maas nie oszczędziła jednego. Źle napisanych scen łóżkowych. Podobnie jak w "Dworach" ja po prostu nie potrafię określić ich inaczej. Poza tym jest jeszcze jedna podobna rzecz między tymi seriami i w tym temacie. Idealne wyczucie czasu. Wzywasz demona? To ja pomyślę o tym, jak dobrze byłoby nam razem w łóżku. Albo jeszcze lepszy przykład. Ledwo żywy Hunt, ale na seks zawsze gotowy. Czyż to nie brzmi znajomo? Feyra i Rhys w samym środku bitwy, w namiocie...

Wciąż nie mogę otrząsnąć się po zakończeniu. Tyle emocji, zwrotów akcji. W pewnych momentach chciało mi się płakać. Tak, moje serce zostało złamane. Nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się losy Bryce, Hunta, Ruhna i reszty bohaterów. Polecam wszystkim fanom twórczości autorki i wielbicielom fantastyki. Jestem pewna, że Lunathion, tak samo jak mnie, porwie Was w wir przygody i długo nie puści.

Czy recenzja była pomocna?

Fantastycznie zaczytana

28-05-2020 14:55

Jeśli sądzicie, że po pierwszej części znacie już dobrze bohaterów, to się grubo mylicie. Druga część mnie zaskoczyła, zdruzgotała, dała nadzieję, a potem... Potem to już sami przeczytacie ???????? i będę się powtarzać mówiąc, że naprawdę warto!!!
Co się dzieje w tej części? Śledztwo trwa, na jaw wychodzą nowe fakty, poznajemy kilka nowych postaci ???? i wszystko zmierza do zaskakującego końca. Przygotujcie się na to, że czytając ostatnie 150 stron nie oderwiecie się od książki nawet po to, by sięgnąć po przekąskę. Akcja gna jak szalona, zapiera dech, wywołuje całą gamę emocji i eksplozję uczuć... ???????????? Co jeszcze mogę napisać? Może po prostu: Wow, jakie to było niesamowite!!!

Czy recenzja była pomocna?

MrsBookBook

21-05-2020 23:00

Po skończeniu pierwszej części od razu sięgnęłam po drugą.

Główna bohaterka Bryce w dalszym ciągu z pomocą anioła stara się odkryć prawdę, co do zabójstwa jej przyjaciółki Daniki. A przy okazji starają się odszukać zaginiony Róg Luny.

Jednak, co znajdą jakiś trop to po chwili okazuje się, iż są w błędzie. Odkrywają, że róg może zostać naprawiony...

Z każdą chwilą mają, co raz więcej pytań, jednak nie potrafią odnaleźć odpowiedzi. Natomiast im dalej zagłębiają się w tą sprawę tym odkrywają, że nie są sobie obojętni.

Więcej o fabule nie napiszę by nie zdradzić zakończenia. Jednak powiem tyle, że w tej części dzieje się bardzo dużo. Ale też nie ma się, co dziwić, że względem pierwszej części ta jest zdecydowanie bardziej ciekawa. Bo jednak w oryginale jest to jedna książka a nie tak jak w wersji Polskiej dwie.

Przez większość drugiego tomu historia trzyma nas w takim napięciu, że gdyby nie mój synek, to mogłabym czytać tę książkę całymi dniami. Zdarzył się również moment, w którym łzy pojawiły się w moich oczach. Co mnie bardzo zdziwiło, bo nigdy nie pomyślałabym, że szybciej wzruszę się przy fantastyce niż przy romansie ????

Przyznam, że na początku nie rozumiałam tych zachwytów nad twórczością tej autorki, jednak po przeczytaniu jej książki wszystko jest już jasne. Nie sadziłabym, że fantastyka, która na początku szła mi tak opornie, tak bardzo mi się spodoba.

Tak wiec gorąco polecam i koniecznie, i obowiązkowo musicie przeczytać dwie części. Nie zrażajcie się po pierwszej, bo to tylko pół książki w oryginale ????.

Czy recenzja była pomocna?