wpisz minimum 3 znaki
Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek
ocena: 6, głosów: 3
 
przeczytaj fragment książki
Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek

Maczać w czymś palce
Urodzinowy tort babci Marysi prezentowałby się świetnie, gdyby ktoś nie wyjadł ozdabiających go kandyzowanych owoców. Bartuś stał przed tortem z niewyraźną miną.
– Podejrzewam – mruknął tata, przyglądając się badawczo Bartusiowi – że maczałeś w tym palce…
– Nieprawda! – krzyknął Bartuś. – Nie maczałem! Zjadłem tylko to, co leżało na samym wierchu!...
Babcia Marysia parsknęła śmiechem.
– Maczać w czymś palce – wyjaśniła, próbując opanować wesołość – znaczy: brać skrycie w czymś udział… No zobacz, a ja byłam pewna, że to dziadek wyżarł te owoce…
– Niestety – westchnął dziadek. – Nie zdążyłem…

Robić do kogoś maślane oczy
Rodzice Bartusia postanowili wydać przyjęcie z okazji dziesiątej rocznicy ich ślubu. Co za radość! Przyszli dziadkowie, wujkowie, ciotki, jacyś dalecy kuzyni, jakieś stryjenki, a jakby tego było mało, także znajomi rodziców – wśród nich pani Halinka, koleżanka mamy z pracy.
– Zajmij się nią, dobrze? – poprosiła mama podchodząc do Bartusia. – Może chce coś jeść czy pić?... – i poszła witać kolejnych gości.
Bartuś poszedł do kuchni, by po chwili wrócić z maselniczką w ręku.
– Proszę – powiedział podając masło pani Halince. – Na pewno się pani przyda…
– Dziękuję… – bąknęła zaskoczona pani Halinka. – Ale ja nie będę chyba jadła…
– To nie do jedzenia, tylko do robienia maślanych oczu – wzruszyła ramionami Bartuś. – Wujek Grzesiek stoi przy oknie…
Panią Halinkę zamurowało.
– No co? – Bartuś poczuł, że coś chyba nie tak. – Mama mówi, ze pani zawsze robi maślane oczy na widok wujka Grześka.
– Czyli, że się w nim podkochuję?! – zasapała pani Halinka – Że mi się ten twój wujek podoba, tak?!
– No, nie wiem – wzruszył ramionami Bartuś. – Ale jeśli masło pani nie pasuje, mogę przynieść margarynę…

Drzeć z kimś koty
Bartuś wrócił do domu oburzony. Podszedł do taty i spojrzał na niego z obrzydzeniem.
– Jak mogłeś?!... – zasapał. – Babcia mi wszystko powiedziała!
Tata poczuł, jak obiad staje mu w gardle.
– To znaczy co?... – wyjąkał.
Bartuś odwrócił się do zaciekawionej mamy.
– Wiesz, co robił tata, gdy był mały?!... – zapytał.
– Co?... – Mamę dosłownie zżerała ciekawość.
– Darł koty!... – krzyknął Bartuś. – Z kolegami!...
Zaległa cisza.
A potem tata i mama gruchnęli śmiechem – i to takim, jakiego Bartuś dawno nie słyszał.
– Drzeć koty… – wykrztusiła mama.
– To znaczy: kłócić się z kimś… – dokończył tata.
– Doprawdy?... – Bartuś udawał naburmuszonego.
Ale w głębi serca poczuł ulgę.

Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek
Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek

Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek

książka

Wydawnictwo: Literatura

Oprawa: twarda

Ilość stron: 104

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawypomoc

Realizacja w ciągu 24h (dni robocze) dotyczy: - zamówień za pobraniem potwierdzonych danego dnia do godziny 12.00 - zamówień opłaconych kartą kredytową do godziny 12.00 - zamówień opłaconych przelewem po zaksięgowaniu wpłaty do godziny 12.00

 

Nasza cena: 21,11

Cena detaliczna: 24,83

U nas taniej o 15%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

19,86

Powrót
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje

Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek - opis produktu:

Grzegorz Kasdepke - w sposób lekki i pogodny tłumaczy najpopularniejsze związki frazeologiczne, z jakimi na co dzień spotykają się dzieci. Jak zwykle u tego pisarza, dydaktyzm jest przesłonięty poczuciem humoru, dzięki czemu jego opowiadania bawią w równym stopniu najmłodszych czytelników, jak i osoby dorosłe. NAGRODA EDUKACJA XXI. Ilustrator: Aneta Krella-Moch. Kategoria wiekowa: 7+

Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek - wybrana recenzja:

Ala Fajdek 17 marzec 2014

Spróbuj dziecku wytłumaczyć znaczenie "mieć spóźniony zapłon?, kiedy nie ma jak pokazać, co to ten zapłon w aucie :). Pomijam mój brak znajomości mechaniki samochodowej, ale jak tu opowiedzieć o tym, czego nie widać? No właśnie. A Kasdepke trafia w sedno i jeszcze nie można przestać się śmiać. To jest bardzo, bardzo dobre!

Sprawdź wszystkie recenzje

Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: dla dzieci i młodzieży, edukacja

Wydawnictwo: Literatura
Oprawa:twarda
Wymiary:170x230
Ilość stron:104
ISBN:978-83-7672-003-6
Wprowadzono: 19.10.2010
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Co to znaczy... 101 zabawnych historyjek - recenzje klientów

7 październik 2014

Nie raz złapałam Nikodema na tym, że analizował i zastanawiał się nad tym co usłyszał. Chodzi mi oczywiście o jakieś powiedzenie, którego nie do końca potrafił zrozumieć. Ta książka w naprawdę fajny i przystępny dla dziecka sposób wyjaśni mu wszystkie te dziwne związki frazeologiczne. Na końcu jest spis treści, wszystko poukładane alfabetycznie więc nie ma obawy, że nie znajdziemy czegoś co akurat jest nam potrzebne ;) Pewnie, że nie trzeba czytać tej książki od deski do deski, można zaglądać do niej akurat jak musimy coś wyjaśnić, ale powiem Wam, że przeczytałam ją całą i fajnie się przy niej bawiłam ;) Więc Wam także polecam zarówno w celach "rozrywkowych" jak i edukacyjnych.

bartek1217(at)onet.pl 28 styczeń 2011

bardzo fajna książka ja mam dwie książki co to znaczy i czasami jest śmieszne zauważyłem tam błędy babcia jadwida napisali zamiast babcia jadwiga

Pokaż więcej

ezj(at)interia.pl 23 styczeń 2010

Świetna książka!! W bardzo dowcipny sposób wyjaśnione są trudne dla dziecka zawiłości znaczenia często występujących w polszczyźnie frazeologizmów. Czytając z Synkiem (8 lat) tę książkę, zaśmiewamy się do łez..... Najwartościowsze jest jednak to, że dzięki tej książce omówione związki frazeologiczne wchodzą do słownika mojego Synka..

mjh007y(at)yahoo.com 28 lipiec 2005

Widzialem ta ksiazka 1szy raz kiedy szedlem do
kuchni u kolezanki, stol byl nastawionz na sniadanko
i kolezanki mala siostra czytala sobie ta ksiazka;
dostala ja z okazji urodziny, chyba ze 7mej czy 8mej.
Dla dzieci i rowniez dla obcokrajowcow, to jest ciekawa i zabawna ksiazka, i mozna z niej uczyc
sie te frazy w j. polskim ktore daje jezyk wiecej
charakteru.
Polecam ta ksiazka dla wszyscy ktorzy sie interesuja jezyka i lingwistyka.

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Grzegorz Kasdepke - przeczytaj też

Zobacz również

Brak list życzeń:

Utwórz

rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Kup podręczniki i wyprawkę szkolną
na RATY!

Szczegóły >>

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: