ZAGINIONE WROTA - Orson Scott Card - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

ZAGINIONE WROTA (miękka)

książka

ZAGINIONE WROTA - opis produktu:

  Dan North wychowuje się w wielkim starym domu zamieszkałym przez tuziny kuzynów, ciotek i wujków, nad którymi władzę sprawuje jego ojciec. Gniazdo rodzinne Northów znajduje się na odludziu w górach zachodniej Wirginii, daleko od miasta, daleko od szkół, daleko od innych ludzi. Mieści się w nim sekretna biblioteka, a w niej książki napisane w tajemniczym języku - od chłopca i jego kuzynów oczekuje się, by biegle go opanowali. Danny od małego dostrzega, że nie jest taki jak reszta jego rodziny. W czasie gdy kuzyni uczą się powoływać do życia leśne duszki, golemy, trolle, wilkołaki, i inne podobne cuda, Danny martwi się, że sam nigdy nie odkryje w sobie żadnego talentu...
  Rodzina Northów to klan magów przebywający na wygnaniu w naszym świecie. Żyją oni w stanie kruchego rozejmu z innymi klanami, do czasu gdy narodziny Dana rozniecają na nowo płomień wojny. Danny jest bowiem pierwszym od tysiąca lat magiem wrót, które bronią rodzinie Northów i jej wrogom dostępu do wspólnej ojczyzny, świata Westil. Niestety chłopiec nie zdaje sobie sprawy z wielu spraw. A to może doprowadzić Northów do katastrofy...


Orson Scott Card (ur. 1951) - Jeden z najbardziej popularnych autorów gatunku science fiction. Debiutował w wieku 26 lat opowiadaniem "Gra Endera", które zostało później rozbudowane do rozmiarów powieści. Zarówno "Gra Endera", jak i drugi tom cyklu, "Mówca Umarłych", zdobyły obie najważniejsze nagrody SF - Hugo i Nebulę. Także kolejne tomy ("Ksenocyd" i "Dzieci Umysłu") cieszą się ogromną popularnością. Oprócz cyklu o Enderze Card napisał wiele powieści i opowiadań. Do jego najsłynniejszych utworów należą: cykl o Alvinie Stwórcy: "Glizdawce", "Wołanie Ziemi" oraz Badacze czasu - odkupienie Krzysztofa Kolumba. W twórczości Carda ogromną rolę odgrywa wyznawana przez niego religia mesjanistyczna.

Tytuł oryginału: The Lost Gate
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz

Książka ZAGINIONE WROTA pochodzi z wydawnictwa Prószyński i S-ka. Autorem książki jest Orson Scott Card. Należy do gatunków: dla dzieci i młodzieży, literatura przygodowa, fantastyka, fantasy. Książka ZAGINIONE WROTA liczy 448 stron. Jej wymiary to 140x200. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-46% Bestseller Słońce w mroku
Słońce w mroku twarda 29,64 zł 54.89
Dodaj do koszyka
-36% Zapowiedź Wiedźmin Tom 1-9 Bestseller Wiedźmin Tom 1-9
Wiedźmin Tom 1-9 Komplet pakiet 272,13 zł 425.20
Dodaj do koszyka
-28% Bestseller Rządy wilków
Rządy wilków twarda 35,28 zł 49.00
Dodaj do koszyka
-28% Bestseller Odprysk Świtu

Orson Scott Card - przeczytaj też

-22%
-22%
Ojciec wrót miękka 31,05 zł 39.81
Dodaj do koszyka
-22%
Płomień serca miękka 29,57 zł 37.91
Dodaj do koszyka
-22%
Ruiny seria Pathfinder #2 miękka 27,24 zł 34.91
Dodaj do koszyka
-22%
Teatr Cieni Saga Cienia, tom 3 miękka 27,24 zł 34.91
Dodaj do koszyka

