Kroniki Jaaru Księga luster - Adam Faber - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Kroniki Jaaru Księga luster (twarda)

książka

Kroniki Jaaru Księga luster - opis produktu:

Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!

Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.
Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.
Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato?
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -30%
Wrzask miękka
25,83 zł 36.90
Dodaj do koszyka
  • -38%
Lot 202 miękka
26,60 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -43%
Zjawa miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -38%
Wyrwa miękka
24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Adam Faber - przeczytaj też

  • -36%
Dom Wiedźm miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -17%
Kroniki Jaaru Czarny Amulet twarda
30,56 zł 36.81
Dodaj do koszyka
  • -17%
Kroniki Jaaru Koniec ery twarda
33,04 zł 39.81
Dodaj do koszyka
  • -17%
Kroniki Jaaru Megapolis twarda
33,04 zł 39.81
Dodaj do koszyka
  • -17%
Kroniki Jaaru Siedem bram twarda
30,56 zł 36.81
Dodaj do koszyka
  • -15%
Miasto snów miękka
33,83 zł 39.81
Dodaj do koszyka
  • -17%
Tajemne imię twarda
30,56 zł 36.81
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -40%
Jest krew... miękka
25,80 zł 43.00
Dodaj do koszyka
  • -22%
Dotyk anioła miękka
27,24 zł 34.91
Dodaj do koszyka
  • -38%
Na progu zła miękka
27,84 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -39%
Skandal miękka
24,34 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -38%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
24,66 zł 39.77
Dodaj do koszyka
  • -39%
Złota klatka miękka
24,29 zł 39.82
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Kroniki Jaaru Księga luster

4.2/5 ( 40 ocen )
    5
    24
    4
    6
    3
    6
    2
    3
    1
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

ilona001

  • 31-03-2020
  • 21:44

Pomimo, że mam swoje lata, ale uwielbiam fantastykę i często po nią sięgam. Księga Luster została stworzona na modłę słynnego Harrego Pottera i zaczyna się niemal identycznie. Nasza bohaterka jest zwykłą nastolatką niczym nie wyróżniającą się wśród grona swych rówieśników. Wszystko zaczyna się od magicznej księgi, którą Kate otrzymuje od właścicielki tajemniczego sklepu. Księga wywróci życie nastolatki do góry nogami i pozwoli jej na podróż w inne światy. Historia pochłonęła mnie już od pierwszych stron, jednak jej pierwowzór Harrego P. stawiam zdecydowanie półkę wyżej i zaraz wyjaśnię dlaczego. Księga Luster jest bardzo bogato wydana, zdobią ją dodatkowo ilustracje i faktycznie jest warta swojej ceny, duża czcionka ułatwia lekturę, wszystko sprawia, że obcowanie z książką to sama przyjemność. Z pewnością, gdy zostaniemy przez nią wchłonięci nie będziemy się nudzić, powieść czyta się dość szybko, jest łatwa i przyjemna w odbiorze. I tu zaczynają się schody - w moim przypadku jest to brak sympatii do głównej bohaterki, która pomimo wieku jest niesamowicie infantylna - Harrego polubiliśmy już od pierwszych stron za jego rozsądek, opanowanie , a czasem dziecięcą naiwność Do minusów zaliczyć muszę przydługie opisy , które zdecydowanie będą nudzić młodsze grono odbiorców. P.S - jeśli będziecie cierpliwi i przebrniecie przez pierwsze 100 stron akcja potoczy się już z górki!

Czy recenzja była pomocna?

ilona001

  • 31-03-2020
  • 20:26

Pomimo, że mam swoje lata, ale uwielbiam fantastykę i często po nią sięgam. Księga Luster została stworzona na modłę słynnego Harrego Pottera i zaczyna się niemal identycznie. Nasza bohaterka jest zwykłą nastolatką niczym nie wyróżniającą się wśród grona swych rówieśników. Wszystko zaczyna się od magicznej księgi, którą Kate otrzymuje od właścicielki tajemniczego sklepu. Księga wywróci życie nastolatki do góry nogami i pozwoli jej na podróż w inne światy. Historia pochłonęła mnie już od pierwszych stron, jednak jej pierwowzór Harrego P. stawiam zdecydowanie półkę wyżej i zaraz wyjaśnię dlaczego. Księga Luster jest bardzo bogato wydana, zdobią ją dodatkowo ilustracje i faktycznie jest warta swojej ceny, duża czcionka ułatwia lekturę, wszystko sprawia, że obcowanie z książką to sama przyjemność. Z pewnością, gdy zostaniemy przez nią wchłonięci nie będziemy się nudzić, powieść czyta się dość szybko, jest łatwa i przyjemna w odbiorze. I tu zaczynają się schody - w moim przypadku jest to brak sympatii do głównej bohaterki, która pomimo wieku jest niesamowicie infantylna - Harrego polubiliśmy już od pierwszych stron za jego rozsądek, opanowanie , a czasem dziecięcą naiwność Do minusów zaliczyć muszę przydługie opisy , które zdecydowanie będą nudzić młodsze grono odbiorców. P.S - jeśli będziecie cierpliwi i przebrniecie przez pierwsze 100 stron akcja potoczy się już z górki!

Czy recenzja była pomocna?

Oczarowana Książkami

  • 31-03-2020
  • 19:59

Bardzo spodobała mi się ta pełna magii i przygód historia, a opisy Jaaru są bajeczne! Podczas czytania nie można narzekać na nudę, bo w tej książce naprawdę dużo się dzieje, a autor zdecydowanie potrafi budować napięcie. Sięgając po ten tytuł spodziewałam się pozycji dla dzieci, jednak pod tym względem zaskoczyła mnie i ciężko mi podać konkretną grupę wiekową do której jest skierowana. Podoba mi się również, jak zachowana jest w niej równowaga pomiędzy humorem, momentami wzruszenia, a tymi wywołującymi dreszczyk emocji. Są fragmenty, które mogłyby zostać jeszcze dopracowane, jednak nie przeszkadza to w odbiorze całości. ?Księga Luster? pozwoliła mi na chwilę oderwać się o codzienności, więc nie pozostaje mi nic innego, jak polecić ją osobom, które lubią powieści dla młodzieży solidnie okraszone magią.

Czy recenzja była pomocna?

snaky_reads

  • 28-03-2020
  • 11:28

Książka pt. ?Kroniki Jaaru. Księga luster? opowiada historię nastoletniej dziewczyny- Kate Hallander, która pewnego dnia trafia do osobliwego sklepu. Dostaje w nim tajemniczą Księgę pełną magicznych zaklęć. Postanawia wypróbować jedno z nich. Po splocie różnych dziwnych zdarzeń trafia do zagadkowej krainy Jaaru, w której przeżywa moc przygód.
Na początku sprostuję jedną rzecz, o której napisałem w tytule tej recenzji. Na blurbie książki mianowicie umieszczono dopisek: ?Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!?. Przede wszystkim nie cierpię, kiedy książkę porównuje się do innej, znanej i lubianej powieści. Po przeczytaniu bardzo to umniejsza tę książkę porównywaną. Tak też było i w tym przypadku. ?Kroniki Jaaru? mają naprawdę mało punktów wspólnych z Potterem (no bo to, że w książce występuje magia sprawia, że powieści są do siebie podobne? No nie...) i, przynajmniej moim zdaniem, są od niego gorsze. Dlatego też przez to porównanie spodziewałem się czegoś wspaniałego, a, jak zwykle w takich przypadkach, zawiodłem się niestety. Myślę, że jeśli już wydawnictwo chciało usilnie porównać tę pozycję do jakiejś innej, to lepsze byłyby ?Mroczne materie? Philipa Pullmana.
Książka Adama Fabera to prosta historyjka przesiąknięta magią, skierowana raczej do młodszych czytelników. Muszę przyznać, że fabuła nie jest zbyt rozbudowana, nie ma wielu wątków. Akcja toczy się dosyć wolno, ale nie nudziłem się podczas czytania. Warto wspomnieć tutaj także o słownictwie, które dotyczy magii. Nie powiem, jest ono trochę zawiłe i może sprawić problem dla młodszych czytelników, dla których przecież ta książka jest głównie skierowana. Oprócz tego punktem sprzecznym są też dwie sceny, które, przynajmniej moim zdaniem, nie są odpowiednie dla młodszych.
Mam też małe ?ale? do głównej bohaterki. Jest ona po prostu nijaka, nie wyróżnia się niczym z tłumu, ale... może to dobrze? Może sprawia to, że bardziej ją polubimy, gdyż jest zwykła, taka jak większość? Nie wiem, mam mieszane uczucia. Całkowicie inaczej jest z jej ferem, czyli opiekunem, przyjacielem w krainie Jaaru, który jest dobrze zarysowaną postacią. Wyróżnia się swoim nierozgarnięciem, ale zawsze to jakieś wyróżnienie powodujące, że bohatera lepiej zapamiętamy. Wniosek wyniosłem jeden, zdecydowanie bardziej polubiłem postacie, które czymś się wyróżniały(na przykład fera Kate- Fiona czy jego Babcię Annwynn, która z pewnością była? oryginalna).
Jeśli mowa o bohaterach wspomnę jeszcze o Jawisie, czyli jednorożcu, o którym można powiedzieć, że jest przyjacielem Kate. Najbardziej przypadł mi on do gustu, jest naprawdę bardzo dobrze stworzoną postacią. Tylko dlaczego jest go tak mało w książce? Nad tym naprawdę ubolewam.
Grzechem jest nie wspomnieć w recenzji o wydaniu, gdyż wbrew popularnemu przysłowiu ?Nie oceniaj książki po okładce?, jednak ten efekt wizualny jest bardzo ważny. Ilustracje stworzyła Julia Boniecka, która w internecie znana jest pod pseudonimem tojkoo. No i? okładka jest nieziemska, naprawdę! Zazdroszczę talentu! Czcionkę również oceniam na plus, ponieważ jest bardzo duża, dzięki temu pozycję szybko się czyta. Wydawnictwo pod względem wydania zdecydowanie nie zawiodło. Genialna robota!
Jak oceniam w ogólnym rozrachunku książkę? Na mocno średnią. Nie jest to nic wyjątkowego. Mnie za bardzo nie porwała, ale też nie zniechęciła. Czy sięgnę po kolejne tomy? Jeśli będzie taka okazja- tak, ale raczej nie zdarzy się to zbyt szybko.

Ocena: 3/5

Czy recenzja była pomocna?

patriseria.blogspot

  • 27-03-2020
  • 18:18

Księga Luster jest tak naprawdę prowadzeniem i początkiem przygód Kate, więc akcja nie jest wartka, a większość zajmują opisy. Chociaż nie poznajemy dokładnie jak wygląda bohaterka fizycznie, czytamy tylko o jej garderobie ? myślę, że to zabieg specjalny. Seria dedykowana jest nastolatkom, pozwoli się im łatwiej utożsamić i porwać tej historii jeśli każdy sam będzie sobie tworzył postać Kate. Natomiast reszta miejsc i postaci jest niezwykle plastycznie przedstawiona. Cały Jaar, Dery, Jednorożce i inne występujące stworzenia są namalowane słowem. Bardzo podoba mi się charakter Kate, jest jak żywy organizm, niczym nie odbiega od realnych nastolatków. Wścieka się na ciotkę, ma swoje sekrety i pierwsze zauroczenia, a pod tym płaszczykiem kryje się wrażliwa I bardzo przestraszona młoda kobietka. Serdecznie polecam.

Czy recenzja była pomocna?

i_love_ksiazka

  • 27-03-2020
  • 15:45

Kate to nastolatka, która wiedzie zwyczajne życie. Zwyczajne do czasu, gdy w sklepie przyjaciółki swojej ciotki (do którego miała nie wchodzić) dostaje magiczną księgę, która niedługo ukazuje jej inny równoległy świat pełen magii, którego staje się częścią i to dosyć znaczącą. Fion jest natomiast młodym ferem, który wiedziony ambicją i chęcią udowodnienia swojej wartości wchodzi w -jak się później okazuje- niekorzystny układ, dzięki któremu spełnia się jego pragnienie. Fer łączy się ze swoją czarownicą i wtedy zaczyna się prawdziwa akcja. Jak dla mnie porównanie Kate do Pottera może i jest trafne, ale jedynie na poziomie idei. Można by myśleć, że magia będzie funkcjonowała podobnie, będzie również szkoła magii i inne rzeczy kojarzące się z światem Pottera. Jednak nie, magia funkcjonuje inaczej, co prawda jest pokazana szkoła tylko jest ona w świecie realnym. Podobieństwo jest jedynie osoby Harrego i Kate. Oboje zostali wychowani przez Ciotki, oboje posiadają ogromną moc - chociaż może Kate otrzymała ją jedynie za sprawą kamienia- i oboje niszczą swojego wroga. Kate jednak nie jest sławna i oczywiście jest dziewczyną. Co do akcji, to jest dosyć ciekawie ułożona. Jedyne co mnie wybijało z rytmu to nagłe "rozładowanie napięcia" typu "A masz ochotę przelecieć się na motylu?", które przynajmniej dla mnie nie zgadzało się kompletnie z tym czego oczekiwałam w tamtym momencie. Podsumowując po opisie spodziewałam się czegoś innego, lecz i tak uważam czas spędzony z księgą luster za dosyć przyjemny. Z całą pewnością mogę polecić tę książkę, zwłaszcza młodszym czytelnikom. :)

Czy recenzja była pomocna?

bookoholik27

  • 18-03-2020
  • 19:39

"Kroniki Jaaru, Księgę Luster" czytałem już w 2017 roku. Były to początki mojej przygody z czytelnictwem i oceniłem ją bardzo pozytywnie. Po upływie tych kilku lat postanowiłem odświeżyć sobie serię i przekonać się, czy moje zdanie wobec niej uległo zmianie. Nie miałem wobec niej żadnych oczekiwań. Jak oceniam teraz "Księgę Luster"? do zapoznania się z recenzją.

"Księga Luster" to pierwszy tom 6-tomowej serii: "Kroniki Jaaru". Opowiada historię Kate Hallander, nastolatki której zwyczajne życie obróciło się jak za sprawą magicznej różdżki o sto osiemdziesiąt stopni. Mieszka ona wraz z ciotką w Londynie. Chodzi do normalnej szkoły. Sprawy komplikują się jednak w momencie, gdy trafia do tajemniczego sklepu pełnego ziół, ksiąg, kryształowych kul i kociołków. Co jeśli wszystko w co wierzyła było kłamstwem i istnieje... magia?

Równoległe wymiary, jednorożce, zaklęcia i fery? To wszystko znajdziemy w "Księdze Luster". Na okładce widnieje napis "Gdyby Harry Potter był dziewczyną nazywałby się Kate Hallander". Książka była promowana tym hasłem i cóż... niestety nie do końca mogę się z tym zgodzić. Kate tak samo jak Harry mieszka bez rodziców, dowiaduje się o istnieniu magii, ale to nie wystarczy. Cieszę się, że autor poszedł własną drogą i nie ma tu "Hogwartu" czy "Hogwart Expressu", ale nazywanie Kate Harrym jest przekłamaniem. Nastolatka tworzy własną historię osadzoną w zupełnie innym świecie.

Kate jest wielkoduszna, co w tym przypadku można uznać za wadę. Ufa wszystkim co bardzo łatwo może przynieść jej zgubę. Preferuję bohaterów o silnych charakterach. Stanowczych, pewnych siebie. Mam nadzieję, że na przestrzeni kolejnych tomów przejdzie metamorfozę, ewolucję.

Książkę oceniam bardzo pozytywnie, czego się nie spodziewałem. Czytało się ją bardzo przyjemnie i pomimo kilku wad, sięgnę ponownie po 2 tom. Uwielbiam historie przesiąknięte zabobonami, czarami i magicznymi istotami. Komu może się spodobać? Myślę, że młodszym czytelnikom, ale zupełnie nie ustalam tutaj ograniczeń wiekowych.

Czy recenzja była pomocna?

All my tiny world

  • 7-03-2020
  • 23:24

Księga luster to pierwszy tom i zarazem wprowadzenie do serii fantasy naszego rodzimego autora. Oprócz znanego nam, na co dzień świata i zwykłych ludzi, poznajemy w niej również magiczną Krainę Jaaru wraz z jej baśniowymi mieszkańcami. Pod tym względem autor wykonał naprawdę kawał świetnej roboty. Sam pomysł na fabułę również jest bardzo ciekawy, mi jednak osobiście zabrakło tu dopracowania. Po pierwsze zachowanie głównych bohaterów nie bardzo pasuje do ich wieku. Może dlatego też tylko garstka postaci zdobyło moją sympatię, i byli to raczej ci poboczni. Po drugie stosunkowo wolna akcja powieści, ale rozumiem, że to pierwszy tom i wprowadzenie w nowy świat jest w nim bardzo ważne, tylko że młodszych czytelników może to nudzić. Po trzecie wyłapałam w niej niestety kilka błędów, i nie chodzi mi tylko o zwykłe literówki (których swoją drogą też bardzo nie lubię), ale o błędy logiczne, tak jakby autor zapomniał, co napisał kilka linijek wyżej, albo po co w dane miejsce wysłał swoich bohaterów. Pozycja ogólnie jest dobra i fajna. Czyta się ją przyjemnie, ale mnie osobiście niestety nie zachwyciła. Choć z ręką na sercu przyznaję, że Jaar ma swój niepowtarzalny klimat i może oczarować czytelników, tylko raczej tych mających mniej lat niż ja. Wydaje mi się po prostu, że jest to książka dla młodszego czytelnika, który bardziej zachwyci się stworzonym światem i nie będzie tak zwracał uwagi na niedociągnięcia lektury, niż wymagająca młodzież, (albo jeszcze starsi czytelnicy), której mogą przeszkadzać dziecinne zachowania bohaterów, miejscami wolniejsza akcja, czy wspomniane błędy. Nie oznacza to jednak, że nie sięgnę po następne tomy ? w końcu mimo swoich lat, lubię poczuć się dzieckiem ????

Czy recenzja była pomocna?

bookswithphoenixpen

  • 29-02-2020
  • 22:16

Gdyby Harry Potter był dziewczyną nazywałby się Kate Hallander!
Szczerze?
Z trudem się do tego przyznaję, ale przeczytałam dopiero tylko trzy tomy Pottera. Kiedy porównuję pierwsze tomy "Kronik Jaaru" i "Harrego Pottera" to jednak świat magiczny lepiej opisany jest w "Kronikach Jaaru". Wiem, że w tym momencie wiele osób może mnie znienawidzić, ale naprawdę wszystkie zaklęcia są opisane lepiej, może dlatego, że w Kronikach nie używamy tylko różdżki, ale również min ahtme. Kate jest czasem wkurzająca, ale to nastoletnia dziewczyna, która dopiero co dowiedziała się, że jest czarownicą. Potter dowiedział się o tym w wieku 11 lat, a Kate miała co najmniej cztery lata więcej. I nie chcę tutaj obrazić żadnego fana HP, bo sama go ubóstwiam. ?Księga Luster? to pierwszy tom serii Adama Fabera, który wprowadza nas do magicznego świata ? Jaaru. Poznajemy Kate Hallander, która będąc w sklepie przyjaciółki swojej ciotki znajduje tytułową Księgę luster, w której zapisane są przeróżne zaklęcia. Zaintrygowana Kate postanawia rzucić jedno z nich, przez co z pozoru niewinna zabawa zamienia się w katastrofę, po czym bohaterka zostaje przeniesiona do Jaaru, gdzie musi nauczyć się żyć z nowymi zdolnościami i odnaleźć przypisanego sobie fera.
Jest to książka tak podobna, a zarazem tak inna niż HP, ale co najważniejsze warta polecenia dla każdego. Co jest jej największą zaletą? Bohaterka dorasta wraz z czytelnikiem, zaczyna być coraz bardziej odpowiedzialna i niezależna.
Ja kocham "Kroniki Jaaru" i jestem niemal przekonana, że wy również je pokochacie.

Czy recenzja była pomocna?

monweg

  • 26-02-2020
  • 20:23

Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!

Jestem stara, ale Harry?ego Pottera uwielbiam. I książki, i filmy. Czytałam i oglądałam po kilka, kilkanaście, albo kilkadziesiąt razy. Gdy zobaczyłam Kroniki Jaaru i takie wyraźne porównanie do Harry?ego, nie mogłam nie przeczytać. A okazja nadarzyła się sama. Nabyłam trzy pierwsze tomy za uzbierane punkty i oto pierwsza opinia. Ile jest Harry?ego w Jaarze? Czy jest podobnie do sławnego cyklu, czy to tylko chwyt marketingowy?

Adam Faber dzieli niewielki pokój z czarno-białym kotem i mnóstwem zmyślonych i niezmyślonych przyjaciół. Jeśli któryś z nich upiera się, by zadręczać go swoją historią, zrzuca z biurka zalegające papiery i zaczyna pisać ? koniecznie czarnym długopisem. W Jaar wierzy naprawdę.



Księga Luster to pierwsza część cyklu Kroniki Jaaru. Poznajemy Kate, całkiem zwyczajną nastolatkę, mieszkającą w Londynie u ciotki. Kate jest typową dziewczyną, ale? No cóż, musi być jakieś ale. Od jakiegoś czasu przyciąga ją pewien sklep. Tajemniczy, a może nawet dziwaczny. Są w nim magiczne przyrządy, zioła, kamienie i właśnie jeden taki kamień zdaje się przyciągać dziewczynę, jak magnes. Od niemniej tajemniczej właścicielki dziwnego sklepu Kate dostaje księgę, ale nie wolno jej o tym mówić ciotce. Dzięki tej księdze, nazywanej Księgą Luster, Kate przenosi się do świata równoległego? do Jaaru.

Jaar, jak to w baśniach bywa zamieszkują całkiem inne istoty niż ludzie. I w tym świecie to Kate się wyróżnia. Fery (a najważniejszy dla Kate, bo z nią połączony jest Fion), jednorożce, nimfy, namhajdy; olbrzymie motyle, które można dosiąść; mieszkania w kielichach kwiatowych (wyobrażacie sobie te kwiaty?) i w ogóle cuda, dziwy, i? magia. Sama historia jest ciekawa i uważam, że może zainteresować już dziesięcio-, dwunastolatki. Trochę to dziwne, bo główna bohaterka ma lat siedemnaście. Mimo iż jest sympatyczną młodą kobietą, wydaje się infantylna i sądzę, że nie każdy ją polubi.


Książka została wydana bardzo dobrze; ma przepiękną okładkę i ilustracje, do których projekt wykonała Julia Boniecka (w necie znana bardziej jako tojko). Czytanie jest prawdziwą przyjemnością, a to dzięki wyraźnej, dużej i bardzo czytelnej czcionce. Tak więc zapoznanie się ze światem wymyślonym przez Adama Fabera przychodzi nadzwyczaj łatwo. Historia wciąga i już po chwili razem z bohaterami znajdujemy się w Jaarze. I spędzamy bardzo intensywnie czas, nie nudząc się. Bo się dzieje.

I jeszcze kilka słów o porównaniu do jednej z najsławniejszych serii. Ile jest Harry?ego Pottera w Jaarze? Nie ma w ogóle. Ile jest go w Kate Hallander? Zero. Uważam, że to porównanie jest na wyrost. I dlatego porównań do innych dzieł nie lubię i sama rzadko stosuję. Powtarzam więc Kate Hallander to nie Harry Potter, a cykl o sławnym czarodzieju zasługuje na najwyższą półkę. Później długo nie ma nic. Gdzie jest miejsce dla rodzimych Kronik Jaaru? Niestety dużo niżej. Nie zmienia to jednak faktu, że warto się z nimi zapoznać.



Dla kogo Księga Luster? Zdecydowanie dla młodszej młodzieży (nie śmiem pisać ? dzieci ? bo jeszcze się obrażą). Jednak mimo docelowego niskiego wieku odbiorców każdy będzie się dobrze bawił przy lekturze. Ja spędziłam ten czas po prostu cudownie i z wielką ochotą sięgnę po kolejną część. Powieść Fabera polecam także wszystkim, którzy lubią fantasy. Myślę, że się nie zawiedziecie i nie uznacie przygody z tą książką za czas stracony.

Czy recenzja była pomocna?

Paulina Wu

  • 24-02-2020
  • 17:21

Kate Hallander mieszka w Londynie ze swoją ciotką Hilleną, wiedzie zwykłe życie nastolatki. Pewnego dnia wszystko zmienia się diametralnie, kiedy dostaje od znajomej ciotki Księgę Luster. Kate odkrywa, że poza światem który zna, istnieje również magiczna kraina Jaaru, natomiast ona sama (i nie tylko!) jest czarownicą. Wszystko byłoby dobrze, jednak nie zdąży nawet pogodzić się w tą myślą, ponieważ zostaje wciągnięta w wir niebezpiecznych wydarzeń. Jako niedoświadczona wiedźma będzie musiała zdać się na swoje wrodzone umiejętności, o których do niedawna nie miała pojęcia. Jakże żałuje, że nikt z bliskich wcześniej nie wyznał jej prawdy! W innych magicznych rodzinach dzieci szkolą się na czarodziejów od małego, a ona będzie miała naprawdę niewiele czasu aby nadrobić zaległości. Zło bowiem czyha za rogiem i obrało sobie ją za cel.
Kate zdecydowanie da się lubić. Nie jest jakąś głupią gąską, ma wiele sprytu i przede wszystkim odwagi. Nagle wszystko zwala jej się na głowę, ale nie poddaje się i stawia temu wyzwaniu czoła. W książce poznajemy również jej fera - Fiona, który jest przewodnikiem naszej czarownicy po cudownych zakamarkach Jaaru. Zdecydowanie ta kraina zachwyca! Fery i ferinie to jej mieszkańcy, ale również można spokać tu niezwykłe zwierzęta, takie jak jednorożce, a także niebezpieczne namhajdy w postaci likantusów. Jednak prawdziwe niebezpieczeństwo ma tak naprawdę ludzką, tudzież elfią twarz. Erato, podstępna elfka, szykuje zasadzkę na młodę wiedźmę. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie...
Księgę Luster czyta się przyjemnie, zatapiamy się w magicznej krainie po same uszy i trudno się oderwać. Bardzo polubiłam większość postaci, mam nadzieję, że dowiem się o nich więcej w kolejnych tomach. Miło spędza się czas w towarzystwie Kate i Fiona w krainie Jaaru! Książkę odebrałam za punkty w portalu .

Czy recenzja była pomocna?

Julia

  • 14-02-2020
  • 11:57

POCZĄTEK MAGICZNEJ SERII!

Kate jest typową nastolatką, mieszka w Londynie z ciotką, chodzi do szkoły, ma znajomych. Pewnego dnia dziewczyna trafia do tajemniczego sklepu pełnego wszelakich magicznych przedmiotów. Wtedy od właścicielki otrzymuje tytułową Księgę Luster. Kate próbuje rzucić miłosny urok na Jonathana- chłopaka, który jej się podoba. Niestety okazuje się, że zaklęcie działa zupełnie inaczej.

Drugim bohaterem jest Fion- fer żyjący w Jaarze. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze. W akcie buntu ucieka na poszukiwania swojej czarownicy. Jemu też nic nie idzie po myśli i zostaje porwany przez Erato- niebezpieczną nimfę.

Co połączy tych dwóch bohaterów?

Książka jest naprawdę bardzo dobra. Jaar- czyli fantastyczny świat wykreowany przez autora jest przepiękny i niezwykle intrygujący. Niestety w pierwszym tomie autor nie pokazał nam go za dużo. W następnych tomach poznamy głębiej jego tajemnice.

Czymś co przypadło mi do gustu są bohaterowie. Szczególnie Ci nierealni skradli moje serce. Jawis jest moim ulubionym. Jeśli chodzi o styl pisania Adama Fabera to jest dość prosty i książkę czyta się szybko. Myślę, że spokojnie osoba w wieku 10-11 lat już może sięgnąć po ?Kroniki Jaaru?. A przynajmniej po pierwszy tom.

Od wielu recenzentów można usłyszeć, że Kate (główna bohaterka) jest bardzo irytująca, dziecinna jak na swój wiek i ogólnie nie cieszy się sympatią czytelników. Jeśli chodzi o mnie, to jej infantylność nie przeszkadza zbytnio, dlatego że rozumiem całe zagubienie oraz niepewność jakich doświadcza.

Czy recenzja była pomocna?

Wiiki_books

  • 7-02-2020
  • 20:54

"Kroniki Jaaru. Księga luster" to ciekawa książka fantastyczna skierowana dla młodszej młodzieży. Jako czternastolatka mogę powiedzieć, że powieść jest z jednej strony idealna dla mnie, jednakże momentami odczuwałam nudne i infantylne fragmenty skierowane zdecydowanie dla młodszych czytelników. Oprócz tego szczegółu, książkę czytało się bardzo przyjemnie. Świat wykreowany przed debiutującego autora zachwycił mnie. Magiczne postacie jakie wymyślił i wymieszał ze sobą nadają bajeczny klimat powieści. Główna bohaterka bardzo mi się spodobała, gdyż mogłam się z nią utożsamiać. Miałam ochotę przeżywać te same przygody co ona, oraz mieć magiczne moce podobne do jej. Fabuła jest bardzo wciągająca, momentami czułam się jakbym była w powieści. Niestety akcja była trochę wolna, co wraz z przydługimi opisami oraz z wspomnianymi wyżej dziecinnymi fragmentami zanudzało czytelnika. Moim zdaniem autor ma naprawdę spójne i zaciekawiające pismo, jednakże trochę źle zostało wykorzystane, gdyż często zdarzało mi się nudzić podczas lektury. Książkę mogę polecić cierpliwym osobom, które nie poddadzą się po pierwszych 100 nudnych stronach. Jeśli jednak wciągnięcie się dalej, akcja potoczy się nawet wartko i szybko.

Czy recenzja była pomocna?

Hoshi

  • 2-02-2020
  • 15:27

Szczerze? Gdyby Harry Potter był dziewczyną na pewno nie był by Kate Hallander... Rozumiem, że bycie początkującą wiedźmą nie jest łatwe, szczególnie gdy jest się nastolatką, która zamiast rozumem kieruje się emocjami, no ale serio? Postać Kate strasznie mnie irytuje. Niedorzeczny staje się dla mnie moment gdy Kate odkrywa krainę Jaaru. Wszystko dzieje się za sprawą miłosnego zaklęcia, które postanawia rzucić na swojego crusha. Ah te nastoletnie zauroczenia. Gdybym cofnęła się z tą książką jakieś o jakieś 10 lat myślę, że wtedy zasługiwałaby na miano fantastycznej książki. Ze względu na wiek bohaterki, jej sposobu bycia i wartości jakimi się na co dzień kieruje, książka staje się odpowiednia zdecydowanie dla młodszych czytelników. Pochwała należy się w dużej mierze za świat wykreowany przez autora. Magiczna kraina Jaaru uwodzi czytelnika. Jest wypełniona po brzegi magią a także magicznymi istotami. Poznajemy tam lud Ferów - skrzydlatych przyjaciół wiedźm, jednorożce o magicznych zdolnościach a także zło występujące pod postacią nimfy Erato. Warto zwrócić uwagę, iż nasza bohatera nie od razu jest gotowa przyjąć na siebie ciężar ufundowany przez los. Nie przyjmuje do wiadomości, że posiada jakąś magiczną moc i jedyne o czym marzy to powrót do domu. Doceniam to bo w końcu ile można czytać o bohaterkach, które z dnia na dzień ratują nieznany dotąd świat. Intryguje mnie natomiast postać naszego crusha - Jonathana. Tajemniczy przystojniak pracujący w sklepie z magicznymi przedmiotami - brzmi naprawdę kusząco. Jeśli chodzi o Fiona - skrzydlatego fera z Jaaru - jest to postać, którą polubiłam najbardziej. Mimo przeciwności i ciągłym kłodom rzucanym mu pod nogi, stara się pokazać, że potrafi dobrze władać magią i nie jest już niezdarnym dzieckiem. Szanuję jego wolę walki i to że się nie poddaje. Całościowo Księga luster jest w miarę przystępną książką adresowaną do młodego czytelnika. Świetnie wykreowany świat magiczny wciąga i pozwala czytelnikowi poczuć się jego częścią. Czy polecam ten tytuł? Nie jeśli oczekujesz od książki głębi i bohaterów twardo stąpających po ziemi. Tak jeśli liczysz na irracjonalną przygodę, pełną magii i niespodzianek fundowanych przez nastoletnich bohaterów.

Czy recenzja była pomocna?

Aleksandra

  • 2-02-2020
  • 13:40

To książka, w której poznajemy Kate, zwyczajną nastolatkę, i Fiona, fera z magicznego świata Jaaru. Razem z nimi wkroczymy do niezwykłych krain, zobaczymy fantastyczne stworzenia, jak jednorożce czy likantusy, będziemy walczyć z wrogo nastawioną nimfą i unikać śmierci.

Jest to ciekawa i lekka historia, którą można pochłonąć w jeden wieczór. Sporo się dzieje, nie ma zbędnych wątków, ale niektóre były nieco niedopracowane. Pojawiło się też kilka błędów logicznych, które zaburzały lekturę, np. to, że bohaterowie bez sensu zmieniali zdanie. Nie zabrakło jednak ciekawych wątków, jak więź między ferem a wiedźmą czy róg o niezwykłych właściwościach.

Świat Jaaru jest naprawdę rozbudowany. I już liczę na to, że w następnych tomach będziemy mogli coraz lepiej go poznawać. Mam nadzieję, że autor wykorzysta potencjał, jaki dał stworzonej przez siebie krainie i postara się o wprowadzenie do historii czegoś więcej niż kadzidełka i pentagramy.

Ogólnie jest to ciekawa książka wymagająca jedynie kilku poprawek redaktorskich. Zapowiada wciągający fantastyczny cykl, po którym możemy się sporo spodziewać. Samo zakończenie zachęca do tego, by sięgnąć po kolejny tom.

Czy recenzja była pomocna?

delinquance

  • 1-02-2020
  • 19:52

?Księga luster? jest pierwszym z sześciu tomów serii ?Kroniki Jaaru?. Kate jest typową nastolatką mieszkającą w Londynie. W jej życiu nie dzieje się nic nadzwyczajnego. A przynajmniej nie działo się, dopóki dziewczyna nie trafia do tajemniczego sklepu prowadzonego przez znajomą jej ciotki. W ten sposób wchodzi w posiadanie księgi luster pełnej magicznych zaklęć. Z ciekawości postanawia wypróbować jedno z nich. Pada oczywiście na zaklęcie miłosne, ponieważ zauroczyła się w niedawno poznanym chłopaku, Jonathanie. Szybko okazuje się, że coś poszło nie tak. Chłopak zamiast zwrócić uwagę na naszą główną bohaterkę całuje jej najlepszą przyjaciółkę. Co więcej, księga luster jest nie tylko źródłem zaklęć, ale również portalem do magicznego świata, Jaaru. Kate wkracza do niego i zaczyna odkrywać rzeczy, o których istnieniu nigdy by nie pomyślała. Dowiaduje się, że jest czarownicą i poznaje Fiona, który jest feerem, czyli istotą, która ma jej pomóc w nauce magii.
Jak widać, w książce występują typowe schematy dla tego gatunku, jednak nie odbieram tego jako minus. Przede wszystkim należy zaznaczyć fakt, że porównanie Księgi luster do Harrego Pottera jest bardzo krzywdzące. Jest to zwykły chwyt marketingowy, który nastawia czytelnika na to, co powinno znaleźć się w książce. W ten sposób poprzeczka została postawiona bardzo wysoko i skłania to do ciągłego porównywania obu pozycji. Jaar jest zupełnie innym światem niż ten, który znamy z Hogwartu. Autor stworzył magiczną krainę, która wprowadza w bardzo baśniowy klimat. Nie jest to coś bardzo innowacyjnego, aczkolwiek świat ten odebrałam jako bardzo oryginalny i porównywanie go do Harrego ujmuje autorowi. Książka jest wciągająca, szybko się ją czyta, w czym pomagają duże literki. Jedynym minusem moim zdaniem jest to, że nie ma tam za dużo akcji. Autor skupił się przede wszystkim na przedstawieniu nam wykreowanego przez siebie świata. Wydaje mi się jednak, że jest to tylko kwestia pierwszego tomu. Zwłaszcza, że z tego co widziałam następne części są dużo lepiej oceniane. Jestem bardzo ciekawa w jaką stronę pójdzie ta powieść i na pewno sięgnę po kontynuację. Dodatkowy plus za piękne wydanie. Nie jest to może najważniejsze, ale cieszy oko i bardzo ładnie wygląda na półce ????

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Honorata

  • 6-01-2018
  • 11:19

Niby nie ocenia się książki po okładce, ale patrząc na tę, aż nie można doczekać się aby przekonać się co kryje wnętrze i czy historia jest tak samo dobra jak okładka.
Główną bohaterką książki jest Kate, która jest typową nastolatką mieszkającą u swojej ciotki. Pewnego dnia poznaje Jonathana, na którego postanawia rzucić miłosny czar, który jednak nie do końca się udaje. Jonathan zamiast zakochać się w Kate, obdarza uczuciem jej koleżankę. W którymś momencie główna bohaterka trafia do Jaaru, magicznej krainy zamieszkałej przez wiele niezwykłych istot. Tam poznaje Fiona, który okazuje się jej ferem. Międzyczasie ze sklepu znajomej ciotki ginie potężny kamień, którego pożąda zła Erato i jej kompani. Czy Kate da sobie radę z wszystkimi przeciwnościami? Tego już każdy musi przekonać się sam, sięgając po książkę.
W opisie można przeczytać: "Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!" Jednak do Harryego bym tej książki nie porównywała. Co prawda są w niej czary, magiczne istoty i tajemnica, lecz nie do końca jest to klimat jak w Hogwarcie.
Książka nie była zła, ale spodziewałam się czegoś dużo lepszego po takim porównaniu i takiej pięknej okładce. Kroniki czytało się szybko, nie było niepotrzebnej dłużyzny, zbyt długich opisów. Można było polubić bohaterów. Szkoda tylko, że sytuacja z "ukochanym" głównej bohaterki nie została jakoś bardziej rozwinięta, może w kolejnym tomie sytuacja trochę się wyjaśni. Koniec końców książkę oceniam na plus i z chęcią przekonam się co będzie działo się w kolejnych częściach.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

maobmaze

  • 10-12-2017
  • 14:54

Do tej pory spotkałam się praktycznie z samymi pozytywnymi opiniami na temat tej książki. Na dodatek okładka jest po prostu cudowna, nie można przejść obok niej obojętnie. Na żywo jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach, daje słowo :)
Styl autora bardzo przypadł mi do gustu. Adam Faber pisze w bardzo lekki i przyjemny sposób, dlatego młodzi odbiorcy, w końcu do nich książka jest skierowana, spędzą z nią bardzo miło czas. Przeczytałam książkę w dwa dni, nie mogłam się od niej oderwać. Co prawda nie było w niej niewiadomo jakiego napięcia czy akcji, ale sama historia sprawiła, że czytałam tę pozycję z wielkim zaciekawieniem.
Adam Faber wykreował świetnych bohaterów. Moje serce skradła Kate, po prostu nie da się jej nie lubić. Od pierwszej strony zaskarbiła sobie moją sympatię. Reszta bohaterów oczywiście również jest ciekawa i bardzo barwna. Dwa światy, mnóstwo magii i wiele magicznych stworzeń sprawia, że świat stworzony przez autora jest nietuzinkowy i niezwykle ciekawy.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Obsession With Books

  • 26-11-2017
  • 01:28

W ręce nastoletniej Kate Hallander trafia tajemnicza Księga Luster, która zaprowadza dziewczynę wprost do Jaaru - krainy zamieszkiwanej przez fery, jednorożce i inne dziwne stworzenia. W tym samym czasie Fion nawiązuje niekorzystną dla niego znajomość z nowo poznaną nimfą Erato, co prowadzi do zakłócenia porządku w magicznym świecie. Ścieżki dwójki bohaterów, Kate i młodego fera, krzyżują się i łączą w jedno, lecz czy uda im się powstrzymać wspólnego wroga oraz zapobiec ogromnej katastrofie?

Gdybym miała komuś opowiadać, o czym w gruncie rzeczy jest ta książka, mój słuchacz z pewnością nie potraktowałby jej poważnie. Chyba że byłby dzieckiem.
W istocie mam wrażenie, iż autor chciał skierować swoją powieść raczej do nastolatków, ale nie do końca sprostał temu zadaniu. ,,Księga Luster ma to do siebie, że czyta się ją bardzo szybko, płynnie, z łatwością przyswajając sobie podawane informacje, ale sama jej treść ma jakby odgórnie narzucone przeznaczenie dla jeszcze młodszych czytelników. Z drugiej strony pojawiają się tutaj również elementy, które nie sposób przyporządkować do konkretnej kategorii wiekowej, a ja sama mam duży problem z ich ocenieniem.

Idea wykorzystania nietypowych gatunków magicznych stworzeń, w szczególności jednorożców, była dość odważnym posunięciem, które w gruncie rzeczy okazało się ciekawym, nieźle rozegranym pomysłem. Jednak w dalszym ciągu owe stworzenia, jak i cała iście bajeczna otoczka Jaaru po prostu do mnie nie przemawiają. Sądziłam, że dalsze czytanie książki będzie mi z tego powodu sprawiało trudność, ale w rzeczywistości dobrnęłam do ostatniej strony zachowując całkowicie neutralne podejście do całej tej historii. Nie mogę się w tym przypadku przyczepić do języka, błędów bądź luk w fabule, irytujących postaci czy zbyt wolnej akcji, bo pod każdym z tych względów powieść wypada dobrze. Mimo wszystko nie zżyłam się z bohaterami, nie zostałam zaskoczona niczym szczególnym ani nie czuję przymusu zapoznawania się z kolejnym tomem, który koniec końców i tak przeczytam, bo nie lubię zostawiać niedokończonych serii.

Nie mam pojęcia, jak zaprezentuje się druga część ,,Kronik Jaaru i nie oczekuję spektakularnych zmian. Książka ma przepiękną oprawę graficzną zarówno w środku jak i na zewnątrz, jednak jej treść staje pod wielkim znakiem zapytania. Nie polecam, ani nie odradzam nikomu z Was, bo jak wiadomo, gusta są różne, a nigdy nie możemy przewidzieć, co się komu spodoba.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytaczyk

  • 14-11-2017
  • 18:34

?Księga Luster? to pierwszy tom cyklu ?Kroniki Jaaru?.

Kate Hallander jest zupełnie typową nastolatką. Wiedzie zupełnie zwyczajne życie mieszkając u swojej ciotki w Londynie. W jej życiu nie dzieje się nic niewytłumaczalnego, aż do dnia, w którym staje na progu niezwykłego sklepu. Jego wnętrze było pełne najprzeróżniejszych magicznych przedmiotów. Nieoczekiwanie dziewczyna otrzymuje od właścicielki zagadką księgę, Księgę Luster.


Tajemniczy manuskrypt okazuje się bramą do innego świata, krainy Jaaru zamieszkałej przez baśniowe istoty. Kate czeka emocjonująca podróż w poszukiwaniu informacji o swoim prawdziwym pochodzeniu.

Autor zaczarował mnie swoim lekkim i przyjemnym piórem. Stworzył naprawdę niebanalny świat i przeuroczych bohaterów, których było mi troszkę za mało. Kate z miejsca wzbudziła moją sympatię swoim naprawdę mądrym i racjonalnym działaniem. Jednak nie była na tyle charakterna, żeby podczas przerw w czytaniu myślami była ze mną, tym bardziej reszta dość mdłych postaci. To właśnie to niesamowite otoczenie całkowicie zdominowało książkę i sprawiło, że rozpościerała wokół siebie taki nieprawdopodobny klimat.
Akcja była poprowadzona w leniwie spokojnym tempie, a ciekawa fabuła owiana poczuciem humoru.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Books Harmony

  • 9-11-2017
  • 14:00

www.mybooksharmony.blogspot.com
Kate to niczym niewyróżniająca się nastolatka mieszkająca wraz z ciocią Hilleną w Londynie. Dziewczyna ma jedną najbliższą przyjaciółkę Mel, z którą spędza większość czasu w szkole, jak i poza nią. Życie Kate zaczyna zmieniać się w momencie, gdy trafia do tajemniczego sklepu Pani Selene i to właśnie od niej otrzymuje magiczną Księgę z zaklęciami. W tym samym czasie w szkole pojawia się Jonathan, chłopak który bardzo podoba się Kate, dlatego postanawia skorzystać z właściwości Księgi i rzucić urok miłosny na Jonathana, niestety z marnym skutkiem.
Rozdziały opowiadające o życiu nastolatki przeplatają się z historią Fiona, który jest ferem, czyli istotą mieszkającą w bajkowej krainie jaką jest Elphame, znajdująca się w Jaarze. Poznajemy Fiona w momencie, w którym kłóci się rodzicami i ucieka z domu, aby odnaleźć przypisaną mu czarownice. To właśnie połączenie między ferami, a czarownicami sprawia, że baśniowy świat Jaaru spotyka się ze światem ludzi. Losy naszych bohaterów łączą się w momencie, gdy Kate przypadkowo przenosi się do Jaaru, gdzie poznaje fery, jednorożce, oraz nieprzyjazne likantusy.
Kroniki Jaaru to książka, której akcja nie toczy się bardzo dynamicznie, co było dla mnie trochę na minus, bo spodziewałam się że bohaterkę spotka o wiele więcej przygód. Jednak to co mnie w niej najbardziej zachwyciło to oryginalność i opisy stworzonego przez autora świata. Dawno nie czytałam książki, która tak wiele miejsca pozostawia wyobraźni, magiczne i kolorowe opisy Krainy Elphame były zachwycające, moment w którym nasza bohaterka pierwszy raz się tam znalazła jest również momentem, w którym czytelnik uzmysławia sobie jak dokładnie wygląda Jaar i może poczuć się jakby szedł ramię w ramię z Kate i Fionem.
Wydawnictwo pozwoliło sobie na porównanie Kronik Jaaru do historii Harrego Pottera, szczerze powiedziawszy, gdybym wcześniej nie czytała opisu książki, podczas jej czytania o Harrym Potterze, w ogóle bym nie pomyślała. Jednak mając gdzieś z tyłu głowy to porównanie, starałam się znaleźć podobieństwa między tymi dwiema historiami i oto główne z nich:
Kate mieszka z ciocią w Londynie (jednak jej rodzice żyją)
w Kronikach Jaaru, również pojawia się magiczny kamień, znajdujący się w sklepie Pani Selene, który może wziąć wyłącznie, ktoś kto nie ma zamiaru użyć go dla własnej korzyści
oczywiście Kate, podobnie jak Harry nie ma pojęcia o istnieniu świata czarodziei i czarownic
Czy powyższe podobieństwa sprawiają, że Kroniki Jaaru są polską wersją Harrego Pottera? Moim zdaniem NIE! Ale to dobrze! Bo historie stworzoną przez J.K. Rowling już przecież wszyscy znamy i cieszę się, że Adam Faber w swojej debiutanckiej powieści stworzył zupełnie inny, nieznany mi świat. Oczywiście osoby kochające i czytające wiele baśni, mogą doszukiwać się innych porównań do znanych nam historii, jednak ja się na tym nie skupiałam, dlatego świat Jaaru był dla mnie wyjątkowy.
Tak jak wcześniej wspomniałam brakowało mi w Kronikach Jaaru dynamicznej akcji, jednak jak na debiut i tak uważam, że autor poradził sobie bardzo dobrze. Ten tom potraktowałam jako pewien wstęp, bo o samych czarach i życiu czarownic, uzyskujemy tutaj bardzo ogólne informacje. Mam nadzieje że braki, które dostrzegłam w tej części, zostaną nadrobione w II tomie, który bardzo chętnie przeczytam.
Książkę polecam przede wszystkim młodszym czytelnikom, ale..! Ja mam 26 lat i czasem lubię przeczytać coś lekkiego i baśniowego, dlatego Kroniki Jaaru polecam również osobom, które chcą odnaleźć w sobie dziecięcą radość i urozmaicić swoje szare jesienne wieczory ????????????????

