rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Złodziejka książek (okładka filmowa)
ocena: 6, głosów: 33
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Złodziejka książek (okładka filmowa)

Świeże powietrze , stary koszmar
i co zrobić z żydowskim trupem

Któregoś dnia, gdy siedzieli nad Amper, Liesel powiedziała
Rudy’emu, że chciałaby ukraść kolejną książkę z domu burmistrza. Skończywszy Świstaka, kilkakrotnie przeczytała przy łóżku Maksa Zbędnego człowieka. Dużo do czytania tam zresztą nie było. Próbowała czytać Wzruszenie ramion i Podręcznik grabarza, ale żadna z książek nie pasowała do sytuacji. Pomyślała, że potrzeba czegoś nowego.
– Przeczytałaś przynajmniej tę ostatnią?
– Oczywiście, że przeczytałam.
– Dobra była? – Rudy cisnął kamieniem w wodę.
– Oczywiście, że dobra.
– „Oczywiście, że przeczytałam. Oczywiście, że dobra”. – Rudy próbował wyciągnąć z ziemi kolejny kamień, ale przeciął sobie palec.
– No i masz nauczkę.
– Saumensch!
Jeśli ktoś kończy rozmowę słowem Saumensch, Saukerl albo Arschloch, to znaczy, że został pokonany. Warunki do kradzieży były idealne. Początek marca, mroczne popołudnie, kilka stopni powyżej zera – mniej zachęcające do wyjścia niż minus dziesięć. Na ulicach było więc pusto. Deszczyk mżył niczym grafit temperowanego ołówka.
– Idziemy?
– Jedziemy. Możesz wziąć jeden z naszych rowerów – powiedział Rudy.
Tym razem to Rudy chciał wleźć do środka.
– Moja kolej – oznajmił. Ręce przymarzały im do kierownic.
– Nie powinieneś, Rudy – odparła Liesel po krótkim zastanowieniu.
– Tam jest pełno mebli i ciemno. Taki idiota jak ty na pewno na coś wpadnie i się wywali.
– Dzięki za komplement. – Rudy nie był w pojednawczym nastroju.
– Poza tym okno jest wysoko. Trzeba zeskoczyć.
– Chcesz powiedzieć, że nie umiem skakać?
– Wcale nie. – Liesel mocniej nacisnęła pedały.
Minęli most i krętą drogą dojechali na szczyt Grandestrasse. Okno było otwarte.
Okrążyli dom, podobnie jak za pierwszym razem. Z zewnątrz mogli dostrzec, że w jednym z pomieszczeń na dole paliło się światło, najprawdopodobniej w kuchni. Jakiś cień poruszał się tam i z powrotem.
– Objedźmy dom parę razy – powiedział Rudy. – Dobrze, że wzięliśmy rowery, co?
– Tylko nie zapomnij zabrać swojego do domu.
– Bardzo śmieszne, Saumensch. Na szczęście jest trochę większy niż twoje śmierdzące buciory. Jeździli tak może przez kwadrans. Żona burmistrza wciąż była na dole, co stanowiło pewną przeszkodę. Jak śmiała tak czujnie pilnować kuchni! Bo dla Rudy’ego prawdziwym celem była właśnie kuchnia. Chciałby się tam włamać, ukraść tyle jedzenia, ile się da, a jeśli starczyłoby mu czasu, mógłby ewentualnie wcisnąć jakąś książkę za pasek od spodni. Byle jaką.
Słabością Rudy’ego była jego niecierpliwość.
– Późno się robi – powiedział, kierując rower do odjazdu.
– Jedziesz?
Liesel nie pojechała. Nie mogła. Nie po to targała tego zardzewiałego grata pod górę, żeby wracać bez książki. Oparła kierownicę o śmietnik, rozejrzała się, czy nikt z sąsiadów nie patrzy, i wlazła na okno. Szybko, ale bez popłochu. Ściągnęła buty i miękko zeskoczyła na palce. Stopy przylgnęły do drewna.
Tym razem czuła się, o ile to możliwe, nieco swobodniej. Pozwoliła sobie na kilkakrotne okrążenie pokoju – jakże cenne chwile! – szukając pożądanego tytułu. Trzy lub cztery razy sięgnęła do półki. Pomyślała, że może warto ukraść kilka tomów, ale nie chciała zaburzać kruchego, wytworzonego przez siebie systemu. Na razie potrzebowała jednej książki. Oglądała półki i czekała. Za jej plecami czaiła się coraz głębsza ciemność. Pokój wypełnił zapach kurzu i złodziejstwa. I wtedy ją zobaczyła. Książka była czerwona, z czarnymi literami na grzbiecie. Der Traumträger. Tragarz snów. Pomyślała o Maksie Vandenburgu i jego snach. O winie. O przeżyciu. O porzuceniu rodziny. O walce z Führerem. Pomyślała też o własnych snach – o bracie zmarłym w pociągu, o jego pojawieniu się na schodach, niedaleko tego pokoju. Złodziejka książek ujrzała jego zakrwawione kolano. Upadł pchnięty jej własną ręką.
Wysunęła książkę z półki i wcisnęła ją pod pachę. Jednym płynnym susem wskoczyła na parapet i zeskoczyła na ziemię. Rudy miał już naszykowany jej rower i buty. Gdy tylko je włożyła, odjechali.
– Jezus Maria, Józefie święty, Meminger. – Rudy pierwszy raz powiedział do niej po nazwisku. – Jesteś całkiem szalona. Wiesz o tym?
– Wiem – Liesel pedałowała, jakby ją diabeł gonił.
Na moście Rudy podsumował swoje spostrzeżenia:
– Ci ludzie to albo kompletni wariaci, albo bardzo lubią świeże powietrze.
Drobna sugestia
A może przy Grandestrasse mieszkała kobieta, która z innych powodów celowo nie zamykała okna biblioteki. Albo jestem cyniczny, albo pełen nadziei. Albo jedno i drugie.
Liesel ukryła Tragarza snów pod kurtką i zaczęła go czytać natychmiast po przekroczeniu progu domu. Siedząc na drewnianym krześle przy własnym łóżku, szepnęła:
– Mam nową książkę, Max. Specjalnie dla ciebie. Rozdział pierwszy:
„Gdy tragarz snów przyszedł na świat, całe miasto spało...”. Liesel codziennie czytała po dwa rozdziały. Jeden rano, przed wyjściem do szkoły, a drugi zaraz po powrocie do domu. W bezsenne noce czytywała jeszcze połówkę trzeciego. Czasem przy tym zasypiała i padała głową na brzeg łóżka. Stało się to jej misją.
Ofiarowywała Maksowi Tragarza snów, jakby same słowa były zdolne go nakarmić. We wtorek zdawało jej się, że zauważyła jakiś ruch. Była gotowa przysiąc, że otworzył oczy. Jeśli nawet tak było, trwało ułamek sekundy. Raczej jednak należało to złożyć na karb przywidzenia lub myślenia życzeniowego. W połowie marca cierpliwość zaczynała się wyczerpywać. Rosa Hubermann, kobieta idealna na kryzys, pewnego popołudnia w kuchni pękła. Podniosła głos, po czym natychmiast go ściszyła. Liesel przerwała lekturę i na palcach przeszła przez hol. Z tej odległości ledwo rozumiała słowa mamy. Kiedy je wreszcie usłyszała, pożałowała, bo były straszne. Jak samo życie.

Wypowiedź mamy
A co będzie, jeśli się nie obudzi?
Co, jeśli nam tu umrze, Hansie?
No, powiedz mi. Co, na Boga, zrobimy z ciałem?
Nie może tu zostać, bo smród nas podusi.
Na ulicę też go nie możemy wyrzucić.
Nie możemy po prostu powiedzieć: „Nigdy nie
zgadniecie, co znaleźliśmy rano w piwnicy...”.
Natychmiast by nas zamknęli.


