Złodziejka książek (okładka filmowa) - Markus Zusak - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment przeczytaj fragment odsłuchaj fragment

Złodziejka książek (okładka filmowa) (miękka)

książka

Złodziejka książek (okładka filmowa) - opis produktu:

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów The New York Timesa. Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej. Markus Zusak urodził się w Sydney w 1975 roku i jest już znany czytelnikom na całym świecie. Jego pierwsza powieść, The Underdog, zyskała uznanie krytyków w Australii. Opublikowano ją również w Europie i USA, przetłumaczono na liczne języki. Pisarz ugruntował swoją pozycję książką Fighting Ruben Wolfe, która została wydana w USA i Europie oraz zdobyła liczne nominacje do nagród w Australii, łącznie z uczestnictwem w konkursie Children`s Book Council Book of the Year Award. Następna jego powieść, When Dogs Cry, opublikowana w 2001, otrzymała wiele nominacji i nagród, m.in. miano Honour Book roku 2002, nadane przez Children`s Book Council. The Messenger (2002) to książka roku 2003 dla starszych czytelników (Children`s Book Council Book Of the Year Award), wygrała również konkurs o Premier`s Literary Award (Ethel Turner Prize). Napisana w 2005 roku Złodziejka książek stała się jego - do tej pory - najsłynniejszą powieścią. Zusak mieszka w Sydney, gdzie pisze, czasem też pracuje jako nauczyciel angielskiego w szkole średniej oraz gra w drużynie piłkarskiej, która nigdy nie zwycięża.

Książka Złodziejka książek (okładka filmowa) pochodzi z wydawnictwa Nasza Księgarnia. Autorem książki jest Markus Zusak. Książka Złodziejka książek (okładka filmowa) liczy 496 stron. Jej wymiary to 153x230. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 153x230
  • Ilość stron: 496
  • ISBN: 9788310126450
  • Wprowadzono: 21.01.2014

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -15%
Zakładka drewniana Kobieta z balonem  
10,44 zł 12.29
Dodaj do koszyka
Zakładka do książki Buses  
7,97 zł
Dodaj do koszyka
  • -9%
Zakładka 42 ze wstążką Pieprz  
9,50 zł 10.43
Dodaj do koszyka
  • -40%
27 śmierci Toby`ego Obeda miękka
25,14 zł 41.90
Dodaj do koszyka

Markus Zusak - przeczytaj też

  • -21%
Gliniany most twarda
51,15 zł 64.74
Dodaj do koszyka
  • -15%
Posłaniec twarda
42,30 zł 49.77
Dodaj do koszyka
  • -34%
Złodziejka książek twarda
39,44 zł 59.76
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Złodziejka książek (okładka filmowa)

4.5/5 ( 38 ocen )
    5
    30
    4
    1
    3
    4
    2
    3
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Karasu

jas.hikaru(at)gmail.com
  • 26-04-2009
  • 12:44

recenzja nagrodzona 25.00pkt - recenzja tygodnia

Jak wygląda wojna z perspektywy Śmierci? Czy jest ciekawym doświadczeniem, czasem ciężkiej pracy, może nie budzi żadnych emocji, a może przepełnia smutkiem? Czy Śmierć ma uczucia? Na prawdę warto poznać spojrzenie Markusa Zusaka na te i wiele innych kwestii, choćby po to, żeby przeżyć niezwykle plastyczną i wiarygodną podróż w lata trzydzieste i czterdzieste krwawego XX wieku, kiedy to wojna była nieodłączną towarzyszką niemal każdego człowieka - i wszędzie wyrządzała podobne szkody, w wielu duszach żydowskich, niemieckich, polskich, po prostu ludzkich budziła odrazę i przerażenie. Także życie dziewięcioletniej Liesel zostało wywrócone do góry nogami przez wojnę, a ucieczkę od strachu znalazła ona w książkach. Jak czuje się mała niemiecka dziewczynka, której przybrani rodzice ukrywają w piwnicy Żyda? "Złodziejka książek" to przejmująca opowieść o niesamowitej przyjaźni, poświęceniu i cierpieniu, napisana w sposób niespotykany i bardzo odmienny od wielu znanych powieści o tematyce wojennej. „Złodziejka książek” ukazuje życie codzienne ludzi, których los postawił w roli okupantów, w oczach świata jedynie zaborców, odbierając im spokój i prawo do własnych poglądów i, paradoksalnie, zabierając wolność. To niezwykła historia, która ukazuje świat hitlerowskich Niemiec z punktu widzenia Śmierci i małej dziewczynki, tak plastyczna i niesamowita, a jednocześnie prawdziwa, że czytając, trudno pozbyć się uczucia dziwnego przejęcia. Szczerze polecam „Złodziejkę książek” wszystkim, którzy lubią niekonwencjonalne spojrzenie na sprawę II wojny światowej i interesują się życiem ludzi, a nie jedynie suchymi faktami historycznymi.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Tygrysica - https://www.instagram.com/tygrysicaa/

  • 7-05-2017
  • 00:13

?Złodziejka książek" opowiada o wojnie widzianej oczami zwykłego człowieka, ale również o dziewczynce, która straciła brata i matkę, a zyskała miłość i prawdziwą rodzinę.
Ciężko mi powiedzieć cokolwiek o tej książce, ponieważ w przeciwieństwie do innych jej czytelników, ani mnie ona nie zachwyciła ani nie zawiodła. Napisano ją w ciekawy i prosty sposób, a narracja pod postacią Śmierci okazała się być świetnym pomysłem, jednak historia ta przez 3/4 książki prawie wcale mnie nie wciągnęła. Dopiero ostatnie sto stron sprawiło, że zaciekawiłam się dalszymi losami naszych bohaterów. Szkoda tylko, że tak późno...