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

To Read Or Not To Read

  • 18-10-2017
  • 22:30

Źródło: https://toreador-nottoread.blogspot.com/2017/10/drugi-harry-potter-kroniki-jaaru-adam.html

Stwierdzenie, że główna bohaterka Kronik Jaaru jest drugim Potterem jest największą wadą powieści, bo sugeruje zupełnie inny typ literatury i w gruncie rzeczy oszukuje czytelnika, że spotka postać równie genialną jak nasz ulubiony czarodziej. Nie ma tak łatwo. Potter jest tylko jeden i nie sądzę, żeby komuś udało się go podrobić w taki sposób, by nie rodził on frustracji i zniesmaczenia oraz nie przypominał nieudolnej próby naśladowania czyichś pomysłów. Można się doszukać podobieństw między Kate a Harrym, ale trzeba przy tym bardziej zagłębić się w treść, bo nie są one widoczne na pierwszym planie, tylko po co?

Kroniki Jaaru mi się podobały, ale podczas lektury cały czas towarzyszył mi duży niedosyt. Czułam, że niektóre rzeczy związane ze światem i jego fizyką mogłyby zostać pogłębione, bo z wielką chęcią dowiedziałabym się więcej na ten temat. A tak to czuję, że nie do końca wykorzystano wszystkie możliwości, jakie krył w sobie Jaar.

Największą zaletą Kronik Jaaru jest klimat, jaki panuje w całej powieści. To opis świata nie tyle fantastycznego, co baśniowego i nieskazitelnego. Każde stworzenie odgrywa w nim jakąś rolę, a wszyscy pracują dla siebie i czerpią z tego radość. Nasuwa mi to porównanie do Alicji w Krainie Czarów nie tylko pod kątem różnorodności opisywanych miejsc i stworów, co także sposobu, w jaki Alicja do nich trafia. To samo dotyczy Łucji i jej drogi poznawania Narnii. Można wrzucić jeszcze w tę kategorię Laurel z serii o wróżkach ? Skrzydła Laurel. Sądzę, że Kate szybciej odnalazłaby z tymi bohaterkami wspólny język niż z Harrym. Po połączeniu tego wszystkiego ze sobą będziemy mieć jakieś tam pojęcie, co Adam Faber zaserwował swoim czytelnikom.

Nie czuję się porwana przez magiczny świat Jaaru, ale z drugiej strony z chęcią bym do niego powróciła przy okazji lektury drugiej części. Historia, którą przedstawia Adam Faber funduje miły powrót do dzieciństwa i zapewnia bardzo dobrą rozrywkę w postaci lekkiego ?czytadła? na jeden, góra dwa wieczory.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Tygryscia

  • 12-10-2017
  • 00:14

Kate Hallander jest typową, nie wierzącą w istnienie magii nastolatką, która po rozwodzie rodziców zamieszkała u swojej ciotki w Londynie. Dziewczyna przeżywając okres nastoletniego buntu postanawia sprzeciwić się zakazowi ciotki i udać się do tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów. Ku swojemu zaskoczeniu Kate otrzymuje od właścicielki podejrzanie wyglądająca Księgę Luster, która otwiera przed nią wrota do krainy zamieszkałej przez magiczne stworzenia.
Gorąco zapraszam was na pełną magii wycieczkę do enigmatycznego świata Jaaru, gdzie wyobraźnia i dziecięce marzenia znowu zagoszczą w waszej codzienności.

?Jeżeli mu się podobasz, żadna magia nie będzie potrzebna, a jeśli się nie podobasz, magia nie pomoże.?

Debiutancka powieść Adama Fabera to niezwykle ciekawa, pełna magii i humoru historia łącząca ze sobą elementy baśni i literatury z gatunku YA. Autor w prosty i przyjemny sposób przenosi czytelnika do krainy zwanej Jaarem, gdzie można poznać wiele ciekawych stworzeń i magicznych artefaktów. Przedstawiona tu akcja mimo powolnego tempa jest na tyle intrygująca, że nie traci na odbiorze.

Bohaterowie w tej książce moim zdaniem zostali troszkę za słabo zarysowani. Niewiele możemy powiedzieć na temat ich wyglądu czy cech charakterystycznych. Tak naprawdę najbardziej eksponowaną cechą Kate oraz Fiona był niewiarygodny dar do pakowania się w tarapaty. Ta dwójka tworzy naprawdę wybuchową parę, która bez wątpienia wiele nabroi oraz na długo zostanie w pamięć.

Nie rozumiem tylko tego porównania naszej młodej bohaterki do Harrego Pottera. Jako jego anty-fanka przyznam, że zniechęcają mnie takie rekomendacje. Tym bardziej jeśli nie mają głębszego uzasadnienia, tak jak w przypadku ?Kronik Jaaru?. Jedyne co tak naprawdę łączy Kate z Potterem jest fakt obcowania z magią oraz Londyn jako miejsce akcji. Nic więcej.

Nie byłabym chyba sobą gdybym nie wspomniała o szacie graficznej. Okładka jest naprawdę wyjątkowo piękna. Idealnie odwzorowuje klimat zawarty w książce. Już na pierwszy rzut okiem widać, że jest stylizowana na prawdziwą księgę czarów. Bez wątpienia należy się za nią uznanie Tojko oraz Czwartej Stronie.

?Zamiast pytać, czy jesteś odpowiednia - powiedziała - zapytaj raczej, dlaczego miałabyś nie być.?

Kiedy wydawać by się mogło, że w fantastyce nie można stworzyć już niczego nowego wtedy pojawia się Adam Faber z ?Księgą luster? i pozytywnie nas zaskakuje. ?Kroniki Jaaru? to obowiązkowa lektura dla każdego młodego fana fantastyki. Gorąco polecam!

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki ?Księga Luster? autorstwa Adama Fabera.

Szukaj mnie na:
http://tygrysica.tumblr.com/
https://www.instagram.com/tygrysicaa/

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Miasto Książek

  • 27-09-2017
  • 16:43

Kate to nastolatka, która nie wyróżnia się jakoś specjalnie. Chodzi do liceum, lubi czytać książki i mieszka z dość specyficzną ciotką. Pewnego dnia natrafia na sklep, który ją przyciąga i mimo kategorycznego zakazu cioci, wchodzi tam i otrzymuje tajemniczą księgę. Od tej chwili życie dziewczyny wywraca się do góry nogami, a zadania jakie ją czekają nie przedstawiają się kolorowa? Czy Kate podoła wyzwaniom? Komu może ufać? Jaką tajemnice skrywa przed dziewczyną jej rodzina?




"- Nie wiesz, jak być przynętą? To najprostsze ze wszystkich działań. Siedzisz tylko, nic nie robisz i czekasz, aż pojawi się ktoś, kto chce cię zamordować."


Pierwsze o czym muszę powiedzieć, bo to chyba najbardziej mnie zdenerwowało to porównanie tej książki do Harryego Pottera! Szczerze mówiąc, nie rozumiem tego! Jedyny nawiązanie to nagła wiadomość o innym magicznym świecie i ukrywanie dziedzictwa przez rodzinę. Jednak takich książek jest wiele, jak np. Dary anioła?! Przez to porównanie książka na tym bardziej ucierpiała niż zyskała, przynajmniej w moim mniemaniu.

Po drugie nie wiem czy ja mam taki gust, czy taka jest prawda, ale ta książka jest po prostu dobra. Nic wybitnego, dobra książka fantazy, której chętnie poznam kontynuację i tyle. Nasłuchałam się tyle pozytywnych recenzji o tej książce, ale ja tego fenomenu w ogóle nie widzę. Jednak może żeby aby nie narzekać powiem o co mi konkretnie chodzi.

Przede wszystkim w książce jest bardzo mało takiej konkretnej akcji, wiecie jakiś poważne pogodnie, walka, ucieczki czy coś w tym stylu. Większość akcji opiera się na rozmyśleniach bohaterki, o co z tą magią chodzi, jest wiedźmą, a może nie jest i oczywiście podstawą są rozterki miłosne. Potem jest też dużo opisów, ale tego czepiać się nie będę, bo były bardzo plastycznie opisane i łatwo można było sobie to wszystko wyobrazić.

Co do bohaterów to mam pewien problem, ponieważ tylko dwie postacie lubię, jedną toleruję, a reszta jest mi obojętna. Więc po kolei, bardzo polubiłam jednorożca Jawisa i babcię Fiona. Oni rozwalają system i bardzo żałuję, że tak mało wątków z nimi było, ale już gdy było to kocham <3 <3 Toleruję Kate, bo mniej więcej rozumiem jej tok myślenia, bo jesteśmy w podobnym wieku, ale z drugiej kilka jej decyzji i rozmyśleń działało mi na nerwy. Fion bardzo działał mi na nerwy i miałam ochotę go ukatrupić. Jego zachowanie było taki narcyzowate, że głowa mała. Naprawdę nie rozumiem jego rodzina i Kate z nim wytrzymuje.

No ale żeby tylko nie narzekać to powiem, ze bardzo spodobał mi się świat wymyślony przez autora. Barwne opisy i zjawiskowe miejsca sprawiły, że sama chciałabym zamieszkać w Jaarze. Tym bardziej są tam jednorożce! ? Poza tym nie narzekam na styl pisania autora. Na początku jakoś dziwnie mi się to czytało, ale później było już świetnie i mimo braku tej pędzącej akcji chciałam poznać dalsze losy bohaterów i jeszcze bardziej zagłębić się w Jaarze.


"Czas wyznaczał chwile oczekiwania, które w mroku stapiały się z nieskończonością."


Także reasumując, zawiodłam się na tej pozycji. Po tylu pochlebstwach liczyłam na coś niesamowitego, a tu klapa. Oczywiście nie kompletna, bo jednak jest w tej historii coś, co sprawiło że chce poznać dalsze losy, zwłaszcza po przeczytaniu epilogu! No i to przepiękne wydanie. Dla samej okładki warto mieć tą pozycję na półce :D

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Magda

  • 25-09-2017
  • 09:21

Czytanie książek to cudowna przygoda. Nowe światy, postaci i przenoszenie się na kilka godzin w magiczne miejsce, w którym wszystko jest możliwe. Nie mam ulubionych gatunków i pozwalam sobie na sięganie po wszystko, co ma ciekawy opis albo dobre recenzje. Z tego powodu zdecydowałam się na przeczytanie książki Księga Luster Adama Fabera. Przez całe życie podchodziłam sceptycznie do twórczości polskich pisarzy. Jednak przy tylu zachwytach i fakcie, że akcja rozgrywa się w Londynie, stwierdziłam że może najwyższy czas zmienić swoje podejście. Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie? i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Z jej pomocą Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia, w której poznaje prawdę o swoim pochodzeniu? Ważna rada: nie czytajcie opisu tej książki! Niestety, jest to w sumie jej streszczenie i poza tym, co zostało tam opisane, niewiele więcej się dzieje. Przyznam szczerze, że staram się podejść do Księgi Luster trochę łagodniej niż zwykle. Spowodowane jest to faktem, że jest to debiutancka powieść Adama Fabera i widać w pomyśle na fabułę zarysy naprawdę ciekawej historii. Jednak oceniając pierwszy tom muszę stwierdzić, że książka po prostu mi się nie podobała. Przez całą lekturę myślałam, że ta pozycja jest raczej dla młodszego czytelnika. Jednak kilka wydarzeń sprawia, że zastanowiłbym się dwa razy zanim dałabym ją przeczytać jakiemuś 10 letniemu dziecku. Niestety, jest to pozycja dla nikogo. Starszy czytelnik będzie zirytowany naiwnym podejściem autora do wydarzeń. Nie ma w tej książce żadnych zagadek, a wyjaśnienie najmniejszej tajemnicy dostajemy zaraz po jej pojawieniu się. Autor wręcz ?rzuca? w nas odpowiedziami na wszystko co mogłoby sprawić, że książka zyskałaby w moich oczach. Sama akcja również jest prowadzona dość równomiernie. Nie ma punktów kulminacyjnych, nie ma zarysowanego głównego wątku w którego kierunku zmierza akcja. Wiele dialogów czy wydarzeń zostało zbyt pobieżnie opisanych. Najważniejsze starcie, które powinno być ogromnie emocjonujące, było ostatecznie mdłe i nijakie. Do tego momentami nie byłam pewna co się tam w ogóle dzieje. Same postacie też były płaskie. Najwięcej uwagi poświęcono Kate, jednak w tym momencie nie potrafiłabym napisać o niej dłuższej charakterystyki. Bohaterzy drugoplanowi byli i w sumie tyle mogę o nich napisać. Po prostu byli w tej książce. Mogliby ją ożywić, nadać całej historii trochę pazura, ale zostali pominięci. Niestety, jak widzicie nie znalazłam zbyt dużo pozytywów w tej powieści. Historia opisana w Księdze Luster jest intrygująca, ale zabrakło tutaj dopracowania wielu elementów. Mimo wszystko zamierzam przeczytać kolejną część serii. Nie potrafiłabym skreślić autora po jego pierwszej książce, tym bardziej że widać w nim potencjał.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Amanda

  • 20-09-2017
  • 16:12

Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/09/ksiega-luster-adam-faber-kroniki-jaaru-1.html

POZACHWYCAJMY SIĘ WYDANIEM
Wiecie, że jestem całkowitą okładkową sroką i doceniam każde estetyczne wydanie, więc na pewno nie zdziwi Was, że jestem zachwycona graficzną stroną Księgi Luster. Twarda oprawa, piękna okładka zaprojektowana przez Tojko, z dbałością o nawet najmniejsze detale i równie estetyczny środek. Małe rysunki na początku każdego rozdziału oraz cudne przerywniki w postaci małych jednorożców. Jest co podziwiać! Widziałam też już okładkę drugiego tomu i coś czuję, że będzie się ona prezentowała na żywo równie dobrze!

ŚWIAT PRZEDSTAWIONY
Nim sięgniecie po Księgę luster musicie coś wiedzieć - będzie Wam potrzebna ogromna wyobraźnia! Bo co jak co, ale ta książka zdecydowanie tę wyobraźnię rozbudza. Świat Jaaru i wszystkie jego stworzenia były niezwykle pomysłowe i ciekawe. Fery, jednorożce, nimfy, likantusy i wiele innych. Niektóre takie, jak zawsze sobie wyobrażaliśmy, a inne zupełnie przekraczające nasze wyobrażenia. Jednak nie płynie tam tęcza i cukierki, a światem rządzą pewne zasady. Jest pewna hierarchia, konflikty między gatunkami i cała masa innych elementów, które sprawią, że świat przedstawiony wyda nam się jeszcze barwniejszy i intrygujący. Dodatkowo, gdy pozna się świat Jaaru, już nigdy nie spojrzy się na świat ludzi tak samo. Kto jest czarownikiem tak, jak Kate i należy do obu światów? Komu można zaufać, a kto jest niebezpieczny? Musicie przekonać się sami!

KATE HALLANDER I SPÓŁKA, CZYLI O BOHATERACH SŁÓW KILKA
Naszą główną bohaterką jest oczywiście Kate Hallander, czyli młoda czarownica. Jako, że przez całe swoje życie była nieświadoma swojej mocy, teraz wszystko spada na nią ze zdwojoną siłą. Dowiaduje się wszystkiego przez przypadek i w dodatku w momencie, gdy jest w niebezpieczeństwie. Czy uda jej się zrozumieć to, co się wokół niej dzieje? Jak spodoba jej się Jaar? I czy podoła byciu czarownicą? Przed naszą małą buntowniczką nie lada wyzwanie! Przyznam, że została wykreowana jak najbardziej wiarygodnie i zachowaniem pasowała do swojego wieku, nawet, jeśli czasami mnie tym denerwowała. I chociaż była ciekawą postacią, to jednak bardziej zainteresowali mnie mieszkańcy Jaaru, a szczególnie Fion, Jawis i Erato. Ciekawiła mnie ich rola w losach Kate i mam nadzieję, że jeszcze się czegoś więcej o nich dowiemy w dalszych częściach Kronik Jaaru, bo niektóre wątki jak dla mnie potrzebują jeszcze wytłumaczenia, nawet, jeśli zdaje się, że już się zakończyły. Podobało mi się również wprowadzenie, nawet jeśli tylko na chwilę, babci Fiona oraz Mel i Jonathana, którzy zagwarantowali mi dawkę uśmiechu.

KLIMAT
Jak na książkę o młodej czarownicy przystało, w książce można wyczuć pewien magiczny klimat. Potęguje go dawka zaklęć i czarodziejskich obrzędów oraz występowanie niezwykłych, fantastycznych stworów. Jednak poza magią można wyczuć pewną bardzo pozytywną nutę oraz humor, który sprawia, że lektura mija nam zdecydowanie szybciej. Szczególnie bawiła mnie interpretacja pewnego zaklęcia przez Kate oraz jej niektóre spostrzeżenia i wpadki. Dzięki mieszance magii i humoru, całą książkę odebrałam bardzo pozytywnie, żałując jednocześnie, że nie jestem młodsza, bo wtedy zapewne bardziej cieszyłabym się lekturą.

STRUKTURA
Nasza opowieść podzielona jest na trzy części, w ramach których mamy również podział na rozdziały. Podobało mi się to, że każda część oraz rozdział miały swój tytuł, nieco podpowiadający, czego możemy się spodziewać w danych fragmentach. Adam Faber zaserwował nam narrację trzecioosobową, która lawirowała między kilkoma bohaterami, skupiając się jednak głównie na Kate. Sądzę, iż był to dobry wybór, ponieważ dzięki temu mieliśmy okazję poznać historię o wiele lepiej, niż stałoby się to przy perspektywie jednego bohatera, a jednocześnie łatwiej było nam poskładać opowieść w całość. Styl autora natomiast, był prosty i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę czytało się szybko i bez większych zgrzytów.

PODSUMOWUJĄC
Księga luster to udane rozpoczęcie serii, która ma szansę stać się drugim Harrym Potterem dla młodszych pokoleń. Pełna magii i humoru oraz ze wspaniałym światem przedstawionym, rozbudzi wyobraźnię niejednego młodego miłośnika fantastyki. Komu polecam? Zdecydowanie tym młodszym, w wieku 14-19 lat, bo sądzę, że będą mogli w pełni zachwycić się tą historią, bez wrażenia, że wyrosło się już z magii. ;-)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Jabluszkooo

  • 18-09-2017
  • 18:13

,,Kroniki Jaaru. Księga Luster to całkiem ciekawy debiut. Jedyne co go może nieco skreślić to nieznośne porównanie do Harryego Pottera, ponieważ stawia to zbyt wysoką poprzeczkę, a ta książka niestety nie jest w stanie jej przeskoczyć (i wątpię by jakakolwiek by była). Były plusy i były minusy. W ogólnym rozrachunku spodobała mi się, choć zabrakło mi tej magii, było jej stanowczo za mało, więc liczę, że w drugim tomie będzie lepiej, no i mam wrażenie, że książka jest skierowana do nieco młodszych odbiorców. Przyjemnie i szybko się ją czyta, więc mimo wszystko polecam, bo może komuś się spodoba.

Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj:
https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/09/111-adam-faber-kroniki-jaaru-ksiega.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Zatraceni w kartkach

  • 18-09-2017
  • 18:06

Polska fantastyka przekracza swoje standardy i wprowadza nas na całkiem nowe, sympatyczne pole doznań.
Gdzie podział się stereotyp, że jak książka z Polski to słaba? Coraz częściej sięgam po naszą literaturę i coraz częściej otwieram szeroko buzię, bo nie mogę się nadziwić, jak dobrych mamy pisarzy, a tak mało popularnych?
Kate jest zwykłą dziewczyną, która pewnego dnia postanawia wybrać się do sklepu. Nie wie, że sprzedają tam prawdziwe, magiczne artefakty. Dostaje Księgę Luster i rzuciła swoje pierwsze zaklęcie. Już nic nie będzie dla niej takie samo?
Fion, czyli drugi główny bohater, jest ferem. Kim jest fer? Jest to magiczne stworzenie przypominające człowieka, jednak w wersji mini. Autor zaznaczył, że te stworzenia, to tak naprawdę nie mające jak przetłumaczyć się stworzenia z mitologii germańskiej. W sumie to takie wróżki jak Dzwoneczek czy Dobra wróżka z Kopciuszka.
Chcecie wiedzieć co łączy bohaterów?
Fion pokłócił się z rodzicami i postanowił uciec z domu i odnaleźć swoją czarownicę. A mówiąc bardziej zrozumiale- do każdego fera przypisana jest czarownica. Obie istoty urodziły się pod tym samym niebem i to daje początek ich więzi. Z czasem się odnajdują i ich losy wiążą się na zawsze. Zadaniem Fera w tym ?związku? jest uczyć i szkolić czarownice w jej zdolnościach magicznych.
Może na początku trochę ponarzekam, ale tylko chwilowo XD
Nie podoba mi się porównanie. Moim zdaniem, każdy autor i każdy bohater książkowy jest inny. W związku z tym, nie należy porównywać ich do siebie, chyba że zrobią to czytelnicy już po premierze.
Oprócz tego zastanawiało mnie czemu autor sięgnął po nie polskie imiona, skoro sam pochodzi z tego kraju. Tak samo z Kate, czemu mieszka w Anglii a nie Polsce? Anglia wydaje się autorowi bardziej magiczna?
Doskonale wiecie, że nie lubię twardych okładek, ale w tej książce mi to nie przeszkadzało! Wręcz przeciwnie. Wygodniej się ją trzymało i strach przed złamaniem grzbietu był mniejszy :P
Świat wymyślony przez Adama Fabera jest bardzo interesujący i ciekawy. Połączył on Hard fantasy i life fantasy. Bardzo ciekawy sposób.
Moim ulubionym bohaterem jest ( i to chyba nikogo, kto przeczytał kroniki Jaaru nie zdziwi) Jarwis. Ten cudowny jednorożec wniósł w książkę dużo humoru i mądrości ^^ Postać ta jest bardzo, bardzo, bardzo barwna i niesamowita! Każdy fragment książki gdzie pojawił się Jarwis, był świetny ;)
Oczywiście jak w większości książek pojawiają się też tu postacie negatywne, tak zwane czarne charaktery. Każdy kibicuje komu chce, każdy pokocha przynajmniej jednego bohatera, nie ważne czy dobrego, czy złego. Każdy choć na chwilę pokocha ?Kroniki Jaaru? zatracając się w historii Kate i Fiona.
?Kroniki Jaaru? były dla mnie powrotem do odstawionej fantastyki. Jak zauważyliście, ostatnio sięgam głównie po kryminały i obyczajówki. Teraz odstąpiłem od tego i przeniosłem się wraz z Kate do świata, o którym mam nadzieję jeszcze przeczytać.
W mojej ocenie książka uzyskuje 10/10 pkt. Wielkie brawa dla Adama Fabera, Tojko i Czwartej Strony za ten cudowny owoc ich współpracy!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytanie Naszym Życiem

  • 10-09-2017
  • 19:39

"Księga Luster" jest przepięknie wydaną pozycją, stylizowaną na prawdziwą księgę. Jej wygląd sprawia, że podczas czytania odbiorca może poczuć się jak prawdziwy czarodziej czy inna istota z magicznego świata. Oprawa graficzna okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę! A co z treścią?

Wielu czytelników zarzuciło autorowi to, że stworzył tylko podróbkę Harryego Pottera. Chciałabym w swojej recenzji przede wszystkim obalić ten mit. "Księga Luster" posiada kilka elementów wspólnych z HP, ale nie popadajmy w paranoję. Styl pisania Adama Fabera znacznie różni się od tego, który znamy z serii o młodym czarodzieju. Zachowanie głównej bohaterki podczas odkrywania kolejnych tajemnic świata Jaaru również wygląda zupełnie inaczej niż zachowanie Harryego w tej samej sytuacji. Mogłabym wymienić jeszcze mnóstwo różnic, ale przecież nie o to tu chodzi. Chcę Was tylko zapewnić, że "Kroniki Jaaru" nie są podróbką HP!

Świat Jaaru jest pełen magii, wyjątkowych istot i wspaniałych miejsc. Adam Faber stworzył klimat, który spodobał mi się od samego początku. Przyznaję jednak, że książka może nie zainteresować starszych czytelników ze względu na bajkowość, niewiarygodne wydarzenia oraz młodych wiekiem bohaterów. Ale młodsi czytelnicy lub osoby, które tak jak ja, chcą odkryć świat magii inny niż ten wykreowany przez J.K. Rowling, będą zadowoleni. Czytając tę książkę odniosłam wrażenie, że autor naprawdę wierzy w Jaar. Być może nie dosłownie, ponieważ wszystko można odczytać jako metaforę i doszukiwać się drugiego dna. Nie myślcie, że przesadzam... Po prostu "Księga Luster" przypadła mi do gustu. :)

Kate jest przesympatyczną bohaterką, którą bez problemu można obdarzyć sympatią. Kiedy w jej życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, które są ewidentnie magiczne, Kate nie popada w paranoję. Bardzo mi się to podobało, ponieważ jest to dowód na to, że dziewczyna nie działa pod wpływem emocji i woli najpierw chłodno ocenić sytuację, spróbować, a dopiero potem podsumować i wyciągnąć wnioski. Kolejnym atutem książki jest wszechobecny humor. Niejednokrotnie miałam uśmiech na twarzy czytając o tym, co Kate w danej chwili sobie myślała albo nawet co wypowiedziała na głos. Bardzo duży plus! :)

Podsumowując, polecam "Księgę Luster" tym osobom, które chcą wejść do świata magii, jakiego dotąd jeszcze nie było. Moim zdaniem Adam Faber stworzył ciekawą, ciepłą opowieść, którą można odczytać na kilka sposobów. Książka ta przypomniała mi o czasach, kiedy poznawałam uniwersum HP. Tym razem mamy Jaar, który zauroczy niejednego odbiorcę. Polecam i czekam na Wasze opinie. :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

licencja-na-czytanie.blogspot.com

  • 4-08-2017
  • 08:09

Po tym jak Kate Hallander nazwana jest żeńską wersją Harry?ego Pottera, wiele skojarzeń z książki nasuwa się samo. Londyn. Wychowywana przez ciotkę. Tajemniczy sklep w środku miasta, mijany przez setki mieszkańców. Zaczarowany kamień. Początkująca czarownica, która nie wie o swoim magicznym pochodzeniu. Walka z wężem. Magiczne lustro. Tak niewiele potrafię, ale pokonam doświadczonego maga. I chociaż tak wiele motywów kojarzyło mi się z ukochaną serią Rowling, to jednak nie czułam się tymi podobieństwami zrażona, a wręcz wywoływały na mej twarzy delikatny uśmiech, miłe skojarzenie. Nie jest to chamskie odwzorowanie na znanej historii, bo ? pomijając wspomniane wyżej nawiązania ? opowieść jest całkiem inna, a świat stworzony przez autora wyjątkowy, odmienny.

Jaar musi być piękną krainą. Zieloną, barwną, tętniącą życiem. To zaczarowane miejsce, pełne magicznych stworzeń, zarówno tych dobrze znanych, jak jednorożców, jak i tych nowych, np. ferów. Faber dobrze opisał tę nową krainę, czytając książkę miałam ją przed swoimi oczami, mogłam się przenieść wraz z Kate do innego świata. Mam wrażenie, że autora stać na więcej i w kolejnych częściach lepiej poznamy Jaar i jego mieszkańców.

Akcja działa się dosyć szybko. Ledwie Kate dostała Księgę Luster, już była w Jaarze, a potem uczyła się magii ze swoim ferem. Na dobrą sprawę nawet niewiele się jej nauczyła, bo od razu przeszła do praktyki i stanęła do walki z Erato. Mam wrażenie, że wszystko działo się za szybko, chociaż patrząc na to z drugiej strony, książka byłaby bardzo obszerna, gdyby autor chciał prowadzić akcję powoli, poświęcając czas na wnikliwe szkolenie Kate. Na to jeszcze przyjdzie pora w kolejnych tomach, tymczasem bohaterka miała czerpać lekcje z doświadczenia.

Czasami miałam wrażenie, że rozmowy prowadzone między bohaterami są trochę infantylne, dziecięce. Główna bohaterka ma siedemnaście lat, więc nie jest już dzieckiem, a młodzież w jej wieku obecnie szybko dojrzewa. Z jednej strony szczenięca miłość, a z drugiej? Bez spoilerów.

Kroniki Jaaru. Księga luster to ciekawie napisana powieść, która pozwala czytelnikowi przenieść się do zaczarowanego świata. Stanowi interesującą rodzimą propozycję dla młodzieży, która lubi fantastykę i magiczne wątki. Starsi czytelnicy będą się przy niej dobrze bawić, ale obawiam się, że jest to za prosta lektura dla zaprawionych w boju miłośników książek. Chociaż ja, mając ćwierćwiecze za sobą, spędziłam z nią miło czas. Z chęcią też zrelaksuję się przy kolejnej części, jeżeli będzie napisana równie lekko i przyjemnie, jak ten literacki debiut.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Patrycja Kuchta

  • 11-07-2017
  • 20:06

Wszystko zaczęło się od seledynowego kamienia, który przyciągnął spojrzenie Kate, od pierwszej chwili kiedy zobaczyła go na wystawie tajemniczego sklepu. Ciotka, z którą dziewczyna mieszka od rozwodu rodziców, kategorycznie zabrania jej interesować się tym nietypowym miejscem. Zakaz tak niedorzeczny, że aż sam prosi się by go złamać, co też bohaterka czyni z niekłamaną radością. Zafascynowana dziwnym i magicznym miejscem, decyduje się przyjąć nietypowy prezent od ekspedientki: tajemniczą Księgę Luster. Kate znajduje w niej magiczne zaklęcia, ale nie wierzy w podobne bajki. Po części dla żartu, ale głównie z ciekawości, rzuca na kolegę z klasy czar miłosny, który nie tylko zadziała ale okaże się równocześnie opłakany w skutkach. Ale nie ma tego złego! Mierne próby parania się z magią otworzą dziewczynie wrota do innego świata, a tam zacznie się prawdziwa przygoda!

Jaar, to kraina rodem z dziecięcych fantazji: barwna, piękna i pełna radości. Przepełniają ją kolorowe skrzydlate feery, zarozumiałe jednorożce, a nawet oswojone motyle. Jednak czai się w niej również zło, które wkrótce wyciągnie ręce w kierunku Kate. Pewien feer w emocjach bardzo narozrabiał i zaufał złej nimfie, która knuje nikczemny plan. Do tego wszystkiego dochodzą Wielkie Rzeczy, proroctwa i przepowiednie, które wkrótce mają się wypełnić. Jednym słowem: w tracie lektury nikt nie będzie się nudził.

Do największych plusów powieści mogę zaliczyć cudowną baśniowość. Dawno moja wyobraźnia nie podsuwała mi tak barwnych i jaskrawych obrazów, jak w trakcie lektury tej książki. Naprawdę nieźle wyszła autorowi kreacja bohaterów, którzy mają wiele ciekawych i charakterystycznych cech. Nie zawsze jest to mądrość, sporo tu młodzieńczej naiwności, ale nie można odmówić im też odwagi i determinacji. Ciężko mi było z kolei przyzwyczaić się do stylu autora, który wydawał mi się początkowo aż zbyt prosty i dosłowny, jakby książka adresowana była do czytelników jeszcze młodszych od głównej bohaterki (która ma 16 lat).

Niektórzy mówią, że Kate Hallender, to Harry Potter w spódnicy. Inni stanowczo zaprzeczają, nie widząc żadnych podobieństw. Ja stanę gdzieś po środku tego konfliktu, bo choć Kate daleko do Harry?ego (w końcu nawet nie trafiła do magicznej szkoły), to gdyby założyła okulary, mogłaby uchodzić za jego bardziej żywiołową siostrę. Ot, przeciętna, niczym nie wyróżniająca się dziewczyna, która z dnia na dzień zostaje nazwana wiedźmą, choć o magii nie ma zielonego pojęcia. Urocza nieporadność, szalona odwaga i duże pokłady szczęścia, również łączą bohaterów obydwu serii.

Jeśli jeszcze nie widzieliście ?na żywo? egzemplarza ?Księgi Luster?, gwarantuję , że zakochacie się w wydaniu od pierwszego wejrzenia. Pomijając fakt, że to niezwykle ciekawa historia, już dla samego wydania warto mieć ją na własność. To w razie gdybyście potrzebowali jeszcze dodatkowych powodów.

O CZYM? Pierwszy tom ?Kronik Jaaru?, przeniesie Was na chwilę do krainy z najpiękniejszych snów, oczaruje mnogością magicznych istot i da chwilę zapomnienia od codzienności. Może książka zrobiła by na mnie większe wrażenie gdybym była młodsza, ale i tak wciąż jestem pod silnym działaniem jej uroku i wróżkowego pyłu, który sypał się na mnie wprost z kartek. Jeśli macie ochotę na lekką, chwilami zabawną, a czasami wzruszającą opowieść, ?Księga Luster? jest stworzona dla Was.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Książki Moni

  • 4-07-2017
  • 15:10

Kate mieszka z ciotką w Londynie, by przetrwać jakoś rozwód rodziców. Jej życie toczy się dość zwyczajne, aż do momentu, kiedy trafia do przedziwnego i ekscentrycznego sklepu. Selena, właścicielka, daję dziewczynie tajemniczą księgę, która całkowicie odmienia sposób postrzegania świata przez Kate. Młoda wiedźma zaczyna eksperymentować z magią. Rzuca miłosne zaklęcie na przystojnego chłopak, lecz coś idzie nie tak i Kate nie ma co liczyć na namiętny związek. Jednak to dopiero ułamek tego, co znajduje się w księdze, bo za pomocą Księgi Luster, Kate wkracza do magicznego świata, w którym odnajdzie Fiona. Razem będą musieli stawić czoło niebezpieczeństwu, co nie jest łatwe, szczególnie, że oboje dopiero się uczą, a wpadki często im się zdarzają.

Nieprzewidywalna i w każdym calu magiczna opowieść, dla każdego, kto pragnie przeżyć niezapomnianą przygodę. Jeśli nie lękasz się magii, to zamknij oczy i wejdź do Jaaru, gdzie doświadczysz masy emocji!

?Kroniki Jaaru. Księga Luster? to typowo literatura młodzieżowa. Początkowo obawiałam się, że już dawno wyrosłam i zwyczajnie będę za stara na tę książkę, ale moje obawy szybko się rozwiały, bo od pierwszej strony całkowicie dałam się porwać tej historii.

Kate jest nastolatką i boryka się z problemami odpowiednimi do jej wieku, popełnia błędy, czasami nie uczy się na nich, ale jest również lojalna i chętna do poznawania nieznanego. Szybko zaakceptowała fakt istnienia magii, ale powiedzmy sobie szczerze, gdybyśmy sami zobaczyli to, co ona, to uwierzylibyśmy w naprawdę niezwykłe rzeczy. Fion- Fer, który szybko pojawia się w tej historii, również wzbudza zainteresowanie. Wszyscy bohaterowie są niezwykle barwni, w książce spotkacie ogromne motyle, wredne jednorożce, oraz całą gamę przedziwnych istot, które nieźle namieszają. Narrator spisał się doskonale, lawiruję między bohaterami i relacjonuję najważniejsze wydarzenia, a robi to bardzo sprawnie, nawiązanie więzi z bohaterami jest łatwe i przyjemne.



Książka napisana jest bardzo dobrym językiem. Opisy są plastyczne, dialogi wartkie, a akcja szybka i pełna twistów fabularnych. Cała historia rozgrywa się na przestrzeni kilku dni, lecz ma się wrażenie, że to całkiem spory kawałek czasu, bo dużo się dzieję i nuda nikomu nie grozi. Z tego powodu czuję również niedosyt, bo z chęcią poznałabym lepiej bohaterów, ich pragnienia i plany, a sam Jaar jest niezgłębioną tajemnicą, którą pragnę odwiedzić ponownie. Bohaterowie głownie skupiają się na zagrożeniu i z tego powodu nie pozostało miejsca na inne rzeczy. Wiele książek polskich autorów jest napisana specyficznym stylem, a ta powieść to całkowity profesjonalizm i śmiało może konkurować z zagraniczną literaturą. Brawa dla autora!

Nie wiem na ile hasło z okładki, nawiązujące do Harrego Pottera, jest trafne, bo nie miałam jeszcze okazji poznać tej serii, jednak znam książki Kerstin Gier. Jestem pewna, że jej fani docenią ?Księgę luster?, bo książka posiada cudowny klimat i ten tajemniczy czynnik, który trudno opisać słowami, a wyróżnia on daną lekturę od innych.

?Kroniki Jaaru? śmiało mogę polecić wszystkim tym, którzy mają młode serce, kochają przygody i niezwykłe światy, bo ta książka wciąga i zabiera czytelnika w magiczną i niezapomnianą podróż.

5-/6

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Alina - Z herbatą wśród książek

  • 3-07-2017
  • 20:42

Dość często w literaturze spotykany jest motyw magicznego świata równoległego, do którego niespodziewanie przenosi się główny bohater opowieści, najczęściej dziecko lub nastolatek. Alicja podążyła za Białym Królikiem wprost do Krainy Czarów, Lucy Pevensie w starej szafie odnalazła drogę do Narnii, Bastian Baltazar Buks, dzięki ukradzionej z antykwariatu księdze, odwiedził i uratował Fantazjanę, natomiast na Kate Hallander, bohaterkę ?Księgi Luster? czeka Jaar - kraina ferów, jednorożców i namhajdów.

Kate mieszka z surową ciotką w Londynie i wiedzie typowe życie nastolatki - chodzi do szkoły, spotyka się ze swoją najlepszą przyjaciółką Mel, ciągle się odchudza, a jej pokój przypomina krajobraz po wybuchu bomby. Pewnego dnia jej uwagę przykuwa dziwny sklep, pełen osobliwych przedmiotów, które wydawałoby się, że nie mają racji bytu w XXI wieku. Od ekscentrycznej właścicielki tego przybytku dziewczyna otrzymuje Księgę Luster, która nie tylko przekonuje ją o istnieniu magii, ale i przenosi ją do Jaaru - równoległego świata, pełnego baśniowych istot. Tam Kate z zaskoczeniem odkrywa, że jest czarownicą, w dodatku połączoną z młodym ferem Fionem, który ma ją szkolić. Niestety Fion ma wrodzony talent do wpadania w kłopoty - zwiedziony przez przebiegłą nimfę Erato podejmuje decyzję, która prowadzi do niebezpiecznych konsekwencji. Czy Kate, początkującej wiedźmie, uda się odnaleźć w nowej rzeczywistości i zniweczyć plany Erato?

Pierwsza rzecz, o której muszę wspomnieć, to przepiękne wydanie, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Ilustracja na okładce i stronach tytułowych to dzieło Julii Bonieckiej, bardziej znanej jako Tojko, która zasłynęła w książkowej osferze dzięki swoim charakterystycznym zakładkom. Tutaj jej grafika została uzupełniona o wypukłe i błyszczące elementy, cieszące nie tylko oczy czytelników, ale i dłonie, bo ta mieszanka różnych faktur sprawia, że ciężko się powstrzymać przed ciągłym przesuwaniem palcami po okładce.

Książka jest dosyć gruba, ma około 450 stron, ale czyta się ją błyskawicznie - spokojnie można rozprawić się z całością w jeden dzień. Chociaż - jak to w książce fantastycznej - pojawia się nowy świat, wiele nowych nazw i skomplikowanych imion, to nie czułam się nimi przytłoczona. Autor nie zasypuje czytelnika lawiną informacji, które trzeba przetrawić, żeby ruszyć dalej, ale wszystko rozwija się stopniowo, dzięki czemu czytanie ?Księgi luster? przypomina spokojne płynięcie w dół strumienia - czasem szybciej, czasem wolniej, czasem lekko obijając się o kamieniste dno, ale ogólnie przyjemne i pełne miłych wrażeń.

Ta część akcji, która ma miejsce w ludzkim świecie, podobno dzieje się w Londynie. Dlaczego podobno? Bo w samej treści, poza kilkoma wzmiankami, prawie nic na ten Londyn nie wskazuje. Jest to miasto, które bardzo lubię i trochę zdążyłam już poznać, więc liczyłam na trochę lokalnego kolorytu w opisie świata przedstawionego - konkretne nazwy ulic i miejsc, charakterystyczne dla Londynu elementy, ale pod tym względem dość mocno się zawiodłam - równie dobrze akcja mogłaby się dziać w Sochaczewie (pozdrawiam mieszkańców Sochaczewa), wymagałoby to tylko kilku małych zmian w tekście. Za to nie mam zastrzeżeń co do Jaaru i sposobu, w jaki autor przedstawił tę krainę. Z licznych opisów wyłania się obraz świata, pełnego kolorów i zapachów, przeróżnych fantastycznych roślin i różnorodnych stworów, choć nie wszystkie z nich chcielibyście spotkać.

Kate zostaje rzucona na głęboką wodę - nie dość, że przenosi się do nieznanego świata pełnego magii i musi zrewidować swoje wcześniejsze poglądy na jej temat, to nagle zostaje otoczona przeróżnymi stworzeniami, o których do tej pory mogła tylko czytać w baśniach. Spotyka krwiożerczego likantusa - pół człowieka-pół wilka, wygadanego jednorożca Jawisa, który daje jej lekcję dobrych manier, skrzydlatego fera Fiona i jego rodzinę (która, nawiasem mówiąc, trochę kojarzy mi się z Gumisiami), a przy okazji odkrywa prawdę o samej sobie i swoich bliskich.

Książka reklamowana jest porównaniem do Harry?ego Pottera, ale szczerze mówiąc nie widzę specjalnie podobieństw między nimi, poza wątkiem magicznym. ?Kroniki Jaaru. Księga Luster? jest jednak przyjemną, lekką i pełną humoru baśnią, odpowiednią zarówno dla młodszych czytelników, jak i dla starszych, którzy lubią od czasu do czasu zanurzyć się w magiczny świat i przeżyć wraz z bohaterami powieści fantastyczne przygody.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Red Girl Books Recenzje

  • 22-06-2017
  • 19:09

Pamiętam jak jeszcze jakiś czas temu dostałam na e - maila ankietę dotyczącą książki Kroniki Jaaru. Należało zagłosować na jedną z okładek do tej powieści. Zgadnijcie, na którą zagłosowałam? No oczywiście, że na tą! Od razu wpadła mi w oko, bo była klimatyczna i po prostu cudowna. Później dowiedziałam się, że zaprojektowała ją sama Tojko, która podbiła serca książko-maniaków swoimi pięknymi zakładkami do książek. Moje podbiła oprawą do Kronik Jaaru.

Kate Hallander jest tylko z pozoru zwyczajną nastolatką. Chodzi do szkoły i przyjaźni się z Mel, którą nie zawsze potrafi zrozumieć. Wraz z dziwaczną ciotką mieszka w Londynie.
Kate codziennie w drodze do szkoły mija tajemniczy sklep, którego zwiedzenie odradza jej ciotka. Jednak ten zakaz jeszcze bardziej zaostrza ciekawość nastolatki, która postanawia do niego wstąpić. Od właścicielki sklepu dostaje w prezencie magiczną Księgę Luster.
Kiedy w szkole pojawia się nowy chłopak, który jest przystojny i nieco opryskliwy, dziewczyna nie ma oporów, aby skorzystać z magicznego prezentu. Rzuca na chłopaka czar miłosny, który obraca się przeciwko niej, bo chłopak nie zakochuje się w niej lecz w zupełnie innej osobie.
Wypowiedziane zaklęcie otworzyło dziewczynie drzwi do niesamowitego świata, o którym istnieniu by nigdy nie pomyślała. Kate przenosi się do magicznej krainy Jaaru, który zamieszkują magiczne stworzenia, w tym fery.

Fion jest ferem. Podczas jednej z wielu kłotni ze swoim ojcem, postanawia opuścić dom i już nigdy do niego nie powrócić. Przypadkiem spotyka nimfę Erato, która proponuje mu pomoc w odszukaniu jego czarownicy. Dla Fiona, który chce osiągnąć wyższy poziom magii, odnalezienie własnej Czarownicy jest niezwykle ważne.


To starożytna tradycja każe czarownicom i ferom łączyć się ze sobą. Wierzymy, że gdy świat się rozdzielił, krew ferów i ludzi została ze sobą zmieszana, żeby między światami istniało połączenie. Dzięki temu magia w świecie ludzi nigdy nie zaniknie.


Chłopak zgadza się na tę propozycję, nie wiedząc, że nimfa chce go wykorzystać w złym celu.

Kiedy Kate trafia do Jaaru, ścieżki jej i Fiona splatają się ze sobą, a oni wspólnymi siłami muszą zmierzyć się z Erato.

Czy uda im się przezwyciężyć zło?




Uwielbiam wszelaką fantastykę i bardzo się ucieszyłam, kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki. Ba! Samo porównanie do najsłynniejszego czarodzieja wszech czasów mnie zaintrygowało. Jednak uważam, że to bardzo mija się z prawdą. Jak dla mnie ta książka posiada parę porównań do różnych innych książek, ale do Harrego Pottera jej daleko. No, ale może tylko ja tak uważam. Jest jedna rzecz, która łączy obie postacie, ale moim zdaniem to za mało, by wysunąć takie porównanie.

Powieść Adama Fabera to nie tylko piękna i urzekająca oprawa. Naprawdę! To też niesamowicie baśniowy świat, w który zostały wplątane moce żywiołów i astrologia odgrywające kluczowe role.
Rzadko zdarza mi się, aby książka wciągnęła mnie już od samego początku. Tym bardziej książka polskiego autora. Uwielbiam polską fantastykę, bo potrafi dorównać tym zagranicznym, ale musi minąć trochę czasu, aby mnie omamiła. Co najlepsze to podczas czytania tej powieści nie odczuwałam tego, że jest polskiego autora. Może to przez zagraniczne imiona, bo gdyby podstawili mi jakąś Annę i Tomka to już, by mi tak nie podeszła. Nie zrozumcie mnie źle - nie mam nic do polskich autorów, ale po kilku zawodach załącza mi się taki mechanizm obronny.

Cała historia jest nieco zwariowana i pokręcona, jak zresztą nasza główna bohaterka. Kate jest ciut roztrzepana i dopiero stara się odnaleźć w tym dziwnym świecie, do którego została wrzucona. Na dodatek dowie się czegoś, co skrywała przed nią jej własna rodzina.
Głównej bohaterce nie można odmówić odwagi, bo pomimo strachu stawia czoła niebezpieczeństwo.
Fiona nie za bardzo polubiłam, bo to taka postać, która trochę lubi się szarogęsić i jest nieco lekkomyślna. Jednak jak wiadomo, nastoletni wiek rządzi się swoimi prawami.

W Kroniki Jaaru. Księga luster oprócz ferów i nimf, spotkamy również jednorożce, oraz pół człowieka - pół wilka.
Cała historia, ta magiczna otoczka, która oplotła się wokół fabuły zostały bardzo dobrze przedstawione, ale brakowało mi czegoś. Może za dużo oczekiwałam od tej książki z racji tego, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków i jako tako oczekuje od niego więcej niż od innych. Przede wszystkim brakowało mi dynamicznej akcji, która w tej książce była często monotonna. Konfrontacja z Erato na tle zbyt długich przygotowań wypadła jak na mój gust za szybko. Brakowało mi też niespodziewanych zwrotów akcji, czy jakiegoś elementu zaskoczenia. Uważam też, że charaktery głównych postaci mogłyby być bardziej wyraziste.

Jednakże polecam Wam Kroniki Jaaru. Księga luster jeśli nie dla siebie to dla młodszego czytelnika, bo ta książka jest piękna i zadowoli nastolatka. Gdyby dzieci mojej szwagierki były odpowiedzialne to z chęcią pożyczyłabym im tę książkę. Jest to historia o walce dobra ze złem oraz o przyjaźni, która jeszcze się rodzi. Adam Faber stworzył piękny świat, który posiada barwne opisy i nie nużące dialogi. Nadrabiają one brak dynamiki.

Czy sięgnę po kontynuację? Oczywiście! Po tak intrygującej końcówce nie mogłabym sobie odmówić. Poza tym chciałabym się dowiedzieć jak rozwiną się losy Kate i Fiona. Czy w kolejnym tomie odnajdę to czego brakowało mi tutaj?
Bardzo na to liczę!

Chciałabym jeszcze podziękować wydawnictwu, za tę niesamowitą przesyłkę, która towarzyszyła powieści Adama Fabera. Pełno brokatu wysypało się z koperty, który do dziś jeszcze mi się lubi pokazywać. Została dołączona również zakładka od tojko, która została moją ulubioną. Dziękuję!

Czy recenzja była pomocna?