Miała całkowitą rację.
Zwłoki Żyda to był poważny problem. Dlatego Hubermannowie starali się utrzymać Maksa przy życiu nie tylko dla jego dobra. Dla własnego też. Nawet papa, zwykle uosobienie spokoju, czuł na plecach oddech zagrożenia.
– Przestań – powiedział cichym, lecz twardym głosem. – Jeśli to się zdarzy, jeśli on umrze, będziemy musieli znaleźć jakiś sposób.
– Liesel przysięgłaby, że w tej chwili głośno przełknął ślinę. – Mam wózek, weźmie się parę starych prześcieradeł... Liesel weszła do kuchni.
– Nie przeszkadzaj, Liesel – powiedział papa, nie podnosząc oczu. Wbił wzrok w odwróconą łyżkę. Łokcie oparł na stole. Złodziejka książek nie odeszła. Usiadła przy stole. Z rękawów wyłoniły się zziębnięte ręce, a z ust wypadły słowa:
– On jeszcze nie umarł.
Słowa potoczyły się na sam środek stołu. Troje ludzi wpatrywało się w nie. Ich słabe nadzieje nie śmiały wyżej podnieść głowy. Jeszcze nie umarł. Jeszcze nie umarł. Następna kwestia należała do Rosy.
– Kto jest głodny?
Kolacja była może jedyną porą, w której letarg Maksa nie wydawał się tragedią. Nikt nie narzekał, że dzielą się we trójkę dodatkową porcją chleba, zupy czy ziemniaków. Wszyscy o tym wiedzieli, nikt tego głośno nie wypowiadał.
Kilka godzin później, w środku nocy, Liesel obudziła się, czując, że ma serce w gardle. (Sformułowanie to przyswoiła sobie z Tragarza snów, który był zupełnym przeciwieństwem Świstaka – opowiadał o opuszczonym chłopcu, pragnącym zostać księdzem). Usiadła wyprostowana i głośno wciągnęła powietrze.
– Liesel? – obrócił się papa. – Co się stało?
– Nic, papo, wszystko w porządku. – Skłamała. W tym momencie zobaczyła powtórnie swą senną wizję.
Wizja
Na początku wszystko jest tak, jak zawsze. Pociąg z równą prędkością posuwa się do przodu. Jej brat głośno kaszle. Tym razem jednak Liesel nie widzi jego twarzy ze wzrokiem wbitym w podłogę.
Przechyla się z wolna. Unosi jego głowę i nagle widzi twarz Maksa Vandenburga z szeroko otwartymi oczami. On patrzy na nią. Na podłogę spada piórko. Ciało rośnie, staje się proporcjonalne do twarzy.
Pociąg gwiżdże.
– Liesel?
– Mówiłam, że wszystko dobrze.
Drżąc, podniosła się z materaca. Otumaniona strachem powlokła się korytarzem do Maksa. Po kilku minutach spędzonych przy jego łóżku, kiedy już się uspokoiła, zaczęła interpretować swój sen. Czy zapowiadał śmierć Maksa? Czy był jedynie odbiciem rozmowy podsłuchanej w kuchni? Czy Max miał teraz zastąpić jej brata? Jak mogła w taki sposób odrzucać Wernera, krew z krwi, kość z kości? A może sen ujawnił jej najgłębiej ukryte pragnienie, żeby Max jednak umarł? Co było dobre dla Wernera, było dobre i dla tego Żyda.
– Czy tak właśnie myślę? – wyszeptała, stając nad łóżkiem. – Nie.
– Sama w to nie wierzyła, a jej odpowiedź potwierdzał wyłaniający się z ciemności zbiór prezentów różnej wielkości i kształtu.
– Obudź się – powiedziała.
Max się nie obudził. Jeszcze przez osiem dni.
Lekcję przerwało gwałtowne stukanie do drzwi.
– Proszę – powiedziała Frau Olendrich. Drzwi otworzyły się i cała klasa spojrzała ze zdziwieniem na Rosę Hubermann. Jedno czy dwoje dzieci westchnęło na widok przysadzistej jak mała szafa kobiety o szyderczych, umalowanych ustach i chlorowych oczach. Legendarna Rosa Hubermann. Miała na sobie najlepsze niedzielne ubranie, tylko jej włosy były w nieładzie. Nauczycielka wyglądała na wystraszoną.
– Pani Hubermann... – zaczęła, gestykulując bezładnie. Rozejrzała
się po klasie. – Liesel?
Liesel rzuciła spojrzenie Rudy’emu, wstała i podeszła do drzwi najszybciej, jak się dało, żeby zakończyć krępujący moment. Drzwi się zatrzasnęły i teraz stała na korytarzu sam na sam z Rosą.
– Co się stało, mamo?
– Nie nazywaj mnie mamą, Saumensch! – słowa leciały z prędkością
serii z karabinu. – Moja szczotka!
Zza drzwi odezwał się wybuch śmiechu, szybko stłumiony.
– Mamo?
– Co, u diabła, zrobiłaś z moją szczotką, ty durna złodziejko? –
Mama bulgotała dalej, choć oczy jej się śmiały.
– Sto razy mówiłam, że masz nie ruszać moich rzeczy, ale kto mnie tam słucha! Na pewno nie ty!
Tyrada trwała jeszcze parę minut, przerywana nieśmiałymi sugestiami
Liesel co do prawdopodobnej lokalizacji szczotki. Potem Rosa nagle
zamilkła i przyciągnęła Liesel do siebie. Jej szept był ledwo słyszalny.
– Sama mi mówiłaś, żeby na ciebie nakrzyczeć. Wtedy nikt nie
będzie nic podejrzewał.
– Obejrzała się na prawo i lewo, a jej głos był teraz niczym jedwab.
– Obudził się, Liesel. Żyje. – Wyciągnęła z kieszeni ołowianego żołnierzyka.
– Powiedział, żebym ci go dała. Najbardziej mu się spodobał.
– Wręczyła go Liesel i się uśmiechnęła.
Zanim dziewczynka zdołała się odezwać, magiczna chwila minęła.
Zastąpił ją wrzask:
– No?! Odpowiadaj, co i jak! Co zrobiłaś z moją szczotką?
Żyje, pomyślała Liesel.
Nic nie zrobiłam. Przykro mi, mamo. Ja...
– Do czego ty się nadajesz? – spytała Rosa i poczłapała do wyjścia.
Liesel stała samotnie w wysokim, wielkim holu. Ścisnęła w dłoni
żołnierzyka. Instynkt pchał ją do domu, ale rozsądek na to nie zezwalał.
Wcisnęła pogiętą figurkę do kieszeni i weszła do klasy.
Dzieci czekały.
– Głupia krowa – wyszeptała pod nosem.
Klasa wybuchła śmiechem. Tylko Frau Olendrich się nie śmiała.
– Co to miało znaczyć?
Liesel była tak podniecona, że niczego się nie bała.
– Powiedziałam „głupia krowa”.
Ręka nauczycielki wylądowała na jej policzku.
– Nie wolno ci tak mówić o matce – powiedziała Frau Olendrich,
ale na Liesel nie zrobiło to żadnego wrażenia. Stała z uśmiechem na
twarzy. Czekała na Watschen. – Siadaj.
– Dobrze, Frau Olendrich.
Rudy nie wytrzymał.
– Jezus Maria, Józefie święty – wyszeptał. – Masz na twarzy jej
rękę. Wielką czerwoną łapę z pięcioma palcami!
– I dobrze – powiedziała Liesel. Najważniejsze, że Max żył. Kiedy po południu wróciła do domu, zastała go siedzącego w łóżku z przejechaną piłką na kolanach. Broda go swędziała, a spuchnięte oczy z trudem się otwierały. Na stoliku obok prezentów stał pusty talerz po zupie. Nie przywitali się. Wszystko było kanciaste. Drzwi skrzypnęły, dziewczynka weszła, stanęła i spojrzała na talerz.
– Mama wmusiła to w ciebie? – Przytaknął, szczęśliwy i zmęczony.
– Było bardzo dobre.
– Zupa mamy? Naprawdę?
– Dzięki za prezenty. – Lekkie skrzywienie warg trudno było wziąć za uśmiech. – Dzięki za chmurę. Twój papa mi wszystko opowiedział. Minęła godzina, nim Liesel wydusiła z siebie prawdę.
– Nie wiedzieliśmy, co z tobą robić, Max.
– Masz na myśli, jak pozbyć się zwłok? – zrozumiał od razu.
– Przepraszam cię.
– Nie przepraszaj. – Nie był obrażony. – Mieliście rację, zastanawiając się nad tym. – Machinalnie bawił się piłką. – W waszej sytuacji martwy Żyd byłby jeszcze gorszy niż żywy.
– Miałam sen. – Opowiedziała mu go szczegółowo, nie wypuszczając z dłoni żołnierzyka. Znów chciała się usprawiedliwić, ale Max jej nie pozwolił.
– Liesel, nigdy mnie nie przepraszaj. To ja powinienem przepraszać ciebie. – Obrzucił wzrokiem podarki. – Sama popatrz na to wszystko. – Wziął do ręki guzik. – Rosa mówiła, że codziennie mi czytałaś. Nawet po trzy razy dziennie. – Obrócił oczy na zasłony, jakby chciał przez nie przeniknąć. Poprawił się na łóżku i milczał, wypowiadając w myślach bezgłośne zdania. Na jego twarzy pojawił się lęk, a potem wyznał: – Wiesz, Liesel, boję się. Boję się, że znowu zasnę.
– Wtedy będę ci czytać – rezolutnie odparła Liesel. – I będę cię bić po twarzy, żebyś nie spał. Odłożę książkę i będę potrząsać tobą tak długo, aż się obudzisz.
Wieczorem i nocą Liesel znów czytała Maksowi Vandenburgowi. Siedział zasłuchany i całkiem przebudzony aż do dziesiątej. Kiedy Liesel zrobiła krótką przerwę, zauważyła, że Max usnął. Trąciła go, zaniepokojona. Ocknął się. Zasypiał jeszcze trzy razy. Dwa razy go obudziła. Przez następne cztery dni budził się w łóżku Liesel, potem przy kominku, a od połowy kwietnia na powrót w piwnicy. Zdrowie mu wróciło, broda została zgolona, nawet odrobinę przybrał na wadze. W wewnętrznym świecie Liesel nastało uspokojenie. Na zewnątrz świat zaczynał chwiać się w posadach. Pod koniec marca bomby spadły na Lubekę. Następna w kolejce była Kolonia i wiele innych niemieckich miast, łącznie z Monachium.
Tak, wojna, ten zły szef, rozkazywała zza mych pleców. „Rób swoje, rób swoje”. Nadlatywały bomby – a wraz z nimi i ja.