Aleksandra

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Erni2015

  • 17-03-2017
  • 23:52

Druga wojna światowa - oto czas, w którym pół naszego świata zeszło na psy; czas, w którym ludzie tracili dach nad głową i gubili swoje człowieczeństwo; czas, w którym Śmierć nader często zaglądała ludziom przez ramię i zbierała okrutne żniwo. Był to również czas, w którym na terenie hitlerowskich Niemiec przyszło żyć pewnej małej dziewczynce o imieniu Liesel. Oddana na wychowanie do rodziny zastępczej, patrząca na śmierć młodszego brata, dzień po dniu doświadczająca okrucieństw wojny, Liesel jedyną pociechę próbuje znaleźć w książkach. Trudno jednak odkryć magię słowa pisanego, gdy nie umie się czytać. Na szczęście przybrany ojciec Liesel małymi kroczkami wprowadza ją w świat liter, słów i zdań. Ponadto któregoś dnia w życiu Liesel pojawia się Max - szukający schronienia Żyd, i od tej pory życie Liesel zmienia się na zawsze...
Narratorem "Złodziejki książek" jest Śmierć; to właśnie ona opowiada nam dzieje małej Liesel. Warto w tym momencie na chwilę się zatrzymać i poznać obraz Śmierci wykreowany przez autora powieści. Otóż Śmierć nie jest tu bezduszną kostuchą, z kosą w ręce, nieustannie czającą się na czyjeś życie. Śmierć jest wiecznym wędrowcem, tułaczem, zbieraczem dusz, sługą, wykonującym swój obowiązek bez większego entuzjazmu, nostalgicznie, monotonnie, ze smutkiem i ciężkim sercem. Śmierć nieustannie krąży wokół nas, czekając na odpowiedni moment, by uwolnić duszę od stygnącego ciała. W jej działaniach nie ma nienawiści, nie ma złości, nie ma uprzedzeń; Śmierć jest neutralna i po prostu robi to, co robić musi.
Śmierć opowiada nam historię Liesel krótkimi zdaniami. Narracja prowadzona jest spokojnie, z wyczuwalnym smutkiem, mimowolnie wymuszając na czytelniku niespieszne czytanie. Nie ma tu egzystencjalnych przemyśleń, ani zagłębiania się w filozofię życia czy śmierci; mimo to "Złodziejkę książek" czyta się uważnie, kontemplując pojedyncze akapity i podświadomie zastanawiając się nad mocą słowa. A że moc ta jest wielka, odkrywamy razem z Liesel - jak choćby wtedy, gdy poznajemy szokującą historię Hitlera-siewcy słów, albo gdy głośne czytanie pomaga ludziom ukrytym w piwnicy przetrwać alianckie bombardowanie.
W swoich recenzjach pisałem już wielokrotnie, że dobra książka łatwo nie daje o sobie zapomnieć. A "Złodziejka książek"? Streścić ją można w kilku zdaniach. Nie o treść tu jednak chodzi, lecz o sposób, w jaki została przekazana. Czytelnik już na pierwszej stronie zasiada na huśtawce emocji, bujając się naprzemiennie w rytmach smutku, radości, przyjaźni i nienawiści. A wszystko to w najgorszym dla człowieka otoczeniu, w wojennej zawierusze, ze Śmiercią za plecami, w samym sercu faszyzmu, gdzie o zachowanie godne człowieka trudniej niż o śnieg w maju. "Złodziejka książek", widziana oczami Śmierci, nie da więc o sobie szybko zapomnieć. Przez tę książkę patrzymy we własną duszę, doceniamy życie. Oswajamy śmierć.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

mihanka

  • 5-02-2017
  • 19:15

Poruszająca opowieść o życiu i śmierci, miłości i nienawiści, lojalności, wierności, poświęceniu, wdzięczności, stracie, przetrwaniu, poczuciu winy, krzywdy, sprawiedliwości, solidarności - napisana w sposób niezwykły. Naczytałam się w swoim niekrótkim życiu książek o tej tematyce niemało. Wydawać by się mogło, że nic mnie już w tej dziedzinie nie zaskoczy. "Złodziejka książek" zdołała tego dokonać. Może dzięki młodości autora, może z powodu jego oddalenia od Europy i spojrzenia na jej traumy z dużego dystansu. A może to ten nietypowy narrator, opowiadający o tym, co widział z bliska albo co spodziewał się zobaczyć prędzej lub później. Króciutkie opisy sytuacji i uczuć są jak klejnociki dodające błyskotliwości utworowi.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kasia

  • 14-12-2016
  • 13:31

Zaskakująca, wyjątkowa, poruszająca niezwykle trudne problemy. Książka świetna nie tylko dla młodzieży, ale też dorosłych lubiących powieści z historią w tle. Historia opowiedziana przez Śmierć (to nie żart!), co nadaje jej odpowiedniej interpretacji. Historia tytułowej złodziejki książek - Liesel od pierwszy do ostatnich stron jest tragiczna. Jednak ona czerpie z niego aż zadziwiającą radość, wobec ogromu otaczającego ją okrucieństwa niemieckiego nazizmu. Kocha zastępczych rodziców, przyjaźni się z ukrywającym się w jej domu Żydem, zakochuje się w koledze. Siłę dają jej książki, które czyta codziennie od momentu, gdy nauczyl ją tego ojciec Czyta podczas nalotów bombowych, czyta samotnej sąsiadce, czytając budzi ze śpiączki przyjaciela - Żyda Maksa. Niektore książki ukradła, niektóre otrzymała w prezencie, książkę napisał też dla niej Maks.
Polecam każdemu, kogo zachwycił np. Jeździec Miedziany Paulliny Simons. Lektura obowiązkowa dla każdego mola książkowego, mój numer 1 w 2016 roku. A czy Ty też kochasz książki tak bardzo, że mógłbyś jakąś ukraść?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Nadia Anuszkiewicz

  • 20-03-2016
  • 16:58

A kiedy Śmierć odwiedzi ciebie?
Powieść ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK Marcusa Zusaka zdobyła ostatnio niemałą sławę wśród młodych (lecz nie tylko) czytelników na całym świecie, gdyż została ona przetłumaczona na 40 języków. Powstał także na jej podstawie film.
Akcja książki dzieje się podczas II Wojny Światowej w hitlerowskich Niemczech i opowiada o losach nastoletniej dziewczynki, która ma dość niezwykłe hobby, a konkretnie jest to kradzież książek. Jest to co prawda główny wątek powieści, jednak nie ma on tutaj największego znaczenia. Czytając możemy dowiedzieć się wiele na temat tego, jak wyglądało życie zwyczajnych Niemców w tych czasach oraz, że byli też ludzie, którym nie podobał się panujący porządek, ludzie przechowujący Żyda w piwnicy. Jest to trochę inne spojrzenie na te wydarzenia, które przecież tak dobrze znamy z lekcji historii. Z drugiej strony to książka wywołująca wiele emocji, bardzo wzruszająca. Oryginalnym elementem jest też narracja, którą prowadzi nie kto inny, jak Śmierć. I tak naprawdę to o tym jest ta historia: o oswajaniu się ze śmiercią i o człowieczeństwie.
Liesel Meminger poznajemy na pogrzebie jej brata, kiedy kradnie swoją pierwszą książkę. Z czasem myślę, że każdy polubi tą prostolinijną, inteligentną istotkę. W trakcie czytania poznajemy też zastępczych rodziców dziewczynki, jej przyjaciół oraz Maksa, który jest Żydem. Ścieżki jego losu przeplatają się z losami głównej bohaterki. Lekturę czyta się szybko, nawet aż za szybko, jest zwyczajnie wciągająca. Ma też bardzo oryginalnie podzielone rozdziały, które dodają jej uroku. Zakończenie nie pozostawia niedosytu, lecz wiele emocji.
Myślę, że jest to obowiązkowa lektura dla każdego. To jedna z niewielu książek, które faktycznie zmieniają coś w życiu i zostają na długo w pamięci. Mnie ona oczarowała i wywołała naprawdę sprzeczne emocje, co mogę uznać jako zaletę. Każdy w tej powieści znajdzie coś dla siebie.
?Drobna uwaga: Na pewno umrzecie.?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Episkey9

  • 9-09-2015
  • 07:12

recenzja nagrodzona 2.00pkt

"Złodziejka książek" to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych książek jaką kiedykolwiek przeczytałam. Porywająca od pierwszych stron, pozwalająca Nam "zaprzyjaźnić się" z Rudym i Liesel.
Ciekawym faktem jest, że to ŚMIERĆ jest Naszym przewodnikiem - jest narratorem. Ale nie jest to przerażająca kostucha. Miejscami wydaje się wręcz Opiekunem.
Pierwszy raz udało się komuś w taki sposób opisać sytuacje podczas II wojny światowej. Czytanie tej książki nie było ciężarem, a przyjemnością.
Osobiście podziwiam postawę Lisiel, która jest tytułową złodziejką, za jej zamiłowanie do książek i poświęcenie, za to jak odnalazła się w nowej sytuacji.
Powieść ta uczy Nas by wykorzystywać każdą daną Nam chwilę - ponieważ jutra może już nie być,
by czerpać radość z każdej przeczytanej książki,
by wykorzystać każdą chwile by móc pocałować chłopca o blond włosach.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Lidka

  • 20-06-2015
  • 17:29

recenzja nagrodzona 5.00pkt

"Złodziejka książek" jest powieścią, która zawładnęła moim sercem. Opowiada o dziewczynce, o złodziejce, o wojnie. Całą historię przedstawia nam Śmierć. To właśnie ona najbardziej doświadczyła skutków wojny. Widziała tysiące martwych ciał, setki zniszczonych przez bombardowania domów. Mimo wszystko tylko ona tak dobrze zna naturę człowieka. Każdy kiedyś spojrzy jej w oczy.
Śmierć poznaje Liesel Meminger w pociągu, gdy przybywa na spotkanie z jej braciszkiem. Na swojej drodze spotkała już wiele ludzi, a jednak właśnie ta mała dziewczynka przykuwa jej uwagę. Niedługo po pogrzebie brata Liesel trafia do małego miasteczka w Niemczech Molching. To tam toczą się jej dalsze losy. W serduszku dziewczynki znalazło się miejsce dla Rudy`ego o włosach w kolorze cytryny, jej przybranego ojca Hansa Hubermanna, a także jego krzykliwej żony Rosy. Życie Liesel wywraca się do góry nogami, gdy w domu państwa Hubermannów pojawia się Maks, który musi się ukrywać, ponieważ jest Żydem.
Przygoda Liesel z literaturą zaczyna się, gdy na pogrzebie brata kradnie pierwszą książkę. Był to "Podręcznik grabarza". Niestety dziewczynka nie potrafi czytać. Osobą, która przybliżyła jej niezwykły świat książek, jest Hans Hubermann. Liesel postanawia ukraść kolejne tomy.
Dziewczynka z czasem uświadamia sobie, jak wielką moc mają słowa. Najwyraźniejszym tego przykładem jest Hitler. "Patrzył, jak wyrastają, aż wkrótce całe Niemcy zarósł gęsty las hodowlanych myśli." Te zdanie idealnie dowodzi, że największą bronią dyktatora były właśnie słowa.
Ta książka w niesamowity sposób przedstawia życie mieszkańców Niemiec w czasie II wojny światowej, które wcale nie było sielanką. Ci, którzy nie zgadzali się z ideologią Hitlera, zmuszeni byli milczeć. Dotykała ich bieda. Pośród tych wielu nieszczęść jest mała Liesel. Przed jej oczami rozgrywają się sceny, których nigdy nie powinno oglądać żadne dziecko. Niestety wojna zabrała dziewczynce dzieciństwo. Liesel odnalazła w sobie wiele odwagi i hartu ducha, którymi pewnie nie wykazałby się niejeden dorosły człowiek.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Lidka

  • 18-06-2015
  • 23:00

"Złodziejka książek" jest powieścią, która zawładnęła moim sercem. Opowiada o dziewczynce, o złodziejce, o wojnie. Całą historię przedstawia nam Śmierć. To właśnie ona najbardziej doświadczyła skutków wojny. Widziała tysiące martwych ciał, setki zniszczonych przez bombardowania domów. Mimo wszystko tylko ona tak dobrze zna naturę człowieka. Każdy kiedyś spojrzy jej w oczy.
Śmierć poznaje Liesel Meminger w pociągu, gdy przybywa na spotkanie z jej braciszkiem. Na swojej drodze spotkała już wiele ludzi, a jednak właśnie ta mała dziewczynka przykuwa jej uwagę. Niedługo po pogrzebie brata Liesel trafia do małego miasteczka w Niemczech Molching. To tam toczą się jej dalsze losy. W serduszku dziewczynki znalazło się miejsce dla Rudy`ego o włosach w kolorze cytryny, jej przybranego ojca Hansa Hubermanna, a także jego krzykliwej żony Rosy. Życie Liesel wywraca się do góry nogami, gdy w domu państwa Hubermannów pojawia się Maks, który musi się ukrywać, ponieważ jest Żydem.
Przygoda Liesel z literaturą zaczyna się, gdy na pogrzebie brata kradnie pierwszą książkę. Był to "Podręcznik grabarza". Niestety dziewczynka nie potrafi czytać. Osobą, która przybliżyła jej niezwykły świat książek, jest Hans Hubermann. Liesel postanawia ukraść kolejne tomy.
Dziewczynka z czasem uświadamia sobie, jak wielką moc mają słowa. Najwyraźniejszym tego przykładem jest Hitler. "Patrzył, jak wyrastają, aż wkrótce całe Niemcy zarósł gęsty las hodowlanych myśli." Te zdanie idealnie dowodzi, że największą bronią dyktatora były właśnie słowa.
Ta książka w niesamowity sposób przedstawia życie mieszkańców Niemiec w czasie II wojny światowej, które wcale nie było sielanką. Ci, którzy nie zgadzali się z ideologią Hitlera, zmuszeni byli milczeć. Dotykała ich bieda. Pośród tych wielu nieszczęść jest mała Liesel. Przed jej oczami rozgrywają się sceny, których nigdy nie powinno oglądać żadne dziecko. Niestety wojna zabrała dziewczynce dzieciństwo. Liesel odnalazła w sobie wiele odwagi i hartu ducha, którymi pewnie nie wykazałby się niejeden dorosły człowiek.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Magdulka

  • 11-06-2014
  • 14:45

O "Złodziejce książek" napisano już wiele. Wśród czytelników książka ma zarówno zwolenników jak i przeciwników, choć tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Jej autorem jest Markus Zusak, australijski pisarz urodzony w 1975 roku i posiadający niemieckie korzenie. W 2013 roku powieść została zekranizowana, a w główne role wcielili się Sophie Nelisse (Liesel Meminger), Geoffrey Rush (Hans Hubermann) oraz Emily Watson (Rosa Hubermann).

Bohaterką powieści jest dziesięcioletnia Liesel Meminger, dziewczynka, która z powodu wojennej zawieruchy zostaje oddana przez matkę pod opiekę poczciwego niemieckiego małżeństwa, Hansa i Rosy Hubermanów. W trakcie podróży do miejsca ich zamieszkania dziewczynka traci młodszego brata. Naprędce zorganizowany pochówek staje niezwykle ważnym momentem w życiu dziesięciolatki. To właśnie wtedy spośród śniegu wygrzebuje pierwszą książkę - ?Podręcznik grabarza?, która rozpocznie jej długą przygodę ze słowem pisanym.

Narratorem tej opowieści jest Śmierć, która na podstawie znalezionego dziennika dziewczynki przybliża czytelnikom historię tytułowej złodziejki książek. Liesel nie potrafi otrząsnąć się z podwójnej tragedii jaką jest śmierć brata i rozłąka z kochającą mamą. Pierwsze wrażenie jakie wywołują na niej jej nowi rodzice nie pomaga w przetrwaniu trudnych chwil. Szczęśliwie dla Liesel, po czasie, okazuje się, że surowość Rosy Hubermann równoważona jest pozytywnym usposobieniem Hansa, zwanego przez dziewczynkę papą. Między tą dwójką zawiązuje się wyraźna nić sympatii, prowadząca do głębokiego oddania i miłości. To on nauczy ją czytać, będzie rozweselać grą na akordeonie i pokaże jakie wartości w życiu są ważne.

W tej historii złodziejki książek będzie czas na smutek, na łzy i trudne rozstania, na moment zadumy nad okrucieństwem wojny. Nie zabraknie jednak chwil szczęścia, wypełnionych dziecięcym śmiechem, zabawami i wymyślnymi psotami. Dzieci nie powinny oglądać wojny, ale jeśli są do tego zmuszone, potrzebują odrobiny normalności i zajęcia swoich myśli sprawami adekwatnymi do ich wieku. Będzie też o Rudym Steinerze, chłopcu, który chciał być drugim Jessim Owensem, o pewnym bokserze ze Stuttgartu, o wypadach na kradzione jabłka do sadu i do biblioteki burmistrza. I będzie o przyjaźni, która potrafi być silniejsza niż wstrząsająca światem wojna oraz o wielkiej miłości do książek.

Fabuła powieści została wzbogacona licznymi wstawkami i komentarzami narratora oraz rysunkami. Makus Zusak nie próbuję za wszelką cenę budować napięcia. O wybranych wydarzeniach czytelnik dowiaduje się jeszcze zanim będą one miały miejsce. Nie trudno bowiem domyślić się, że w historii rozgrywającej się podczas bombardowania miasta nie będzie happy endu.

Holocaust to dość odważny temat, szczególnie jeśli porusza go urodzony 30 lat po wojnie obywatel Australii. Czy udało mu się zmierzyć z tym zagadnieniem i oddać w sposób realistyczny te niechlubne w historii ludzkości wydarzenia? Proponuję, aby każdy czytelnik wyrobił sobie własne zdanie na ten temat, ponieważ książka będzie inaczej odebrana przez młodsze pokolenie, inaczej przez to nieco starsze, i jeszcze inaczej przez to, które pamięta i z bólem wspomina okrucieństwo hitlerowskich decyzji.

Książka nie urzekła mnie tak, jak tego oczekiwałam, niemniej jednak była bardzo przyjemną lekturą, która wymusiła na mnie spojrzenie na wojnę z nieco innej perspektywy. Docelową grupą odbiorców są dzieci oraz młodzież i to właśnie im w pierwszej kolejności polecam tę pozycję.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Gadula

  • 4-03-2014
  • 13:32

Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

?Złodziejka książek? jest z całą pewnością powieścią nietuzinkową chociażby dlatego, iż narratorem w niej jest śmierć?Ukazuje ona losy Lisel Meminger, jej przybranej rodziny oraz podwórkowych przyjaciół?

Podczas pogrzebu młodszego brata Lisel w ręce dziewczynki zupełnie przypadkowo trafia książka pt. ?Podręcznik grabarza?, dzięki której zaczyna się niesamowita podróż dziewczynki, która początkowo nie potrafi nawet czytać, ku odkryciu swojej pasji? Lisel stopniowo odkrywa magię słów, która coraz bardziej ją przyciąga i pochłania, a to z kolei popycha ją do kradzieży książek?

Wszystko to dzieje się w niezwykle trudnych i nieprzewidywalnych, wojennych czasach. Dodatkową komplikację stanowi fakt, iż rodzina Hubermannów ukrywa w swojej piwnicy Żyda, który jest synem zmarłego przyjaciela Papy Lisel. Stopniowo Maxa i Lisel zaczyna łączyć przyjaźń zarówno do siebie nawzajem jak też do literatury?

Jest to opowieść o wynikającym z okoliczności przyspieszonym procesie dorastania nastoletnich bohaterów tej historii, o przyjaźni, miłość i zaufaniu jak się okazuje możliwym także w trudnych czasach, ale również o podejmowanych na wiele rozmaitych sposobów próbach przetrwania bohaterów, którzy różnie się odnajdują w niespokojnych czasach, w których przyszło im żyć... Nie brak w niej również trudnych pożegnań, także tych dokonujących się już na zawsze...Chociaż autor porusza w swojej powieści tematy niezaprzeczalnie trudne mimo to czyta się ją jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Nawet objętość (496 stron) nie stanowi tutaj żadnej przeszkody?

Dodam jeszcze, iż 31 stycznia bieżącego roku na ekrany polskich kin weszła ekranizacja niniejszej powieści w reżyserii Briana Percivala według scenariusza Michaela Petroni?ego II.
W rolę Lisel wcieliła się natomiast Sophie Nélisse.

Powieść gorąco polecam i na pewno jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja to sięgnę po inne tytuły tego autora, natomiast ekranizacja wciąż jeszcze przede mną, więc póki co nie mam porównania i nie mogę się w żaden sposób odnieść :).

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

veroniqusia

  • 18-02-2014
  • 15:21

Nawet nie wiem od czego zacząć. Ostatni raz przeżyłam coś takiego, czytając "Gwiazd naszych wina" Johna Greena i jak na razie są to jedyne dwie pozycje, które zasługują na jedenastkę na moim blogu. Trudno ocenić, o czym tak właściwie jest ta książka. Najbardziej chyba oddaje to: jest o wszystkim. Niby jest tam II wojna światowa w tle, ale trudno nazwać tę pozycję wojenną. Miłości też mamy nie mało, ale romansem tego nazwać nie można. Przygodowa? Hm, nie lubię tego słowa. Zawsze kojarzy mi się z grupą dzieciaków, które znalazły skarb w piaskownicy. Obyczajowa? Powiedzmy. Mniejsza o kategorię tej książki, skupmy się na treści. Jest cudowna. A teraz może jakieś konkrety...


"DROBNA UWAGA: Na pewno umrzecie"

Styl i język jest unikatowy. Tylko Markus Zusak potrafi napisać książkę takim stylem i językiem. Nie da się od niej oderwać, czarny humor powoduje uśmiech na twarzy. Bohaterowie zachwycają. Mnie szczególnie podobali się: Rosa, Hans, Liesel, Frau Diller i Rudy, ale tak naprawdę to każdy bohater jest wspaniały. I co tu by jeszcze napisać, skoro moje palce wystukują tylko CUDOWNA? Nie da się zapomnieć tej książki. W trakcie akcji nienawidzi się i kocha autora jednocześnie. Cudo, cudo, cudo.

"OSTATNIA UWAGA: Czuję się prześladowany przez ludzi"

Ta książka jest wspaniała, rewelacyjna, genialna, cudowna, fantastyczna, arcydzieło. Całą fabułę mam cały czas w głowie i nieprędko o niej zapomnę, ba!, przez jakiś czas w ogóle nie byłam w stanie myśleć o niczym innym niż o perypetiach mieszkańców niemieckiego miasteczka i kłopotach Liesel Meminger.
"Najpierw kolory. Potem ludzie. Tak to widzę. A przynajmniej próbuję."

Złodziejka książek zajmuje zaszczytne miejsce na mojej półce i nigdy nie zapomnę tej powieści, a przeczytam ją po raz kolejny zapewne nie raz. Z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu, bo uważam, że każdy powinien ją przeczytać.

recenzja także na moim blogu: zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Jola

  • 2-05-2019
  • 22:19

Powieści, których akcja dzieje się w czasie II Wojny Światowej jest ogrom. Każda opowiada o czymś innym, jednak osią większości tego typu opowieści są właśnie tragiczne wydarzenia dziejące się w tym okresie oraz ich analiza.
Muszę przyznać, że po książce Markusa Zusaka nie spodziewałam się niczego nowego, oryginalnego, czegoś co jeszcze nie zostało opisane- bardzo się pomyliłam.
Odkrywamy w niej historię jedenastoletniej dziewczynki, Liesel, która z powodów politycznych zostaje rozdzielona z matką, po czym trafia pod opiekę dość specyficznej, niemieckiej rodziny. Na pierwszy rzut oka apodyktyczna przybrana matka i ,,papa o bardzo łagodnym uosobieniu to tylko mała część ciekawych osób żyjących w nowym otoczeniu bohaterki. Razem z nią oraz narratorem- Śmiercią (dokładnie tak- Śmiercią), obserwujemy świat u progu najbardziej tragicznej wojny z perspektywy ,,zwykłej rodziny. Wspólnie z bohaterami przeżywamy codzienne rozterki, problemy w szkole, pracy, na boisku, ale też te poważniejsze- związane z wszech obecnie panującą wojną.
Powieść australijskiego pisarza to dość obszerna pozycja, jednak czyta się ją bardzo płynnie i szybko. Podzielona jest na 10 części- każda z nich ,,obraca się wokół jednej z posiadanych przez Liesel książek, oraz wydarzeń z nią związanych, co w konsekwencji daje nam płynny i chronologiczny obraz.
To, co najbardziej urzekło mnie w ,,Złodziejce książek to prostota z jaką opisane zostały emocje bohaterów, zjawiska takie jak przyjaźń, miłość, strach, zaufanie. Mimo okoliczności, czytając książkę mogłam razem z postaciami przeżywać każdy problem czy radość, ponieważ napisana została w ,,ludzki sposób, przedstawia typowe również dla nas sprawy, które mieszkańcy małego miasteczka, mimo szalejącej wojny, mieć musieli. W końcu- powieść ukazuje nam również moc bezgranicznego oddania, przyjaźni czy miłości, co nawet w ciężkich czasach pomaga ludziom funkcjonować.
Na uwagę zasługuje również uczynienia narratorem opowieści Śmierci. Szczere mówiąc, pierwszy raz spotkałam się z takim zabiegiem.
Jej obecność na kartach powieści tylko dodała jej oryginalności, pozwoliła również na obserwację wydarzeń rozgrywających się w zupełnie różnych miejscach świata np. Rosji.
Podsumowując- to magiczna i bardzo pouczająca lektura- dla mnie strzał w dziesiątkę. Obawiam się jednak że nie każdemu spodobać się może opisywanie Wojny z perspektywy niemieckiej rodziny- nie mnie to jednak oceniać :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Anna Karowicz

  • 27-03-2017
  • 20:55

Książka, którą naprawdę warto przeczytać. Wciąga, jest lekka i jednocześnie ciekawa.

Odkrywamy w niej tajemniczy świat Barcelony i poznajemy Daniela Sempere - syna antykwariusza. Dzięki niemu przenosimy się również na Cmentarz Zapomnianych Książek, który ukrywa tysiące ksiąg w bezpiecznym miejscu. Daniel ma prawo wybrać tylko jedną książkę. Długo krąży miedzy półkami pełnymi książek, aż wybiera tytułowy "Cień wiatru" napisany przez Juliana Caraxa.
Odnalezienie tej książki rozbudza zainteresowanie Daniela Julianem Caraxem. Próbuje więc odnaleźć inne książki tego samego autora i dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Wydarzenie to staje się pierwszą kostką domina i zapoczątkowuje niebezpieczną i fascynującą przygodę.

Jakie tajemnice kryje przedwojenna Barcelona? Dlaczego Daniel nie może znaleźć żadnych informacji o autorze ukochanej książki? Te pytania nurtują czytelnika do ostatnich stron i powodują, że nie chce się odkładać książki na półkę.

Wszystkie trzy części połączone księgarnią Sempere zasługują na uwagę.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Paulina Kaleta

  • 6-06-2016
  • 09:57

W życiu Liesel Meminger zmienia się wszystko, kiedy trafia na ulicę Niebiańską do przybranych rodziców ? Hansa i Rosy. Zbliża się jednak wojna, więc nic już nie będzie takie samo. Wydawać by się mogło, że to Liesel jest główną bohaterką, ale nie dla mnie. Śmierć, która jest jednocześnie narratorem (brawa dla autora za taki pomysł!) wcale nie jest straszna, wręcz przeciwnie. To zabawna, dowcipna, czuła, ironiczna postać, która jest zmęczona pracą (bo ma jej przecież mnóstwo). Jest także myśląca, refleksyjna i ciągle obserwuje ludzi, aby w odpowiednim momencie złożyć na ich ustach pocałunek i zabrać na drugą stronę. W literaturze nie spotkałam się z takim wizerunkiem śmierci, który tutaj jest tak bardzo podobny do człowieka. I muszę Wam powiedzieć, że takiej śmierci raczej bym się nie bała ;) Podobało mi się także to, że Śmierć czasami wybiegała w przyszłość. Mogliśmy dowiedzieć się najpierw, że cos się stało, a potem dopowiadała szczegóły i dokładnie charakteryzowała zdarzenia. Hans ? przybrany ojciec Liesel, do którego zapałałam sympatią od pierwszych stron utworu. To on potrafił wzbudzić w niej zaufanie, to on nauczył ją czytać. Kochający, czuły, cierpliwy, pomocny, bezinteresowny. Ukrywał Żyda w piwnicy narażając życie swoje i swojej rodziny. A do tego przepięknie gra na akordeonie i muzyka ta nam towarzyszy bardzo często na kartach lektury. Rudy ? przyjaciel Liesel. Bardzo kibicowałam temu chłopcu. Do ostatniej strony łudziłam się, że kiedyś otrzyma tak bardzo upragniony pocałunek od Liesel. Niestety, nie miał ku temu okazji. Max ? Żyd, Hans i Rosa ukrywają w piwnicy. Z Liesel połączy go niezwykła przyjaźń i miłość do słowa. Autor miał bardzo trudne zadanie, ponieważ o wojnie zostały zapełnione niezliczone ilości stron. Jednak ukazał nam losy bohaterów w bardzo subtelny sposób. Pokazał też naród niemiecki jako zwykłych, cierpiących ludzi, a nie zbrodniarzy. Bo również niektórzy nienawidzili Hitlera, bali się go, złościli się na niego, pomagali innym, niewinnym osobom. Sami również cierpieli ogromną biedę, głód, z którym walczyli codziennie, bombardowania, zabieranie dzieci i mężów do wojska. Jestem niesamowicie szczęśliwa i wzruszona, ze trafiłam na tę książkę. Mimo że tematyka powinna być przygnębiająca i smutna, to ja wcale nie odniosłam takiego wrażenia. Może za sprawą Śmierci, która jest taka ludzka i taka bliska, bo przecież towarzyszy nam każdego dnia i czujemy jej oddech na szyi? Polecam tę przepiękną i niezwykłą opowieść o miłości i przyjaźni. Poruszającą i wzruszającą, balansującą na granicy życia i śmierci, przepełnioną czarnym humorem....

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

eli_za

  • 29-07-2014
  • 21:41

recenzja nagrodzona 5.00pkt

Powieść wyjątkowa, bo zostaje w pamięci na zawsze. Przede wszystkim ze względu na osobę narratora, niezwykłą, niespotykaną, fascynującą... Narratorem jest śmierć, śmierć z ludzką twarzą, na której pojawia się refleksja, troska i łza.
Poza tym znajdziemy w "Złodziejce książek" portrety psychologiczne Niemców z czasów II wojny światowej, którzy żyją w małym miasteczku przy ulicy zawierającej w nazwie niebo. Przeżywają wojnę i dramaty z nią związane, poznajemy ich relacje rodzinne, uczucia i dobre serca. Można ich naprawdę polubić, stać się częścią ich życia. Historia głównej bohaterki jest tylko pretekstem do rozważań o śmierci, dzieciach, rodzinie, stracie, miłości. I to nie tylko w czasach wojny. Zmusza czytelnika do refleksji o tym, co tu i teraz... Naprawdę niezwykła...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Monika Dachowska

nmonika123(at)gmail.com
  • 11-04-2010
  • 22:15

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Ilekroć ktoś wypowiada słowo WOJNA przed oczami mamy śmierć, ból, żołnierzy i bezsensowną walkę.
Nie ma nic prócz łez i krwi.
A może jednak COŚ jest...?
A nawet jeśli, to jak napisać książkę o wojnie, której nie mogą zrozumieć dorośli ludzie, dla dzieci? Jak przedstawić brutalny świat, tak żeby zrozumiały, a nie tak, żeby uciekły z krzykiem i przerażeniem? Myślimy, że mówiąc prawdę musimy zadać ból, ale może niekoniecznie. W końcu nawet w piekle żyli "ludzie". Odrobina człowieczeństwa kryła się w ludziach, których najmniej byśmy o to podejrzewali.
Po książkę Markusa Zusaka sięgnęłam z mieszaniną ciekawości i sceptycyzmu.
Główną bohaterką powieści jest Liesel Meminge. Poznajemy ją w hitlerowskich Niemczech, w przeddzień wybuchu II wojny światowej. To dziesięciolatka, która w tak okrutnym świecie potrafiła dostrzec też piękno. A wszystko to za sprawą książek, które kradła i czytała. Poznając inny świat zauważyła, że w tym, w którym ona żyje, też są jego elementy.
Co jednak sprawiło, że książka o znieczulicy i wojnie stała się doskonałą pozycją dla dzieci?
Może niezwykły talent pisarki autora, ale może też to, że narratorem była tu ... Śmierć. Obiektywny obserwator. Wcale nie zbulwersowany, wcale nie zły, a tylko odrobinę...zdziwiony i zmęczony. Dzięki uczynieniu Śmierci narratorem oswajamy się z tym zjawiskiem. W tym tkwi fenomen tej książki. Autor nie przedstawia odejścia bliskich osób jako coś tragicznego i niebezpiecznego. Smutnego, owszem. Ale daje powody, by dalej żyć.
Złodziejka Książek to wspaniała pozycja o przyjaźni i człowieczeństwie, w czasach, kiedy nikt nikogo by o to nie podejrzewał.
Ciekawa narracja oraz oryginalne przerywniki dodają książce uroku.
Książka po prostu mnie "ukradła".
Wojna z innego punktu widzenia (równie ważnego!) niesamowicie wciąga i daje do myślenia.
Bardzo piękna, wzruszająca i zaskakująca.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

mig@

bibliotekagim1(at)autograf.pl
  • 13-12-2009
  • 12:23

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Wojna niezmiennie kojarzy nam się ze zbrodnią, bólem, krwią... Czytamy kolejne powieści tematyczne lub książki popularnonaukowe, by wiedzieć więcej, poznać bliżej, zrozumieć. Tymczasem chyba nikt jeszcze nie spróbował narratorem książki o wojnie uczynić... Śmierć. Aż dziwne, że do tej pory nikt tego nie wymyślił, bo przecież to ona była wtedy wszechobecna i o wojnie, strachu, bólu, odchodzeniu wie naprawdę wszystko... Liesel, dziesięcioletnia dziewczynka mieszkająca w Monachium u rodziny zastępczej, poznaje tragedię wojny na swój dziecięcy sposób. Jej widzenie świata w tym trudnym dla znacznej części ludzkości momencie jest zupełnie inne, niż człowieka dorosłego. Jeszcze inne spojrzenie prezentuje nam sama Śmierć. Nie da się ukryć, że relacja narratorki jest zaskakująca i niejednokrotnie daje dużo do myślenia. Długo po przeczytaniu "Złodziejki..." myślałam o jej treści, o bohaterach, i niezwykłej narratorce. Jeśli chcesz zobaczyć wojnę z innego punktu widzenia, polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

george

  • 10-11-2009
  • 14:40

Książka Zusaka jest naprawdę niesamowitą, poruszającą lekturą... Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego, że zachwyci mnie aż do tego stopnia, no bo przecież ile to już było książek o wojnie, holokauście i śmierci? Na pewno sporo. Ale, o ile mi wiadomo, w żadnej z nich narratorem nie była śmierć, a bohaterką sympatyczna mała dziewczynka... Wszystko to jest u Zusaka, co sprawie, że książka jest tak niezwykła. A czyta się ją niemalże jak baśń. Polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

magnolia2

asia97531rojek(at)gmail.com
  • 4-11-2009
  • 11:12

To książka o śmierci, holocauście, czytaniu, dobrym naziście, przyjaźni. Porusza wiele tematów, ale każdy jest pokazany z punktu widzenia dziecka. Według mnie to piękna książka, swym stylem przypomina "małego księcia", bo mówi wiele prawd w prosty, ale celny sposób. Wzrusza i bawi. Jestem pod wielkim warzeniem.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

dilbert

  • 28-10-2009
  • 01:31

Nie płakałam na tej książce. Ale poruszyła we mnie jakieś emocjonalne struny. Wzruszyła mnie. W jakiś sposób poruszyła.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

catcora

  • 8-10-2009
  • 03:47

Bardzo bardzo bardzo poruszająca książka. Zryczałam się na niej strasznie. I długo nie mogłam się uspokoić.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

yvone

  • 30-09-2009
  • 13:15

Wzruszająca i poruszająca książka. Na szczęście pozbawiona banalnego patosu czy ckliwości. Jest ładną książką. Jest piękną opowieścią. I zostaje w człowieku na dłużej.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

meren re

  • 29-09-2009
  • 06:55

Przecudowna opowieść o człowieku. O marzeniach i dążeniu do nich. O przyjaźni. I o miłości. Wszelakiej. Cudowna baśń - mimo że narratorem jest śmierć. Szczerze polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

tonia

  • 22-09-2009
  • 10:36

Wspaniała książka. Momentami nie sposób powstrzymać łzy, naprawdę wzrusza. To książka, od której nie sposób się oderwać. Historia niemieckiego dziecka opowiedziana przez niezwykłego narratora, jakim jest Śmierć. Polecam każdemu.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

lena

  • 18-09-2009
  • 15:30

Złodziejka książek to pozycja wyjątkowa. Zusak postanowił w niej zmierzyć się z tematem opisanym i znanym każdemu z nas - z II wojną światową, a narratorem swojej opowieści uczynił śmierć. Jeden z recenzentów napisał kiedyś o tej książce, że przy takim połączeniu można spodziewać się kłopotów. Zusak jednak, wyszedł z tego starcia zwycięsko. Stworzył przepiękną, przejmującą opowieść o życiu, śmierci, człowieczeństwie i przyjaźni. Historię o tym, co jest w życiu najważniejsze. Tę książkę powinien przeczytać każdy. każdy, kto ma w sobie choć odrobinę wrażliwości. Jest piękna i niezwykle poruszająca. Gorąco polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

alina

  • 4-03-2008
  • 01:34

może nie recenzja, ale kilka slów na temat tego jak poruszająca jest ta ksiązka i o tym, że pozostawia czlowieka z pytaniami o to co najwazniejsze, wagę naszego czlowieczeństwa w ciezkich czasach, ppolecam!

Czy recenzja była pomocna?