RECENZJE - Książka - ZAGINIONE WROTA

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.3/5 ( 4 oceny )
  • 5
    1
  • 4
    3
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Świetny duet - dojrzałość i młodość w powieści fan

ilość recenzji:232

brak oceny 4-05-2014 07:20

Orson Scott Card to autor, którego poznałam w czasach, gdy Wydawnictwo "Prószyński" nie miało jeszcze własnej strony internetowej. W ogóle nikt nie miał. Prawie nikt. Swoje książki "Prószyński" propagował poprzez rozsyłanie do swoich wiernych czytelników kilkunastostronnicowych (papierowych :-)) katalogów, zawierających kilkadziesiąt pozycji. Zawsze gdzieś na środku swoje miejsce znajdowała seria Fantastyki, w której twórczość Carda była koronna. Prachetta też. Tak poznałam sagę o Enderze, losy Alwina Stwórcy i historię Glizdawców. Od wtedy czasu minęło sporo, a ja na widok twórczości Carda pod egidą Prószyńskiego niezmiennie skaczę z radości. Wiedziałam, że "Zaginione wrota" pochłonę niczym ciepłe bułeczki.
Klan Northów to rodzina, której członkowie są magami. Żyją między nami (suszłakami) jednak kryją się ze swoimi zdolnościami. Każdy z nich posiada określoną umiejętność; mamy maga wiatru, przyjaciela ptaków... każdy z nich potrafi też tworzyć klanty czyli kopie samych siebie. Danny jest drekką (osobnikiem pozbawionym magii) - tak się przynajmniej wszystkim wydaje. Nie potrafi tworzyć klantów przez co jest przez rówieśników traktowany jako mniej wartościowy członek rodziny. Nikt nie przypuszcza, że Danny nie potrafi tworzyć klantów ponieważ jest magiem wrót - najpotężniejszym z magów. Jego magia pozwala mu tworzyć wrota, dzięki którym może przemieszczać się pomiędzy dowolnymi miejscami na ziemi. Co więcej - może też stworzyć Wielkie wrota łączące świat ludzi z Westilem będącym światem równoległym. Problem w tym, że pojawienie się Maga wrót oznacza dla Dannego śmierć. Od lat bowiem magowie wrót są zabijani aby nie doprowadzić do wojny między rodami. Danny ucieka więc w świat suszłaków i próbuje tam - z lepszym lub gorszym skutkiem przetrwać. Świat ten nie jest łatwy - pełny oszustw, krętactw i zależności niezbyt zrozumiałych dla Dannego. Do tego wszystkiego chłopak musi poradzić sobie z magią. Nie ma nauczycieli dla maga wrót (wszyscy zostali zabici) więc Danny uczy się swojej magii metodą prób i błędów.
Równolegle poznajemy losy Kluchy - chłopca "zrodzonego"z drzewa posiadającego niezwykłe umiejętności. Żyje w świecie królewskich intryg i ciągłej walki o tron i przetrwanie. Co łączy Dannego i Kluchę?
Powieść jest nieprzeciętnie dojrzała. Nie wiem, czy powodem tego jest wiek autora, który mógłby być dziadkiem głównego bohatera, czy też przejścia, którymi uraczyło autora życie. Dość powiedzieć, że "zaginione wrota" są pełne alegorii, dwuznaczności i odniesień do mitologii i historii naszej planety. Mitologie rzymskie, greckie i wszelkie inne są bardzo ważnym elementem powieści. Co więcej - autor rzuca wyzwanie boskim postaciom z tamtych czasów zrzucając je brutalnie z piedestału. Pomysł wrót również ma przynajmniej dla mnie) dwojakie znaczenie. Któż by nie chciał móc przenosić się z miejsca na miejsce przez wrota, które dodatkowo leczą? Boskie umiejętności, cuda, uzdrawianie... to marzenia ludzkości od zawsze.
Historia Dannyego jest nie tylko bardzo dojrzała. To po prostu świetna bajka dla nastolatków. Młodszy czytelnik nie będzie się tu dopatrywał drugiego dna. Odkryje ciekawą, magiczną i pomysłowo przedstawioną historię nastolatka, który obok zwykłych problemów charakterystycznych dla tego wieku ma jeszcze problem z magicznymi umiejętnościami. Znajdziemy tu też trudne tematy: problem pedofilii, prostytucji, czy też zmagania młodych ludzi z pojęciem dobra i zła.
Najważniejsze jest jednak to, że świat Dannyego pochłania czytelnika bez względu na wiek. Dlatego mili moi do czytania!

Czy recenzja była pomocna?

Alannada

ilość recenzji:35612

brak oceny 6-06-2012 23:11

Gdy zobaczyłam w zapowiedziach wydawniczych, że w Polsce nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka pojawią się Zaginione wrota autorstwa Orsona Scotta Carda po prostu poczułam, że muszę tę powieść dopaść i przeczytać. Tak też się stało, więc dziś podzielę się z Wami moimi wrażeniami dotyczącymi tejże książki.
Danny North, bohater Zaginionych wrót, był zwyczajnym chłopcem. Może miał talent do nauki, szczególnie języków obcych, może był psotnikiem, ale był najzwyklejszym nastolatkiem. Z tym, że osada, w której przyszło mu spędzać żywot, do normalnych nie należała. Czary, klanty i strażnicze drzewa były dla Dannyego tak samo zwyczajne, jak dla nas ozdobne krzaczki w ogródkach i telefony komórkowe.
Magowie i maginie będący rodziną Dannyego, to nie kto inny, a potomkowie przybyszów z Westilu, innego świata. Na Ziemi, po przekroczeniu magicznych Wielkich Wrót, stali się bogami czczonymi przez ludzi.
Sielanka owa trwała do dnia, gdy Loki, mag wrót z rodu Northów zatrzasnął wszystkie wrota, także te na Westil. Pozbawieni możliwości powiększenia swej mocy westilianie uwięzieni na Ziemi, poprzysięgli nigdy nie dopuścić do narodzin kolejnego maga wrót i zgładzić każdego, u którego pojawi się taki dar.
Danny, którego powszechnie uważano za osobę pozbawioną jakiejkolwiek magii, z przerażeniem odkrył, że ma w sobie magię wrót.
Chłopiec został zmuszony do opuszczenia rodzinnej osady i ucieczki na ziemie zwykłych ludzi. Tam musiał nie tylko poznać i rozwinąć swój dar, ale też uciec przed rodzinami poszukującymi go i pragnącymi go zabić lub wykorzystać w walce o dominację.
Równocześnie na Westilu możemy poznać innego bohatera, tajemniczego Człowieka w Drzewie, który oswobodził się z więzienia. Milczący chłopak, który zawędrował do królewskiego zamku i został kuchcikiem Kluchą. Opowieść o jego losach okazała się chwilami bardziej wciągająca niż losy Dannyego.
Card wykreował świat podobny do naszego we wszystkim, prócz jednego drobnego szczegółu. Bogowie, w których wierzyła ludzkość od wieków, okazali się nie być postaciami z mitów, legend i sag, lecz żywymi istotami, do tego wielce podobnymi do ludzi.
Pochodzący z Westilu, innego, magicznego świata, magowie i maginie na Ziemi okazali się być istotami o niezrównanej mocy i potędze. Jednakże wśród nich pojawił się ktoś, kto uznał za stosowne pozbawić ich dostępu do źródła ich siły. Z czasem potomkowie bogów stawali się coraz słabsi. Mimo to nadal mieli w pogardzie ludzi uważając się za o wiele lepszych od nich. Także między samymi rodzinami trwały odwieczne wojny i waśnie.
Podobał mi się system magii i nomenklatura związana z poszczególnymi gałęziami sztuki magicznej oraz tym, jak potężni byli poszczególni członkowie rodzin. Fajną zabawą było odszyfrowywanie ich znaczeń i zastanawianie się, czy Brat Fali mógłby zmierzyć się w walce z magiem wiatru czy Przyjacielem Łąk. Sama magia wrót była fascynująca i sprawiała, że miałam masę pytań, na które odpowiedzi poznawałam wraz z Dannym.
Danny, jak wszyscy magowie wrót, okazał się wrednym typkiem, ale przy tym był całkiem zaradny i potrafił być miłym i ujmującym młodym człowiekiem. Po opuszczeniu rodzinnej osady radził sobie różnie, zadając się z włóczęgami i złodziejami, ale kierując się swoim własnym poczuciem tego, co dobre, a co złe. Klucha łatwiej wkradł się do mojego serca i zagościł tam na dłużej, choć i on potrafił być psotny. Także inni bohaterowie byli ciekawymi personami, relacje i interakcje między postaciami powieści były równie ciekawe jak sama fabuła.
Warto też wspomnieć o wspaniałej okładce - tajemniczej, nieco mrocznej i magicznej. Doskonale odwzorowuje zawartość i świetnie się prezentuje.
Czy polecam? Polecam! Polecam gorąco, bardzo gorąco. Orson Scott Card to nazwisko, które gwarantuje książkę na poziomie, bawi, uczy i dostarcza wrażeń równie mocnych jak poranna kawa. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy przygód Dannyego i jego przyjaciół oraz dalsze dzieje Kluchy. Sięgnijcie po Zaginione wrota i dajcie się porwać w świat tak bogaty, wciągający i fascynujący jak pudełko czekoladek.

(http://luincaerherbata.blogspot.com/2012/06/136-zaginione-wrota-orson-scott-card.html)

Czy recenzja była pomocna?