odsłuchaj fragment książki przeczytaj fragment książki

Złodziejka książek (okładka filmowa) (miękka)

książka

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Oprawa: miękka

Ilość stron: 496

Wysyłamy w: 24h pomoc Ten produkt zamówiony do godz. 13 zostanie wysłany jeszcze dzisiaj! Dotyczy zamówień potwierdzonych, opłaconych przez pobranie, PayU, kartą.

Odbiór w Łodzi już w poniedziałekpomoc Ten produkt zamówiony do godz. 13 możesz odebrać już tego samego dnia w godzinach 14-18 lub w następne dni od godz. 9. Zapraszamy na ul. Beskidzką 37 w Łodzi!

Nasza cena: 32,25

Cena detaliczna: 39,81

U nas taniej o 19%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

31,85

Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (26)

  • Inne wydania

Złodziejka książek (okładka filmowa) - opis produktu:

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów The New York Timesa. Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej. Markus Zusak urodził się w Sydney w 1975 roku i jest już znany czytelnikom na całym świecie. Jego pierwsza powieść, The Underdog, zyskała uznanie krytyków w Australii. Opublikowano ją również w Europie i USA, przetłumaczono na liczne języki. Pisarz ugruntował swoją pozycję książką Fighting Ruben Wolfe, która została wydana w USA i Europie oraz zdobyła liczne nominacje do nagród w Australii, łącznie z uczestnictwem w konkursie Children`s Book Council Book of the Year Award. Następna jego powieść, When Dogs Cry, opublikowana w 2001, otrzymała wiele nominacji i nagród, m.in. miano Honour Book roku 2002, nadane przez Children`s Book Council. The Messenger (2002) to książka roku 2003 dla starszych czytelników (Children`s Book Council Book Of the Year Award), wygrała również konkurs o Premier`s Literary Award (Ethel Turner Prize). Napisana w 2005 roku Złodziejka książek stała się jego - do tej pory - najsłynniejszą powieścią. Zusak mieszka w Sydney, gdzie pisze, czasem też pracuje jako nauczyciel angielskiego w szkole średniej oraz gra w drużynie piłkarskiej, która nigdy nie zwycięża.

Złodziejka książek (okładka filmowa) - wybrana recenzja:

Karasu 26/04/2009
recenzja dotyczy produktu: Książki

recenzja nagrodzona 25.00pkt - recenzja tygodnia

Jak wygląda wojna z perspektywy Śmierci? Czy jest ciekawym doświadczeniem, czasem ciężkiej pracy, może nie budzi żadnych emocji, a może przepełnia smutkiem? Czy Śmierć ma uczucia? Na prawdę warto poznać spojrzenie Markusa Zusaka na te i wiele innych kwestii, choćby po to, żeby przeżyć niezwykle... (czytaj dalej)

 
 
zestawienie i ranking książki dla młodzieży ? bestsellery na prezent!
 

Książki dla młodzieży – bestsellery na prezent!


Tym razem proponujemy książki dla młodzieży, a konkretnie prezenty dla nastolatków i nastolatek. Wybrane bestsellery cieszą się ogromną popularnością wśród młodych Czytelników.


Czytaj więcej >>

 

 

Złodziejka książek (okładka filmowa) - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Promocje: Dzień Dziecka, książki dla młodzieży
Kategoria: dla dzieci i młodzieży, literatura młodzieżowa
Wyróżnione: książki na ekranie

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:153x230
Ilość stron:496
ISBN:9788310126450
Wprowadzono: 21.01.2014
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Złodziejka książek (okładka filmowa) - recenzje klientów

jas.hikaru(at)gmail.com 26/04/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 25.00pkt - recenzja tygodnia

Jak wygląda wojna z perspektywy Śmierci? Czy jest ciekawym doświadczeniem, czasem ciężkiej pracy, może nie budzi żadnych emocji, a może przepełnia smutkiem? Czy Śmierć ma uczucia? Na prawdę warto poznać spojrzenie Markusa Zusaka na te i wiele innych kwestii, choćby po to, żeby przeżyć niezwykle plastyczną i wiarygodną podróż w lata trzydzieste i czterdzieste krwawego XX wieku, kiedy to wojna była nieodłączną towarzyszką niemal każdego człowieka - i wszędzie wyrządzała podobne szkody, w wielu duszach żydowskich, niemieckich, polskich, po prostu ludzkich budziła odrazę i przerażenie. Także życie dziewięcioletniej Liesel zostało wywrócone do góry nogami przez wojnę, a ucieczkę od strachu znalazła ona w książkach. Jak czuje się mała niemiecka dziewczynka, której przybrani rodzice ukrywają w piwnicy Żyda? "Złodziejka książek" to przejmująca opowieść o niesamowitej przyjaźni, poświęceniu i cierpieniu, napisana w sposób niespotykany i bardzo odmienny od wielu znanych powieści o tematyce wojennej. „Złodziejka książek” ukazuje życie codzienne ludzi, których los postawił w roli okupantów, w oczach świata jedynie zaborców, odbierając im spokój i prawo do własnych poglądów i, paradoksalnie, zabierając wolność. To niezwykła historia, która ukazuje świat hitlerowskich Niemiec z punktu widzenia Śmierci i małej dziewczynki, tak plastyczna i niesamowita, a jednocześnie prawdziwa, że czytając, trudno pozbyć się uczucia dziwnego przejęcia. Szczerze polecam „Złodziejkę książek” wszystkim, którzy lubią niekonwencjonalne spojrzenie na sprawę II wojny światowej i interesują się życiem ludzi, a nie jedynie suchymi faktami historycznymi.

7/05/2017
recenzja dotyczy produktu: Książka

?Złodziejka książek" opowiada o wojnie widzianej oczami zwykłego człowieka, ale również o dziewczynce, która straciła brata i matkę, a zyskała miłość i prawdziwą rodzinę.
Ciężko mi powiedzieć cokolwiek o tej książce, ponieważ w przeciwieństwie do innych jej czytelników, ani mnie ona nie zachwyciła ani nie zawiodła. Napisano ją w ciekawy i prosty sposób, a narracja pod postacią Śmierci okazała się być świetnym pomysłem, jednak historia ta przez 3/4 książki prawie wcale mnie nie wciągnęła. Dopiero ostatnie sto stron sprawiło, że zaciekawiłam się dalszymi losami naszych bohaterów. Szkoda tylko, że tak późno...

Aleksandra

17/03/2017
recenzja dotyczy produktu: Książka

Druga wojna światowa - oto czas, w którym pół naszego świata zeszło na psy; czas, w którym ludzie tracili dach nad głową i gubili swoje człowieczeństwo; czas, w którym Śmierć nader często zaglądała ludziom przez ramię i zbierała okrutne żniwo. Był to również czas, w którym na terenie hitlerowskich Niemiec przyszło żyć pewnej małej dziewczynce o imieniu Liesel. Oddana na wychowanie do rodziny zastępczej, patrząca na śmierć młodszego brata, dzień po dniu doświadczająca okrucieństw wojny, Liesel jedyną pociechę próbuje znaleźć w książkach. Trudno jednak odkryć magię słowa pisanego, gdy nie umie się czytać. Na szczęście przybrany ojciec Liesel małymi kroczkami wprowadza ją w świat liter, słów i zdań. Ponadto któregoś dnia w życiu Liesel pojawia się Max - szukający schronienia Żyd, i od tej pory życie Liesel zmienia się na zawsze...
Narratorem "Złodziejki książek" jest Śmierć; to właśnie ona opowiada nam dzieje małej Liesel. Warto w tym momencie na chwilę się zatrzymać i poznać obraz Śmierci wykreowany przez autora powieści. Otóż Śmierć nie jest tu bezduszną kostuchą, z kosą w ręce, nieustannie czającą się na czyjeś życie. Śmierć jest wiecznym wędrowcem, tułaczem, zbieraczem dusz, sługą, wykonującym swój obowiązek bez większego entuzjazmu, nostalgicznie, monotonnie, ze smutkiem i ciężkim sercem. Śmierć nieustannie krąży wokół nas, czekając na odpowiedni moment, by uwolnić duszę od stygnącego ciała. W jej działaniach nie ma nienawiści, nie ma złości, nie ma uprzedzeń; Śmierć jest neutralna i po prostu robi to, co robić musi.
Śmierć opowiada nam historię Liesel krótkimi zdaniami. Narracja prowadzona jest spokojnie, z wyczuwalnym smutkiem, mimowolnie wymuszając na czytelniku niespieszne czytanie. Nie ma tu egzystencjalnych przemyśleń, ani zagłębiania się w filozofię życia czy śmierci; mimo to "Złodziejkę książek" czyta się uważnie, kontemplując pojedyncze akapity i podświadomie zastanawiając się nad mocą słowa. A że moc ta jest wielka, odkrywamy razem z Liesel - jak choćby wtedy, gdy poznajemy szokującą historię Hitlera-siewcy słów, albo gdy głośne czytanie pomaga ludziom ukrytym w piwnicy przetrwać alianckie bombardowanie.
W swoich recenzjach pisałem już wielokrotnie, że dobra książka łatwo nie daje o sobie zapomnieć. A "Złodziejka książek"? Streścić ją można w kilku zdaniach. Nie o treść tu jednak chodzi, lecz o sposób, w jaki została przekazana. Czytelnik już na pierwszej stronie zasiada na huśtawce emocji, bujając się naprzemiennie w rytmach smutku, radości, przyjaźni i nienawiści. A wszystko to w najgorszym dla człowieka otoczeniu, w wojennej zawierusze, ze Śmiercią za plecami, w samym sercu faszyzmu, gdzie o zachowanie godne człowieka trudniej niż o śnieg w maju. "Złodziejka książek", widziana oczami Śmierci, nie da więc o sobie szybko zapomnieć. Przez tę książkę patrzymy we własną duszę, doceniamy życie. Oswajamy śmierć.

5/02/2017
recenzja dotyczy produktu: Książka

Poruszająca opowieść o życiu i śmierci, miłości i nienawiści, lojalności, wierności, poświęceniu, wdzięczności, stracie, przetrwaniu, poczuciu winy, krzywdy, sprawiedliwości, solidarności - napisana w sposób niezwykły. Naczytałam się w swoim niekrótkim życiu książek o tej tematyce niemało. Wydawać by się mogło, że nic mnie już w tej dziedzinie nie zaskoczy. "Złodziejka książek" zdołała tego dokonać. Może dzięki młodości autora, może z powodu jego oddalenia od Europy i spojrzenia na jej traumy z dużego dystansu. A może to ten nietypowy narrator, opowiadający o tym, co widział z bliska albo co spodziewał się zobaczyć prędzej lub później. Króciutkie opisy sytuacji i uczuć są jak klejnociki dodające błyskotliwości utworowi.

14/12/2016
recenzja dotyczy produktu: Książka

Zaskakująca, wyjątkowa, poruszająca niezwykle trudne problemy. Książka świetna nie tylko dla młodzieży, ale też dorosłych lubiących powieści z historią w tle. Historia opowiedziana przez Śmierć (to nie żart!), co nadaje jej odpowiedniej interpretacji. Historia tytułowej złodziejki książek - Liesel od pierwszy do ostatnich stron jest tragiczna. Jednak ona czerpie z niego aż zadziwiającą radość, wobec ogromu otaczającego ją okrucieństwa niemieckiego nazizmu. Kocha zastępczych rodziców, przyjaźni się z ukrywającym się w jej domu Żydem, zakochuje się w koledze. Siłę dają jej książki, które czyta codziennie od momentu, gdy nauczyl ją tego ojciec Czyta podczas nalotów bombowych, czyta samotnej sąsiadce, czytając budzi ze śpiączki przyjaciela - Żyda Maksa. Niektore książki ukradła, niektóre otrzymała w prezencie, książkę napisał też dla niej Maks.
Polecam każdemu, kogo zachwycił np. Jeździec Miedziany Paulliny Simons. Lektura obowiązkowa dla każdego mola książkowego, mój numer 1 w 2016 roku. A czy Ty też kochasz książki tak bardzo, że mógłbyś jakąś ukraść?

20/03/2016
recenzja dotyczy produktu: Książka

A kiedy Śmierć odwiedzi ciebie?
Powieść ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK Marcusa Zusaka zdobyła ostatnio niemałą sławę wśród młodych (lecz nie tylko) czytelników na całym świecie, gdyż została ona przetłumaczona na 40 języków. Powstał także na jej podstawie film.
Akcja książki dzieje się podczas II Wojny Światowej w hitlerowskich Niemczech i opowiada o losach nastoletniej dziewczynki, która ma dość niezwykłe hobby, a konkretnie jest to kradzież książek. Jest to co prawda główny wątek powieści, jednak nie ma on tutaj największego znaczenia. Czytając możemy dowiedzieć się wiele na temat tego, jak wyglądało życie zwyczajnych Niemców w tych czasach oraz, że byli też ludzie, którym nie podobał się panujący porządek, ludzie przechowujący Żyda w piwnicy. Jest to trochę inne spojrzenie na te wydarzenia, które przecież tak dobrze znamy z lekcji historii. Z drugiej strony to książka wywołująca wiele emocji, bardzo wzruszająca. Oryginalnym elementem jest też narracja, którą prowadzi nie kto inny, jak Śmierć. I tak naprawdę to o tym jest ta historia: o oswajaniu się ze śmiercią i o człowieczeństwie.
Liesel Meminger poznajemy na pogrzebie jej brata, kiedy kradnie swoją pierwszą książkę. Z czasem myślę, że każdy polubi tą prostolinijną, inteligentną istotkę. W trakcie czytania poznajemy też zastępczych rodziców dziewczynki, jej przyjaciół oraz Maksa, który jest Żydem. Ścieżki jego losu przeplatają się z losami głównej bohaterki. Lekturę czyta się szybko, nawet aż za szybko, jest zwyczajnie wciągająca. Ma też bardzo oryginalnie podzielone rozdziały, które dodają jej uroku. Zakończenie nie pozostawia niedosytu, lecz wiele emocji.
Myślę, że jest to obowiązkowa lektura dla każdego. To jedna z niewielu książek, które faktycznie zmieniają coś w życiu i zostają na długo w pamięci. Mnie ona oczarowała i wywołała naprawdę sprzeczne emocje, co mogę uznać jako zaletę. Każdy w tej powieści znajdzie coś dla siebie.
?Drobna uwaga: Na pewno umrzecie.?

9/09/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 2.00pkt

"Złodziejka książek" to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych książek jaką kiedykolwiek przeczytałam. Porywająca od pierwszych stron, pozwalająca Nam "zaprzyjaźnić się" z Rudym i Liesel. <br> Ciekawym faktem jest, że to ŚMIERĆ jest Naszym przewodnikiem - jest narratorem. Ale nie jest to przerażająca kostucha. Miejscami wydaje się wręcz Opiekunem. <br> Pierwszy raz udało się komuś w taki sposób opisać sytuacje podczas II wojny światowej. Czytanie tej książki nie było ciężarem, a przyjemnością. <br> Osobiście podziwiam postawę Lisiel, która jest tytułową złodziejką, za jej zamiłowanie do książek i poświęcenie, za to jak odnalazła się w nowej sytuacji. <br> Powieść ta uczy Nas by wykorzystywać każdą daną Nam chwilę - ponieważ jutra może już nie być,<br> by czerpać radość z każdej przeczytanej książki,<br> by wykorzystać każdą chwile by móc pocałować chłopca o blond włosach.

20/06/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 5.00pkt

"Złodziejka książek" jest powieścią, która zawładnęła moim sercem. Opowiada o dziewczynce, o złodziejce, o wojnie. Całą historię przedstawia nam Śmierć. To właśnie ona najbardziej doświadczyła skutków wojny. Widziała tysiące martwych ciał, setki zniszczonych przez bombardowania domów. Mimo wszystko tylko ona tak dobrze zna naturę człowieka. Każdy kiedyś spojrzy jej w oczy. <br> Śmierć poznaje Liesel Meminger w pociągu, gdy przybywa na spotkanie z jej braciszkiem. Na swojej drodze spotkała już wiele ludzi, a jednak właśnie ta mała dziewczynka przykuwa jej uwagę. Niedługo po pogrzebie brata Liesel trafia do małego miasteczka w Niemczech Molching. To tam toczą się jej dalsze losy. W serduszku dziewczynki znalazło się miejsce dla Rudy`ego o włosach w kolorze cytryny, jej przybranego ojca Hansa Hubermanna, a także jego krzykliwej żony Rosy. Życie Liesel wywraca się do góry nogami, gdy w domu państwa Hubermannów pojawia się Maks, który musi się ukrywać, ponieważ jest Żydem. <br> Przygoda Liesel z literaturą zaczyna się, gdy na pogrzebie brata kradnie pierwszą książkę. Był to "Podręcznik grabarza". Niestety dziewczynka nie potrafi czytać. Osobą, która przybliżyła jej niezwykły świat książek, jest Hans Hubermann. Liesel postanawia ukraść kolejne tomy. <br> Dziewczynka z czasem uświadamia sobie, jak wielką moc mają słowa. Najwyraźniejszym tego przykładem jest Hitler. "Patrzył, jak wyrastają, aż wkrótce całe Niemcy zarósł gęsty las hodowlanych myśli." Te zdanie idealnie dowodzi, że największą bronią dyktatora były właśnie słowa. <br> Ta książka w niesamowity sposób przedstawia życie mieszkańców Niemiec w czasie II wojny światowej, które wcale nie było sielanką. Ci, którzy nie zgadzali się z ideologią Hitlera, zmuszeni byli milczeć. Dotykała ich bieda. Pośród tych wielu nieszczęść jest mała Liesel. Przed jej oczami rozgrywają się sceny, których nigdy nie powinno oglądać żadne dziecko. Niestety wojna zabrała dziewczynce dzieciństwo. Liesel odnalazła w sobie wiele odwagi i hartu ducha, którymi pewnie nie wykazałby się niejeden dorosły człowiek.

18/06/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

"Złodziejka książek" jest powieścią, która zawładnęła moim sercem. Opowiada o dziewczynce, o złodziejce, o wojnie. Całą historię przedstawia nam Śmierć. To właśnie ona najbardziej doświadczyła skutków wojny. Widziała tysiące martwych ciał, setki zniszczonych przez bombardowania domów. Mimo wszystko tylko ona tak dobrze zna naturę człowieka. Każdy kiedyś spojrzy jej w oczy. <br> Śmierć poznaje Liesel Meminger w pociągu, gdy przybywa na spotkanie z jej braciszkiem. Na swojej drodze spotkała już wiele ludzi, a jednak właśnie ta mała dziewczynka przykuwa jej uwagę. Niedługo po pogrzebie brata Liesel trafia do małego miasteczka w Niemczech Molching. To tam toczą się jej dalsze losy. W serduszku dziewczynki znalazło się miejsce dla Rudy`ego o włosach w kolorze cytryny, jej przybranego ojca Hansa Hubermanna, a także jego krzykliwej żony Rosy. Życie Liesel wywraca się do góry nogami, gdy w domu państwa Hubermannów pojawia się Maks, który musi się ukrywać, ponieważ jest Żydem. <br> Przygoda Liesel z literaturą zaczyna się, gdy na pogrzebie brata kradnie pierwszą książkę. Był to "Podręcznik grabarza". Niestety dziewczynka nie potrafi czytać. Osobą, która przybliżyła jej niezwykły świat książek, jest Hans Hubermann. Liesel postanawia ukraść kolejne tomy. <br> Dziewczynka z czasem uświadamia sobie, jak wielką moc mają słowa. Najwyraźniejszym tego przykładem jest Hitler. "Patrzył, jak wyrastają, aż wkrótce całe Niemcy zarósł gęsty las hodowlanych myśli." Te zdanie idealnie dowodzi, że największą bronią dyktatora były właśnie słowa. <br> Ta książka w niesamowity sposób przedstawia życie mieszkańców Niemiec w czasie II wojny światowej, które wcale nie było sielanką. Ci, którzy nie zgadzali się z ideologią Hitlera, zmuszeni byli milczeć. Dotykała ich bieda. Pośród tych wielu nieszczęść jest mała Liesel. Przed jej oczami rozgrywają się sceny, których nigdy nie powinno oglądać żadne dziecko. Niestety wojna zabrała dziewczynce dzieciństwo. Liesel odnalazła w sobie wiele odwagi i hartu ducha, którymi pewnie nie wykazałby się niejeden dorosły człowiek.

11/06/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

O "Złodziejce książek" napisano już wiele. Wśród czytelników książka ma zarówno zwolenników jak i przeciwników, choć tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Jej autorem jest Markus Zusak, australijski pisarz urodzony w 1975 roku i posiadający niemieckie korzenie. W 2013 roku powieść została zekranizowana, a w główne role wcielili się Sophie Nelisse (Liesel Meminger), Geoffrey Rush (Hans Hubermann) oraz Emily Watson (Rosa Hubermann).<br> <br> Bohaterką powieści jest dziesięcioletnia Liesel Meminger, dziewczynka, która z powodu wojennej zawieruchy zostaje oddana przez matkę pod opiekę poczciwego niemieckiego małżeństwa, Hansa i Rosy Hubermanów. W trakcie podróży do miejsca ich zamieszkania dziewczynka traci młodszego brata. Naprędce zorganizowany pochówek staje niezwykle ważnym momentem w życiu dziesięciolatki. To właśnie wtedy spośród śniegu wygrzebuje pierwszą książkę - ?Podręcznik grabarza?, która rozpocznie jej długą przygodę ze słowem pisanym.<br> <br> Narratorem tej opowieści jest Śmierć, która na podstawie znalezionego dziennika dziewczynki przybliża czytelnikom historię tytułowej złodziejki książek. Liesel nie potrafi otrząsnąć się z podwójnej tragedii jaką jest śmierć brata i rozłąka z kochającą mamą. Pierwsze wrażenie jakie wywołują na niej jej nowi rodzice nie pomaga w przetrwaniu trudnych chwil. Szczęśliwie dla Liesel, po czasie, okazuje się, że surowość Rosy Hubermann równoważona jest pozytywnym usposobieniem Hansa, zwanego przez dziewczynkę papą. Między tą dwójką zawiązuje się wyraźna nić sympatii, prowadząca do głębokiego oddania i miłości. To on nauczy ją czytać, będzie rozweselać grą na akordeonie i pokaże jakie wartości w życiu są ważne.<br> <br> W tej historii złodziejki książek będzie czas na smutek, na łzy i trudne rozstania, na moment zadumy nad okrucieństwem wojny. Nie zabraknie jednak chwil szczęścia, wypełnionych dziecięcym śmiechem, zabawami i wymyślnymi psotami. Dzieci nie powinny oglądać wojny, ale jeśli są do tego zmuszone, potrzebują odrobiny normalności i zajęcia swoich myśli sprawami adekwatnymi do ich wieku. Będzie też o Rudym Steinerze, chłopcu, który chciał być drugim Jessim Owensem, o pewnym bokserze ze Stuttgartu, o wypadach na kradzione jabłka do sadu i do biblioteki burmistrza. I będzie o przyjaźni, która potrafi być silniejsza niż wstrząsająca światem wojna oraz o wielkiej miłości do książek. <br> <br> Fabuła powieści została wzbogacona licznymi wstawkami i komentarzami narratora oraz rysunkami. Makus Zusak nie próbuję za wszelką cenę budować napięcia. O wybranych wydarzeniach czytelnik dowiaduje się jeszcze zanim będą one miały miejsce. Nie trudno bowiem domyślić się, że w historii rozgrywającej się podczas bombardowania miasta nie będzie happy endu. <br> <br> Holocaust to dość odważny temat, szczególnie jeśli porusza go urodzony 30 lat po wojnie obywatel Australii. Czy udało mu się zmierzyć z tym zagadnieniem i oddać w sposób realistyczny te niechlubne w historii ludzkości wydarzenia? Proponuję, aby każdy czytelnik wyrobił sobie własne zdanie na ten temat, ponieważ książka będzie inaczej odebrana przez młodsze pokolenie, inaczej przez to nieco starsze, i jeszcze inaczej przez to, które pamięta i z bólem wspomina okrucieństwo hitlerowskich decyzji. <br> <br> Książka nie urzekła mnie tak, jak tego oczekiwałam, niemniej jednak była bardzo przyjemną lekturą, która wymusiła na mnie spojrzenie na wojnę z nieco innej perspektywy. Docelową grupą odbiorców są dzieci oraz młodzież i to właśnie im w pierwszej kolejności polecam tę pozycję.

Pokaż więcej
4/03/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

?Złodziejka książek? jest z całą pewnością powieścią nietuzinkową chociażby dlatego, iż narratorem w niej jest śmierć?Ukazuje ona losy Lisel Meminger, jej przybranej rodziny oraz podwórkowych przyjaciół?

Podczas pogrzebu młodszego brata Lisel w ręce dziewczynki zupełnie przypadkowo trafia książka pt. ?Podręcznik grabarza?, dzięki której zaczyna się niesamowita podróż dziewczynki, która początkowo nie potrafi nawet czytać, ku odkryciu swojej pasji? Lisel stopniowo odkrywa magię słów, która coraz bardziej ją przyciąga i pochłania, a to z kolei popycha ją do kradzieży książek?

Wszystko to dzieje się w niezwykle trudnych i nieprzewidywalnych, wojennych czasach. Dodatkową komplikację stanowi fakt, iż rodzina Hubermannów ukrywa w swojej piwnicy Żyda, który jest synem zmarłego przyjaciela Papy Lisel. Stopniowo Maxa i Lisel zaczyna łączyć przyjaźń zarówno do siebie nawzajem jak też do literatury?

Jest to opowieść o wynikającym z okoliczności przyspieszonym procesie dorastania nastoletnich bohaterów tej historii, o przyjaźni, miłość i zaufaniu jak się okazuje możliwym także w trudnych czasach, ale również o podejmowanych na wiele rozmaitych sposobów próbach przetrwania bohaterów, którzy różnie się odnajdują w niespokojnych czasach, w których przyszło im żyć... Nie brak w niej również trudnych pożegnań, także tych dokonujących się już na zawsze...Chociaż autor porusza w swojej powieści tematy niezaprzeczalnie trudne mimo to czyta się ją jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Nawet objętość (496 stron) nie stanowi tutaj żadnej przeszkody?

Dodam jeszcze, iż 31 stycznia bieżącego roku na ekrany polskich kin weszła ekranizacja niniejszej powieści w reżyserii Briana Percivala według scenariusza Michaela Petroni?ego II.
W rolę Lisel wcieliła się natomiast Sophie Nélisse.

Powieść gorąco polecam i na pewno jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja to sięgnę po inne tytuły tego autora, natomiast ekranizacja wciąż jeszcze przede mną, więc póki co nie mam porównania i nie mogę się w żaden sposób odnieść :).

18/02/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Nawet nie wiem od czego zacząć. Ostatni raz przeżyłam coś takiego, czytając "Gwiazd naszych wina" Johna Greena i jak na razie są to jedyne dwie pozycje, które zasługują na jedenastkę na moim blogu. Trudno ocenić, o czym tak właściwie jest ta książka. Najbardziej chyba oddaje to: jest o wszystkim. Niby jest tam II wojna światowa w tle, ale trudno nazwać tę pozycję wojenną. Miłości też mamy nie mało, ale romansem tego nazwać nie można. Przygodowa? Hm, nie lubię tego słowa. Zawsze kojarzy mi się z grupą dzieciaków, które znalazły skarb w piaskownicy. Obyczajowa? Powiedzmy. Mniejsza o kategorię tej książki, skupmy się na treści. Jest cudowna. A teraz może jakieś konkrety... <br> <br> <br> "DROBNA UWAGA: Na pewno umrzecie"<br> <br> Styl i język jest unikatowy. Tylko Markus Zusak potrafi napisać książkę takim stylem i językiem. Nie da się od niej oderwać, czarny humor powoduje uśmiech na twarzy. Bohaterowie zachwycają. Mnie szczególnie podobali się: Rosa, Hans, Liesel, Frau Diller i Rudy, ale tak naprawdę to każdy bohater jest wspaniały. I co tu by jeszcze napisać, skoro moje palce wystukują tylko CUDOWNA? Nie da się zapomnieć tej książki. W trakcie akcji nienawidzi się i kocha autora jednocześnie. Cudo, cudo, cudo.<br> <br> "OSTATNIA UWAGA: Czuję się prześladowany przez ludzi" <br> <br> Ta książka jest wspaniała, rewelacyjna, genialna, cudowna, fantastyczna, arcydzieło. Całą fabułę mam cały czas w głowie i nieprędko o niej zapomnę, ba!, przez jakiś czas w ogóle nie byłam w stanie myśleć o niczym innym niż o perypetiach mieszkańców niemieckiego miasteczka i kłopotach Liesel Meminger. <br> "Najpierw kolory. Potem ludzie. Tak to widzę. A przynajmniej próbuję." <br> <br> Złodziejka książek zajmuje zaszczytne miejsce na mojej półce i nigdy nie zapomnę tej powieści, a przeczytam ją po raz kolejny zapewne nie raz. Z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu, bo uważam, że każdy powinien ją przeczytać. <br> <br> recenzja także na moim blogu: zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com

27/03/2017
recenzja dotyczy produktu: Książka

Książka, którą naprawdę warto przeczytać. Wciąga, jest lekka i jednocześnie ciekawa.

Odkrywamy w niej tajemniczy świat Barcelony i poznajemy Daniela Sempere - syna antykwariusza. Dzięki niemu przenosimy się również na Cmentarz Zapomnianych Książek, który ukrywa tysiące ksiąg w bezpiecznym miejscu. Daniel ma prawo wybrać tylko jedną książkę. Długo krąży miedzy półkami pełnymi książek, aż wybiera tytułowy "Cień wiatru" napisany przez Juliana Caraxa.
Odnalezienie tej książki rozbudza zainteresowanie Daniela Julianem Caraxem. Próbuje więc odnaleźć inne książki tego samego autora i dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Wydarzenie to staje się pierwszą kostką domina i zapoczątkowuje niebezpieczną i fascynującą przygodę.

Jakie tajemnice kryje przedwojenna Barcelona? Dlaczego Daniel nie może znaleźć żadnych informacji o autorze ukochanej książki? Te pytania nurtują czytelnika do ostatnich stron i powodują, że nie chce się odkładać książki na półkę.

Wszystkie trzy części połączone księgarnią Sempere zasługują na uwagę.

6/06/2016
recenzja dotyczy produktu: Książka

W życiu Liesel Meminger zmienia się wszystko, kiedy trafia na ulicę Niebiańską do przybranych rodziców ? Hansa i Rosy. Zbliża się jednak wojna, więc nic już nie będzie takie samo. Wydawać by się mogło, że to Liesel jest główną bohaterką, ale nie dla mnie. Śmierć, która jest jednocześnie narratorem (brawa dla autora za taki pomysł!) wcale nie jest straszna, wręcz przeciwnie. To zabawna, dowcipna, czuła, ironiczna postać, która jest zmęczona pracą (bo ma jej przecież mnóstwo). Jest także myśląca, refleksyjna i ciągle obserwuje ludzi, aby w odpowiednim momencie złożyć na ich ustach pocałunek i zabrać na drugą stronę. W literaturze nie spotkałam się z takim wizerunkiem śmierci, który tutaj jest tak bardzo podobny do człowieka. I muszę Wam powiedzieć, że takiej śmierci raczej bym się nie bała ;) Podobało mi się także to, że Śmierć czasami wybiegała w przyszłość. Mogliśmy dowiedzieć się najpierw, że cos się stało, a potem dopowiadała szczegóły i dokładnie charakteryzowała zdarzenia. Hans ? przybrany ojciec Liesel, do którego zapałałam sympatią od pierwszych stron utworu. To on potrafił wzbudzić w niej zaufanie, to on nauczył ją czytać. Kochający, czuły, cierpliwy, pomocny, bezinteresowny. Ukrywał Żyda w piwnicy narażając życie swoje i swojej rodziny. A do tego przepięknie gra na akordeonie i muzyka ta nam towarzyszy bardzo często na kartach lektury. Rudy ? przyjaciel Liesel. Bardzo kibicowałam temu chłopcu. Do ostatniej strony łudziłam się, że kiedyś otrzyma tak bardzo upragniony pocałunek od Liesel. Niestety, nie miał ku temu okazji. Max ? Żyd, Hans i Rosa ukrywają w piwnicy. Z Liesel połączy go niezwykła przyjaźń i miłość do słowa. Autor miał bardzo trudne zadanie, ponieważ o wojnie zostały zapełnione niezliczone ilości stron. Jednak ukazał nam losy bohaterów w bardzo subtelny sposób. Pokazał też naród niemiecki jako zwykłych, cierpiących ludzi, a nie zbrodniarzy. Bo również niektórzy nienawidzili Hitlera, bali się go, złościli się na niego, pomagali innym, niewinnym osobom. Sami również cierpieli ogromną biedę, głód, z którym walczyli codziennie, bombardowania, zabieranie dzieci i mężów do wojska. Jestem niesamowicie szczęśliwa i wzruszona, ze trafiłam na tę książkę. Mimo że tematyka powinna być przygnębiająca i smutna, to ja wcale nie odniosłam takiego wrażenia. Może za sprawą Śmierci, która jest taka ludzka i taka bliska, bo przecież towarzyszy nam każdego dnia i czujemy jej oddech na szyi? Polecam tę przepiękną i niezwykłą opowieść o miłości i przyjaźni. Poruszającą i wzruszającą, balansującą na granicy życia i śmierci, przepełnioną czarnym humorem. http://reading-mylove.blogspot.com/2016/06/zdobycze-biblioteczne-zodziejka-ksiazek.html

29/07/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 5.00pkt

Powieść wyjątkowa, bo zostaje w pamięci na zawsze. Przede wszystkim ze względu na osobę narratora, niezwykłą, niespotykaną, fascynującą... Narratorem jest śmierć, śmierć z ludzką twarzą, na której pojawia się refleksja, troska i łza.
Poza tym znajdziemy w "Złodziejce książek" portrety psychologiczne Niemców z czasów II wojny światowej, którzy żyją w małym miasteczku przy ulicy zawierającej w nazwie niebo. Przeżywają wojnę i dramaty z nią związane, poznajemy ich relacje rodzinne, uczucia i dobre serca. Można ich naprawdę polubić, stać się częścią ich życia. Historia głównej bohaterki jest tylko pretekstem do rozważań o śmierci, dzieciach, rodzinie, stracie, miłości. I to nie tylko w czasach wojny. Zmusza czytelnika do refleksji o tym, co tu i teraz... Naprawdę niezwykła...

nmonika123(at)gmail.com 11/04/2010
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Ilekroć ktoś wypowiada słowo WOJNA przed oczami mamy śmierć, ból, żołnierzy i bezsensowną walkę.
Nie ma nic prócz łez i krwi.
A może jednak COŚ jest...?
A nawet jeśli, to jak napisać książkę o wojnie, której nie mogą zrozumieć dorośli ludzie, dla dzieci? Jak przedstawić brutalny świat, tak żeby zrozumiały, a nie tak, żeby uciekły z krzykiem i przerażeniem? Myślimy, że mówiąc prawdę musimy zadać ból, ale może niekoniecznie. W końcu nawet w piekle żyli "ludzie". Odrobina człowieczeństwa kryła się w ludziach, których najmniej byśmy o to podejrzewali.
Po książkę Markusa Zusaka sięgnęłam z mieszaniną ciekawości i sceptycyzmu.
Główną bohaterką powieści jest Liesel Meminge. Poznajemy ją w hitlerowskich Niemczech, w przeddzień wybuchu II wojny światowej. To dziesięciolatka, która w tak okrutnym świecie potrafiła dostrzec też piękno. A wszystko to za sprawą książek, które kradła i czytała. Poznając inny świat zauważyła, że w tym, w którym ona żyje, też są jego elementy.
Co jednak sprawiło, że książka o znieczulicy i wojnie stała się doskonałą pozycją dla dzieci?
Może niezwykły talent pisarki autora, ale może też to, że narratorem była tu ... Śmierć. Obiektywny obserwator. Wcale nie zbulwersowany, wcale nie zły, a tylko odrobinę...zdziwiony i zmęczony. Dzięki uczynieniu Śmierci narratorem oswajamy się z tym zjawiskiem. W tym tkwi fenomen tej książki. Autor nie przedstawia odejścia bliskich osób jako coś tragicznego i niebezpiecznego. Smutnego, owszem. Ale daje powody, by dalej żyć.
Złodziejka Książek to wspaniała pozycja o przyjaźni i człowieczeństwie, w czasach, kiedy nikt nikogo by o to nie podejrzewał.
Ciekawa narracja oraz oryginalne przerywniki dodają książce uroku.
Książka po prostu mnie "ukradła".
Wojna z innego punktu widzenia (równie ważnego!) niesamowicie wciąga i daje do myślenia.
Bardzo piękna, wzruszająca i zaskakująca.

bibliotekagim1(at)autograf.pl 13/12/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Wojna niezmiennie kojarzy nam się ze zbrodnią, bólem, krwią... Czytamy kolejne powieści tematyczne lub książki popularnonaukowe, by wiedzieć więcej, poznać bliżej, zrozumieć. Tymczasem chyba nikt jeszcze nie spróbował narratorem książki o wojnie uczynić... Śmierć. Aż dziwne, że do tej pory nikt tego nie wymyślił, bo przecież to ona była wtedy wszechobecna i o wojnie, strachu, bólu, odchodzeniu wie naprawdę wszystko... Liesel, dziesięcioletnia dziewczynka mieszkająca w Monachium u rodziny zastępczej, poznaje tragedię wojny na swój dziecięcy sposób. Jej widzenie świata w tym trudnym dla znacznej części ludzkości momencie jest zupełnie inne, niż człowieka dorosłego. Jeszcze inne spojrzenie prezentuje nam sama Śmierć. Nie da się ukryć, że relacja narratorki jest zaskakująca i niejednokrotnie daje dużo do myślenia. Długo po przeczytaniu "Złodziejki..." myślałam o jej treści, o bohaterach, i niezwykłej narratorce. Jeśli chcesz zobaczyć wojnę z innego punktu widzenia, polecam.

10/11/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

Książka Zusaka jest naprawdę niesamowitą, poruszającą lekturą... Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego, że zachwyci mnie aż do tego stopnia, no bo przecież ile to już było książek o wojnie, holokauście i śmierci? Na pewno sporo. Ale, o ile mi wiadomo, w żadnej z nich narratorem nie była śmierć, a bohaterką sympatyczna mała dziewczynka... Wszystko to jest u Zusaka, co sprawie, że książka jest tak niezwykła. A czyta się ją niemalże jak baśń. Polecam!

asia97531rojek(at)gmail.com 4/11/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

To książka o śmierci, holocauście, czytaniu, dobrym naziście, przyjaźni. Porusza wiele tematów, ale każdy jest pokazany z punktu widzenia dziecka. Według mnie to piękna książka, swym stylem przypomina "małego księcia", bo mówi wiele prawd w prosty, ale celny sposób. Wzrusza i bawi. Jestem pod wielkim warzeniem.

28/10/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

Nie płakałam na tej książce. Ale poruszyła we mnie jakieś emocjonalne struny. Wzruszyła mnie. W jakiś sposób poruszyła.

8/10/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

Bardzo bardzo bardzo poruszająca książka. Zryczałam się na niej strasznie. I długo nie mogłam się uspokoić.

30/09/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

Wzruszająca i poruszająca książka. Na szczęście pozbawiona banalnego patosu czy ckliwości. Jest ładną książką. Jest piękną opowieścią. I zostaje w człowieku na dłużej.

29/09/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

Przecudowna opowieść o człowieku. O marzeniach i dążeniu do nich. O przyjaźni. I o miłości. Wszelakiej. Cudowna baśń - mimo że narratorem jest śmierć. Szczerze polecam.

22/09/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

Wspaniała książka. Momentami nie sposób powstrzymać łzy, naprawdę wzrusza. To książka, od której nie sposób się oderwać. Historia niemieckiego dziecka opowiedziana przez niezwykłego narratora, jakim jest Śmierć. Polecam każdemu.

18/09/2009
recenzja dotyczy produktu: Książka

Złodziejka książek to pozycja wyjątkowa. Zusak postanowił w niej zmierzyć się z tematem opisanym i znanym każdemu z nas - z II wojną światową, a narratorem swojej opowieści uczynił śmierć. Jeden z recenzentów napisał kiedyś o tej książce, że przy takim połączeniu można spodziewać się kłopotów. Zusak jednak, wyszedł z tego starcia zwycięsko. Stworzył przepiękną, przejmującą opowieść o życiu, śmierci, człowieczeństwie i przyjaźni. Historię o tym, co jest w życiu najważniejsze. Tę książkę powinien przeczytać każdy. każdy, kto ma w sobie choć odrobinę wrażliwości. Jest piękna i niezwykle poruszająca. Gorąco polecam!

4/03/2008
recenzja dotyczy produktu: Książka

może nie recenzja, ale kilka slów na temat tego jak poruszająca jest ta ksiązka i o tym, że pozostawia czlowieka z pytaniami o to co najwazniejsze, wagę naszego czlowieczeństwa w ciezkich czasach, ppolecam!

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Nela. Zapiski zoologa

Nela

książka (miękka)

24,37 zł taniej -30%

Ślepnąc od świateł (okładka filmowa)

J. Żulczyk

książka (miękka)

26,26 zł taniej -29%

Pojedynek w Araluenie Zwiadowcy księga ...

J. Flanagan

książka (miękka)

25,07 zł taniej -37%

Magiczne Drzewo. Opowieść X. Czas ...

A. Maleszka

książka (twarda)

25,80 zł taniej -35%

Zobacz również

Diablero

F. Haghenbeck

książka (miękka)

23,43 zł taniej -19%

Zabójcze maszyny (okładka filmowa)

P. Reeve

książka (miękka)

22,63 zł taniej -40%

Nic co ludzkie Powieść inspirowana ...

P. Głuchowski

książka (miękka)

25,89 zł taniej -35%

SEXEDPL. Rozmowy Anji Rubik o ...

A. Rubik

książka (miękka)

16,18 zł taniej -19%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

29.45 zł

taniej -26%

Złodziejka dusz

Czy da się być jednocześnie roztargnioną perfekcjonistką i chaotyczną pedantką? Czy można nie cierpieć brudu, ale w radosnym oszołomieniu wdychać zapach kurzu i starych książek? I czy wypada ponad wszystko wielbić ład, a jednocześnie mieć kompletnie zabałaganione życie? Oczywiście że tak! O ile jest się kimś takim, jak Anastazja Niebieska - zwariowana...

książka

24.72 zł

taniej -29%

Złodziejka opowieści

Jaki układ wiąże Tamar - żywiołową autorkę bestsellerów ze spokojną, obowiązkową Martą? Dlaczego Marta podporządkowuje się ustalonym przez Tamar zasadom, które komplikują jej relacje z ludźmi, rujnują związek z Filipem, a wreszcie zmuszają do zmierzenia się odpowiedzialnością za ludzkie życie? Co się stanie, gdy Marta zakwestionuje przyjęte wiele lat temu...

książka

21.95 zł

taniej -12%

Złodziejka luster Sklepik Okamgnienie

Finley dowiaduje się, że Aiby, Locanowi i Dougowi grozi niebezpieczeństwo: zwołane przez Lilych zebranie rodzin magicznych sklepikarzy nie potoczyło się zgodnie z planem. Chłopcu nie pozostaje nic innego, jak odnaleźć miejsce zgromadzenia i po raz kolejny zmierzyć się z Askellem...

książka

19.98 zł

taniej -33%

Złodziejka marzeń

Joanna to czterdziestoletnia nauczycielka samotnie wychowująca nastoletnią córkę Lusię. Zmęczona pracą zawodową postanawia iść na urlop zdrowotny i zacząć realizować swe marzenia. Zamiast odpoczywać, musi jednak wyjechać, by zaopiekować się chorą ciocią. Pobyt w Starogardzie Gdańskim okazuje się pełen niespodzianek. Joanna zaczyna pisać, prowadzi `śledztwo`...

ebook

28.01 zł

taniej -20%

Złodziejka marzeń - mp3

Joanna to czterdziestoletnia nauczycielka samotnie wychowująca nastoletnią córkę Lusię. Zmęczona pracą zawodową postanawia iść na urlop zdrowotny i zacząć realizować swe marzenia. Zamiast odpoczywać, musi jednak wyjechać, by zaopiekować się chorą ciocią. Pobyt w Starogardzie Gdańskim okazuje się pełen niespodzianek. Joanna zaczyna pisać, prowadzi...

ebook

20.83 zł

taniej -15%

Złodziejka opowieści - mobi, epub

Jaki układ wiąże Tamar - żywiołową autorkę bestsellerów ze spokojną, obowiązkową Martą? Dlaczego Marta podporządkowuje się ustalonym przez Tamar zasadom, które komplikują jej relacje z ludźmi, rujnują związek z Filipem, a wreszcie zmuszają do zmierzenia się odpowiedzialnością za ludzkie życie? Co się stanie, gdy Marta zakwestionuje przyjęte wiele lat temu...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

4.99

14.99

14.99

2.99

2.84

4.96

2.99

2.99

8.99

1.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: