Skazane na potępienie / Ewa Ornacka 31,67 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

Skazane na potępienie (miękka)

Wstrząsająca opowieść z najcięższego w Polsce więzienia dla kobiet

książka

  • Wydawnictwo REBIS
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 304
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Skazane na potępienie, Wstrząsająca opowieść z najcięższego w Polsce więzienia dla kobiet - opis produktu:

Świat kobiet po tamtej stronie krat nie jest taki, jak go sobie dotąd wyobrażaliśmy.

Zakład Karny nr 1 dla Kobiet w Grudziądzu jest jak Alcatraz. Jego mury skrywają tajemnice, które zwykle nie przedostają się do świata ludzi wolnych. Wiele spośród osadzonych tam kobiet znamy z pierwszych stron gazet. Jaki los spotkał za więziennymi murami matkę małej Madzi z Sosnowca czy siostrę Bernadettę ze zgromadzenia boromeuszek? Jak traktowane są `dziecioboje` i czy to dobrze być `księżniczką na zamku`? Co to znaczy trafić na `dźwięki` lub do `świńskiego transportu`? Czy za kratami możliwe są burzliwe romanse i seks?

Więzienia dla kobiet to w naszej literaturze faktu teren wciąż nieodkryty. Teraz mamy okazję przyjrzeć się mu z bliska. Narratorką najnowszej książki Ewy Ornackiej i jej rozmówczynią jest skazana prawniczka, która niegdyś wydawała wyroki w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, a potem sama trafiła do więzienia.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: literatura faktu i reportaż
  • Wydawnictwo: REBIS
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 130x200
  • Ilość stron: 304
  • ISBN: 978-83-8062-371-2
  • Wprowadzono: 06.05.2018

Ewa Ornacka - przeczytaj też

Kombinat zbrodni

Ewa Ornacka

miękka
34,82 zł
  • -9%
NOWY ALFABET MAFII

Piotr Pytlakowski

miękka
40,75 zł 44.78
  • -39%
Zrozumieć zbrodnię

Ewa Ornacka

miękka
23,06 zł 37.80

Zobacz również

  • RRecenzje
  • Książka
  • Skazane na potępienie, Wstrząsająca opowieść z najcięższego w Polsce więzienia dla kobiet
4.4/5 ( 29 ocen )
    5
    22
    4
    1
    3
    3
    2
    3
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny
  • 1-01-2019
  • 12:56

Ewa Ornacka jest jedną z moich ulubionych autorek, jeśli chodzi o reportaże ze świata przestępczego. Mafie, przestępcy, więzienie czy śledztwa to tematy, po których porusza się bez najmniejszych problemów. Szanuję ją za dogłębną analizę faktów, wywiady i bezstronność. Kocham za odwagę. Nie boi się poruszania trudnych tematów, rozmów i zaglądania tam, gdzie większość z nas nie chce sięgać nawet myślami. Tym razem wraz ze skazaną Beatą Krygier odkryła przed nami prawdziwy świat zza więziennych krat. Była radczyni prawna w pewnym momencie wylądowała po drugiej stronie. Najpierw pracowała w Gryficach, potem prowadziła własną kancelarię. Dopiero otwarcie apteki wywróciło jej życie do góry nogami.

Nie jedna osoba myśli sobie: Więzienie. A co to jest? Luksus. My, podatnicy płacimy, a skazani mają ciepłe łóżeczko, jedzonko i telewizor. Nawet leczenie bez kolejki. Spacerek, choć pod wydział to też jest. Żyć nie umierać.

Ja jestem jedną z tych osób i po przeczytaniu tej książki zmienię zdanie tylko trochę. Nie zawsze mają luksus i ciepło. A na własne bezpieczeństwo muszą uważać dniem i nocą. Tyle że wiadomo, że niewinny (z wyjątkami) do więzienia nie idzie. Chciałabym powiedzieć, że mają to na co zasłużyli, ale zbyt duża ilość osadzonych po skazaniu ma się lepiej niż przed. Ci nieliczni niewinni czy skazani za własną naiwność to historia osobna. Jak powiedziała Beata: przez własną głupotę odsiaduje wyrok. Dziś, choć minęło już wiele lat, to chyba tylko dzięki obietnicy ograniczonego zaufania wobec innych może powiedzieć, że żyje.

A jednak tak wiele osób, które zasługują na niewyobrażalne kary dopiero tam, za kratami czuje, że żyje. O nic się nie muszą martwić, a ich sława z zza murów robi swoje. Inni wolą się do nich nie zbliżać, nie pytać, nie podpadać. Wolą takich unikać.

?Początek tego świata rozpoczyna się za bramą. Dalej są już tylko mury, zasieki i kraty w oknach. [?] Zło i dobro skupia się tam jak w soczewce. Szybciej niż gdziekolwiek indziej traci się dotychczasową tożsamość i buduje nową, uczy odróżniać wrogów od przyjaciół. Człowiek, który trafia tam po raz pierwszy, jest jak rozbitek nieumiejący pływać. Rzucony na głęboką wodę albo przeżyje, albo utonie.? *

Praktycznie wszystko dzieje się w Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu. Więzienie nazywane polskim Alcatraz, są jednym z najpilniej strzeżonym zakładem dla kobiet na terenie Polski. Teoretycznie przeznaczony jest dla tych najgorszych, najniebezpieczniejszych pań. A jednak nie jest to regułą. Beata Krygier, choć nie zabiła i nie dokonała żadnego ciężkiego przewinienia trafiła właśnie tam. Dla wielu osób pracujących w tym zakładzie był to szok. Same pozytywne opinie, pochwały czy tak zwane wnioski nagrodowe.

Beata odkryła przed nami praktycznie całą swoją historię. Od życia sprzed krat do momentu trafienia do aresztu, aż po zmianę zakładu karnego na ten ostateczny. A także jakże wyczekiwany koniec wyroku. Pokazała te lepsze, jak i te gorsze momenty życia zarówno przed, jak i w trakcie odsiadki. Opowiadając własną historię ukazała losy innych kobiet. Tych, które jej pomogły przeżyć w więziennych murach, ale też takich, które nie wahały się zrobić jej krzywdę wyczuwając w niej słabą istotę. I tak poznajemy częściowe losy matki małej Madzi z Sosnowca czy siostry Bernadetty ze zgromadzenia boromeuszek z Zabrza. Są narkomanki, morderczynie, oszustki. Jedne żałują swej postawy, inne mając szansę nic by nie zmieniły w swoim życiu.

* - cytat z ?Skazane na potępienie? Ewa Ornacka, str. 5-6

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 28-06-2018
  • 08:47

Los bywa przewrotny. Czasami śmieje się nam prosto w twarz, ucierając nosa w sytuacji, w której nigdy byśmy się tego nie spodziewali. Sama momentami odczuwam, jakby ktoś z boku przyglądał się mojemu postępowaniu i od czasu do czasu rzucał kłodę pod nogi ot tak, żeby sprawdzić, czy utrzymam się w pionie, czy też dam się przygnieść. Nie jestem chojrakiem. Czasem runę jak długa i nie podnoszę się przez dłuższy czas. Bywa, że od razu wstaję, otrzepuję ręce, wypinam pierś do przodu i udaję, że nic się nie stało. Człowiekowi trudno przyznać się do porażki. Jednak, jeśli istnieje możliwość, żeby coś poprawić, to czemu tego nie zrobić?

Beata Krygier trafiła do więzienia dla kobiet w Grudziądzu wskutek wyroku za oszustwa. Kobieta z tak zwanego dobrego domu, absolwentka prawa, przez pewien czas asesor sądowy trafia za kratki ? to dopiero sensacja! Wśród oskarżonych o najokrutniejsze morderstwa i wielomilionowe kradzieże stara się przetrwać, szukając swojego miejsca w grupie więźniarek i próbując nie robić niczego wbrew sobie, a jednocześnie nie narazić swojego życia. To właśnie ona zostaje wybrana na narratorkę najnowszej książki Ewy Ornackiej Skazane na potępienie. Oczami byłej pani asesor oglądamy wnętrza więzienia w Grudziądzu oraz Kamieniu Pomorskim, za jej pośrednictwem poznajemy osadzone tam kobiety i ich historie. Właściwie niektóre z nich są nam doskonale znane z mediów ? śmierć małej Madzi z Sosnowca, afera z Amber Gold, pranie brudnych pieniędzy w SKOK Wołomin czy maltretowanie dzieci przez słynną boromeuszkę, siostrę Bernadettę. Od autorki dostajemy wsparcie w postaci wycinków prasowych, które przypominają o wydarzeniach. Główne bohaterki tych spraw poznajemy z punktu widzenia współosadzonej, kobiety, która miała z nimi styczność na co dzień. Pomyli się jednak ten, kto wysunie na tej podstawie wniosek, że to kolejna opowieść o ciemnej stronie polskiego więziennictwa. W tym kontekście ten reportaż jest bardzo nietypowy. Podczas lektury Skazanych na potępienie odnosiłam wrażenie, jakbym czytała powieść, historię pogrążonej kobiety, która zostaje zmuszona do przejścia na tak zwaną drugą stronę i stara się zrobić wszystko, by przeżyć. W moim odczuciu Ornacka tak pokierowała swoją rozmówczynią, że efektem ich współpracy jest opowieść o kobiecej solidarności i przyjaźni, o próbie zrozumienia i akceptacji, o dawaniu szansy. Nie ma jednak tutaj miejsca na współczucie dla winnych najgorszych przestępstw. Bardzo zapadła mi w pamięć historia Anny, odsiadującej wyrok dwudziestu pięciu lat za zabicie własnego męża, który regularnie, przez wiele lat znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Nawet przez myśl nie przeszło jej ubiegać się o warunkowe zwolnienie ? chciała swą karę odbyć w całości, bowiem czuła się winna temu, że odebrała swojemu dziecku ojca. Wzruszyłam się. Możecie mnie za to zlinczować.

Jak widzicie książka Skazane na potępienie, mimo że daleko jej do ckliwego romansu, gwarantuje całą paletę emocji ? od wściekłości i strachu, przez współczucie, aż do prawdziwego wzruszenia. Zdziwieni? Uwierzcie, kilkakrotnie czułam ten specyficzny ucisk w gardle, który pojawia się, gdy muszę powstrzymywać łzy. Może mam zbyt miękki tyłek, nie wiem. Ale tym, którzy szukają sensacji, powiem, że będą mieli jej tu wystarczająco. Poszukujący wiedzy o funkcjonowaniu więzień poszerzą swoją wiedzę nie tylko o schematy, ale przede wszystkim o realia. A osobliwe poczucie, że ta książka jest więcej warta niż jakakolwiek inna będzie stanowiło wartość dodaną ? dla mnie najważniejszą, decydującą o tym, że uważam tę książkę za idealną.

Na koniec kilka słów o samej Beacie Krygier. Ktoś zapyta, czy naprawdę wierzę w jej niewinność? Historia naszej narratorki zostaje opowiedziana na ostatnich stronach i nie przekonuje mnie do końca, ale kim ja jestem, żeby decydować o prawdzie? Czytając o więźniarkach, żadnej nie oceniałam, więc dlaczego miałabym to robić wobec niej? Każdej wymierzono karę więzienia ? mnie nic już do tego. Ornacka tak skonstruowała tę książkę, że zabawa w sędziego i kata zupełnie nie jest potrzebna. Stworzyła reportaż, który przeszywa na wskroś w zupełnie innym wymiarze. Poznajcie go. Ta książka jest inna niż wszystkie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 25-05-2018
  • 10:07

Ta książka ma jedyną wadę. Kończy się ! Czytałam i nie mogłam się oderwać. Dawkowałam sobie,żeby wystarczyła na trzy dni, po mnie już czytają koleżanki.
Pięknie napisane, bo prosto, absolutnie styl reporterski, prawie że chłodnym okiem. Autorka odkryła przed publicznością tajemnice więzienia, damskiego więzienia. Książka podzielona tematycznie na rozdziały. Nie wiem, który był ciekawszy.
Bez zbędnej ideologii i patosu.
Odjechałam myślami do potworności jaką jest więzienie szczególnie w obliczu ostatnich wydarzeń, które pokazują jak można tam trafić będąc niewinnym.
Jednocześnie to balsam na duszę bo przyznaję,że mało we mnie człowieczeństwa kiedy czytam o kobietach które zabiły swoje dzieci lub skrzywdziły je w inny okrutny sposób.
No i rodzynki, czyli więźniarki, o których czytaliśmy w przeciągu ostatnich kilku lat w prasie.
To mój najlepszy zakup w tym roku.

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 39.81 zł
    23.49 zł

    Katarzyna Borowska i Anna Matusiak-Rześniowiecka pojawiły się w warszawskim więzieniu, żeby wysłuchać historii osadzonych tam kobiet. Dwanaście dziewczyn z Grochowa, więźniarek, zgodziło się opowiedzieć im swoje historie, bo jak same mówią: `może ich niełatwe życie posłuży komuś za przestrogę, może...

  • Wrzesień 1939 roku był dla wielu gwiazd polskiego filmu przedwojennego ostatnim aktem w ich karierze. W obliczu zupełnie nowej dramatycznej rzeczywistości niemało artystów zdecydowało się na emigrację. Tam zderzyli się z prozą życia, daleką od tej w przedwojennej Polsce. Niestety, niemal wszyscy...

  • Komiksowe wspomnienia z czasów II wojny światowej. Niezwykły pamiętnik opowiadający historię ucieczki i przeżycia matki i córki. Matka Katin, Esther Levy opiekuje się dwuletnią Miriam w okupowanym przez nazistów Budapeszcie. Zmuszone do ucieczki z miasta trafiają do - z pozoru - idyllicznej wsi....

  • Katarzyna Borowska i Anna Matusiak-Rześniowiecka pojawiły się w warszawskim więzieniu, żeby wysłuchać historii osadzonych tam kobiet. Dwanaście dziewczyn z Grochowa, więźniarek, zgodziło się opowiedzieć im swoje historie, bo jak same mówią: może ich niełatwe życie posłuży komuś za przestrogę, może...

  • Katarzyna Borowska i Anna Matusiak-Rześniowiecka pojawiły się w warszawskim więzieniu, żeby wysłuchać historii osadzonych tam kobiet.  Dwanaście dziewczyn z Grochowa, więźniarek, zgodziło się opowiedzieć im swoje historie, bo jak same mówią: może ich niełatwe życie posłuży komuś za przestrogę, może...

  • Wrzesień 1939 roku był dla wielu gwiazd polskiego filmu przedwojennego ostatnim aktem w ich karierze. W obliczu zupełnie nowej dramatycznej rzeczywistości niemało artystów zdecydowało się na emigrację. Tam zderzyli się z prozą życia, daleką od tej w przedwojennej Polsce. Niestety, niemal wszyscy...