U złotego źródła - Stefania Wortman - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

U złotego źródła

Baśnie polskie

książka

  • Wydawnictwo Nasza Księgarnia
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 248
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 3 - 5 dni + czas dostawy
  • Dostępność Ostatnie sztuki u dostawcy
    Ostatnie sztuki produktu u dostawcy.
    Spróbujemy go dla Ciebie sprowadzić.
    W przypadku braku tej pozycji, zamówienie zostanie zrealizowane bez niej.

U złotego źródła, Baśnie polskie - opis produktu:

Jest to wybór najpiękniejszych polskich baśni dokonany przez Stefanię Wortman. Znalazły się w nim między innymi baśnie: `Kwiat paproci`, `O dwunastu Miesiącach`, `Siostra siedmiu kruków`, `Szewczyk Dratewka`, `Czerwony żupan`.
Przedział wiekowy: 6-10 lat

Książka U złotego źródła Baśnie polskie, pochodzi z wydawnictwa Nasza Księgarnia. Autorem książki jest Stefania Wortman. Należy do gatunków: dla dzieci i młodzieży, baśnie. Książka U złotego źródła liczy 248 stron. Jej wymiary to 140x205.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-10% Bestseller Kraina Nadziei
Kraina Nadziei twarda 35,91 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-35% Bestseller Krew i miód
Krew i miód Gołąb i wąż Tom 2 miękka 25,94 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-35% Bestseller Muminki zebrane
Muminki zebrane Tom 2 twarda 51,94 zł 79.91
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
U złotego źródła, Baśnie polskie

4.6/5 ( 14 ocen )
  • 5
    12
  • 4
    0
  • 3
    1
  • 2
    1
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Halinka

courtney_love(at)op.pl 28-03-2008 22:43

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Pamiętam chwilę, kiedy mama podsunęła mi ową książeczkę. Wzięłam ją do ręki z miną wielce lekceważącą, wpatrywałam czas długi w okładkę, wzdychałam i odkładałam na półkę, by księgę pokryła pierzyna kurzu. Jakoś się jednak stało, że któregoś dnia ni z tego, ni z owego zaczęłam czytać… Baśnie tak mnie pochłonęły, że zapomniałam o bożym świecie! Pochłonęły w całości tak, jak to tylko w bajkach pochłaniają. Cudownym sposobem przeniosłam się w świat wykreowany przez owe podania i legendy, byłam siostrą dwunastu miesięcy, wytrwałą poszukiwaczką kwiatu paproci i jednocześnie wiejską dziewczyną wabioną przez wodnika. Śniłam w nocy, czasami podczas dnia łapałam się na rozmyślaniu o przeczytanych historiach. Moje sceptyczne podejście rozpłynęło się, uciekło w czerwonych trzewiczkach za siedem gór i siedem lasów. Mam wrażenie, że szybko nie wróci.
W baśniowym łatwo się zakochać, nie sposób przejść obok niego obojętnie. W każdym z nas jest coś z dziecka, owo dziecko trzeba wydobyć z siebie, póki nie jest za późno. Póki zmarszczki nie staną się pretekstem do zaprzestania poszukiwań. Bzdurą jest, że baśnie przeznaczone dzieciom tylko, na wyłączność – baśnie są dla wszystkich! Każda jest swoistą parabolą, podana ze smaczkiem, przyprawioną raz po góralsku, innym razem po kaszubsku. Chłońmy te opowieści, póki jeszcze nie przytłoczyły je masowo wytwarzane seriale, póki lud nie rumieni się z ich powodu, póki zdobią jeszcze księgarniane półki.
Gawędziarzom, babciom, wnuczkom, policjantom i strażakom – smacznego!

Czy recenzja była pomocna?